11.01.03, 13:09

Proszę o radę i być może pomoc...

Przez ostatnie pół roku wynajmowałam mieszkanie w Warszawie. Podczas wynajmu
zginęło mi kila dla mnie bardzo cennych i wartościowych rzeczy - zaznaczam,
że klucze od mieszkania miałam tylko ja i waścicielka mieszkania -
postanowiłam,że poszukam sobie nowego mieszkania i zakończę "znajomość" z
dotychczasową właścicielką. Tak też zrobiłam, znalazłam nowe mieszkanie i
umówiłam się na rozmowę z właścicielką tego poprzedniego... poinformowałam o
tym, że się wyprowadzam, o fakcie kradzieży i o tym, że wszystkie rachunki
zostały uregulowane. W rozliczeniu za część miesiąca właścicielce została
kaucja, z której pokryty miał zostać czynsz i ewentulne rachunki za wodę,
których jeszcze nie było...[W momencie podpisywania umowy najmu została
wpłacona kaucja w wysokości 900 PLN (jeden czynsz).] W tej chwili mąż tej
kobiety dzwoni do mnie i do mojej rodziny i straszy mnie, że ma znajomości i
żebym uważała jak wychodzę na ulicę bo może mi się stać krzywda oraz otwiera
moją korespondencję, która jeszcze na stary adres dotarła... szczerze mówiąc
nie bardzo wiem jak mam się w takiej sytuacji zachować - gdzie to zgłosić i
co dalej robić - proszę o radę...

dziękuję...
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka