Gość: kjk777
IP: *.chello.pl
02.10.04, 15:47
Dlaczego w naszej rzeczywistości jest tak, że pracownik (czytaj niewolnik!)
boi sie wyrazić swoje zdanie w pracy?Dlaczego dyrektorzy w firmach, urzędach
traktują swoje miejsca pracy, jako własne folwarki, w których mogą robić co
chcą, w tym: obśmiewać swoich podwładnych, szantażować ich ("wiesz ilu jest
chętnych na twoje miejsce pracy"), zmuszać do nadgodzin - maż w domu czeka?
dzieci?żona?Dlaczego zmuszają nas do realizacji "amerykańskiego snu"?Twoje
miejsce pracy twoim nowym domem!Twoi współpracownicy - Twoją nową "rodziną"!
MOja dyrektor: kto nie chce jechac na wyjazd intergracyjny?nie widze,
dziekuję, wszyscy jadą - bo jej sie nudzi, bo mąż zajęty, a jej najlepsza
koleżanka to jednocześnie zastępczyni, więc robi sobie prywatny wyjazd.
Dlaczego wszyscy znosimy te mini upokorzenia, przytyki? DLATEGO, ŻE BUNT
OZNACZA ZWOLNIENIE I BIEDE, KTÓRA UPOKORZENIEM PRZEWYŻSZA UPOKORZENIE Z
PRACY. A taki dyrektor i tak spadnie na cztery łapy-kolega cos
załatwi...Spedzamy w pracy większość swojego zycia przypodobując się chamom i
zadufanym w sobie burakom, którzy nas wykorzystują i obsmiewają. taki jest
system pracy XXIwieku!To są zdobycze związków zawodowych-jak juz wyczerpiesz
ilość nadgodzin który dopuszcza kodeks pracy, to w firmie która "przestrzega"
przepisów "poproszą" by juz nie odnotowywać więcej...To są zdobycze naszej
wspaniałej demokracji!