Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      praca w sprzedaży

    15.12.11, 09:18
    Pracowałem w dziale technicznym w pewnej firmie przez rok. W kontrakcie miałem zapisane, że podróże krajowe i zagraniczne mają mi zając 60% czasu pracy. W efekcie np nie było mnie w domu 16-18 dni. Ze względu na moje dobre relacje z klientami zostałem przeniesiony do sprzedaży gdzie nagle okazało się, że mam podróżować 80% czasu, a w sobotę i niedzielę się doszkalać, nie mogę również odmawiać podróży w weekendy i MUSZĘ być na każdym party organizowanym w firmie. Kiedy powiedziałem, że mam dziecko i chciałbym się jednak trochę zająć jego wychowaniem dowiedziałem się, że mam grubą czerwoną kreską odgraniczyć życie prywatne od zawodowego. Czy to jest normalne, czy Wy też tak ciągniecie? Jak sobie radzicie? Jakim kosztem się to odbywa. Mam dylemat i chciałbym to wszystko rzucić w cholerę.
      • charade Re: praca w sprzedaży 15.12.11, 16:33
        Jeśli dostajesz za to dobre pieniądze (powiedzmy 6 tys. netto wzwyż), jeśli np. średnią krajową - zgroza. Jeśli to drugie - szukaj innej pracy, ale na pewno nie rzucaj tej pochopnie. Rynek pracy jest teraz dziwny i łatwo można się ostać z ręką w nocniku.

        Swoja drogą, to przegina ostro ta Twoja firma. Pomijam już dziecko, pewnie ze względu na to, że jesteś facetem, uważają, że nie musisz go tak często widywać, od tego jest matka <sarkazm>. Tylko przy takim tempie roboty można wyzionąć ducha na karoshi. Dziwne, że niektóre firmy nie biorą pod uwagę tego, że człowiek ma jednak ograniczone możliwości. Pracownik wykończony, nie widujący członków najbliższej rodziny to pracownik mniej wydajny i zdemotywowany.
        • prawdziwygreenparamecium Re: praca w sprzedaży 16.12.11, 10:18
          Dzięki za mądry komentarz! Właśnie mnie poinformowano, że mogę nie dostać urlopu wypoczynkowego ponieważ właśnie zaplanowano mi cykl szkoleń. Urlop planowałem w listopadzie na styczeń - wyjazd z rodziną w góry....
      • Gość: bbbbb Re: praca w sprzedaży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.11, 16:45
        Wracasz do domu, żona mówi dziecku, tatuś wrócił, a dziecko odpowiada, nie tatuś był wczoraj.
    Pełna wersja