akukuu00
09.03.12, 08:11
Witam. Napisze jak to u nas jest. Wszyscy pamiętają implantację, darmowe jedzenie pod chmurka, miłą atmosferę na otwarciu, poczęstunek i dobry alkohol po części oficjalnej. Każdy zadowolony że ma szansę pracować dla tak wspaniałej firmy. Następnie była inwentaryzacja i się zaczęło. Zwolnienia, nagany (nagana=brak premii przez rok) obniżenie premii, upomnienia dla każdego. Uśmiechy na twarzy pracowników gasły z każdym dniem. A wszyscy pamiętają słowa które padły na rekrutacji: "będziemy jedną wielką Rodziną". Teraz większość jest nastawiona na awans, podpieprzanie kolegów (prym wiedzie kierownik działu narzędzia Piotr N) i psuciu humoru innym w imię zasady: jak ja mam zły humor to ty też będziesz miał. Taka to jest Rodzina. I nie zmienią tego pączki w Tłusty Czwartek ani czekoladki na Dzień Kobiet. Szkoda że tak właśnie się dzieje w firmie, która zawsze była postrzegana jako ta która dba o swoje dobre imię i o swoich pracowników.