Gość: t.
IP: *.c201.msk.pl
22.11.11, 11:01
Witam, dziś byłam na konkursie w WUP i jestem zbulwersowana a nawet wściekła. Juz opisuje całą sytuacje.A więc tak czekamy na test z wiedzy, wszyscy mają lekki stresik, oprócz pannicy która słodko sobie dyskutuje z pracownicą urzędu, żarciki trele morele. Pojawia się pierwsza myśl -USTAWKA. Później każy pokazuje komisji dowód osobisty oprócz tej dziewczyny, komisja po prostu ją zna.I ciekawa jest czy ta dziewczyna dostanie tą pracę. Dlaczego wy z ludzi robice kompletnych idiotów??Tracimy pieniądze na dojazdy, na nauke tych ustaw tylko po to żeby jakaś pannica z tatuażem na szyi dostała tą posadę po znajomości. Mało tego żeby przynajmniej udawała że nikogo nie zna , a tu oficjalnie na cały korytarz śmieszki, może śmieją się z nas(uczestników konkursu)?że chcemy uczciwie zdobyć pracę. A tu już dawno pozamiatane.