vilejka
28.04.05, 15:43
Rozwiodłam sie w 2004.Jeszcze jako małżenstwo nie rozpoczelismy korzystania z
odliczen remontowych w 2003,wiec konto było czyste. Czy po rozwodzie mam
prawo do połowy ulgi czy kazde z osobna ma "swoją" ulgę? w moim przypadku
sprawe komplikuje jeszcze fakt,ze gdyby to była połowa,to ja mam tytuł prawny
do domu(czyli troche wiekszy limit),a ex-mąż do mieszkania.
I jeszcze jedno: sporą część rachunków mam z datą sprzed orzeczenia rozwodu,
kiedy juz de facto nie mieszkaliśmy razem,a wiadomo ,ile trwają procesy
rozwodowe. Musiałam po prostu remontować swoje nowe lokum. Proszę o rozwianie
wątpliwości...