Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pracować czy nie pracować - dylemat

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 10:52
    Nie wiem czy komuś będzie się chciało odpisac mi ale bedę wdzięczna za
    wszelkie wasze opinie, ponieważ do soboty muszę podjąć ważną decyzję. Może
    ktoś mi pomoże, bo jak na razie to mój mózg pracuję na najwyższych obtotach i
    za chwilę może eksplodować. Ale przejdę do kopnkretów ;
    Rok temu pracowałam w małej, beznadziejnej firmie w które płacono mi 700zł.
    Rok temu urodziłam dzieciątko i do tej pory siedziałam w domku, rozglądając
    sie za jakąś ciekawą pracą - no i TRAFIŁA SIE O DZIWOOOO! ( po kilku latach
    jest to najciekawsza oferta jaką mi zaproponowano - dodam że szukałam
    intensywnie ale nici - mieszkam w małym miasteczku , gdzie licza się tylko
    znajomości). Praca zapowiada sie atrakcyjnie, wynagrodzenie 3 razy większe,
    tyle tylko że godziny pracy do dupki dla "mamy" od 10 - 18 czyli w domu
    byłabym ok. 19. Dodam że do starej pracy moge wrócić no i tu pojawia sie
    dylemat - PRACOWAĆ ZA GROSZE NA MIEJSCU do 17g. CZY PODĄĆ SIĘ NOWEJ PRACY,
    KTÓRA BYŁABY DLA MNIE ROZWIJAJĄCA ALE NIESTETY KOSZTEM DZIECIĄTKA.
    Powiedzcie coś - proszę - może pomożecie
    Dzięki!!
    Obserwuj wątek
      • Gość: Justysia Re: Pracować czy nie pracować - dylemat IP: *.morena.csc.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.05, 11:22
        a ile dzidzia ma miesiecy? a kto mógłby zając sie nia podczas Twojej
        nieobecnosci? Jak dzidzia znosi rozstania z Tobą? O której dzidzia wstaje, a o
        której kładzie sie spać?
        Czy ta róznica miedzy Twoim powrotem po 17, a po 18 byłaby dla niej bardzo
        istotna? (bo np. o 18.30 chodzi spać i zbyt którtko bedzie sie z Toba widziała,
        a moze spac chodzi o 20-21 i wtedy spokojnie poświecisz jej swój czas po pracy).
        Mosisz usiąść i wszystko dokładnie sobie przemyslec i pokombinowac. A czy Ty
        chcesz, naprawde chcesz isc do tej nowej pracy?
        powidzenia w podjęciu decyzji
      • Gość: Miśka 74 Re: Pracować czy nie pracować - dylemat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 11:25
        Hej chyba to mnie nie dotyczy - proszę o rady a nie jakieś idiotyzmy
      • Gość: marta Re: Pracować czy nie pracować - dylemat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 11:35
        Nie trac okazji, bez zastanawiania sie do pracy marsz! Dziecku wynagrodza
        pieniadze twoja nieobecnosc.Powodzenia
      • Gość: gosc Re: Pracować czy nie pracować - dylemat IP: 213.76.139.* 30.03.05, 11:42
        koniecznie idz do tej pracy
        jesli nie pojdziesz twoja frustracja gorzej sie odbije na dziecku
        bylam w podobnej sytuacji
        praca kosztem zwiazku
        i okazalo sie ze zadnego kosztu nie bylo
      • Gość: robert Re: Pracować czy nie pracować - dylemat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 11:51
        ja myślę, że powinnaś spróbowąc nowej pracy, przecież zawsze możesz odejść; ja
        szukam pracy od około roku i znalazlem mase pracy, tylko albo za daleko, albo
        za grosze...ale znajde ciekawą i interesujacą....pozdrawiam, powodzenia
      • Gość: fugitive Re: Pracować czy nie pracować - dylemat IP: *.crowley.pl 30.03.05, 13:19
        rozumiem doskonale twój dylemat i na prawde trudno cos doradzać, ja chyba bym
        poszła jednak do tej nowej pracy, ale to strasznie trudny wybór dziecko jest
        jeszcze takie malutkie
      • Gość: kama Re: Pracować czy nie pracować - dylemat IP: 85.128.124.* 30.03.05, 13:23
        zawsze mozesz zaryudnic opieknunkę do dziecka.Ja bym poszla na Twoim miejscu dp
        pracy wlasne pieniadze masz i zawsze dasz radę
        • Gość: fugitive Re: Pracować czy nie pracować - dylemat IP: *.crowley.pl 30.03.05, 13:59
          tylko to nie jest takie proste, praktycznie tracisz kontrolę nad sposobem
          wychowania swojego dziecka, kształtowaniem go jako człowieka, pytanie co jest
          najwazniejsze ?
          • Gość: a Re: Pracować czy nie pracować - dylemat IP: 213.76.139.* 30.03.05, 14:38
            jasne ze dziecko
            ale to nie znaczy ze trzeba dobre oferty pracy odrzucac
            a potem kiedys dziecku wypomniec wiesz bo kiedys mamuisa mogla...
            • Gość: fugitive Re: Pracować czy nie pracować - dylemat IP: *.crowley.pl 30.03.05, 14:49
              ale to już skrajnośc dziecku wypominać, równie skrajnym argumentem byłoby,
              żałować po 12 latach jak twoje dziecko będzie młodym narkomanem z którym nie
              masz żadnego kontaktu, że sie zostawiło wychowanie dziecka opiekunce... ja
              osobiście daleka jestem od takiego typu skrajnej arumentacji
      • Gość: Miśka 74 Re: Pracować czy nie pracować - dylemat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 15:22
        Dzięki wszystkim za odzew!. Po krótce: dzidzia ma 11 m-cy, rozstania ze mną
        znosi dobrze, idzie spać ok 20 ( mam nadzieję że później będzie chodzić o 21,
        wtedy będę miała więcej czasu dla niej). Kalkulacja jest taka - rano wstaje o 7
        więc będe z nia 2 g i wieczorem po pracy też 2 g - ale czy to wystarczy?
        Jesli chodzi o opiekę to się nie martwię bo dziadki (i trochę mąż - tez
        pracuje, ale ma nienormowany czas pracy) się nią doskonale zajmą. Ale
        najwazniejsze pytanie , jak ktoś wyżej napisał - czy nie straci się kontroli
        nad wychowaniem tak małego dziecka? - czy te 4 g dziennie i weekendy zapewnią
        małej dobre wychowanie? No własnie....
        • Gość: fugitive Re: Pracować czy nie pracować - dylemat IP: *.crowley.pl 30.03.05, 15:34
          wiesz co 4h dziennie to wcale nie tak mało, a na Twoje pytanie nikt nie zna
          odpowiedzi , czasy mamy cholernie podłe
          • Gość: Ana Re: Pracować czy nie pracować - dylemat IP: *.strusia.comnet.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.05, 15:57
            Dziwczyno nie zastanawiaj się nad tym chwili dłużej tylko idz do pracy. Żyby
            mieć super świetny kontakt z dzieckiem musioałabyś wogóle nie pracować.Ale i to
            nie jest reguła.Jeżeli masz z kim zostawić dziecko- odpowiedzialnymim osobami
            to nie zastanawiaj się minuty dłużej.
      • Gość: Miśka 74 Re: DYLEMAT ROZWIĄZAŁ SIE SAM! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 21:19
        Jesli kogoś zaciekawi jak rozwiązał sie mój dylemat ; otóż od dzisiaj pracuję w
        starej, zapyziałej firmie, dalej za gó..ane piniądze, ale nawet sie cieszę.
        Otóż nowa firma okazała się p[iprzoną firmą która szuka do pracy robotów,
        automatów, którzy maja siedzieć cicho i się nie odzywać, bo jak tylko zadasz
        niewłaściwe pytanie to wylatujesz. Zapytałam telefonicznie PANIĄ KADROWĄ o
        dokumenty związane z zatrudnieniem, które miałam otrzymać pocztą ( zgodnie z
        wcześniejszymi ustaleniami !)- był to CZWARTEK a w niedzielę miałam stawić się
        na szkoleniu w W-wie - chyba logiczne że chciałam przeczytac wczesniej
        dokumenty zanim pojadę na szkolenie 400km - a pani ta powiedziała że jak mi
        się nie podoba to nie muszę u nich pracować itd. itp..... i dała cynk panu
        który mnie rekrutował, że będę osobą problematyczną, która od samego początku
        się "stawia". I pan oświadczył mi, że jednak nie podpiszą ze mną umowy.
        A swoją drogą - jaką władzę ma taka zwykła pani kadrowa w dużym renomowanym
        BANKU !!!!!!!!!!!!!! ZGROZA!!!!!!!!!!1
        Jak tez dobrze się stało, że to wszystko wyszło na jaw teraz a nie po
        zatrudnieniu!
        Pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka