Dodaj do ulubionych

Praca w PKO BP SA

07.02.09, 18:08
Szanowni Forumowicze

Ponad trzy lata temu założyłem dla Nas Forum o mobbingu stosowanym w
PKO BP SA.
Dochodzą do mnie informacje z oddziałów, z jednostek
specjalistycznych i z centrali że pomimo wprowadzenia "systemu
antymobbingowego" przez CKP jest nadal stosowany mobbing w PKO BP SA.
Sytem ten jest bardzo słaby - brak mu odpowiedzialności karnej dla
MOBBERA. Tak nie może być, że pomimo udowodnienia że mobbing był
stosowany, mobber będzie chodził bezkarnie.
Przepisy odnośnie mobbingu stosowane w naszy Banku są do niczego.
Pracodawca musi to zmienic.
JA NIGDY NIE BĘDĘ TOLEROWAŁ MOBBERÓW I MOBBINGU.
Proszę Was moi Drodzy Forumowicze podawajcie gdzie jest stosowany
MOBBING.
Trzeba to eliminowac.
Życie mamy tylko jedno. CARPE DIEM.
Wasz
mobbing_pkobp



Obserwuj wątek
      • szarypracownik1 Re: Praca w PKO BP SA 08.02.09, 18:45
        Potwierdzam w 100%. Samowolka dyrektora na każdej płaszczyźnie. Nie
        masz sprzedaży - jestem nikim. Gnębi takiego pracownika na każdym
        kroku zamiast pomóc. Niestey czasy są takie, że pracy nie ma i
        człowiek nawet nie może się zwolnić, bo za co będzie żył. On o tym
        bardzo dobrze wie i wykorzystuje to ile może. Może sam kiedyś
        zrozumie że czas uwolnić PKO od swojej osoby.... łudzimy się, że w
        końcu nam się zmieni dyrektor.
        • ania11_4 Re: Praca w PKO BP SA 28.08.09, 20:42
          Zmiana Dyrektora i owszem ale często kolejny jest jeszcze gorszy, po
          prostu nie ma w PKO menedżerów z prawdziwego zdarzenia zamiast stale
          gnębić może lepiej znależć te dobre strony pracownika bo co z tego
          że masz 100%PPI jak są jeszcze inne produkty narzucone do
          sprzedaży.Zawsze znajdzie się powód do "rozmowy
          motywującej".Przecież to dla Twojego "dobra" zebyś dostał premię 300-
          500zł a oni spijają śmietankę.
        • 1borys31 Re: Praca w PKO BP SA 23.01.14, 22:04
          Tak potwierdzam , MOBBING w PKO BP jest stosowany ale wszystko zależy nie tylko od dyrektora placówki. Dyrektor ma nacisk z góry. Wystarczy że będzie człowiekiem i zrozumie ,że ta cholerna sprzedaż i punkty nie tylko zależą od zwykłego pracownika \zahukanego szaraczka\ , no bo kto jest winien , że klient nie chce wziąć np. kredytu- oczywiście tylko pracownik bo ,nie potrafi sprzedać\wcisnąć produktu. Przecież nie mamy wpływu na to co się dzieje na rynku.Jesteśmy chłopakami do bicia, ale ile można wytrzymać, nie można spokojnie pracować. Czy w tej sytuacji można być uśmiechniętym, nastawionym pozytywnie , bo tego się od nas wymaga. Pracownicy potrzebują porad psychologa bo dłużej tak się nie da.
    • pkoformerworker Re: Praca w PKO BP SA 07.02.09, 22:21
      O/2 Ruda Śląska (Plaza). Podobno kiedyś osoba, która rządzi tą
      placówką była ścigana za mobbing w jednym z katowickich oddziałów,
      ale oddział regionalny ukręcił łeb sprawie, po prostu tą osobę
      przesunięto najpierw do O/5 w Rudzie Śląskiej, a później do obecnego
      O/2. Podobnie jest w O/1 w Gliwicach i O/1 w Tarnowskich Górach.
      • himalajista Re: Praca w PKO BP SA 08.02.09, 16:42
        ŚLĄSK.Od lat to samo.Dyrektor jak na prywatnym folwarku robi z nami
        co chce.Nie liczy sie z nikim i z niczym,bezkarny w swoim działaniu.
        Ludzie zwalniaja sie na potegę i nikogo z "góry" to nie
        interesuje,że tracimy cennych i wiernych pracowników.Nie da się z
        tym walczyć.Trzeba albo zaciskać zęby albo się zwolnić.Uchwała
        antymobingowa-kolejny pic na wodę,tylko po to ,żeby była i nikomu
        nie służy.A skargę można złozyć do P.Boga.
          • agusia_68 Re: Praca w PKO BP SA 11.10.09, 10:27
            W WARSZAWIE TEZ JEST TRAGICZNIE,SZAREGO PRACOWNICZKA MA SIĘ ZA NIC
            JESTEŚ JAK NIEWOLNIK - TYRAJ MISIU, TYRAJ A JAK JUŻ DASZ Z SIBIE
            WSZYSTKO I WIĘCEJ NIE MOŻESZ TO NA DYWANIK I DLACZEGO NIE WYKONAŁAŚ
            PLANÓW I CO MASZ ZAMIAR ZROBIĆ ITD. KAŻDEMU BRAKUJE POMYSŁÓW I KAŻDY
            DRŻY PRZED SPOTKANIEM BO NIE WIE CO POWIEDZIEĆ, A JAK COŚ MASZ W
            SPRZEDAŻY TO I TAK ZA MAŁO!!!!ILE MOŻNA ZNIEŚĆ .BUDZISZ SIĘ W ŚRODKU
            NOCY I MYŚLISZ CO DZIŚ I NOCKA Z GŁOWY.NALEŻAŁO BY COŚ Z TYM
            ZROBIĆ!!!!TAK DALEJ BYĆ NIE MOŻE!!!!
            • bru-no Re: Praca w PKO BP SA 11.10.09, 10:34
              jest ciężko, jak nie będziemy nic robić tylko narzekać to na pewno
              nic się mnie zmieni, chociaż próbujmy, proponuję akcję KROMKA 2
              chyba że ktoś ma lepszy pomysł, czekając na decyzje nowego prezesa
              nic się nie zmieni, ale niestety myślę że Prozes nam nie pomoże, a
              dołozy nam jeszcze do PPI - fundusze!!!!!
              • agusia_68 Re: Praca w PKO BP SA 11.10.09, 10:44
                OCZYWIŚCIE ŻE SIĘ NIC NIE ZMIENI BĘDZIE JESZCZE GORZEJ! KROMKA 2 TEZ
                NIC NIE DA.POWINNIŚMY ZEBRAĆ SIE WSZYSCY I GŁOSNO KRZYCZEĆ NA TEMAT
                TRAKTOWANIA PRACOWNIKÓW W PKO BP SA ! ALE - TYLKO PRZYPUSZCZAM ŻE
                NIKT SIĘ NIE ODWAŻY.A MOZE SIĘ MYLE?
              • abcdef2014 Re: Praca w PKO BP SA 04.12.14, 00:01
                Niemożliwe że w takim banku jako PKO BP SA nagradzanym jako SOLIDNY PRACODAWCA dzieją się takie rzeczy zwane "MOBBING"
                ,słowo to jest obce naszym władzom i każdorazowo ukręcają sprawie łep.Na przełomie sierpień/wrzesień 2014 tzw Komisja Antymobbingowa , przesłuchując pracowników w banku PKO BP Chodzież miała przygotowane pytania wraz z ODPOWIEDZIAMI żenada...!!!!!!! Sugerowała także jak odpowiadać !!!! Nie przepytała wszystkich obecnych w Oddziale pracowników..A my sieroty w Oddziale nie byliśmy w stanie pomóc naszym mobbowanym pracownikom z Oddziału..!!!!!!!! pod strachem straty pracy , toż to w szanownej Komisji zasiadał sam Dyrektor Sprzedażowy z Regionu...!!!! w naszym oddziale afera goni aferę i władze nic na to , za czyny kierownictwa ukarali TYLJKO naszego wieloletniego , zasłużonego pracownika Doradce przy obsłdze kredytów hipotecznych z par.52 i nadal NIC !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • szar_amysz Re: Praca w PKO BP SA 20.12.14, 10:02
                      czuk1 napisał:

                      > Naucz się pisać/mówić po polsku i dopiero potem możesz starać się/być
                      > w banku.

                      mirafiori33 - dołączam sie do opinii Czuka.

                      > Za słowa obelżywe w sieci, też jest kara. Uważaj....

                      Tej wypowiedzi już nie ma.

                      Pozdrawiam
                      szar_amysz
                      • pracownik2222 Re: Praca w PKO BP SA 28.12.14, 19:15
                        Pracuję w PKO od roku, w jednym z wielkopolskich oddziałów. Przez moja szefowa na przestrzeni kilku lat zwolniło się około 8 osób... może więcej.... Moja poprzedniczka zawnioskowała o przeniesienie do innego oddziału bo nie mogła już znieść ciągłego nękania.... przeniesiono ją... dla mnie zamieciono problem pod dywan.... placówka robi bardzo dobre wyniki więc nie ma problemu... Jestem raczej silna osobą, jak pani dyrektor zaczęła po mnie jeździć zwróciłam jej grzecznie uwagę, że nie podoba mi się w jaki sposób sie do mnie odzywa.... tydzień spokoju i znowu jazda... Sytuacja się pogorszyła kiedy poszłam na studia podyplomowe. Nasza pani dyrektor nie ma magistra a ja mgr inż i jeszcze mi się zachciewa podyplomówki!!!! skandal..... były sytuacje, że wzywała mnie do gabinetu i wyzywała o jakąś pierdołę tak, że klienci na holu ją słyszeli.... Raz powiedziała mi, że cytat: "zaczynasz mnie wkurwiać". Innego razu przy klientach złapała mnie z tyłu za kark i powiedziała na głos, że jak nie sprzedam dzisiaj kredytu to mi nakopie do dupy. Jak młody pracownik mam do zrobienie więcej pnkt niż stare pracownice.... pomijam fakt, że w ten czas byłam na Skarbcu . i tak stare pracownice na 5 dni 300 i 350 pkt a ja na 3 dni 450 pkt + skarbiec. zostałam przez nią zmuszona do zadeklarowania takich właśnie pkt. a dlaczego? żeby potem mogła mnie wyzwać, że nie zrobiłam zadeklarowanych pkt :-) itd itd... 23.12 zawnioskowałam u jej szefa o przeniesienie lub złoże wypowiedzenie o pracę.... zobaczymy....
    • richman57 Re: Praca w PKO BP SA 19.03.09, 11:28
      Mobbing trwa i się pogłębia - wprowadzony system premiowania tylko to ułatwia i powoduje,że pracownicy sami skaczą sobie do oczu. O to chodziło kadrze kierowniczej, by ludzie sami się zagryzali, a oni dostawali super premie. Rozbicie zwykłej ludzkiej solidarności postępuje i nic dziwnego - wchodzi do banku pokolenie wychowane na internetowych grach typu zabij, masz jeszcze kilka żyć do przeżycia. Nie widzą , jak są wykożystywani, a kiedy to dostrzegą, będzie za późno - albo dostaną zawału w swej "wymarzonej" pracy, albo ich zwolnią.
    • greenmaruda Re: Praca w PKO BP SA 04.04.09, 21:06
      Mober ma się dobrze i jeszcze awansuje. Miał być koniec sielanki w
      banku, ale nic się nie zmieniło. Została kierownikiem w centrali
      dzięki wsparciu męża. I jak tu wierzyć w prawo?
      • kalafior852 Re: Praca w PKO BP SA 05.05.09, 20:27
        Chciałam zaznaczyć, że nie chodzi o mobbing, tylko o to, że w większości
        placówek PKO BP pracuje pół rodziny to po pierwsze, po drugie ludzie zasiadający
        "wyżej" nie mają nawet matury... blokuje sie mlodych i wyksztalconych ludzi ze
        wzgledu na to, ze nie maja znajomosci. Dla wtajemniczonych mogę nawet podać
        jeden taki oddział w którym miałam przyjemność pracować, teraz pracuje w innej
        instytucji finansowej i jest o niebo lepiej i nikt nie siedzi za to, ze ma
        "siostre w oddziale", albo dlatego ze pracuje tam od powstania placowki, ale bez
        matury
        • lukaj1953 Re: Praca w PKO BP SA 08.05.09, 18:24
          "nie wierze" w coś takiego.W naszym Oddziale - OP wszyscy pracownicy
          mają studia,dyrektor też.W OS pracownicy "ladowi"w większości są po
          studiach.Jest kilka osób z wykształceniem średnim - znam te osoby
          wiedzę fachową mają znakomitą, sprzedają dobrze, a oddział ten
          zajmuje zawsze miejsce w czołówce w rankingach sprzedaży.Być może
          zdarzają się wyjątki - jak wszędzie.Przysłowie "nie matura, lecz
          chęć szczera zrobi z ciebie oficera" jest zawsze na czasie.
    • pajacykole Re: Praca w PKO BP SA 10.05.09, 19:19
      Mój plan na II kwartał tego roku został podwyższony o 70% w stosunku do
      pierwszego kwartału. Czy wg Pana Prezesa to jest normalna praktyka, czy to już
      "zahacza" o mobbing. Pracuję w kredytach mieszkaniowych i przez wiele lat
      pracowałem jako doradca i analityk w jednym. Każdy kto pracował na takim
      stanowisku wie, że nie miał czasu na przekazywanie teczek do ówczesnych WAPiR-ów
      przy bardzo wysokich planach i naciskach ze strony dyrektorów, Oddziałów
      Regionalnych aby je wykonać. Dzisiaj przychodzi pismo podpisane przez dyrektora
      regionu aby teczki przekazać w ciągu trzech tygodni do CAK-ów. Teczki gromadziły
      się przez wiele lat. I nikt tym się nie przejmował mimo zgłaszania problemu.
      Ciągle słyszałem, że plan do wykonania jest na pierwszym miejscu. Co teraz jest
      priorytetem PLAN czy TECZKI. Pogubiłem się.... Czy to nie jest mobbing.......
    • cakanalityk Re: Praca w PKO BP SA 12.05.09, 20:50
      Ciekawym miejscem stają się CAK-i. Mobbing w czystej postaci. Praca
      niewolnicza, wyznaczanie norm do wykonania, (3 analizy dziennie),
      oczywiście wykona się tę normę pracując codziennie do 18-ej, 20-ej,
      oraz w niedziele. Połowa pracowników ma umowy na czas określony,
      więc maja motywację, zostawanie po godzinach nazywane jest "stopniem
      zaangażowania do pracy" co ma przełożenie na premie i podwyżki.
      Najbliższe niedziele w maju są również "pracujące".
    • mobik_1 Re: Praca w PKO BP SA 25.05.09, 23:02
      mobbing jest wszechobecny, a pacownicy,szczególnie ci starsi, siedzą
      cicho bojąc się konsekwencji i znoszą pogardliwe napaści kadry
      kierowniczej. Czasami prostackiej i chamskiej.W moim oddziale jedna
      PANI KIEROWNICZKA zwraca się do pracowników przez poje****,
      szczeniara itp.Na holu drze sie czasami tak, że klienci pytają co to
      za jedna.Rzygać sie chce, tym bardziej,że dyr na to patrzy przez
      palce.
      • student121 Re: Praca w PKO BP SA 15.06.09, 19:00
        Witam!
        Jestem studentką V roku psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Piszę pracę
        magisterską na temat skutków zdrowotnych mobbingu. Jeśli chcesz dowiedzieć się
        czy istnieje większe niż przeciętne prawdopodobieństwo, że jesteś poddany/a
        mobbingowi i chcesz przyczynić się do rozwoju wiedzy dotyczącej tego coraz
        szerszego zjawiska, napisz na adres magisterkamobbing@gmail.com. Prześlę Ci
        krótką, anonimową ankietę, która pomoże w rozeznaniu Twojej sytuacji w pracy.
        Pozdrawiam,
        Ola
    • znani1234 Re: Praca w PKO BP SA 18.06.09, 00:47
      01 Jastrzębie Zdrój
      Odkąd obecna Pani Dyrektor kieruje naszym Oddziałem, mobbing jest stosowany
      nagminnie. W jej ocenie pracownik jest tyle wart,ile potrafi sprzedać. Jeżeli
      sprzedaż ta spada poniżej poziomu w PP-i, zgodnie z upływem czasu, otrzymujesz
      e-maile o treści np. brak systematyczności, brak efektywności, brak organizacji
      pracy itp. Nie realizujesz zadań na wysokim poziomie jesteś NIKIM!!!, ale jako
      "wyróżniony" jesteś objęty szczególnym monitoringiem i zaznaczony kolorem
      czerwonym na liście wszystkich sprzedawców wywieszanej na tablicy informacyjnej,
      ogólnodostępnej w jadalni naszego Banku. W ciągu kilku lat panowania tej Pani
      straciliśmy wielu cennych i doświadczonych pracowników, którzy zwolnili się lub
      zmienili pracę. Są i tacy , którzy nie wytrzymują tej presji i leczą się w
      Poradniach Zdrowia Psychicznego. Więc pytam gdzie tu jest walka z mobbingiem i
      przeciwdziałanie MOBBEROM???? Oni po prostu pozostają bezkarni.
      • robotnik_pkobp Re: Praca w PKO BP SA 19.06.09, 08:08
        dobry wpis - co do waszej dyrektorki, to u nas była podobna i właśnie tymi
        mobberowymi zagrywkami sama na siebie bata ukręciła, bo najlepsi odeszli a jej
        bat nie pomógł na tych gorszych i wyniki oddziału spadały co m.in. zaowocowało
        jej zwolnieniem. Tyle, że problem w tym, ze nim ja zwolniono za wyniki oddziału
        (ZAMIAST ZA MOBBING), to najpierw musiało stamtąd odejść wielu dobrych
        pracowników - tacy dyrektorzy działają nie tylko na szkodę pracowników ale i
        banku, jednak bank ciagle udaje, ze tego nie widzi.
      • bru-no Re: Praca w PKO BP SA 20.06.09, 21:15
        do znani1234:
        trzymam kciuki , wspominasz o zazaczaniu pracowników na liście
        kolorami np. kolorem czerwonym, slyszalem ze kolor czerwony jak
        czerwony,ale najważniejszy jest kolor zielony, wtedy pracownik jest
        THE BEST!!!!!
      • pecka68 Re: Praca w PKO BP SA 16.09.09, 22:24
        masz rację u nas w 2 oddziale w częstochowie to samo, dyrektorów
        zmieniamy jak rękawiczki , teraz przybył młody gniewny z żor woj.
        śląskie i myśli że jak będzie stał z batek jak hitler i jego
        kierownicy tak samo to sprzedaż wzrośnie , ale niestery
        autokratyczny styl zarządzania przynosi odwrotny skutek.niedawno od
        nowego kierownika usłyszałyśmy że będzie dla nas przykra , nie
        wystarcza już sprzedaż na poziomie 100% tylko 150%,niedłiugo
        wyląduje w cętrum zdrowia psychicznego jak ktoś mądry nie weźmie się
        za oddział regionalny w katowicach i tam tych nierobów pogoni i
        pozwalnia
    • prawdziwy.niedojda Re: Praca w PKO BP SA 18.06.09, 22:08
      Mnie też to dobija, teoretycy bez praktyki, myślą, że karty i kredyty można
      każdemu sprzedać, mówiąc że to snickers. Wykazywanie braku efektywności, wręcz
      nieefektywności w stosunku do pozostałych jest na porządku dziennym. Często
      trzeba zadzwonić, do koleżanki lub kolegi do dalszego oddziału, żeby dowiedzieć
      się, że im też się wciska taki sam kit przy obecnych planach, zaniżając ich
      wartość na rynku pracy, a jak najbardziej w całym pko, bo "koledzy robią, a Ty
      nie, musisz polepszyć sprzedaż". Czy to normalne, że ludzie mają fobię przed
      pracą w pko bp s.a. ??
      • robotnik_pkobp Re: Praca w PKO BP SA 19.06.09, 08:05
        wtrącę tylko, że snickersów takze nie sprzeda sie wszystkim, bo choćby starszej
        pani to raczej niemożliwe - choć wg tych "wielkich teoretyków" na pewno możliwe,
        tyle że oni jakoś nigdy nikomu nic nie sprzedali
        • crowdy Re: Praca w PKO BP SA 23.06.09, 13:36
          Witam Wszystkich,

          Pracowałem w PKO przez 5 lat od czterech juz nie pracuje. Z tego co
          tu piszecie to jest jeszcze gorzej niz bylo w 2004r , a przypomnę ze
          bezrobocie wtedy bylo 21% a nie 12 jak teraz. Kiedy się zwalniałem
          nie było wobec mnie mobbingu, ale niejedna dziewczyna zostala
          doprowadzona do łez przez przełożonych, nie było wtedy przyzwoitego
          naczelnika ani dyrektora, kiedy próbowano mnie mobbingowac zwolnilem
          sie ostatniego dnia miesiaca złożyłem wypowiedzenie (3 miesieczny
          okres) za 5 minut czwarta i poszedłem do domu. Potem byłem w pracy
          tylko dwa razy.Nstepnego dnia zobaczyc mine dyrektorki i naczelnika
          i drugi raz podbic obiegówke po trzech miesiącach. Przez te 3 m-ce
          znalazlem lepsza prace i PKO mialem gdzies, nawet konto
          zlikwidowalem bo rozplotkowane towarzystwo mogloby zrobic z tego
          uzytek. Pozdrawiam i odwagi nie dajcie sie
          • meggi.per Re: Praca w PKO BP SA 20.09.09, 00:58
            Odeszłam z PKO po 20 latach pracy.Nie dostałam nic bo nic mi się nie należało
            tylko zasiłek dla bezrobotnych przez trzy miesiące.Nie pracuję już rok nie mam
            pracy. Powoli dochodzę do siebie choć z trudem mi to przychodzi.Byłam tak
            wyczerpana psychicznie, że lekarz przy badaniach okresowych odmówił mi
            podpisania zdolności do pracy tylko kazał mi sobie odpocząć i wysłał mnie na
            zwolnienie.Skorzystałam bo nie miałam już sił.Chorowałam pół roku, starałam się
            o rentę lub chociaż okresowy zasiłek rehabilitacyjny ale ZUS nie skory do
            przyznawania niczego wręcz do odbierania więc złożyłam wypowiedzenie.Nie
            chciałam tam już dłużej pracować. Byłam wyczerpana ciągle rosnącymi planami nie
            do wykonania, pracą po godzinach,ciągłym opier....... wszędzie i za wszystko bo
            wciąż za mało i zbyt wolno.A przecież kiedyś byłam dobrym pracownikiem. Teraz
            już nie.Bo teraz nie liczy się nic prócz sprzedaży.Takie coś jak rzetelność,
            uczciwość, fachowość,uczynność,koleżeńskość to jakieś dziwne przedpotopowe
            stwory.Nawet nie wiem czy to był mobbing bo nie potrafię go udowodnić, nie mam
            dowodów, to wszystko było na tzw. gębę, więc nie ma śladu. Wiem tylko jedno -
            oddałam tej firmie swoją młodość, dyspozycyjność,pracę ponad siły i na koniec
            dostałam kopa.Chociaż sama odeszłam, czułam się do tego niejako zmuszona. Czasem
            mam żal sama do siebie, że byłam za słaba i nie wytrzymałam dłużej. Ale inni w
            moim oddziale chodzą do pracy naćpani na tabletkach i ledwo ciągną.Żal mi tych
            lat, ale życie mamy przecież tylko jedno a inni bezwzględni ludzie odbierają nam
            je wysysając z nas ostatnie krople krwi.Do dziś śnią mi się koszmary nocne o
            pracy i plan kont, który umiałam na pamięć.Nie mogę się pozbierać, nie sypiam po
            nocach /czego dowodem jest chociażby godzina o której siedzę jeszcze przy
            komputerze/.
            • najlepszy.narcyz Re: Praca w PKO BP SA 21.09.09, 18:50
              U nas tak wszyscy piszą o tym i piszą i nic - a ja wszedłem sobie z ciekawości
              na forum PEKAO SA i u nich też takie zjawiska mają miejsce.Nasze przepisy
              antymobbingowe to farsa nikt chyba nie ma złudzeń. Na tym forum PEKAO jest wątek
              gdzie dziewczyna odważyła się pozwać Bank do sądu. Są tak zorganizowani że nawet
              złożyli się dla niej na adwokata i sprawa jest w sądzie przed drugą rozprawą. I
              tak sobie myślę jedna sprawa wygrana , druga i może takie praktyki da się
              ukrócić i u nas .
              • najlepszy.narcyz Re: Praca w PKO BP SA 21.09.09, 19:02
                Co to za przepisy antymobbingowe gdzie nie ma sankcji dla osoby której
                udowodniono stosowanie tego typu praktyk w postaci zwolnienia dyscyplinarnego z
                pracy. Powinny być sankcje wynikające z kodeksu pracy to raz a dwa
                odpowiedzialność karna .
                  • jabp2008 Re: Praca w PKO BP SA 21.09.09, 20:41
                    A może sie zebrać(wspólnie przecież można zrobić zbiorowy pozew) i te towarzystwo wspólnej adoracji prawnie zlikwidować (chodzi Związki żawodowe ) w 80% działają na szkodę pracownika.Pozdrawiam
                    • meggi.per Re: Praca w PKO BP SA 29.09.09, 18:55
                      Nie zrobicie im nic. To jedna wielka klika.Mobbing jest nie do udowodnienia w
                      PKO. Trzeba by mieć chyba nagrania. A przecież nie tylko mobbing jest w PKO
                      "wykańczalnią" ludzi jak to kiedyś nazwała celnie jedna z osób. Moja pani
                      dyrektor jednego dnia powiedziała żebyśmy zapomnieli o czterech dniach urlopu na
                      żądanie.Zero poszanowania dla ludzkich praw, może jeszcze będziemy przepraszać
                      że żyjemy.Mimo,że PKO mam już za sobą, ale to jak mnie wykończyło do dziś
                      jeszcze boli.
              • tomekdbe Re: Praca w PKO BP SA 04.03.10, 15:18
                Znam tę sprawę, tzn. tej dziewczyny, pracowała w DBE, ale nowa ekipa się na nią
                uwzięła: sławny dyrektor królik, jego malusieńki przyjaciel o dumnie brzmiącym
                imieniu Cezar(y) - kryptokomunard. Jedyny sensowny gość w tym towarzystwie to
                facet, który wcześniej pracował w CAMie, a teraz jest zastępcą dyrektora. Reszta
                to barachło. A dziewczyna szukała sprawiedliwości najpierw wewnątrz Banku,
                bezskutecznie. Potem wniosła sprawę do sądu i skończyło się na
                satysfakcjonującym ją kompromisie. Praktyka jest taka, że mecenasi bankowi, od
                razu proponują zawarcie ugody dorzucając na pocieszenie kilka miesięcznych
                pensji. W gruncie rzeczy to każdorazowe przyznanie się do porażki, ale jak się
                nie ma argumentów to trzeba sięgać do kieszeni. Nieswojej, bo to przecież
                pieniądze z wypracowanych zysków. Nie znam statystyki, ale tych kilka spraw
                sądowych za każdym razem kończyło się tak samo, propozycją ugody ze strony Banku.
      • bary.bary Re: Praca w PKO BP SA 24.06.09, 22:22
        mobbing to raz a niewolnictwo to dwa.
        Takiej Dyrektorce wydaje się że może dysponować naszym wolnym czasem.
        Nie dość że pracujemy codziennie po godzinach bo w kasówce nigdy
        nie wychodzi się o godzinie kończenia pracy - rozliczenia
        zakończenie dnia itd... to jeszcze Taka Dyrektorka wychodząc z
        pracy rzuci na odczepnego " Jutro na 8.00 - zebranie.
        Może należałoby uzgodnić z pracownikami czy pasuje termin i
        godzina . I tak co drugi lub co trzeci dzień w końcu ile można
        siedzieć w tej pracy za fryko??
        Każdy ma rodzinę i dom i jest zmęczony. W sumie zamiast pracować od
        9-17 to pracujemy częstogęsto od 8 - 18. Czy taka Instytucja jak
        PKO naprawdę nie ma na zapłatę nadgodzin dla SWOICH pracowników??
        Przecież to trwa już latami. Może należy lepiej się temu przyjrzeć
        i zapłacić ludziom za nadgodziny z wyrównaniem wstecz. Oj byłoby
        troche kasy.
        • pkoformerworker Re: Praca w PKO BP SA 25.06.09, 21:52
          Jeśli chodzi o te nadgodziny, to pamiętajcie, że praca w PKO BP
          S.A., to nie jest żaden prywatny biznes, tylko praca na etacie, tak
          więc za nadgodziny pracodawca MUSI zapłacić. Jeżeli jednak nie chce
          tego zrobić warto nasłać kontrolę z PIP. W Multibanku ten sposób
          sprawdził się na medal. Oprócz kary, pracodawca wypłacił nadgodziny
          za 2 lata do tyłu. Poza tym nasłanie kontroli z PIP powinno
          spowodować, że ˝nieudolny/a dyrektor/ka˝ lepiej zorganizuje pracę w
          oddziale, tak aby kończyć po 8 godzinach.
          Jak zwykle jednak - wszystko zależy od ludzi,którzy razem pracują w
          jednym oddziale. Jeżeli nie ma woli oporu mobberom nic z tego nie
          będzie... :-(
    • bru-no Re: Praca w PKO BP SA 03.07.09, 20:11
      centrala = mobbing (wystarczy popatrzeć na narzucone , co kwartał
      wyższe plany do wykonania)
      Ilu już pracowników Centrala pozbawiła kwartalnej premii???? A ilu
      zwolniła???? Jeszcze mało???? Bądżcie luźmi..... spróbujcie sami
      sobie te plany wykonać.... Jest to przykre....
      • lidersprzedazy2 Re: Praca w PKO BP SA 13.08.09, 21:59
        Temat powraca jak rzeka mobbing,mobbing i jeszcze raz mobbing. Piszę
        otwarcie bo nie mam zamiaru długo pracować w syfie jakim jest PKO
        (i tak długo tu nie popracowałam/em)a szczególnie 2 PKO Gorzów.
        Nasz "karzeł" przebija wszystkich na głowę. Nic nie robi żeby
        zwiększyć sprzedaż a od nas oczekuje cudów. Panie R. Sz. to nie
        Irlandia. Mam propozycję, niech każdy z dyrektorów sam pracuje na
        swoją premię a nie zachowuje się jak pasożyt i wyciąga rękę nie po
        swoje pieniądze. Niech się w końcu wezmą do pracy, albo czas na
        zmiany - na taczkę i za bramę.
        • kolejnaszaramyszka Re: Praca w PKO BP SA 17.08.09, 22:46
          Solidaryzuję się z moją koleżanką lub kolegą (nie wiem kim jesteś bo
          u nas w oddziale ludzie nawet boją się rozmawiać o tym forym, bo
          nasz "szanowny Pan dyrektor" dostaje białej gorączki jak coś
          przeczyta o sobie i wzywa wszystkich na zebranie i straszy nas
          konsekwencjami).Chciałabym bym bardzo żeby ktoś "z góry" przyjechał
          do naszego oddziału i przyjżał się dyrektorowi oddziału jaką jest
          naprawdę osobą i jaki poziom sobą reprezentuje. Potrafi uśmiechać
          się i traktować jak ludzi tylko tych klientów, którzy mają pieniądze
          i pozycję, reszta się dla niego nie liczy. Sam jest człowiekiem
          prostym. Fakt, że nie szanuje nas - swoich pracowników w pełni
          potwierdza moją tezę na temat tego człowieczka. Bardzo proszę zarząd
          banku o zdjęcie ze stanowiska R.Sz. Swoją postawą i traktowaniem
          ludzi robi więcej szkody niż pożytku dla banku.
          • freeobserwator Praca w PKO BP SA 21.08.09, 17:00
            Czegoś w tym wszystkim nie rozumiem; jeżeli jest tak, jak opisujesz,
            i panuje w oddziale mobbing, to czemu dyrekcja regionu
            zachodniopomorskiego nie reaguje? Ponadto Centrala ma rozbudowane
            struktury kadrowe w każdym regionie i oni też tego nie widzą, nie
            słyszą? Aż wierzyć się nie chce.
    • himalajista Re: Opinia forumowicza jak zlikwować mobbing w ba 15.08.09, 12:06
      Właśnie o to chodzi! siądź "na ladzie",na bezpośredniej sprzedaży
      szanowny dyrektorze czy dyrektorko,i pokaż przez tydzień ile i jak
      sprzedasz.A oddam ci całą moją premię!bez wachania jeśli uda Ci się
      sprzedać więcej, niż mnie.
      Wszystkie te szkolenia,ścieżki sprzedażowe,język korzyści itd. biorą
      w łeb w konfrontacji z klientem.Klient się wyszkolił,uodpornił,też
      zna techniki sprzedaży.I nie taki naiwny czy "głupi" jak się wydaje
      szkolącym.Łatwo jest studiować tabelki w zaciszu gabinetu i
      narzekać , że mało i źle.Siądź i pokaż!!!!!
    • mareknoda Re: Praca w PKO BP SA 17.08.09, 07:50
      Ludzie to po co tam pracujecie? nie możecie się po pracy dogadać i postawić się
      dyrektorowi ? nie może Was zwolnić o tak, zamiast sobie kłody podkładać
      zacznijcie współpracować, a Wam tylko na kasie zależy, koledze z pracy byście
      nóż w plecy wbili żeby tylko mieć klienta. Najgorsze są baby nie wiedziałem że
      takie wredne suki mogą być. Ostatnio konto zlikwidowałem w PKO jak podsłuchałem
      jak jedna na drugą nadaje. Co to za chory system w tym Banku jest? i Wy się tak
      dajecie?
    • jabp2008 Re: Opinia forumowicza jak zlikwować mobbing w ba 21.08.09, 19:01
      Odpowiedz do czuk1;Piszesz OK, ale uwaga aby nie być za dobrym w tym co się robi, bo się można narazić bo w moim przypadku kolejne szczeble awasu i póżniej reorganizacja i raptem z dnia na dzień be ocenia mnie Pani K....a naczelnik(3 miesięczna przełożona , krajowa ze związków zawodowych i przewodnicząca wydziałowa wszystko w jednej osobie(zachodniopomorskie) i dowidzenia z PKO.
      I brak możliwości do stawania jakiegokolwiek castingu w PKO(poprostu nikt nie zaprosił i nie sprawdził mojej wiedzy i w wieku 55 lat na bruk.Pozdrawiam
    • jabp2008 Re: Praca w PKO BP SA 09.09.09, 17:12
      Masz rację, ale większość ma zbyt wiele do stracenia, a ci co stracili już nic nie odzyskają.Ja też pisałam część szczegółów nie wprost bo tym musiala użyć wielu nazwisk, ale nigdy nie robiłam tego publicznie (taki mam charakter)w obawie żeby kogoś nie zranić, ale pozwoliłam siebie.Szczerze mówiąc myslałam, że uda mi się zapomnieć te przykrości jak się pozostaje bez środków do życia to się nie daje zapomnieć.Pozdrawiam
    • jabp2008 Re: Praca w PKO BP SA 09.09.09, 17:52
      Myslę CZuk1 jak by ktoś chciał się zająć tym profesjonalnie nie ujmując nikomu z forum tzn jakiejś formie ankety i tym podobne to być może bardziej ludzie sie otworzyli myslę i o sobie .Wydaje mi się że na formum otrzymujemy wsparcie i to też jest miłe.Pozdrawiam
    • almostmeeeee Re: Praca w PKO BP SA 14.10.09, 22:14
      jejku wszędzie to samo hehe. Wszyscy tylko duuużo mówią/piszą itp ale przez tyle
      lat nikt nic nie zrobił. Nie wiem z czego to wynika - czy z małej wiary w swoje
      możliwości czy lęku przed utrata tej pracy. Ja w PKO pracuje krótko jednak
      wystarczająco długo, aby zrozumieć cały ten biznes... Na poczatku wszystko
      znosiłam z pokorą, ale jest coraz gorzej. Najbardziej mi szkoda ludzi którzy tu
      pracują kupę lat i z językiem na wierzchu lecą wykonać dane zadanie i plan i
      myślą, że przez to stosunek kierownictwa się zmieni. Ale moim zdaniem to głownie
      ich wina że od początku coś takiego tolerowali i teraz każdy nowy pracownik musi
      cierpieć przez ogolne przyzwolenie na takie traktowanie albo może się strać to
      zmienić - tylko że większość uważa że to walka z wiatrakami. U mnie niewiele
      jest osób które na forum wyrażą swoją opinie i chwała im za to - jednak koniec
      jest taki że się zwalniają bo nie chcą pozwolić aby ktoś nimi pomiatał. Ja
      jeszcze tu posiedzę ale nie dlatego że boję się że pracy nei znajdę bo akurat
      wierzę w siebie i w swoje możlwiości i nie pozwolę aby ktoś traktował mnie w
      taki sposób. Wiem że cokolwiek cięzko jest udowodnić takiej machinie jak bank
      dlategoo.. wszsystko notuje spisuje a głównie nagrywam wypowiedzi do których
      nikt by się nie przyznał. Z ust przeołożonych padają czasam takie słowa że aż
      głowa boli i raczej trudno pomysleć że może je wypowiedzieć ich autor, a
      jednak... nikt nikomu wprost nic nie powie (mam na myśli kierownictwo) ale nie
      na forum wzajemnie siebei obgadują (to mało powiedziane) hehhe. Mam bliskich
      znajomych prawników którzy prowadzili sprawy związane z mobbingiem i znają
      wszelkie kruczki i narazie korzystam z ich rad.... cierpliwie czakając aż
      przyjdzie chwila gdy będę mogła zobaczyć miny przełożonych gdy wszsytko będzie
      przedstawione na forum - ich dzieciece często zachowania , wrzaski i wyzwiska a
      co najważniejsze łamanie praw pracowników i nie tylko. Nie wspominając już o
      inspekcji pracy która jakoś nic nie może udowodnić.
    • barror Re: Praca w PKO BP SA 15.10.09, 22:12
      gołym okiem widać mobbing w 3 krakowskiej (ten sam problem wczesniej
      byl w 1 krakowskiej ) widac dyrekcja ROD nie widzi przyczyny
      zwalniajacych sie pracownikow nie ma powodow do dumy zapewniam. Po
      kilku miesiacach uwolnienia sie z tego piekla mam zal do siebie ze
      prezes banku nie dowiedzial sie o traktowaniu pracownikow
      jak "matolkow" tania sile robacza wrecz niewolnikow w jednoosobowej
      firmie dyrektora tego oddzialu. Panie prezesie wstyd. Dyrektora
      rowniez trzeba rozliczyc z 8 godzin pracy. Zabawa komputerem to w
      domciu szanowna pani na wlasny koszt a nie na koszt pko a poza tym
      do roboty ludu a nie do kretynskiego pisania. Niedlugo w tym
      oddziale bedzie haslo reklamowe ...bo zupa byla za slona -zwolnic
      Kolezanki i koledzy siedzcie nadal pod biurkami i zastanawiajcie sie
      kto dzisiaj na dywanik-powodzenia i nie zapomnijcie o milczeniu a
      moze nowy hymn ...nic sie nie stalo kliencie nic si nie stalo tylko
      znow po glowie nam sie dostalo....
      • unknown1234 Re: Praca w PKO BP SA 12.11.09, 20:14
        Witam! Zacznę od tego że nie jestem pracownikiem PKOBP SA, prawdę mówiąc całe
        szczęście. Niestety na moje nieszczęście pracownikiem jednego z oddziałów PKOBP
        SA jest moja żona w województwie Warmińsko-Mazurskim. Stosowane w tym regionie
        środki do podniesienia słupków statystycznych są niestety poniżające. Opowieści
        mojej żony z rozmów, które miała ze swoimi przełożonymi na szczeblu oddziału
        oraz oddziału regionalnego są nie do opisania. Wiem, że ciężko wygrać jest z
        pracodawcą typu PKOBP ( bogaty moloch ) jednak metodą na walkę z zastraszaniem
        jest jedna: nagrywanie rozmów z przełożonymi oczywiście nie uprzedzając ich o
        tym. Grożenie mojej żonie utratą pracy to już norma przez dyrektora oddziału a i
        już zdarzyło się, że i z regionu ją straszyli. Argumenty pracodawcy do
        podniesienia wyników są takie: jeśli nie będziesz miał wyników to do widzenia
        zniszczymy cię, zwolnimy i nie damy Ci odprawy, do tego doprowadzimy zobaczysz,
        to my jesteśmy tu górą i to my cię zwolnimy dyscyplinarnie żebyś został goły i
        bosy. Kolejny telefon: i co jak twoje wyniki? Pamiętaj co Cię czeka! Kolejny
        telefon: wystarczyło was postraszyć a jak sprzedaż podskoczyła – przy tym
        drwiące teksty w słuchawce osoby z oddziału regionalnego. Jak widzę reklamy
        PKOBP w TV to chce mi się wymiotować. Płacz mojej żony minimum raz w tygodniu to
        już norma. Moja żona na dzień dzisiejszy zaczęła uczęszczać do poradni zdrowia
        psychicznego gdzie korzysta z konsultacji z psychologiem. Mam nadzieje, że moja
        żona niebawem znajdzie nową pracę, wtedy też zlikwiduje rachunek w PKOBP SA i
        będę wszystkim odradzał korzystania z usług tego banku ponieważ są tam stosowane
        niegodne metody pozyskania klienta, które niszczą pracowników. W normalnym
        zakładzie pracy, np. w takim co ja pracuje aby podnieść efektywność pracownika
        proponuje mu się dodatkowe wynagrodzenie w postaci premii, dodatkowego bonusa
        oraz realne osiągnięcia progu satysfakcji. W PKOBP również jest premia i inne
        bonusy jednak nakładane plany na pracowników stają się z kwartału na kwartał
        coraz wyższe, wypracowanie nawet 70% w niektórych słupkach graniczy z cudem.
        Przecież jeśli ja, jako klient nie mam potrzeby wzięcia np. kredytu to chodźmy
        nie wiadomo ile obniżyłby mi pracownik banku oprocentowanie tego kredytu to ja
        go i tak nie wezmę bo nie jest mi potrzebny. Jeśli nie chcę dodatkowego konta to
        mi nikt go nie założy. Mam nadzieję że na tym forum gazety.pl zaczną się
        wypowiadać kolejne osoby z regionu Warmińsko Mazurskiego i podzielą się swoimi
        spostrzeżeniami.
        Mojej, żonie PKOBP każe być lojalnym wobec firmy, jednak PKOBP nie jest lojalne
        wobec pracownika dlatego moja żona nic nie wie, że piszę na tym forum ponieważ
        boi się, że ktoś się dowie i ją wyrzucą. Podejrzewam, że opowieści byłych
        pracowników PKOBP mogłyby stworzyć dobry materiał do programu UWAGA w TVN.
        • exdoradca Re: Praca w PKO BP SA 15.11.09, 21:21
          W O 1 Dąbrowa Górnicza panuje również mobbing zwalniając mnie w
          marcu 2009 z 3 miesięcznym wypowiedzeniem Pani Dyrektor
          zaproponowała mi, że przez 3 miesiące okresu wypowiedzenia mogę nie
          pracować a Bank będzie mi płacił, czego nie przyjęłam bo obawiałam
          się, że tym wyrażę zgodę na wypowiedzenie obecnie sprawa jest w
          Sądzie Pracy. Jak tego nie przyjęłam to P. Dyr. miała przygotowaną i
          już wypełnioną datą kartę urlopową od 04.03.2009 do 31.03.2009,
          również tego nie przyjęłam bo urlop miałam planowany inaczej a
          ponadto idąc do innej pracy mogę przejść z urlopem. Jak nie
          przyjęłam ani jednego, ani drugiego to P. Dyr. miała jeszcze
          przygotowane przeniesienie (oddelegowanie) na okres marca z doradcy
          I stopnia na asystenta dyrektora, zupełnie mnie wcześniej nie
          przeszkalając. Mam ponad 20 lat pracy w tym Banku, 15 lat jako
          kasjer i nagle z kasjera robi się asystent dyrektora w okresie
          wypowiedzenia. 10.03.2009 podczas gdy pełniłam funkcję asystenta
          dyrektora zablokowano mi system operacyjny (Alnowa, poczta, infokred
          i wszystko inne do pracy potrzebne)a miałam sprawdzać w systemie. W
          wypowiedzeniu jest również pomówienie, że insynuowałam brak
          uczciwości innym pracownikom. Dziękuje za wszystko i pozdrawiam
          Dyrekcję O 1 Dąbrowa Górnicza.
        • fajnytymoteusz Re: Praca w PKO BP SA 18.11.09, 08:02
          to dobrze.ze twoja żona ma w tobie oparcie i powiernika .przyjaciela
          ja niestety nawet nie mam się komu pożalić bo mój małżonek mowi,że
          jestem nieudacznikiem i że dlatego tak narzekam.to co napisałeś to
          cała prawda o firmie wktórejsię pracuje.duży szacunek dla ciebie za
          to.że jesteś oparciem dla swojej żony gorąco pozdrawiam.
    • exdoradca Re: Praca w PKO BP SA 16.11.09, 12:21
      Witam jeszcze jedno mam do dopisania P. z-ca Dyr. O 1 Dąbrowa
      Górnicza wystosowała pismo do wszystkich pracowników, że który
      pracownik nie zgłosi się do pracy bez usprawiedliwienia ( z tego co
      wiem każdemu pracownikowi należą się 4 dni urlopu na telefon i nie
      musi sie usprawiedliwiać są różne sytuacje życiowe) "będą wyciągane
      konsekwencje służbowe aż do rozwiązania umowy bez wypowiedzenia z
      winy pracownika tj. art. 52 kp. Proszę o zaponanie pracowników z
      powyżymi ustaleniami." Z tego co doczytałam to art 52 kp jest za
      nadużycia, przestępstwo, 1) ciężkiego naruszenia przez pracownika
      podstawowych obowiązków pracowniczych. I czy to nie jest mobbing?
      Może ktoś mi pomoże mam zamiar udać się do stowarzyszenia
      antymobbingowego. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka