Gość: Iza
IP: *.dip0.t-ipconnect.de
17.01.05, 12:16
Ja też byłam molestowana przez mojego dyrektora.
Pewnego dnia powiedział mi, że musi wcześniej wyjść do domu, bo jego żona
wyjechała, a on musi odebrać dziecko z przedszkola i czy nie mogę mu
towarzyszyć, bo ma jeszcze wiele spraw do omówienia ze mną. Zgodziłam się, bo
jako jego sekretarka nie wypadało mi odmówić. Mój pobyt w jego mieszkaniu
przeciągnął się, bo poza omawianiem spraw służbowych wypiliśmy kawę, potem
wino i koniak i w końcu zostałam u niego do następnego dnia. No i co spotkało
mnie? Potraktował mnie jak swoją siostrę. To było gorsze od wszystkiego, co
mogłam sobie wyobrazić!