Gość: robol
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.07.05, 22:39
Kiedyś pracowałem w biurze jako fakturzysta. Szefa miałem bardzo
wymagającego, siedziałem w pracy nawet po kilkanaście godzin dziennie.
Któregoś dnia przyjechał do biura ok godz. 20:00 i kazał mi iść do domu, mimo
że mówiłem mu że jeszcze mam pracy na ok 2h. "Do domu!!!". Poszedłem. Ale
przed biurem przepustek coś mnie tkneło i się wruciłem. Nie wszedłem do
biurowca (był to budynek parterowy) tylko obszedłem go do okoła. Światło
paliło się w tym pomieszczeniu gdzie pracowałem. Było już ciemno o tej porze
więc zajrzałem przez okno.
I o zgrozo co ujrzałem.
Mój szef siedział przy tym kompie co ja pracowałem, bo tylko tam był
internet, oglądał strony xxx. To jeszcze nie takie dziwne, co?! Ale do tego
sam się zaspokajał a po wszystkim to co pozostało, na jego dłoniach rozcierał
na monitorze.
A ja się zastanawiałem przychodząc do pracy dlaczego ten monitor czasami jest
taki utłuszczony. Od tamtej pory brało mnie obrzydzenie do tej pracy.
Spotkało kogoś z was coś tak obrzydliwego ze strony szefa?