Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak pomagać bezrobotnym?

    21.06.13, 17:38
    to jakas bzdura; bezrobotnym nie powinno sie pomagac tylko przestac przeszkadzac; widze i znam mase ludzi, ktorzy sa bezrobotni, a jednak maja pieniadze z jakiegos zrodla i ciupaja na komupetrku, siedza w klubach lub pubach i laza po galerii... ba niektorzy maja telefony z nie najnizszej polki. Rozwiazanie jest proste, zlikwidowac podatek PIT, CIT, place minimalna, wszystkie zasilki prawo pracy zastapic indywidualnymi umowami o prace oraz usunac panstowa sluzbe zdrowia i rezimowe szkolnictwo. Wydawac sie to moze niedorzeczne, ale wystarczy troche byc otwartym i pomyslec logicznie aby dostrzec sens tego. Tacy ludzie wezma sie za robote bo bedzie to bardzio latwe (zatrudnienie czy zalozenie firmy - innymi legalizacja szarej strefy w ktorej nie ma bezrobocia!), a po drugie nauczy to zarzadzania swoimi pieniedzmi, bo zamiast kupic sobie tableta, to odlozy troche kasy na przyszlosc na lecznie, edukacje swoich dzieci - czyli to co potrzebne.

    Dlugo by sie tu rozwodzic, bo masa tepakow zacznie tutaj wypisywac, ze taki system nigdzie nie istnieje, albo ze bezrobocie wzrosnie, albo krwozerczy kapitalisci zaczna wyzyskiwac pracownikow lub tez ludzie beda umierac a uliach bo nikt im nie pomoze. No widzicie, mamy wszystckie powyzsze dziedziny panstwowe i jakos tak sie dzieje...
    Obserwuj wątek
      • Gość: 1_facet haha lol IP: *.e-wro.net.pl 21.06.13, 18:06
        Nie wiem na jakim ty swiecie zyjesz ale napewno nie na planecie ziemia.

        • fabon Re: haha lol 21.06.13, 18:12
          TV i rzadzacy karmia na okragla wizja swiata, w ktorej to co ja mowie wydaje sie juz jakas utopia. Dlatego tak wielu ich jest i dobrze im sie zyje. Powodzenia "ziemianinie" przy tarzaniu sie qw tym bagnie.
          • Gość: m Re: haha lol IP: 5.172.254.* 21.06.13, 18:18
            Żyjemy w kraju w którym każdy kombinuje jak zrobić pozostałych w ch*. Twoja propozycja to raj dla wyzyskiwaczy słabszych.
            • fabon Re: haha lol 21.06.13, 18:23
              a teraz slabsi zyja dostojnie i bogato? Jezeli slabszy nie boi sie ciezkiej pracy, a jeszcze ma jakis talent to bedzie mu sie bardzo dobrze zylo, ja nie mowie o prywatyzacji sadownictwa aby wprowadzac anarchie jakas...
              • tbernard Re: haha lol 22.06.13, 11:24
                Jak najbardziej postulujesz całkowitą prywatyzację sądownictwa i policji. Rozkazy wydawać im będą najbogatsi. Teraz w sumie podobnie jest ale czasem muszą się liczyć jeszcze z czynnikiem wyborczym.
                Ponadto utopią jest wolna konkurencja. Nawet jakby wystartować z poziomu, że wszyscy mają identyczną ilość zasobów i wszyscy mają te same szanse, to po jakimś czasie zaradniejsi (i to niekoniecznie w tym dobrym znaczeniu, na przykład złodzieje, rabusie i mordercy którym udaje się uniknąć sprawiedliwości) nagromadzą lub przywłaszczą większość zasobów. Potem następne pokolenia będą ten nierówny podział wzmacniać lub w najlepszym razie utrwalać. Taka jest po prostu natura.
                • cometto-pl Re: haha lol 22.06.13, 12:25
                  Oczywiście tak nie jest, że to będzie się wzmacniać - bo bogaty chętnie zapłaci (i to dużo) za usługi które mu akurat są potrzebne czy się spodobają. W ten sposób bogactwo przepływa stale z rąk do rąk.
                  Zresztą, gdyby nawet ktoś zgromadził np. całe złoto świata niczym jakiś Sknerus, to po prostu ludzie przerzucą się na coś innego.
                  • tbernard Re: haha lol 22.06.13, 13:39
                    > Oczywiście tak nie jest, że to będzie się wzmacniać - bo bogaty chętnie zapłaci
                    > (i to dużo) za usługi które mu akurat są potrzebne czy się spodobają.

                    Otóż przy pewnym wyjątkowo nierównym podziale zasobów i dóbr, to bogaty nie będzie musiał wiele zapłacić, bo biedny za miskę zupy mu to zrobi.

                    > Zresztą, gdyby nawet ktoś zgromadził np. całe złoto świata niczym jakiś Sknerus
                    > , to po prostu ludzie przerzucą się na coś innego.

                    W pewnym sensie masz racje, bo w dużym stopniu zamożność to tylko informacja. W zasadzie jest to informacja którą da się zredukować do tego, że posiadacz jest w stanie spowodować śmierć tych którzy tej informacji nie uznają. Czyli z tym złotem całego świata i przerzuceniem się ludzi na coś innego, to nic innego jak rewolucja. Bo zanim ludzie byli by w stanie przerzucić na coś innego, to posiadacz (no powiedzmy, że jakaś nieliczna najzamożniejsza grupa) tego całego złota w istocie stanie się posiadaczem całej ziemi a być może i powietrza i będzie sobie kazał płacić reszcie za korzystanie z tych dóbr. A kto by próbował tego przerzucenia na coś innego, to mu umundurowani i uzbrojeni szybko wybiją z głowy takie pomysły. Chyba, że masa krytyczna zostanie osiągnięta i odpowiednio liczna grupa tych uzbrojonych przestanie uznawać bieżące informacje o zamożności i posiadaniu.
                    • Gość: fabon Re: haha lol IP: 170.252.72.* 24.06.13, 13:10
                      Pan tutaj wyraznie jest niezadowolony, ze jedni beda mieli wiecej niz inni, Pan chyba postuluje rownosc. Zaden system tego nie gwarantuje - chyba ze jakis ekstremalny komunizm, ale chyba nie szukamy takiego systemu? To co ja postuluje to nierownosc, ALE sprawiedliwa - bo tylko tak mozna osiagnac w narodzie bogactwo i sprawic, ze kazdy ma takie same szanse. Mianowicie panstwo, w ktorym jesli sie ciezko pracuje lub/i posiada sie jakis talent, bedzie sie bogatym, ale jesli nie dosc ze jest ktos glupim i na dodatek leniem bedzie zylo sie bardzo zle, to wlasnie tacy beda cirpiepli, ale nei ma sie co martwic bo jak widze troske ludzi o slabszych (zwlaszcza moich oponentow w takich dyskusjach) to jestem pewien, ze znajda sie ludzie by bezinteresowni im pomoc - i to jest, a nie jak teraz ze zabiera sie pod grozba wiezienia pieniadze od jednych aby dac innym jakims wg. zamyslu urzednika i umiejetnosci wypelnienia kwestionariusza przez potrzebujacego. Ponadto jakiegos zebraka z twojego osiedla znasz, wiesz czy pije i co zrobi z kasa, ktora mu dasz, byc moze znasz jego rodzine i wiesz jak z nim rozmawiac... a urzednik z Wiejskiej niestety nie wie, wiec po co lodzic sie ze obecny system jest dobry? Nie wiem.
                  • Gość: JanKran Re: haha lol IP: *.opole.hypnet.pl 22.06.13, 19:49
                    cometto-pl napisał:

                    > Oczywiście tak nie jest, że to będzie się wzmacniać - bo bogaty chętnie zapłaci
                    > (i to dużo) za usługi które mu akurat są potrzebne czy się spodobają.

                    "zapłaci chętnie" - ty chcesz ludzi zabić śmiechem

                    zapłaci cokolwiek wtedy i tylko wtedy gdy nie będzie mógł ukraść lub pozyskać niewolniczą pracą ubogich, którzy mimo talentów stają się biedniejsi i biedniejsi tylko dlatego, że nie są bandytami, ani złodziejami
                • Gość: czxzxczxc pie... nie robie...... IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 12:25
                  i co mam niby isc do pracy ?
                  żeby jakies kur.wy, które ch.uja robią na mnie donosiły, kopały pode mną dołki i liżąc dupy dostawały za to nagrody, a mnie żeby jebał szef ?
                  ja niestety umiem tylko pracowac, nie umiem sie bawic w gierki podjazdowe, wiec zawsze dostaje w du.pe

                  pie... nie robie, zdrowie ważniejsze

                  zatrudniajcie sobie tych wszystkich sku.rwysynow z lewymi rękami, ja mam za co żyć
                  byle do rewolucji, ktora wydusi te kur.wy
              • Gość: Q800 Re: haha lol IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.13, 12:58
                No widzisz Fabon, powyżej masz samą kwintesencję tego systemu. Stworzył problem, wmówił tym ludziom, że sobie nie poradzą bez tego systemu, że ten system jest rozwiązaniem problemu i teraz bronią go jak matrixa.

                Żałosne to jest. Dać sobie wmówić, że się sobie nie poradzi...
            • cometto-pl Re: haha lol 22.06.13, 12:26
              To że ty kombinujesz jak zrobić innych w ch.. to nie znaczy, że każdy.
              A i w normalnym systemie takich kombinatorów łatwo jest zniszczyć sądownie.
      • czemublokujecie_mikonto CO ZA totalna bzdura! Jakie nie chcą pracy?Chyba 21.06.13, 18:31
        nie godzą sie na bycie niewolnikiem!
        Trzeba było nie uwalać polskich firm, nie otwierać rynku handlu dla obcych firm bez jakichkolwiek uwarunkowań prawnych i ustaw jak to zrobiono przeszło dwie dekady temu. Polskie sieci same by wyrosły-ale na to trzeba czasu-a tak wesżły hipy, przejeły cąły krwioobieg gospodarki, decydowały od kogo kupią i za ile, decydują komu sprzedadzą i za ile. Oczywiście 1 miesjce pracy/nawet na 2/3 etatu/ w handlu wielkopowierzchniowym -sieci-wywala 5-7 miejsc pracy w handlu tradycyjnym. Po wygenerowaniu 20% bezrobocia w Polsce zaczęła sie gremialna emigracja, ludzie zarabiają nadal mało, nadal nie stac ich na rzeczy podstawowe i dalej emigrują, kto może. Tymczasem rynek w Polsce kurczy sie zamiast rosnąć a wszystko spijają sieci hipów i dyskontów transferując cały zysk przez swoje spółki finansowe do innego kraju. Kraj-kolonia nie ma z tego nic, nie mają także nic pracownicy, za to padł rozwój małych firm i jeszcze przyspieszyć musi emigracja.
        Jakie mądrości objawione, że bezrobotni nie chca pracy. Pracy jest pełno-TYLKO NIE MA NIKOGO BY ZA TĄ PRACĘ PŁACIŁ. A na szczęście nie każdy decyduje sie na to by zgodzić sie być niewolnikiem jakiejś firmy za 1600zł brutto albo i mniej/part time/ czy jakies smieszne rzeczy-umowy o dzieło, zlecenie/. Ok - ja moge pracować jako samozatrudniowy, z tym że jako firma angielska, bo w Polsce nie mam zamiaru rejestrować czegokolwiek i dawać sie dusić podatkami na popisożyty urzedniczo-sitwowe oraz armie p-osłów i innych politycznych śmierdów-i niech mi płacą te marne Ł1100,- brutto bezpośrednio na moje konto w UK-a ja sobie bede spokojnie pracował i dla firmy zarabiał. Ale nie bede niewolnikiem płacącym ZUS z którego nic nie ma i na dodatek dostającym za prace tylko tyle żeby starczyło na sam zus i podatki, przecież nie zywie sie światłem i nie mieszkam na chmurze!
        NIECH ZROBIĄ BARANY JEDNE we władzach konieczne od lat reformy, a jak nie potrafią, to niech mnie wezmą na konsultanta to im powiem co i jak zrobić. Moge nawet pracować jako konsultant -wolontariusz-byle posłuchali i byle te konieczne reformy zrobili.
        A TE PACANY nie potrafią zrobić prostych reform wymagających tygodnia lub dwóch czasu do wykonania/związek partnerski dla gayów wprowadzić można w tydzień, małżeństwo dla gayów w dwa tygodnie bo trzeba zmienic konstytucje/, to skoro tego nie potrafią to jak zrobią konieczne reformy społeczne, gospodarcze, emerytalne? NO jak? PACANY-PORAŻKI TOTALNE i jeszcze śmią cokolwiek twierdzić-chamy!
        • Gość: zz Re: CO ZA totalna bzdura! Jakie nie chcą pracy?Ch IP: *.e-wro.net.pl 22.06.13, 09:40
          Uwielbiam ludzi wszystko wiedzących i majacych proste recepty na wszelkie problemy
          • Gość: raf von thorn Re: CO ZA totalna bzdura! Jakie nie chcą pracy?Ch IP: *.play-internet.pl 22.06.13, 11:54
            Facet przynajmniej ma coś interesującego do powiedzenia, można na temat jego wypowiedzi dyskutować i mierzyć argumenty. Twój wpis nie wnosi absolutnie niczego, co najwyżej kilka osób sobie pomyślało : "rany, co za buc". Brawo!

            A Twój przedmówca ma rację przynajmniej w kilku drażliwych kwestiach. Jeżeli nie zaczniemy jasno i wyraźnie mówić o pewnych sprawach, to nigdy nam nie będzie dobrze.

            Tchórzom i osobom ograniczonym, którym w głowie się nie mieści łąka inna, niż ta na której go pasą (niezawoalowana aluzja do przedmówcy) powinni siedzieć cicho i się uczyć.
      • joankb Jak pomagać bezrobotnym? 21.06.13, 18:37
        Malo w tym kraju leni. Część nie chcąca pracować jest, ale jest mała.
        Reszta po prostu nie chce pracować za czapkę gruszek, miskę ryżu. Coś zarobi na czarno, coś dostanie z opieki społecznej.
        I mają rację. Darmowa praca na czyjąś chatę i furę - tylko rozbestwia byznesmętów.
      • Gość: zarobiony Jak pomagać bezrobotnym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.13, 18:44
        Bezrobotni istnieją ponieważ stworzono Urzędy Pracy.
        Powstały po to,by pracujący tam urzędnicy mieli pracę.
      • Gość: bleblue Jak pomagać bezrobotnym? IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.13, 19:07
        Przecież za płacę minimalną nikt pracował nie będzie poza studentami i ewentualnie kobietami, których mąż zarabia normalnie. Zarabiając 1200 PLN, gdzie często dojazdy to koszt 300-400 PLN, jedzenie w pracy kolejne 200 PLN - realnie zarobisz z 500-600 PLN nierzadko za 12h pracy codziennie (oczywiście nikt nie rejestruje nadgodzin) - to wcale mnie nie dziwi, że takie osoby nie szukają pracy, a wiele jest takich zawodów.

        Ponadto oferty pracy też są niezłe - wszędzie połowa etatu, a dam głowę że 90% z nich to umowa na cały a płaca za pół...ostatnio na stronie UP widziałem tylko takie - o zgrozo nawet na księgową :P no to jest istna masakra...
        • imw To z czego te osoby żyją? 21.06.13, 19:17
          jw.
          • maryjanek66 Re: To z czego te osoby żyją? 21.06.13, 20:32
            ja zyję z oszczednośći z poprzednich lat . od 3 lat nie mam pracy, wczesniej przez 10 lat byłem kierownikiem w zachodniej korporacji teraz przejadam oszczędności
            • imw Jak długo tak pożyjesz? 22.06.13, 12:56
              I co zrobisz gdy skończą się oszczędności?
        • Gość: Zuzza Re: Jak pomagać bezrobotnym? IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.13, 19:18
          A ja widziałam księgowa-niepełnosprawna, sprzataczka itd...jawne oszustwo. Wciskali mi staż z urzedu ostatnio w sklepie CCC (a ja zupełnie inna branża). wiadomo, wlasciciel ma łosia za darmo szkoda slow
      • Gość: info Pomagać ? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 21.06.13, 20:20
        Jak nie chca pracowac to po co sie nimi wogole przejmowac. Skonczyc juz z tym "uszczesliwianiem" nierobow na sile.
        • Gość: bezrobotna chyba nie chodzi o to jak pomagać.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 04:53
          chyba chodzi o to, jak się ich pozbyć ze statystyk i mopsu i bezpłatnej opieki zdrowotnej...
          może kulka w łeb?
          albo zwyczajnie usypiać...

          ja się nawet nie zarejestrowałam, bo się boję UP i ich pomocy
          • Gość: bezrobotna Re: chyba nie chodzi o to jak pomagać.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 04:59
            istnieje grupa ludzi, która faktycznie nie bardzo chce pracować, ale w porównaniu do ludzi, którzy chcą pracować jest ich naprawdę niewielu, UP zamiast faktycznie coś robić by ludziom pomóc, wymyślają jeszcze jedną metodę jak ludziom dokopać

            gdyby było nawet odrobinę pracy więcej, to UP bez problemu odsieje takich leserów, ale jak nie ma praktycznie żadnej pracy, to udowadnianie, że nie ma bezrobocia, tylko ludzie nie chcą pracować jest albo śmieszne, albo tragiczne...
      • maryjanek66 raczej zlikwidowac administracje i obciąc VAT 21.06.13, 20:34
        raczej zlikwidowac administracje i obciąc VAT, to gospodarka będzie hulać i pracownik będzie poszukiwany, nie tylko geniusz bo większośc ludzi to średniacy
      • carmel85 Jak pomagać bezrobotnym? 21.06.13, 22:18
        Jako, że chwilowo jestem bezrobotny chciałem zdobyć nowe kwalifikacje i w związku z tym, udałem się do swojego UP. Poinformowałem urzędnika o kursie który chciałbym zrobić i zapytałem z głupia o dofinansowanie, a w efekcie zobaczyłem rozłożone ręce. Zapytałem o inne kursy organizowane w w/w UP, ale tu również czekało na mnie rozczarowanie ponieważ musiałbym czekać co najmniej pół roku na rozpoczęcie lub więcej oraz mieć ukończone lat 50. Dodatkowo drogę zamyka mi odmienne województwo zamieszkania (gdzie chciałbym zrobić kurs) od tego w którym jestem zameldowany. Ostatecznie kurs mam właśnie na ukończeniu, wyłożyłem 3.5 klocka z własnej kieszeni i za jakiś miesiąc wyjeżdżam do pracy do Norwegii z nadzieją, że tu nie będę już musiał wracać. Gorąco pozdrawiam rodaków i pamiętajcie: ostatni spuszcza wodę i gasi światło.
        • Gość: gosc Re: Jak pomagać bezrobotnym? IP: *.lsanca.fios.verizon.net 22.06.13, 03:59
          mysle ze w Norwegi bedzie ci lepiej. Placenie za nowe kwalifikacje jest dla imigrantow , np w kanadzie tearz slysze ze wAngli . To sa socjalistyczne kraje.Ja bym nie liczyl na rzad a raczej na siebie i ty to zrozumiales, z tym ze wybrales Norwegie , bo mogles sam oplacic kurs w Polsce ktory by ci dal prace w Polsce.
      • ulanzalasem Jak pomagać bezrobotnym? 21.06.13, 22:19
        fabon napisał:
        > to jakas bzdura; bezrobotnym nie powinno sie pomagac tylko przestac przeszkadzac; widze i znam mase ludzi, ktorzy sa bezrobotni, a jednak maja pieniadze z jakiegos zrodla i ciupaja na komupetrku, siedza w klubach lub pubach i laza po galerii... ba niektorzy maja telefony z nie najnizszej polki. Rozwiazanie jest proste, zlikwidowac podatek PIT, CIT, place minimalna, wszystkie zasilki prawo pracy zastapic indywidualnymi umowami o prace oraz usunac panstowa sluzbe zdrowia i rezimowe szkolnictwo. Wydawac sie to moze niedorzeczne, ale wystarczy troche
        > byc otwartym i pomyslec logicznie aby dostrzec sens tego. Tacy ludzie wezma sie za robote bo bedzie to bardzio latwe (zatrudnienie czy zalozenie firmy - innymi legalizacja szarej strefy w ktorej nie ma bezrobocia!), a po drugie nauczy to zarzadzania swoimi pieniedzmi, bo zamiast kupic sobie tableta, to odlozy troche kasy na przyszlosc na lecznie, edukacje swoich dzieci - czyli to co potrzebne.
        > Dlugo by sie tu rozwodzic, bo masa tepakow zacznie tutaj wypisywac, ze taki system nigdzie nie istnieje, albo ze bezrobocie wzrosnie, albo krwozerczy kapitalisci zaczna wyzyskiwac pracownikow lub tez ludzie beda umierac a uliach bo nikt im nie pomoze. No widzicie, mamy wszystckie powyzsze dziedziny panstwowe i jakos tak sie dzieje...


        Kim ty jesteś skoro z góry zakładasz, że ludzie inaczej myślący to "tępaki" ?!
        Widzisz masę ludzi...ale co to znaczy...pokaż dowody, opieraj swoje wypowiedzi na faktach, widzisz kogoś na mieście o 8 czy 11 i skoro ma tablet i nie jest w pracy to jest bezrobotny ? Udowodnij to ok ? Może ma kamienicę, 5 mieszkań, może rodzice go utrzymują, może to jeszcze uczeń, może ten fajny telefon kupił 8 miesięcy temu kiedy miał jeszcze pracę...Twój wywód to brednia. Zupełnie nie udowodniłeś związki między "widzę", a tym jaki jest stan faktyczny. Znasz, ale ile jedną, pięć czy 20 osób ? Skoro znasz to dlaczego nie napisałeś co to za źródło...sprzedaż alkoholu z meliny, praca na budowie na czarno ? Konkrety.
        Chcesz likwidacji wszystkich podatków, kompletnie wszystkich ? Tego nie zakłada nawet JKM, z czego utrzymasz policję, wojsko, sądy, nawet minimalną administrację rządową, samorządową ?
        Masz taki otwarty umysł i tak logicznie myślisz to wyjaśnij dlaczego w bogatszych i biedniejszych państwach, mniejszych i większych nie ma twojego systemu ? Tylko o tępak pyta...a kto nie potrafi odpowiedzieć i z góry nazywa kogoś w taki sposób ?
        Porównujesz cenę tabletu za 400-1500zł to kosztów edukacji, do kosztów leczenia ? Płaciłeś za coś w życiu sam ? To, że prywatna wizyta kosztuje 100-200zł nie znaczy, że tyle kosztuje pobyt w szpitalu, jakiś zabieg. W USA masz:

        Rośnie liczba dzieci, które w USA żyją na ulicy. Są już ich setki tysięcy. Tracą dach na głową z powodu ubożenia rodziców. Liczba najmłodszych Amerykanów bez domu wzrosła o niemal 33 proc. od 2007 roku, gdy problemem tym dotkniętych było 1,2 mln dzieci. W 2010 roku liczba ta wzrosła do 1,6 mln

        • Gość: fabon Re: Jak pomagać bezrobotnym? IP: 170.252.72.* 24.06.13, 13:41
          Nie bede przeciez podawal nazwisk, skoro o takie fakty ci chodzi. Oczywiscie, nie mowie ze jest tak w kazdym przypadku, ale te kilka sytuacji, ktore zauwazylem wsrod moich znajomych i nie tylko, bo wystarczy nawet spojrzec na kilka zdjec jakie ludzie publikuja na facebooku, wpisy jakie produkuja na blogach albo wywiady z ludzmi, sprawia ze noz sie otwiera, bo to ci ludzie zawsze potem bronia zasilkow i roznych dodatkow. Nie maja pracy, ale pojada na wakacje itd - pewnie napiszesz ze pojada bo wczesniej mieli prace... no coz, Tobie nie jest bliski element oszczedzania na przyszlosc.

          Tepaki - np. jesli ktos mysli ze podwyzszenie placy minimalnej zmniejszy bezrobocie i podniesie place, a likwidacja takiej placy zwiekszy bezrobocie i w dlugim okresie obnizy place to chyba raczej nie jest jakims swiatlym umyslem?

          Ponadto, gdzie ja napisalem wszystkich podatkow? CIT i PIT to wszystkie podatki? NIE.

          Dlaczego nie ma takiego systemu w innych panstwach? Poniewaz:
          1 oznacza on ograniczenie wladzy ludzi, ktorzy sa u "sterow" oraz wyrzucenie bardzo wielu z tych ludzi na bruk w zwiazku ze zmniejszeniem liczby etatow w administracji; Jak sobie latwo wyobrazic, nikt nie ma zamiaru uszczuplenia swojej wladzy, a napewno nikt przez ostanich chyba kilkadziesiat lat w Europie
          2. system ten oznacza zmniejszenie pieniedzy jakie politycy moga wydawac, a wiec i przez to mniej obiecywac ludziom co sprowadza ich role bardziej do wykonywania prawa niz jego tworzenia
          3. Zyjemy w demokracji, a w demokracji jak ktos kweciscie obieca reforme zdrowia i uzdrowienie ZUSu oraz becikowe i kilka innyc bonusow to dostanie wladze!
          Chyba tyle wystarczy, ale lista jest powodow jest dluga i kazdy ja moze ulozyc

          Zgadzam sie, ze edukacja nie kosztuje 1500zl, ale edukacja w Polsce po pierwsze jest bardzo droga, po drugie ma kiepska jakosc co zreszta pokazuje ilosc magistrow jaka wyprodukowala, po trzecie stworzyla trend gdzie trzeba miec mgr bo inaczej nikt nie przyjmie ciebie z licencjatem (na zachodzie licencjaty ma duzo wiecej osob i duzo lepiej zarabiaja niz w Poslce). Co przeszkadza, aby mlody czlowiek po podstawowej szkole i jakis ekstra elearningowych kursach zrobil jakis certyfikat rzemieslniczy i wieku lat 16 zaczal pracowac? Ponadto systemy pozyczkoweistnieja gdzie po skonczeniu studiow, czlowiek pracuje i z miesiecznej pensji splaca ten kredyt przez kilka lat... Moj kolega tak zrobil, nikt mu nie placil za studia i jakos zyje, ba nawet jest swietnym programista.

          Widze, ze Pan jest bardzo juz negatywnie nastawiony do mojej osoby, wiec nawet chyba najmadrzejsze slowa nie przekonaja Pana, ale prosze mi uwierzyc, ze nie pisze o tym a by wyzywac sie na innych, ale aby przedstawic dlaczego w to wierze jako rozwiazanie... nie ja to wymyslilem, to jest system zaproponowany przez Austriacka Szkole Ekonomii a ksiazka "Ludzkie Dzialanie" jest najlepszym logicznym zbiorem rozwiazan na bolaczki naszego swiata

      • ulanzalasem Jak pomagać bezrobotnym? 21.06.13, 22:19
        Chcesz ciekawe dane o zadłużeniu nie samej Polski, a Polaków, jakie mamy długi w bankach, firmach pożyczkowych, ile osób żyje w nędzy, na granicy której pewnie nie poznałeś ?
        Oczywiście, że np. system edukacji leży, że nie powinno być darmowego studiowania w obecnej formie, jeżeli już to tylko dla tych, którzy uzyskują dobre wyniki. Oczywiście, że mamy przerost administracji, ale gdzie jej nie ma, kiedy i w jakim państwie patrząc wstecz nie było jej chociażby w innej formie - to raczej kwestia organizacji, a nie tego że w ogóle ma "nic nie istnieć", takiej formy raczej się nie spotykało w państwach. Nie ma czegoś takiego jak kapitaliści czy wolny rynek, tak samo jak nie ma utopii lewicowych, socjalistycznych, które się od tak sprawdzają i zawsze działają. Można w danym przypadku próbować stworzyć coś co działa sprawnie, służy w miarę dobrze...prawie dla wszystkich. Gdzie są ci kapitaliści ? W USA wyciągając łapska po miliardy $ na ratowanie siebie samych...a przecież zupełnie celowo działali w taki sposób i teraz podatnik ma się składać na złodziei ? Przecież to samo nastąpiło w Niemczech, Francji, Holandii, UK...A może to firma, która chce sprzedawać w USA czy UE, ale nie chce płacić ani w jednym, ani w drugim miejscu podatków ? Mamy np. biurokrację, która dotyka głównie małe firmy, ale spójrz na to jak działa ktokolwiek z przewagą np. nie zapłaci pensji, nie na czas, nie w całości, z drugiej strony dostaniesz sól drogową - to też wina państwa ? A podrabianą szynka z Włoch, a parmezanem, auto które po niedawno wyjechało z salonu, a nie nadaje się z powodu usterki do jazdy, a mamy takie problemy, że bez sądu się nie obędzie w kwestii naprawy ? Gdzie wolny rynek, konkurencja, gdzie uczciwość ? Świat nie jest idealny, nigdy nie będzie, bajki z jednej i drugiej strony należy odrzucić.Trzeba dążyć do lepszego, bardziej sprawnego państwa, do likwidacji przywilejów, do cięcia kosztów, ale z głową, tam gdzie to jest chore uprzywilejowanie jakiejś grupy, a nie rozpoczynania dyskusji od nazywania innych tępakami...
      • ulanzalasem Jak pomagać bezrobotnym? 21.06.13, 22:25
        Same UP są przykładem zupełnie niedziałającego systemu, cały plan jest po prostu głupi, zasiłki należy przenieść do MOPSów, UM, a Urzędy Pracy mogą działać, ale nie tak jak teraz np. finansowanie darmowej siły roboczej w postaci stażu sprzątaczki czy dofinansowania firmy, która po wymaganym okresie kończy swój byt. Taniej byłby prawdopodobnie zapewnić leczenie, które gwarantuje konstytucja, a nie bawić się w rejestrację albo dać obowiązek płacenia składek niezależnie od umowy. Tak czy tak UP to jest idealny przykład do szybkiego działania, do zdecydowanych zmian, nawet drastycznych, ale nie do nazywania kogoś tępakiem.
      • sselrats W Polsce lepiej pracowac na czarno niz na 21.06.13, 22:33
        smieciowce. Bez swiadczen ale i bez podatku.
      • Gość: aktywista Jak pomagać bezrobotnym? IP: *.play-internet.pl 21.06.13, 23:33
        Zgadzam się z opinią, że najlepiej jak urzędy nie będą przeszkadzały bo o pomocy to chyba nie może być mowy. Ludzie tam pracujący sami wymagają pomocy, trzymają się jednego stołka i drżą by sami nie stracili pracy dlatego prowadzą niby to iluzoryczną aktywizację bezrobotnych mi np. pani wymyśliła test psychologiczny składający się z 250 pytań jak starałem się o dofinansowanie kursu, w sumie miała mnie z głowy na przynajmniej 1h i udawała ze w tym czasie aktywizowała jedną osobę. Inny aktywista to człowiek który sam szukał zajęcia parę lat po czym jak mu się udało wskoczyć do pupu jest prześczęśliwy że sam może pomagać. Nie wspomnę już o szkoleniach na których to zarabiają tylko firmy szkolące bo o znalezieniu pracy po nich nie ma co mówić. URZĘDY PRACY TO JAKAŚ KPINA - NIE ROZUMIEM DLACZEGO JESZCZE NIKT SIĘ ZA NICH OSTRO NIE WZIĄŁ. Proponuję zwolnić połowę gimbusów to przynajmniej trochę grosza z podatków zaoszczędzi nasze zaradne państwo.
      • Gość: phi Re: Jak pomagać bezrobotnym? IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 03:26
        To pisał kretyn, który jak zwykle nie przeczytał artykułu, ale nagłówek.
        > zlikwidowac podatek PIT, CIT, place minimalna, wszystkie zasilki prawo pra
        > cy zastapic indywidualnymi umowami o prace oraz usunac panstowa sluzbe zdrowia
        > i rezimowe szkolnictw
        Bzdury, że głowa boli, istne plany Konowicza - niczego nie będzie. Wyżyją rząd i bogacze, resztą niech zdycha w nędzy.
        >Tacy ludzie wezma sie za robote
        Aha, nagle po owym cudzie nie zwiększy się kombinatorstwo, kradzieże i przestępstwa. Przyzwyczajony do cwaniactwa.
        > Dlugo by sie tu rozwodzic, bo masa tepakow zacznie tutaj wypisywac, ze taki sys
        > tem nigdzie nie istnieje, albo ze bezrobocie wzrosnie, albo krwozerczy kapitali
        > sci zaczna wyzyskiwac pracownikow lub tez ludzie beda umierac a uliach bo nikt
        > im nie pomoze. No widzicie, mamy wszystckie powyzsze dziedziny panstwowe i jako
        > s tak sie dzieje...
        Na razie jest jeden korwinistyczny tępak wierzący w cuda. Krwiożerczy kapitalizm już jest - umowy śmieciowe, bezpłatne praktyki i coraz lepsze pomysły Lewiatana. Oddać wszystko kapitalistom, wprowadzić niewolnictwo to los się poprawi. Bogaczy i polityków.
      • Gość: assd Jak pomagać bezrobotnym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 07:37
        Jak pomóc bezrobotnym- zlikwidować urzędy pracy, wszyscy bezrobotni będą przynajmniej psychicznie zdrowsi bo nie będą mieli kontaktów z "tymi babami" z UP:)

        A tak na poważnie dostałam kiedyś skierowanie na staż w UP, panie kazały mi czekac bo ktoś się w ciągu 2 tyg. odezwie żeby podać date rekrutacji, minął ponad tydzień więc dzwonie w piątek żeby się spytać bo we wtorek miałam roliczyć skierowanie, co usłyszałam ze niewiedzą kiedy będzie rekrutacja i że zadzwonią, do wtorku nikt nie zadzwonił więc poszłam d o urzędu a tam wciskają ze dzwonili do mnie w poniedziałek i że rozmawiali ze mną! ja im na to że nikt do mnie nie dzwonił tylko że ja dzwoniłam w piatek i ze powiedzieli że niewiedzą kiedy będzie rekrutacja, od razu zmiana stanowiska że dzwonili i ze nie odbierałam, wpierali mi w żywe oczy kłamstwo, i powiedzieli że rekrutacja się odbyła i że mają już zatrudnione osoby! a jak się spytałam co mam zrobić to mi powiedzieli że to przecież tylko "noszenie teczek" i termin dali mia za ponad 4 miesiące. śmiem twierdzić ze stanowisko było obsadzone od razu przez znajomych, a rekrutacja robiona na podpuche żeby było że było. przez te kret.ynki nie wzięłam innej oferty stażu (moze by się udało) a potem już żadnych ofert nie było.
      • Gość: Cav Jak pomagać bezrobotnym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 08:34
        Najlepszą formą pomocy dla nie mających ochoty na pracę, byłoby całkowite odcięcie ich od finansowania z budżetu.
        Również zabranie pomocy z MOPR, dopłat do czynszów i innych takich świadczeń za lenistwo/dziecioróbstwo.
        • Gość: bidok Re: Jak pomagać bezrobotnym? IP: *.2-0.pl 22.06.13, 09:53
          Dla takich jak ty najlepsze byłoby pewnie gdyby ich od razu rozstrzeliwano! Albo bardziej humanitarnie - usypiano... Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka, gdyby tylko państwo tylko naprawdę chciało to by potrafiło oddzielić miglanców od naprawdę potrzebującej wsparcia reszty, no ale po co, lepiej powiedzieć, że wszyscy bezrobotni to lenie i nieroby... Co za żałosny kraj i ludzie wśród, których przyszło żyć. A ta cała "solidarność" narodowa to tylko pusty frazes, każdy patrzy tylko drugiego wydymać i wyjść na swoje, Polak Polakowi wilkiem. Nie jestem mściwy, ale nie mogę się powstrzymać i życzę ci, żebyś choć na chwilę znalazł się w takiej sytuacji jak ci, którymi teraz pogardzasz, gwarantuję, że szybko by ci rura zmiękła. Nie pozdrawiam.
          • adherent1 Re: Jak pomagać bezrobotnym? 22.06.13, 11:02
            Gość portalu: bidok napisał(a):
            > Dla takich jak ty najlepsze byłoby pewnie gdyby ich od razu rozstrzeliwano! Alb
            > o bardziej humanitarnie - usypiano... Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka,

            Daj spokój wypowiedziom hunwejbinów, one muszą być takie by przypadkiem
            nikt nie wpadł na pomysł ich realizacji.
            Nie ma rozwiązań doskonałych, bez wad i możliwych do wprowadzenia w ciągu
            jednego roku. Trzeba stosować różne sposoby rozwiązania bezrobocia, najlepiej
            brać przykład z innych państw.
            Jednym ze sposobów jest skracanie przeciętnego czasu pracy. Mało ludzi zdaje
            sobie sprawę że w Polsce 8 pracujących zabiera pracę jednemu bezrobotnemu
            pracując 2000 godzin rocznie, w zamian płacąc zasiłek temu bezrobotnemu ze
            swoich zarobków.
            Inni - Niemcy, Francuzi, Holendrzy pracują 1500 godzin rocznie, mają mniejsze
            i mniej wahliwe bezrobocie a także po przeliczeniu godzin na lata pracy na
            emeryturę odchodzą wcześniej co najmniej 11 lat!
            Uczniom gimnazjów wyjaśniam, krótszy czas pracy to oczywiście niższa płaca
            ale nie o 100% za skrócone godziny pracy tylko z czasem o ~ 60%.
            • sondziarz Re: Jak pomagać bezrobotnym? 22.06.13, 13:07
              Tylko żeby być obiektywnym trzeba pamiętać, żę:

              - nie można obiektywnie porównywać godzin pracy w krajach, w których jest zupełnie inna struktura zatrudnienia. Wysoką liczbą godzin pracy charakteryzują się np. kraje rolnicze (niektóre kraje uwzględniają w liczbach nie tylko pracujących na umowy o pracę).
              - dane wykorzystywane w porównaniach NIE SĄ danymi zebranymi przez organizację dokonującą owego porównania, tylko przez ministerstwa poszczególnych krajów. A każde ma inną metodologię.

              Faktem jest, że porównując 1400 godzin na łeb w kraju z 5% bezrobociem, i 2000 godzin na łeb przy 20% bezrobociu, widać korelację. Nr 1 w przepracowywanych godzinach jest w Europie Grecja, na 2 Węgry, a my na 3. Za nami Estonia, Czechy, Turcja - i wszystkie te kraje (wszystkie 6) brylują w niskiej produktywności pracy. ALE produktywność liczona jest jako GDP dzielone przez liczbę pracowników. Więc gdybyśmy mieli 5% bezrobocia zamiast 15%, to wg wskaźników bylibyśmy ...jeszcze mniej produktywni.
              Ogólnie nie przywiązywałbym się do tych liczb i rankingów, gdyż są one nieco z dupy wzięte.
              • adherent1 Re: Jak pomagać bezrobotnym? 22.06.13, 16:16
                sondziarz napisał:
                > - nie można obiektywnie porównywać godzin pracy w krajach, w których jest
                > zupełnie inna struktura zatrudnienia. Wysoką liczbą godzin pracy charakteryzują
                > się np. kraje rolnicze (niektóre kraje uwzględniają w liczbach nie tylko
                > pracujących na umowy o pracę).

                Jak zwykle w każdej tezie można znaleźć część prawdziwą :-) Oczywiście
                rządzący w naszym kraju chyba się tym kierowali powierzając resort
                odpowiedzialny za bezrobocie i pracę przedstawicielowi partii chłopskiej :-(.
                Nie znam Sondziarzu statystyki którą przestawiasz ale dane pokrywają się
                z danymi OECD. Gdy próbowałem na tej podstawie wmówić znajmym
                że Grecy pracują więcej godzin w roku od Polaków to zakwestionowano
                nie tylko to co twierdziłem ale i dane OECD :-). Musiałem przyznać im
                rację :-(. Dodatkowo inne dane mediów mówią że Polacy i Koreańczycy
                pracują najwięcej na świecie.
                Co do produktywności, rozumiem przez nią wydajność pracy. Można wtedy
                postawić pytanie, kiedy są nowe możliwości zwiększenia wydajności
                wydłużając czas pracy czy go skracając? Należy pamiętać też o zbycie bo
                wyprodukować na magazyn i nie zapewnić zwiększenia konsumpcji to katastrofa.
                Konsumpcję krajową na pewno można zwiększyć skracając czas pracy.
                Coraz bardziej widać że troską nowoczesnego państwa powinien stać się
                wzrost konsumpcji. Na koniec - w latach 70 ubiegłego wieku Gierek
                wprowadził sukcesywne równanie czasu pracy do średniej europejskiej
                czyli z 46 na 40 godzin tygodniowo. Od tego czasu Polska stoi w miejscu
                inne państwa zeszły do 34-37 godzin tygodniowo. To jest jeden z
                elementów pokazujących że "reformy" przedłużenie czasu osiągnięcia
                praw do emerytury czy uealstyczniania czasu pracy są antyspołeczne
                bo szkodzą ludziom.

                • sondziarz Re: Jak pomagać bezrobotnym? 23.06.13, 01:06
                  Na produktywność wpływają jeszcze dwa czynniki:

                  - liczba osób zatrudnionych w sektorze publicznym. ZAWSZE w sektorze publicznym poziom bumelanctwa jest i będzie wysoki. Taka natura tego sektora. Im większy udział w tworzeniu miejsc pracy ma państwo, tym gorzej dla gospodarki i wskaźników takich jak produktywność pracy.

                  - no i tacy Grecy np. z 8 godzin, przepracowują może z 5-6, bo resztę zajmuje "odpoczynek od upałów". Nie oszukujmy się, przy 30 stopniach za oknem człowiek ma znacznie mniej sił do pracy niż zwykle. A u nich przez prawie pół roku jest 25-30, więc...

                  A u nas? Bumelanctwo. Z całym szacunkiem, ale czy firmy prywatne czy tym bardziej państwowe, to ludzie u nas zawsze znajdą powód aby pracować mniej wydajnie niż powinni. Słabo opłacani zrzucą winę na płace, lepiej opłacani powiedzą "bo szef mobbinguje" albo "bo mam biurko od strony słońca".
                  Obserwowałem ostatnio jak pod moim blokiem 4 robotników kładzie nowy chodnik. Zaczęli pracę o 9tej, skończyli o 14tej, a przez ten czas co zerknąłem, to przynajmniej dwóch jarało szlugi opierając się o budynek. Tak im ta praca idzie, że 10 metrów chodnika robią od wtorku i nie wiem czy do najbliższego skończą. W Niemczech przyszłoby dwóch i po dwóch dniach nie byłoby śladu po "placu budowy".
                  • adherent1 Re: Jak pomagać bezrobotnym? 23.06.13, 09:43
                    sondziarz napisał:
                    > ZAWSZE w sektorze publicznym poziom bumelanctwa jest i będzie wysoki.
                    Nie podejmuję się z tym dyskutować bo punkt widzenia zawsze będzie wynikał
                    z miejsca siedzenia. Sektor publiczny (dla mnie) to przede wszystkim administacja,
                    a pańcia pisząca w urzędzie na klawiaturze dwoma palcami jest codziennością :-(.
                    Z kolei w administracji najłatwiej uzyskać wskazanym sposobem wzrost wydajności.
                    Proszę sobie wyobrazić - zamiast durnych akcji ograniczania zatrudnienia w
                    ministerstwach, wprowadzić zakaz zatrudniania w administracji nowych osób,
                    równocześnie skrócić tam czas pracy o 8 godzin miesięcznie (np 1 piątek).
                    Uzyskane oszczędności z nie zapłaconych godzin przeznaczyć tam gdzie ich
                    potrzeba najbardziej, na pomoc społeczną i socjalną. Korzyści będą wymierne.
                    (Nie wymieniam by nie wydłużać tekstu).
                    Co do bumelanctwa wydaje się że faktycznie tak jest ;-( ale może przyczyna
                    leży w tym że nastąpił rozjazd norm pracy i postępu w technice, informatyce
                    itp. Robotę trzeba zrobić ale jak ją zrobię szybciej to dadzą następną.
                    Odwrócenie sytuacji - krótszy czas pracy ale do domu pójdę gdy zrobię
                    robotę może wymusić wzrost wydajności i zjawisko bumelanctwa ucznić
                    nieracjonalnym. Jednak to już chyba dyskusja do socjologów. W każdym
                    razie rozwiązań nowych trzeba szukać, inne państwa pokazują że dobre
                    jest skracanie przeciętnego czasu pracy, dlaczego nie idziemy tą drogą?
      • lisa2 Jak pomagać bezrobotnym? 22.06.13, 14:18
        "I tak np. dla aktywnych resort przewiduje dotacje i pożyczki na działalność gospodarczą. Dla tych z drugiej grupy m.in. staże i prace interwencyjne, a dla najbardziej potrzebujących pomocy działania indywidualne uzależnione m.in. od stanu zdrowia kandydata, wieku, czy okresu pozostawania bez pracy."

        Następna propaganda. Chybione działania.

        1. dla aktywnych. Aktywnymi nazywani są bezrobotni, którzy tysiącami wysyłają swoje oferty pracy prawie do wszystkich pracodawców i to wielokrotnie. Chodzą na giełdy pracy, umawiają się z rekruterami, wysyłają maile itp. A może nie? Bo przecież niewielu jest bezrobotnych, którzy mają indywidualny pomysł na uruchomienie działalności gospodarczej i utrzymać ją przez co najmniej dwuletni okres wymagany przez Urząd Pracy (jeśli dofinansował tę działalność). Pozostali przecież niewiele mogą zdziałać, a po to zakładać działalność gospodarczą, żeby nie mieć zysków, a wręcz do niej dopłacać, to jest gorsze niż szukać dalej pracy.

        2. staże i prace interwencyjne. Co z takich staży, jeśli płace są nie większe niż 840 złotych miesięcznie i nie wolno nic więcej i nigdzie dorobić? Przecież większość ma same opłaty za tę kwotę, a inne potrzeby? Podobnie ma się z pracami interwencyjnymi. Ta droga jest dobra dla ludzi młodych, którzy dopiero wchodzą na rynek pracy, a nie dla ludzi wiekowych, którzy są w wieku 45+. Oni mają już większe potrzeby i znikąd pomocy. Zlikwidować umowy o staże z firmami, które nie chcą zatrudniać części tych bezrobotnych i nie zwalniać swoich dotychczasowych pracowników. Pracodawcy, którzy nie zatrudniają po stażach choćby części najlepszych stażystów, są oszustami.

        3. długotrwale bezrobotni (chcący pracować, ale). Dla tych bezrobotnych rzeczywiście powinno się poświęcić więcej uwagi, ale najpierw należy rozpoznać przyczynę tak długiego braku pracy. Wiele przyczyn na to się składa. Brak specjalizacji, siły fizycznej, zmniejszona odporność psychiczna na stres, brak zdrowia. Należy sprawdzić jakie umiejętności nabrali w życiu zawodowym i w jakim stopniu zachowały się do chwili obecnej. Należy również doprowadzić te umiejętności do stanu wymaganego obecnie i wspólnie wybrać pracodawcę. Często jednak są to ludzie w okresie ochronnym przed emeryturą - pracodawca musi o ty\m wiedzieć i na to się zgadzać.

        Wiele jest przeszkód dla osób długotrwale bezrobotnych, ale wyrejestrowanie tylko dlatego, że zostali zatrudnieni na 1 dzień i znów bezrobocie miesiącami, to jest tylko wykorzystywanie prawa do statystycznych zagrywek państwa na temat bezrobocia. Bezrobotny nie może zarobić nawet złotówki bo zostanie wyrejestrowany. Więc wielu "pracuje" na czarno - przecież żyć z czegoś trzeba.
      • lisa2 Re: Jak pomagać bezrobotnym? 22.06.13, 14:35
        Niestety nie zgadzam się z tobą.

        Moim zdaniem należy zmienić system podatkowy i składkowy.
        Znieść wszelkie limity podatkowe i składkowe i wprowadzić jeden system pod postacią dziesięciny. Każdy kto uzyskuje zapłatę z pracy płaci ten sam procent, niezależnie czy zarobi 1 zł czy 1 mld złotych.
        Ten sam procent zarobków zostanie odprowadzony do fiskusa, na fundusz emerytalny, na zdrowie i ubezpieczenie społeczne. Minimalna kwota zarobków 1 zł - do budżetu idzie 10 groszy, od 1miliarda zł - do budżetu idzie 100 milionów.

        Nikt wtedy nie będzie oszukany, każdy ma choćby trochę na koncie emerytalnym i fiskus wie kto ile zarabia. Wystarczy uczciwie zgłaszać wszystkie źródła przychodzących do nas pieniędzy - nawet jeślibyśmy je znaleźli czy wygrali w LOTTO.

        Jedynymi pieniędzmi nie opodatkowanymi byłyby bankowe pożyczki (kredyty), które nie byłyby obciążane podatkami, bo płacone są odsetki od kredytów. Ale oprocentowanie własnych wkładów i przez to zysk, owszem, opodatkowany tą dziesięciną.

        Oczywiście należałoby przedyskutować jakiej wysokości byłaby ta dziesięcina, ale tak czy inaczej każdy by wiedział ile zostanie mu pieniędzy już po wypłacie.
      • truten.zenobi na razie biurwom świetnie wychodzi walka z firmami 23.06.13, 17:40
        w efekcie firm jest niewiele a co za tym idzie niewiele jest miejsc pracy.
        ale urzednicy mają swietny pomysł będą walczyć z bezrobociem... oczywiście żaden z nich nie zwolni się z urzedu i nie zatrudni... o nie! oni utworzą kolejny program i wezmoą za to niemałą kasę. w efekcie trzeba będize podnieść podatki i zaostrzyć kontrole w efekcie czego zniszczone zostaną kolejne przedsiębiorstwa... ale co tam będie można wymyślić kolejny drogocenny program walki z bezrobociem...

        już teraz wdraża się program przekształcania bezrobotnych w niewolników dzięki czemu urzędy poprawiają sobie statystyki i mogą się na papierze wykazać słusznością podjętych działań a z drugiej strony zwalniając dotychczasowych pracowników mogą poczynić oszczędności które mogą przejąć na wynagrodzenia własne.
        • pogromca_kretynow Re: o swojej mamusi przeciez piszesz 24.06.13, 14:31

      • Gość: bolek Jak pomagać bezrobotnym? IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.13, 10:01
        Wszystko, co mówi minister brzmi jak ironia. Dopóki w ofertach urzędów pracy nie będą (obowiązkowo) pojawiać się oferty na wolne stanowiska w organach i instytucjach państwowych oraz samorządowych, dotąd nikt nie uwierzy, że p. Męcina (czy jak mu tam) poważnie traktuje sprawy pracy. W praktyce jest tak: zanim ministerstwo pracy (np. ono) ogłosi na swojej stronce internetowej, że poszukuje specjalisty, już jest gotowy kandydat (np. pociotek p. Męciny), który ten "konkurs" ma wygrać. Resztę, czyli "fikcję konkursową" załatwiają tzw. specjaliści z działu kadr. I tak zatrudnia się wszędzie w Polsce. Nie bądźmy naiwni słuchając pięknych słów tych panów. Naiwniacy składający aplikacje na takie stanowiska "robią za wazony", aby w "sprawozdaniu" z konkursu można było napisać, że "spośród 30 kandydatów" wybrano właśnie tę najlepsza osobę.
      • truten.zenobi najlepiej tworząc kolejny urząd... 12.03.15, 19:26
        oczywiście walka z bezrobociem jest bardzo kosztowna więc trzeba będzie podnieść podatki i eskalować represje (finansowe)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka