Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czy mogę uczyć w szkole?

    13.04.05, 22:03
    Chciałabym rozpocząć od wrzesnia pracę w szkole. Jestem historykiem i
    polonistą, ale bez kwalifikacji pedagogicznych. Czy mogę zatem rozpocząć
    pracę w szkole i jednoczesnie zdobywać kwalifikacje na kursie pedagogicznym.
    Czy rozpoczynajac pracę jako nauczyciel muszę już takie kwalifikacje
    posiadać? Czy ktoś wie???
    Obserwuj wątek
      • gagunia Re: czy mogę uczyć w szkole? 13.04.05, 22:21
        mozesz podjac prace i jednoczesnie robic kwity odpowiednie. decyznja nalezy do
        dyrekcji. ja pracowalam w szkole na takich zasadach.
      • krzysztofsf Re: czy mogę uczyć w szkole? 13.04.05, 22:21
        mia80 napisała:

        > Chciałabym rozpocząć od wrzesnia pracę w szkole. Jestem historykiem i
        > polonistą, ale bez kwalifikacji pedagogicznych. Czy mogę zatem rozpocząć
        > pracę w szkole i jednoczesnie zdobywać kwalifikacje na kursie pedagogicznym.
        > Czy rozpoczynajac pracę jako nauczyciel muszę już takie kwalifikacje
        > posiadać? Czy ktoś wie???

        Pyatj w kuratorium. Teraz niz - w szkolach redukcje - moga byc problemy.
        • Gość: jacek Re: czy mogę uczyć w szkole? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 22:39
          Mój kolega uczył na takich zasadach. Dostał od dyrekcji szkoły, w której
          pracuje, 2 lata na zrobienie kursu pedagogicznego. Tyle, że on jest anglistą,
          na których jest jeszcze w miarę duży popyt.
      • gviazdka3 Re: czy mogę uczyć w szkole? 14.04.05, 12:29
        O ile wiem powinnaś mieć przygotowanie pedagogiczne w dniu rozpoczęcia pracy, ale jak już ktoś wspomnniał wszystko zależy od dyrekcji szkoły i kuratorium... W szkole, gdzie pracuję (GP na Śląsku) niestety nie miałabyś szans, nasza wizytatorka z kuratorium nie zgodziłaby się! (no chyba, że byłoby to zastępstwo za kogoś na parę miesięcy, np. za nauczycielkę na urlopie macierzyńskim, wtedy może...)
        Pozdrawiam i życzę powodzenia!
        Choć zastanów się czy na pewno chcesz zostać nauczycielem...
        • mia80 Re: czy mogę uczyć w szkole? 14.04.05, 13:15
          To chyba najlepsza praca dla kobiety w tak trudnych czasach. Czy praca
          nauczyciela jest aż tak ciężka?
          • Gość: ex-teacher Re: czy mogę uczyć w szkole? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.05, 13:25
            Zastanów się. Spróbuj poszukać innej pracy.
            To bardzo ciężka praca, wykańczająca psychicznie.
            Jesli nie masz super mocnej psychiki nawet nie zabawiaj się w szkołę.
            • gviazdka3 Re: czy mogę uczyć w szkole? 14.04.05, 13:56
              Zgadzam się w 100% z przedmówcą/przedmówczynią!!! Myślisz, że to dobra praca dla kobiety (i to pewnie młodej)?! No to zapomnij o rodzinie, dzieciach, życiu prywatnym (również w wakacje, choć to zależy od szkoły!) Ja szukam innej pracy, jak tylko coś znajdę (nawet za te same marne pieniądze) rzucam szkołę!!!

              PS- spójrz na moją sygnaturkę... (mam 26 lat)
              • Gość: mia80 Re: czy mogę uczyć w szkole? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 15:25
                Chyba nie wolałabyś być asystentką dyrektora i sprzątać podłogi pod nogami
                swojego szefa, w dodatku z usmiechem na ustach. Ja własnie to robię. Zero
                godności, zero szacunku jakiegokolwiek po tylu latach nauki! Sorry, ale wolę być
                nauczycielką. Z całą pewnością!
                • Gość: ex-teacher Re: czy mogę uczyć w szkole? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.05, 16:46
                  Mia nawet nie zdajesz sobie sprawy jak moze byc wykanczający zawod nauczyciela.
                  Oczywiscie niektorzy moga go lubic. Okey-ich sprawa.
                  Pracowalam w szkole kilka lat z mysla zeby jak najszybciej stamtad uciec.
                  Wakacje nie rekompensuja rocznej poniewierki, utraty głosu, nerwów, użerania się
                  z tak chamskimi ((niekiedy/nie zawsze) uczniami, że to co pokazuja w tv to
                  pestka......
                  I pozornie mała liczba godzin w pracy... Pozornie-bo na zebraniach, radach,
                  szkoleniach, konsultacjch zejdzie Ci tyle godzin,ze ten mit szybko upadnie...
                  Decyzja nalezy do Ciebie. Pensja na pocztaek to 900 na reke, potem nieco wiecej.
                  .........
                  Dla mnie było to nieproporcjonalne do pensji tracenie swoich nerwów, głosu i
                  właśnie, co najważniejsze, godności.....
                  Obys trafiła na małą wiejska szkółkę, gdzie dzieci są wpatrzone w nauczyciela i
                  w miarę wychowane...
                  ZRÓB SOBIE TEST:
                  Jesli jesteś w stanie podejśc do grupy "typków"15-17 lat siedzących przed
                  blokiem i wulgarnie zachowujących się(pijacych piwka/palących papierosy) i ich
                  UPOMNIEĆ- (nie uciekając później....:)) to szkoła to miejsce dla Ciebie...
                  Jesli natomiast bałabyś się takiej grupy "młodziezy" ....to w szkole wyniosą Cię
                  z klasy...
                  Inaczej mówiąc: masz silną psychike i osobowość- to sprawdzisz sie w szkole.



                • gviazdka3 Re: czy mogę uczyć w szkole? 15.04.05, 10:41
                  Sory, jeśli Cię zdenerwowałam, nie miałam takiego zamiaru!
                  Może Cię to zdziwi, ale UWIELBIAM uczyć (jestem nauczycielką języka francuskiego) i gdyby na tym polegała praca nauczyciela, nie szukałabym innej! Piszę poważnie! Niestety, przekazywanie wiedzy to może 1/4 tego co robię w szkole! Praca w niej początkowo bardzo mi się podobała, przygotowywałam świetne lekcje, prowadziłam "kółko języka i kultury francuskiej", po prostu zajmowałam się tym co lubię! Ale później zaczęły się "papierki", szkolenia, narady, projekty..., doszło wychowawstwo i wszystko się zmieniło! Do tego wieczne niezadowolenie dyrekcji (a nawet sugestie, że na razie nie powinnam rodzić dziecka) Mam tego po prostu dość!!!

                  Jeśli Ty jednak się zdecydowałaś, szczerze życzę powodzenia!!!

                  PS - Jak widać jestem słabiutką kobietką, może Ty jesteś silniejsza...
                  • Gość: mia80 Re: czy mogę uczyć w szkole? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 10:56
                    Ja też bardzo chciałabym zostać matka, ale w sektorze prywatnym zapomnij! nawet
                    za kilka lat. W szkole po jakimś czasie na pewno ci się uda porozumieć z
                    dyrekcją. W końcu to zawsze sfera budżetowa. Prywatni właściciele firm w ogóle
                    mają gdzieś człowieka.
              • Gość: inka Re: czy mogę uczyć w szkole? IP: 217.17.32.* 14.04.05, 15:30
                Nie przesadzajcie - zależy dla kogo ta praca. Rzeczywiście łatwo sie wypalić
                zwłaszcza "papierologia" jest obrzydliwa...ale jeśli trafisz do liceum albo do
                jakiejś małej szkoły w mniejszej miejscowości albo nawet na wsi to możesz być
                zadowolona. Dzieci mniej agresywne i dyrekcja szkoły nie "ściga się" z innymi
                bo nie ma z kim. A zarobki wszędzie takie same. Marne. Chociaz moja koleżanka
                świetnie odnalazła się w wielkim poznańskim gimnazjum - prawie 2 tys. dzieci.
                Ma urwanie głowy i mnóstwo imbecyli ale chyba nawet to lubi. Ciągle ugania się
                po jakichś szkoleniach i każdego roku na koniec oddaje dwa segregatory kwitków
                i zaświadczeń o tym co już skończyła i o tym co jeszcze zamierza skończyć.
                Wszystko to trzeba oczywiście kwieciście opisać i uzasadnić pożytek doczesny i
                wieczny, każda zrobioną gazetkę :cel dydaktyczny, cel wychowawczy, efekty,
                jakość oddziaływania na uczniów i tym podobne bzdety, a uczniom wszystko zwisa
                swobodnie. Jak myślicie kiedy to robi? oczywiście w tzw. między-czasie. Czyli
                po nocach w domu. Wakacje ma 6 tygodni. Od początku lipca do połowy sierpnia.
                Wszyscy tak mają, może z wyjątkiem tych nauczycieli, którzy szzęśliwie dotarli
                do stopnia dyplomowanego. Zresztą i tak wiadomo, że dopóki ktoś nie ma rodziny
                to bardziej go ganiają, wszystkie zastępstwa, płatnie i nie się mu wpycha,
                akademie szkolne i różne pierdoły. Potem jak sie już ma rodzinę a zwłaszcza
                dzieci to można lekko odetchnąć: wychowawcze, lekarskie, opiekuńcze, wymawianie
                się od nadgodzin bo dziecko z przedszkola - większość dyrektorek to rozumie i
                rozgląda się za młodymi bez zobowiązań i uszczęśliwia je kolejnymi
                możliwościami wykazania się. To znaczy za takimi jak mia80. Praca dla kobiet
                ale o stalowych nerwach, silnej motywacji i przekonaniu, że warto oraz
                odpornych na zmęczenie i stres.
                • marija78 Mia80 14.04.05, 17:15
                  Mia80 rozumiem Twoją sytuację doskonale. Przeszłam do edukacji z pracy o wiele
                  lepiej płatnej, ale...zmieniłam ją z tych samych powodów, które kierują Tobą.
                  Pracuję w szkole od września, obecnie kończę już kurs pedagogiczny, a jestem
                  polonistką, więc można się jednak załapać (i to bez żadnych pleców)..:) Pewnie,
                  że czasem jest ciężko, ale ja nie żałuję. No i mam normalną szefową, czego
                  niestety w sektorze prywatnym nie uświadczysz... Wreszcie chodzę z przyjemnością
                  do pracy.
                  Pozdrawiam i życzę powodzenia
                  • Gość: mia80 Re: Mia80 IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.04.05, 18:07
                    Dzięki marija, bardzo mnie podniosłaś na duchu. Wierzę w to, że znajdę pracę w
                    szkole i wreszcie poczuję się spełniona :-)
      • Gość: Agata Re: czy mogę uczyć w szkole? IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.04.05, 19:03
        Wszyscy narzekacze powinny zmienic prace. Praca nauczyciela daje duzo radości.
        Trzeba tylko zdjąć maskę, być wymagającą, sprawiedliwą i kochac dzieci.
        Wszystko.
        Zyczę powodzenia
        • adam81w Re: czy mogę uczyć w szkole? 14.04.05, 21:03
          witam , mnie sie wydaje ze ci ktorzy tu wyzej narzekaja po prostu nie nadaja
          sie do pracy w szkole , no sory jak sie idzie do takiej pracy to tzreba byc
          przygotowanym na pewne rzeczy . jak sie nie ma podejscia do dzieciakow , jak
          sie nie wie jak zagadac i co to jak wogole myslec o nauczaniu . do tego zawodu
          to raczej szare myszki isc nie powinny . bo czym taka myszka zaimponuje
          dzieciakom , jak zdabedzie szacunek . takie jest moje zdanie . mialem taka
          kolezanke ktora dzieciaki zjadaly . ale ona wlasnie dawala sobie wchodzic na
          glowe . Ja moze bede w tym zawodzie pracowal . choc oczywiscie placa nie jest
          najlpesza a jak sie uda cos lepszego to tam pojde . gdybym jednak tam pracowal
          to wiele radosci na pewno dawala by mi mysl ze mam na tych dzieciakow wplyw ,
          ze moge ich zmieniac pomagac . Ze moge im pomoc byc soba i ze moze moge zrobic
          tak by nie wyrosli z nich jacys zli zawistni chamliwi ludzie jakich wielu w
          naszym spoleczenstwie . Jeszcze cos jak komus sie nie podoba praca nauczyciela
          to kto mu bronil wybrac inna prace .
          • Gość: silver Re: czy mogę uczyć w szkole? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.04.05, 21:11
            Poprawna pisownia to - w ogole, te dzieciaki, je zmieniac - na to rodzice
            zwracaja uwage. Nie jest to zadna egzotyka a podstawy. Co do przeslania w pelni
            sie zgadzam.
          • gviazdka3 Re: czy mogę uczyć w szkole? 15.04.05, 10:54
            Masz rację, sama jestem sobie winna, nikt mnie do tej pracy nie zmuszał! Ale mylisz się, jeśli uważasz, że to dzieciaki zniechęciły mnie do tego zawodu, bo tak nie jest! Mam (tak mi się wydaje) bardzo dobry kontakt z uczniami, nie włażą mi na głowę, choć samych aniołków oczywiście nie uczę! To przecież nie uczniowie wymyślają kolejne dokumenty szkolne, które przychodzi nam - nauczycielom opracowywać, nie oni wysyłają nas na różne beznadziejne szkolenia i konferencje, nie oni "proponują" nam realizację kolejnych projektów szkolnych itp. Moi uczniowie są w większości w porządku!!!
            Pozdrawiam.
      • Gość: kot Re: czy mogę uczyć w szkole? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 21:07
        Może każdy,
        spokojnie możesz,
        bo nie może
        być w szkole gorzej.

        kot
      • Gość: Iki Re: czy mogę uczyć w szkole? IP: *.klc.vectranet.pl / 195.85.229.* 15.04.05, 09:15
        Tak właściwie to nikt nie powinien cie zatrudnić w szkole jako nauczyciela,
        jeśli nie masz uprawnień pedagogicznych i dwóch odbytych praktyk (jedna
        obowiązkowo w szkole ponadpodstawowej). Te 2 praktyki to w sumie ponad 300
        godzin lekcyjnych prowadzenia zajęć i hospitacji. Tych godzin nie sumuje się -
        każdy przedmiot to taka ilość godzin, a wszystko po to, aby dobrze przygotować
        potencjalnego nieszczęśliwca do trudów zawodu. Prawo wykonywania zawodu
        nauczyciela też nie jest dane na wieki. Od dnia uzyskania tytułu mgr mamy 5 lat
        na podjęcie pracy w zawodzie, a licencjata 2 lub 3 lata i to w szkole
        publicznej, jeśli nie chcemy powtarzać wszystkich egzaminów i praktyk. Takie są
        oficjalne wymagania. A praktyka - wszystko zależy od dyrektora szkoły. W ciągu
        roku zdąży się zrobić uprawnienia, więc zanim pojawi się szacowna kontrola z
        ukochanych organów nadzoru. Tylko po co do tego zawodu??
        • Gość: chcacy Lecz czy ja moge? IP: *.uni.lodz.pl 15.04.05, 11:39
          Mam studia, ale admninistracyjne, dwa lata pracy w Anglii ( HR Department ) i
          potem 2 lata w firmie komputerowej w kraju.
          Zawsze chcialem uczyc, ale wiecie, rozumiecie - dylemat pieniadze czy pasja
          sprawil, ze sprzedalem idealy. Teraz zas majac juz jakies zaplecze finansowe
          chcialbym ... robic to chce robic. ( Nie bede ukrywal, ze duze znaczenie mialy
          tu ostatnie wydarzenia zwiazane ze smiercia Papieza ).
          Chcialbym uczyc informatyki. To lubie, na tym sie znam, tu moglbym pomoc.
          Czy to w ogole mozliwe? Jakie sa formalne wymogi?
          Bede wdzieczny za tak za sugestie jak i konkretne odpowiedzi.
          • marcelina-29 Re: Lecz czy ja moge? 15.04.05, 12:33
            Aby uczyć należy mieć pprzygotowanie pedagogiczne.Ostatnio przepisy stały się
            jeszcze bardziej rygorystyczne.Pracownicy pedag.Zatrudnieni przed wejsciem w
            życie ustawy o kwalifikacjach nauczycieli muszą uzupenić kwalifikacje do
            2006r.Jednakże istnieje możliwość zatrudnienia nauczyciela bez kwalifikacji
            najczęściej dotyczy tu informatyki i języków obcych, jeśli dyrektor wystąpi z
            wnioskiem do kuratorium oswiaty o pozwolenie na zatrudnienie takiego
            nauczyciela.I oczywiscie odpowiednio umotywuje.Np;brak możliwości znalezienia
            nauczyciela w/w nauczyciela z kwalifikacjami.W praktyce bywa tak że kuratorium
            dosyć często wyrażazgodę.
            • Gość: noshadow Re: Lecz czy ja moge? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.04.05, 15:02
              nie zatrudnia się aktualnie bez przygotowania pedagogicznego. Zmienily sie
              przepisy i są wymagania. Zapisz sie na kurs - skonczysz go w pol roku i wtedy
              szukaj pracy w ramach ruchu kadrowego (w marcu) lub w czerwcu - pod koniec roku
              szkolnego - bo wtedy zwalniaja sie etaty i jest nowa organizacja. Nie wejdziesz
              w scieżkę awansu zawodowego nauczyciela bez przygotowania pedagogicznego.
          • Gość: kosmo Re: Lecz czy ja moge? IP: *.klc.vectranet.pl / 195.85.229.* 15.04.05, 19:30
            Szczerze podziwiam! Widzę jedyne sensowne rozwiązanie - godziny na uczelni, ale
            zgodne z wykształceniem. Można też studia kolejne - specjalność:
            telekomunikacja, informatyka. Tylko, że po tych kierunkach to wielu pracuje
            jako chociażby programiści. Jeśli myślisz o misyjności zawodu nauczyciela, to
            muszę cię rozczarować - kompletna pomyłka. Nadal nie mogę uwierzyć, że tak
            wiele osób ma tak niestety naiwny obraz tego zawodu.
            Jeśli poważnie myślisz o karierze nauczyciela, to nikt ci tego z głowy nie
            wybije. Konieczne są ukończone studia wyższe kierunkowe (należy łączyć z
            przedmiotem) i uprawnienia pedagogiczne, które niektórzy zdobywają już podczas
            nauczania w wybranej placówce oświatowej. Uprawnienia takie można zdobyć na
            jednym z licznych kursów organizowanym przez różne firmy szkoleniowe, uczelnie
            itp. Najlepsze kursy pedagogiczne organizowane są przez Kolegia Językowe i to
            prywatne. Tam się dowiesz o kanałach komunikacyjnych, sztuce mówienia tego
            samego przez kilka godzin i mnóstwie innych nudziarstw. Tam nawet będą używać
            określenia glottodydaktyka. Kompletna śmierć mózgu, ale aktualny trend
            światowy. O tym mówią również na UMCSie, bo mają specjalistę, ale lingwistyka.
            UJ i UW też nawet nie mają zadyszki w tych kwestiach.
            Czy zostanie się nauczycielem bez uprawnień pedagogicznych to zależy od
            dyrektora szkoły. Dyrektorzy zatrudniają czasami. Zatem droga otwarta.
            Powodzenia.
          • Gość: aśka Re: Lecz czy ja moge? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.04.05, 08:07
            Nie wierze w to.......!!!!!!
            Pracowałeś w firmie i marzysz o pracy w szkole???????
            W wiele rzeczy bym uwierzyła, ale nie w to.
            • Gość: mia80 Re: Lecz czy ja moge? IP: *.man.bydgoszcz.pl 16.04.05, 11:30
              Uwierz w to, że prywatni pracodawcy mają człowieka za nic, musisz pracować jako
              sprzątaczka, pomywaczka choć na papierze masz stanowisko office managera.
              Musisz uwielbiać swojego szefa i śmiać się z jego głupkowatych i prostackich
              żartów, na każde żądanie parzyć mu kawę z uśmiechem na ustach, nosić wiadro z
              wodą, odkurzać dywany i wycierać szafy. I wysłuchiwać jak ty masz dobrze, bo
              inni nie mają pracy, a w kolejce na twoje miejsce czekają setki takich jak ty.
              Mało tego: dostajesz pensję w ratach albo z opóźnieniem. Nie masz co marzyć o
              urlopie, za to harujesz jak wół po 12 h na dobę i wara się odezwać, że ci jest
              źle, masz też zawalone weekendy. Za to wszystko mgr w prywatnej firmie ma 900
              zł. I co ty na to? Nadal uważasz, że w szkole jest źle???
              • Gość: aśka Re: Lecz czy ja moge? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.04.05, 13:28
                Okey.
                W takim razie poznasz jeszcze inne rodzaje "poniżeń" - z których na razie nie
                zdajesz sobie sprawy.
                mniejsza z tym.
                życzę abyś dostała się do szkoły
                to zobaczysz
                • Gość: chcacy Re: Lecz czy ja moge? IP: *.uni.lodz.pl 18.04.05, 19:54
                  Praca, ktora wykonuje naprawde daje mi duzo satysfakcji. Lubie to, co robie,
                  szefa mam spoko ( co ciekawe - moim skromnym zdaniem - i doswiadczeniem,
                  wiekszosc szefow jest w porzadku ), zarabiam niezle, ale jak powtarzam -
                  chcialbym sie sprawdzic jako nauczyciel.
                  Moze za duzo sie naczytalem o Judymach, za duzo naogladalem amerykanskich
                  seriali, moze cos sie we mnie przelamalo po ostatnich wydarzeniach, ale chce sie
                  sprawdzic, sprobowac.
                  Nawet jesli sie nie uda zawsze moge wrocic do starego zawodu. A jesli sie uda?
                  Bede szczesliwy robiac to, co robie.
                  Idiotyzm czy naiwnosc? Nie wiem, ale wole zalowac na starosc, ze cos zrobilem
                  niz nie zrobilem.
                  Pozdrawiam malkontentow :)
                  • Gość: mia80 Re: Lecz czy ja moge? IP: *.man.bydgoszcz.pl 18.04.05, 21:31
                    Chcący trzymam za ciebie kciuki, a ty trzymaj za mnie, zeby i mnie się udało.
                    Pozdrawiam serdecznie :-)
                    • Gość: tomek Re: Lecz czy ja moge? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 22:38
                      Ja też trzymam za was kciuki!

                      Nigdy nie dopuściłem, aby szkoła miała wpływ na moją edukację.
                      Mark Twain
      • Gość: iza Re: czy mogę uczyć w szkole? IP: *.man.rsk.pl 19.04.05, 11:02
        Wszystko zależy od dyrektora, ale poloniści i historycy nie są poszukiwani i
        może byc bardzo trudno. Radzę się pozbyć złudzeń i wydumanych ideaów, bo możesz
        być w szkole nieprzyjemnie rozczarowana. Zwłasza jeśli chodzi o gimnazja, to
        trzeba mieć silny charakter i odporną psychikę, jesli nie chcesz wpaść w
        nerwicę po kilku miesiącach. Ktos napisał "ZRÓB SOBIE TEST:
        Jesli jesteś w stanie podejśc do grupy "typków"15-17 lat siedzących przed
        blokiem i wulgarnie zachowujących się(pijacych piwka/palących papierosy) i ich
        UPOMNIEĆ- (nie uciekając później....:)) to szkoła to miejsce dla Ciebie...
        Jesli natomiast bałabyś się takiej grupy "młodziezy" ....to w szkole wyniosą Cię
        z klasy..." Bardzo na czasie, w szkole upominanie bezczelnych dryblasów, to
        chleb powszedni.


        • Gość: ktoś Re: czy mogę uczyć w szkole? IP: *.man.bydgoszcz.pl 29.04.05, 14:43
          A jak jest w Szkołach Podstawowych? W ogóle waszym zdaniem w jakiej szkole
          najlepiej uczyć?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka