Gość: leming13
IP: *.dynamic.chello.pl
29.04.14, 18:26
ciekawe kto tym młodym ludziom te "znajomości niezbędne" wbił do pał nieduczonych? no chyba, że ktoś chce "pracować" nic nie robiąc bez kompetencji i jeszcze przytulać 10 000 PLN miesięcznie. Ostatnio kupowałem jakieś podróbki żywności w maku' i tam sarenka pochwaliła się, że szuka pracy... ale że bez znajomości ani rusz. zapytałem gdzie studiowała, a ona że jest zootechnikiem po UR w Kraku. Zdziwiłem się, że siedzi w maku' i dba o wysoki cholesterol rodaków. Ja też skończyłem UR (wówczas AR) w czasach, kiedy Balcerowicz nie musial odchodzić, wszystko likwidowano, wszystkich wyrzucano iiii...... znalazłem pracę, nieźle płatną i do tej pory nie udało mi się zejść poniżej dwóch śr. krajowych, nawet pomimo ostatniego kryzysu. Znajmości nie miałem, bo jak miałem to i tak sztab HRowców testował mnie i moje kompetencje na lewą stronę, wydaje mi się, że przesadzają trochę..