Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Znajomość języka obcego

    03.03.05, 14:26
    Przeraża mnie to, ze we wszystkich prawie ofertach pracy na
    róznych "wysokościach" stanowisk wymagana jest znajomość języka angielskiego.
    Ciekawa jestem jakie jest wasze zdanie, czy faktycznie ten język jest
    wykorzystywany????
    Obserwuj wątek
      • deltalima Re: Znajomość języka obcego 03.03.05, 14:29
        w osiedlowym sklepiku z pietruszką rzeczywiście rzadko. w poważnej firmie jak
        najbardziej.
      • Gość: Anka Re: Znajomość języka obcego IP: *.k.mcnet.pl 03.03.05, 14:53
        Ja wykorzystuję, bo nasi szefowie to obcokrajowcy i po polsku mówią w
        stylu "Kali chcieć jeść".
        • Gość: s Re: Znajomość języka obcego IP: 213.17.225.* 03.03.05, 15:05
          Pracuję w drugiej dość dużej firmie na stanowisku kierowniczym - w ogóle nie
          wykorzystuję języka (a w obu przypadkach był wymagany), a szkoda. Caly czas się
          ucze w szkole językowej, by mieć kontakt z językiem. Uważam, że w tych czasach
          znajomosć przynajmniej jedynego języka obcego powinnna być standardem.
          • Gość: hihi Re: Znajomość języka obcego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 15:12
            pracowałem w firmie, gdzie wymagany był angielski komunikatywny,
            w praktyce w ogóle nie był potrzebny, nie było potrzeby i możliwości
            wykorzystania tego języka, na pytanie szefa dlaczego jest więc ten wymóg padła
            odpowiedz: "bo teraz wszyscy znają język", "a jak będziemy chcieli sobie
            pokonwersować po angielsku?", "a jak ktoś przypadkowo zadzwoni i zacznie mówić
            po angielsku to .."
            nie uważam, żeby wszyscy w dzisiejszych czasach znali angielski, raczej jest
            parcie na to, by się go uczyć, bo nie wiadomo czy się nie przyda
      • Gość: SF Re: Znajomość języka obcego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 15:14
        a u mnie nie było takiego wymogu, chociaż szef sie ucieszył, że ucze sie ang.
        Pracuje tu juz prawie rok, i teraz zaczynamy nawiązywac kontakty z zagranica.
        Firma zapisała nas na kursy (ang i niem) i teraz chodzimy na lekcje
        • Gość: mela Re: Znajomość języka obcego IP: *.com.pl / *.com.pl 03.03.05, 15:38
          jaka to firma co nie wymagała znajomosci jezyka angielskiego? bo teraz to
          rzeczywiscie wszędzie jest wymóg, w jakim zawodzie tam pracujesz?
      • Gość: moorva Re: Znajomość języka obcego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 16:27
        Ja nie znam języka angielskiego. Nigdy się go nie uczyłam i idąc na studia wybrałam niemiecki. Jeszcze wtedy nie przypuszczałam, że w Polsce będzie prawie 20% bezrobocie, a w związku z tym moim zdaniem nieuzasadniona presja na język angielski. Do wykonywania wyuczonego zawodu (pedagoga, doradcy zawodowego), znajomość języka angielskiego nie wydaję mi się być konieczna. Ale z racji tej, że nie mam szans na pracę zgodną z kierunkiem wykształcenia, szukam jakiejkolwiek, ale na poziomie. A żeby taką znaleźć trzeba niestety znać angielski, bo ten wymóg pojawia się większości ogłoszeń.
      • bond.jamesbond1 Re: Znajomość języka obcego 03.03.05, 16:34
        Ja korzystam. Nie każdego dnia, ale czasem wpada jakiś człowiek z Europy
        Zachodniej (na ogół przedstawiciel partnera handlowego) i wtedy bez
        anglijskiego ani rusz. Poza tym marketingowe śmiecie (prezentacje produktowe,
        ulotki itp.) oraz specyfikacje techniczne i opisy funkcjonalności na ogół
        docierają w wersji angielskiej. I trzeba sobie z tym jakoś poradzić (czyli
        przetłumaczyć czy chociaż zrozumieć). Do tego dochodzi nawiązywanie nowych
        kontaktów z producentami, konsultacje dotyczące konfiguracji, a także
        negocjacje cenowe (coby zejść w określonych przypadkach poniżej cen
        dealerskich).
        Branża IT.
      • Gość: POLAK Re: Znajomość języka obcego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 18:11
        Czy Ci obcokrajowcy znają chociaż podstawowe zwroty po polski. Jak Polak jedzie
        za granicę to zrozumiałe a dlaczego obcokrajowiec jadący do Polski nie czuje
        potrzeby znać język polski?!
        Nie znam angielskiego nie lubię go i nie mam zamiaru sie uczyć. Mam sklep i jak
        jakiś klient innojezyczny sie trafi to jego problem. istnieją rozmówki. Ja nie
        narzekam na obroty a sklep jest w warszawie.
        • Gość: tłumacz Re: Znajomość języka obcego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 19:37
          Ponieważ sam jestem tłumaczem, wypowiem się na ten temat. Uważam, że z tymi
          językami to jednak przesada. Nie jestem zwolennikiem A. Leppera, ale powiedział
          on kiedyś coś, z czym się zgadzam. Otóż na pytanie dziennikarza o znajomość
          języków obcych członków jego partii, odpowiedział, że "od tego mają tłumaczy".
          Nie ma dziś takiej dziedziny, w której nie trzeba by się dokształcać. Np.
          prawnicy muszą śledzić zmiany przepisów i ustaw, ekonomiści - rynek,
          informatycy - postęp techniczny. Po co więc tracić czas na naukę czegoś, w czym
          i tak nie będzie się dobrym, czyli w tym przypadku języków? Uważam, że lepiej
          skupić się na swojej specjalizacji. Języki obce są dziś tak rozbudowane
          (gramatyka, idiomy, języki fachowe), że nie można się nauczyć jakiegoś języka
          na kursach, po dziesięciu godzinach pracy i doskonalenia zawodowego. Mimo, że
          znam trzy języki, zawęziłem maksymalnie moją specjalizację do jednego języka i
          to tylko do tekstów pisemnych. Szkoda, że szefowie firm nie stawiają na jakość
          tylko na ilość, szukając omnibusów po dwóch kierunkach studiów znających trzy
          języki obce. Miałem "przyjemność" czytania kilku tłumaczeń wykonanych przez
          takich "geniuszy" - tragedia. Ale ważne, że szef jest zadowolony.
          • deltalima Re: Znajomość języka obcego 03.03.05, 19:50
            poruszyłeś tutaj inny problem. wiadomo, że fachowe teksty powierza się
            specjaliście. ja mam na mysli komunikatywną znajomość języka. gdy zadzwoni
            kontrahent z zagranicy a pracownik ani be ani me? jak to świadczy o firmie i
            pracowniku? dlatego to co powiedział opalony endrju to kolejna bzdura. a już w
            ogóle śmieszą mnie europosłowie bez znajomości chociażby jednego języka.
            żenada!
            • Gość: gosia25 Re: Znajomość języka obcego IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 03.03.05, 19:52
              a jesli juz mowimy o znjaomosci jezyka angielksiego co myslicie o metodzie
              callana?? podobno jest bardzo skuteczna.prosze o opinie
              • Gość: korneliusz Re: Znajomość języka obcego IP: *.torun.mm.pl 03.03.05, 21:13
                Na stronie callan.of.pl/ znajdują się wszystkie podręczniki do tej
                metody. Nauka polega na odpowiadaniu na pytania zadawane przez prowadzącego (po
                kolei, jak w książce), dodatkowo na każdej lekcji przeprowadzan jest dyktando
                (opis lekcji znajduje się nawet w którymś pdf'ie). Nacisk kładziony jest na
                naukę słownictwa i porozumiewanie się, gramatykę powinno się dodatkowo ćwiczyć
                samodzielnie. Największą wadą jest brak wypracowań, których pisanie zaczyna się
                dopiero na ostatnim semestrze, i polscy lektorzy (nie wiem czy wszędzie, ale
                wydaje mi się, że zatrudnianie anglika mija się z celem, ponieważ lekcje
                prowadzone są ściśle z harmonogramem zawartym w książce), poziom chyba tylko do
                FCE. Plusem jest prostota metody :), łopatologia, dostępność materiałów (treść
                nagran pokrywająca się z materiałem zawartym w książc), co umożliwia samodzielną
                naukę. Podsumowując, byłem zadowolony.
            • Gość: tłumacz Re: Znajomość języka obcego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 21:09
              Zgadzam się, że każdy polityk, który reprezentuje Polskę zagranicą powinien
              znać angielski. Także pracownik reprezentujący firmę, tak jak przedstawiłeś to
              w swoim przykładzie powinien znać ten język. Chodziło mi o to, że niektórzy
              szefowie starają się za wszelką cenę zaoszczędzić na tłumaczach, bo "pani
              Krysia przecież zna angielski", a takie teksty trafiają później na Zachód i
              uchodzimy za nieuków. Oczywiście ci którzy są odpowiedzialni w firmie za
              kontakty zagraniczne powinni znać języki, ale np. zatrudnieni tam informatycy,
              prawnicy czy ekonomiści powinni mieć czas na doskonalenie w swoich branżach.
              • deltalima Re: Znajomość języka obcego 03.03.05, 21:30
                Oczywiście ci którzy są odpowiedzialni w firmie za
                > kontakty zagraniczne powinni znać języki, ale np. zatrudnieni tam
                informatycy,
                > prawnicy czy ekonomiści powinni mieć czas na doskonalenie w swoich branżach.

                ja natomiast uważam, że każdy powinien znać w stopniu umożliwiającym
                komunikację, przynajmniej jeden język. spójrz na skandynawów albo holendrów.
                tam nawet ludzie z zawodowym wykształceniem znają przynajmniej angielski a
                nierzadko i drugi język! a dlaczego? bo system nauczania jest znacznie lepszy
                (teoria od najmłodszych lat + częste kontakty z cudzoziemcami na zasadzie
                wymian szkolnych). a przeciętny polski turysta, zwłaszcza ten w średnim wieku?
                żal patrzeć... w dobie jednoczącej się europy nauczanie językow obcych powinno
                mieć priorytet. dobry ekonomista bez znajomości języka???? zostaje mu tylko
                lokalny grajdół, a co z 'burzą mózgów' z kolegami z zachodu? przez tłumacza?
                jak sobie wyobrażasz głównego ekonomistę dużej firmy bez znajomości chociażby
                angielskiego????
                • Gość: tłumacz Re: Znajomość języka obcego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 22:35
                  O właśnie, system nauczania. Dobrze, że o tym wspomniała(e)ś. Z tego, co wiem
                  to Finowie mają w tej chwili najlepszy system nauczania języków obcych na
                  świecie. Ale w porównaniu z naszym systemem to jest niebo i ziemia. Tam student
                  pierwszego roku jest już w stanie rozmawiać na każdy temat po angielsku, więc
                  może skupić się na specjalizacji swoich studiów i korzystać z pomocy naukowych
                  w języku angielskim. Ilu znasz studentów w Polsce, który uczą się z materiałów
                  anglojęzycznych lub innych? Masz rację, może ekonomiści to nie był dobry
                  przykład. Jestem po prostu zwolennikiem wąskiej specjalizacji i dążenia w niej
                  do perfekcji.
                  • Gość: iica Re: Znajomość języka obcego IP: *.pan.pl / *.pan.pl 04.03.05, 10:41
                    > w języku angielskim. Ilu znasz studentów w Polsce, który uczą się z
                    materiałów
                    > anglojęzycznych lub innych?

                    A nie uczą się? Wiem, głupio pytam, ale naprawdę myslałam, że to standard.
                    Wydaje mi się to NIEMOŻLIWE, żeby wszystkie materiały były wyłącznie po polsku
                    (no, chyba że na polonistyce ;)))). W końcu chodzi o to, żeby mieć dostęp do
                    osiagnieć, wyników badań, publikacji z całego świata - inaczej to żadna nauka,
                    tylko wkuwanie podręcznika czy skryptu. Oczywiście, można skończyc studia nie
                    przeczytawszy nic poza podręcznikiem, ale jaką się z tego wyniesie wiedzę?
                    Ja na studiach (poza pierwszym rokiem) uczyłam się wyłącznie z materiałów
                    obcojęzycznych, bo po polsku niewiele powstało prac z mojej specjalności (nawet
                    polscy naukowcy wolą publikować np. po angielsku, żeby mieć szerszą rzeszę
                    czytelników). Zdarzało mi się czytać artykuły po francusku, chociaż nie znam
                    tego języka, ale od czego jest słownik? 100% nie zrozumiem, ale potrzebne
                    informacje znajdę, szczególnie jeśli dziedzina nie jest mi obca.

                    Anegdotka: słyszałam o profesorze (na historii), który zadawał studentom do
                    przeczytania artykuły w róznych dziwnych językach, np. po ukraińsku. Twierdząc,
                    że "inteligentny człowiek dysponujący słownikiem może czytać w każdym języku".
                    Oczywiście to lekka przesada, ale niezła odpowiedź dla studentów, co narzekają
                    jak muszą kilka stron po angielsku przeczytać :)))
                  • Gość: Margo Re: Znajomość języka obcego IP: *.aster.pl 08.03.05, 01:05
                    >Ilu znasz studentów w Polsce, który uczą się z materiałów
                    > anglojęzycznych lub innych?

                    U mnie na studiach to był standard, a do pracy magisterskiej nie miałam
                    absolutnie innych materiałów, jak tylko po angielsku i rosyjsku. Rosyjski jest
                    niby łatwiejszy w rozumieniu, ale te bukwy były dla mnie zupełnie nie do
                    przejścia :-) Nad rosyjskimi artykułami się nieźle napociłam. Angielski był
                    przy tym bułką z masłem :-)
          • krutikow Re: Znajomość języka obcego 03.03.05, 21:46
            Witaj, Kolego Tlumaczu, zgadzam sie z Toba, ale nie do konca, rzeczywiscie
            powazne teksty, powazne rozmowy powinny sie odbywac za posrednictwem tlumaczy,
            zeby wlasnie nie bylo tego "pozal sie Boze", no i zeby tlumacze mieli co robic.
            Ale przyjmowanie do pracy ze znajomoscia jezyka/jezykow powinno dotyczyc i
            czesto dotyczy czegos innego, pracodawcy chca, zeby pracownik nie mial przy
            obcokrajowcach buzi zasznurowanej, bo on w zadnym jezyku ni be ni me, zeby mogl
            odebrac telefon i udzielic podstawowych informacji. Dlatego , wydaje mi sie,
            stawia sie na tych, ktorzy znaja jezyki w stopniu srednim, aby mogli
            skontaktowac sie z czescia swiata, a nie po to , zeby pisali elaboraty w obcych
            jezykach, prowadzili wielogodzinne negocjacje itd. Chodzi o to, zeby byli troch
            blissi innym, mogli sie porozumiec, anie tylko krzyczec " I dont speak
            English", " Ja nie gawarju po rysski" !!!! Bylabym zapomniala , czesto chodzi
            tez o to i to JEST WAZNE, zeby personel hotelu czy malego sklepiku mogl
            zrozumiec i obsluzyc obcokrajowca.
            • Gość: tłumacz Re: Znajomość języka obcego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 22:03
              Chodzi mi o to, że pracodawcy przeginają czasem ze swoimi wymogami odnośnie
              kandydatów. Oczywiście, jeśli chodzi o hotel, restaurację czy sklepik w centrum
              miasta, to pierwsze pytanie do kandydata powinno dotyczyć znajomości języków
              obcych.
              Ale powiedzmy, że pracujesz w recepcji hotelowej, znasz trzy języki, ale nie
              masz wyższego wykształcenia. I szef każe ci studiować, bo chce mieć po prostu
              wykształcony personel. I co, musisz studiować coś, co cię nie interesuje,
              zamiast np. uczyć się czwartego języka, co byłoby praktyczniejsze i na pewno
              przyjemniejsze. Można oczywiście studiować filologię, ale wiem z doświadczenia,
              że to strata czasu.
              • asicca Re: Znajomość języka obcego 04.03.05, 11:12
                u mnie wykorzystywane sa dwa jezyki angielski i niemiecki i takie sa wymagane
                od kandydatow..z czego angielski bardzo dobrze a niemiecki na srednim poziomie,
                zeby sie dogadac...
                do tego w firmie sa kursy i kazdy moze sie podciagnac z niemieckiego...
                rozmowy kwalifikacyjne sa przeprowadzane wylacznie w jezykach obcych...wiec
                certyfikaty sa zbedne, aczkolwiek osobisci uwazam ze przydatne!

                nie wyobrazam sobie funkcjonowania w dzisiajszym swiecie bez znajomosci
                angielskiego!...


                • Gość: kicia Re: Znajomość języka obcego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.03.05, 23:27
                  Asica,gdzie tak piłują ludzi,czy chodzi o Citibank?
          • Gość: Margo Re: Znajomość języka obcego IP: *.aster.pl 08.03.05, 00:57
            Napisałeś:
            "Nie ma dziś takiej dziedziny, w której nie trzeba by się dokształcać. Np.
            prawnicy muszą śledzić zmiany przepisów i ustaw, ekonomiści - rynek,
            informatycy - postęp techniczny."

            Informatyk bez znajomości angielskiego to pół informatyka, chociażby dlatego,
            że większość dokumentacji, helpów, książek, artykułów i wszelkich innych
            materiałów związanych z owym postępem technicznym, jest po angielsku. Nawet
            część konferencji i szkoleń (organizowanych w Polsce!) odbywa się po angielsku
            bez tłumacza.

            Bez umiejętności czytania tekstów angielskich jest bardzo ciężko. I z reguły
            przede wszystkim tej umiejętności wymagają pracodawcy od informatyków.


        • Gość: Keri Re: Znajomość języka obcego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 18:24
          CALKOWICIE SIE Z TOBA ZGADZAM!!! JUZ OD DAWNA WYKLOCAM SIE Z KAZDYM W TEJ SPRAWIE!!!
          KILKA LAT TEMU, PODCZAS WIZYTY NA WARSZAWSKIEJ GIELDZIE PAPIEROW WARTOSCIOWYCH
          ZA UWAZYLAM, ZE NA RAMIENIU OCHRONA NOSI PLAKIETKI Z NAPISEM "SECURITY"!!! WOLNE
          ŻARTY, A MOGŁABYM PRZYSIĄDZ ŻE JESTEM W POLSCE!!!
      • annafairless Re: Znajomość języka obcego 08.03.05, 09:53
        Jeśli chodzi o mnie to znajomość angielskiego w pracy (firma export-import)
        okazała się umiejętnością właściwie niezbędną. Rozmowy telefoniczne oraz
        korespondencja w języku angielskim bądź rosyjskim są na porządku dziennym.

        Uważam jednak, że wymaganie przy rekrutacji języka ANGIELSKIEGO to lekka
        przesada (są przecież inne języki np. niemiecki czy włoski - który może okazać
        sie znacznie przydatniejszy ;-)) W wielu firmach często-gęsto się żadnego
        języka w ogóle nie wykorzystuje, mimo straszliwych wymogów rekrutacyjnych... a
        wtedy język rdzewieje...

        A przy okazji... na ul. Sebastiana w Krakowie jest Urząd d/s migracji i
        imigracji... zgadnijcie ile języków i jakimi posługuje się pan w informacji?
      • Gość: Malgotka Re: Znajomość języka obcego IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 15.03.05, 12:03
        ja znam angielski ale jak co do czego przychodzi to nie ma to znaczenia zeby
        dac mi prace bo znajda sie inne przeszkody. A jak juz dostane prace to ani be
        ani me nie mowie po angielsku bo okazuje sie ze to wcale tu nie potrzebne
        chociaz na rozmowie pytali...
        • asicca Re: Znajomość języka obcego 15.03.05, 13:33
          sorki, ale nie znac angielskiego w dzisiejszych czasach to po prostu ignorancja
          globalna!
          inne mozna znac, angielski TRZEBA!
          • Gość: Batka Re: Znajomość języka obcego IP: *.gwardii.osi.pl 15.03.05, 16:40
            A co z osobami, które wyłącznie niemieckiego, włoskiego bądź innych języków się
            uczą? Takie już się nie liczą? Angielski to podstawa, czyli pestka dla
            miernotek, a znajomość innych języków to już wyższa szkoła jazdy???
            • asicca Re: Znajomość języka obcego 15.03.05, 19:16
              nie, absolutnie nie!
              ale niestety czy ktos chce tego czy nie angielski jest jezykiem biznesu, caly
              swiat mowi po angielsku!
              a inne jezyki tez!
              ja na szczescie nauczylam sie 3 najbardziej popularnych:angielski, niemiecki -
              ze wzgledu na bliskosc Niemiec i hiszpanski-trzeci najczesciej uzywany jezyk
              swiata!
              zastanawiam sie nad japonskim albo chinskim! : ))))

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka