Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Biura sprzyjające dobremu samopoczuciu

    19.03.14, 17:47
    Mam w biurze swój własny pokój i po kilku latach w tych warunkach chyba nie potrafiłbym go zamienić na "ołpenspejsa" czy pokój dzielony z kilkoma osobami. Mam w nim swój bajzelek z którym jestem związany, mam trochę prywatności, gdy tego potrzebuję i mogę przede wszystkim w spokoju pracować.
    Przedstawione w artykule "wady" własnych pokoi pracowników mogą być wadami głównie dla kierowników, którzy lubią stać z batem nad całym stadkiem.
    Obserwuj wątek
      • Gość: AndrzejD Open Space to syf ! IP: *.eimperium.pl 19.03.14, 19:25
        Open Space to największy kretynizm. Nie wyobrażam sobie pracy na hali podzielonej na boxy w której pracuje np. 50 osób i nieustannie kilkanaście z nich rozmawia przez telefon, a cała reszta się rusza, wstaje, siada, klika w klawiaturę, przekłada papiery itd.
        W takich warunkach jest absolutnie niemożliwe żeby skupić się na pracy wymagającej myślenia.
        Natężenie hałasu w takim miejscu z całą pewnością przekracza dopuszczalne normy.
        Po kilku latach pracy w takim miejscu można być pewnym że nabawi się nerwicy i depresji
        zwłaszcza przy braku dostępu do światła dziennego i świeżego powietrza z otwartego okna, a nie tego syfu który wydobywa się z zagrzybionej klimatyzacji.
        • Gość: lee lemon Re: Open Space to syf ! IP: *.free.aero2.net.pl 19.03.14, 19:57
          Mam dokładnie te same przemyślenia o ołpen spejsach.
          Zawsze komuś jest za gorąco/zimno, przy okazji dowiaduję się co będzie na obiad u połowy zespołu, komu zachorował dzieciak, komu auto nawaliło. Konferencje odbywają się nad moją głową prowadzone przez stojących mi za plecami ludzi, po całym pokoju łażą pielgrzymki do kuchni/kibla/drukarki/admina/szefa...
          Syf, syf, syf.
          • aktyntasza Re: Open Space to syf ! 19.03.14, 20:10
            W pierwszej kolejności powinni odebrać za wysokie renty i emerytury dla byłych UBeków, SB, WRON, PZPRowców i agentom WSI oraz prawo obecnych polityków do dodatkowych rent i emerytur.
        • Gość: Pracownik Re: Open Space to syf ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.14, 19:59
          idziemy na emerytury od 67 lat i ci co pracują w ciepłym biurze i ci co pracują w ciężkich warunkach czy to sprawiedliwe ? – nie … no właśnie
          • Gość: lee lemon Re: Open Space to syf ! IP: *.opera-mini.net 20.03.14, 11:29
            W tych ciepłych biurach ja dorobiłem się cukrzycy i hemoroidów (siedzący styl życia)
      • Gość: HH Tylko nie "open space"! IP: *.swietochlowice.vectranet.pl 19.03.14, 20:49
        Właśnie z tej przyczyny zwolniłem się z poprzedniej firmy, bo siedziałem na hali ok. 40 osób. Obecnie pracuję w pokoju 5-7 osób i jest to maksymalna ilość ludzi w pokoju jaka nie przeszkadza mi w pisaniu kodu. Wszystko nadto powoduje, że nie da się skupić nad pracą (ciągłe rozmowy, telefony, ciągle ktoś przychodzi, przechodzi itd.).
      • obywatelpiszczyk Biura sprzyjające dobremu samopoczuciu 20.03.14, 07:26
        Niestety ale open space to najwydajniejsza forma organizacji powierzchni biurowej. Z mojego doświadczenia, jak ktoś się nie potrafi skupić w open space, to nie będzie też pracował wydajnie w samodzielnym pokoju. Przepierzenia całkiem nieźle tłumią hałas otoczenia - a przynajmniej redukują go do znośnych rozmiarów. Oczywiście przydaje się również właściwa atmosfera w zespole i przestrzeganie podstawowych norm życia w grupie - nie wrzeszczenie do telefonu, ustawianie ściszonych dzwonków, jedzenie "lanczy" w kantynie a nie przy biurku...
        Przyjemność jaką daje dobrze zorganizowana praca zespołowa to coś co niestety nie istnieje w mentalności przeciętnego polaka - najchętniej odgrodzilibyśmy się od innych 5 metrowym murem z drutem kolczastym....
        • Gość: Drobna Re: Biura sprzyjające dobremu samopoczuciu IP: *.sm-rozstaje.pl 20.03.14, 09:42
          Co pasuje Tobie nie pasuje niestety każdemu. Ja umęczyłam się w ołpen spejsie setnie, byłam non stop zmęczona - hałasem, problemami innych itd. Fajniej było w kameralnym 5 osobowym pokoju. Ale teraz jest najfajniej - pracuję we własnym pokoju, mając własną jednoosobową firmę. No niestety jestem chyba kompletnie aspołeczna. I serio pogaduszek przy kawie mi nie brakuje... Co ciekawe wydajność mi skoczyła na tyle, że pracuję dziennie max. 6-7 godzin. Taka decyzja - więcej czasu, mniej kasy, miałam spory epizod pracoholizmu, więc dla zdrowia, które się sypało tak urządziłam... Resztę mam dla siebie. Jak już pustelnia znudzi się kompletnie, zawsze jest partner, znajomi i takie tam.
        • Gość: szczur Re: Biura sprzyjające dobremu samopoczuciu IP: 194.205.13.* 20.03.14, 10:18
          ciekawe, ale to co piszesz działa tylko w teorii. pracuje w korporacji, wlasnie na open space na ktorym siedzi mniej więcej 80-90 osób. a na kolejnym następne 70
          można oszaleć. nikt nie zwraca uwagi lasce która drze ryj do telefonu aby zwrócić na siebie uwagę, bo chce awans. pracuje w call center wiec drze się 8 godzin dziennie.
          nikt nie zalatwil do tej pory ścianek, a siedzimy przy kiblach kuchni i wyjsciu na korytarz, gdzie duże ciężkie drzwi zamykają się i otwierają z częstotliwością 50-60 razy na godzine. ciągłe wycieczki do kuchni, WC, na korytarz to norma, zdziwiony jestem kiedy nikt nie chodzi, albo się nie drze.
          nerwica, brak koncentracji, ciągłe napięcie to moja codzienność.

          czy to jest zgodne z BHP ?
      • Gość: martin05 Biura sprzyjające dobremu samopoczuciu IP: *.ioki.com.pl 20.03.14, 10:30
        Wielu jest zmuszanych/ chętnie zakłada działalność gospodarczą i pracuje jako tzw "przedsiębiorca". Albo pracodawca chce ciąć koszty i pozbyć sie niewygody jaką jest etatowiec, lub sam zainteresowany nie chce placic więcej niż potrzeba na syf zwany "ZUS" -em który choćby w niego zainwestował sam szejk z Quatar - u tak czy siak upadnie.
      • Gość: Internautka Biura sprzyjające dobremu samopoczuciu IP: *.radom.vectranet.pl 21.03.14, 01:19
        Oczywiście ,że to nienormalna sytuacja jak wszyscy siedzą na "kupie" absolutnie to nie sprzyja myśleniu. Czy nie warto zastanowić się aby podzielić te molochy na mniejsze pomieszczenia? Człowiek to osoba stadna ale każdy z nas musi mieć chwilę skupienia aby mózg mógł pracować na najwyższych obrotach

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka