klopocik83
29.06.16, 14:32
Hej wszystkim. Mam kłopot. W wtorek poszłam do lekarza, ponieważ od niedzieli mnie bardzo bolał dół pleców (myślałam, że mnie przewiało), dodam że w wtorek miałam jeszcze urlop. W każdym bądź razie prosiłam lekarza o wypisanie mocniejszych środków przeciwbólowych niż są dostępne w sklepach lub zastrzyków, ponieważ miałam duży problem się wyprostować. Lekarz po zbadaniu mnie stwierdził, że to na pewno korzonki i bez zastrzyków i tygodniowego L4 się nie obejdzie. Prosiłam by go nie wystawiał, bo u nas w firmie mają kryzys i zwalniają osoby, które nawet na 2 dni robocze przyniosą zwolnienie od lekarza (poważnie). Bez l4 niestety się nie obyło. W wtorek od rana brałam te zastrzyki i tabletki plus maści i ból ustąpił w miarę, żeby móc pójść do pracy (mam prace siedzącą). I tak właśnie zrobiłam. Poszłam dziś do pracy, ale nie dałam l4. Znajomi i rodzina doradzili mi, że nie będzie problemu z tym że l4 jest wystawione a jestem w pracy i go nie pokazałam. Teraz trochę się boję, że mnie wyrzucą.. Że jest to powód do zwolnienia, to zatajenie zwolnienia z wykonywania pracy. Dodam, że do jutra mam umowę. Dziś powiedziano mi, że bez problemu zostanie przedłużona, ale na serio to telepie się na myśl, że zatajone l4 i dziś obecność w pracy mogą zaważyć na przedłużeniu umowy.. Pomocy!