Gość: monka79
IP: *.aster.pl
06.02.05, 13:18
Kiedyś był taki wątek, o najgorszych zawodach - i sporo osób wymieniało
nauczyciela. Jak to jest naprawdę - czy coraz więcej osób uczących w szkole
nie ma po prostu powołania, czy to niewielkie pieniądze tak demotywują, a
może po prostu dzieci/młodzież robi się coraz gorsza? Gdzie tkwi problem?
Powiem szczerze, po roku pracy w szkole wyniosłam się z podkulonym ogonem -
nie wiedziałam, nie przypuszczałam wcześniej, że to takie dno. Czy ktoś ma
podobne doświadczenia? A może ktoś pracował/pracuje w szkole i uważa, że to
fajna praca?