Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jak być dobrym pracownikiem

    IP: *.acn.waw.pl 16.08.04, 09:57
    Mamy postać X (sekretarka szefa dużego działu, która w ramach swojej pracy ma
    też "opiekować się" podwładnymi swojego szefa,lub księgowa, która ma częste
    kontakty służbowe z pracownikami, bo pomaga im wypełniać dokumenty)

    Mam pytanie,szczególnie do osób, które pracują na stanowiskach usługowych w
    biurze, a charakter ich pracy polega na częstych kontaktach służbowych z
    resztą pracowników - to pytanie też kieruję do osób, których charakter pracy
    nie mieści się w ramach pracy usługowej w firmie, ale z pomocy X często
    korzystają...

    Czego oczekujecie od X,jeśli chodzi o zachowanie, w stresujących sytuacjach.
    Czy uważacie, że X powinien zawsze z uśmiechem na ustach pomagać innym,
    wyręczać ich i poświęcać swoją uwagę, mimo, że np ma do wykonania jakieś inne
    konkretne zadanie i jest mocno ograniczony czasowo?
    Czy X ma prawo stanowczym tonem odmówić pomocy komuś kto tę pomoc usiłuje
    wymusić często agresywnym tonem - czy X może okazać zniecierpliwienie w
    takiej sytuacji ?
    Jakich cech w zachowaniu X nie tolerujecie a jakie podejście X do Was było by
    przez Was porządane w sytuacji, gdy np nie chciało Wam się wypełnić
    dokumentów mimo, że jest to wasze zadanie, a postać X odmawia wyręczenia Was
    w tym ?
    Jak osoba X radzi sobie ze stresem w takich sytuacjach i jak panuje nad
    swoimi emocjami, aby nie być postrzegana w firmie jako osoba nieżyczliwa i
    agresywna ?

    Pytam o sytuacje z Waszego życia, czy zetknęliście się z czymś takim i jak
    sobie z tym poradziliście.

    karaluch
    Obserwuj wątek
      • Gość: jacek Re: jak być dobrym pracownikiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 10:04
        > Czy uważacie, że X powinien zawsze z uśmiechem na ustach pomagać innym,
        tak
        > wyręczać ich
        nie
        i poświęcać swoją uwagę, mimo, że np ma do wykonania jakieś inne
        > konkretne zadanie i jest mocno ograniczony czasowo?
        tak
        stanowisko x to ZAWSZE mocne ograniczenia czasowe i nadmiar pracy

        > Czy X ma prawo stanowczym tonem odmówić pomocy
        nie
        komuś kto tę pomoc usiłuje
        > wymusić często agresywnym tonem
        tak
        - czy X może okazać zniecierpliwienie w
        > takiej sytuacji ?
        nie
      • krzysztofsf Re: jak być dobrym pracownikiem 16.08.04, 11:28
        Gość portalu: karaluch napisał(a):

        > Mamy postać X (sekretarka szefa dużego działu, która w ramach swojej pracy ma
        > też "opiekować się" podwładnymi swojego szefa,lub księgowa, która ma częste
        > kontakty służbowe z pracownikami, bo pomaga im wypełniać dokumenty)
        >
        >
        > Czy uważacie, że X powinien zawsze z uśmiechem na ustach pomagać innym,
        > wyręczać ich i poświęcać swoją uwagę, mimo, że np ma do wykonania jakieś inne
        > konkretne zadanie i jest mocno ograniczony czasowo?
        > Czy X ma prawo stanowczym tonem odmówić pomocy komuś kto tę pomoc usiłuje
        > wymusić często agresywnym tonem - czy X może okazać zniecierpliwienie w
        > takiej sytuacji ?

        X musi sie charakteryzowac pewna doza asertywnosci, zeby nie stac sie "sekretarka" dla wszystkich wykonujaca prace za innych zamiast ich szkolenia.
        Inaczej sie podchodzi do pracownika majacego trudnosci z nowym problemem (przynajmniej dla niego) a inaczej do lenia przyzwyczajonego do zwalania pracy na X. poniewaz X zrobi to szybciej i lepiej.dobra metoda jest wprowadzenie usankcjonowanego przez szefa zwyczju, zostawania na szkolenia z pracownikiem po pracy. Wtedy faktycznie bedzie to praca z osobami majacymi trudnosci i poczatkujacymi a nie z leserami przerzucajacymi prace na innych.
        W przypadku ksiegowej i dokumentacji pomocne jest przygotowanie wzoru gotowcow, wreczanych pracownikom, zamiast sleczenia z nimi nad kwitologia.
        X powinien miec mozliwosc o czym powinni wiedziec inni pracownicy, zglaszania do przelozonych osob permanentnie z wlasnego leistwa naduzywajacych jego pomocy, jako niekompetentnych.
        Rowiez X ma prawo odmowic/przelozyc swoja pomoc zwlaszcza w sytuacji gdy koliduje to czasowo z jego podstawowyni zadaniami ( "panie prezesie, nie zrobilam analizy na zebranie zarzadu bo uczylam Kowalskiego robienia tabelek w excelu")
        Natomiast samo swiadczenie pomocy i szkolenie powinno odbywac sie w sposob mily i uprzejmy, bez wyzszosci i zarozumialosci.




        • Gość: karaluch Re: jak być dobrym pracownikiem IP: *.acn.waw.pl 16.08.04, 11:55
          No widzisz...
          załóżmy, że wzorce na temat kwitologii :))) X przygotowuje,
          powiem więcej - uprzedza wszystkich pracowników, którzy mogą oczekiwać pomocy
          lub wykonania jakiegoś zadania, że w tym i tym czasie będzie to niemożliwe (
          albo odwrotnie, informuje,z wyprzedzeniem kilkudniowym, że w tym i tym czasie
          może się to odbyć, ze względu na zakończenie miesiąca księgowego, albo w
          przypadku sekretarki - przygotowanie materiałów dla szefa)
          a potem spotyka się z arogancją i agresją osób, którym nie może pomóc, bo czas
          goni ( kwestia zostania po godzinach z przyczyn technicznych jest niemożliwa, a
          zadanie musi być wykonane do określonej godziny tylko w tym dniu).
          Jak wtedy utrzymać nerwy na wodzy i nie dać się sprowokować do kłótni ?
          Metoda zdartej płyty nie działa,wdawanie się w dyskusję prowadzi do straty
          czasu ( lepeij już by było "obsłużyć" pana A bo to ten sam czas), ale powstaje
          ryzyko, szczególnie w przypadku pracy z dużą grupą osób, że pracownicy pomyślą
          sobie " skoro X obsłużył pana A, a informował, że nie będzie tego mógł robić w
          tym czasie, to znaczy, że obsłuży również mnie następnym razem"
          albo pan A pomyśli sobie " X taki niby zapracowany a jednak się mną zajął to i
          następnym razem się zajmie", albo pan B powie " skoro X obsłużyłeś pana A to
          dlaczego nie chcesz obsłużyć mnie ? co to za kumoterstwo ?"... wtedy nie ma
          szansy, aby ktokolwiek respektował informację od X w takiej sytuacji - tym
          bardziej, że X już przez to przeszedł...
          Co do szkolenia w miłej atmosferze - załóżmy, że dla X jest to oczywiste.

          Czy tutaj nie chodzi przypadkiem o przyklejony do twarzy uśmiech, każdego dnia
          w każdych okolicznościach na zasadzie, "wchodzę do pracy zakładam mój strój
          służbowy składający się z uśmiechów w różnych rozmiarach"...jeżeli tak, to
          jakim cudem jeśteście w stanie to zrobić w sytuacji, gdy czas goni, praca na
          tempo, osoba "awanturująca się" stoi u progu drzwi...jak czując gniew i presję
          czasu, oraz agresję pana A z uśmiechem na twarzy odmówić pomocy w danej
          chwili ? jest na to jakaś metoda ? Czy ten uśmiech na twarzy ( w wielu
          przypadkach przyklejony, co można zaobserwować w sklepach, bankach) nie wywoła
          w panu A jeszcze większej agresji, bo pomyśli iż X z niego kpi ?

          Jaką macie metodę na takiego pana A ( kolega z pracy, żaden bliższy kumpel,
          osoba obca, a X nie jest do niej uprzedzony, bo uważa, że lubić lub nie lubić
          można się na podwórku a w pracy nie ma na to miejsca)?
          Wiadomo, że pana A nie zmienimy, ale jak dyplomatycznie rozwiązać taką
          sytuację ? Macie jakieś z tym doświadczenia?

          karaluch
      • totempotem Re: jak być dobrym pracownikiem 20.08.04, 09:02
      • Gość: B. Re: jak być dobrym pracownikiem IP: *.zetosa.com.pl 23.08.04, 22:58
        informuj o wszelkich spotkaniach "pomocowych" e-mailem, podawaj dokładne
        godziny w których możesz poswięcić im czas,napisane łatwiej trafia i brzmi
        powazniej! potem NIE PRZYJMUJ! Albo powiedz, że np. pan A już u Ciebie był i
        wie jak cos tam zrobić i może on pomoze.
        B.
        • Gość: karaluch Re: jak być dobrym pracownikiem IP: *.acn.waw.pl 24.08.04, 20:41
          Gdybym miała kogoś pokierować do osby, której już kiedyś coś tłumaczyłam,
          czyłabym się nieprofesjonalnie :( To już wolę wręczyć komuś informację,
          kierowaną wcześniej do wszystkich pracwników, gdzie jest jasno i przejrzyście
          napisane co zrobić i jak...
          X traci cierpliwość gdy ktoś z uporem maniaka zapomina co ma zrobić ( nie
          dlatego, że nie wie, tylko że mu się nie chce i liczy na to, że x zrobi to za
          niego) robi awantury, że x odmawia mu pomocy i że x jest nieuprzejmy...
          Nalezy jeszcze dodać, że x na 200 osób z którymi pracuje z takim zachowaniem
          spotyka się przy 100 osobach, przy czym szef x ma jeszcze uwagi co do x, że
          jest nieżyczliwy.

          • yvona73pol Re: jak być dobrym pracownikiem 25.08.04, 00:51
            X powinien zaczac sie rozgladac za nowa praca, moze wspolpracownicy rowniez
            podziela sie na 50% leniwcow i 50% porzadnych, ale moze chociaz szef bedzie
            docenial i "ustawial" nierobow ;)
            niech X to sobie przemysli, bo dlugotrwala frustracja jest wielce niezdrowa....
      • losiu4 Re: jak być dobrym pracownikiem 25.08.04, 07:10
        Gość portalu: karaluch napisał(a):

        > Czego oczekujecie od X,jeśli chodzi o zachowanie, w stresujących sytuacjach.

        oczekujemy pomocy, ale nie za wszelką cenę :)

        > Czy uważacie, że X powinien zawsze z uśmiechem na ustach pomagać innym,
        > wyręczać ich i poświęcać swoją uwagę, mimo, że np ma do wykonania jakieś inne
        > konkretne zadanie i jest mocno ograniczony czasowo?

        nie, nie powinien (przynajmniej nie zawsze). Bo jak się użytkowników
        przyzwyczai że "X to zrobi", to ów X nie będzie nic innego czynił, tylko
        pomagał innym

        > Czy X ma prawo stanowczym tonem odmówić pomocy komuś kto tę pomoc usiłuje
        > wymusić często agresywnym tonem - czy X może okazać zniecierpliwienie w
        > takiej sytuacji ?

        zniecierpliwienie i agresywność niekoniecznie. Chociaż na niektórych tylko to
        działa i wtedy trzeba z tej broni korzystać :)) Jest takie modne słówko, które
        brzmi bodajże "asertywność" :)

        > Jakich cech w zachowaniu X nie tolerujecie a jakie podejście X do Was było by
        > przez Was porządane w sytuacji, gdy np nie chciało Wam się wypełnić
        > dokumentów mimo, że jest to wasze zadanie, a postać X odmawia wyręczenia Was
        > w tym ?

        to dość indywidualna sprawa :)natomiast trzeba rozróznić osoby, które są
        początkujace i którym po prostu trzeba pomóc, od notorycznych leni, których
        dobrze jest odzwyczaić od tego, że X za nich wszystko będzie robił :)

        > Jak osoba X radzi sobie ze stresem w takich sytuacjach i jak panuje nad
        > swoimi emocjami, aby nie być postrzegana w firmie jako osoba nieżyczliwa i
        > agresywna ?

        spoko, ja mam taką zasadę: staram się pomagać (w miarę wolnego czasu
        oczywiście). A szczególnie lubię pomagać tym, którzy swego czasu i mnie pomogli
        (lub wiem, że mogę na nich liczyc), albo "nowym" :)

        > Pytam o sytuacje z Waszego życia, czy zetknęliście się z czymś takim i jak
        > sobie z tym poradziliście.

        tak, spotkaliśmy sie :) I pewni ludzie nadużywający życzliwosci jakoś rzadziej
        do mnie dzwonią :)

        Pozdrawiam

        Losiu
        • Gość: B. Re: jak być dobrym pracownikiem IP: *.zetosa.com.pl 25.08.04, 23:18
          a X rozmawiała z szefem? Objasniała, ze to brak organizacji powoduje napięcia,
          a nie sama osoba/postawa X? Nie wiem co to za pomoc dla 200 osób, ale może by
          tak ustalic jakiś dzień "pomocowy", może lepsza organizacja tych spotkań
          ułatwi sprawe?
          A co do bycia miłym, jesteśmy tylko ludzmi, a jak dla mnie profesjonalizm i
          asertywność to jedno i trzeba nauczyć się odmawiać i nie dawac się
          wykorzystywac.
          zaczełabym od rozmowy z szefem i nacisku na złą organizację pracy + oferta
          ułatwiających mi zycie zmian!
          • totempotem Re: jak być dobrym pracownikiem 26.08.04, 19:14
            Rozmowa z szefem nic nie daje, bo szef twierdzi że Xjest dla ludzi, że ma
            rzucać wszystko gdy ktoś przychodzi i się nim "zaopiekować".
            generalnie szef Xa nie chce żeby o jego dziale mówili źle i x ma zaiwaniać za
            wszystkich...żeby tylko się nie skarżyli...wiem, że to chore i że x powinien
            zmienić pracę, ale na razie jest to niemożliwe

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka