Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    SMACZNEGO w pracy

    IP: *.dmbsk.pl 08.10.04, 18:20
    Oświećcie mnie - czy wypada wśród pracowików życzyć sobie smacznego. Mnie to
    irytuje - jem czesto (takie wymagania diety) - małą kanapeczkę , za godzinke
    jabłko - znów za godzinkę np. jogurt. Kolega z naprzeciwka ledwo wezmę kęs do
    ust od razu życzy mi smacznego Czasem to tylko chlebek z masełkiem i nie
    wiem czy jest czego życzyć. Ale na poważnie. Co na to savoir vivre.
    Odpowiadam dziekuje ale ja nigdy nie życzę nikomu smacznego ani wśród swoich
    ani wśród innych pracowników jak zajdę do ich pokoi. A może to ja jestm
    kiepsko wychowana.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Skreem! Re: SMACZNEGO w pracy IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.10.04, 19:28
        Jeśli siedzicie naprzeciw siebie, Ty nagle wyciągasz sobie jabłuszko,
        to "smacznego" może sobie darować (a nawet raczej powinien jeśli robisz to co
        godzinę...), ale jeśli wchodzisz do kogoś do pokoju a ta osoba właśnie
        konsumuje drugie śniadanko to wypadałoby jednak życzyć jej smacznego.

        A może się koledze po prostu podobasz i próbuje być miły? ;)
        • Gość: kamil Walkowany temat od lat.... IP: 217.116.101.* 08.10.04, 23:19
          nie mowi sie tego. Nie potrzeba tutaj znac zadnego savoir vivre. Takie
          zachowania czuje sie lub nie. To tak jak pierszenstwo wychodzacego nie
          wchodzacego (zdrowa logika ze zeby bylo miejsce w srodku to ktos najpierw musi
          wyjsc)...
      • Gość: agulha Re: SMACZNEGO w pracy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.10.04, 01:04
        ...można na marginesie zadać pytanie, czy jedzenie w pracy, przy biurku, nad
        papierami i klawiaturą, w ogóle jest w porządku? Może o to chodzi koledze
        (zwłaszcza, jeżeli macie pokój śniadaniowy/kuchnię/stołówkę).
        • Gość: może niewychowana Re: SMACZNEGO w pracy IP: *.dmbsk.pl 09.10.04, 06:06
          nie mamy pokoju śniadaniowego ani innego miejsca, które zwyczajowo służyłoby
          jako stołówka. Każdy pracownik (firma ok. 40 pokoi) je u siebie przy biurku,
          czasem papiery odsuwając czasem konsumując i czytając dalej służbową
          makulaturkę (ja zazwyczaj jedząc zawsze coś czytam choć dla zdrowia to podobno
          niewskazane).
          I jeszcze jeden problem jak wśród niektórych panów wyplenić zwyczaj całowania
          pań w miejscu pracy przy powitaniu w rękę. Cierpnie mi skóra jak mam przywitać
          się z niektórymi który ten gest kultywują (nie mam oporów że to ich rączki są
          nieświeże, np. po podróży czy grzebaniu w zakurzonych archiwach ale moje )
      • Gość: momba nie toleruję IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.11.04, 15:28
        od kiedy zaczęłam pracę w miejsccu, gdzie "stołówka" była w ogólnodostępnym
        miejscu. Każdy kto przechodził mówił "smacznego" a ja stresowałam się, żeby
        przełknąć i jeszcze zdążyć mu odpowiedzieć, lub kiwnąć głową w najleopszym
        razie. a czasami czułam się tam, jakby inni mi zazdrościli, że ja jem, a oni
        nie.
        nie wszystkich było stać na obiad w ciągu dnia....
        od tamtej pory uważam to za nietaktowne i taką zasadę wprowadziłam w nowej
        pracy - tzn. większość osób przyznało mi rację, gdy wyłuszczyłam jakie jest
        moje zdanie. i teraz nie ma z tym kłopotu :))

        ale uważam, że sąsiadka gdy wchodzi do mojego domu w momencie, gdy spożywamy,
        powinna nam życzyć. tak samo domownicy przed posiłkiem.

        pozdrawaim i proponuję porozmawiać z innymi w pracy na ten temat.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka