illri
04.06.02, 14:41
Witam,
-/Mam skończone 40 lat, jestem kobietą ,od stycznia nie mam pracy.
+/Mam ukończone dwa fakultety (Politechniki Gdańskiej), kursy,..., lubię
pracować, nie boję się odpowiedzialności,potrafie podejmować decyzje ,..
Przez ostatnie lata pracowałam na stanowiskach kierowniczych. W grudniu
skończył mi się kontrakt a po reorganizacji i ze względu na oszczędności moje
stanowisko przestało istnieć. W pierwszym okresie byłam spokojna, myślałam
że "coś się przecież znajdzie"- ostatcznie mieszkam w duzym mieście. Teraz z
każdym tygodniem tracę nadzieję. Na żadną z wysłanych ofert nie otrzymałam
nawet 1 odpowiedzi!!! Czy powinnam już zacząć myśleć o sobie jak o gospodyni
domowej? Jak długo po zakończeniu ostatnie pracy jest jeszcze szansa na
sensowną pracę??
Wiem że to trudne pytania, ale na podstawie obserwacji rynku pracy chyba można
określić chociaż tendencje? Jak szukać ??? Wydaje mi się że popełniam jakiś
błąd w poszukiwaniach ale przyznaje że wszystko co przychodziło mi do głowy -
próbowałam ( znajomi, ogłoszenia, internet, znajomi znajomych i nawet wróżka)
czekając na dobre słowo serdecznie pozdrawiam
I.L.L.R.I.