Dodaj do ulubionych

doradca msp i mikro

30.06.10, 20:04
Witam!
Chciałbym poznać opinie jak wygląda praca doradcy msp (w tym również mikro)w
tym banku. Pracuję na takim stanowisku i widzę, że doradca klienta
instytucjonalnego to najgorsze stanowisko (tzw. wash & go) czyli robimy
wszystko i g... z tego mamy. Jak to wygląda w innych oddziałach, bo u mnie
tak, że za wszystko odpowiada doradca
Obserwuj wątek
    • korsyka.10.0 Re: doradca msp i mikro 30.06.10, 20:28
      Jest dokładnie tak, jak piszesz. Czyli- standard :/ ZAKRES: obsługa, telefony, łapanki, marketing (czasem chałupniczy - brak ulotek), obróbka kredytów, nadgodziny, papierologia, tabelki i inne twory sprawozdawcze, infolinia dla mało pojętnych albo wygodnickich klientów, jednocześnie i sprzedaż + wsparcie sprzedaży, 300% normy +20% na każdy kolejny miesiąc, pisanie umów, wypełnianie za klienta, myślenie za klienta, pilnowanie klienta (nie spłacają!), monitoringi, za chwilę pewnie księgowanie..... Jakby powiedział Szymon Majewski: "Końca nie widać!"
    • 1maksimus Re: doradca msp i mikro 01.07.10, 21:02
      Witam,
      Niestety ale tak to wygląda. Jakby jeszcze do tego dodać niedopracowane produkty
      oraz mało konkurencyjną ofertą (poza Agro oczywiście ale tam za bardzo nie ma
      konkurencji dla BGŻ) to dostajemy obraz nędzy i rozpaczy. BGŻ to szkoła życia,
      popracujesz trochę zdobędziesz doświadczenie i trzeba będzie zwijać żagle aby do
      końca nie sfiksować. Na razie jest jak jest i nie zapowiada się na lepsze.
      • czy_warto Re: doradca msp i mikro 12.11.10, 10:26
        Dostałem ofertę zostania doradcą mikro w BGŻ...czy warto??
        Czy z dostępną ofertą mam szansę konkurować z innymi bankami?
        Czy ma sens pracować tam? Nie wiem za bardzo jaka organizacja pracy tam panuje ale widzę z poprzednich postów, że z tym jest nie zaciekawie...

        Proszę o radę
    • ms_3 Re: doradca msp i mikro 06.09.11, 22:21
      No to ja chyba będę wyjątkiem...
      Pracuję na tym stanowisku ponad dwa lata - oddział stary jak świat, więc baza jakaś jest i nie jest łatwo o świeże mięsko.
      Ale nie mam co narzekać. Oddział pracuje od 9 do 17 (podległy, nie operacyjny), więc przychodzę na 8.50 i 5 min po 17 już mnie nie ma, w życiu nie wzięłam roboty do domu - nawet mi to do głowy nie przyszło. Plany mam wyrąbane w kosmos (na tle innych oddziałów - mam wgląd w raporty dyrektora oddziału) a pomimo tego wykonanie jest na poziomie 130-135%.
      Robienie wszystkiego, łącznie z myśleniem za klientów - czasem tak, ale moim zdaniem, to kwestia pozwolenia sobie, by klient był "wygodnicki". Mam porównanie, jak był rok temu, a co jest teraz - i naprawdę jest lepiej - może nie idealnie, ale o wiele łatwiej niż przed rokiem.
      Kwestia telemarketingu i łażenia, by zwabić klienta - jest lepszy sposób na pozyskanie nowych i dochodowych klientów.
      Wg mnie praca MIKRO w BGŻ nie jest taka zła - mam czas na śniadanie, na kawę z klientem, na wyjście na spotkanie, na monitoringi i bieżące raporty - owszem jest ich dużo, za dużo, ale można to ogarnąć...
      I mam porównanie do innych Banków - i gdy czytałam Wasze posty, to sprawdza się powiedzenie - wszędzie lepiej gdzie nas nie ma...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka