modliszka568
16.04.14, 12:09
Wczoraj znalazłam ciekawe ogłoszenie pracy zdalnej polegającej na odbieraniu korespondencji na portalach aukcyjnych. Dzisiaj dostałam dostałam krótki opis pracy i prośbę o podanie swoich danych m.in. pesel i numer dowodu i trochę się boję, że ktoś będzie chciał zaciągnąć na mnie kredyt. Najbardziej zastanawia mnie to, że praca będzie polegała na odbieraniu korespondencji, przesyłania jej do pracownika, który udzieli odpowiedzi na pytania klienta i odesłanie tej odpowiedzi klientowi. Trochę to dla mnie bez sensu... równie dobrze ten pracownik mógłby odebrać korespondencję i na nią odpowiedzieć. Dlatego to wszystko wydaje mi się naciągane. A może z Was uważa, że takie przesyłanie listów ma sens i mógłby mi wyjaśnić jaki?