kubissimo 21.02.15, 15:00 nic tylko otworzmy szampana, ze jest tak cudownie i zapieprzamy na smieciowkach. A nie, na szampana nas nie stac... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rutylowy Czekają nas tłuste lata na rynku pracy? 21.02.15, 16:47 "Tłuste lata" ? Chyba dla ukrolskich niewolników zatrudnianych w Polsce za cztery zeta... Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Czekają nas tłuste lata na rynku pracy? 21.02.15, 17:51 "spopularyzowanie nowych form zatrudnienia, tj. umowy zlecenia, o dzieło czy samozatrudnienia." Jeśli te "formy zatrudnienia" są stosowane dla osób, które pracują 40h (a nawet dłużej) w tygodniu i tak przez wiele tygodni, to jest patologia. Jeśli te umowa-zlecenie lub umowa o dzieło są stosowane do prac dorywczych (np. tłumaczenie jakiegoś katalogu), to ok, ale są stosowane do normalnego zatrudniania, gdzie powinna być umowa o pracę. Podobnie samozatrudnienie - nie powinno mieć miejsca, kiedy człowiek spędza 40h u pracodawcy i musi wykonywać jego polecenia jak pracownik na etacie. Odpowiedz Link Zgłoś
rrrrrrrr78 Re: Czekają nas tłuste lata na rynku pracy? 22.02.15, 00:17 Litości... Pozytywny wpływ śmieciówek... Taka jest przyszłość rynku pracy w Polsce? Aha. Racja. Praca na etacie to jakiś skostniały relikt chyba rodem z PRL-u. Przykładowo niedługo zarżnięta będzie ta znienawidzona Poczta Polska. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi przejdzie z etatu na śmieciówy do cypryjskiej spółki pana Brzozy. Wszystkim się polepszy. Jeee.... Odpowiedz Link Zgłoś
delamore Re: Czekają nas tłuste lata na rynku pracy? 22.02.15, 10:44 Masz racje, lepsze jest bezrobocie! Odpowiedz Link Zgłoś
uzix Czekają nas tłuste lata na rynku pracy? 22.02.15, 11:19 Taaaa. Jednym z pozytywnych aspektów śmieciówek jest brak mobbingu i molestowania. Nie ma stosunku pracy i PIP może się ciągnąć ze swoimi zarzutami. Odpowiedz Link Zgłoś
humbold Re: Czekają nas tłuste lata na rynku pracy? 22.02.15, 18:55 ale za to nie ma dyscyplinarki i jak umowa jest ogólna, a zwykle takie są, żeby pracodawca nie został posądzony, ze jest pracodawcą możesz też odejść w każdej chwili. Niepomiernie irytują mnie u nas 3-miesięczne wypowiedzenia, bo de facto to 4 miesiące i nie da się zmienić pracy, a 3 miechy wpadają automatycznie.... Odpowiedz Link Zgłoś
mydeer Czekają nas tłuste lata na rynku pracy? 22.02.15, 15:52 "Chodzi tu o m.in. o spopularyzowanie nowych form zatrudnienia, tj. umowy zlecenia, o dzieło czy samozatrudnienia. " Te "nowe formy zatrudnienia" w wielu przypadkach opierają się na łamaniu prawa, bo praca wykonywana w miejscu i czasie nakazanym przez pracodawcę powinna podlegać stosunkowi pracy a nie umowie cywilnoprawnej. Czyli pani ekspert bez żenady chwali łamanie prawa przez polskich pracodawców. Odpowiedz Link Zgłoś
humbold Czekają nas tłuste lata na rynku pracy? 22.02.15, 18:53 Powiedzmy sobie szczerze u nas pracy jest dość - tylko problem tej pracy czy to fizycznej czy umysłowej to nieprzestrzeganie KP (darmowe nadgodziny, mobbing i wiele punktów, które są martwe, bo nikt nie jest w stanie ich wyegzekwować) + głodowe płace. Jeżeli osoba pracująca na produkcji otrzymuje 1600-1800 zł do ręki (korp) no to jak ma za to wyżyć? Co więcej specjalista, który ma trudne studia, mozolnie zdobywał doświadczenie, drogie certyfikat i oferuje mu się 3k no to o czym rozmawiamy? Absolutnym hitem jest dla mnie oferta, gdzie mieszkam w mieście X i mam własny dom czy mieszkanie własnościowe czyli nie płacę / płacę groszowy czynsz oferuje mi się stanowisko za wow 3k - 3,5k do ręki we Wrocku / Krakowie, gdzie wynajem kawalerki to 1,5 k, nie mówiąc o tym, że mając rodzinę potrzebuje przynajmniej M2 (2k wynajem) - a potem podobno Polacy niemobilni :D Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Czekają nas tłuste lata na rynku pracy? 23.02.15, 09:13 "Co więcej specjalista, który ma trudne studia, mozolnie zdobywał doświadczenie, drogie certyfikat i oferuje mu się 3k no to o czym rozmawiamy?" Gdzie tak jest? W IT w Bydgoszczy nie zejdziesz poniżej 5tys. (na rękę) z raptem ok. 3-letnim doświadczeniem. A certyfikaty - startował do nas facet, który miał CCNA i dwa zdane (z trzech) egzaminy z CCNP, a nie potrafił powiedzieć, jak zestawia się sesja TCP/IP. Tyle czasami warte są certyfikaty. Odpowiedz Link Zgłoś
tomiiizkat24 Re: Praca w PAN 26.02.15, 13:16 Człowieku my chcemy wreszcie zarabiać jak w Europie , a nie tylko praktyki,praktyki .To państwo powinno zmienić nazwę z Polski na Bezpłatny staż Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Praca w PAN 26.02.15, 13:53 Myślę, że praktyki w PAN to praktyki studenckie (lub coś na ich wzór) a nie świadczenie normalnej pracy za darmo pod szyldem "praktyka" lub "staż". Odpowiedz Link Zgłoś
sandriks Re: Czekają nas tłuste lata na rynku pracy? 26.02.15, 17:29 hahaha dobre, jeżeli w ten sposób podaje się kondycje polskiego rynku pracy to ja dziękuję :P Odpowiedz Link Zgłoś
ktosinny3 Propagandowa tuba PO w roku wyborczym 27.02.15, 05:40 A o wzroście bezrobocia w styczniu 2015 to już się nie mówi. Propaganda sukcesu jak za Gierka, ale trudno się dziwić skoro te same ryje przy żłobie. Cóż rok wyborczy więc wspomagana rządowymi (czytaj:zabranymi nam) pieniędzmi GW dwoi się i troi aby wychwalać pod niebiosa tę mlekiem i miodem płynącą krainę cudów. Krainę, w której w przeciwieństwie do cywilizowanych krajów znalezienie pracy nie jest równoznaczne z wyrwanie się z nędzy. Do czego doprowadzą elastyczne formy zatrudnienia? Za kilka lat liczba jednoosobowych działalności gospodarczych sięgnie może 15 milionów. Będziesz chciał pracować? Załóż DG. Dla pracodawcy super - brak przepisów kodeksu pracy, brak urlopów, chorobowego, opłat za badania okresowe, szkolenia bhp, PIP itd. Cytując Bolka: Nie o takie Polskę walczyłem. Pożyczki gotówkowe dla każdego Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Propagandowa tuba PO w roku wyborczym 27.02.15, 13:36 Kr > ainę, w której w przeciwieństwie do cywilizowanych krajów znalezienie pracy nie > jest równoznaczne z wyrwanie się z nędzy. W Niemczech dostanie pracy także nie musi oznaczać wyjścia z biedy. > Do czego doprowadzą elastyczne formy zatrudnienia? Za kilka lat liczba jednooso > bowych działalności gospodarczych sięgnie może 15 milionów. Będziesz chciał pra > cować? Załóż DG. Nie będzie. Biorąc pod uwagę niż demograficzny, strukturę edukacji i emigrację zarobkową za kilka/kilkanaście lat pracodawcy mogą mieć coraz większe problemy ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników. Wielu absolwentów kierunków, które produkują nadmiar ludzi o danych kwalifikacjach (socjologia, filozofia, psychologia itp.), dalej będą mogli mieć problem z pracą. DG ma też swoje wady dla klienta. Znajomy jest informatykiem "ogólnym", ma 1-osobowe DG, świadczy usługi dla paru niedużych firm. Kiedyś klient "kazał" mu pomóc jakiejś pracownicy coś zrobić pod Excelem, ale znajomy powiedział, że będzie to dodatkowo kosztować, ponieważ pomoc w Excelu nie jest w zakresie usług, które znajdują się w umowie między znajomym i tym klientem. Nie przesadzaj z tą nędzą. Są w Polsce biedacy, wręcz nędzarze, ale dotyczy to mniejszości. Ja mieszkam w Grudziądzu, w którym po transformacji padło kilka dużych zakładów i do dziś jest duże bezrobocie rejestrowane (faktyczne pewnie niższe). Powszechnej nędzy ani biedy nie widać. W galeriach jest dużo ludzi, na ulicach pełno samochodów, chociaż komunikacja miejska jest dobra, a bilet 3-miesięczny kosztuje 200zł (wychodzi 66,67zł na miesiąc). Odpowiedz Link Zgłoś
humbold Re: Propagandowa tuba PO w roku wyborczym 27.02.15, 14:57 > DG ma też swoje wady dla klienta. Znajomy jest informatykiem "ogólnym", ma 1-os > obowe DG, świadczy usługi dla paru niedużych firm. Kiedyś klient "kazał" mu pom > óc jakiejś pracownicy coś zrobić pod Excelem, ale znajomy powiedział, że będzie > to dodatkowo kosztować, ponieważ pomoc w Excelu nie jest w zakresie usług, któ > re znajdują się w umowie między znajomym i tym klientem. I tutaj się zgadzam w 100%. Wielu zapomina, że umowa cywilno-prawna to równy stosunek stron, a nie tak jak w umowie o pracę pracodawca może nam kazać wszystko. Na cywilno-prawnej nie ma zapisu - nie ma roboty, przekroczony czas - nie ma roboty. Na umowie o pracę o odmowie nadgodzin można tylko pomarzyć Odpowiedz Link Zgłoś
humbold Re: Propagandowa tuba PO w roku wyborczym 27.02.15, 15:17 Dodałbym jeszcze jedno - wczoraj był artykuł w innej gazecie o tym, że umowy o pracę nie można rozwiązać nawet jak pracodawca nie płaci. Taki numer na DG powoduje, że dziękujesz i kończysz współpracę, a na umowie o pracę chodzić musisz nadal.... Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Propagandowa tuba PO w roku wyborczym 27.02.15, 15:29 że umowy o > pracę nie można rozwiązać nawet jak pracodawca nie płaci. Można w trybie natychmiastowym. Jest to ciężkie naruszenie praw pracowniczych. Odpowiedz Link Zgłoś
humbold Re: Propagandowa tuba PO w roku wyborczym 01.03.15, 09:33 Nie można niczego rozwiązać - pracodawca może dokumentu nie przyjąć. I co nie przyjdziesz do pracy? Narazisz się na dyscyplinarkę i jej ewentualne odkręcanie w sądzie pracy? Niestety, ale de facto możesz 1-2 miesiące pochodzić bez wypłaconej kasy, żeby nie przyjść i nie narazić się na dyscyplinarkę. Taki to 'urok' umów o pracę pomijam już kwestie dowodowe jak udowodnić, że dostarczyłeś wypowiedzenie - jak pracodawda nie chce przyjąć i nie polecony to nie jest skuteczne doręczenie, bo nie wiadomo co w nim jest :) praca.gazetaprawna.pl/artykuly/855678,opozniona-pensja-nie-zawsze-jest-podstawa-rozwiazania-umowy.html Odpowiedz Link Zgłoś
uzix Re: Propagandowa tuba PO w roku wyborczym 01.03.15, 11:51 Zdaje sięnawet teraz nawet jeśli adresat nie odbierze poleconego, to po 2 tygodniach i tak doręczenie uważa się za skuteczne. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Propagandowa tuba PO w roku wyborczym 01.03.15, 14:44 Niestety, ale de facto możesz 1-2 miesiące pochodzić bez wypłac > onej kasy, żeby nie przyjść i nie narazić się na dyscyplinarkę. Dokładnie taką sytuację miałem na myśli. Musi dojść do tego, że regularnie nie dostajesz wypłaty, a dwukrotnie nieotrzymanie wypłaty pod to podchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Propagandowa tuba PO w roku wyborczym 27.02.15, 15:34 " w umowie o pracę pracodawca może nam kazać wszystko" Jeśli masz do tego kwalifikacje i uprawnienia. Mi kiedyś kazał pracodawca wsiąść na sztaplarkę i coś przewieźć. Powiedziałem, że nie mam uprawnień i nie umiem tym jeździć. Innym razem ten sam kazał mi wejść gdzieś na wysokość ok. 5m i coś tam zrobić - bez jakichkolwiek zabezpieczeń. Odmówiłem mówiąc, że nie mam uprawnień do pracy na wysokości. Pogderał, że zwolni mnie za niewykonanie polecenia, a ja powiedziałem mu, że nie muszę wykonywać poleceń, które nie są zgodne z prawem. Nie zwolnił mnie. Sam się w końcu zwolniłem, jak znalazłem inną pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
tomiiizkat24 Re: Propagandowa tuba PO w roku wyborczym 27.02.15, 21:02 A mi powiedział jak nie sprzedaż dzisiaj za 10 tyś to nie wracasz do domu . Sprzedałem za 5 tyś i mnie zaraz zwolnił. Mniej więcej tak to wyglądało . Takim właśnie to specjalistą jest w PL handlowiec-bardzo kruchym. Na moje miejsce było 380 cv-ek .Też nie dali rady sprzedać . Też zostali lub zostaną pewnie zwolnieni . Tłuste lata na polskim rynku pracy nastąpią wtedy jak ludność skurczy się do 30 milionów mniej więcej taki mamy rynek pracy, nie większy.Ciągle w PL jest za dużo młodych! nie mówiąc o starych Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Propagandowa tuba PO w roku wyborczym 28.02.15, 12:30 > Na moje miejsce było > 380 cv-ek . Po co tkwisz w branży, gdzie jest 380 chętnych na jedno stanowisko? Przenieś się tam, gdzie jest jedna cv-ka na kilka stanowisk. Odpowiedz Link Zgłoś
uzix Re: Propagandowa tuba PO w roku wyborczym 01.03.15, 11:46 A jakaż to branża? Jakie stanowisko? Cyngiel mafii? Jakie są wymagania? Może historia sztuki+doktorat z fizyki+Mandaryński? Odpowiedz Link Zgłoś
humbold Re: Propagandowa tuba PO w roku wyborczym 01.03.15, 11:16 Nie wiem ja w fizycznej ale w odniesieniu do biurowej np. Oferta pracy kiedy mnie przyjmowano miała jedynie polegać na księgowaniu kosztów po czym do kilku miesięcy pracodawca kazał (nie mogłem odmówić) księgować sprzedaż, wykonywać Platnosci, robić analizy dla prezesa itd. Odmówić nie można bo pracodawcy są cwani i w umowę o prace wpisują ogólne określenia, wiec de facto za te sama pensje robisz po 12h i tak ma dosłownie każdy. Natomiast na zleceniu czy do zakres jest jasny konkretna czynność i to jest ogromny plus a wiem bo przez lata miałem o prace a potem dg i nie ma czego porównywać na dg jesteś partnerem a na umówię o prace niestety dla pracodawcy nikim Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Propagandowa tuba PO w roku wyborczym 01.03.15, 14:53 Z tego, co piszesz, to wykonywałeś czynności pokrewne, do których zapewne miałeś kwalifikacje. Pracodawca nie kazał Tobie wstać od biurka i jeździć sztaplarką lub obsługiwać dźwig. W mojej pierwszej pracy, w której byłem zatrudniony jako specjalista ds. technicznych (elektrotechnika, obsługa zamówień od klienta, doradzanie, robienie schematów w specjalistycznym programie) kiedyś dostałem polecenie zrobienia strategii wprowadzania nowej firmy na rynek (sic!). Dziś coś by się ściągnęło z Internetu, wtedy (ponad 20 lat temu) nie było takiej możliwości, więc ... zrobiłem to tak, jak tylko potrafiłem ("masz łeb i ... to kombinuj", jak mówił majster na budowie podczas praktyk w technikum). Właściciel był nawet zadowolony... W małych firmach musisz być czasami "kobietą pracującą". To temu odmówiłem pracy na wysokości i jazdy sztaplarką, a praca tam była niezłą szkołą życia, w której moje serce dramatycznie stwardniało. A DG jest często OK - nic ci nie może kazać. Płaci za konkretne usługi. Odpowiedz Link Zgłoś