Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Spawacz znajdzie pracę w mig mig

    IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.05, 20:35
    1. "mig mig" czy raczej MIG/MAG ?
    2. Uprawnienia są ważne przez dwa lata. Ale czy na pewno uprawnienia
    przedłużane są automatycznie ?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Spawalnix Artukuł godzący w dobre imię Prawdziwych Spawaczy! IP: *.crowley.pl 24.08.05, 21:14
        Nie istnieje metoda spawania "mig mig"!!!
        Istnieje metoda spawania MIG (tzn. Metal Innert Gas - spawanie elektrodą
        topliwą w osłonie gazów obojętnych tj. argon lub hel), metoda MAG (tzn. Metal
        Active Gas - spawanie elektrodą topliwą w osłonie gazów aktrywnych tj. CO2 lub
        O2) oraz metoda TIG (tzn. Tungsten Innert Gas - spawanie elektrodą nietopliwą w
        osłonie gazów obojętnych. Można wymieniać dziesiątki innych metod, ale żadna
        nie ma nic wspólnego z metodą wymienioną w artykule.
        Ponadto, zawód spawacza jest profesją, gdzie w ogromnej mierze liczy się
        doświadczenie. Nie można osoby, która ukończyła Kurs nawet (a może zwłaszcza)
        Europejskiego Spawacza nazwać fachowcem. To tak jakbyśmy świeżo upieczonego
        absolwenta Kursu na Prawo Jazdy postawili w jednym rzędzie z kierowcą rajdowym.
        Rozśmiesza mnie teza, że taki "gość" po Kursie będzie kosił "grubą kasę" na
        zagranicznych kontraktach.
        Artykuł jest beznadziejny i całkowicie pozbawiony rzetelnego zbadania problemu.
        Chyba, że chodzi o kogoś kto będzie spawał płoty na niemieckich podwórkach.
        Prawdziwy Spawacz to połączenie rzemieślnika i "artysty".
        Dlatego uważam, że takimi artykułami wyrządza się krzywdę tej grupie zawodowej,
        która jest nieliczna, a najwięksi specjaliści pracują w jednej firmie od lat i
        są tam na tyle dobrze opłacani, że nie jest im w w głowie uciekać na zachód.
        p.s. uprawnienia można przedłużać, ale na pewnych śliśle określonych przez
        normy zasadach
        Pani Dominiko - proszę się dokłanie zapoznać z tematem o którym Pani pisze, bo
        naraża się Pani na śmieszność!
        Pozdrawiam
        • Gość: roman0707 Re: Artukuł godzący w dobre imię Prawdziwych Spaw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 22:39
          Zgadzam się z poprzednikiem. Spawacz to zawód w którym liczy się nie tyle
          nauczona technika spawanie co zmysł i umiejętność prowadzeia ,,ręki" której nie
          można nauczyć się na jikimś kursie w ,,pcimiu dolnym".. To dobrze opłacana
          profesja i fachowców jest naprawdę wąskie grono. To tak jah by dać prawojazdy
          nowemu kierowcy i nagle on stwierdza że jest równie dobry jak zawodowiec który
          jeździ od kilku lat po kilka tys. km/ms. To absurd!!! Ja co prawda pracuję od 8
          lat jako przedstawiciel handlowy z zawodu jestem spawaczem z 7-letnim
          doswiadczeniem. Uważam ,że mogę w każdej chwili podjąć pracę jako spawacz bo
          rzeczy takich jak prowadzenie łuku elektrycznego lub pozycji spawania się nie
          zapomina (tak jak prowadzenia samochodu). To kwestia przypomnienia sobie. Nie
          dajmy się zaszufladkować laikom! Pospawać może nawet ,,Kowalski" po kursie ale
          kto stanie pod mostem pospawanym przez takiego ,,fachowca"...? Odpowiedzcie
          sobie sami. Pozdrawiam!
          • Gość: prawda Re: Artukuł godzący w dobre imię Prawdziwych Spaw IP: 194.63.135.* 26.08.05, 09:34
            Dokładnie, nie można nauczyć się spawać (dokładnie) w 2 miesiące. Mój brat jest
            spawaczem i w pracy spawa elementy (jakieś fotele i inne "dziwne" konstrukcje),
            mówie że tam nie ślifuje się spawu, spaw ma być jak spod igły. Odrazu do
            malowania :)
        • 6x9 Re: Artukuł godzący w dobre imię Prawdziwych Spaw 02.09.05, 19:43
          masz racje większość artykułów w Gazecie właśnie jest takich
        • Gość: spawacz Re: Artukuł godzący w dobre imię Prawdziwych Spaw IP: *.softel.elblag.pl 02.02.06, 12:52
          zgadzam się ze spawalnixem w 100%.jestem spawaczem 12 lat i jeszcze sie nie
          spotkałem z nikim świeżo po kursie kto by umiał spawać. pracuje w Belgii 2 lata
          i twierdze że polacy są tam wykorzystywani do granic możliwości za marne 6000
          tyś. PLN brutto miesięcznie przy 200 godz. pracy.
        • Gość: spawacz Re: Artukuł godzący w dobre imię Prawdziwych Spaw IP: 193.151.48.* 07.06.06, 15:10
          Pracuje już 24 lata,w pełni popieram ten artykuł.Po kursie to można ogrodzenia
          szczepiać,i to nie wszystkie!!!
      • Gość: Jacek Re: Spawacz znajdzie pracę w mig mig IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 14:30
        Zgadzam się z poprzednikami, a jeśli chodzi o kursy europejskie to jest to tylko
        papier, w który niestety wierzą na zachodzie.Podstawowy kurs tzw. euronorma to
        jest pospawanie jednej próbki i każdy spawacz z praktyką zrobi ją bez problemu
        po kilku próbach jeśli nie spawał w ogóle w pozycji z dołu do góry, kwestia
        ustawienia spawarki.A jeśli chodzi o uprawnienia ponadpodstawowe to też nie jest
        wielki problem, tylko że kursy są dosyć drogie. Ale powinna Pani wziąć pod
        uwagę że wszystkie ogłoszenia zawierają klauzulę przynajmniej dwuletniego stażu
        pracy w zawodzie, a tego kursy nie dają.
        • Gość: maciej Re: Spawacz znajdzie pracę w mig mig IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 15:58
          dokładnie święta racja
      • Gość: jan Re: Spawacz znajdzie pracę w mig mig IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 18:51
        Czy osoby w wieku 52 lata przymują. Może ktoś wie gdzie. Jestem hydraulikiem,
        mam też uprawnienia spawania. Co gorsza j. angielskiego nie znam. Jestem bez pracy.
      • Gość: wściekłyspawacz Re: Spawacz znajdzie pracę w mig mig IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 20:27


        Dominika Karp, Lublin 24-08-2005, ostatnia aktualizacja 24-08-2005 01:06

        Praca spawacza to przebój sezonu w urzędach pracy. Mnóstwo ofert czeka za
        granicą i w kraju. Jedną z najbardziej pożądanych kwalifikacji jest umiejętność
        spawania tzw. metodą mig mig

        Po hydraulikach przyszła pora na spawaczy. Europejski rynek pracy potrzebuje
        naszych fachowców. W Wojewódzkich Urzędach pracy czekają setki ofert w kraju i
        za granicą

        - Najwięcej ofert pochodzi z zachodniej i północnej Europy, głównie z Norwegii -
        potwierdza Paulina Król z lubelskiego oddziału agencji pośrednictwa pracy
        Consultor - W związku z tym prowadzimy obecnie negocjacje z brytyjskimi biurami
        pośrednictwa w sprawie naboru do pracy w tym zawodzie. Już niebawem ogłosimy nabór.

        A konkretnie do stoczni a tam byle spawacza nie przyjmą.


        - Ale nie koniecznie trzeba wyjeżdżać za granicę. Rodzimi pracodawcy również
        potrzebują wykwalifikowanych spawaczy - dodaje Ewa Winiarczyk, prezes lubelskiej
        firmy szkoleniowej Oświata - Lingwista.

        Dwa miesiące kursu i fach w ręku

        Nie fach tylko papier


        Do niedawna aby zostać spawaczem wystarczyło skończyć szkołę zawodową albo
        technikum. Absolwenci dostawali specjalne książeczki spawacza, które uprawniały
        ich do dożywotniego wykonywania zawodu. Taka książeczka nie zadowoli już
        europejskiego pracodawcy. - Dziś po ukończeniu dwumiesięcznego kursu trzeba zdać
        egzamin. - mówi Ewa Winiarczyk - Potem nasi kursanci dostają trzy świadectwa -
        oddzielne dla każdej specjalności. Uprawnienia są ważne przez dwa lata. Jeżeli
        po tym czasie spawacz nie pracuje w swoim zawodzie, musi go zdać ponownie. Jeśli
        pracuje, uprawnienia przedłużane są automatycznie. Zaletą takiego kursu jest
        świadectwo ukończenia w dwóch językach, akceptowane przez zachodnich pracodawców.

        Problem w tym że spawacz po zawodówce miał już trzy lata praktyki za sobą (w
        szkołach przyzakładowych) i potrafił tak spawać jak obecny kursant będzie umiał
        dopiero za trzy lata. czyli tymi papierkami można się podetrzeć.


        - Technologie, w których kształcimy, są zgodne z europejskimi standardami - mówi
        Stanisław Kwietniewski, kierownik warsztatów w Lubelskim Centrum Edukacji
        Zawodowej, w którym właśnie trwa część teoretyczna kursu na Europejskiego Spawacza.

        Marzę o spawaniu

        - Nabycie praktycznych umiejętności to tylko kwestia czasu - mówi Jerzy Kurzępa,
        jeden z kursantów - ale trzeba wiedzieć, jak coś wykonać, dlatego teraz siedzimy
        w książkach.

        Tu książki nie pomogą tylko czysta robota, panowie od płotów zaczynać.

        Jerzy marzył o tym, żeby zostać spawaczem. - Gdy szukałem pracy, zauważyłem, że
        jest zapotrzebowanie na takich fachowców. Urząd pracy organizował bezpłatne
        szkolenie, więc się zapisałem - mówi.

        Nie wszyscy wybrali taki kurs pod kątem zagranicznego wyjazdu. - Wolałbym zostać
        w kraju, ale jeżeli będzie ciekawa i dobrze płatna oferta za granicą, wyjadę -
        mówi Piotr Pochwatka, który w ubiegłym roku skończył technikum mechaniczne i od
        roku szuka zajęcia.

        Kursy pod hasłem "Europejski spawacz" trwają na ogół dwa, trzy miesiące i
        obejmują około 30 godzin zajęć teoretycznych i nawet do 200 godzin praktycznych.
        Kurs na spawacza można zrobić w czterech specjalnościach: spawanie gazowe,
        elektryczne, w osłonie CO (metodą mig mig - to jedna z najpopularniejszych
        metod) i w osłonie argonu (metodą tig).

        A tu proszę się douczyć Mig-Mag, Tig
      • Gość: spawacz Re: Spawacz znajdzie pracę w mig mig IP: *.net.pl / 80.48.159.* 27.08.05, 07:56
        czy wam sie wydaje że aby nauczyć sie spawać to wystarczy ukończyc 2-miesięczny
        kurs ja spawam 20 lat i niektóre prace jeszcze wyciskaja ze mnie poty nie
        osmieszajcie się tym artykułem i nie psujcie reputacji spawaczom z prawdziwego
        zdarzenia po 2 miesiącach kursu to można jechać do PGR-u łańcuchy spawać a nie
        do krajów Unii Zastanówcie się nad tym i nie róbcie popeliny i nie wysyłajcie
        tych spawaczy na pośmiewisko ludzkie lepiej im dajcie najpierw pracę w polsce
        nich nabiorą doświadczenia a nie odrazu po 2 miesiącach do unii. puk puk puk w
        puste czoło.
      • Gość: arkadia Spawanie jest jak smażenie kotleta. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.08.05, 10:39
        Nie wiem, skąd są tu opinie, że spawanie jest jak jazda samochodem. Owszem
        pewne doświadczenie jest tu potrzebne, ale bez przesady. Porównałbym to raczej
        do smażenia kotleta. Kwestia podłączenia gazu, temperatury tłuszczu na patelni,
        przygotowania materiałów, trochę techniki, wprawy i po wszystkim. Nie ma w tym
        wielkiej filozofii. A skoro o doświadczeniu mowa. Mój brat, który skończył
        politechnikę, miał kurs spawania. Uczył go fachowiec (spawanie okrętów) z
        bardzo długim stażem. Na kursie była grupa studentów i robotników ze stoczni.
        Słowa prowadzącego "Panowie studenci, wy jesteście inteligentni, szybko
        chwytacie, szybko zrozumiecie jak i co należy robić. Nie jak te głąby ze
        stoczni." A potem te głąby na egzaminie chcieli spawać "tlenem i azotem".
        I drugi przykład. Jest u nas brama, która ma spawane zawiasy. Spawali ją różni
        fachowcy z długoletnim stażem. Spawy ciągle puszczały. Aż zaspawał to bystry
        chłopaczek po kursie, wzięty ad hoc za pracownika, starego spawacza po
        zawodówce z bardzo długim stażem, który "był niedysponowany". Było to 4 lata
        temu i spawy trzymają do dziś.
        • Gość: lokis Re: Spawanie jest jak smażenie kotleta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 13:49
          Być może kotlet jest łatwo usmażyć wytrawnej gospodyni ale nawet ona potrzebuje
          praktyki. Spawalnictwo wymaga praktyki i stażu w zawodzie tylko dyletant może
          myśleć że umiejętności nabywa się ot tak podczas kursu.Mam za sobą ponad 10 lat
          w zawodzie i uprawnienia na płoty(podstawowe) robiłem projekty pod pieczątką
          uprawnionych i wiem że nie każden mimo uprawnień ma rękę do spawania.Ale
          nawet "głąb" z sercem do zawodu będzie bardziej ceniony niż inżynier bez
          pojęcia o tym co robi.
          • Gość: szopen Re: Spawanie jest jak smażenie kotleta. IP: 206.73.209.* 31.08.05, 04:27
            No oczywiscie ze spawanie jest jak smazenie kotleta.
            I sa i kotlety i spawy lepsze i gorsze.

            To samo z kierowaniem samochodu i prawie kazda inna czynnoscia.

            Jako ze ja sie sporo zajmuje kladzeniem rur rozmaitych to spawaczy w zyciu
            spotkalem wielu. No i fakt ze do spawania plotu czy tez innego urzadzenia o
            podobnym stopniu skomplikowania niewiele potrzeba (ja tez potrafie i mozna to
            porownac z ugotowaniem jajka na miekko) to do spawania rzeczy ciut
            trudniejszych potrzeba i znac teorie i miec praktyke (nie zawsze wieloletnia
            ale jednak) i co najwazniejsze "reke" (wrodzony talent?) bo bez tego ostatniego
            sie po prostu nie da.

            I jeszcze jedna uwaga. Zauwazylem ze kobiety spawacze maja duzo lepsze wyniki w
            TIG niz mezczyzni.
            • Gość: Dilbert Re: Spawanie jest jak smażenie kotleta. IP: 213.76.140.* 31.08.05, 17:08
              Byłą kiedyś kapela "Nagły Atak Spawacza"
        • losiu4 Re: Spawanie jest jak smażenie kotleta. 13.09.05, 15:44
          Gość portalu: arkadia napisał(a):

          > Nie wiem, skąd są tu opinie, że spawanie jest jak jazda samochodem. Owszem
          > pewne doświadczenie jest tu potrzebne, ale bez przesady. Porównałbym to
          > raczej do smażenia kotleta. Kwestia podłączenia gazu, temperatury tłuszczu na
          > patelni, przygotowania materiałów, trochę techniki, wprawy i po wszystkim.

          oj, obawiam sie, iż się mylisz. No chyba ze mówimy o np. posmarkaniu elektrodą
          2 kawałków w miarę nieskomplikowanego kształtownika ze zwykłej stali.

          Pozdrawiam

          Losiu
          • Gość: arkadia Re: Spawanie jest jak smażenie kotleta. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.09.05, 10:51
            Smarkanie elektrodą jest jak odgrzewanie kotleta.
            Nie twierdzę, że nie potrzeba doświadczenia, ale bez przesady. Wystarczy trochę
            zainteresowania, wyobraźni, prób i rady kogoś, kto się na tym zna. W każdym
            razie wszystko zależy tylko i wyłącznie od samego spawacza i jego decyzji.
            Pomijam tu wyposażenie techniczne, bo temat dotyczy doświadczenia. Natomiast
            jazda samochodem, to decyzje kilku, kilkunastu osób, na które kierowca
            niekoniecznie ma wpływ. No, może spawanie jest jak jazda samochodem, ale po
            dużym, pustym parkingu.
            Widziałem różne spawy, tak jak jadłem różne steki. Proszę o stek wysmażony na
            półkrwisto, a otrzymuję albo mocno wysmażony, albo surowy, albo kawał grubego
            mięsa, które nie jest stekiem. I to w knajpach, gdzie za obiad płaci się 200
            zł. Ze spawaniem jest to samo. Po prostu zajmują się tym ludzie, którzy do
            spawania nie nadają się. Tak jak nie wszyscy nadają się na kucharza. Dorabianie
            do tego ideologii jest zbędne.
            Również pozdrawiam.
            • Gość: wściekłyspawacz Re: Spawanie jest jak smażenie kotleta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 16:57
              Gość portalu: arkadia napisał(a):


              W każdym
              > razie wszystko zależy tylko i wyłącznie od samego spawacza i jego decyzji.
              > Pomijam tu wyposażenie techniczne, bo temat dotyczy doświadczenia. Natomiast
              > jazda samochodem, to decyzje kilku, kilkunastu osób, na które kierowca
              > niekoniecznie ma wpływ. No, może spawanie jest jak jazda samochodem, ale po
              > dużym, pustym parkingu.
              Dorabianie
              >
              > do tego ideologii jest zbędne.
              > Również pozdrawiam.


              Wsadził bym Cię na statek spawany przez kursantów i na ocean wysłał bez kapoka.
            • losiu4 Re: Spawanie jest jak smażenie kotleta. 19.09.05, 08:00
              a masz racje. Byle jakie smarkanie elektrodą jest jak odgrzewanie byle jakiego
              kotleta. I jedno i drugie jest raczej do niczego. Żeby nie było - nie jestem
              spawaczem :)

              Pozdrawiam

              Losiu
        • Gość: gościu Re: Spawanie jest jak smażenie kotleta. IP: 80.51.7.* 17.09.05, 18:09

          pojecia nie masz o czym mówisz.
        • Gość: mazii Re: Spawanie jest jak smażenie kotleta. IP: 83.18.135.* 24.01.06, 01:48
          Hmm.. Ja bym tego nie porownywal do smazenia kotleta .. Spawam 5 lat. CO prawda
          to prawda tylko rok z uprawnieniami i wiem ze nie potrafie jeszcze az tak dobrze
          spawac. No np chcialbym spawy tego "chlopaczka" poddac badaniu lamania, proby na
          rozciagania, albo makroskopowe ... A spawalem takze tzw "gwarka oraz kozla" to
          sa detale konstrukcji tasmociagu w gornictwie, i to sie naprawde ciezko spawa,
          bo jednak jak to robisz to musisz miec na uwage ze jezeli taki spaw peknie, albo
          cos to jakis niewinny gornik moze na tym ucierpiec, wiec nie piernicz glupot e
          to takie proste.. Teraz spawam kontenery, i jakos co jakis czas pytam strszego
          spawacza ode mnie zeby mi cos wytlumaczyl, pokazal .. bo to trzeba robic ciagle
          zeby dojsc do perfekcji .. bo praktyka czyni mistrza.
        • Gość: Adam Re: Spawanie jest jak smażenie kotleta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 10:56
          Spawanie jest jak smazenie kotleta!!!!!Dosłownie brak mi słów,spawam od
          zaledwie 11 lat hale,drzwi,bramy itp. ale myśle ze jeszcze mam wiele do
          nauki,po kradegi w Katowicach warto by się nad tym zastanowić a nie pisać takie
          bzdury
      • Gość: ltg. Re: Spawacz znajdzie pracę w mig mig IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 11:00
        a praktyka gdzie /
      • Gość: Bronek Re: Spawacz znajdzie pracę w mig mig IP: 195.82.177.* 12.09.05, 21:30
        Dajcie jakies namiary na taka prace. Z góry dzieki
      • Gość: żona spawacza Re: Spawacz znajdzie pracę w mig mig IP: *.elektron.com.pl 16.09.05, 09:46
        spawacz bez praktyki to jak jak ośmiolatek który twierdzi że umie pisać i
        czytac .
      • Gość: jfn Re: Spawacz znajdzie pracę w mig mig IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 18.09.05, 10:22
        a o co chodzi
      • Gość: Lobo Re: Spawacz znajdzie pracę w mig mig IP: *.e / *.walbrzych.dialog.net.pl 18.09.05, 12:39
        A ja wlasnie koncze taki kurs i uwazam ze egzamin komisyjny bardziej sprawdzi
        moje umiejetnosci niz sama ksiazeczka po szkole. Po szkole to ja juz mam
        uprawnienia elektryka SEP.
      • halikopter Re: Spawacz znajdzie pracę w mig mig 28.09.05, 12:27
        jestem przekonany że praca dla spawaczy jest jak najbardziej poszukiwana.Tylko pytanie? dla jakich spawaczy???? na pewno nie po kursach dwumiesiecznych!pracuje jako spawacz juz 12 lat i wiem ze po (szkole, kursach) ludzie nie mają pojęcia o co w tym zawodzie chodzi! pospawac moze kazdy pytanie tylko jak? niech taki "praktykant" po kursach spróbuje pospawac konstrukcje w krórej spoiny sa badane rtg lub ut? dobrych fachopwców trzeba szukac ze swieczka w reku!taka jest realna prawda! wiec tacy ludzie jak po kursach nie majacy pojecia o spawaniu zapomną o pracy za granica w tym zawodzie! pozdrawiam.
        • Gość: Witek-Podlasie Re: Spawacz znajdzie pracę w mig mig IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 23.10.05, 14:57
          Nie jestem zdziwiony twoją opinią. Jestem świeżo po kursach i moi koledzy z
          kilkuletnim doświadczeniem traktują mnie jakbym niczego nie umiał. Zauważyłem
          jednak, że ich doświadczenie nijak się ma do teorii z dziedziny spawania.
          Domyślam się, że te ironiczne opinie wydają doświadczeni spawacze, nie
          posiadający europejskich uprawnień i którzy takich uprawnień nie chcą już
          zdobyć bo uważają, że posiedli całkowicie wiedzę z tej dzidziny. Nieważne jaką
          metodą są badane spoiny, od tego nie zależy jakość spawania, ważne jest, jakie
          są wymagania jakościowe, a te dzielą się na kategorie o czym nie wie helikopter
          bo nie chce mu się już uczyć. Pamiętaj również, że dobrzy fachowcy też od
          czegoś zaczynali ale "zapomniał wół jak..." . Ja chcę wyjechać za granicę i
          dokonam tego, a o spawaniu nie zapomnę, ono śni mi się nocami.
      • Gość: Slawek Re: Spawacz znajdzie pracę w mig mig IP: *.crowley.pl 09.10.05, 13:04
        sam kurs to pestka ale co z praktyką , po za tym w Polsce nie ma komu spawac za
        tak marne pienjądze
      • robol11 jestem spawaczem od 2lat 15.10.05, 19:30
        Zostałem zatrudniony jako spawacz w jednej z większych firm w Polsce a napewno
        w Poznaniu. Pierwszego dnia dostałem spawarkę marki FRONIUS (połączenie
        wszystkich typów spawarek z komputerem)do ręki z ustawionym jakimś programem i
        stos złomu. Bawiłem się bez instruktora przez 8h po to by następnego dnia
        zacząć już prace.

        A spawaczem mogłem się zacząć nazywać dopiero po ok. 6 miesiącach kiedy
        rozgryzłem FRONIUSA i metody spawania MIG i MAG. Po 2 latach mam już (!!!!)
        papiery na spawanie i spawanie bezodpryskowe.

        A to żeby coś zespawać i nie naglucić i żeby kalafiorów (pęcherzy powietrza
        zaraz pod powierzchnią spawu: to dla pani od schabowych)nie było to trzeba
        umieć prowadzić ręke i ustawić dysze do kierunku spawania i samego spawu.
        A są w tej samej firmie spawacze 7 i 8 letnim doświadczeniem ale umieją spawać
        jak świeżo upieczeni spawacze z "papierem" ale to wyjątki.
        Doświadczenie nie zawsze czyni ze spawacza spawacza tylko jego spawy to robią.

        A jak chodziłem na kurs (pracodawca mi zafundował) to w sumie niczego nowego
        się nie dowiedziałem za wyjątkiem kupy fachowego bełkotu.

        A w Polsce spawacz zarabia 700 zł netto a w większości jeszcze zatrudniony na
        u.zlecenie lub na czarno, i napewno nie zatrudnią nikogo z mniejszym
        doświadczeniem niż 2 lata nawet do płotów. Więc uciekajcie na zachód jak macie
        tylko "papier". Ja miałem szczęście bo mam podstawy 1550 netto plus kupe
        dodatków ale opłakane warunki pracy.
      • Gość: ancjeta Re: Spawacz znajdzie pracę w mig mig IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 17:14
        totalna bzdura dobry spawacz to minimum 2lata praktyki i to nie przy spawaniu
        tłumików tylko na produkcji w stoczni
        • Gość: janusz Re: Spawacz znajdzie pracę w mig mig IP: *.toya.net.pl 10.04.06, 14:38
          popieram lub praca na rurocjagach cisnieniwych min 3 lata
      • Gość: Marcin spawanie Mig Mag IP: *.netis.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.05, 17:28
        witam jestem spawaczem po kursie spawam juz prawie 2 lata na magu a posiadam
        uprawnienia na spawanie elektryczne i gazowe i mig mag i moje zarobki są około
        1000zł a nawet mniej aktualnie sie ucze jeszcze angielskiego mam zamiar
        wyjechać gdzieś do pracy w zawodzie spawacza jesli ktoś coś wie napiszcie moje
        gg 6521160 pozdrawiam wszystkich spawaczy!!!!!
      • Gość: spawacz-46 lat Re: Spawacz znajdzie pracę w mig mig IP: *.aij.pl 10.04.06, 09:08
        Od kiedy to 320 Euro to jest 2000 zł??Jaki to jest kurs{w sensie przelicznik} i
        jaki to trzeba miec kurs spawalniczy aby miec te 2000 zł na tydzień?Muszę
        jeszcze zapytać:za ile to jest godzin przepracowanych?
      • gatooo Oferty dla spawaczy w Hiszpanii 10.04.06, 09:50
        Miedzynarodowa firma potrzebuje 10 spawaczy na 1-roczny kontrakt (z mozliwoscia
        przedluzenia) na poludniu Hiszpanii. Atrakcyjne warunki i wszelkie udogonienia.
        Zainteresowanych prosze o przesylanie zyciorysów na maila.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Grzegorz Re: Oferty dla spawaczy w Hiszpanii IP: 62.233.231.* 10.04.06, 10:17
          a adres meila mozna prosic??
          • gatooo Re: Oferty dla spawaczy w Hiszpanii 10.04.06, 14:38
            gatooo@gazeta.pl

            pozdrawiam
            • Gość: spawacz 8lat Re: Oferty dla spawaczy w Hiszpanii IP: *.192.155.murka.net 13.05.06, 14:10
              witam wszystkich pracuje w tym fachu już 8 lat spawałem elektrodą,
              tigiem ,gazowo,magiem,migiem różne grubości blachy od 1mm do 20mm różne
              żeczy,konstrukcje,zbiorniki itp.ocynk,kwasuwke,czarną blache!pracowałem z
              spawaczami z prawie 30letnim doświadczeniem i jak słysze takie farmazony że to
              jest jak smażenie kotleta to mnie krew zalewa,albo kolesia ktury spawa
              FRONIUSEM autka w (w dużej firmie poznańskiek )niebęde wymieniał nazwy ale wiem
              w jakiej i na dodatek robi cały czas to samo bo tam jest linia!koleś napewno
              niewie jak i czym naprzykład zmieżyć głupią grubość spawu a gdzie tu gdyby dać
              mu porządny rysunek spawalniczy z wytycznymi co i jak ????obudzcie sie
              niezawsze to co sie świeci jest piękne to nie oto tylko chodzi że spawiki są
              ładne i trzymają a tak pozatym to 3cm spaw na blaszce 1,5mm to każdy matoł
              położy i już uważa się za spawacza nie no brak mi słów to na tyle! jeszcze
              jadno szukam pracy za granicą najlepiej w angli tak za 9-10funtów na godz mam
              uprawnienia MIG/MAG/ GAZOWE staż 8lat w zawodzie podstawy angielskiego jak ktoś
              ma jakiś namiar to bym prosił -tom92_1977@o2.pl z gury dziękuje i pozdrawiam
              wszystkich fachowców
              • Gość: robol11 Re: Oferty dla spawaczy w Hiszpanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 14:50
                Brawo dedukcji gdzie pracuje, ale się pomyliłes co do jednego, tego że pracuje
                na jednym stanowisku i że robie spawiki 1,5 mm. Tak sie składa, że znam całą
                linie produkcyjną na pamieć i tam są miejsca gdzie spawy maja po kilka dziesiat
                centymetrów a blacha 4 mm grubości. Na rysunkach technicnych też się dobrze
                znam. Można powiedzieć, że urodziłem się z rysunkiem technicznym w ręce!!!
                Do tej firmy gdzie pracuje przychodzili spawacze "prawdziwi" którzy spawali
                statki w stoczni przez kilka lat, za 900zł na miesiąc za 16h pracy i w dodatku
                na czarno zatrudnieni, i jak ich uczyłem pracy na danym stanowisku to o zgrozo
                jak by trzymali spawarke pierwszy raz. Kalafiory, odprysków od groma i jeszcze
                spaw obok, i co że spawał 5-6 lat w stoczni jak tu nie umie zrobić spawu!!!
                To raczej na odwrót powinno być!!!
                • Gość: spawacz 8lat Re: Oferty dla spawaczy w Hiszpanii IP: *.192.155.murka.net 15.05.06, 20:24
                  no no to mamy tu fachowca pełną gębom! chyba jesteś jakimś wykładowcą jak
                  uczysz spawaczy dozorowych spawać jeżeli wiesz co to znaczy spawacz dozorowy?
                  ale teraz pojechałeś ze spawaczmi stoczniowymi!naprawde sie znasz!ale chyba ci
                  sie coś pomieszało nieurodziłeś się z rysunkiem w ręce ale z pisiorkiem!!!
                  agdzie to takiego wykładowce znajde co?w antoninku czy na swarzędzu co???to jak
                  pewnie pracowałeś na podłogach,na bokach,afbale co???? jak znasz wdszystko?i
                  pewnie na obu autach co?a wiesz ile to jest kilka dziesiąt centymetrów myśle że
                  nie bo na obu autach takich spawików niema SPAWACZU :-))))wiesz przestań
                  wymyślać i pisać bzdury że spawacze ze stoczni nieumieją spawać bo raczej
                  statki spawane przez nich leżały by na dnie!!!może poprostu mieli trudnośći z
                  ustawieniem FRONIUSA bo sam taki problem miałeś !!!wiem coś na ten temat bo
                  znam froniusa i mam odpowiednie kwalifikacje do obsługi tej spawarki!!!a te
                  twoje zarobki z tymi super dodatkami to skąd wziołeś co ???DODATKI ŚMIESZNY
                  JESTEŚ :-)))))
                  • Gość: n/c Re: Oferty dla spawaczy w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 17:14
                    Mr. spawacz 8lat

                    Jesteś żałosnym analfabetą, Twoje słowa trzeba czytać po kilka razy aby je zrozumieć... dzieci w II klasie szkoły podstawowej piszą znacznie lepiej, a Ty niby z taką ortografią masz prace? proponowałbym najpierw zakupić książkę do II klasy i zacząć się uczyć - bo z ortografią na Twoim poziomie narażasz się tylko na pośmiewisko.
                    • Gość: spawacz 8lat Re: Oferty dla spawaczy w Hiszpanii IP: *.192.155.murka.net 16.05.06, 20:31
                      ortografią niepracuje i niemówiłem że jestem polonistą!piszesz nie na temat
                      ale, ładnie ortograficznie brawo brawo ślicznie!!!:))))sam jesteś żałosny bo
                      niewiesz co pisać to piszesz o ortografi masakra jaki gość :-))dobry jesteś
                      stary ale wiesz bujaj sie z tą twoją ortografią ,śmieszny dzieciak z ciebie ,a
                      poczytaj sobie na różnych forach to może stwierdzisz że co drugi jest
                      analfabetą !Panie (Miodek)!:-)))
                    • losiu4 Re: Oferty dla spawaczy w Hiszpanii 16.05.06, 20:39
                      Gość portalu: n/c napisał(a):

                      > dzieci w II klasie szkoły podstawowej piszą znacznie lepiej

                      ale podejrzewam, że spawają znacznie gorzej :)

                      Pozdrawiam

                      Losiu
                      • Gość: spawacz 8lat popieram losiu !!! IP: *.192.155.murka.net 16.05.06, 21:27
                        Pozdrawiam
                        spawacz 8lat
                        • Gość: spawacz w Shell 2 miesiace i fach w kieszeni IP: *.cust.smrtcall.net 18.05.06, 00:05
                          po co tracic 2 miesiace, na bazarze albo na necie mozna kupic uprawienia w
                          ciagu kilku godzin,gorzej z umiejetnosciami.Pracuje w holenderskiej firmie w
                          Emiratach Arabskich,przyjechalo nas 28 spawaczy z Polski 2 lata temu,po 2
                          tygodniach zostalo nas tylko 2,reszta miala "polskie 2 miesieczne wyszkolenie"
      • Gość: eSPeAWuACeZet Re: czy Ty widziałeś kiedyś prawdziwego spawacza ? IP: *.comel / *.static.metro.comel-it.com 16.08.06, 20:11
        Irytujące!!! Pokażcie mi człowieka, który załapie w dwa miesiące,tak mówił
        Jerzy Kurzęta, czy jakoś tak się nazywał (nie warto pamiętać tago nazwiska), o
        co chodzi w spawaniu w osłonie. Przecież to są bzdury. Niektórzy nie wiedzą,
        skąd się bierze drut w końcówce prądowej, nie mówiąc już o wymianie rolki z
        drutem. Spotkałem takiego pracownika (podobno pracował jako spawacz 6 lat. A
        ten Pan, który twierdzi, że można nauczyć się spawania w ciągu dwóch miesięcy i
        to z książek, to przepraszam, ale jest chyba niespełna rozumu. Człowieku!!!
        (piszę do Jerzego), czy Ty nie wiesz, że praktyka z teorią jeszcze nigdy się
        nie zgrały !!!??? Przestań czytać głupie książki i weź się lepiej za pracę. Jak
        będziesz tylko czytał książki o spawaniu, to nigdy nie będziesz wiedział, jak
        to się robi.
        • Gość: kaldus Re: czy Ty widziałeś kiedyś prawdziwego spawacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 09:27
          nie koniecznie zgadzam się z tymi opiniami.sam spawam już od 17 lat.mam
          wprawdzie tylko uprawnienia na elektrodę ale potrafie spawać we wszystkich
          metodach.w firmach w których pracowałem nie liczyły sie papiery tylko
          umiejętności,tyle ąe nikt z pracodawców nie szanował tego.zarobki spawacza
          nawet dobrego są w naszym śmieszny kraju uzależnione od widzimisie szefa.w tej
          chwili robię papiery na MAG i TIG w metodach tych spawam bardzo dobrze ale co z
          tego gdy każdy patrzy na to że to są nawe papiery i traktują mnie jak
          nowicjusza.czyli że nie liczą się umiejętności tylko jak długo się ma papier

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka