syngefco 18.09.12, 16:49 Bzdurny artykuł serwujący informację, że biały kolor jest biały. Układy są najważniejsze, a Panie z HR potrafią podsuwać pod nos testy, które i tak nic nie wnoszą do późniejszej selekcji, ale taka była moda. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nataniasz Ubawiłem się do łez 18.09.12, 17:17 Dostają nie najlepsi, ale POTRZEBNI lub SWOI. Czasem bywa tak, że zbieg okoliczności kogoś wypchnie w góre. Tak jest w Polsce. Każdy inny dobry, najlepszy ma własny biznes lub będzie miał lub już wyjechał :-) Zbieg okoliczności, układy lub chwilowa potrzeba kogoś - to 90% 10% to samozaparcie, konsekwencja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mart5000 Uwaga humanisci i ekonomisci IP: *.as13285.net 21.09.12, 16:57 Jest was jak grzybów po deszczu to i płaca niska. Brakuje inżynierów , techników i prawdziwych fachowców. W tych zawodach można zarobić. Jest tylko jeden szkopuł, trzeba sobie ubrudzi raczki darmozjady na garnku rodziców. Maso bezrobotnych absolwentów, magistrów zbędnych w dzisiejszym techno-świecie. Do roboty!!! Nie narzekać, bo nic się nie zmieni. A przepraszam- zmieni się, pracownicy z Azji i Afryki zabiorą nawet te 1500PLN i wtedy co? Wegetacja na emeryturze mamy? Pozdrawiam serdecznie wszystkich, niestety mamy kapitalizm i nie zanosi się na zmiany. Biedne państwo nie da bo nie ma. O to spuścizna po PRL-u. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maxx Re: Uwaga humanisci i ekonomisci ? IP: 173.233.200.* 21.09.12, 17:06 "Brakuje inżynierów , techników i prawdziwych fachowców. W tych zawodach można zarobić. Jest tylko jeden szkopuł, trzeba sobie ubrudzi raczki darmozjady na garnku rodziców." Czy "prawdziwy fachowiec" to jakis nowy zawod? P.S. "Darmozjady"... Skad tyle buty i pychy w tonie? Dlaczego obrazasz ludzi, ktorych nie znasz?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mart 5000 Re: Uwaga humanisci i ekonomisci ? IP: *.as13285.net 21.09.12, 18:15 Dobrze, ''darmozjady '' to uogólnienie, jasne że zdarzają się pracowici. a co do '' prawdziwych fachowców'' to jest po prostu synonim porządnego robotnika, majstra w swoim fachu. Prawda? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cud niepamięci Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i dziś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.12, 17:23 kiedy przyjdzie kryzys, wzrośnie do rekordowych 20 proc. i utrzyma się na zbliżonym poziomie do 2006 r. W najlepszym momencie 2008 r. stopa bezrobocia wynosi zaledwie 8,8 proc. Lata 2006-2008 - spadek bezrobocia o 11,2%. Jak to dobrze, że rządziła wtedy Platforma Obywatelska wspierana przez autorytety moralne z "Gazety Wyborczej", a nie ta obrzydliwa kaczystowska moherowa hołota! Odpowiedz Link Zgłoś
rk111 Re: Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i 19.09.12, 00:15 > Lata 2006-2008 - spadek bezrobocia o 11,2% TO raczej do 11,2 % a nie o tyle procent matole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maxx Re: Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś IP: 173.233.200.* 21.09.12, 16:44 Dziś - sprawdza się wszystkie punkty w CV, a pracę dostają najlepsi z najlepszych. ```````````````````````````````````````````````````````````````````````````` Co za fantazje! Tak to robi sie, chyba tylko w (wyjatkowo) bujnej wyobrazni redaktorow "Gazety Wyborczej"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radca jak rolowali, tak rolują ! IP: *.icpnet.pl 18.09.12, 17:36 Nic się nie zmieniło. Nadal temu co pracuje efektywnie dokłada się roboty, zamiast wynagrodzenia, a na plecach przybyło mu przysłowiowych ciężarów do dźwigania. W 1990 było ponad 16 mln pracujących (ok. 80% dorosłych, zdolnych do pracy). Pomijamy, co i jak robili. W 2012 r mamy 8,5 mln pracujących w tym 3,5 mln w budżetówce. Sporo, jakieś 0,5-1,0 mln osób nie pracujących w budżetówce wykonuje czynności dla obsługi papierów wymaganych przez budżetówkę (przepisy prawa). Pomijamy, co i jak robią. ---- Nie może być dobrze, bogato w 40-milionowym społeczeństwie w którym pracuje 8,5 mln obywateli z tego 3,5 mln w budżetówce, i ok. 0,5-1,0 w obsłudze tejże budżetówki. ------- Istnienie Urzędów Pracy czy firm HR też nie przyczyniają się do tego by było bogaciej, (twierdzę, że wbrew odwrotnie), a biorąc pod uwagę ilość i koszty ich pracowników, to mamy USA czyli 10 mln $ na jedno stworzone stanowisko pracy. :o)) ------- Ilukrotnie zwiększyła się liczba pracowników (urzędników) w latach 2012-1990 : - administracji centralnej ......., - administracji samorządowej......... - agencji, fundacji, instytutów finansowanych z budżetu ........ - szkół wyższych i sektora badań........ - sektora nauczania szkolnego (nauczyciele, komisje egzaminacyjne, kuratoria) ........ - ZUS-u, ........ Proszę sobie wpisać liczby, UWAGA!!! - wpisanie rzeczywistych liczb grozi zawałem, wylewem, wzburzeniem emocjonalnym, napadem złości, wyuchem płaczu i deprechą. Kto to przeżyje nich porówna sobie proporcje płac pracowników w tych sektorach do średniej krajowej. Odpowiedz Link Zgłoś
heine-ken Re: jak rolowali, tak rolują ! 18.09.12, 17:48 korwin-mikke.pl/polska/zobacz/rekordowa_liczba_pracujacych_polakow/51104 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bumcyk1 pracy i chleba IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.09.12, 18:06 Obecni rządzący i ich medialni asystenci strają sie jak moga opisać czasy PRL jako okres zupełnie czarny. Panienka o dziewięcioletnim stażu pracy jak wynika z artykułu wypowiada się z ogromną emfazą na temat minionych czasów "słusznie uznawanych za niesłuszne". To młode dziewczę musiało mieć zaledwie parę lat pod koniec PRL-u. Stąd wątpliwe żeby pamiętała poprzednią Polskę. Zakłady pracy zupełnie niepotrzebne, to wynik ideologicznego podejścia środowiska neoliberalnego z jego guru profesorem Balcerowiczem. Ciekawe jak to się stało, że na przykład Niemcom opłacało się utrzymać wszystkie stocznie nawet w byłej NRD, a nam nie opłacało się zachować tych wielkich zakładów pracy, gdzie pracowało tysiące inzynierów i robotników. Dotyczy to również zakładów Unitry, Ursusa, FSO itd. Młodzi polscy ekonomiści, którzy w latach siedemdziesiątych wyjeżdżali na stypendia Fulbraighta zetknęli się w USA z nowym prądem w ekonomii -neoliberalizmem ze "szkoły chicagowskiej", który przedstawiał "piękną, matematyczną ekonomię". Jeden z tych ekonomistów z IPPM-L postanowił wprowadzić ją w Polsce w 1990 roku. Była to terapia szokowa a'la Milton Friedman. Polska stała się poligonem doświadczalnym dla wielu krajów. W jej wyniku zamknięto tysiące fabryk w Polsce, zmuszając Polaków do poznania "dobrodziejstwa bezrobocia". Wracamy powoli do warunków społecznych II Rzeczpospolitej. Tylko jak to się zakończy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PRL Re: pracy i chleba IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.09.12, 18:10 100 % racji Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: pracy i chleba 18.09.12, 20:04 Co najwyżej 90% racji. Balcerowicz realizował plan Sachsa, ideowego spadkobiercy Keynesa, a nie Miltona Friedmana. A przypomnę, że Keynes jest - oględnie mówiąc - idolem polskiej lewicy ekonomicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milton-Keynes Re: pracy i chleba! IP: 101.168.170.* 19.09.12, 09:00 J. Sach wzial swe bzdurne i jakze szkodliwe dla gospodarki i spoleczenstwa neoliberalne pomysly od Miltona Friedmana, a nie od J.M. Keynesa, ktory byl przeciez zwolennikiem pelnego zatrudnienia i interwencji panstwa w gospodarke. en.wikipedia.org/wiki/Milton_Keynes Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: pracy i chleba! 19.09.12, 10:34 Sachs stworzył własną terapię szokową, a w dodatku jest keynsistą. Szkoda, że trzeba wypierać się czołowego ekonomisty, bo jego oryginalne pomysły były do dupy, ale to nie powód, by obarczać winą niewinnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek B. Re: pracy i chleba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.12, 18:19 Mamy pecha do eksperymentów :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ' Re: pracy i chleba IP: *.dynamic.chello.pl 18.09.12, 19:12 > Tylko jak to się zakończy? szczury zostana a reszta zdechnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: pracy i chleba IP: *.homenett.pl 18.09.12, 22:38 Karaluchy mają się dobrze ;) Figurski ,Wojewódzki to tylko forpoczta ! Odpowiedz Link Zgłoś
rk111 Re: pracy i chleba 19.09.12, 00:19 Jak zwww.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/niemieckie;stocznie;bankrutuja,133,0,497541.htmlwykle PRLowski kretyn i kłamca, ty komuchu masz o stoczniach NIEMIECKICH co upadły Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: pracy i chleba IP: *.homenett.pl 19.09.12, 08:22 > Jak z rel="nofollow">www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/niemieckie;stocznie;bankrutuja,133,0,497541.htmlwykle PRLowski kretyn i kłamca, ty komuchu masz o stoczniach NIEMIECKICH co upadły Bankrutowały ,ale nie zbankrutowały Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: pracy i chleba! IP: 101.168.170.* 19.09.12, 08:56 100% racji, 'bumcyk1'. Neoliberalna, 'ksiezycowa' teoria ekonomii importowana do Polski pod koniec lat 1980. przez ex-tow. Balcerowicza, zrujnowala polski przemysl i zrobila znow z Polakow imigrantow, ktorzy w poszukiwaniou pracy musza opuscic swa Ojczyzne. Zupelnie jak za czasow II RP... :( Odpowiedz Link Zgłoś
shootthemall Re: jak rolowali, tak rolują ! 19.09.12, 02:40 radca napisał(a): Nic się nie zmieniło. > Nadal temu co pracuje efektywnie dokłada się roboty, zamiast wynagrodzenia, > a na plecach przybyło mu przysłowiowych ciężarów do dźwigania. > W 1990 było ponad 16 mln pracujących (ok. 80% dorosłych, zdolnych do pracy). > Pomijamy, co i jak robili. > W 2012 r mamy 8,5 mln pracujących w tym 3,5 mln w budżetówce. te 3,5 mln w budżetówce to z dupy wziąłeś, a nie z głowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PRL Za komuny umiejetności, teraz znajomości IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.09.12, 18:04 się liczą. Odpowiedz Link Zgłoś
rk111 Re: Za komuny umiejetności, teraz znajomości 19.09.12, 00:20 Za komuny liczyło sie członkostwo w zbrodniczej organizacji PZPR , nie matura lecz .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Za komuny umiejetności, teraz znajomości IP: 101.168.170.* 19.09.12, 09:02 Dzis liczy się członkostwo w zbrodniczej organizacji PO-PiS! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maxx Re: Za komuny umiejetności, teraz znajomości ! IP: 173.233.200.* 21.09.12, 17:17 Dzis liczy się członkostwo w zbrodniczej organizacji PO-PiS! `````````````````````````````````````````````````` Zapomniales, np.o PSL-u... Czlonkowie tej partyjki dobrze wiedza jak dostac sie do sloika z konfiturami !!! Odpowiedz Link Zgłoś
javall Re: Za komuny umiejetności, teraz znajomości 19.09.12, 12:07 Ot napisal idiota czego z niektorych gazet sie dowiedzial. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PRL Za PRL 18mln, teraz 9mln pracuje - 50% bezrobocia IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.09.12, 18:06 z grubsza to oznacza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Wskaznik zatrudnienia oficialny 50 % IP: *.homenett.pl 18.09.12, 22:48 Realny około 48 % Pracuje około 14 milionów Ponad 40 % to sektor tzw. budżetówka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PRL Dziękujcie Solidaruchom za upodlenie IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.09.12, 18:07 aha przepraszam pieszczochy aktualnego ustroju mają sie wyjątkowo dobrze, 100 razy lepiej niż pieszczochy w poprzednim Odpowiedz Link Zgłoś
rk111 Re: Dziękujcie Solidaruchom za upodlenie 19.09.12, 00:22 W morderczym PRLu ścierwa komusze miały wszystko a bydło robotnicze jedynie baty na plecy , niewolnictwo socjalistyczne , PRL . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Dziękujcie Solidaruchom za upodlenie IP: 101.168.170.* 19.09.12, 09:03 W PRLu czlowiek pracy byl kims, a dzis, dzieki solidaruchom, jest on znow nikim... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maxx Re: Dziękujcie Solidaruchom za upodlenie, niestety IP: 173.233.200.* 21.09.12, 17:21 "W morderczym PRLu ścierwa komusze miały wszystko a bydło robotnicze jedynie baty na plecy , niewolnictwo socjalistyczne , PRL " Mieszkalem w tych czasach w "robotniczej" Stalowej Woli wiec powiem krotko i jasno - bredzisz "rk111" jak przyslowiowy "Piekarski na mekach"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzo Re: Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i IP: *.tarnowskiegory.vectranet.pl 18.09.12, 18:25 Podobnie wspomina tamte czasy Anna Walkiewicz, która 40 lat przepracowała w Filmotece Narodowej. I nigdzie więcej. Zaczęła od stanowiska młodszego archiwisty, skończyła na funkcji kustosza. Czyli awansowała. - Pod względem zatrudnienia to był okres pozornego komfortu. To po kiego grzyba chciała awansować? Wiedzieliśmy, że znajdziemy pracę, ale musieliśmy się godzić na niskie zarobki i konieczność pracy w miejscy meldunku. Gówno prawda. Zarobki były bardzo dobre (spadły dopiero w latach 80) a pracować mozna było w całym kraju bez problemu. Miałam szczęście, bo zawód, który wykonywałam, szybko stał się pasją, ale nie wszystkim się tak powiodło. W efekcie mało kto w pełni angażował się w to, co robił. A słyszała pani o zdrowej konkurencji między pracownikami (kto zrobi lepiej i szybciej) A jeśli jeszcze miał szefa, który go nie pilnował, to w zasadzie nie musiał kiwnąć palcem. Bo szef nie był nikomu potrzebny, każdy wiedział co ma robić. Ludzie nie szanowali pracy, bo było oczywiste, że jak nie tu, to gdzie indziej ją dostaną. Oczywiście lepiej płatną. Od młodych, którzy dopiero wchodzili na rynek, nie wymagało się doświadczenia, Bo już je mieli, zdobyte w szkole. życiorys zawierał głównie dane osobowe i przebieg edukacji. I to wystarczy. Kiedy dokumenty wstępnie przyjęto, szło się na rozmowę z przełożonym, który przedstawiał warunki pracy. Jeżeli kandydat był z nich zadowolony, a najczęściej był, bo nie miał innego wyboru, to zaczynał pracę. Kolejna bzdura, jak się warunki nie podobały to nie podejmował pracy i szukał dalej. Tamte pokolenia pracowników nie musiały się tak straszliwie napinać i udowadniać na każdym kroku, ile są warci, bo nie było wyścigu szczurów. Bo ludzie byli więcej warci, więcej umieli i bardziej sobie pomagali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek Re: Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i IP: *.dynamic.chello.pl 18.09.12, 18:46 Pomijajac, że wracali punktualnie do dom, bez stresu o kolejny dzień i wychowujac pokolenie na porzadnych ludzi. Dlatego, że pokolenie przed robiło to samo, to mogłem sobie bztrosko w otwartych osiedlach biegać z kluczem na szyi, grajac w kapsle i zajadajac mirabelkami, które rosły niedaleko, bo deweloperzy nie zrbili betonowej dżungli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Jestem z rocznika 1967. Za komuny pracowałem IP: *.smgr.pl 18.09.12, 20:19 dorywczo w każde wakacje, jak byłem w szkole średniej. Pamiętam czasy względnego dobrobytu za Gierka, czasy okropnej biedy i upodlenia za Jaruzelskiego (czymże innym były ciągłe kolejki po wszystko ponad 30 lat po wojnie). Rodzice mi wielokrotnie opowiadali, jak było. Pracowali na stanowiskach robotniczych. Pensje były niskie, żywność w stosunku do zarobków dużo droższa niż dziś - tak mówią moi rodzice, którzy wcale nie pałają miłością do aktualnego systemu w Polsce. Do dziś pamiętam, jak kiedyś powiedzieli, że możemy jeść tylko po jednym jabłku dziennie, bo na więcej nas nie stać. Nie był to kraj mlekiem i miodem płynący. Na służbę zdrowia tak samo narzekano, jak dziś. Na biurokrację tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Jestem z rocznika 1967. Za komuny pracowałem IP: *.homenett.pl 18.09.12, 22:36 > u w Polsce. Do dziś pamiętam, jak kiedyś powiedzieli, że możemy jeść tylko po j > ednym jabłku dziennie, bo na więcej nas nie stać. Ty ,to moze było w Auschwitz ? ha ha ha Trolu jeden Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Ty jesteś trollem. 19.09.12, 13:30 Też jestem z rocznika '67 i pamiętam te czasy doskonale. Wcale nie było dobrze z wyjatkiem kilku lat za wczesnego Gierka. Potem wszyscy narzekali - tak bylo dobrze. Moi rodzice mówia też, że za Gomułki też nie było dobrze. Wszystko bylo drogie, było braki w zaopatrzeniu, a taniego mięsa i wędlin bylo niewiele. Nie każdy mógł sobie pozwolić na codzienny kawałek mięsa w obiedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Ty jesteś trollem. IP: *.homenett.pl 19.09.12, 13:37 Moi rodzice mówia też, że za Gomułki też nie było dobrze. Wszystko bylo drogie, > było braki w zaopatrzeniu, a taniego mięsa i wędlin bylo niewiele. Nie każdy m > ógł sobie pozwolić na codzienny kawałek mięsa w obiedzie. Trujesz ja potłuczony W tamtym okresie opłacało sie rolnikom ,świnie karmić chlebem . Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Taka była prawda. 19.09.12, 13:40 Może i opłacało się chłopom karmić świnie chlebem, ale mięso i wędliny były bardzo drogie. Nie jest to mój wymysł, ale wspomnienia moich rodziców i znajomych, którzy w tamtych czasach prowadzili własne gospodarstwa domowe i mieli problemy, żeby zwiazać koniec z końcem, chociaż dwoje ludzi w rodzinie pracowało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Taka była prawda. IP: *.homenett.pl 19.09.12, 13:47 Może i opłacało się chłopom karmić świnie chlebem, ale mięso i wędliny były bar > dzo drogie. > > Nie jest to mój wymysł, ale wspomnienia moich rodziców i znajomych, którzy w ta > mtych czasach prowadzili własne gospodarstwa domowe i mieli problemy, żeby zwia > zać koniec z końcem, chociaż dwoje ludzi w rodzinie pracowało. Produkty przemysłowe były drogie ,czynsze za mieszkania były niskie i była tania żywność i usługi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maxx Re: Jestem z rocznika 1967. Za komuny pracowałem IP: 173.233.200.* 21.09.12, 17:31 Do dziś pamiętam, jak kiedyś powiedzieli, że możemy jeść tylko po jednym jabłku dziennie, bo na więcej nas nie stać. ```````````````````````````````````````````````````````````````````````````` Akurat jablka byly wtedy bardzo tanie...i smaczniejsze, ale to juz calkiem inna sprawa! Odpowiedz Link Zgłoś
rk111 Re: Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i 19.09.12, 00:26 Wiesz co to obowiązek meldunkowy w PRLu a zarobki co starczały na kaszanke i salceson śmierdzący capem , na prywatne wyroby od rolnika nie było co liczyć bo UBecja pilnowała żeby chłop świnie nie ubił . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Jak Polaka zatrudniali? IP: 101.168.170.* 19.09.12, 09:07 Obowiazek meldunkowy dalej w POlsce obowiazuje, a relatywne braki zywnosci w PRLU wynikaly glownie z tego, ze nie dokonczono w Polsce uspolecznienia rolnictwa. W sasiedniej Czechoslowacji i w NRD, gdzie uspoleczniono rolnictwo, sklepy z zywnoscia byly pelne towaru... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maxx Re: Jak Polaka zatrudniali IP: 173.233.200.* 21.09.12, 17:27 "Wiedzieliśmy, że znajdziemy pracę, ale musieliśmy się godzić na niskie zarobki i konieczność pracy w miejscy meldunku." Koniecznosc pracy "w miejscu meldunku"? Moze tak bylo na przelomie lat 40-tych i 50-tych ubieglego wieku, w szczycie represji stalinowskich... przyznam, ze nie wiem. Wiem za to, ze w czasach pozniejszych (z cala pewnoscia) takiej koniecznosci (czy tez obowiazku) nie bylo! Po co wiec klamac??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olek Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i dziś IP: *.dip.t-dialin.net 18.09.12, 18:56 tekst pisany na podstawie wywiadow z przedstawicielami agencji posrednictwa pracy czyli wspolczesnego paraniewolnictwa.Na wykonanej pracy nie zarabiasz ty tylko agencja i twoj pracodawca.To jest nowoczesne niewolnictwo.Jesli dodc do tego,praktycznie zupelny brak wsparcia panstwa to mamy obraz rynku pracy III swiata a nie kraju w UE.Nie dziwne,ze kto moze ucieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nooo Re: Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i IP: *.toya.net.pl 18.09.12, 19:41 To prawda niestety. Bardzo dobry artykuł. Szkoda, że tamte czasy już nie wrócą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tt Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i dziś IP: *.uddi.cable.virginmedia.com 18.09.12, 19:43 hr owcy i przedsiebiorcy! to moze zacznijcie robic selekcje do gazu pod patronatem politykow. pomyslcie o tym. ilez to problemow spoleczno- ekonomicznych moznaby rozwiazac. swoja droga, wynika z tych wypocin, ze pomioty tuska, rostowskiego i innych darmozjadow to wybitne osoby. ich nazwiska nie mialy przeciez znaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i dziś IP: *.wegrow.domtel.com.pl 18.09.12, 19:56 ta pewnie z 10 % pracuje na czarno a kto wtedy miałby się rejestrować jako bezrobotny jak nic z tego nie było chyba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Można dostać pracę bez znajomości. IP: *.smgr.pl 18.09.12, 20:01 Trzeba tylko coś umieć w konkretnej branży. Dziś mamy mnóstwo psychologów, socjologów, politologów i innych logów, którzy deklarują dobrą znajomość np. niemieckiego, a na pytanie "Wie geht's Ihnen?", odpowiadają "Ich gehe aus Piła". Aktualnie mam piątą pracę w mojej karierze zawodowej (nie liczę prac wakacyjnych czy okazjonalnych) - pracuję 18 lat. Żadnej nie dostałem po znajomości. Jestem inzynierem sieciowym z dobrą znajomością dwóch języków obcych (dobra, czyli pozwala mi brać czynny udział np. w telekonferencjach z osobami, dla których dany język jest ojczysty - wypowoadam się płynnie na tematy ogólne i tematy z mojej branży). Ciągle poszerzam swoją wiedzę techniczną, planuję naukę kolejnego języka obcego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolega bogdana Re: Można dostać pracę bez znajomości. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.12, 20:10 chińskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Egzotyczne języki mogą się przydać, ale IP: *.smgr.pl 18.09.12, 20:22 nie planuję nauki chińskiego. Myślę, że mi się nie przyda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miszcz Re: Można dostać pracę bez znajomości. IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.09.12, 21:48 pracuj, pracuj aż ci garb wyrośnie, kiedyś świetnie się zarabiało nawet bez znajomości polskiego ! Odpowiedz Link Zgłoś
shootthemall Re: Można dostać pracę bez znajomości. 19.09.12, 02:46 Gość portalu: Boddoxx napisał(a): > Trzeba tylko coś umieć w konkretnej branży. Dziś mamy mnóstwo psychologów, socj > ologów, politologów i innych logów, którzy deklarują dobrą znajomość np. niemie > ckiego, a na pytanie "Wie geht's Ihnen?", odpowiadają "Ich gehe aus Piła". > > Aktualnie mam piątą pracę w mojej karierze zawodowej (nie liczę prac wakacyjnyc > h czy okazjonalnych) - pracuję 18 lat. Żadnej nie dostałem po znajomości. Jeste > m inzynierem sieciowym z dobrą znajomością dwóch języków obcych (dobra, czyli p > ozwala mi brać czynny udział np. w telekonferencjach z osobami, dla których dan > y język jest ojczysty - wypowoadam się płynnie na tematy ogólne i tematy z moje > j branży). Ciągle poszerzam swoją wiedzę techniczną, planuję naukę kolejnego ję > zyka obcego. i co? chcesz żeby ci zrobić zdjęcie bufonie?!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Można dostać pracę bez znajomości. IP: *.homenett.pl 19.09.12, 08:32 > Aktualnie mam piątą pracę w mojej karierze zawodowej (nie liczę prac waka > cyjnyc > > h czy okazjonalnych) - pracuję 18 lat. Żadnej nie dostałem po znajomości. > Jeste > > m inzynierem sieciowym z dobrą znajomością dwóch języków obcych (dobra, c > zyli p Swoją drogą to 18 lat temu internetu nie było ;) Ha ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
skaflok Re: Można dostać pracę bez znajomości. 19.09.12, 09:36 chyba w twojej gminie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Można dostać pracę bez znajomości. IP: *.homenett.pl 19.09.12, 09:41 chyba w twojej gminie Taki ,i w całej Polsce i w świecie . Moze w USA na uczelni Berkeley pracował 18 lat temu jako sieciowic ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Można dostać pracę bez znajomości. IP: 91.209.116.* 19.09.12, 10:44 Nie musiał. TP S.A. udostępniła właśnie jakieś 18 lat temu w Polsce dostęp do internetu za pomocą łącz komutowanych, czyli mówiąc prościej - przez telefon. Wystarczyło mieć modem w komputerze i miałeś internet. Wiem, tak ciężko to pojąć dzieciom Neostrady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antykłamczych Re: Można dostać pracę bez znajomości. IP: *.free.aero2.net.pl 19.09.12, 11:09 > Nie musiał. TP S.A. udostępniła właśnie jakieś 18 lat temu dlaczego kłamiesz?! dokładnie był to kwiecień 1996 źródło: kalendarium.icm.edu.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Można dostać pracę bez znajomości. IP: 91.209.116.* 19.09.12, 12:27 W większych miastach dostęp był już wcześniej, np. ja miałem w 1994. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antykłamczuch Re: Można dostać pracę bez znajomości. IP: *.free.aero2.net.pl 19.09.12, 12:49 Gość portalu: Ja napisał(a): > W większych miastach dostęp był już wcześniej, np. ja miałem w 1994. Nie. Nie było ogólnodostępnego internetu w Polsce w 1994 roku. Ogólnodostępnego (a więc, możliwość podłączenia obejmowała co najmniej 50% obywateli). To że wybrane jednostki miały dostęp nie znaczy, że on był ogólny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ax25 Re: Można dostać pracę bez znajomości. IP: *.xdsl.centertel.pl 19.09.12, 14:18 1991.08.17 POCZĄTEK INTERNETU: pierwsza wymiana poczty elektronicznej między Polską a światem przez łącze 9600 bps do Kopenhagi; połączenie zrobione przy pomocy programu KA9Q z baraku przed budynkiem Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego (FUW) przy ul. Hożej; skonfigurował: Rafał Pietrak; zespół: Wojciech Bogusz, Jacek Gajewski, Marcin Gromisz, Michał Jankowski, Roman Szwed, Jerzy Tarasiuk, ... . Brak routingu do USA. kalendarium.icm.edu.pl/ Ja przez Packet radio Ax25 mailowałem już pod koniec 1992.. he he. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antykłamczuch Re: Można dostać pracę bez znajomości. IP: *.free.aero2.net.pl 19.09.12, 14:27 Gość portalu: ax25 napisał(a): > Ja przez Packet radio Ax25 mailowałem już pod koniec 1992.. he he. Widać spora część Polaków ma nadal problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Przykre. Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: Można dostać pracę bez znajomości. 19.09.12, 23:49 W tym wątku widać istotę polskości. Kłócicie się bez sensu, o niemającą znaczenia pierdołę, czy internet był rok wcześniej czy później, kiedy z wypowiedzi gościa wcale nie wynikało że musiał pracować przy internecie, bo to że teraz jest inżynierem sieciowym, nie oznacza wcale że musiał nim być 18 lat temu. Tak trudno na to wpaść, mądrale? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Można dostać pracę bez znajomości. IP: 91.209.116.* 19.09.12, 10:42 Chyba u ciebie na wsi gimbusie. Tak się składa, że również jestem specjalistą w dziedzinie IT i właśnie z internetu w Polsce zacząłem korzystać mniej więcej w latach 1993-1994 a więc 18 lat temu. Wiem, pewnie wtedy jeszcze nie było cię w planach albo na chleb mówiłeś "bep". Ale jeśli ty czegoś nie znałeś to nie znaczy, że tego nie było, bo internet jako taki był już na świecie dostępny znacznie wcześniej nim dotarł do Polski. A wracając do meritum - dzisiaj praca szuka mnie a nie ja pracy. A nawet gdybym to ja szukał to wystarczyłyby 3 telefony i miałbym 2 intratne oferty. Wystarczy tylko coś sobą prezentować i to w specjalizacji potrzebnej na rynku. Rynek nie potrzebuje miliona ludzi po prywatnych szkołach seksu i biznesu albo zarządzania niczym. Nie wspomnę o politologach, psychologach, socjologach i innych mało przydatnych zawodach. Te osoby straciły czas i pieniądze na studia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Można dostać pracę bez znajomości. IP: *.homenett.pl 19.09.12, 10:56 Chyba u ciebie na wsi gimbusie. Tak się składa, że również jestem specjalistą w > dziedzinie IT i właśnie z internetu w Polsce zacząłem korzystać mniej więcej w > latach 1993-1994 a więc 18 lat temu Jesteś żałosny . Temat był taki że nie mógł byc 18 lat temu sieciowcem bo neta w Polsce wtedy praktycznie nie było . Mógł TP pracować,ale to by napisał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Można dostać pracę bez znajomości. IP: 91.209.116.* 19.09.12, 11:05 Właśnie wtedy było największe zapotrzebowanie na tego typu usługi, bo dostęp do sieci był drogi i ludzie łączyli się w grupy i tworzyli sobie sieci LAN (np. w bloku czy na osiedlu) korzystając z jednego łącza do netu. Tak więc mogę potwierdzić, że wtedy byli potrzebni sieciowcy (sam wtedy tym się zajmowałem). Jak nie wiesz to nie pisz bzdur, bo się tylko ośmieszasz. Być może swój pierwszy komputer dostałeś na komunię rok temu, ale to nie znaczy, że w Polsce sieci czy internet są dostępne od roku. Uśmiałem się do łez :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: Można dostać pracę bez znajomości. IP: *.homenett.pl 19.09.12, 11:16 > Właśnie wtedy było największe zapotrzebowanie na tego typu usługi, bo dostęp do > sieci był drogi i ludzie łączyli się w grupy i tworzyli sobie sieci LAN (np. w > bloku czy na osiedlu) korzystając z jednego łącza do netu. Tak więc mogę p Ale to trudno nazwać pracą sieciowica. Bardziej ,to dzielącego łącze . Sporo ludzi było wówczas "sieciowcami" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inżynier sieciowy Re: Można dostać pracę bez znajomości. IP: *.free.aero2.net.pl 19.09.12, 11:20 Dlaczego kłamiesz?! polacy pierwszy ogólnopolski(na skalę całego kraju) dostęp do internetu uzyskali w kwietniu 1996 roku źródło: kalendarium.icm.edu.pl/ inżynier sieciowy - antykłamczuch Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Można dostać pracę bez znajomości. IP: 91.209.116.* 19.09.12, 12:25 W większych miastach było to nawet wcześniej, ja już miałem dostęp w 1994. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antykłamczuch Re: Można dostać pracę bez znajomości. IP: *.free.aero2.net.pl 19.09.12, 12:52 to że Ty miałeś dostęp już w 1994 roku w "większym mieście" nie znaczy że ogół Polaków miał również dostęp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx 18 lat temu nie pracowałem jako IP: 194.8.126.* 19.09.12, 13:32 inzynier sieciowy. Wtedy pracowałem jako elektronik. Potem się przekwalifikowałem - nauczyłem się zupełnie nowego fachu i umiejętności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: 18 lat temu nie pracowałem jako IP: *.homenett.pl 19.09.12, 13:34 inzynier sieciowy. Wtedy pracowałem jako elektronik. Potem się przekwalifikował > em - nauczyłem się zupełnie nowego fachu i umiejętności. To mów tak od razu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Nigdzie nie napisałem, że 18 lat temu pracowałem IP: 194.8.126.* 19.09.12, 13:36 jako inzynier sieciowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1_facet Uzyteczny niewolnik IP: *.e-wro.net.pl 19.09.12, 07:59 No tak , zostać użytecznym niewolnikiem to tez jest strategia przetrwania. Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i dziś 18.09.12, 20:40 Justyna Ścigler, starszy konsultant w agencji doradztwa personalnego Dzisiejszy rynek pracy nie jest trudny, tylko wymagający, bo liczą się na nim głównie talenty, ale nie takie w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Talent zawodowy rozumiany jest jako wysoka konkurencyjność pracownika, która powoduje, że w zestawieniu z innymi osiąga lepsze wyniki. To możliwe dzięki temu, że posiada pakiet uniwersalnych umiejętności na poziomie dobrym oraz wysoko rozwinięte kompetencje specjalistyczne. O zatrudnienie jest ciężko. Najbardziej narzekają młodzi, którym coraz trudniej jest wejść na rynek pracy. Chociaż mają wykształcenie, to brakuje im doświadczenia. Pracodawcy narzekają, że nowe pokolenie jest roszczeniowe. Kolejny problem to brak wyspecjalizowanych pracowników - zdaniem firm na rynku jest pełno osób, których nie potrzebują, i za mało tych, których chętnie widzieliby u siebie. Czy to, że ktoś domaga się zapłaty za miesiąc pracy to postawa roszczeniowa ? Najprostsza, najgłupsza praca bez odpowiedzialności 1500zł brutto - ale u nas za to wymaga się pełnej dyspozycyjności co oznacza pracę ponad 5x8godz. Wymaga się większej odpowiedzialności, często ponoszenia kosztów, pracy w nadgodzinach itd. ale ciągle za te 1500zł (to, że w mieście 500 tys. + dostanie się 250-400zł więcej nic nie zmienia ze względu na koszty życia), co jest kpiną. Często oczekiwania to młody (żeby dało się go/ją wycisnąć jak gąbkę), dyspozycyjny (zamiast 8 godz. 9-10 czy 11-12, czasami weekendy święta), najlepiej z doświadczeniem (bo przecież pracodawca nie będzie szkolił pracownika), do tego najlepiej język + prawko i za ile ? 5000zł netto, 4000, 3000 ? :> Może jak masz kilka(najlepiej 5 i więcej) lat doświadczenia, jesteś specjalistą w jakiejś dziedzinie, ale pamiętaj że im bliżej 50-tki tym będziesz mniej potrzebny ;) Weźmie się w razie czego dwóch studentów za 1600-2000zł netto i wyrobią normę! :D Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i dziś 18.09.12, 20:40 Bez obrazy, ale 1500zł brutto to jest dobre dla ciecia na osiedlowym parkingu gdzie się nic praktycznie nie dzieje, a nie dla normalnie żyjącej osoby. Bo jak ktoś ma sobie zniszczyć kręgosłup, nerwy, za taką kasę to szkoda sobie zawracać głowę(czy nie mieć życia osobistego), bo nawet na wizytę u prywatnego lekarza z takiej pensji nie będzie cię stać. Nie twierdzę, że pracodawcy mają lekko (chyba, że to filie zachodnich firm, molochy, korporacje, pracodawcy wykorzystujący prawo, działający często już lekko poza granicami np. brak urlopów, część pensji pod stołem - co z emeryturami?, zapłata za towar...pod stołem itd.), tylko że pretensjami do rządu, do każdej ekipy po 89 roku, a nie pracowników. Jeśli za miesiąc pracy człowiek nawet mieszkając z kimś (często rodzicami) za taką pensję nie jest w stanie przeżyć to co to za pensja ? To płaca dla kogoś kto mógłby sobie dorabiać, a nie za nią żyć. Takie są w Polsce realia i dlatego ludzie nie wracają i nigdy nie wrócą na stałe z Danii, Niemiec, Holandii, Irlandii czy Anglii. Chyba, że wyjeżdżają i wracają co chwilę, że zjeżdżają na święta, na ślub itd. Już widzę ile wyniosłoby bezrobocie zamiast 13% skoczyłoby do 20, a może 25% :> Korpo sobie pójdą za jakiś czas, Irlandia(ci byli fajni bo mieli niskie podatki) i Polska będą już niefajnie, zobaczymy jak się rozwinie w ciągu 10-20 lat rynek w Indiach i Chinach. Ale za jakiś czas call center będą mieściły się w Kongo, Zimbabwe i Etiopii, tylko znowu na ile lat, bo tam przecież też znowu będzie za drogo..i co wtedy na Marsa czy dalej będą szukać frajerów :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i IP: *.dynamic.chello.pl 19.09.12, 00:19 dostalem prace w zupelnie innym miescie niz mieszkam - obiecywali 1,7tys netto, przy podpisaniu 1,2netto... zrezygnowalem, bo koszty przeprowadzki (a konkretnie wynajmu mieszkania) nawet nie pokryłyby się - a nie jestem już studentem aby godzić się na meiszkanie w akademikach czy na stancjach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx "Dziś - sprawdza się wszystkie punkty w CV, a IP: *.smgr.pl 18.09.12, 20:46 pracę dostają najlepsi z najlepszych" Pracę powinni być w stanie dostać także średniacy - takich jest większość. I większość stanowisk nie wymaga latania na wysokości lamperii - większość prac jest powtarzalna, większość stanowisk nie wymaga jakiejkolwiek kreatywności. Nadgodziny mogą być sporadyczne. Ciągłe nadgodziny świadczą o złej organizacji i/lub totalnym wyzysku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seboc W GW ciągle zatrudniają debili IP: *.215.114.49.dynamic.cablesurf.de 18.09.12, 20:58 Jedyne kryterium chyba to obrzezanie. Takie bzdety i kłamstwa wypisują, że aż oczy bolą. S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blanka Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i dziś IP: *.icpnet.pl 18.09.12, 21:04 Prawda jest taka ,że na rozmowie kandydat musi niemal stanąć na rzęsach ,żeby dostać pracę.Potem okazuje się ,że tak naprawdę zajmuje się tam tylko parzeniem kawy.... Odpowiedz Link Zgłoś
ericforester Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i dziś 18.09.12, 21:52 czy ktos widzial kiedys ogloszenie urzad pracy zatrudni do pracy w urzedzie albo zaklad ubezpieczen spolecznych poszukuje referenta takich ogloszen nie ma dalej tak jak za komuny w tych i nie tylko w tych instytucjach kroluje kolesiostwo, nepotyzm i polityczne nadanie. w firmach prywatnych tez jest nie wiele lepiej. w duzych i powaznych firmach czesto sa zatrudniani ludzie niekompetentni, ktorzy dostana stanowisko bo sa krewnym prezesa itd. azle jesli myslicie ze to polska specyfika nic bardziej blednego! w uk jak zaczal sie kryzys tez zaczeto zatrudniac najpierw swoich a dopiero potem co zostaje dzielic miedzy innych a niektore pozycje w firmach sa wrecz niedostepne nie tylko dla obcokrajowcow ale tez i dla miejscowych spoza ukladu. poza tym jesli managerem zostaje hindus wokol niego pojawiaja sie sami hindusi, jesli murzyn sa sami murzyni jesli polak zostaje menagerem wszyscy polacy z tej firmy sa zwalniani lub odsuwani na peryferia dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wizytator Re: Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i IP: *.ericsson.net 19.09.12, 10:09 Takie ogłoszenia są, tylko trzeba poszukać. Na stronie ZUS jest zakładka "O ZUS", w której jest część "Praca w ZUS". Oferty pracy od Urzędu Pracy też gdzieś widziałem, ale nie pamiętam gdzie, a nie chce mi się teraz sprawdzać. Zanim zaczniesz ludzi mieszać z błotem, to sprawdź przynajmniej podstwowe informacje, których zamierzasz do tego użyć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pati Re: Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.12, 11:51 Pojawiaja się takie ogloszenia dla urzędników i to bardzo czesto, ale szuka się tego na BIPie!!! a nie na zwyklych portalach o pracę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bambi7 Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i dziś IP: *.internetia.net.pl 18.09.12, 22:19 " Przemiany polityczno-gospodarcze, które nastąpiły po 1989 r., odbiły się na rynku pracy. Zakłady, które do tej pory dawały zatrudnienie nawet tym, których tak naprawdę nie potrzebowały, polikwidowano" - i tego wielu ludzi do dzisiaj nie rozumie, że dawniej w zakładach pracy był przerost zatrudnienia, a i tak każdemu trzeba było płacić tak samo. Obecnie u prywaciarza jest nie do pomyślenia żeby dawać kasę komuś, kto nie zarabia na siebie. Nawet jeśli ktoś ma kwalifikacje, ale nie ma fizycznego dostępu np. do komputera lub maszyn produkcyjnych (bo jest ich za mało), to taka osoba jest zbędna i niestety szuka innej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czosnek Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i dziś IP: *.96.236.232.tvksmp.pl 18.09.12, 22:31 Wniosek z tego jest taki, że obecne czasy, choć szumnie nazywane kryzysowymi, i tak są o wiele lepszymi czasami niż większość z ostatnich 23 lat. Od mojego wejścia na rynek pracy niebawem mija 10 lat. Dekadę temu bezrobocie wynosiło 20 procent zamiast 12. Ilość zagranicznych koncernów potencjalnie oferujących pracę w porównaniu z dzisiejszymi czasami była praktycznie niezauważalna. Konkurencja na rynku pracy wśród młodych dużo większa niż dzisiaj, a o pracy w Londonie to co najwyżej na czarno na zmywaku można było marzyć. Dziś narzeka się na umowy śmieciowe. Wtedy robotę na czarno brało się bez zastanowienia byleby tylko był jakiś grosz. Jest źle? To kiedy było dobrze? Nas, pokolenia urodzonego na przełomie lat 70 - 80 nikt nie nazywał straconym, oburzonym, oszukanym, czy śmieciowym. Nas po prostu miano gdzieś. I daliśmy radę, bo nie mieliśmy wyjścia. Do roboty lamusy. Start i perspektywy macie milion razy większe niż ludzie kilka lat temu. Szkoda tylko, że wraz z możliwościami urosły oczekiwania, nie wiadomo tylko na jakiej podstawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wino tuska A tutaj znajdziecie interesujące informacje IP: *.dynamic.chello.pl 18.09.12, 22:42 i porównania na temat pracy i bezrobocia w miastach wojewódzkich --> citycheck.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akn o zatrudnieniu najlepszych z IP: *.opera-mini.net 18.09.12, 22:59 najlepszych niech świadczyprzypadek premierowicza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor Pieprzenie rekruterów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.12, 23:27 Doktorat, 3 języki (2 certyfikaty), 5 lat doświadczenia zawodowego - "dziękujemy, za wysokie kwalifikacje". Tyle o mądrościach rekruterów po zaocznych licencjatach z pierdzenia w stołki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec dyrektor nie no jaja se robicie? IP: *.enterpol.pl 19.09.12, 00:35 Mlode pokolenie jest roszczeniowe?? Nie, no pewnie! Przeciez to takie latwe! Jak w hameryce, wystrczy wejsc i zostac STAR! Yea! Testy, dupesty, stresy i nerwy, ponizanie i dopierniczanie, bo jakiemus frajerowi w kiepskim krawacie z fyrmy ha-er sie wydaje, ze jest spec i wku...ajac swiezaka po studiach ledwie okresli jego predyspozycje, cechy, zapal do roboty i wiedze, i ze jest to cool dzezi fachowe. I tak w kolo Maciej i po kilka razy, i az w koncu - GRATULUJEMY! Zostal pan przyjety! Fuck yeah! Proponujemy 1800zl brutto i sluzbowa komorke, ale moze pan tylko odbierac i to 24h na dobe. Walcie sie. Wszyscy wiedza jak jest. Wyrazy wspolczucia dla mlodziezy w tym kraju. Aj, sorry, jakiej mlodziezy - dla mlodych dynamicznych i na czasie, heh.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: we Re: nie no jaja se robicie? IP: *.dynamic.chello.pl 19.09.12, 00:56 dla młodych dynamicznych biedaków -ktorych nawet nie stać na własne mieszkania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maxx Re: nie no jaja se robicie? IP: 173.233.200.* 21.09.12, 17:42 "dla młodych dynamicznych biedaków -ktorych nawet nie stać na własne mieszkania" A to m.in. dlatego, ze ceny mieszkan w obecnej Polsce sa o przynajmniej 50% zawyzone! Odpowiedz Link Zgłoś
vag-auto Re: Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i 19.09.12, 03:21 Czasy PRL były obrzydliwe. Masa nierentownych fabryk i kolejki po mięso. Dramat. Absolutnie preferuję wolny rynek, gdzie debile i lenie jedzą trawę. Odpowiedz Link Zgłoś
skaflok Re: Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i 19.09.12, 09:40 a przekręty i złodzieje żrą kawior Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i IP: 91.209.116.* 19.09.12, 10:50 Dokładnie. Jak ktoś się do niczego nie nadaje to siedzi w domu i gryzie tynk. Osoby kumate radzą sobie świetnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q800 Re: Jak Polaka zatrudniali - rekrutacja kiedyś i IP: *.181.178.141.static.cdpnetia.pl 19.09.12, 14:43 Z tymi Twoimi "kumatymi" to jest jak z recydywą w pierdlu. Dziś są gitami i świetnie sobie radzą, jutro nagle i bez ostrzeżenia stają sięcw...ami. Ja tez sobie póki co radzę świetnie i znam wielu "kumatych" co też sobie w danym momencie świetnie radzili, chwilowo już sobie świetnie nie radzą, spadli do "niekumatych" i muszą od nowa piąć się do "kumatych". A mówienie, że w, tfu, polsce mamy wolny rynek, świadczy o głębokim stopniu "niekumania" realiów. Mamy w tej chwili etatystyczno-biurokratyczny ni to socjalizm, ni to nie wiadomo co. Ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra. Odpowiedz Link Zgłoś