Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rozmowa wstępna o pracę...........................

    IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 16.03.02, 02:25
    ROZMOWA WSTĘPNA

    JOB INTERVIEW
    Epizod 5 z serii "Latajacy cyrk Monthy Pythona"
    Skecz John`a Cleese i Grahama Chapman
    Przetłumaczył Tomasz Beksiński

    Urzędnik - John Cleese
    Aspirant - Graham Chapman

    Urzędnik: (do kamery) Naprawdę lubię przeprowadzać rozmowy wstępne z
    kandydatami na kurs menadżerski.
    * [Słychać pukanie do drzwi]
    Urzędnik: Proszę.
    * [Wchodzi Aspirant]
    Urzędnik: Niech pan siada.
    * [Aspirant siada, urzędnik spogląda na niego, zapisuje cos na kartce.]
    Urzędnik: Mógłby pan na chwilkę wstać ? (Aspirant wstaje) Niech pan siada.
    Aspirant: Słucham?
    Urzędnik: Siadaj pan.
    * [Siada, trochę zdezorientowany]
    Urzędnik: Ah..., (westchnięcie z dezaprobata, zapisuje cos na kartce). Dzień
    dobry!
    Aspirant: Dzień dobry.
    Urzędnik: Dzień dobry (akcentuje silnie pierwszy wyraz)
    Aspirant: (zdezorientowany) Dzień dobry...
    * [Urzędnik z wyrazna dezaprobata spoglada na Aspiranta i znowu cos zapisuje.
    Aspirant usiłuje zaglšdnšć na kartkę, lecz Urzędnik zasłania ja rękš]
    Urzędnik: Dlaczego powiedział pan dzień dobry skoro jest już popołudnie?
    Aspirant: Pan powiedział dzień dobry.
    Urzędnik: (kręci głowa) Miłego Popołudnia.
    Aspirant: Ah! (odzyskał pewno�ć siebie) Miłego popołudnia.
    Urzędnik: O rany! (znowu co� zapisuje)
    Urzędnik: Dobry Wieczór.
    Aspirant: (rozpaczliwie, silšc się na żart) Do widzenia?
    Urzędnik: Ahahahahhahahah. Nie. (zapisuje)
    * [Urzędnik podnosi dzwonek ze stołu i dzwoni nim. Po chwili stawia go z
    powrotem na stół i patrzy wyczekujšco na Aspiranta]
    Urzędnik: Nie zapyta mnie pan czemu zadzwoniłem?
    Aspirant: Czemu pan zadzwonił?
    Urzędnik: A jak pan my�li? 5-4-3-2-1-0! (odlicza bardzo szybko i gło�no)
    Aspirant: Aah (usiłuje cos powiedzieć)
    Urzędnik: Za pó�no (notuje co� na kartce)
    * [Urzędnik podnosi dzwonek ze stołu i znowu nim dzwoni]
    Urzędnik: Dobranoc... dzyń dzyń dzyń
    Aspirant: (bardzo zdezorientowany) Czy to zapisy na kurs menadżerów?
    Urzędnik: (przerywa dzwonienie) Tak.
    Urzędnik: (znowu dzwoni) Dobranoc... dzyń dzyń
    Aspirant: Rany, chyba nie najlepiej mi idzie...
    Urzędnik: Niby dlaczego?
    Aspirant: No nie wiem.
    Urzędnik: Mówi pan tak, bo pan nie wie?
    Aspirant: Nie wiem.
    Urzędnik: (krzyczy, szybko odlicza) 5-4-3-2-1-0!
    * [Zapisuje co� na kartce]
    Urzędnik: Dobra.
    * [Podnosi otwarte dłonie do uszu (wnętrze dłoni na zewnštrz) i ryczy jak ło�]
    Aspirant: Przykro mi, ale nic nie kapuję.
    Urzędnik: Jak pan my�li czemu to zrobiłem?
    Aspirant: ...Nie wiem
    Urzędnik: Ciekaw pan?
    Aspirant: Tak.
    Urzędnik: To proszę spytać... (szybko) Nazwisko?
    * [Aspirant patrzy zdezorientowany na Urzędnika]
    Urzędnik: Pańskie nazwisko.
    Aspirant: David
    Urzędnik: Na pewno?
    Aspirant: Tak.
    Urzędnik: (zapisuje) David Napewno...
    Aspirant: Nie, Thomas!
    Urzędnik: Thomas Napewno?
    Aspirant: Nie! David Thomas.
    * [Urzędnik patrzy zdegustowany i z dezaprobatš na Aspiranta. Bierze znowu
    dzwonek i dzwoni]
    Urzędnik: Dobranoc dzyń dzyń
    Aspirant: O rany, znowu...
    Urzędnik: Dobranoc dzyń dzyń
    Aspirant: Nie wiem jak zareagować!
    Urzędnik: Zrób pan co�, Dobranoc dzyń dzyń... 5-4-3-2-1-...
    * [Aspirant robi takiego łosia jak wcze�niej Urzędnik]
    Urzędnik: Dobrze!
    Aspirant: Dobrze?
    Urzędnik: Doskonale, jeszcze raz!
    * [Aspirant powtarza łosia]
    Urzędnik: Rzeczywi�cie doskonale... wy�mienicie...
    Urzędnik: (w stronę drzwi) Jeste�my gotowi.
    * [Wchodzš 4 osoby w syberyjskich futrach.]
    Urzędnik: Dobra jeszcze raz. Dobranoc dzyń dzyń dzyń...
    * [Aspirant patrzy najpierw zdezorientowany, ale po chwili robi łosia]
    * [Osoby podnoszš kartki z ocenami : 6.7, 7.8, 8.9, 8.7]
    * [Urzędnik patrzy na noty, sumuje i zapisuje]
    Aspirant: Co tu jest grane?
    Urzędnik: Dostał pan �wietne oceny.
    Aspirant: (unosi się, wstaje) Nieważne! Chcę wiedzieć co tu jest grane, pan
    mnie z premedytacjš upokarza, teraz stšd wyjdę i powiem policji co pan tu
    wyprawia z lud�mi i dopilnuję żeby tego panu zakazano. I co pan na to eeeh! co
    pan na to eeeh!?
    * [4 osoby podnoszš znowu oceny : 7.9, 9.9, 9.8, 9.7]
    Urzędnik: (zapisuje) Bardzo dobre oceny!
    Aspirant: Zostałem przyjęty?
    Urzędnik: (�miejšc się) Niestety nie, wolnych miejsc nie ma już od kilku
    tygodni!
    * [Wszyscy wybuchajš �miechem, oczywi�cie oprócz Aspiranta]




    Obserwuj wątek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka