prawdziwygreenparamecium
15.12.11, 09:18
Pracowałem w dziale technicznym w pewnej firmie przez rok. W kontrakcie miałem zapisane, że podróże krajowe i zagraniczne mają mi zając 60% czasu pracy. W efekcie np nie było mnie w domu 16-18 dni. Ze względu na moje dobre relacje z klientami zostałem przeniesiony do sprzedaży gdzie nagle okazało się, że mam podróżować 80% czasu, a w sobotę i niedzielę się doszkalać, nie mogę również odmawiać podróży w weekendy i MUSZĘ być na każdym party organizowanym w firmie. Kiedy powiedziałem, że mam dziecko i chciałbym się jednak trochę zająć jego wychowaniem dowiedziałem się, że mam grubą czerwoną kreską odgraniczyć życie prywatne od zawodowego. Czy to jest normalne, czy Wy też tak ciągniecie? Jak sobie radzicie? Jakim kosztem się to odbywa. Mam dylemat i chciałbym to wszystko rzucić w cholerę.