Gość: Wacek
IP: 195.205.132.*
16.07.01, 17:36
Wiele dużych koncernów, m. in. firmy z tzw. wielkiej piatki prowadzą politykę
zatrudniania tylko ludzi spoza Warszawy (z nielicznymi wyjatkami), wychodząc z
założenia, że taki ma mniejsze wymagania, jest gotowy zacharować się na śmierć,
nie ma w W-wie znajomych i rodziny to będzie siedział w robocie po 14 godzin.
No i siedzi, bo mu na pracy zależy, a i tak nie ma nic lepszego do roboty.
Jak się nie dać? Jak znależć w Warszawie swoje środowisko, kiedy zostawiło się
wszystko w swoim rodzinnym mieście? Jak w tym mieście wystartować, jak zna się
tylko ściany swojego biura i wynajmowanej, syfiastej kawalerki?