Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    sprzątaczka w firmie

    IP: *.ca.pl.renault.com / *.crowley.pl 16.08.05, 15:22
    co sądzicie o sprzątaczkach w waszych firmach bo w naszej jest taka która
    wcale nie sprząta i ciągle się obraża; chodzi z gołym brzuchem na wierzchu i
    siedzi i ciągle pije kawę w socjalnym albo pali papierosy.....
    w firmie brudno, możan się przylepić do podlogi
    co radzicie zrobić z taką sprzątaczką????
    Obserwuj wątek
      • Gość: autor Re: sprzątaczka w firmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 21:30
        przylepić do podłogi
        • hamsterek Re: sprzątaczka w firmie 19.08.05, 08:40
          I przypalić papierosem
          • b-beagle Re: sprzątaczka w firmie 19.08.05, 16:44
            Sprzątaczek już nie ma, nie te czasy. Teraz są "konserwatorzy płaskich
            powierzchni"
            • Gość: woman301 Re: sprzątaczka w firmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 20:17
              u nas to nazywa się serwis dzienny. Nie da się nic zrobić, bo cały czas
              zagaduje. Gada i gada i gada....
              • zeberkaa Re: sprzątaczka w firmie 24.11.05, 16:45
                cleaning lady - widzialam w ogłoszeniu w wyborczej, wymagana znajomość 2 języków i matura conajmniej
      • Gość: xplict Re: sprzątaczka w firmie IP: *.pl / *.smsnet.pl 20.08.05, 16:50
        a wariant najprostszy: zmienic????
      • Gość: leniuch102 dopaść w schowku na miotły IP: *.telemedia.org.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.05, 15:07
        leniuch.blox.pl
      • Gość: mmm Re: sprzątaczka w firmie IP: 195.187.133.* 22.08.05, 14:06
        Jak w ogole możliwa jest taka sytuacja?? Macie sprzątaczkę na etacie a nie
        firmę sprzątającą? Sorry moim zdaniam wystarczy poskarżyć się parę razy w
        administracji u kierownika albo kiekownikowi biura i już . Jak to jest ?
        Przeciez sprzataczki zawsze były grupa, która opieprzało się za wszystko
        najczęściej bez jej winy. A ona siedzi i pali paaierosy??
        • viki2lav Re: sprzątaczka w firmie 25.08.05, 16:31
          ja mowie ze dzis to JEDNAK TRZEBA posprzatac!!!!
      • Gość: białe foczki Re: sprzątaczka w firmie IP: *.chello.pl 03.09.05, 19:07
        zakryjcie jej brzuch i dajcie szmatę z instrukcją obsługi
      • natelly Katastrofa 09.09.05, 20:39
        Sprzątaczka w mojej firmie to istna katastrofa. Szczotką odkurzacza wyrywa kable
        od kompa tudzież kabelki telefoniczne. Gdy się jej zwróci uwagę, że właśnie
        wyłączyła komputer to twierdzi, że to nie ona. Brudną szmatą usiłuje wycierać
        monitory i się dziwi czego od niej się chce. Kiedyś stłukła mi mojego kaczorka,
        który stał sobie na monitorze. Cały czas wzdycha, że zarabia grosze a my dużo
        więcej nic nie robiąc.
        • jonaszkowalski Re: Katastrofa 22.09.05, 19:15
          o, bardzo dobrze że ci stłukła kaczorka
          a jak będziesz się sadzić to ci jeszcze stłucze cyngle
          a jak nie masz jeszcze cyngli,to ona poczeka jak będziesz miała i wtedy ci je
          stłucze

          uwaga , czyściciel już na ciebie idzie
          • Gość: Dilbert Re: Katastrofa IP: *.chello.pl 22.09.05, 22:56
            Czyli ta sprzataczka nadaje się na forum Praca.
            tam by była ta skrzywdzona,
      • agata781 Re: sprzątaczka w firmie 04.11.05, 12:32
        Ja jestem sprzątaczką.I może teraz z mojej strony.
        Nie macie pojęciajak szlag mnie trrafia kiedy mam określoną liczbę czasu żeby
        posprzątać to cholerne biuro(bo stary ma pie..a większego niż jego żona na
        tle porządku)a taki"maniak"komputerowy na słowa"przepraszam bo muszę
        pozamiatać"ma pretensje że jakaś krowa przeszkadza mu w ściąganiu z internetu
        mp3!Kiedy mam umyć monitor i klawiaturę?O północy?Ja w nocy też się lubię wyspać
        a nie latać ze ścierą bo parę"biurwów"ma mnie gdzieś(i MOJE obowiązki)
        Sprawa jest prosta pogonić te sprzątaczki które się opieprzają w
        pracy,powiedzieć im nawet że mają nie narzekać na niską płacę bo są inni którzy
        ucieszyliby się z takich zarobków,kiedy nie wie jak ma umyć monitor to jej nawet
        pokazać(bo moze być sitarsza tak jak moja mama i nie mieć bladego pojęcia na ten
        temat)
        Moja koleżanka z biura jak coś do mnie ma to mi to mówi wprost i nie ma
        problemu.I za to ją lubię:)
        • annajustyna Re: sprzątaczka w firmie 02.06.06, 14:07
          Zaraz, zaraz...Ale monitora i klawiatury nie czysci sie sciera, czy czyms takim.
          Trzeba to robic w profesjonalny sposob, to chyba nie Ty powinnas robic???
      • m_kaz Re: sprzątaczka w firmie 04.11.05, 14:52
        hm, najlepiej byłoby ją zwolnić, alebo ostro babie nagadać. Tylko, że taka może
        się zemścić, przecierając np. biurka mokrą śmierdzącą szmatą. A taki zapaszek
        długo pozostaje w pomieszczeniu ;) a przy okazji, u mnie w firmie sprzątaczki w
        ogóle nie ma. A słowo "brudno" jest bardzo delikatne w odniesieniu do tego co
        widać w biurze. :(
        • agata781 Re: sprzątaczka w firmie 06.11.05, 14:13
          Mój szef zabiłby mnie za samop posiadanie śmierdzącej szmaty.Zresztą ja sama
          wolałabym zdechnąć niż takim czymś wycierać nawet kible:))))
        • Gość: moi Re: sprzątaczka w firmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 22:50
          Jeżeli ona nic nie robi to nie ma mokrej śmierdzącej szmaty - więc można jej
          nagadać
      • Gość: ratt Re: sprzątaczka w firmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 23:21
        u mnie w firmie to od sprzątaczki śmierdzi. Po prostu sie j ... na nie myje.
        Ogólnie sprząta, też pali i żłopie kawę w socjalnych (mamy kilka). Zawsze ma
        dużo do powiedzenie. Nie cierpię jej.
        • Gość: malutka Re: sprzątaczka w firmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 22:27
          Gość portalu: ratt napisał(a):

          > u mnie w firmie to od sprzątaczki śmierdzi. Po prostu sie j ... na nie myje.
          > Ogólnie sprząta, też pali i żłopie kawę w socjalnych (mamy kilka). Zawsze ma
          > dużo do powiedzenie. Nie cierpię jej.

          To może z kibla zrobić socjalny? Zapachy będą zbieżne. Zintegrują się.

          Potem wrzucić granat z Brise i po sprawie.
      • izia3 Re: sprzątaczka w firmie 11.11.05, 11:37
        A ja mam dobre relacje ze sprzątaczką w firmie. Też lubi dużo gadać i mozna jej
        szukac przez pół dnia zamim cos zrobi. mam na nia sposób, sama też kilka lat
        temu sprzątałam przez krótki okres w USA i nieraz miałam wpadki. Wtedy miałam
        pretensje do ludzi, ze nie mówią dokładnie czego chcą tylko krytykują moja
        pracę. Teraz sama wychodzę z założenia, że zanim bede miała do kogoś pretensje
        to dokładnie wytłumaczę czego oczekuję od tej osoby, np. czystej podłogi ,
        pościeranego z kurzu biurka, czystej klawiatury i dużo wolnego miejsca w
        niszczarce. A jak mam pracę to mówie, Sorry Asia pogadamy innego dnia bo teraz
        pracuje, wiec mi nie zawraca głowy.
        • Gość: karolina Re: sprzątaczka w firmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 13:14
          Naszej sprzątaczce to nic się nie da wytłumaczyc bo ona mówi że wie co ma robic
          (generalnie nie robi nic i jeszcze ma pretensje że ktoś jej głowę zawraca jakis
          tam sprzataniem)
          • Gość: Do-Karolinki- Re: sprzątaczka w firmie IP: *.vc.shawcable.net 12.11.05, 03:11
            Po pierwsze najpirw bym wywalil ta osobe co jest przelozonym sprzataczki.Od
            sprzataczki po dyrektora nie wazne co robisz.Masz dobrze wykonywac swoje
            obowiazki.........Chyba w Polsce nie ma bezrobocia???????jezeli ona grymasi i
            kleicie sie w biurze od brudu.Realny.
            • Gość: Karolina Re: sprzątaczka w firmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 17:42
              Właśnie nie wiemy jaki ona ma układ z szefem bo wydaje sie nie do "ruszenia"
              mimo ze on tez widzi jaki jest u nas bród.
              • Gość: siostra Jerzego Re: sprzątaczka w firmie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.05, 18:30
                U mnie w firmie , sprzątaczka też ściemnia .
                Sprząta tylko rynek , uliczki pozostawia brudne ,
                wszędzie wiszą pajęczyny .
                A , przerwę śniadaniową ma trzy razy dłuższą od pracowników .
      • Gość: togo Re: sprzątaczka w firmie IP: *.aster.pl 18.11.05, 01:16
        Kiedys robilismy w firmie informatorek dla klientow i umiescilismy tam tez portrety naszych dwoch sprzataczek, ze one odpowiadaja za czystosc. Te osoby, a przynajmniej jedna z nich wrecz sie o to dopominala, bo w pierwotnej wersji informatorek byl bez nich. Sprzataczki to tez ludzie.
      • kalooo Re: sprzątaczka w firmie 18.11.05, 11:59
        U mnie jest tak wkurzająca mnie baba,że normalnie zastanawiam się po co ona tu
        jest.. W ogóle nie sprząta,przychodzi jedynie poudawac,że zamaiata i
        poflirtowac z dyrektorem, myśli że jest super babka,a efekty jej pracy to
        tragedia.
        Stara panna z dzieckiem -imo powinna lepiej szmatą obracać,bo póki co to nawet
        tego nie umie.
        Jednym słowem to dobra fucha-nic nie robić,a brać za to kasę..;)
      • iberia29 Re: sprzątaczka w firmie 19.11.05, 17:39
        zwolnic i bez dyskusji.Na jej miejsce jest 5 innych chetnych do pracy.
      • chani-nr1 Re: sprzątaczka w firmie 20.11.05, 16:32
        a u nas w firmie nie ma w ogóle sprzątaczki - bo szef wyszedł z zonka swa z
        założenia, z epo to maja pracowników na etatach, by jednoczęsnie dbali o
        porżadek w firmie - zate w wolonych chwilach - zapinkalamy ze szmatami,
        odkurzaczem, mopem i płybnami po firmie i spzątamy... cóż... szef i tak sie
        drze, że "jest syf", ale zatrudnic fachowej pomocy nie chce,a nm za dodatkowe
        stanbowiska nie chce płacic...
      • agata781 Re: sprzątaczka w firmie 23.11.05, 23:50
        Eeeeeeech...:(Ja nie mam szans na kawusie,pomieszczenie socjalne,i ciepełko w
        dupcie bo pracuję tylko 2 godziny dziennie(nie ma czasu-trzeba się wyrobić)z
        produkcji do biura przez plac manewrowy,a poza tym jest to zakład
        ślusarsko-spawalniczy więc na produkcji pizga wiatrem jak diabli(na chali jest
        równierz mój kantorek na miotły więc identyfikuję się w przebywaniu w zimnie ze
        spawaczami).Biuro to 4 pomieszczenia:kuchenka,wielkie pom.biurowe dla
        klientów,toaleta i smocza jama(gabinet szefa).
        Cholera!Nawet gdybym chciała żciemniać to nie da rady bo wszędzie jestem
        widoczna jak na dłoni,a może i dobrze bo zrobię co mam do zrobienia i idę do
        domu.:)))
        • forum_user Re: sprzątaczka w firmie 24.11.05, 22:43
          U mnie sprzątaczka sprzątała raz w tygodniu wyrzucajac brutalnie mnie i
          Kierownika z naszej kanciapy. Nigdy nie pozwalaliśmy jej dotykać biurek, bo tam
          był taki burdel, że i bez udziału osób trzecich ledwie się orientowwaliśmy co i
          gdzie. Na dodatek moj Kierownik był dość ekspansywny i jak zaczynaliśmy o
          siódmej z jako takim porządkiem, to koło piętnastej połowa jego papierów była
          już na moim biurku.
      • sauternes Re: sprzątaczka w firmie 25.11.05, 08:31

        juz nie macie innych problemow tylko roztrzasac sprawe sprzataczek???

        Pogielo was czy co?
        Masz problem to porozmawiaj z osoba a nie zakladasz watek i nyslisz ze to ci
        rozwiaze twoj osobisty problem jak umiejetnosc komunikowania sie z ludzmi z
        twojego otoczenia..
        • Gość: siostra Jerzego Re: sprzątaczka w firmie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 16:11
          Dziś , w ubikacji naliczyłam osiem żywych pająków na pajęczynach .
          Nie boję się ich , ale nasza sprzątaczka ich nie dostrzega .
          Ciekawe , jak długo będą jeszcze tak wisieć ?

          Nie mam nic przeciwko sprzątaczkom .
          Wiem , że to ciężka i nie doceniana praca .
          Ale , chciałabym wiedzieć , jak nasza sprzątaczka sprząta we własnym domu ?
          Chyba podobnie .
          • Gość: ik może miłośniczka przyrody IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 25.11.05, 20:26
            ja też omijam pająki ;D zawsze to lepiej mieć pająki niż muchy
      • Gość: kocky Re: sprzątaczka w firmie IP: *.crowley.pl 25.11.05, 22:28
        a u mnie są superowe Panie Sprzątające, tzn jest 'firma sprzątająca' ale chodzi
        mi o osoby, nie o sprzątanie /ich pilnuje odpowiednia osoba, chociaż są bez
        zarzutu, to ciągle dostają baty i są strasznie chamsko traktowane/
        za to jajcary niezłe /no nie wszystkie, ale przeważnie/ w każdym razie
        zauważyłam, że dogadywanie się na luzie wcale nie zmniejsza efektywności pracy
        a wręcz przeciwnie - przecież człowiek traktowany po ludzku, bez zbędnego
        stresowania (bo można go zj.bać, to czemu nie) nie tylko że pracuje
        efektywniej, ale przede wszystkim chętniej.
        pozdro
      • anahella Re: sprzątaczka w firmie 25.11.05, 23:43
        Moim zdaniem stosunek do sprzataczki mowi duzo o czlowieku.
        Wiadomo ze to jest najnizsze stanowisko i z niego sie nie awansuje, wiec
        prostaki jezdza po sprzataczkach.
        • s-y-l-l-a Re: sprzątaczka w firmie 08.12.05, 09:21
          Anahella zgadzam się z Tobą całkowicie.

          U nas są świetne Panie, i szczerze mówiąc są to jedne z niewielu osób w firmie,
          z którymi można się u nas porozumieć.....

          Pozdrowienia dla wszystkich Pań Sprzątających... :-)
      • emka_cafe Re: sprzątaczka w firmie 08.12.05, 21:41
        Ja zauwazylam dziwna rzecz, ze u nas mozna powiedziec co snie milego kazdemu,
        tylko nie sprzataczce.
        Dlaczego?
        Czy ludziom jakos glupio ze ktos po nich sprzata?
        • emka_cafe Re: sprzątaczka w firmie 08.12.05, 21:42
          A juz wiem. Zeby nie byc posadzonym o to co mowi Anahella.
      • Gość: stara_biurwa Re: sprzątaczka w firmie IP: *.chello.pl 07.01.06, 12:55
        hehe...czy my nie pracujemy w tej samej firmnie ??
        chyba nie bo zapewne wspomniałabyś o nieogolonych nogach i krzakach pod pachami
        i pod nosem :)no i można ją wyczuć z pokoju jak jest na korytarzu.
        nasza jest wyje..a w kosmos... przychodzi - kawka, papierose, kawka, plotki a
        jak się mówi, że coś tam jest do sprzątnięcia to mówi, ze nie ma tego w
        zakresie obowiązków, bo do niej należy tylko wynoszenie smieci. SZOK !!!
        • Gość: REALNY Re: sprzątaczka w firmie IP: *.yourlibrary.ca 09.01.06, 02:11
          A co na to szef chyba,ze daj. mu od tyl. za biurkiem.........Na ulice z nia jak
          sprzataczka brudaska to wiadomo jak ona sprzata......
      • marwwa Pasjonujący temat 09.01.06, 02:50
        Kiedy zaczynałem pracę zawodową, po przeniesieniu się do Warszawy, byłem
        świadkiem wielu dyskusji w pracowni kosntrukcyjnej zatrudniającej 13
        inżynierów. Najbardziej poruszało ich zagadnienie oceny przewidywanych zarobków
        miesięcznych żebraka - kaleki, który siedział na wózku inwalidzkim na Nowym
        Świecie! Dla mnie był to szok - nigdy by mi nie przyszło do głowy zagłębianie
        się w mechanizmy, w których nie uczestniczę, ani nie mam zamiaru, i z którymi
        nie bardzo mi do twarzy. Po latach każdy z ówczesnych dyskutantów puka się w
        czoło, mówiąc "chyba widmo ubóstwa nam umysły zaciemniało".
      • Gość: Axa Re: sprzątaczka w firmie IP: 212.75.114.* 16.01.06, 14:33
        jestem pracownikiem biurowym. W swoim życiorysiem zetknełam sie z praca
        sprzataczki. Musiałam uzbierac pewna kwotę pieniedzy i przez ponad rok
        pracowałam na 2 etatach (w tym na etacie sprzataczki w pewnej firmie).
        Co ja moge powiedzieć...nie ma bardziej niewdziecznej pracy. To co dla Was
        wydaje sie być zasranym obowiazkiem dla niejednej kobiety jest męczarnią.
        Ładnie tu piszecie jakie sa leniwe, opryskliwe, niedokładne. Moi drodzy
        wyobraxcie sobie, że co rano o świcie zapieprzacie do pracy i sprzątacie ogyzki
        leżące metr od kosza, resztki sałatki na wykładzinie, bo ktoś nie trafił tam
        gdzie powinien, klozety umorusane tak, że chyba nawet w cyrku człowiek guma nie
        umiałby tak obrzydliwie ufajdać deski i muszli, podpaski leżące rozciapane na
        podłodze chyba w nadziei, że skoro maja skrzydełka, to same odlecą.
        Pomstujecie na kobiety, ktore byc może nie zawsze sa ideałami, ale ujednak po
        kimś (po Was) sprzataja Wasze brudy. Tak, wiem, to ich praca, ale czasem
        naprawde opadaja rece gdy nie jest szanowana. Czy w domu jesli nie trafisz do
        kosza, to nie podniesiesz i nie wrzucisz ponownie. Czy jesli korzystasz z
        toalety, to nie uzywasz szczotki? O kim to świadczy jak nie o Was.
        Jeśli ktos ma watpliwości i tak chetnie zwalniałby kazda kobietę, która
        utrzymuje rodzine za grosze wykonujac najbardziej niewdzięczna prace świata, to
        nich sam spróbuje chociaz przez tydzień. Gwarantuje zmianę stosunku do tej
        pracy. Każdy chce by jego prace szanować. Ty też.
        • Gość: justi Re: sprzątaczka w firmie IP: *.devs.futuro.pl 23.01.06, 09:03
          nic dodać nic ująć. Punk widzenia zmienia się od miejsca siedzenia:)
          • martolka Re: sprzątaczka w firmie 01.06.06, 14:07
            Ja do sprzataczek nic nie mam, lubie je, czasem pogadam jak dluzej siedzimy w
            biurze, a ekipa sie juz pojawi.
            Natomiast w jednej z poprzednich prac pani sprzatajaca dala plame, raz a
            dobrze :-). Sprzatanie odbywalo sie rano, zanim wiekszosc ludzi sie pojawila,
            ja przychodzilam kiedy ona juz wychodzila. Tego wyjatkowego razu przyszla na
            wielkim kacu, a wlasciwie jeszcze nie do konca wytrzezwiala. Wygladala jak po
            imprezie w remizie na wsi, nieco obszarpana, potargana, brudna, smierdzaca
            alkoholem, na dodatek miala jakies rany na rekach i pozostawila w calym biurze
            plamy krwi na wszystkim co "czyscila". Heh, to byl widok niezapomniany.
        • Gość: Anna Re: sprzątaczka w firmie IP: *.ramtel.pl 01.06.06, 23:48
          Wiesz, z jednej strony masz rację, ale z drugiej...
          W mojej pierwszej pracy sprzątczka przychodziła,gdy my już wyszliśmy.
          Spotykałamją jednak czasem, gdy siedziałam po godzinach. Była rewelacyjna. Pani
          koło 40, niesamowicieszybkai dokładna.Szanowaliśmy ją za to, że ona szanowała
          nas. My nie zostawialiśmy jej brudnych garów,ani rozsypanych śmieci, ona
          czyściła monitory, klawiatury i biurka, tak,że nie było pyłku, a równocześnie
          (jakmś cudem) wszystko nadal było na dokładnie takim miejscu, w jakim to
          zostawiliśmy.
          Potem prowadziłam swoją firmę. Na początku było cienko - więc i sprzątałam sama.
          Pewnie,żebyło mi łatwiej, bo po sobie i klientach tylko, ale wiem coś o tym.

          W obecnej pracy sprzątaczka to tragedia. Ma ok. 50, przychodzi raz na tydzień.
          Notorycznie nie myje łazienki(ani kibelka, ani podłogi, ani nawet umywalki), nie
          ma co liczyć na porządne odkurzenie (generalnie zbiera to co widać z poziomu 1,5
          m - reszta się nie liczy), raz na pół roku umycie okien to ciężka sprawa.Za to
          zawsze ma czas a podsłuchiwanie naszych rozmów,oraz wyciągania z nas informacji
          i prywatnym życiu (wszystko szybko jakimś cudem trafia do szefa). Uwielbia
          również uczestniczyć w naszych firmowych przyjęciach, choć jej nie zapraszamy
          (przychodzi na 3-4 h raz w tyg.) (ale oczywiście nie dokłada się do nich, choć
          nie mamy funduszu reprezentacyjnego i wszystkie przyjęcia idą z naszych
          pieniędzy). Uwielbia też wtrącać się w naszesprawy, sugeruje, że X,czy Y
          pracujetu tylko dzięki niej i wszystkim rozdaje wspaniałe rady, które tylko
          wprowadzają zamęt... Ech...
      • agata781 Re: sprzątaczka w firmie 13.06.06, 01:04
        klawiaturę to sie myje(czyści)preparatami do tego przeznaczonymi.Jeśli jednak
        trafi sie jakiś pracownik-cielątko,który nie wie że do konsumpcji sniadania to
        jest kuchnia lub jadalnia zakładowa to trzeba(niestetytaka klawiaturę odłączyc
        od kompa(wchodzenie pod biurko też do przyjemności nie należy)odwrócić"do góry
        kopytkami"wytrzeopać okruchy zabrac w spokojne miejsce i kazdy(!)klawisz po
        kolei wyczyścic szmjatką.Wredna robota jak cholera,ale tak to już jest kiedy
        pracownik z biura lubi nieskazitelną klawiaturę.
        "Dziś tak łatwo kłamać sie nie da.
        Trzeba szukać innych metod."
        (L.Kaczyński:)
        • Gość: jaga Re: sprzątaczka w firmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 15:10
          Proponuję kupić czarną klawiaturę. Ja mam czarną i nie robię awantury sprzątaczce,
          bo wydaje mi się, że jest czysta. Ale kto to wie...?
          • Gość: mini Re: sprzątaczka w firmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 21:39
            Ja do czasu istnienia pewnej firmy pracowałam jako sprzątaczka. Szef i
            pracownicy byli zadowoleni. Na koniec miesiąca zawsze była dodatkowa premia....
            Karolina, zatrudnijcie mnie, będzie czysto i nikt do podłogi się nie przyklei,
            przez okna też będzie miło popatrzeć....

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka