Dodaj do ulubionych

Praca w Sitel Polska

IP: *.aster.pl 28.07.07, 17:20
Czy ktoś z tego forum mógłby mi powiedzieć jak się pracuje w Sitel Polska?
Zastanawiam się nad stanowiskiem Customer Service Professional z jęz. włoskim.
Ile można zarobić na takim stanowisku? Z tego co wiem w Sitel pracuje dużo
osób. Jaka jest atmosfera pracy? I czy oni przyjmują tylko studentów, czy też
osoby kilka lat po studiach też mają szansę na znalezienie tam pracy
Obserwuj wątek
    • Gość: endy22 Re: Praca w Sitel Polska IP: 213.17.165.* 20.08.07, 14:31
      hej,
      Te huraoptymistyczne opinie o sitel są wg. mnie bardzo podejrzane. Tak się składa, że miałem do czynienia z tą firmą i cóż... Praca jest nudna... Nie ma perspektyw na awans, ponieważ dziwaczna polityka firmy powoduje, ze na wyższe stanowiska niż to jak ładnie zwie się zwykłego pracownika call center, ZAWSZE prowadzona jest rekrutacja z ZEWNĄTRZ. (wyjątek to tzw. team leader'a, jeśli cię to satysfakcjonuje, nazwa mówi sama za siebie). Zarobki jak na W-wę nie są satysfakcjonujące, a już zwłaszcza dla osób znających biegle j. obce.
        • Gość: Ktos Re: Praca w Sitel Polska IP: 83.238.15.* 24.04.08, 08:51
          Prosci ludzie, Ci ktorzy awansowali na menadgerow uwazaja sie za Bog
          wie kogo... nic dobrego tu nie ma. Zarobki zaleza od jezyka, ktory
          sie zna, niektore sa wyzsze inne nizsze..ale generalnie co 3
          miesiace jest podwyzka...o zlotowke, jesli chodzi o niemiecki
          projekt (odpisywanie na maile)... to maja zapieprz...nie maja nawet
          internetu podlaczonego...jesli chodzi o inne projekty (poza
          vadafonem) tez niemickim, maja net...i generalnie jakos te 8 h
          zlatuje...np na lge i Shelu, ludzie udaja, ze cos robia :) co innego
          jest z polakami, czyli nieukami, ktorzy nienaja jezykow, i
          zapieprzaja za marne grosze.
          • Gość: ex-CSP Re: Praca w Sitel Polska IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.08, 09:55
            Wypadałoby się najpierw nauczyć polskiego, prawda? Bo chyba nienajlepiej z nim u
            Ciebie, kimkolwiek jesteś.

            Pracowałam w Sitelu 1,5 roku i nie było wcale tak tragicznie. Ale to TYLKO Call
            Centre, więc nie rozumiem czemu wszyscy spodziewają się kokosów i nie wiadomo
            jakich awansów! Awans nie bierze się z niczego! Trzeba się trochę zaangażować, a
            nie oczekiwać, że nagle ktoś do Ciebie przyjdzie i poprosi czy łaskawie nie
            mógłbyś zostać Team Managerem.

            Osobiście nie polecam tej firmy, wręcz odradzam, ale z zupelnie innych wzgledow.
            Mailowa i telefoniczna obsluga klienta, to pisanie maili i odbieranie telefonow,
            nic wiecej. Czego sie spodziewacie?

            Ale jesli ktos jest chociaz troche kreatywny, to na pewno znajdzie sobie zajecie
            na umilenie czasu.
            • Gość: New-CSP ;] Re: Praca w Sitel Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 23:10
              Hej, ja z kolei po miesiącu pracy jestem mile zaskoczony. Ludzie
              wspaniali(przynajmniej tam gdzie ja wylądowałem), praca nie trudna
              (choć trochę monotonna), zarobki na średnim poziomie(również nie
              rozumiem ludzi którzy spodziewają się że na stanowisku CSP zarobi
              sobie na nowego merolka, domek letniskowy i wakacje dla 5 osób na
              tahiti). Będąc studentem i mając wybór między McDonaldem, butikiem
              czy reinwentaryzacją magazynów uważam że jak na moją pierwszą pracę
              to nie jest wcale źle. Napiszę za jakieś 2-3 miesiące z updatem- a
              póki co : Polecam...
              Może napisz czemu nie polecasz tej firmy(z czystej ciekawości)?
          • Gość: mesiashi-pracownik Re: Praca w Sitel Polska IP: 83.238.15.* 10.10.08, 14:28
            Hymmm - Tobie brakuje pojęcia o języku ojczystym - spełniasz się w
            SITELu tylko dlatego że masz F7 w WORD`zie ...
            P.S.
            mam angielski na ADWANCE
            A co do pracy - na poczatek w wawie może być, szczególnie dla osób
            zaczynających kariere - doświadczenie na CC, daje kilka
            umiejętności, które przydają sie w innej/ych pracach i na codzien -
            po1-2 latach zalecam zmienić na coś "lepszego" o ile nie dostaniesz
            się na lepsze stanowisko ;-) - Czyli jak wszędzie
            przez 2 lata pracowałem dla grupy TP min PTK CENTERTEL - jeśli
            chodzi o CRM - raczej jest on niski w tej firmi... nie ma wielkiego
            nacisku na SOFT SKILL
              • bojajestemproszepananazakrecie Re: Znajomości (ale nie języka) to podstawa na e 07.08.09, 21:54
                oczywiscie, ze "nowy" sposob nic nie zmieni, nie poprawi wynikow.
                Ale nie chce mi sie o tym pisac, nie warto.

                Pocą sie nie tylko dziewczyny, niestety czesciej czuje pot od
                facetow. Zgadzam sie, ze zakaz jedzenia na sali to nieporozumienie.
                Nie wiem, czy na serwisie sprzatajacym chca oszczedzic, czy o co
                chodzi.

                A z tymi dziewczynami to chyba troche przesadzasz. Ja widze, ze
                niektore sa fajne i maja gdzies tm:), ale moze sie nie znam i
                inaczej postrzegam urode lub jej brak u kobiet:)jestem jedna z nich
                • Gość: szeff :) Re: Znajomości (ale nie języka) to podstawa na e IP: *.chello.pl 08.08.09, 23:03
                  hejka,

                  krytyka krytyką ale może jakiś pomysł lepiej dać na poprawę?
                  Mówić "to jest do dupy" może każdy... lepiej dać KONSTUKTYWNĄ
                  krytykę bezpośrednio osobom szkoloncym bądź ludziom z moca decyzyjną
                  na danym projekcie.
                  Choć to pewnie i wina szkolących/osób decyzyjnych - trzeba samemy
                  wyciągać ten feedback.
                  W innym wypadku wpada się w rutynę i jakość szkoleń leci w dół...
                  Dobrze jest znać opinię ludzi na temat swojej pracy.
                  Czym więcej tym więcej można wynieść dla siebie.
                  I tą dobrą, konstruktywną i trafną... i taką "z dupy"
                  Z każdej płyną jakieś wnioski.



                  a co do jedzenia...
                  OK. eBay jest projektem innym niż reszta.
                  Ale wyobrażacie sobie bezproblemowe jedzonko
                  na projekcie telefonicznym? :)

                  Nie wiem co tam się dzieje na tym eBayu... wszyscy marudzą a takich
                  prawdziwych konkretów brak.
                  W mojej opinii projekt bez atmosfery, iPod, słuchawki w uszach i
                  każdy się odcina... jakoś tak bezjajacznie. :)

                  Bez urazy - to moja bardzo powierzchowna opinia bo projekt znam dość
                  słabo jeżeli chodzi o współpracę między ludźmi.
                  Jednak wydaje mi się, że i tak jest dość luźno i spora część osób
                  baaardzo uważa żeby się nie przepracować. :)

                  Pozdrawiam,
                  Łukasz
                  • bojajestemproszepananazakrecie Re: Znajomości (ale nie języka) to podstawa na e 09.08.09, 08:12
                    wiesz, konstruktywna krytyka owszem. Pod warunkiem, ze druga strona
                    jest otwarta na sugestie. Pisalam wczesniej: moj tm jest odporny i
                    oporny na wszelkie pomysly dotyczace zmiany, poprawy, czy tez zwykle
                    pytania typu: co dalej? Nie widze mozliwosci porozumienia. Mam juz
                    dosc monologow:)Wystarczyloby nawet czasem, gdyby odpowiedzial-
                    odpusc sobie i tak nic sie nie zmieni.

                    Bez "odciecia" sie od szumu na sali trudno wytrzymac. Z dwoch stron
                    infolinie, nasze konsultacje na temat: a jak odp na maila?,
                    trzaskanie drzwiami,itd. W takich warunkach czesto trudno skupic sie
                    na tym co sie czyta. Lepiej wlaczyc muzyke i miec namiastke
                    odrebnosci:) niestety praca w biurach open space jest najgorszym
                    rozwiazaniem. Z punktu widzenia pracownika oczywiscie.

                    Luzno i fajnie na ebayu bylo. Teraz zwykly pracownik jest
                    potencjalnym leniem i opie....czem, a "nieomylny" tm nadzorca z
                    bacikiem. TM niestety sa w tym smieszni.

                    Masz racje, ze niektorzy sie nie przemeczaja. Sa to osoby, ktore
                    kilka lat temu zaczely prace na ebayu, znaja tm z czasow, gdy nie
                    byli tm i wlasnie tym osobom wiecej wolno. Bo maja tupet, bo sa
                    wyszczekane, bo iles razy z tm wodke pily:) Nie chodzi o te wodke:).
                    Ale jezeli sie wymaga, to powinno wymagac sie od wszystkich. A na
                    ebayu sa rowni i rowniejsi.

                    Jeszcze dlugo moge pisac, tylko po co? zaden tm z ebay raczej tego
                    nie przeczyta, a jezeli nawet to i tak nie wyciagnie wnioskow.
                    Czytalam wczesniej Twoje wpisy. Jezeli masz takie podejscie do
                    swoich pracownikow, jak piszesz, to ja im gratuluje. A nam na ebayu
                    zyczylabym takich "szefow":) To, co nasi soba w wiekszosci
                    reprezentuja to jest jakas farsa.
                    • Gość: szeff :) Re: Znajomości (ale nie języka) to podstawa na e IP: *.chello.pl 09.08.09, 13:37
                      Hejka,

                      rozumiem...

                      w swojej wrodzonej naiwności (:>) twierdzę, że porozumienie jest
                      możliwe praktycznie zawsze.

                      Jednak wiem też , że czasem współpraca się po prostu nie klei.

                      Więcej na temat eBaya powiedzieć nie mogę.
                      Nie będę się mądrzył jak nie mam niezbędnej do tego wiedzy w temacie.
                      Kilku ludzi z ebaya znam i mogę wypowiadać się o nich jedynie z
                      sympatią.
                      Jednak o pracy za wiele powiedzieć nie potrafię.


                      A co do podejścia...
                      nic specjalnego
                      szczerosć i obustronny szacunek do siebie i swojej pracy.0
                      Już to chyba pisałem: co ja bym sam zrobił? Bez ludzi? Nic!
                      Ale i moi współpracownicy nie mogą marudzić, że nie można na mnie
                      liczyć i wiedzą, że jestem dla nich.

                      Choć teraz mam za mało czasu dla zespołów niż bym chciał ale to już
                      inna kwestia...


                      Pozdrawiam,
                      Łukasz
                        • nienawidze-pracy-w-sitel Re: Znajomości (ale nie języka) to podstawa na e 10.08.09, 09:09
                          bojajestemproszepananazakrecie napisała:

                          > to nie naiwnosc. Porozumienie jest mozliwe miedzy doroslymi,
                          > odpowiedzialnymi ludzmi. Wlasnie odpowiedzialnego zarzadzania
                          > grupami na ebayu mi brakuje. A jezeli o Twoje podejscie do zespolu
                          > chodzi, to dobrze wiedziec, ze jednak w sitelu pracuja tm na
                          > poziomie:)

                          Nie bądź naiwna. Łukaszowi (o ile to w ogóle on jest) chodzi przede wszystkim o
                          to, żeby Sitel zauważył, że on tą firmę tak dzielnie broni i żeby Sitel go w
                          ramach wdzięczności awansował. To jest stara metoda awansu i robienia kariery
                          szczególnie praktykowana w korporacjach, że trzeba się podlizywać, walczyć jak
                          rycerz o dobre imię firmy nawet jak większość mówi, ze firma jest do d.... To
                          jest tzw. zasada BMW (Bierny, Mierny ale Wierny), dzięki której już wielu
                          w Sitelu dostało stołki. Daje się zauważyć w Sitelu, że jest parę osób, którym
                          wydaje się że zrobili wielka karierę, bo pochodzą ze wsi a tu Sitel zrobił ich
                          TM lub kazał przeprowadzić pare szkoleń. I te biedne osoby całkowicie tracą
                          kontakt z rzeczywistością i ośmieszają się opowiadając wokoło jakie to wspaniale
                          miejsce pracy.

                          A jeśli chodzi o Łukasza: ostatnio w jeden tylko dzień odeszło z jego projektu
                          jednocześnie dwóch pracowników. Byli oni na tyle zbulwersowani warunkami pracy i
                          płacy w Sitelu oraz niezadowoleni z jego polityki zarządzania personelem że nic
                          nie mówiąc po prostu odeszli z pracy. Mieli oni oczywiście umowy zlecenia a to
                          ułatwia wypad. Może się Łukasz do tego jakoś odniesie dlaczego tyle osób z jego
                          grupy wypada z krzykiem i płaczem z jego grupy? Bo chyba nie dlatego, że w
                          Sitelu jest tak wspaniale?
                          • Gość: szeff :) Re: Znajomości (ale nie języka) to podstawa na e IP: *.chello.pl 10.08.09, 16:55
                            hehe, no tak ja jestem pierwszy, który broni Sitel-a. :D
                            Proszę Cię...

                            Mam i swoje "ale".
                            Tylko idę z tym do swojego przełożonego, jego przełożonego i jeszcze
                            wyżej jeżeli trzeba.
                            A uwierz, że nie raz było "górze" ze mną niewygodnie pewnie. :)
                            Nie jestem osoba, która cicho siedzi i przyjmuje wszystko bez
                            gadania.
                            Widać zupełnie mnie nie znasz.



                            > A jeśli chodzi o Łukasza: ostatnio w jeden tylko dzień odeszło z
                            jego projektu
                            > jednocześnie dwóch pracowników. Byli oni na tyle zbulwersowani
                            warunkami pracy
                            > i
                            > płacy w Sitelu oraz niezadowoleni z jego polityki zarządzania
                            personelem że nic
                            > nie mówiąc po prostu odeszli z pracy. Mieli oni oczywiście umowy
                            zlecenia a to
                            > ułatwia wypad. Może się Łukasz do tego jakoś odniesie dlaczego
                            tyle osób z jego
                            > grupy wypada z krzykiem i płaczem z jego grupy? Bo chyba nie
                            dlatego, że w
                            > Sitelu jest tak wspaniale?

                            2 osoby odeszły bez słowa? To chyba o innym projekcie mówimy bo nic
                            takiego nie miało miejsca.

                            Zbulwersowani zarobkami? Przecież kazdy wie jaką ma stawkę
                            początkową i jakie są widelki. Nie ma tu miejsca na niespodziankę
                            a tym bardziej o zbulwersowanie bo wszystko jest jasne.
                            Co najwyżej mogą kogos nie satysfakcjonowac takie zarobki i
                            podejmuje samemu decyzję co dalej.
                            Śmieszne sa argumenty nt zarobków bo każdy wie co ma na poczatku i
                            co go dalej czeka. Godzi się lub nie.


                            Serio napisz o jakim projekcie myślisz bo dziwne to co piszesz.
                            Z tego co mi wiadomo to wręcz przeciwnie - ludzie chcą u nas (na
                            naszym projekcie) pracować.
                            Wiesz na jakim projekcie pracuję czy sie domyślasz tylko?

                            Pozdrawiam,
                            Łukasz
        • Gość: Magda Potwierdzam! U mnie też mniej na konto wpłacali ni IP: *.tktelekom.pl 25.06.10, 13:42

          Tak licza pensje, ze nikt nie wie ile dostanie,nie
          Autor: Gość: D IP: 82.113.121.* 07.04.09, 22:04
          Dodaj do ulubionych Skasujcie
          Odpowiedz
          stety zawsze dostawalem od Sitela mniej na konto niz sobie wyliczylem. Oni
          stosuja jakies niezrozumiale przeliczniki. Potwierdzam, pensja jest kiepska, jak
          w hipermarkecie. I jak w hipermarkecie trzeba pracowac w niedziele czy swieta.
          Niby maja tez prowizje czy premie, ale jesli sie nie podlizesz szefowi to mozesz
          zapomniec, ze cos ci dorzuca.

          Potwierdzam! U mnie też mniej na konto wpłacali niż było w umowie!
          • Gość: ee Re: Potwierdzam! U mnie też mniej na konto wpłaca IP: 66.90.73.* 25.06.10, 22:56
            pensja kiepska nie kiepska. wystarczy przytulic sie do klienta i 5000
            bez wachania daja. a ze agent zarabia wiecej niz jego manager - to
            juz patologia..tak bylo na HP i jest na linksysie. ludzie odchodza i
            firma nie ma nic coby ich zatrzymac. mowia ze imprezy juz nie bedzie
            bo nie ma kasy - a jak przyjezdza klient to na soczki i herbatki oraz
            lanczyki to jest. z philipsa odchodza z hp odchodza.. nie ma osoby
            ktora nie odeszlaby.

            z pensja nie mielismy nigdy problemow - ale za to z papierami. nie
            wiem.. moze trzeba kogos bzyknac by niektore rzeczy szybciej
            zalatwic.. ale coz.. sa lepsi i lepsiejsi.. dwie rozne osoby a ta
            sama prosba. roznica w czasie - wynika z pieszczotliwej wymiany
            okreslen ktore swiadcza wylacznie o wzajemnej poufalosci... a tego
            prezesa sie wyrwac nie da bo juz zonaty..

            o kasie nie dam zlego powiedziec ( nie wysokosci a sposobie
            naliczania ) - jak macie cipe managera albo do dupy wpisujecie
            godziny to macie za swoje. wystarczy sie zapytac. i zwyczajem zapytac
            ponownie, i ponownie i ponownie.. w koncu odpowiedza... ew zalapac
            dziewczyny w kuchni lub pokoju i cierpliwie wytlumacza. w innych call
            centre jest gorzej... docenicie dopiero jak zmienicie..
          • Gość: sceptyk Re: Praca w Sitel Polska IP: *.chello.pl 17.07.08, 13:06
            Mam spotkanie rekrutacyjne w poniedziałek, i jak tak czytam
            wypowiedzi internautów to nie wiem co o tym wszystkim myśleć,
            począwszy od opinii, że jest tam jak w jakimś obozie pracy a
            kończąc, że nie jest tak źle i warto spróbować. Mam pytanie: był
            ktoś z Was zatrudniony w tej firmie na podstawie umowy o pracę?
            Jakie są zarobki w przypadku projektów niemieckojęzycznych? Czy
            osoba znająca biegle język obcy ma tam w ogóle czego szukać?
                • Gość: krzys Re: Praca w Sitel Polska IP: 83.238.15.* 22.07.08, 11:34
                  projekty mailowe nie sa gorsze. na sluchawki potrzebuja ludzi, ktorzy mowia
                  biegle, bez polskiego akcentu. duza czesc pracownikow to studenci lub absolwenci
                  filologii. osobiscie odradzam kazdemu prace tutaj, no chyba, ze jest studentem i
                  potrzebuje takiej roboty, zeby ja dopasowac do grafiku na uczelni a nie
                  odwrotnie. cholernie nudna, odmozdzajaca praca, nie dajaca zadnej satysfakcji,
                  bardzo slabo platna, codzienne uzeranie sie z idiotami, ktorych ktos wybral na
                  team managerow i z ich kretynskimi zarzadzeniami. ostatnio kazali nam raportowac
                  wyjscia do toalety jako przerwy, nie wazne, ze na 100 kobiet w tej firmie
                  przypadaja 4 kabiny i kolejki sa takie ze czekasz 10 minut zeby sie wysikac.
                  wczesniej trzeba bylo wychodzic na przerwy z pileczkami. w ten sposob chcieli
                  kontrolowac ilosc osob wychodzacych na przerwe. ogolnie menedzerstwo traktuje
                  zwyklych pracownikow jak bande idiotow, wszedzie zakazy, nakazy, zgnila, ch..owa
                  atmosfera i ciagla kontrola wszystkiego co robisz. ja wlasnie zlozylem
                  wymowienie po roku tutaj i bardzo sie z tego ciesze!
                • Gość: Maile Re: Praca w Sitel Polska - pisanie maili.Odradzam IP: *.121.113.82.net.de.o2.com 04.12.08, 11:31
                  Pracowalam na projekcie mailowym. To jedna wielka tragedia. Wiele team leaderow ktorzy sa niekompetentni (Tylko jedna dziewvzyna stara sie byc mila, ale faceci Team leaderzy sa do d...) i nic nie robia (moze za wyjatkiem grania w gry komputerowe i buszowania w internecie). Ogolnie wybieraja sobie kilka osob, ktore gnebia, wrecz mobinguja. Nie ruszaja natomiast ludzi, ktorzy maja duzo kolegow w Sitelow - wiec najlepiej przyjsc z kolezanka :-) Na projekcie mailowym najgorsza jest kierwonim projektu - Kaska (nazwiska nie pamietam) - ale jak wejdziesz na sale to ja poznasz: to taka wiesniara ze zle przefarbowanymi na blond wlosami, ciuchami jak z lumpeksu i wscieklym lub cierpietniczym wyrazem twarzy. W ogole sie nie usmiecha ale najgorsze to to, ze strasznie potrafi sie do kogos przypiac jak jej ktos podpadnie. Niestety slyszalam, ze kilka osob stracilo przez nia prace, bo cos nagadala na nich w HR. Ogolnie jestem bardzo szczesliwa ze tam nie pracuje.
              • nienawidze-pracy-w-sitel Re: Praca w Sitel Polska 11.08.09, 12:53
                Gość portalu: bluemchen napisał(a):

                > Dodam jeszcze że jak język znasz perfekt i już jesteś po wszelkich
                > dokształceniach ;) to szukaj innej pracy. Bo tu szans rozwoju nie ma
                > żadnych :)
                >
                > Pozdrawiam raz jeszcze

                Właśnie. Oprócz kiepskiej płacy jak na Warszawę to dochodzi do tego to, że
                nie ma żadnych szans na rozwój zawodowy.
                Klepie się tylko te maile z
                gotowców jak robot (Ctrl C, Ctrl V) lub siedzi na słuchawkach i wysłuchuje się
                pretensji wściekłych klientów. Firma Sitel nie oferuje żadnej stabilizacji,
                nigdy nie wiadomo co się stanie. Co rusz są zamykane całe projekty, bo partner
                się wycofuje.
                Takim przykładem jest choćby Vodafone, który został
                zamknięty nagle, praktycznie z dnia na dzień
                a pracownicy albo wywaleni albo
                przesunięci do ogłupiającego klepania maili, bo firma nie miała do zaoferowania
                nic innego osobom mówiącym biegle po niemiecku . Poza tym chwieje się w posadach
                sam projekt eBay – wiele osób jest wyrzucanych, choć im obiecano że będą
                potrzebni (np. eBay francuski, włoski, polski a po części niemiecki).
        • superever Re: Praca w Sitel Polska 04.08.08, 08:06
          Tez pracuje w sitelu. Jest zasada, ze kazdy powinien w miesiacu
          przepracowac 2 dni weekendowe, potem w tygodniu odbiera dzien wolny.
          Nikt nikogo nie zmusza do pracy w sobote, czy w niedziele. Wszystko
          zalezy jednak od tego z jakim TM ma sie do czynienia. Jezeli
          mieliscie takiego, z ktorym nie mozna isc na kompromis, to rozumiem
          wasza wscieklosc. Zazwyczaj jest tak, ze jak nie mozesz w jeden
          weekend przyjsc do pracy, to wybierasz nastepny.

          Zgadzam sie, ze wiekszosc TM to dzieciaki, ktore nie bardzo potrafia
          sie zachowac i szybko zapominaja, jak to jest byc szeregowym
          pracownikiem. TM nie sa przygotowani merytorycznie do swojej pracy.
          Co moze wiedziec student filologii o zarzadzaniu?

          Sitel ma niestety balagan, jezeli chodzi o dzial HR. Mam wrazenie,
          ze te dziewczynki sobie nie radza, czesto udzielaja sprzecznych
          informacji. Nie wiem, czy wynika to z niedouczenia? Nieczytelny jest
          rowniez system przydzielania podwyzek. Duzo zalezy od TM, trzeba
          miec szczescie, zeby trafic na rozsadnego.
          • Gość: mi Re: Praca w Sitel Polska IP: *.eranet.pl 08.08.08, 22:06
            generalnie na uz sie jeszcze jako tako studentom oplaca, szkoda tylko
            ze nie dostaja juz premii za dni swiateczne itd praca nudna, ale
            atmosfera ok, ostatnio sie popsula ostro, wprowadzili pelno durnych
            zasad i traktuja zwyklych pracownikow jak dzieci ale da sie przezyc
            jak sie ma troche szczescia i fajnego TM o ktorego w tej firmie dosc
            trudno niestety ;p
            • Gość: lj Re: Praca w Sitel Polska IP: *.knc.pl 20.08.08, 22:48
              W te wakacje minal rok jak pracuje w Sitel.Idac do tej pracy cieszylem sie,ze
              bede mial kontakt z jezykim,z wlochami itd.Wszystko ladnie,fajnie,ale do czasu.
              *Projekty mailowe;
              Nie myslcie,ze trafiajac do taki projekt bedziecie za pomoca wlasnych slow
              odpowiadac komus,kto do was pisze,o nie!praca polega na opcji
              kopiuj-wklej.pewnie pomuslicie soebie:super nie bede musial sie
              wysilac...tja...myslicie,ze odpowiedz standard zadowoli czlowieka piszacego do
              was?pewnie nie.czy da wam pozytywna opinie o tym czy mu pomogliscie?pewnie
              nie.czy tm bedzie zadowolony z waszej pracy?pewnie nie... to jest troche tak
              jakby sie poszlo do fryzjera a on naklada wam garnek na glowe i wlosy wystajace
              spod naczynia ucina a reszte zostawia.ok 1 na 1000000 bedzie zadowolony,bo o to
              wlasnie mu chodzilo natomiast reszta nie...
              *Tm
              generalnie ludzie,ktorzy powinni sie nami zajmowac i jakos pomagac a rezultacie
              banda debili,ktora nie raczyla skonczyc studiow (sa okrakiem na 3,4,5 roku,ale
              tm juz jest...coz za wyronienie...)albo mieszkala we wloszech/niemczech/austrii
              sprzatajac i zmywajac nauczyli sie jezyka i teraz stali sie wielkimi
              figurami.chcesz od nich jakiejkolwiek pomocy...tja...poczekaj bo ci pomoga.jak
              sa potzrebni to nigdy ich nie ma.albo poszli na 3 godzinny obiad albo na
              papierosa.natomiast jak pracownik sie nie wpisze,ze wzial 3 minuty przerwy to
              czasami (podkreslam czasami) robia awanture.
              * zarobki...
              coz trzeba przyznac,iz osoba studiujacym oplaca sie tu przyjsc do pracy.nie
              zarobisz nigdzie indziej 1200 na pol etatu,pracujaoc ok 80 godz. w m-cu.na
              dodatek jest system benefit- silownie full-wypas za ok 85 zl/mies.a mozna lazic
              i sie usportawiac ile sie chce (normalnie karnet studencki pon.-pt. od 7-17
              kosztuje ok 150zl,karnet full-wypas z nieograniczonym wstepem i pobytem duzo
              drozej,wiec warto).
              *godziny pracy
              ustawiasz grafik jak tobie pasuje.trzeba podobno 2 dni weekendowe (jak sie jest
              na pelen etat) przepracowac,ale dobra...jak powiesz,ze masz szkole/zajecia/cos
              tam innego i powiesz to w sposob normalny,bez pretensji to nie powinno byc problemu.
              ***
              osobiscie nie moge sobie wyobrazic jak osoby pracujace na umowe o prace moga
              pracowac w tej firmie.nie zarabia sie wiele po odliczeniu swiadczen.poza tym nie
              wyobtazam sobie jak mozna mowic na ty do osoby,ktora (niekiedy)modlaby byc twoim
              dziadkiem!
              ****
              Praca nie nalezy do przesadnie ambitnych.kontakt z jezykiem
              jest.ludzie...przeciez nigdy nie bedzie tak ,ze wszystkich polubisz albo,ze
              ciebie polubia inni...troche (bardzo) mnie wkurza system oceniania mojej
              pracy(patrz matafora z fryzjerem i gernkiem).jak ktos ma ci dac pozytywna
              ankiete,powiedziec ,ze jest z ciebie zadowolony jak ty mu mowisz,iz nic nie
              mozesz zrobic,zeby klient sam sie skontaktowal z policja albo z innym
              czlowiekiem a jak ktos go oszukal to niech nie pisze do nas bo my mu tych
              pieniedzy na 1000% nie oddamy,wiec...
              ***
              nie wiem jak wyglada praca na sluchawkach.ograniczam sie do odpowiedzenia tego
              jak to jest na mailach.

          • Gość: autor_jest_rozbawi Re: Praca w Sitel Polska IP: *.aster.pl 31.08.08, 08:19
            co do HR to jest przykład kompetencji praowników tamtego działu:
            Panie z HR nie trzymają się rozporządzeń tylko Kodeksu Pracy, więc
            jak czegośw KP nie ma, a zostało uszczegółowione w rozporządzeniu,
            to te Panie już nie muszą tego wiedzieć, bo to nie ich broszka i one
            zadnych rozporządzeń nie mają. A jak im powiesz, że są w internecie,
            to one na to, że w internecie jest dużo rzeczy i one temu nie wierzą
            heehehhe :)D (dla niewtajemniczonych:nasz rząd publikuje tam
            dzienniki ustaw:):) Pozdrawiam cały HR buahahahahahaha
        • Gość: tragedia Re: Praca w Sitel Polska zmuszaja dom pracy w week IP: *.121.113.82.net.de.o2.com 04.12.08, 11:38
          Potwierdzam, ze zmuszaja do pracy w weekendy. Poza tym na projekcie mailowym zmuszali nas jeszcze do robienia kazdego dnia 1 godziny nadgodzin. A przed swietami 2007 kiedy tam jeszcze pracowalem to zmusili kilka osob do tego zeby pisaly maile w swieta, tzn 25 i 26 grudnia za normalne stawki. Oni mi opowiadali, ze kierownictwa i team leaderow oczywiscie w swieta nie bylo :-)
        • Gość: xxx Zarobki// Godziny Pracy// Dni Wolne IP: 91.199.36.* 02.09.08, 11:54
          Interesuje mnie wynagrodzenie, bo z tego co przeczytałam oferują na
          start ok. PLN 2,000 co według mnie jest niską pensją. Mógłby ktoś
          podać dokładnie ile płacą dla stanowiska Customer service z językiem
          bułgarskim? oraz ile godzin pracuje się dziennie i jakie wolne dni
          mają pracownicy, czy sobota-niedziela są możliwe?
          Z góry dzięki!
          • Gość: Jan Kowalski Re: Zarobki// Godziny Pracy// Dni Wolne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.08, 19:50
            Wydaje mi się, że przed podjęciem pracy w tej "firmie" nikt nie
            mówi prawdy atym bardziej jeśli chodzi o zarobki....zwłaszcza jeśli
            chodzi o te mniej popularne języki...najlepiej gdyby jedna osoba
            znała 3 języki na dodatek była studentem żeby mu mniej
            zapłacić.....zabawne, ze łudza ludzi od samego startu jakby praca
            była już Twoja....decyzja zależ od zagrancznych
            kontrahentów...którzy mają swoje kryteria....zastanawiam się
            dlaczego ktoś znajacy na przykład serbski nie może rozmawiać z
            klientami na terenie chorwacji...choć w serbii też robią swoje
            interesy....dlaczego zatem ktos mówiący wyłaćznie po chorwacku bez
            problemu może dzwonić na przykład do Belgradu i tam nikt nie ma
            prawa być urażony!!!!!!!!!!!!strata czasu...i śmieszne
            pieniadze....niekompetentni ludzie....nic za darmo..czysty
            wyzysk!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: marcin Re: Praca w Sitel Polska IP: *.aster.pl 29.09.08, 23:32
        praca dobra dla studentow, osob ktore nie sa podatne i maja wlasne
        zdanie, no i chca tylko dorobic. nie na dlugo. jestem na sluchawkach
        i praca jest monotonna i niestety jak ma sie slaby dzien to
        wkurzajaca. najgorsze ze ma sie wrazenie, ze rozmowca w wiekszosci
        przypadkow to kretyn, sadysta, baba z okresem, koles, ktory wstal
        lewa noga itp..rada dla studentow: dla tej pracy nie warto zrywac
        sie z zajec. lepiej odklepac swoje w szkole i zajac sie po dyplomie
        praca, ktora cie pasjonuje niz wydawac znowu kase na powtarzanie
        roku i siedziec tu o rok dluzej by miec robote dopasowana do zajec
        na studiach.
        ludzie: rzeczywiscie zalezy na kogo sie trafi. sa jednak dni, kiedy
        nawet z najlepsza ekipa nie mozna sie dogadac i panuje nieprzyjemna
        atmosfera.
        praca: na pewno nudna i monotonna. niespelnione ambicje.
        przygnebiajaca. czasem zapierdziel a czasem lepiej miec ze soba
        ksiazke albo notatki z wykladow.
        placa: umowa o prace bardzo slabo. umowa zlecenie zalezy ile sie
        wyrabia godzin, ale po jakims czasie odechciewa sie przychodzic.
        managerstwo: w wielu przypadkach: zapomniala krowa jak cielakiem byla
        przerwy: liczone, kontrolowane, dziewczyny rzeczywiscie maja gorzej
        jesli chodzi o wc
        internet: na ebay'u zablokowany (wiec tamci sie wkurzaja na tych co
        maja dostep, jakby to byla ich wina), na innych projektach
        ograniczony
        nie zachecam i nie odradzam. w koncu to jakies tam doswiadczenie i
        troche kasy na przetrwanie - zalezy od potrzeb indywidualnych i
        chwilowych. zadne call centre nie jest praca na dlugi czas.
        • Gość: ex-csp Re: Praca w Sitel Polska IP: *.aster.pl 01.10.08, 16:44
          Dear all,

          W firmie Sitel pracowałem ponad dwa lata. Na początku, dla mnie,
          jako studenta, praca była wręcz idealna. Dość wysokie stawki,
          elastyczne godziny pracy, koleżeńskie układy z kadrą zarządzającą i
          bardzo miła atmosfera na wtedy jeszcze kameralnym projekcie (20
          osób). Teraz pracy w Sitel Polska nie poleciłbym nikomu. Warunki
          pracy, atmosfera oraz ilość osób zatrudnionych na naszym projekcie
          delikatnie mówiąc zmieniły się. W „Kołchozie” (jak nazywa Sitel
          większość pracowników) ciężko jest wytrzymać pracując na pół etatu,
          nie wspomnę już o pełnym wymiarze godzin. Kadra zarządzająca
          zmieniła się, niestety na gorsze. Menadżerowie (z kilkoma wyjątkami)
          są niekompetentni pod każdym względem (nawet pod względem poprawnej
          pisowni w języku polskim), nie potrafią rozwiązywać problemów
          osobiście, więc posługują się mailami i tak na prawdę unikają
          bezpośredniego kontaktu ze swoimi pracownikami. Równie śmieszna w
          naszej firmie jest kwestia awansów. Wyższe stanowiska dostają osoby
          typu „koleżanka, kolega innego team managera” albo osoby szare,
          bezbarwne, niewyróżniające się, niepotrafiące poważyć zdania lub
          opinii szefowej, która o zarządzaniu projektem uczyła się od równie
          kompetentnej poprzedniczki, studentki filologii niemieckiej.
          (zaocznej)  Sprawa podwyżek nie zmieniła się od wielu miesięcy.
          Mimo dodatkowych umiejętności (2, 3 szkolenia) i wyższych
          kwalifikacji, szansa na podwyżkę jest znikoma a prawdę mówiąc żadna.
          Bardzo ciekawe było obciecie stawek nocnych ogłoszone karteczka na
          tablicy w ciemnym korytarzu 1 maja z data 1 kwietnia. Ale przecież w
          Sitelu nikt nie wie ze prawo nie działa wstecz! Szkolenia prowadzone
          są w warunkach, których nie można uznać nawet za przyzwoite. Sale
          bez okien z zepsutą klimatyzacją i niedziałające komputery to
          codziennośc w naszej firmie. Sama praca też nie należy obecnie do
          najprzyjemniejszych. Zbyt wysokie targety i wiecznie podwyższane
          wymagana odwrotnie proporcjonalne to tego, co firma oferuje
          pracownikom. Nawet przerwy kontrolowane są co do minuty…łącznie z
          wyjściami do toalety. Szkoda ze nie powielono jeszcze pomysłu z
          biedronki – przecież wszyscy możemy siedzieć w pampersach!!! Nie bez
          znaczenia jest również kultura osobista menadżerów, której do savoir
          vivre’u daleko. Słowa jak „ku***” czy „pier***” należą do
          codzienności.
          Ciekawi mnie również, na czym polega tak zwane „znajdowanie pracy na
          silę” dla kadry zarządzającej zamkniętym projektem. Ale przecież nie
          można sobie pozwolić na stratę tak kompetentnych i ważnych
          pracowników! Pozdrawiam panów K i T!! Oraz menadżerów od Kanapek i
          Let’s play football!!
          Premie i nagrody, odnoszę wrażenie i chyba nie tylko ja, przyznawane
          są na zasadach bliżej nikomu nieznanych a lista osób nagodzonych nie
          ulega wielkim zmianom i wciąż budzi kontrowersje 
          Panie z HRu jak już wcześniej wspomniano o swojej pracy maja
          niewielkie pojęcie. ( tu również działa zasada „znajdowanie pracy na
          silę” – od menadżera na projekcie telefonicznym do specjalisty HR) .
          Załatwienie w HRzie jakiejkolwiek kwestii zajmuje minimum 2 tygodnie
          o ile nie o Tobie nie zapomną więc polecam częste wizyty, które do
          najprzyjemniejszych nie należą.
          Rzadko można usłyszec słowo dziękuje.

          So, let’s meet there!!!
    • Gość: zdegustowany Re: Praca w Sitel Polska IP: *.aster.pl 05.10.08, 22:06
      absolutnie zgadzam sie z moimi przedmowcami!!!!!
      ta firma to totalne bagno. wszystko wyglada pieknie jak pojawiaja sie klienci
      lub goscie (nawet kwiatki z parapetu sa czyszczone), jakby potencjalny klient
      mial to zobaczyc. oczywiscie wszyscy sa proszeni o ladny i "galowy" stroj.
      Smiech na sali! Szefowa jednego z projektow przyjmuje gosci w pizamie z tlustymi
      wlosami. brak klasy i prezencji!!!! Mialy byc podwyzki i niestety byly to tylko
      puste obietnice. Ale co najwazniejsze, w tej firmie brakuje otwartej komunikacji
      miedzy "wysoko wykwalifikowanym" szefostwem i agentami. Wszystkie sprawy
      zalatwiane sa droga mailowa, badz na papierosie pod budynkiem. Site Director
      moze i checi do pomocy ma, ale gorzej z realizacja. Dlatego obowiazuje stare
      porzekadlo "umiesz liczyc, licz na siebie"!!! no coz pozostaje tylko liczyc na
      zmiany i silniejsza pomocniejsza reke.
        • Gość: ex csp Re: Praca w Sitel Polska IP: *.aster.pl 06.10.08, 14:40
          Tak czytam wszystkie wypowiedzi i stwierdzam, ze mam takie same odczucia. UKLADY
          UKLADY ZNAJOMOSCI I JESZCZE RAZ ZNAJOMOSCI!!!! To jest cala prawda o firmie
          sitel. Czesci menagmentu brakuje po prostu odpowiedniego wyksztalcenia (mgr
          filologii nie wiele ma pojecia o zarzadzaniu) Malo doswiadczenia posiada
          menagment, gdyz firma nie zatrudnia osob z zewnatrz, ktore moglyby zaprowadzic
          porzadek w firmie.
          no i w HR praca wre!!!
          • Gość: Ania Re: jutro" mialam mieć" rozmowę IP: *.chello.pl 06.10.08, 21:11
            ale po przeczytaniu tu na forum tych wszystkich komentarzy zadzwonie do tej firmy i powiem ze nie przyjde na rozmowe i żeby sobie weszli i poczytali co ludzie myślą o tej firmie... moze jak ludzie przestaną z wyżej wymienionych powodów chodzić do nich na rozmowy to zmienią swój stosunek do pracowników bo jak narazie to widze że ich motto to " kłaniam się nisko po same pi...dzisko- niżej nie mogę bo je...nę w podłogę...".Tak więc dziękuję za ostrzezenie!!
    • Gość: taka do Ani co miala miec rozmowe IP: 83.238.15.* 08.10.08, 13:00
      Aniu, sprobuj mi znalezc na tym forum choc jeden watek gdzie
      pracownicy chwala swojego pracodawce. Paskudna jest to cecha naszego
      narodu, ze nalezy psioczyc na wszystkich i wszedzie
      Pracowalam w roznych firmach, teraz pracuje w Sitelu i firma jest w
      porzadku. Poprostu w porzadku.
      • Gość: zoe Re: do Ani co miala miec rozmowe IP: 83.238.15.* 08.10.08, 16:16
        wspolczuje ci, bo musialas miec strasznie traumatyczne przezycia w poprzednich
        pracach. powiedz mi prosze cie, co jest tu w porzadku twoim zdaniem? to, ze
        placa co miesiac i ze na glowe nie pada? to chyba za malo, bo pewne rzeczy
        powinny byc standardem dla kazdej firmy. sitel nie ma sie czym pochwalic tak
        naprawde
        • Gość: r.k. Re: do Ani co miala miec rozmowe IP: *.eranet.pl 08.10.08, 22:30
          na budowie tez placa co miesiac.

          ludzie rezygnuja i wola isc na budowe za wieksze pieniadze niz na
          polskim projekcie. przestancie bronic fabryki - fakt ze regularnie
          placa - ale to jest obowiazek pracodawcy a nie jego przywilej.

          to ze nie ma szacunku dla pracownika to jest inna sprawa. wychodzi
          to wylacznie z faktu ze nikt nie ma doswiadczenia. odgornie
          narzucone targety sa smieszne. ludzie dostaja po 1 pln (brutto)
          podwyzki?

          kazdy sie uczy - ale jakim kosztem. wartosciowi ludzie i tak
          odchodza a dziure sie zapelni "tym co zostanie" bo kasa ktora
          proponuja nie przyciagnie nikogo konkretnego z "zewnatrz" a agent
          ktory przechodzi na TM - dostanie 200 pln wiecej i jest happy.

          sitel nie ma sie czym chwalic - jest jak ktos napisal kolchozem
          pelnym kolesiostwa. opiera sie na fakcie ze ludzie nie wiedza co
          moga. wszelkie pomysly dot zwiazkow zawodowych sa uciszane.

          widac ze sporo osob pisze "z sitela" i slusznie.
          teraz niech ktos zglosi bo PIP, BHP,sanepidu itd. kazdy bije piane.

          ale nie broncie firmy - tylko dajcie sie ludziom wypowiedziec. to ze
          jestes w "grupie trzymajacej wladze" nie znaczy ze masz na sile
          wybielac cos co jest czarne.

          lepiej odpowiedz czy ci dobrze i sie dobrze czujesz jako osoba ktora
          jest doceniona przez pracodawce premia, brakiem nadgodzin, talonem
          na bilet do kina czy glupia impreza. odpowiedz na pytanie - czy
          czujesze ze "sitel" dba o Ciebie ? czy czujesz sie zintegrowana
          osoba? czy masz poczucie wspolnego celu ? a moze wali cie do
          dokumentnie i chcesz tylko skonczyc zmiane by pojsc i dorobic?

          mi powiem szczerze wstyd sie przyznawac gdzie pracuje. wlasnie z
          tego powodu - swiat jest maly a wiele osob wie jak jest w sitelu ( w
          koncu ludzie pracuja calymi wydzialami )

          to nie jest moja pierwsza praca - ale pierwszy pracodawca ktorego
          sie bede wstydzic - wlasnie za to ze tylko ladnie wyglada z zewnatrz
          - a w srodku to klasyczna "to polska wlasnie"



              • Gość: AntyZiute Re: do Ani co miala miec rozmowe IP: *.106.113.82.net.de.o2.com 04.12.08, 15:31
                Widac poziom Sitela. :-) Ktos ci w Sitelu zaplacil za to, ze wyzywasz ludzi od "burakow" ? Cale szczescie, ze ludzie sa madrzejsi. Jakos dziwnie wielu bylych i obecnych pracownikow (widac przeciez po IP) nie jest zadowolonych z pracy w Sitelu. Widac tez po twojej wypowiedzi, iz wolnosc slowa nie istnieje w Sitelu. Jakie szczescie, ze mam to za soba. Tak na marginesie: nie byla to moja pierwsza praca, wiec mam jakies porownanie. I moge to tylko powiedziec: byla to moja najgorsza praca w zyciu. W mojej nowej pracy nie ma takich zachowan i jak im opowiadam co tu sie dzialo, to wszyscy komentuja: "No tak, te wszystkie call center to wyzysk"
                • superever Re: do Ani co miala miec rozmowe 04.12.08, 19:06
                  A Ty co? Masz rozdwojenie jazni?

                  Napisales/as 13 postow i myslisz, ze ktos uwierzy, ze napisalo je 13
                  osob?:)

                  Ja rozumiem, ze praca w Sitelu jest momentami oglupiajaca, ale ze w
                  Twoim przypadku zaszlo to az tak daleko:)wspolczuje.

                  Gdyby praca w Sitelu nie byla dla Ciebie pierwsza, przypuszczam, ze
                  ocenial(a)bys te firme inaczej. Mial(a)bys wiecej pokory znajac
                  rynek pracy w PL.

                  Dla ludzi, znajacych tylko jezyki obce, pisze tylko, poniewaz w
                  dzisiejszych czasach to zadne osiagniecie, praca ok.

                  A rozwoj? A jak przyszedles do Sitela, to nie wiedziales na czym
                  polega praca w Call Center?

                  Dlaczego nie zwolniles sie wczesniej? Ja zmienialam za kazdym razem
                  prace, jak cos mi nie odpowiadalo, po co sie frustrowac?

                  Ciesze sie, ze teraz jestes szczesliwym czlowiekiem. Pracujesz jako
                  AuPair w Niemczech? Powodzenia:)
                  • Gość: GOSC Re: do Ani co miala miec rozmowe IP: *.106.113.82.net.de.o2.com 10.12.08, 13:45
                    Praca w Sitelu jest Momentami oglupiajaca ?????????? No co ty, praca w Sitelu
                    jest ZAWSZE oglupiajaca. I nie byla to moja pierwsza praca, wiec mam
                    porownanie. Niestety moj poprzedni pracodawca musial zamknac firme, bo go
                    kontrahenci oszukali, nie mial pieniedzy ani towaru i ciaga sie z nimi teraz po
                    sadach. Smutna polska rzeczywistosc. Choc z nami pracownikami sie uczciwie
                    rozliczyl. Nie jak w Sitelu, gdzie nas wykorzystywano, kazano robic NADGODZINY
                    (nawet w Swieta Bozego Narodzenia !!!!!!), kazano pracowac 1 weekend w miesiacu
                    i jeszcze kierowali nami ludzie ktorzy nie mieli pojecia o zarzadzaniu, po
                    germanistyce lub nawet w trakcie studiow (oczywiscie humanistycznych).
                    Pracowalem tam tylko dlatego, zeby sobie sfinansowac kursy doksztalcajace i
                    wyjechac z tej beznadziejnej Warszawki, gdzie taki Sitel daje 500 EURO na
                    miesiac i kaze sobie jeszcze za to na kolanach dziekowac i zada od nas "wiecej
                    pokory". W Niemczech, gdzie koszty utrzymania sa podobne do Warszawy, moze tylko
                    o ok. 20-25 % wieksze, zarabia sie 3-a nawet 4-krotnie wiecej !!!!! Nikt by
                    nawet nie wstal z lozka, zeby pracowac za 500 euro !!!! I do tego w takich zlych
                    warunkach pracy. Zreszta te posty swiadcza o tym, ze wiele osob jest
                    niezadowolonych - wielu moich znajomych, ktorzy juz NA SZCZESCIE nie pracuja w
                    Sitelu tez sie tu wpisala. Zebralismy sie na imprezce, gdzie sobie pogadalismy
                    jak ostrzec innych jesli chodzi o SITEL, ruszylismy do mojego laptopa i jakos
                    wiele osob sie to wpisalo....
                    I zeby zaspokoic twoja ciekawosc - brodata opiekunka do dziecka to nawet w
                    tolerancyjnych Niemczech troche dziwne. Akurat pracuje w hotelu jako
                    recepcjonista - praca ciekawa, roznorodna, nie tak monotonna jak w Sitelu,
                    pensja oczywiscie kilkukrotnie wieksza i szef, ktory jest kompetentny, bo
                    skonczyl zarzadzanie i teraz nawet robi MBA. Nie jak w Sitelu. Zreszta CALL
                    Centra ciesza sie zla slawa takze w Niemczech, maja tu straszne problemy, zeby
                    znalezc pracownikow do Call Centrow,bo Niemcy sie szanuja i nie pojda do pracy,
                    gdzie nie szanuje sie drugiego czlowieka do tego za 500 euro miesiecznie. Poza
                    tym ponowna afera z wyciekiem danych dotyczacych klientow Telekom po raz kolejny
                    pokazalaü ze zrodlem wycieku jest Call CEnter.
                    REASUMUJAC: Praca w Sitelu oznaczala dla mnie czysty wyzysk, musialem sluchac
                    polecen niekompetentnych i zlosliwych przelozonych, nic sie nowego nie nauczylem
                    (pisac i czytac umialem juz wczesniej a innych umiejetnosci poza obowiazkiem
                    posluszenstwa Sitel nie wymaga), kiepskie warunki pracy, niska pensja nawet jak
                    na Warszawe (inny juz to potwierdzili), krotkie przerwy wystarczajace jedynie na
                    wyjscie do WC. Najgorszy byl ten system KONTROLI w stylu Wielkiego Brata, np.
                    jak nie telefonowalem przez 2 minuty (!), bo mnie zabolalo gardlolub musialem
                    cos dopisac w recordach to team leader od razu mial info w swoim komputerze,
                    wiec po 2 minutach stal nade mna i kazal pracowac dalej, bo podobno psuje sie
                    srednia (czlowiek nie byl wazny) - tak bylo na projekcie Vodafone. A 7-9 godzin
                    caly czas rozmawiac przez telefon to chyba moze gardlo zabolec. Na wszystkich
                    projektach skrupulatnie rozliczaja z przerw, jak sie przedluzy przerwe jednego
                    dnia o 3 minuty, bo np. ktos zadzwonil lub dostalo sie rozwolnienia to ma sie
                    rozmowe ostrzegawcza z szefem. Ja tez mialem.
                    Szkoda czasu i mlodych lat na prace dla Sitela, ktos robil na nas kase a my nic
                    z tego nie mamy. Ciesze sie, ze Sitel (np. superever)nasze posty czyta i sie
                    denerwuje, ze ludzie pisza prawde. Sitel po prostu wie, ze jak ludzie to
                    przeczytaja to wielu sobie przemysli i nie zglosi sie do Sitela do pracy. A
                    wtedy i Sitel albo zniknie z rynku polskiego albo przestanie byc tak arogancki w
                    stosunku do swoich pracownikow.
                    Viele Grüse und einen schönen Tag !
      • Gość: WYwalona Re: Praca w Sitel Polska IP: *.121.113.82.net.de.o2.com 04.12.08, 12:00
        Mnie tez wywalili, za to ze sie buntowalam i gadalam o prawach pracownik do
        przerwy i godziwych warunkow pracy. Poza tym poidpadlam kierowniczce projektu
        eBay'a (pisanie maili) Kasce K. Ale sie mnie bali bo straszylam sadem pracy wiec
        man na swiadectwie wpisane ze za porozumieniem stron zostala rozwiazana umowa. A
        teraz to siedze w Niemczech i sie smieje z tej firmy, bo w koncu jestem
        szanowana i zarabiam normalnie. Sitel to samo dno, zero profesjonalizmu,
        kolesiostwo i niska pensja. Pracowalam tam na 2 projektach poltora roku wiec
        wiem co mowie. Szkoda ze mnie nie wywalili wczewsniej, bo zmarnowalam tylko czas.
    • Gość: H.P. Re: Praca w Sitel Polska IP: 67.159.44.* 09.10.08, 22:10
      dzisiaj mial byc klient - zatem zostala wytypowana grupa agentow
      ktorzy mieli byc odpytani "jak jest?"

      najlepsze jest - ze wczesniej dostalismy liste mozliwych pytan i
      odpowiedzi tak by zadowolic klienta.... ze mamy imprezy
      integracyjne, ze ktos z nami rozmawia, ze wiemy o wynikach, ze nie
      PRACUJEMY DLA PIENIEDZY tylko targetow, ze jest milo fajnie i
      przyjemnie....

      zaklamanie i hipokryzja..
    • Gość: h.h. Re: Praca w Sitel Polska IP: 83.238.15.* 10.10.08, 17:04
      nie znacie sie!

      tutaj pracuja mili, szczerzy i oddani pracy ludzie, ktorzy chca
      wylacznie naszego dobra!

      to co pisza - to sa osoby ktore nie pasowaly do grupy i zostaly
      usuniete!

      prawdajest taka ze co tydzien sie spotykamy i planujemy gdzie
      pojdziemy na impreze! co tydzien dostajemy bonusy od firmy, podwyzki
      sa jasne i klarowne - wiadomo wszystko od poczatku.

      od zawsze marzylem o tym by pracowac w takiej firmie - nikt sie nie
      umywa.

      • Gość: ex.pr Re: Praca w Sitel Polska IP: *.aster.pl 10.10.08, 19:37
        A ja uwazam ze jest pol na pol..... Jedni sa mili, drudzy mniej. Nie kazdego
        trzeba lubic!
        Poza tym wypowiedzi sa pisane rowniez przez osoby pracujace..!!!, wiec na pewno
        odzwierciedlaja rzeczywistosc. Kazdy ma inne odczucia. Nikomu sie do konca nie
        dogodzi. Polacy lubia ponarzekac i zawsze znajda powod niezadowolenia.
        Firma jest powiedzmy ok. Bez rewelacji, ale rowniez nie jest to jakies totalne
        "bagno". Na pewno zdobedzie sie jakies dosw. Ja pracowalem dwa lata i uwazam ze
        dzieki temu zapoznalem sie lepiej z rzeczywistoscia Call Center.
          • Gość: Do kub Re: Praca w Sitel Polska IP: *.mirad.pl 27.10.08, 13:59
            Oczywiście, że czuję. Najbardziej dało się odczuć chyba dzień, w
            którym odszedł J.Klemba. Dał wyraźnie do zrozumienia, że wszyscy,
            którzy mają w planach dalszy rozwój zawodowy powinni pomyśleć o
            opuszczeniu firmy - jak on! To chyba najmocniejszy argument!!!
              • ewa-246 Re: Praca w Sitel Polska 02.12.08, 14:51
                Sporo osób, odchodząc z Sitela, uzasadnia to właśnie chęcią rozwoju. A jeśli odchodząca osoba dalszego rozwoju życzy też innym, to trzeba się zastanowić, czy w Sitelu - dla zwykłego agenta - jest to w ogóle możliwe...
                Nie ma się co oszukiwać, agenci (czyli większość pracowników Sitela) odbierający telefon za telefonem, "klepiący" wciąż te same formułki, czy też odpisujący na maile (głównie na zasadzie kopiuj-wklej) szans na rozwój w Sitelu nie mają. Poza naprawdę pojedynczymi osobami, które czasem awansują. A mnóstwo bardzo dobrych pracowników od lat robi dzień w dzień to samo :( Za tą samą stawkę, bo podwyżki o 1 zł są tylko przez pierwszy rok, co 3 miesiące.
              • Gość: K. Re: Praca w Sitel Polska IP: *.121.113.82.net.de.o2.com 10.12.08, 23:58
                Skoro tak szybko Kl. odszedl z firmy to to o czyms swiadczy. Kiedys na zebraniu
                krytykowal on zreszta Sitel, zwlaszcza projekt eBay, jesli chodzi o zasade
                przyznawania premii. Zreszta w tej firmie ludzie pracuja przecietnie kilka
                miesiecy, bo nie wytrzymuja psychicznie ciaglego gnebienia. Okropna i
                psychicznie niezrownowazona jest np. Kaska - szefowa projektu eBay - kazdy ma
                schize jak ma z nia rozmawiac. Tylko wierchuszka: niekompetentne nieroby z HR i
                pare team leaederow lizacych im tylki zostaja dluzej, bo nigdzie nie znajda
                pracy, bo sa bez studiow lub po kierunkach humanistycznych.
    • Gość: wk Re: Praca w Sitel Polska IP: 83.238.15.* 27.10.08, 16:43
      nie nalezy sie przejmowac. wystarczy wezwac PIP ( tylko nie ta ze
      znajomosci tylko taka prawdziwa ) - praca przy monitorach ekranowych
      gdzie wylot monitora jest w odleglosci 40 cm od twarzy, szkolenia
      gdzie tylem glowy czlowiek opiera sie o tyl monitora z tylu. Nie
      wiem ile metrow powinno przypadac na glowe zgodnie z przepisami PHP
      ale sadze ze jak bedzie 1m kw na glowe to bedzie dobrze.

      scisk, bajzel i brak komunikacji. nikt nikogo nie informuje. ci co
      odeszli wyciagaja tych co jeszcze pracuja. ( puste miejsca sa
      zapelniane przez coraz mniej ogarnietych ludzi ktorzy godza sie
      robic wiecej za te same pieniadze )

      z tego co slyszalem - IT robi minimum 250h miesiecznie i w kazdy
      weekend. w ktorej firmie tak sie dzieje ? rozumiem wyzysk ale.

      po odejsciu J.Klemby ( ktory zaczynal jako agent w tej firmie ) -
      czas na kolejne osoby. w koncu gdy sie jest kobieta to ma sie plusy
      :)

      nikomu sie nic nie chce - zostaja tylko ci ktorzy musza - bo maja
      blisko bo maja szkole czy cos..
    • Gość: kika Re: Praca w Sitel Polska IP: *.devs.futuro.pl 31.10.08, 14:42
      mnie zwolnili pare tygodni temu, miala byc umowa o prace pozniej jakies tam
      problemu natury papierkowej i frrru---> "masz dobre wyniki ale wiesz..." pff na
      drugi dzien znalazlam lepsza prace tak wiec nie mam co narzekac i dziekuje
      Sitelowi za podjecie za mnie decyzji o przerwaniu tej rocznej wegetacji. Pzdr
      dla wytrwalych
      • Gość: EMMA koszmarna praca IP: *.mrs.modulonet.fr 03.11.08, 12:39
        PRACA w sitelu to jeden wielki koszmar; pracowalam tam 10 miesiecy,
        tzn wegetowalam 10 miesiecy. przez ten czas dostalam 2 podwyzki (za
        kazdym razem 1 zl;zenada) jestem szczesliwa, ze teraz mam normalna
        prace za normalne pieniadze, jesli ktos z WAS mysli o pracy w tej
        firmie, serdecznie odrazdam ps razem ze mna w jednym miesiacu
        projekt opuscilo 5 osob...
          • Gość: Timmy Re: koszmarna praca IP: 83.238.15.* 06.11.08, 09:50
            Zapominasz tylko dodać, ze1 zł brutto na godzine.
            Jak pisac to prawdę a nie wybiórczo informacje.

            Poza tym w srodowisku call center ta firma placi nawet dobrze w
            porownaniu z innymi firmami.

            Nie powiesz mi chyba, ze dlqa studenta miesięcznie 2 tysie na rękę
            to mało?
            • Gość: aj Re: koszmarna praca IP: *.chello.pl 07.11.08, 01:23
              jeśli już pisać prawdę - to nieprawda, że podwyżka jest co 3 miesiące. Może
              jest, ale dla wybranych, którzy spełniają wyśrubowane targety. Pracuję tu trochę
              ponad rok i zarabiam na cały etat miesięcznie około 1600 - 1700 zł. pracuję na
              mailach, niedawno mieliśmy szkolenie na inny projekt, bo ten nasz się "skończył"
              a szkolenie było tak beznadziejne, że szkoda gadać. Podczas 1,5 tyg. szkolenia
              napisałem w sumie może z 5 maili, sprawdzonych przez "trenerke", po czym
              przysłali nam target do wyrobienia - 5 maili na godz. po tym beznadziejnym
              szkoleniu nie byłem w stanie pisać więcej niż 2 maile w pocie czoła. Co miesiac
              target wzrasta i teraz to juz chyba z 10 maili, ja pisze ledwo 5-6. Oczywiscie
              jest to pretekst, zeby NIE DAC MI PODWYZKI, bo przeciez nie wyrabiam targetu i
              jestem kiepskim pracownikiem. Duza czesc ludzi zreszta nie wyrabia. doslownie i
              w przenosni. To ma byc motywacja do ciezkiej i wytezonej pracy? Brak cholernej
              podwyzki o zlotowke raz na 3 miechy? Od tego zaczne wyrabiac taget??? Skutek
              jest chyba odwrotny, czuje, ze mnie nie szanuja i nie szanuja mojej pracy, wiec
              NIE MAM JUZ SILY... mój kumpel, który pracuje w sklepie jako sprzedawca zrabia
              wiecej i ma o wiele milsza atmosfere w pracy. Owszem, przyznam, dla studentow ta
              praca jest wysmienita - moga sobie dopasowac grafik i zarobia tu stosunkowo
              duzo, ale jesli ktos skonczyl studia i mysli, zeby tu pracowac, to ODRADZAM.
              kazdy dzien spedzony tutaj to dzien bezpowrotnie stracony.
                • Gość: sitelpolska Wypiorą wam mózgi i wywalą na zbity pysk! IP: *.eranet.pl 07.11.08, 16:09
                  Nie dajcie się wykorzystywać, jesteście wykształconymi
                  inteligentnymi ludźmi, znacie języki nie wytracajcie swojego cennego
                  czasu na nic nie dającą beznadziejną i niewolniczą pracę za groszowe
                  pensje. Szukajcie pracy tam gdzie płacą godnie i uczciwie. Unikajcie
                  firm, które tylko myślą jak ominąć kodeks pracy. Wypiorą wam mózgi i
                  wywalą na zbity pysk! A czas szybko leci! Szukajcie pracy tam gdzie
                  się docenia pracowników i płaci minimum na początek 2.500,- zł netto
                  i wymagajcie zawsze umowy o pracę a unikajcie umów na kocią łapę
                  typu umowa zlecenie czy umowa o dzieło. Nigdy nie dajcie się namówić
                  na samozatrudnienie - typu założenie własnej firmy! Bo padniecie jak
                  muchy. Nie dajcie się cwaniakom, którzy szukają taniej młodej i
                  wykształconej siły roboczej z Polski. Stawiajcie wysokie wymagania
                  pracodawcom. Nie szmaćcie się i nie pracujcie za groszowe pensje.
                  YOU!
            • Gość: A Re: koszmarna praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 11:35
              Skoro wynagrodzenie jest godzinowe, to i podwyżka 1 zł za każdą
              godzinę, to chyba było oczywiste...

              A dla studenta to zgadzam się, że zarobki spore. Inna sprawa, że to
              wcale nie jest taka idealna praca dla studenta, jakby się mogło
              wydawać, bo mimo że pracowałam na pół etatu, zdarzało się, że
              musiałam przyjeżdżać kosztem zajęć do pracy - bo ktoś się
              rozchorował, ktoś odszedł z pracy, więc było za mało osób do
              odbierania telefonów. Niestety na projekcie telefonicznym musiałam
              się dopasowywać cały czas do godzin pracy linii i zapotrzebowania w
              określonych godzinach na agentów. I zdarzało się, że trzeba było
              siedzieć po 10 godzin, bo przecież ktoś zawsze musiał te telefony
              odbierać.

              • Gość: Timmy Re: koszmarna praca IP: 83.238.15.* 19.11.08, 17:07
                Jeżeli student oznaczo to umowe zlecenie.

                Jezeli pracodawca do Ciebie dzwoni, ze ktos się rozchorował i że nei
                ma kogo na linii posadzić zawsze możesz odmówić. Po to chyba dajesz
                swoją dyspozycyjność.

                Proszę nie bierz tego do Siebie, ale często spotykam sie w pracy z
                zapewnieniem oczywiscie, przyjde to nie problem, zamiast powiedziec
                wprost, że nie mogę
                • Gość: A Re: koszmarna praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.08, 11:18
                  Timmy, ciężko odmawiać, jeśli się wie, że jak ty nie zgodzisz się
                  przyjechać na te parę godzin, to któryś z kolegów będzie musiał
                  siedzieć na linii cały dzień...
                  A student, jeśli chce, też może mieć umowę o pracę. I wtedy zdaje
                  się, że nawet nie może odmówić pracodawcy, gdy ten prosi go o
                  zostanie "po godzinach".
                  No i lepiej dla pracodawcy jak nadgodziny robi ktoś, kto pracuje na
                  pół etatu - wtedy nazywa się to dopełnieniem do etatu i nie muszą
                  płacić takiemu pracownikowi za nadgodziny. Tak więc
                  wszystkie "propozycje nie do odrzucenia" składane były przede
                  wszystkim zatrudnionym na pół etatu i osobom na umowę zlecenie :(
                  Ale zdaję sobie sprawę, że w wielu miejscach studentów dziennych nie
                  chcą w ogóle zatrudniać, więc Sitel to i tak była w sumie dobra
                  opcja.
                  • Gość: Timmy Re: koszmarna praca IP: 83.238.15.* 02.12.08, 09:10
                    Wiesz, ja pomimo umowy o prace w tej firmie nie mialem problemów,
                    aby odmawiac przełożonemu.
                    Jezeli mam dzień wolny to oznacza, ze mam jakies plany na ten dzień
                    pozapracowe.
                    Trzeba byc tylko szczerym z przełozonym a nie wciskac kit w stylu no
                    bez problemu przyjdę.
                    Albo umówić sie , ze przyjde dzisija ale wezmę wolne w piątek
                    zamiast tego.
                    Wbrew pozorom możesz odmówic pracodawcy, trzeba tylko znać swoje
                    prawa.
                    Ja ra miale sytuację, jak na jednym projekcie TM stwierdził, że
                    musze przyjśc, poniewaz to mój psi obowiazek. Wystarczyło
                    stwierdzenie, ze jestem nietrzeźwy i do pracy nie przyjdę.
                    Nastepnego dnia od razu poprosilem o rozmowę z TM i Szefem :) i od
                    razu sie skończyły głupie zagrywki.

                    Wystarczy naprawdę znac swoje prawa. Jam masz wątpliwości to piszesz
                    do HR ( jak sa problemy to z szefostwem w CC aby na pewno uzyskać
                    odpowiedź ).
    • Gość: Maryna rosyjski IP: *.eranet.pl 24.11.08, 13:26
      Czy ktoś pracował/pracuje w Sitel z językiem rosyjskim? Jak się
      pracuje w tym dziale?
      I drugie pytanie - czy istnieje taka możliwośc, by pracować na cały
      etat (8h. dziennie, maksymalnie do godz.18)? Z tym, oczywiście, żeby
      weekendy też mieć wolne.
      Z góry dziękuję za odpowiedź.