Gość: Ana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.05, 14:50 www.platforma.org/index.php/oplatformie/program A miałam na nich głosować. Nasze prawa pracownicze i tak juz słabiutkie, zostaną zredukowane praktycznie do zera. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: hmmm Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 15:16 szkoda słów:( zamierzam głosować na Cimoszewicza,nawet prez mysl mi nei przeszło żeby na Tuska głosowac słuchac go nie mogę a jeszcze ten program... Odpowiedz Link Zgłoś
faramirfaramir Re: Poczytajcie program PO 14.09.05, 16:08 Nam, pracownikom, przerośnięte prawa pracownicze tylko utrudniają znalezienie pracy. A jak juz ją znajdziemy, to jest ona gorzej płatna, bo firma pracodawcy jest bardziej ociężała i mniej efektywnie funkcjonuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 18:38 koles sie cieszy bo ma pracę. Niech to powie tym którzy dzięki tym prawom pracy nie mają. W Radomiu związki wykończyły wszystkie wieksze przedsiębiorstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia579 Re: Poczytajcie program PO 08.09.05, 15:40 A konkretnie co Ci sie nie podoba? Odpowiedz Link Zgłoś
mia80 Re: Poczytajcie program PO 08.09.05, 16:05 sylwia579 napisała: > A konkretnie co Ci sie nie podoba? Oto konkrety: • Likwidacja prawa do zasiłku za pierwsze dwa dni choroby pracownika; • Odejście od ustalania jednolitej płacy minimalnej dla całego kraju. - Umożliwienie rozliczania godzin pracy w okresach sześciomiesięcznych. - Obniżenie dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych do 25% za pierwsze dwie godziny i do 50% za następne, z możliwością zamiany godzin nadliczbowych na dodatkowy urlop. - Dla przedsiębiorstw zatrudniających mniej niż 50 osób zniesienie obowiązków: tworzenia zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, wprowadzania regulaminów pracy i wynagradzania, prowadzenia ewidencji czasu pracy; • zniesienie ograniczeń w stosowaniu umów na czas określony - wzmocnienie pozycji pracodawców wobec działaczy związkowych w zakresie zmiany lub wypowiedzenia warunków pracy LUDZIE BŁAGAM WAS TYLKO NIE PO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Indy Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 16:13 Zgałosujci na socjalistów z SLD albo PiS - wtędy będzą prawa pracowników całkiem, całkiem. Szkoda tylko, że będzie mało pracowników, żeby te prawa mieć na kim stosować... Jednym słowem: chcecie mieć pracę, czy prawo pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
mia80 Re: Poczytajcie program PO 08.09.05, 16:35 Wolę być bez pracy niż wołem, na którym można jeżdzić do woli, który nie ma żadnych praw, który nie może chorować, za to rypać nadgodziny za darmoszkę to bardzo chętnie, który umowę dostanie to i owszem, ale taką jaką się podoba pracodawcy - co miesiąc nową. Dziękuję - łosiem nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Re: Poczytajcie program PO IP: .1P2D* / *.185.11.192.in-addr.arpa 08.09.05, 17:04 Jak czytam te wypociny to widzę, że duch Lenina w narodzie nie umiera. Mam nadzieję, że jesteś nieudacznikiem lub starym prykiem co pierdzi w stołek w jakimś państwowym urzędzie - tylko to może usprawiedliwiać taką postawę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mia80 Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 09:09 Wyobraź sobie, że jestem wykształconą 25-letnią osobą, z bogatym doświadczeniem, która właśnie straciła pracę w małej firmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hubert liberalizacja rynku pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 10:07 powiedzmy, że chciałbym oddać głos na PO, ale niepokoi mnie 3 x 15%. w grę wchodzi jeszcze Pis - lecz tu niepokojów mam znacznie więcej.... liberalizacja rynku pracy - co to w praktyce oznacza. pomyślmy logicznie.... - jeśli obniżamy koszty pracy (zusy i obciążenia podatkowe)- uwalniamy przedsiębiorczość (patrz: wprowadzona we wrześniu obniżka Zusu przez 2 lata) - jeśli obiżamy podatki osobiste (nie mylić z podatkiem liniowym) - zostaje nam w kieszeni więcej pienędzy, ale mniej w budżecie (z drugiej strony można zakładać większe wpływy do budżetu w wyniku ujawniania dochodów z szarej strefy) - jeśli liberalny rynek pracy będzie funkcjonował na zasadzie - jutro mogę stracić swoją pracę, ale pojutrze mam szansę na nową lub założę szybko i sprawnie własną firmę to nie mam nic przeciwko. tak sobie tylko głośno myśle.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dosia Re: liberalizacja rynku pracy IP: *.malnet.pl / 62.233.164.* 12.09.05, 11:59 > - jeśli liberalny rynek pracy będzie funkcjonował na zasadzie - jutro mogę > stracić swoją pracę, ale pojutrze mam szansę na nową lub założę szybko i > sprawnie własną firmę to nie mam nic przeciwko. Otoz to. Zgadzam sie w stu procentach. Zmniejszenie praw pracownikow nie oznacza, ze zostaniemy wolami roboczymi. Tak naprawde to w tym momencie nimi jestesmy - paradoksalnie wlasnie dlatego, ze prawo pracy jest malo liberalne i nadmiernie chroni pracownika. Burzycie sie, ze PO proponuje nadgodziny za "jedyne" 25%? Spojrzcie co jest teraz. Nadgodziny sa platne 50%, kiedzys nawet 100%, ale tylko na papierze, bo trzy czwarte pracownikow, albo i wiecej, dostaje za nadgodziny Z E R O. I co z tego, ze prawo stanowi inaczej? MOgloby w ustawie stac i 789% za nadgodziny, 150 dni platnego urlopu i lezak dla kazdego, tylko jaki pracodawca bedzie sie trzymal takiego prawa, skoro ma do wyboru milony wolow, ktore zgodza sie po cichu to prawo obejsc i pracowac bez urlopu i bez dodatkowego wynagrodzenia? Zmniejszenie wygorowanych racji pracowniczych prowadzi do znormalnienia rynku pracy. Do sytuacji, kiedy pracodawcow STAC na zatrudnianie ludzi, bo stac ich na dopelnianie ich ustawowo zapisanych praw. Do sytuacji, w ktorej mozesz powiedziec pracodawcy "a pocaluj mnie w dupe, bo takich jak Ty sa miliony, placisz mi malo, pojde do konkurencji". I o to chodzi. O uzdrowienie rynku. O zrownanie popytu na prace z jej podaza. Musimy przestac myslec, ze lepsza stala bieda niz jakakolwiek perspektywa poprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
facecja Re: liberalizacja rynku pracy 12.09.05, 17:34 chciałam dodać 3 grosze do dwóch powyższych rozsądnych wypowiedzi niech przeciwnicy liberalizacji pomyślą, co sie stanie, gdy "uwolni" sie przedsiebiorczość, gdy powstanie masa małych i średnich firm, gdy ich włąściciele będą poszukiwali najlepszych specjalistów w swych dizedzinach - czy to ksiegowych, czy inżynierów, czy nawet tzw. "fizycznych", ale doświadczonych np. w pracy na konkretnych urządzeniach? czy tak wam ciezko uwierzyć, że rozwój przedsiębiorczości pociągnie za sobą wzrost popytu na siłe roboczą? a jak na cos jest popyt, to cena rośnie - tak więc wtedy mogłaby się pojawić sytuacja, że pracodawca "kupuje" pracownika dogodną płacą czy świadczeniami, bo nie może powiedzieć, że "na twoje miejsce znajdzie się od razu 100 innych". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ulica pozdrawia Re: liberalizacja rynku pracy IP: *.aster.pl 13.09.05, 13:30 dwie poprzednie optymistyczne wypowiedzi sa bardzo uspakajajace, najciekawsze jest to , ze gorliwi zwolennicy wolnego rynku paradoksalnie najwieksze nadzieje pokladaja w zmianach, ktore wprowadzi rzad. ja wiem, ze oni maja wizje taka, ze wolny rynek jest taka 'naturalna sila', ktora jak strumien mozna wypuscic spod ziemi, i my wszyscy poplyniemy na jego falach. moim zdaniem jest dokladnie na odwrot, kapitalizm juz mamy, w zwiazku z czym zmiany w gospodarce wprowadzane przez rzad nie beda duze (mala sterownosc gospodarki). obecna sytuacja ekonomiczna jest w pelni zgodna z charakterem obecnego kapitalizmu - nie ma miejsce na male i srednie przedsiebiorstwa, kiedy na rynku rzadza wielkie przedsiebiorstwa, a popyt na towary wyzszej jakosci jest maly, bo ludzie zarabiaja bardzo malo, albo nic (bezrobocie 20% - w rekordowym okregu 40%). uwazem, ze naiwne jest myslenie, ze male oszczednosci malych przedsiebiorcow, kosztem biednych pracownikow cos zmieni w ukladzie sil. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dosia Re: liberalizacja rynku pracy IP: *.malnet.pl / 62.233.164.* 13.09.05, 14:31 Gość portalu: ulica pozdrawia napisał(a): > ja wiem, ze oni maja wizje taka, ze wolny rynek jest taka 'naturalna sila', > ktora jak strumien mozna wypuscic spod ziemi, i my wszyscy poplyniemy na jego > falach. Nie do konca. moim zdaniem jest dokladnie na odwrot, kapitalizm juz mamy, Nieprawda. O jakim kapitalizmie mowisz? Teraz mamy jakas hybryde dzikiego i niekontrolowanego kapitalizmu (wielkie korporacje, supermarkety i inne badziewia spychajace ludzi do roli niewolnikow) + przewodniczej roli panstwa w wielu dziedzinach gospodarki, poczawszy od kontroli nad wieloma zakladami pracy, po emerytury rolnicze, gwarancje zatrudnienia, place minimalne, zusy, srusy, haracze podatkowe, niewydolna administracja panstwowa niezdolna przeciwstawiac sie anomaliom rynku itp. itd. To jest kapitalizm??? Kapitalizm to my bedziemy miec jak zamiast kerfurow i innych masowych badziewiarzy powstana prywatne male i srednie przedsiebiorstwa produkujace i sprzedajace normalne jedzenie, szyjace normalne ubrania, produkujace niebadziewne produkty. A tak sie nie stanie jezeli czlowiek otwierajacy dzialalnosc gosp. i chcacy zatrudnic pracownika staje sie nagle ofiara, bo musi temu pracownikowi zapewnic to, sro, i jeszcze cos. Im mniej barier tym wiecej ludzi zatrudnionych. Im wiecej ludzi zatrudnionych tym bogatsze spoleczenstwo, tym wiecej powstaje nowych malych i srednich firm. Tym bardziej ludzie sie bogaca dajac im sens istnienia. To jest kapitalizm. w zwiazku z > czym zmiany w gospodarce wprowadzane przez rzad nie beda duze (mala sterownosc > gospodarki). Nie chodzi o zmiany w gospodarce. Chodzi o zmiane w obciazeniach dla ludzi - tak aby zamiast isc za 1000 zl do wielkiego hipermarketu, mogli otworzyc wlasny sklep z warzywami np. To pozwoli zmienic model gospodarki bez bezposredniej ingerencji rzadu. obecna sytuacja ekonomiczna jest w pelni zgodna z charakterem > obecnego kapitalizmu - nie ma miejsce na male i srednie przedsiebiorstwa, kiedy > na rynku rzadza wielkie przedsiebiorstwa, I tak bedzie dopoki nie stworzymy warunkow dla malych i srednich przedsiebiorstw. a popyt na towary wyzszej jakosci jes > t > maly, bo ludzie zarabiaja bardzo malo, albo nic (bezrobocie 20% - w rekordowym > okregu 40%). To sie zmienia. Jest coraz wiekszy popyt na towary wyzszej jakosci niz masowka sprzedawana przez wielkie korporacje. Na ekologiczna zywnosc, na szyte na miare garnitury, na dobry obiad we wloskiej restauracji. uwazem, ze naiwne jest myslenie, ze male oszczednosci malych > przedsiebiorcow, kosztem biednych pracownikow cos zmieni w ukladzie sil. TEgo zdania nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ulica pozdrawia Re: liberalizacja rynku pracy IP: *.aster.pl 13.09.05, 15:01 kapitalizm to system ekonomiczny oparty na prywatnej wlasnosci srodkow produkcji. produkowane dobra maja charakter towaru i sa wymieniane na rynku. to tyle definicji, choc oczywiscie jest to b.b.b. duze uproszczenie. to , ze istnieje ingerencja panstwa w gospodarke, wcale nie oznacza, ze kapitalizm sie nagle skonczyl, albo , jak zdaje sie uwaza szanowna dyskutantka, jeszcze sie nie zaczal. ingerencja panstwa w gospodarke nie ma zreszta jednego oblicza. panstwowe przedsiebiorstwa, czyli tzw. spolki skarbu panstwa, funkcjonuja w obrocie gospodarczym podporzadkowujac sie w zasadzie jego logice - tj. nakierowane sa na osiaganie zysku, a nie np. na pelne zatrudnienie. z drugiej strony mamy panstwo jako regulatora rynku, ktory ma chronic lub w ogole tworzyc wolna konkurencje i zapobiegac tworzeniu sie monopoli. nb, warto pamietac o tym, ze tworzenie sie tych ostatnich bylo naturalna 'wolna i suwerenna' reakcja kapitalistow na trudnosci zwiazane z funkcjonowaniem wolnego rynku, zwlaszcza jego kryzysow wynikajacych nadprodukcji. na koniec moze banalna uwaga, ze tworzenia rynku z wolna konkurencja (gdzie bedzie wspolzawodnictwo srednich przedsiebiorstw) malo kto chce sie podjac bez pomocy panstwa - bo jak inaczej przeciwstawic sie gigantom rynku. sadze, ze kiedy okaze sie to niemozliwe nawet przy pomocy panstwowej to nie bedzie to mozliwe w ogole. i z tego trzeba bedzie wyciagnac wnioski... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dosia Re: liberalizacja rynku pracy IP: *.malnet.pl / 62.233.164.* 13.09.05, 15:57 Nie ma sensu klocic sie o definicje. Nie chodzilo mi o odpowiadanie na pytanie czy u nas jest juz kapitalizm, czy moze go jeszcze nie ma. Kapitalizm to nie jest jakis optymalny, niezmienny twor, uzaleniony od definicji. Kapitalizm ma rozne oblicza i w roznych krajach bedzie przybieral rozne formy. Chodzilo mi o odpowiedz na pytanie, jakie jest oblicze tego naszego kapitalizmu. I powiedzialam tylko i wylacznie tyle, ze nie jest to, w moim mniemaniu, forma, ktora mozna by uznac za zdrowa. > panstwowe przedsiebiorstwa, czyli tzw. spolki skarbu panstwa, funkcjonuja w > obrocie gospodarczym podporzadkowujac sie w zasadzie jego logice - tj. > nakierowane sa na osiaganie zysku, a nie np. na pelne zatrudnienie. Tu mam pewne watpliwosci. Gwarancje zatrudnienia, odprawy, emerytury... Hmmm... Nie wiem czy jest to logika normalnego obrotu gospodarczego. > na koniec moze banalna uwaga, ze tworzenia rynku z wolna konkurencja (gdzie > bedzie wspolzawodnictwo srednich przedsiebiorstw) malo kto chce sie podjac bez > pomocy panstwa - bo jak inaczej przeciwstawic sie gigantom rynku. Wlasnie tu, i w zasadzie tylko tu widze role panstwa w tym calym interesie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GSM Re: liberalizacja rynku pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.05, 09:58 Droga Dosiu! Taki kapitalizm, o jakim piszesz w dobie globalizacji jest nierealny. Dlatego państwo musi interweniować w gospodarkę, celem ochrony własnego rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-PO-wiec Re: liberalizacja rynku pracy IP: *.aster.pl 21.09.05, 15:17 Brednie opowiadasz!!! Jaki zwiększający się popyt na dobra "luksusowe"(zdrowa żywność , obiady w drogich restauracjach itp.)??? Kto tam chodzi, kto kupuje? Ci którzy bogacą się co raz bardziej, zwykli ludzie nie mogą sobie na takie rzeczy pozwolić i długo jeszcze nie bedą mogli. Sytuacja ludzi słabo zarabiających (duża większość społeczeństwa z roku na rok odczuwa pogarszanie sie sytuacji ekonomicznej a nie poprawe. Ludzie kupują w hipermarketach bo jest taniej, nie idą do butiku po nowy ciuch tylko do chinczyków, bo jest taniej, a na luksuy ich nie stać. Najpierw ludzie muszą zacząć zarabiać a dopiero bedą myśleć o luksusach. A jeśli chodzi o PO to uważam że jest to partia ludzi którzy chćą zrobić sobie dobrze a nie zwykłym ludziom. Kto zyskuje na ich planie podatkowym najwięcej? -zarabiający najwięcej, ktoś kto zarabia 2000zł brutto nic nie zyska (4% to 80zł), na braku ulg i podwyższonym wacie straci więcej (do budżetu ktoś musi wpłacić pieniądze których bedzie brakowało i jak zwykle zapłacą Ci co mają najmniej. Likwidacja ulg motywowana jest faktem że i tak korzystają z nich najbogatsi, proste rozwiązanie próg od którego przysługiwałyby ulgi. ("likwidujemy ulgi obniżamy za to podatek będzie lepiej" tylo dla kogo? NIE GŁOSUJCIE NA PO Odpowiedz Link Zgłoś
themindseye przy niskich kosztach godz nadliczbowych nikt nie 13.09.05, 10:05 zatrudni nowego pracownika. bo po co? lepiej orac po 12-14 godzin tym pracownikiem ktorego juz sie ma. jesli piszesz ze przy obecnym prawie pracownik pracuje w nadgodzinach i nie dostaje za to pieniedzy to mnie to nie interesuje, widac nie chce dostac tych pieniedzy. ostatnio w mediach bylo wokol takich spraw tyle szumu ( sprawa zabki, biedronki itd) ze powinna zaistniec jakas swiadomosc w ludziach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dosia Re: przy niskich kosztach godz nadliczbowych nikt IP: *.malnet.pl / 62.233.164.* 13.09.05, 11:14 > jesli piszesz ze przy obecnym prawie pracownik pracuje w nadgodzinach i nie > dostaje za to pieniedzy to mnie to nie interesuje, widac nie chce dostac tych > pieniedzy. ostatnio w mediach bylo wokol takich spraw tyle szumu ( sprawa > zabki, biedronki itd) ze powinna zaistniec jakas swiadomosc w ludziach. Latwo powiedziec, trudno wykonac... Przyklad z zycia. Bliska znajoma. Pracuje na dwie umowy. Jedna umowa o prace za najnizsza krajowa, druga, podpisana z innym podmiotem (choc miejsce pracy to samo) na zlecenie. I z tego zlecenia zyje. Zgodne z prawem? Oczywiscie, ze nie. Bo takie fikcyjne zatrudnianie przez dwa rozne podmioty, podczas gdy to ta sama firma, jest niezgodne z prawem. Jakakolwiek choroba, jakikolwiek urlop powoduje, ze pieniadze dostaje tylko od podstawowej pensji za umowe o prace, bo wszakze na zlecenie wtedy nic zrobic nie moze. Latwo sie chyba domyslic, ze znajoma ani razu w ostatnich 5 latach pracy nie pozwolila sobie ani na chorobe, ani na urlop? Nadgodziny? Bardzo zabawne... Plany macierzynskie? A za co by zyla? Za zasilek obliczany od najnizszej krajowej? I tak juz 5 lat. Pracy nie zostawi, w pracy sie nie postawi nikomu, bo za pieniadze z umowy zlecenia moze normalnie zyc i lepszej pracy nie znajdzie. Pytanie do Ciebie, czy naprawy rynku pracy nalezy szukac w walce kazdego czlowieka z lamaniem jego praw pracowniczych, czy aby latwiej nie byloby szukac sposobow, aby sytuacje uzdrowic odgornie, tak aby pracodawcy nie musieli siegac po krzywdzace i niezgodne z prawem rozwiazania? Stawiam na to drugie jednak. Gdyby nie ZUS, gdyby nie dlugie okresy wypowiedzenia, gdyby nie drogie nadgodziny zapisane w prawie pracy moja kolezanka mialaby normalna umowe o prace i gwarancje, ze podczas choroby, urlopu czy urlopu macierzynskiego nie umrze z glodu. A tak zyje na zleceniu, bo tak jest taniej dla pracodawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bms01pl Re: przy niskich kosztach godz nadliczbowych nikt IP: *.crowley.pl 13.09.05, 14:57 taaaa, ty oczywiście będąc w takiej sytuacji na pewno nie godzisz się na siedzenie po godzinach w biurze za darmo tylko idziesz do sądu. Odpowiedz Link Zgłoś
buloc1 Re: Poczytajcie program PO 10.09.05, 07:09 jak mozesz byc 25letnia wyksztalcona i doswiadczona osoba ??????? to nie idzie w parze kolezanko... Odpowiedz Link Zgłoś
morelka4 a czemu nie idzie w parze? 10.09.05, 11:06 Moze studiowala zaocznie i pracowala od pierwszego roku studiow. Tym sposobem ma dyplom magistra i 5-letnie doswiadczenie. Prawda ze mozliwe?;) Odpowiedz Link Zgłoś
mia80 Re: Poczytajcie program PO 10.09.05, 15:02 Należę do tyh osób, które ucząc się dziennie podejmowała masę praktyk i staży, a już pod koniec czwartego roku podjęła pierwszą pracę. Tak więc idzie to w parze, pod warunkiem, że ma się coś w głowie KOLEGO! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dosia Re: Poczytajcie program PO IP: *.malnet.pl / 62.233.164.* 12.09.05, 12:01 O doswiadczeniu to pogadamy jak bedziesz miala jakies 20 lat pracy za soba. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Poczytajcie program PO 14.09.05, 09:16 Szkoda że z ortografią u Ciebie cienko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Poczytajcie program PO IP: *.chello.pl 10.09.05, 08:40 Przykro mi, ze zycie Cie doswiadczylo.... Co do pozostalej czesci wypowiedzi, a z jakiego powodu stracilas ta prace? jesli moge zapytac... Odpowiedz Link Zgłoś
mia80 Re: Poczytajcie program PO 10.09.05, 15:04 Firma się rozpadła z powodu ciągłej "niedyspozycji" szefa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Poczytajcie program PO IP: *.chello.pl 11.09.05, 14:57 > Firma się rozpadła z powodu ciągłej "niedyspozycji" szefa. no to zeczywiscie nie ciekawie... Powodzenia w poszukiwaniach pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek ale to nie nic wspólnego z takim czy innym program IP: *.supra.com.pl / *.supra.com.pl 13.09.05, 14:49 em wyborczym ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Keepsake i właśnie dlatego Cię wylali, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 23:49 utrzymanie pracownika w polsce jest drogie i ryzykowne (bo on zawsze w sądach wygrywa). Jakbyś nie kosztowała pracodawcy 2,5 raza tyle co zarabiasz to może by Cię dalej zatrudniał. Chociaż sądząc po tym co piszesz jest też możliwe że straciłaś pracę bo jesteś taka prztyknięta jak na to wskazują Twoje wypowiedzi... :| Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bms01pl Re: Poczytajcie program PO IP: *.crowley.pl 13.09.05, 14:40 hm, a jakie to bogate doświadczenie mogłeś/mogłaś zdobyć w tak długim życiu, dodając do tego jeszcze zdobywanie wykształcenia? bo albo zdobywałeś/aś wykształcenie na porządnych studiach dziennych, albo doświadczenie w pracy. ja mam prawie trzydziechę na karku, studiowałem w trybie dziennym na sgh, i mając tyle lat co ty, nie mogłem powiedzieć o sobie, że jestem zarówno wykształcony, jak i doświadczony. a co do tych fatalnych pomysłów platformy - albo godzimy się na komunistyczne prawa pracy i mamy stagnację gospodarczą, albo opowiadamy się za liberalnymi przepisami prawa i ograniczaniem bezrobocia. ja od pięciu lat pracuję w niemieckiej firmie, jest nas w sumie 42 pracowników, więc wszystkie negatywne zmiany nas będą dotyczyć w pierwszym rzędzie. nikt nadgodzin mi nie płaci, kontrola czasu pracy to fikcja, ale jestem zadowolony, bo zarabiam dobrze, a co najważniejsze pracuję w stabilnej firmie. ale jest wielu, którzy już nie pracują właśnie z tego powodu, dla którego problemy gospodarcze przeżywają bogate niemcy - przerost socjalu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Poczytajcie program PO IP: *.chello.pl 10.09.05, 08:38 Nie jestes losiem to dobrze, teraz jeszcze znajdz prace w ktorej beda Ci placic za wszystkie nadgodziny bez problemow, bedziesz mogla chorowac z 2x w miesiacu i jeszcze po tym wszystkim awansuja Cie na prezesa Odpowiedz Link Zgłoś
jsolt Re: Poczytajcie program PO 12.09.05, 11:55 Gość portalu: abc napisał(a): > Nie jestes losiem to dobrze, teraz jeszcze znajdz prace w ktorej beda Ci placic > > za wszystkie nadgodziny bez problemow, bedziesz mogla chorowac z 2x w miesiacu > i jeszcze po tym wszystkim awansuja Cie na prezesa Mia nie chce chodzić na zwolnienia i zostac prezesem, tylko być godnie traktowanym pracownikiem. A płacenie za nadgodziny to jest po prostu standard. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Poczytajcie program PO IP: *.chello.pl 14.09.05, 09:07 > A płacenie za nadgodziny to jest po prostu standard A standardem w duzych firmach jest stwierdzenie : bierzesz nadgodziny, tzn nie radzisz sobie ze swoja praca - ktora powinienes wykonac w "standardowym" czasie pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
jsolt Re: Poczytajcie program PO 14.09.05, 09:37 Gość portalu: abc napisał(a): > > A płacenie za nadgodziny to jest po prostu standard > > A standardem w duzych firmach jest stwierdzenie : bierzesz nadgodziny, tzn nie > radzisz sobie ze swoja praca - ktora powinienes wykonac w "standardowym" czasie > > pracy... W których firmach?? od 10 lat pracuję w dużych firmach i nigdy nie spotkałam się z podobnym podejściem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Poczytajcie program PO IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 10.09.05, 08:45 Tylko że idąc Twoim tokiem rozumowania , jeśli się zrobi mnóstwo etatów gdzie ludzie nawet będą zarabiali grosze i znacznie zmniejszy się bezrobocie to wypadnie koronny argument pracodawcy - "za rogiem czeka 100 osób na twoje miejsce". Ponadto poprawi się stan gospodarki - mniej wypłacanych zasiłków- ludzie będą mieli dochody z pracy. W takiej sytuacji gdzie to możliwe pracodawca będzie musiał podnieść płacę by utrzymać pracowników którzym chce się pracować. Należy pamiętać o tym że pomimo dużego obecnego bezrobocia , w wielu przypadkach jest problem ze znalezieniem do pracy osoby z chęciami do pracy i orientującej się w tym co ma robić. I wcale nie dotyczy to tylko etatów poniżej 1000zł/m-c . Zresztą i tak ze względów demograficznych bezrobocie w ciągu ok 20 lat znacznie spadnie ze względu na małą ilość urodzeń i starzenie się społeczeństwa- po prostu nie będzie komu pracować Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: osohozi Re: Poczytajcie program PO IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.09.05, 10:07 Tylko, ze praca za marne grosze jest juz teraz. ZAden bezrobotny nie pojdzie do pracy za 4 zl, chyba,ze student. I jakos nikt tych plac nie podnosi. Moze Ukraincy przyjada do nas pracowac za taka kwote? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Poczytajcie program PO IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 10.09.05, 10:34 Gdy będą warunki do rozwoju dla firm i bezrobocie spadnie to dobry pracownik nawet na najniższym stanowisku będzie musiał być doceniony bo inaczej przejdzie bez problemu do innej pracy. Obecnie jest duża dysproporcja między ilością bezrobotnych a liczbą oferowanych miejsc pracy i stąd wynika wiele patologii. Pracodawcy to wykorzystują , jednak i oni nie mają lekko - prawo i jego egzekucja w PL to tragedia i niewiele się robi by to zmienić. Np w PL wiele firm pada z powodów zatorów płatniczych i niemożności ściągnięcia legalnymi sposobami od wyłudzających należności. Wręcz przeciwnie , policja i sądy często chronią takie osoby - często zwykłych złodziei , a na dodatek myśli się o jeszcze większej ochronie osób zadłużonych. Dodatkowym smaczkiem jest to że firma OKRADZIONA w taki sposób jest jeszcze ścigana przez US za podatki od UKRADZIONEGO( nierozliczonego) towaru lub usługi. Myślę że na skutek tylko złego prawa ( ochrona złodziei i rozwalanie firm w przeszłości przez US- np słynne ulgi inwestycyjne które były powodem upadku wielu przedsiębiorstw) mamy w PL ok 500tys bezrobotnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki kwintesencja IP: *.7-200-80.adsl.skynet.be 10.09.05, 08:53 mia80 napisała: > Wolę być bez pracy niż wołem Po takiej deklaracji mia80 do konca zycia nie ma prawa w dyskusji uzyc argumentu o bezrobociu. Normalnie nie obrzucam swoich przeciwnikow inwektywami, ale dla Ciebie mam ochote zrobic wyjatek, bo idiotyzmy, ktore wypisujesz, sa naprawde niezwykle. Czy naprawde nie widzicie, ze NAJPIERW musi byc dobrze pracodawcom, zeby moglo byc dobrze pracownikom? Pracodawcy potrzebuja pracownikow, ale bez pracodawcow pracownikow w ogole nie bedzie. Placa minimalna jest do niczego niepotrzebna. Nie odpowiada ci proponowana placa- nie pracujesz i czesc. Przeciez wolisz byc na bezrobociu, nie? Czytajac te nonsensy o prawach pracowniczych ciesze sie, ze wyemigrowalem. Prawa pracownicze streszczaja sie do jednego: ma prawo do terminowej wyplaty umowionego z pracodawca wynagrodzenia. Reszta jest po prostu zbedna lub szkodliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkk Re: kwintesencja IP: 80.91.146.* 14.09.05, 01:50 "Prawa pracownicze streszczaja sie do jednego: ma prawo do terminowej wyplaty > umowionego z pracodawca wynagrodzenia. Reszta jest po prostu zbedna lub szkodli > wa." Bardzo się dziwię, że tak twierdzisz po doświadczeniu w pracy za granicą. Ja dopiero tutaj poczułam się jak człowiek. Nikt mi nie robi łaski, że mnie zatrudnia i płaci. Mój pracodawca WIDZI i ROZUMIE, że to transakcja wiązana - ja jemu coś daję, on daje coś mnie. A jakoś nie zauważyłam, żeby kwestionowano tutaj prawa pracownicze. Natomiast w Polsce robiono mi łaskę, że mi płacono za 10 godzin stresującej pracy, w której musiałam być non stop twórcza, a prawa pracownicze w praktyce nie istniały. Dlatego twierdziłabym raczej, że rozsądne prawa pracownicze są potrzebne i świetnie zdają egzamin, jeśli są respektowane, bo wtedy nikomu normalnemu nie przychodzi do głowy, żeby kombinować. Ponadto, np. prawo do urlopu jest racjonalne także z punktu widzenia pracodawcy, a już to widzę jak w polskich warunkach pracodawca udziela urlopu, jeśli prawo tego od niego nie wymaga. Jeśli nie rozumiesz racjonalności urlopu, to nie czytaj dalej, bo reszty też nie zrozumiesz. No i jeszcze ostatnia kwestia - łatwo to wszystko mówić, jeśli nie musisz sobie sam urodzić dzieci. W Polsce jeśli nie masz umowy na czas nieokreślony, to po urodzeniu dziecka zwykle nie masz też pracy. A dzieci to nie tylko prywatna sprawa, ale także społeczna i gospodarcza, czy się to komuś podoba, czy nie. Dla tych, którzy nie rozumieją społeczno-gospodarczego (a nie - patriotycznego!) wymiaru rodzenia dzieci wyjaśniam, że np. rosną z nich przyszli podatnicy, zarabiają na emerytury dzisiejszych pracowników, nakręcają kilka dziedzin gospodarki itp. Natomiast ograniczanie praw pracowniczych i dawanie pracodawcy dowolności np. w kwestii umów o pracę daje prosty skutek - wystarczy poobserwować obecne tendencje demograficzne. Jeśli prawa, które mi przysługują, nie są respektowane, a nawet te, które i tak nie są respektowane, usiłuje się jeszcze dodatkowo ograniczać oraz jednocześnie oczekuje się ode mnie, że w takich warunkach będę produkować nowych obywateli (nieistniejąca tzw. polityka prorodzinna), to coś chyba jest nie w porządku. Ty byś się w takich okolicznościach zdecydował na dzieci, gdybyś był kobietą? To jest pytanie zakłądające, że jesteś osobą z wyobraźnią. Poza tym uważam, że trzeba przede wszystkim dać coś z siebie, a dopiero potem oczekiwać przywilejów. Pracuję solidnie i jestem do mojej pracy świetnie przygotowana, więc oczekuję, że zostanie to odpowiednio docenione. Nie żądam niczego, co mi się nie należy, ale to co mi się należy, biorę i nie jest to postawa roszczeniowa, tylko zdrowy rozsądek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: kwintesencja IP: *.autocom.pl 15.09.05, 20:31 > Bardzo się dziwię, że tak twierdzisz po doświadczeniu w pracy za granicą. Ja > dopiero tutaj poczułam się jak człowiek. Nikt mi nie robi łaski, że mnie > zatrudnia i płaci. Mój pracodawca WIDZI i ROZUMIE, że to transakcja wiązana - j > a Taaak? A ile zarabiasz? 1000? 1500? 2000? Euro (albo GBP, USD?) Więc jesteś przekonana że pracodawca na zachodzi epłaci ci tyle bo tak mu nakazuje prawo? A gdyby takiego prawa nie było to pewni epłaciłby ci 100 Euro, co? No bo przecież to prawo zmusza go do płacenia ci tak dużo, prawda? To, że płacąc ci 100 Euro stracilby pracownika w mig bo bez trudu znalazłabyś lepszą pracę oczywiście nie ma najmniejszego znaczenia, prawda? > Dlatego twierdziłabym raczej, że rozsądne > prawa pracownicze są potrzebne i świetnie zdają egzamin, jeśli są > respektowane, Są respektowane jeśli korelują z sytuacją na rynku pracy. Pomijając minimalne wynagrodzenie i parę innych wartości "kwotowych" polskie prawo pracy nie odbiega od tego w krajach zachodnich. Oczywiscie : gdzieś tam jest parę dni urlopu więcej, gdzie indziej dłuższy macierzyński ale ogólnie prawo pracy jest z grubsza rzecz biorąc zblizone do europejskiego. A mimo to realia odstają drastycznie. Jak myślisz? Dlaczego? > Nie żądam > niczego, co mi się nie należy, ale to co mi się należy, biorę i nie jest to > postawa roszczeniowa, tylko zdrowy rozsądek. Tylko że żeby twoje "rozsądne rządania" spełnić tak czy siak potrzebny jest pracodawca który będzie chciał cią zatrudnić. Ty pracujesz na zachodzie więc możesz się wymądrzać. Ale w Polsce jest tak, że mimo niskiej płacy minimalnej i tak 18% ludzi jest bez pracy a duża część pozostałych pracuje z marne pieniądze. Czyli ujmując to inaczej: mało jest chętnych pracodawców którzy chcieliby zatrudnić pracowników za 850 zł. Jeśli płaca minimalna przyczynia się do podniesienia jakości życia pracowników i nie zwiększa bezrobocia to dlaczego nie podnieśc jej do 2-3 tysięcy zł? Zastanawiałas się kiedyś nad tym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkk Re: kwintesencja IP: 80.91.146.* 17.09.05, 00:15 Po pierwsze, dziękuję, że chciało Ci się odpowiedzieć na mój post, chociaż szkoda, że nie chciało Ci się go uważnie przeczytać. Właśnie dlatego pracuję za granicą, że w Polsce ciężko mi było wyżyć z dziadowskiej pensji, a moje starania były niewspółmierne do osiąganych przeze mnie zarobków. Nie wiem, na ile znasz sytuację pracowników w małych prywatnych firmach. Podejrzewam raczej, że jesteś pracodawcą i niewiele Cię ona obchodzi. Ja znam tę sytuację z doświadczenia własnego i mojego męża. Uważam, że pracodawcy nie doceniają prawdziwie zaangażowanych i fachowych pracowników, bo wolą w tym czasie marudzić, jak ich te darmozjady okradają. To powoduje oczywistą frustrację u tych osób, które są uczciwe i wartościowe. W moim przypadku zaowocowało to wyjazdem za granicę. Tak, zarabiam teraz dużo pieniędzy, bo w końcu ktoś docenił moje umiejętności. Robię mniej więcej to samo, co robiłam w Polsce. Dlaczego tam nikt mnie nie docenił, a moja szefowa wyrażała się lekceważąco o moich umiejętnościach, których musiałam uczyć się latami, a których ona nie posiadała? Te same umiejętności okazują się nagle tutaj olbrzymim atutem, a mój szef zabrania mi siedzieć długo w pracy, żebym się nie przemęczyła, a co za tym idzie - żeby nie spadła jakość mojej pracy. Gdybym mogła uzyskać to samo w Polsce, nie wyjechałabym. Myślisz, że nie wolałabym siedzieć w domu z mężem, a nie sama jak kołek na drugim końcu świata i zastanawiać się, czy moje małżeństwo właśnie nie idzie z dymem? Dlatego zastanów się przez chwilę, zanim napiszesz coś takiego, jak "Ty pracujesz na zachodzie więc możesz się wymądrzać". Moim zdaniem WSZĘDZIE prawo pracy i sytuacja na rynku są od siebie WZAJEMNIE zależne. Upraszczasz mówiąc, że przepisy "Są respektowane jeśli korelują z sytuacją na rynku pracy". Równie dobrze mogę powiedzieć, że sytuacja na rynku pracy jest fatalna, bo przepisy nie są respektowane. Nigdzie też w moim poście nie wspomniałam o płacy minimalnej, chociaż właśnie tym argumentem szafujesz. Przytoczyłam natomiast kwestię urlopu oraz umów na czas określony, o czym nie wspomniałeś. Niemniej, dziękuję Ci za wypowiedź, która po raz kolejny utwierdziła mnie w przekonaniu, że decyzja o wyjeździe w obecnych warunkach była słuszna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: kwintesencja IP: *.autocom.pl 17.09.05, 11:16 > Po pierwsze, dziękuję, że chciało Ci się odpowiedzieć na mój post, chociaż > szkoda, że nie chciało Ci się go uważnie przeczytać. Właśnie dlatego pracuję > za granicą, że w Polsce ciężko mi było wyżyć z dziadowskiej pensji, a moje > starania były niewspółmierne do osiąganych przeze mnie zarobków. Alez ja wcale nie kwestionuję logiki twego postępowania w odniesieniu do własnej sytuacji życiowej. Skupiasz się na opisywaniu rzeczywistości z którym to opisem w dużej częsci ja mogę się zgodzić ( w częsci - nie w całości) Tyle że co z tego. Ja piszę o tym, przywileje pracownicze (w szerokim tego słowa rozumieniu) nie przyczyniają się za bardzo do polepszenia ani stanu gospodarki ani warunków szerszych grup pracowników o ile nie są skorelowane z sytuacją rynkową. Wyjechałaś za granicę, tam dostajesz 10 razy więcej i już ukułas sobie teorię o tym co to się pracodawcom w Polsce nie chce i co wolą. Jeśli twoja szefowa była taka do niczego a ty nie znalazłas lepszej pracy w Polsce to widocznie nie jest to kwestia twojej szefowej tylko sytuacji rynkowej. > Tak > zarabiam teraz dużo pieniędzy, bo w końcu ktoś docenił moje umiejętności. Zarabiasz dużo pieniedzy również dlatego, że znalazłas się na rynku pracy w którym za twoje kwalifikacje płaci się np 10 razy więcej niż w Polsce. Wynika to m inn z tego, że tam rynek dorastał do takiej sytuacji przez dziesięciolecia. > Dlatego zastanó w > się przez chwilę, zanim napiszesz coś takiego, jak "Ty pracujesz na zachodzie > więc możesz się wymądrzać". Alez zastanowiłem się i podtrzymuję swoje słowa. Jeśli mimo podejmowanych prób (zakładam, ze takie były)nie udało ci się znaleźć dobrze płatnej pracy w Polsce a znalazłaś ją za granicą to najwyrażniej nie jest to tylko li cecha konkretnego pracodawcy w polsce i konkretnego pracodawcy za granicą ale cech rynków pracy tu i tam. > Moim zdaniem WSZĘDZIE prawo pracy i sytuacja na rynku są od siebie WZAJEMNIE > zależne. Ale oczywiście. Ale pewnie w inny sposób niz myślisz. Jeżeli mimo niskiej płacy przeciętnej i minimalnej bezrobocie wynosi 18 procent to oznacza, że nie ma zbyt wielu chętnych na to by kogoś zatrudnić za 850 zł. W jaki sposób więc sytuacja (w sensie całego rynku pracy a nie pojedynczej firmy) ma się poprawić w przypadku np. podniesienia płacy minimalnej? > Równie dobrze mogę powiedzieć, że sytuacja na rynku > pracy jest fatalna, bo przepisy nie są respektowane. Nie są repektowane bo w ogóle za mało jest chętnych by zostac pracodawcą. Właśnie o tym ci pisałem: Twoj pracodawca na zachodzie traktuje cię lepiej bo wie że w przeciwnym razie odejdziesz od niego a za następnego (miejscowego) będzie musiał zapłacić więcej. Nie sądze żeby przestrzegał przepisów dlatego, że boi się miejscowej inspekcji pracy. To rynek go do tego zmusza. > Nigdzie też w moim poście > nie wspomniałam o płacy minimalnej, chociaż właśnie tym argumentem szafujesz. SZAFUJĘ???????????????????? A cóż to za określenie? Po prostu zwróciłem ci uwagę na to, że poza pewnymi wartościami określonymi kwotowo polskie prawo pracy jest zbliżone do tego z państw zachodnich. A mimo to warunki pracy w Polsce są gorsze. Właśnie dlatego, że prawo pracy nie wpływa bezpośrednio na polepszenie tych warunków. > Niemniej, dziękuję Ci za wypowiedź, która po raz kolejny utwierdziła mnie w > przekonaniu, że decyzja o wyjeździe w obecnych warunkach była słuszna. Ależ prawdopodobnie masz rację co do wyjazdu. Nie masz natomiast racji sądząc, że tam jest lepiej dlatego, że prawo pracy ci to zapewnia. Sama piszesz ze twój pracodawca zwraca ci uwagę byś nie siedziała długo w pracy. Wydaje mi się ze nie robi tego dlatego, że prawo pracy go do tego zmusza. Po prostu ma w tym długofalowy interes. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: kwintesencja 17.09.05, 13:04 Jest to jedna z tych dyskusji, w których punkt siedzenia determinuje punkt widzenia, więc nie będę już jej dalej ciągnąć. Tylko jedna mała uwaga: piszesz "Wyjechałaś za granicę, tam dostajesz 10 razy więcej i już ukułas sobie teorię o tym co to się pracodawcom w Polsce nie chce i co wolą". Teorię tę ukułam sobie wypracowałam sobie ZANIM wyjechałam na podstawie trzech własnych firm i jednej mojego męża. Uważam, że cztery firmy to wystarczająca próbka reprezentcyjna, jak na dwie osoby i cztery lata pracy, nie sądzisz? A tymczasem pozdrawiam Cię i życzę nam obojgu poprawy sytuacji na polskim rynku pracy bez względu na to, z czego ona wyniknie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: kwintesencja IP: *.autocom.pl 17.09.05, 14:26 Teorię tę ukułam sobie > wypracowałam sobie ZANIM wyjechałam na podstawie trzech własnych firm i jednej > mojego męża. Uważam, że cztery firmy to wystarczająca próbka reprezentcyjna, > jak > na dwie osoby i cztery lata pracy, nie sądzisz? Nie sądzę. W Polsce jest kilkaset tysęcy firm. Nawet gdybyś pracowała w dwudziestu to i tak byłaby to mało reprezentatywna próba. Z postów twoich i ludzi o poglądach podobnych do twoich wynika że macie dziwny obraz rzeczywistości polskiej: Linia podziału przebiga wzdłuż granicy pracodawca-pracownik Pracodawcami zostają same prymitywy nie umiejące prowadzić firmy. Pradownikami są same ambitne, uczciwe ale krzywdzone przez los osoby. To naiwne. Zapewniam cię, że znam w Polsce wielu pracodawców, których dochody są znacznie poniżej twoich , które osiągasz jako pracownik najemny. Najłatwiej pokazać na takiego Kulczyka albo Guzdowatego albo dowolnego kolesia w nowym mercu i powiedzieć: oni nie chcą płacić więcej. Ale rynek pracy kształtują w równym stopniu (albo nawet większym)tysiące drobnych przedsiębiorców, którzy zarabiają 2-3 tysiące miesięcznie. Zapewniam cię że znam wielu takich. Wielu wolałoby samemu być pracownikami za te pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: kwintesencja 17.09.05, 14:39 Może to naiwne, ale każdy sądzi po sobie. JA jestem uczciwa i ciężko pracuję, a moi pracodawcy byli prymitywni. I tyle mam na ten temat do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: kwintesencja IP: *.autocom.pl 17.09.05, 20:01 I na prawdę najprostsze wydaje ci się wytłumaczenie, że większość prymitywnych pracodawców zgromadziła się między Odra a Bugiem a ci lepsi nie wiedzieć czemu nad Renem, Sekwaną albo Tamizą? Tak po prostu? Myślisz że gdyby twój obecny szef chciał założyć przedstawicielstwo w Polsce to płaciłby tu tyle ile w ojczystym kraju? Myslisz że Twoja zła szefowa miałaby chętnych do pracy gdyby chciała otworzyć firmę na zachodzie i traktowac tam źle pracowników i mało im płacić? (przez "mogłaby" mam na myśli to czy rynek by jej na to pozwolił a nie to czy inspekcja pracy by ją dopadła) Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: kwintesencja 18.09.05, 03:45 Ciebie nie interesuje, co ja myślę. Chcesz po prostu za wszelką cenę wykazać, że się mylę. A mnie taka dyskusja nie interesuje. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, dlatego pozostanę przy własnym zdaniu dopóty, dopóki moja teoria zgadza się z tym życiem, które znam i widzę. Nie jestem aż taka głupia, jak Ci się wydaje i wiem, że nic nie jest czarno-białe. Dla mnie jednak pracodawca zawsze będzie stroną silniejszą w relacji pracodawca-pracownik, a mam już takie skrzywienie, że zawsze staję po stronie słabszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: kwintesencja IP: *.autocom.pl 18.09.05, 11:38 > Ciebie nie interesuje, co ja myślę. Mnie nie interesuje rozmowa na temat tego czy w państwach europy zachodniej warunki pracy i zarobki sa lepsze niż w Polsce bo ja się zgadzam że sa lepsze więc nie ma co polemizować na temat kwestii w której mamy obydwoje podobne zdania. > Chcesz po prostu za wszelką cenę wykazać, że się mylę Bo się mylisz. Przynajmnie w kwestii tego, że prawo pracy przyczynia się do poprawy warunków pracy pracowników. Piszesz że w wyjechałas z Polski (gdzie kodeks pracy gwarantuje ci ileś tam rzeczy) i pojechałaś do innego kraju (nie wiem jakiego więc trudno mi się odnieśc konkretnie),w którym to kraju kodeks pracy jest pewnie z grubsza rzecz biorąc podobny do polskiego. W polsce kodeks pracy ci niewiele pomagał a tam owszem. > A mnie taka dyskusja nie interesuje. A jaka cię intersuje? Taka w której będę ci potakiwał nawet jeśli będę uważał że nie masz racji? > Punkt widzenia zależy od punktu > siedzenia Owszem. Punkt widzenia - tak. Ale prawa rynku nie zależą od punktu siedzenia. > Dla mnie jednak pracodawca > zawsze będzie stroną silniejszą w relacji pracodawca-pracownik, Pracodawca jest stroną silniejszą wtedy kiedy bezrobocie jest duże i może przebierać w pracownikach jak zechce i dyktowac warunki. Kiedy bezrobocie jest małe sytuacja się odwraca. Zresztą teraz też pracodawca nie zawsze jest stroną silniejszą. Gdyby bowiem tak było większośc ludzi w Polsce zarabiałaby najniższą dopuszczalną prawem pensję a tak nie jest. > a mam już takie skrzywienie, że zawsze staję po stronie słabszych. Więc wyobraź sobie taką sytuację: Przychodzi do mnie ktoś kto szuka pracy i mówi: "Proszę mnie przyjąc do jakiejkolwiek pracy bo nie mam na życie." A ja mówię: "Nie szukam teraz nowych pracowników ale ewentualnie przyjmę pana/panią np. za 800 zł brutto i bez prawa do płatnego urlopu." Czym się w tym wypadku objawi twoje "stawanie po stronie słabszych"? Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: kwintesencja 18.09.05, 13:03 Każdym swoim słowem potwierdzasz moją opinię o polskich pracodawcach i potrzebie ochrony pracowników, jaką daje prawo pracy. Osoby o Twoich poglądach wydają się zapomianać, jak wyglądał rynek pracy, kiedy tej ochrony nie było. Wydaje Wam się, że dziki liberalizm jest receptą na wszystko, a tymczasem wystarczy sobie przypomnieć (a raczej dowiedzieć się), jak to było, kiedy ludzie pracowali w fabrykach po 14 godzin na dobę 7 dni w tygodniu i to od mniej więcej 12 roku życia. Wtedy nic ich nie chroniło, pracodawca jednak płacił im przecież za pracę! Szczęściarze! I nie ma znaczenia, że czasy się zmieniły, bo prawo siły jest zawsze takie samo, a kto ma więcej, ten dyktuje warunki. Proponujesz rozwiązania, które JUŻ BYŁY, ale się nie sprawdziły. Na jakiej podstawie sądzisz, że dzisiaj byłoby inaczej niż wtedy? Bo czasy się zmieniły? Nie czasy, tylko ludzie wypracowali sobie ochronę prawną, związki zawodowe itp. Zabierając towszystko wrócisz do czasów, w których pracownik był niczym. To dlatego nie interesuje mnie rozmowa z Tobą, a nie dlatego, że mi nie potakujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www dp sebastiana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 13:35 wg ciebie najlepiej było gdy relacje pracownik - pracodawca były klimaty jak z "Ziemi Obiecanej"... to wtedy bezrobocia nie będzie ???? przewrócio co sie w głowie, no cóż ale pkt widzenia zależy od pkt siedzenia... nawet to rozumiem... usiłujsz wszystko podciągnąć pod swoją teorie a życie nie jest proste - i tak tym na górze chodzi tylko o kasę i władzę jeszcze to zrozumiesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: dp sebastiana IP: *.autocom.pl 18.09.05, 15:28 > wg ciebie najlepiej było gdy relacje pracownik - pracodawca były klimaty jak > z "Ziemi Obiecanej"... to wtedy bezrobocia nie będzie ???? Nie. Sam sobie to wymyśliłeś. Nie musisz się zgadzać z moimi poglądami. Ale jeśli chcesz ze mną polemizowac to polemizuj z tym co mówię (piszę) a nie z tym co ci wygodnie mi przypisać żeby ci było wygodniej dyskutować. Nie mogę sobie pozwolić na zmusznie ludzi do pracy po 12 godzin bo nikt nie będzie chciał u mnie pracowac (chyba że zapłacę za ndgodziny) I PIP nie ma tu specjalnego znaczenia. > przewrócio co sie w głowie, Moje dochody to równowartość dochodów średnio zarabiającego fachowca na zachodzie. Skoro mnie się przewróciło to im pewnie też. > no cóż ale pkt widzenia zależy od pkt siedzenia... Ale prawa rynku nie zależą > nawet to rozumiem... usiłujsz wszystko podciągnąć pod swoją teorie a życie > nie jest proste Właśnie to usiłuję wytłumaczyć. Nie jest tak, że wprowadza się ochronę pracowników i pracownikom staje się od tego lepiej. To ty uważasz że życie jest proste. > i tak tym na górze chodzi tylko o kasę Tym na dole też. Ktoś powiedział że istnieje tylko jeden rodzaj ludzi, którzy myśla więcej o pieniądzach od ludzi bogatych. To ludzie biedni. > i władzę Mnie na władzy nie zależy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: kwintesencja IP: *.autocom.pl 18.09.05, 15:58 > Każdym swoim słowem potwierdzasz moją opinię o polskich pracodawcach Jakieś 8 lat temu sam byłem pracownikiem. Moja żona była pracownikiem jeszcze 3 lata temu. Pewne tezy moge wygłaszać z czystym sumieniem bo firmy w spadku od rodziców nie dostałem tylko założyłem ją będąc bezrobotnym. N aprawde wierzysz w prosty podział pracdawcy/pracownicy. Nie ma czegoś takiego jak jednolita grupa "polscy pracodawcy" I nie chodzi mi o to, że sa jakiś tam wyjątki tylko o mechanizmy i zalezności. Niejeden "polski pracodawca" ledwie wiąże koniec z końcem i zazdrości niejednemu "polskiemu pracownikowi" który oprócz wysokich zarobków ma jeszcze "przywileje socjalne" > potrzebie ochrony pracowników, jaką daje prawo pracy. No więc masz prawo pracy i warunki gorsze od tych na zachodzie Dlaczego? > Osoby o Twoich poglądach wydają się > zapomianać, jak wyglądał rynek pracy, kiedy tej ochrony nie było. Jakiej ochrony? Ochrony polegającej na staniu państwa na straży dobrowolnych umów? Jestem ZA taką ochroną zawsze i wszędzie. > Wydaje Wam się, że dziki liberalizm jest receptą na wszystko A co to jest dziki liberalizm? Napisz bo nie wiem czy moje poglądy to dziki liberalizm czy nie. Dopiero wtedy będe mógł się ustosunkować. > Na jakiej podstawie > sądzisz, że dzisiaj byłoby inaczej niż wtedy? Na takiej, że np moi pracownicy nie pracowaliby u mnie gdybym płacił im 850,- zł Na takiej że paru pracowników przeszło do mnie od konkurencji dlatego, że zapłaciłem im więcej niż konkurencja. Zarówno w sensie pensji jak i paru innych profitów pozafinansowych - lepsze warunki pracy, lepsza atmosfera, świadczenia dodatkowe. I to wszystko mimo, że żadne prawo pracy nie zmusza mnie do tego. Na takiej że znakomita większośc ludzi zarabia powyżej pensji minimalnej mimo, że pensja 850 zł jest dopuszczalna przez prawo. > To dlatego nie > interesuje mnie rozmowa z Tobą, a nie dlatego, że mi nie potakujesz Napisałaś że zawsze stajesz po stronie słabszych. Więc zapytałem co zrobiłabyś w sytuacji opisanej przeze mnie w poprzednim poście. Nie odpowiedziałaś. A szkoda, bo napisac ogólnie "zawsze staję po stronie słabszych" to żadna sztuka. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: kwintesencja 18.09.05, 21:15 1. Nigdy nie twierdziłam, że "wprowadza się ochronę pracowników i pracownikom staje się od tego lepiej." Powiedziałam natomiast, że jeśli tę ochronę się egzekwuje, to od tego JEST lepiej. 2. NIE dzielę społeczeństwa na pracodawców i pracobiorców, tylko ten temat narzuca taki podział, więc się go trzymam. Na innych forach mogę ich dzielić na kobiety i mężczyzn, na brunetów i blondynów, albo na dzieci i dorosłych. 3. Nie odpowiedziałam na Twoje pytanie dlatego, że próbujesz mną manipulować. Bo - wbrew temu, co twierdzisz - prawdą jest, że dzisiaj MOŻESZ znaleźć pracownika za grosze, pracującego bez wytchnienia i bez urlopu. Będzie dla Ciebie pracował, bo nie ma wyjścia, nawet jeśli Ty będziesz go zatrudniał nielegalnie, bez odprowadzania ubezpieczenia i podatków. Możesz to zrobić, bo pozwala Ci na to rynek pracy (Twoje ulubione słwo) oraz fakt, że prawo jest nieskuteczne (moje ulubione słowo). Gdyby to usankcjonować prawnie, to oprócz możliwości praktycznej, miałbyś jeszcze spokojny sen, a to budzi mój wewnętrzny sprzeciw. 4. To Ty chyba nie znasz realiów, jeżeli twierdzisz, że za takie grosze nie znalazłbyś pracownika. Jeśli wymagasz unikalnych umiejętności, to może i nie. Ale jeśli to zwykła produkcja, albo handel, to właśnie za takie pieniądze ludzie pracują po 12-14 godzin dziennie (np. w firmie, w której kiedyś pracował mój mąż). I to w stolycy, gdzie życie jest dwa razy droższe niż w innych miastach czy miasteczkach, chociaż ludzie w Polsce upierają się, żeby tego nie zauważać. 5. Uparcie powtarzasz, że pracodawcy nie są wcale tacy bogaci. Nigdzie nie twierdziłam, że są. Twierdzę tylko, że próbują być (i dobrze) kosztem pracowników, a nie przy ich pomocy (i źle). 5. Zejdźmy do Twojego poziomu dyskusji. Dziki liberalizm to taki mały sypulik zza obrazu. 6. Dziękuję Ci za dotychczasową wymianę zdań. Nie będę już do Ciebie pisać, bo niepotrzebnie dałam się wciągnąć w dyskusję o wartościach. A o wartościach się nie dyskutuje i powinno się o tym uczyć już w przedszkolu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: kwintesencja IP: *.autocom.pl 18.09.05, 21:38 Na każdy z Twoich wątków mógłbym ci dużo odpowiedzieć ale nie chcę rozwlekac dyskusji. Za to bardzo zależy mi na tym żebyś mi chociaż odpowiedziała na moje pytanie, które zadaję ci już chyba z trzeci raz: Przychodzi do mnie ktoś kto szuka pracy i mówi: "Proszę mnie przyjąc do jakiejkolwiek pracy bo nie mam na życie." A ja mówię: "Nie szukam teraz nowych pracowników ale ewentualnie przyjmę pana/panią np. za 800 zł brutto i bez prawa do płatnego urlopu." Czym się w tym wypadku objawi twoje "stawanie po stronie słabszych"? Domyślam się dlaczego nie chcesz odpowiedzieć. Wiesz, że w efekcie twoje "stawanie po stronie słabszych" okaże się tylko pustym frazesem, który w przełożeniu na konkretną sytuację nic nie znaczy. Bo co to znaczy, że "zawsze stajesz po stronie słabszych"? Chyba tylko to że piszesz to na forum. Spróbuj jednak odpowiedzieć. Jest nadzieja, że zaczniesz czuć, że nie wszystko jest takie proste jak myślisz. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: kwintesencja 18.09.05, 22:57 No cóż, jestem niekonsekwentna, ale postaram się krótko: Moim zdaniem nie musisz uciekać się do takiego rozwiązania - praca tak, ale bez urlopu. W Polsce można dać legalnie pracę także na podstawie umowy o dzieło lub umowy zlecenia. Można dać pracę na pół etatu i dowolny inny ułamek etatu. Moje stawanie po stronie słabszych objawia się tym, że nie zaoferuję takiej osobie nieuczciwego układu (jakim w moich oczach jest praca bez urlopu), ale postaram się znaleźć inne, legalne rozwiązanie, które nie będzie jednocześnie wyzyskiem. Ty za to wydajesz się widzieć tylko takie rozwiązanie, czym potwierdzasz moją opinię o pracodawcach. Nie myślę, że wszystko jest proste, chociaż myślę, że często wszystko niepotrzebnie komplikujemy. Dyskusja zwykle prowokuje do polaryzacji opinii. Zaczynasz używać coraz bardziej krańcowych argumentów, więc w efekcie wydajesz się osobą, która wszystko upraszcza. Dla mnie to Ty jesteś taką osobą sądząc z dyskusji, ale ja - w przeciwieństwie do Ciebie - rozumiem, że to jest efekt tej wymiany zdań, a nie jakaś Twoja cecha charakteru. I proszę, dajmy już temu spokój. Mam staroświecki zwyczaj odpowiadania na korespondencję, więc jeśli chcesz, to komentuj moje słowa, ale już nie zadawaj mi pytań, bo będę musiała zwalczyć w sobie dobre wychowanie i nie odpowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: kwintesencja IP: *.autocom.pl 20.09.05, 21:27 > No cóż, jestem niekonsekwentna, ale postaram się krótko: > Moim zdaniem nie musisz uciekać się do takiego rozwiązania - praca tak, ale bez > urlopu. W Polsce można dać legalnie pracę także na podstawie umowy o dzieło lub > umowy zlecenia. Można dać pracę na pół etatu i dowolny inny ułamek etatu. To są tylko inne wersje omijania kodeksu pracy. Zatrudnienie pracownika na podstawie umowy o dzieło lub umowy zlecenia w przypadku kiedy potem ten pracownik wykonuje pracę, która ma charakter umowy o prace może powodować, że sąd orzecze, że pracownikowi należą się przywileje z tytułu umowy o pracę. > Moje > stawanie po stronie słabszych objawia się tym, że nie zaoferuję takiej osobie > nieuczciwego układu (jakim w moich oczach jest praca bez urlopu) A jeśli dana osoba stwierdzi , że może nie dostać urlopu ale zależy jej np. na ubezpieczeniu? Dlaczego ty a nie ta osoba ma decydować co jest uczciwe a co nieuczciwe. Jeśli bym coś pracownikowi obiecał a potem słowa nie dotrzymał to byłoby nieuczciwe. Ale jeśli z góry informuję co jestem skłonny zaproponować i na jakich warunkach to może się komuś taka propozycja wydać mało ineteresująca ale mówienie że to NIEUCZCIWE jest wg zmienianiem znaczenia tego słowa. > postaram się znaleźć inne, legalne rozwiązanie, Świetnie. Do kogo i na jaki adres mam wysyłac ludzi którzy przychodzą do mnie zapytać się o prace? Nie pisz mi że się "postarasz" bo ty w ogóle tej osoby nie zatrudnisz. > Ty za to wydajesz się widzieć tylko takie rozwiązanie, czym potwierdzasz moją > opinię o pracodawcach. Na prawdę uważam, że jeden z podstwawowych (choć nie jedynych) błędów w twoich założeniach jest sztuczne rozgraniczanie pomiędzy pracownikami i pracodawcami. I nie chodzi o to, jak to zinterpretowałaś, że miałby to być jedyne kryterium podziału ludzi. Chodzi o to, że większość tych negatywnych zachowań które tak krytykujesz u pracodawców wynika z cech , które mają też pracownicy. Tyle, że jako pracownicy nie mają okazji ich ujawnić. Każdy chce kupować pewne dobra (także pracę) jak najtaniej. Każdy chce sprzedawać jak najdrożej kiedy tę pracę oferuje. I nie ma w tym nic dziwnego. Większość pracowników zostając pracodawcami zaczęłaby sie zachowywać w podobny sposób do tych, których wcześniej krytykowali. Pisałaś o swoich doświadczeniach, na podstawie których wyrobiłas sobie zdanie o polskich pracodawcach. Musze ci powiedzieć że twoje doświadczenia są jeśli nie skromne to w kazdym razie dosyć jednostronne. Czy nie miałas okazji obserwowac zmiany postaw u pracowników, którzy zakładali własne firmy? Nie spotkałas się z takimi przypadkami? Nie znasz ludzi, którzy zmieniali w takich sytuacjach poglądy o 180 stopni? Ja spotkałem się z tym wielokrotnie. Na róznym poziomie i w różnej skali. Chyba najciekawszym przypadkiem była historia kolesi , którzy pracując w dużej firmie zachodniej i zarabiając 2-3 srednie krajowe zakładali związki zawodowe wymachując kodeksem pracy a kiedy założyli swoją własną firmę z hasłem "teraz pokażemy" to znajdowali setki wymówek by nie dać pracownikom umowy a potem by nie wypłacić pieniędzy. Oj to na prawde było ciekawe. To nie jest tak, że sami cynicy, cwaniaczki i chamy zostają pracodawcami. To szereg zalezności (o których możnaby pisac długo) powoduje , że pracodawca z jednej strony skłania się ku pewnym zachowaniom (np mało płaci, próbuje oszczędzać na pracowniku) a z drugiej strony może to robić bezkarnie ( bo jest duze bezrobocie) To nie jest cech określonej grupy ludzi (pracodawców) To jest cecha stanu gospodarki + paru innych czynników. > Dyskusja zwykle prowokuje do polaryzacji opinii. Właśnie powyżej starałem wytłumaczyć ci, że mi nie chodzi o polaryzowanie bo nie wierzę w prosty podział MY-ONI. > ale ja - w przeciwieństwie do Ciebie - rozumiem, że to jest efekt tej > wymiany zdań, a nie jakaś Twoja cecha charakteru. Hmm. Ja też nie muszę ci przypisywac złych intencji. Ale prostotę rozumowania już prędzej. I to nie musi wynikać z nieumiejętności rozumowania ile z niechęci do spojrzenia prawdzie w oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: kwintesencja 20.09.05, 21:59 Ponieważ jest to Twoja pierwsza wypowiedź, z którą się zgadzam, nie mogłam sobie odmówić przyjemności odpowiedzi. Ja też uważam, że ludzie nie rodzą się pracodawcami lub pracownikami. Także uważam, że pewne zachowania są wynikiem całej masy złożonych czynników, które na siebie wzajemnie oddziałują. Ale spójrz na to co piszesz. Opowiadasz mi historie, z których wynika, że pozycja pracodawcy wyciąga z ludzi negatywne cechy ( w moich oczach są to cechy negatywne). Właśnie to usiłowałam powiedzieć cały czas, że władza psuje, a w Polsce pracodawcy wciąż jednak mają bardzo dużo władzy, bo występują z pozycji siły (umożliwia im to sytuacja na rynku). Efekt jest taki, że moim zdaniem pracownicy bez skutecznej ochrony prawnej po prostu będą mocno wykorzystywani. Oby tak było jak najrzadziej. A co do tego, że moje rozumowanie jest takie proste - może już taka jestem prosta, ale jakoś to przeżyję. Bo nie chodzi o niechęć do patrzenia prawdzie w oczy - tak się składa, że nie masz monopolu na prawdę. Czy Ty to przeżyjesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: kwintesencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 10:31 Autentycznie zachodzę w głowę (bez złośliwości) jak to jest możliwe, że inteligentny (jak zakładam) człowiek nie jest w stanie zauważyć związku, pomiedzy zaostrzaniem kodeksu pracy a powiększaniem się bezrobocia. Czy gdybym był pracownikime to też nie chciałbym tego faktu dopuścić do świadomości? Nie wiem. Przypuszczam, że raczej nie. Może w "młodych-gniewnych" latach. Ale na dłuższą metę nie sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkk Re: kwintesencja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 13:01 Od początku twierdziłam, że nie przeczytałeś uważnie mojego pierwszego postu: "Dlatego twierdziłabym raczej, że ROZSĄDNE PRAWA PRACOWNICZE są potrzebne i świetnie zdają egzamin, jeśli są respektowane, bo wtedy nikomu normalnemu nie przychodzi do głowy, żeby kombinować" (miałam tu na myśli pracowników, a nie pracodawców). A Ty przecież mówisz o ZAOSTRZANIU kodeksu pracy. W ogóle nie brałam tego pod uwagę. A związek, o którym mówisz, widzę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: kwintesencja IP: *.autocom.pl 24.09.05, 21:02 > Od początku twierdziłam, że nie przeczytałeś uważnie mojego pierwszego postu: > "Dlatego twierdziłabym raczej, że ROZSĄDNE PRAWA PRACOWNICZE są potrzebne Tylko "rozsądne prawa pracownicze" w poskich realiach to prawa znacznie ograniczone w porównaniu ze stanem obecnym. > A Ty przecież mówisz o ZAOSTRZANIU kodeksu pracy. W ogóle nie > brałam tego pod uwagę. Nie trzeba "zaostrzać". Wystarczy nie godzić się na poluzowanie kodeksu pracy , który został zaostrzony w przeszłości. Wychodzi na jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: kwintesencja 14.09.05, 03:12 > Czy naprawde nie widzicie, ze NAJPIERW musi byc dobrze pracodawcom, zeby moglo > byc dobrze pracownikom? Pracodawcy potrzebuja pracownikow, ale bez pracodawcow > pracownikow w ogole nie bedzie. Hihihihihihihi, widzę że ktoś jest analfabetą. Słonko, czy praco-dawca może istnieć bez pracownika? Komu będzie dawał pracę?:) A do pracy nie jest potrzebny pracodawca - ktoś chyna nie słyszał o samorządach pracowniczych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: kwintesencja analfabetyzmu IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 16.09.05, 16:05 > Słonko, czy praco-dawca może istnieć bez pracownika? Oczywiscie. Pracodawca to ten, ktory CHCE dac prace. I jesli proponuje dostatecznie dobre warunki, to pracownicy sie znajda, bo jesc musi kazdy. Natomiast sam pracodawca istotnie MOZE istniec bez pracownika. On juz kapital ma, z glodu nie umrze. > A do pracy nie jest potrzebny pracodawca - ktoś chyna nie słyszał o samorządach > pracowniczych... Chodzi ci o organizacje przestepcze znane zwiazkami zawodowymi? Ale do rzeczy: ciekawe jak samorzad pracowniczy moze dac komukolwiek prace, nie bedac wlascicielem srodkow pracy, ze uzyje marksistowskiego pojecia dla scislosci. abaddon_696, komuna padla w Polsce, i dobrze. Obudz sie i znajdz sobie prace. Odpowiedz Link Zgłoś
krzych.korab Re: Poczytajcie program PO. Stalin miał podobny 13.09.05, 08:56 mówił kto nie pracuje ten nie je. Odpowiedz Link Zgłoś
kixi Re: Poczytajcie program PO 13.09.05, 18:30 Ale PIS to prawica a SlD to lewica.Coś ci się pomyliło z tymi socjalistami bo to ci drudzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Poczytajcie program PO IP: 83.238.70.* 13.09.05, 21:34 PiS to lewica tylko ta pobożna Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia579 Re: Poczytajcie program PO 09.09.05, 11:01 Aha... No to ja nadal glosuję na PO. > mia80 napisała: > Oto konkrety: > • Likwidacja prawa do zasiłku za pierwsze dwa dni choroby pracownika; ok. nieprzyjemne... ale jeśli podatek dochodowy będzie 15%, to jestem w stanie zrezygnować z wynagrodzenia za te 2-4 dni w roku. > • Odejście od ustalania jednolitej płacy minimalnej dla całego kraju. > - Umożliwienie rozliczania godzin pracy w okresach sześciomiesięcznych. > - Obniżenie dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych do 25% za pierwsze dwie > godziny i do 50% za następne, z możliwością zamiany godzin nadliczbowych na > dodatkowy urlop. ważne, żeby czas pracy był W OGOLE rozliczany. Co z tego, ze bedzie martwy przepis o czestszym rozliczaniu czasu pracy i takich czy innych stawkach za nadgodziny, jesli coraz wiecej pracodawcow wcale nie wyplaca nadgodzin. A ja akurat nie mialabym nic przeciwko zamianie godzin nadliczbowych na dodatkowy urlop - w poprzedniej pracy tak mialam, ze co jakis czas trzeba bylo posiedziec te 3-4 godziny dluzej przez np tydzien, ale za to potem bralam 2 dni wolnego i mialam dodatkowy dlugi weekend. Czysta przyjemnosc. :)) Obecnie w pracy wcale mi nie placa za nadgodziny ani nie zamieniaja ich na dodatkowy urlop. > - Dla przedsiębiorstw zatrudniających mniej niż 50 osób zniesienie obowiązków: > tworzenia zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, wprowadzania regulaminów > pracy i wynagradzania, prowadzenia ewidencji czasu pracy; > • zniesienie ograniczeń w stosowaniu umów na czas określony > - wzmocnienie pozycji pracodawców wobec działaczy związkowych w zakresie zmiany > lub wypowiedzenia warunków pracy no to troche jest niepokojace... Generalnie bardziej podoba mi sie ten program niz PIS czy SLD Odpowiedz Link Zgłoś
zszywaczem Mój pracodawca płaci 100 % kodeksowych nadgodzin 13.09.05, 10:46 mia80 napisała: > sylwia579 napisała: > > > A konkretnie co Ci sie nie podoba? > > Oto konkrety: > • Likwidacja prawa do zasiłku za pierwsze dwa dni choroby pracownika; > • Odejście od ustalania jednolitej płacy minimalnej dla całego kraju. > - Umożliwienie rozliczania godzin pracy w okresach sześciomiesięcznych. > - Obniżenie dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych do 25% za pierwsze dwie > godziny i do 50% za następne, z możliwością zamiany godzin nadliczbowych na > dodatkowy urlop. > - Dla przedsiębiorstw zatrudniających mniej niż 50 osób zniesienie obowiązków: > tworzenia zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, wprowadzania regulaminów > pracy i wynagradzania, prowadzenia ewidencji czasu pracy; > • zniesienie ograniczeń w stosowaniu umów na czas określony > - wzmocnienie pozycji pracodawców wobec działaczy związkowych w zakresie zmiany > lub wypowiedzenia warunków pracy > > LUDZIE BŁAGAM WAS TYLKO NIE PO!!! Ja też nie zagłosuję na PO, z prostej przyczyny - mój pracodawca płaci wszystkie nadgodziny zgodnie z obowiązującymi przepisami - co więcej, wychodzi na swoje, zatrudnia co kilka miesięcy dodatkowe osoby, firma się rozwija - czyli jak się chce to można. A argumenty że przy obecnym prawie pracy nie można wyjść na swoje to wymyslają szefowie którzy wolą dodatkowego merca albo wakacje na Hawajach kupić niż dać pracownikowi parę stów za nadgodziny Czyli dla mnie (mam sporo nadgodzin) propozycja PO to ewidentna strata... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej strata? IP: *.aster.pl 14.09.05, 16:34 nie bardzo rozumiem co mowisz. nie wiem w ktorej skali podatkowej sie znajdujesz, ale zmniejszeni podatku dochodowego, nawet przy obnizonych stawkach za nadgodziny i tak powinno zapewnic ci wyzsze dochody. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
kixi Re: Poczytajcie program PO 13.09.05, 18:28 Ja popierałam PO do momentu gdy jako jedyna partia w sejmie byli przeciwko podwyższeniu najniższej krajowej płacy o 30 zł a potem usłyszałam jakąś opinię,że to partia która prezentuje średnio zamożne społeczeństwo.Także Panie Tusk mimo szczerych chęci mówię:NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: Poczytajcie program PO IP: *.autocom.pl 15.09.05, 21:51 A ja wtedy utwierdziłem się w przekonaniu że będe na nich głosował :-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agentka Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 10:26 jestes kretynka! wszystkie te zmiany maja na celu ozywienie rynku pracy. im rynek bardziej elastyczny tym mniejsze bezrobocie. problem przestrzegania prawa pracy w Polsce nie wynika ze zlego prawa pracy lecz z ogromna liczba bezrobotnych, wiec pracodawcy robio to co im sie podoba. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mia80 Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 10:48 Gość portalu: agentka napisał(a): > jestes kretynka! No właśnie nic dodać nic ująć. Tylko tyle masz do powiedzenia. To właśnie jest eletorat godny ww. partii. Zero szacunku do przeciwnika, zero szacunku do pracowanika, zero szacunku do człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: osohozi Re: Poczytajcie program PO IP: *.lodz.dialog.net.pl 09.09.05, 11:11 Tak, tak, wszystko pieknie. Jak liberalizm to liberalizm, moze jeszcze zaproponujcie zniesienie płacy minimalnej, a najlepiej pracujcie za darmo. jak tam Wam sie nie podobaja prawa pracy, to idzcie z.a.p.i.e.r.d.a.l.a.c. do biedronki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jago Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 11:24 Gość portalu: osohozi napisał(a): > Tak, tak, wszystko pieknie. Jak liberalizm to liberalizm, moze jeszcze > zaproponujcie zniesienie płacy minimalnej, a najlepiej pracujcie za darmo. Przeczytajcie program - PO proponuje w nim zniesienie płacy minimalnej. To chore!!! Przecież pracodawcy i tak, gdy zaoszczędzą na płacach - nikogo więcej nie zatrudnią - będą woleli wziąć pieniądze dla siebie. Ah naiwniacy... Brak słów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: up Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 14:16 up Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Poczytajcie program PO IP: 83.238.70.* 10.09.05, 00:23 Przecież wielu potrzebnych stanowisk się nie tworzy ze względu na zbyt duże obciążenia . Wielu pracodawców chętnie by zatrudniło dodatkowych ludzi ale im SIĘ NIE OPŁACA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: osohozi Re: Poczytajcie program PO IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.09.05, 09:59 Jesli nie oplaca sie im zatrudniac za najnizsza krajowa, to ile chca placic pracownikowi? polowe tego? odnosze wrazenie, ze najlepiej, zeby ktos pracowal za darmo.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Poczytajcie program PO IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 10.09.05, 10:19 Koszty pracodawcy związene z pracownikiem to nie tylko wypłata pensji dla pracownika ale również różne składki( np ZUS) , problemy - nieuczciwy lub niekomepetentny lub leniwy pracownik(również lewe zwolnienia) , kontrole ( PIP), rózne inne utrudnienia których w Polsce nie brak ( ciągłe zmiany przepisów- np ostatnia zmiana odliczeń vat w samochodach- przedostatnia miała miejsce ponad rok temu i w ekstremalnych przypadkach powodująca straty nawet kilkadziesiąt zł / m-c). Dobrym przykładem jest wypowiedż jednego z większych importerów w swojej branży w PL. On CHĘTNIE by zatrudnił i dał ludziom pracę na miejscu - w PL, ale towar który zamówi w Chinach zanim dojedzie do PL już ma wszystkie cyrtyfikaty i jest gotowy do sprzedaży. Gdyby chciał go produkować w PL to zdobycie atestów i innej biurokracji trwałoby poł roku i w tym czasie dany tawar już by wyszedł z mody lub jego sprzedaż by była znacznie mniejsza. Pisząc że firmom nie opłaca się zatrudniać nie miałem na myśli tylko kwesti płacy jaką otrzymuje pracownik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: Poczytajcie program PO IP: *.autocom.pl 15.09.05, 21:49 > Jesli nie oplaca sie im zatrudniac za najnizsza krajowa, to ile chca placic > pracownikowi? polowe tego? odnosze wrazenie, ze najlepiej, zeby ktos pracowal > za darmo.. Pewnie wielu pracodawców chciałoby mieć pracowników za darmo. Ale raczej nie ma chętnych do takiej pracy więc muszą płacic tyle, żeby byli chętni na taką pracę i płacę. Odpowiedz Link Zgłoś
crag Re: Poczytajcie program PO 13.09.05, 15:47 Moim zdaniem program PO jest naprawde w klasie. Oni poprostu nie myślą krótkowzrocznie, gdyż wiadomo prowadzi to do stagnacji i przerostu świadczeń socjalnych. Ja nie zmartwił bym się nawet wtedy, gdyby chwilowo pogorszyły się moje warunki pracy. Zniesienie płacy minimalnej (między innymi) prowadzi do naturalnej regulacji rynku pracy przez co do znaczącego spadku bezrobocia. Więc wzrasta konkurancja na rynku pracy i płace rosną. (choć to nie jest oczywiście takie proste i składa się na to wiele czynników). Ja wiem, że jak ktoś ma wykształcenie i podnosi stale swoje kwalifikacje i dostosowywuje je do potrzeb rynku, aktywnie szuka pracy (nawet wtedy gdy już ją ma) to z robotą nie ma problemu. Wystarczy się starać i popracować trochę nad sobą. P.S. Ja mimo wieku 30 lat studiuje i pracuje, ucze się języków. Ludzie praca jest i jak PO wygra zdecydowanie będzie jej napewno więcej. POZDR Leszek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Poczytajcie program PO IP: *.chello.pl 10.09.05, 08:35 > Tak, tak, wszystko pieknie. Jak liberalizm to liberalizm, moze jeszcze > zaproponujcie zniesienie płacy minimalnej, a najlepiej pracujcie za darmo. nikt cie nie zmusza do wziecia roboty za jakas kwote, ale chetny moze sie znajdzie, ktoremu to nie bedzie przeszkadzac... Odpowiedz Link Zgłoś
pio24 Re: Poczytajcie program PO 09.09.05, 14:50 Z logicznego punktu widzenia głosować będę na Cimoszewicza. Prezydent i tak nie ma w zasadzie władzy wykonawczej (tylko Veto co 2/3 sejmu może odrzucić). - jest znany za granicą - zna język angielski - będzie patrzył na ręce PO czy PIS (ustawą przez nich uchwalonym) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puniao11 Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 15:04 Przeraża mnie ten kraj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arek Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 21:27 pio24 pewnie żartował. Nikt nie może być aż tak głupi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pomidor:) Re: Poczytajcie program PO IP: *.chello.pl 11.09.05, 11:21 Widzę, że duch socjalizmu w narodzie nie ginie... Zrozumcie, że liberalizacja rynku pracy ma na celu obniżenie obciążenia pracy jej różnymi kosztami, a w konsekwencji ma sprzyjać tworzeniu nowych miejsc pracy i zmniejszeniu bezrobocia. Przy obecnym bezrobociu mamy wiele przywilejów pracowniczych, które i tak są fikcją, bo pracodawcy ich nie przestrzegają, a pracownicy boją się zaprotestować, bo wiedzą, jak cenna jest dla nich praca przy obecnym bezrobociu. Cały sęk w tym, żeby skończył się wreszcie rynek pracodawcy i zaczął rynek pracownika, czyli żeby zwiększyło się zatrudnienie. Wtedy wpisywanie przywilejów do prawa i tak nie będzie potrzebne, bo pracodawcy sami będą stosować zachęty dla dobrych pracowników, żeby tylko ich nie stracić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: C Re: Poczytajcie program PO IP: *.crowley.pl 13.09.05, 11:12 obudź się .. 80% pracodawców woli NAPRAWDE wydać to na nowego merca niż na nowego pracownika . Zbyt młody jest polski kapitalizm a mentalnosc Polaków ponizej krytyki. Dla tych, którym leży dobro firmy dzisiejsze przepisy NIE PRZESZKADZAJĄ .. zatrudniają nowych ludzi i calkiem dobrze im sie wiedzie. To wszystko na podstawie obserwacji kilkudziesieciu firm/firemek, które "obsługuje". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nitroo Re: Poczytajcie program PO IP: *.chemar.com.pl 13.09.05, 14:45 więc co w zamian? zabierzmy tym "nienażartym" pracodawcom nadmiar kasy jaki na nich spłynął i sami ją rozdysponujemy? bzdura - po pierwsze pracodawca który się nie rozwija i kasę pakuje w "mercedesy" wcześniej czy później zderzy się z konkurencją (rodzimą lub obcą) i znajdzie się na lodzie - i dobrze, - a sądzisz, że urzędnicy lepiej rozdysponują kasę i stworzą więcej miejsc pracy? Gość portalu: C napisał(a): > Zbyt młody jest polski kapitalizm a mentalnosc Polaków ponizej krytyki. jeżeli masz rację to tyczy się to także socjaldemokratów (w skrócie) więc im też powinno się odebrać prawo decydowania o losie innych ludzi (Polaków) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ana Re: Poczytajcie program PO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.05, 08:16 To ograniczenie praw pracownika zmniejszy koszty pracy? Ja myślę że wiekszość polskich pracodawców ma za nic człowieka.Byłam na takeij rozmowie kwalifikacyjnej , podczas której weszliśmy na temat pieniążków. Pan stwierdził, że w poprzedniej pracy zostałam rozpuszczona dostając 1000 zł na rękę. Oni za odpowiedzialne stanowisko głownego specjalisty ds marketingu oferowali najniższą krajową czyli 824 zl brutto + ewentualne premie. Miałam wdrożyć program marketingu firmy, którego wcześniej nie było wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i calkiem slusznie Re: Poczytajcie program PO IP: *.aster.pl 14.09.05, 16:54 pieniadze powinno sie dostawac za wykonanie okreslonej pracy, a nie tylko za to, ze sie do pracy przychodzi. Premia lub prowizja sa bardzo dobrym bodzcem do lepszej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: Poczytajcie program PO IP: *.autocom.pl 15.09.05, 21:44 > To ograniczenie praw pracownika zmniejszy koszty pracy? > Ja myślę że wiekszość > polskich pracodawców ma za nic człowieka. To przywileje pracownicze zaopisane w kodeksie pracy nie powodują że pracownikom jest lepiej? A ja myślałem, że wystarczy wpisać coś do kodeksu pracy, żeby było lepiej. A to się okazuje, że "pracodawcy mają człowieka za nic" > Byłam na takeij rozmowie > kwalifikacyjnej, podczas której weszliśmy na temat pieniążków.Pan stwierdził, > że w poprzedniej pracy zostałam rozpuszczona dostając 1000 zł na rękę. Oni za > odpowiedzialne stanowisko głownego specjalisty ds marketingu oferowali > najniższą krajową czyli 824 zl brutto + ewentualne premie. Miałam wdrożyć > program marketingu firmy, którego wcześniej nie było wcale. Pan stwierdził tak, ponieważ istnieje cała masa chętnych by pracować za 849,- zł + premia. Rozumiem, ze nie podoba ci się to że zaproponowano Ci tak mało ale prawdopodobnie (nie znam wszak szczegółów) pan pracownika wczesniej czy później a w/w pieniądze znalazł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ana Re: Poczytajcie program PO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.05, 08:24 A co powiecie na to? wiadomosci.onet.pl/1245814,2677,kioskart.html Moim zdaniem chodzi o wsadzenie swoich. Zmiana rządów, zmiana ludzi. Kasa, kasa , kasa, kasa... Straciłam wiare w ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: troll Re: Poczytajcie program PO IP: *.chello.pl 12.09.05, 16:38 Mam dziwne wrazenie ze zdecydowana wiekszosc wypowiadajacych sie tu najbardziej zazartych "liberalow" nigdy w zyciu nie pracowała :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: Poczytajcie program PO IP: *.aster.pl 14.09.05, 17:01 pracowala i pracuje nadal... przynajmniej ja. Dostaje najnizsza pensje + premia + prowizja, i o zadne nadgodziny sie nie upominam. Im wiecej pracuje tym wyzsza prowizja - to co dostalbym za nadgodziny nie zapewniloby nawet polowy z tego co dostaje z prowizji zarobionej w czasie nadgodzin. Rachunek dla mnie jest prosty. I to uwazam za uczciwy uklad - ja robie swoje, firma ma z tego korzysci... i ja oczywiscie tez :) pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
hollowbody Ciekawe czemu takie tematy ... 12.09.05, 17:13 ... zawsze trafiają na główną stronę portalu. Ach, te zbiegi okoliczności Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krociech Dlaczego warto głosować na Cimoszewicza IP: *.sm-rozstaje.pl 12.09.05, 19:00 Dlaczego nie lubię liberałów Dlaczego już lubię PZPR Dlaczego PZPR był całkiem dobry Tusk chce ograbić rolników Tusk chce zaprząc pracowników do karet wielkorządców Tusk: Chcesz pracy? Umyj mi samochód za 5 zł. Mogę wymyślić jeszcze parę innych forumowych nagłówków na pierwszą stronę Niezależnego Samorządnego Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk gazeta.pl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krociech PRACA czy PRAWO PRACY IP: *.sm-rozstaje.pl 12.09.05, 18:53 WYBÓR NALEŻY DO CIEBIE. (Minister Pracy i Polityki Społecznej ostrzega...) Jak raczył zauważyć jeden z przedpiszców. A ja, nie mając nic dodania, przepisuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yetti Re: PRACA czy PRAWO PRACY IP: *.cantonimotor.com.pl 13.09.05, 09:49 a ja nie godziłem się i nie godze na postawienie mnie przed taką alternatywą, która jest skutkiem działań rządzacych z lewa i z prawa po okragłym stole. Zresztą z godnie z wczesnieszymi ale nie ujawnnianymi zamierzeniami.Niestety mój głos jest tyle warty w wyborach co i na tym forum. Dlatego nie widze sensu brania udziału już więcej w tej błazenadzie. Żałuję tylko, że zdrowie nie pozawala mi szukać normalności jak najdalej od tego państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: głosuj na sld, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 19:07 będziesz miała gruszki (na wierzbie): - pensja minimalna np. 2000 zł; - dodatki za godz. nadliczbowe po 200 i 500%; - 40 dni urlopu np.; - itp., itd. p.s.: i bezrobocie minimum 2 razy większe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krociech Głosuj na samoobronę IP: *.sm-rozstaje.pl 12.09.05, 19:14 Będziesz mieć przystojnego dyktatora. Głosuj na demokratów.pl. Będziesz mógł zwracać się do pani prezydent per Towarzyszko. Głosuj na Cimoszewicza. Będziesz mógł zanucić sobie nie wszystko było złe nie wszystko parę rzeczy to nam nawet całkiem nieźle wyszło. Głosuj na Kaczyńskiego. Będziesz mógł na własnej skórze przekonać się co to znaczy etatyzm - nawet nie będziesz musiał zaglądać do słownika wyrazów obcych, a pan kopaliński dzięki będzie mógł przejść na zasłużoną emeryturę. Głosuj na Korwina. Będziesz mieć czyste sumienie, ale i poczucie niedosytu i niespełnienia. Mimo wszystko zostaje Tusk. Chociaż ciekawy jestem, ile czasu będzie potrzebować pan Schetyna na wywinięcie pierwszego poważniejszego numeru. A Komorowskiemu też już się pewnie tym razem nie uda gadka w stylu to nie ja to mój zastępca a ja tu w ministerstwie tylko sprzątam o z tą panią pani Jadziu prawda że razem sprzątamy gabinet? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jesien Re: Głosuj na samoobronę IP: *.interraw.net.pl 20.09.05, 12:46 A niech chodzi nawet z kalesonami na glowie co wszyscy sie czepiacie urody ubioru jak byscie sami nie byli normalni. Chcecie przystojnego, elegancko ubranego a mial siano w glowie nie rozumie Was . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Jacy wy młodzi jesteście głupi. IP: *.lodz.mm.pl 12.09.05, 20:48 Zlikwidowanie praw pracowniczych nastapi od razu. Natomiast te firmy, które myślicie, że założycie, nigdy nie powstaną, bo co będziecie robić i skąd weźmiecie pieniądze na ich założenie? Poza tym istniejący pracodawcy nie pozwolą na powstawanie nowych firm i będą sztucznie utrzymywać bezrobocie, aby mieć tanią siłę roboczą bez żadnych możliwości protestu, gdy będa was wykorzystywać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Jacy wy młodzi jesteście głupi. IP: 83.238.70.* 12.09.05, 22:04 Wiele firm powstawało od zera , co prawda większość z nich upadło ale częśc z nich przetwało i sobie nieżle radzą, tak więc niekoniecznie do założenia firmy potrzebne są pieniądze a to co piszesz to jakieś dziwne jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Jacy wy młodzi jesteście głupi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 04:22 lol człowieku w jaki sposób mają "sztucznie utrzymywać bezrobocie" ? ... poprostu niesamowita teoria !!! naprawdę miałem lol :) Odpowiedz Link Zgłoś
przypadek Re: Jacy wy młodzi jesteście głupi. 13.09.05, 08:37 Może będą płacić ludziom za pozostawanie na bezrobociu.. ale czy to przypadkiem nie jest umowa o pracę? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: Jacy wy młodzi jesteście głupi. IP: *.autocom.pl 15.09.05, 21:54 O tak. Dodać należy że płacąc za pozostawanie na bezrobociu będa ich bezwzględnie wyzyskiwali :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chinche Re: Poczytajcie program PO IP: 213.17.168.* 12.09.05, 22:19 tak gwoli tych co to narzekaja na pracodawcow- to jak ci zle u kogos to czemu nie zalozysz wlasnej firmy i nie zostaniesz swoim szefem?? zwlaszcza to dotyczy tych ktorzy skonczyli studia - no moi drodzy nie po to studiowalo sie ekonomie by szukac pracy za 1000 w ksiegowosci... dzis bylam na spotkaniu z pewnym burmistrzem i zwrocil uwage na taka ogolna postawe wsrod ludzi niezaleznie od wieku - kazdy koniecznie chce pracowac u kogos, ale samemu podjac inicjatywe to juz nie. i prosze mi nie gadac o tym ze trzeba miec kapital na poczatek - owszem ale najwiekszym kapitalem nie jest gotowka ale dobry i sensowny pomysl. zusy i inne srusy - tu owszem kopia lezacego - ale teraz jest mozliwosc skorzystania z nizszych obciazen. a wiec narodzie - to dziela i niech duch przedsiebiorczosci w narodzie nie ginie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pracodawca Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 00:48 Ja sie obawiam jak tak ta przedsiebiorczosc uwolnia, to wyszyscy sie zwolnia i beda sobie wlasne biznesy miec. Polska stanie sie krajem 40 milionow firm , a za roboli to sobie ukraincow wezmiemy, tak wiec prawa pracownicze i tak nie beda potrzebne. Bo przeciez jak podatki tylko 15% beda to kazdemu biznes wyjddzie nie? Glosuje na PO partie biznesmenow co wiedza cio i jak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Poczytajcie program PO IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.09.05, 04:50 Wlasnie dzieki tzw. prawom pracowniczym jest w Polsce tak jak jest. W tej chwili pracuje w USA. W porownaniu z Polska to nie mam zadnych praw. Pracodawca nie placi ubezpieczenia, zusu itp ... I jako ze jestem na kontrakcie ,nie przysluguje mi ani godzina platnego urlopu. Rowniez swieta panstwowe sa bezplatne. Co kilka, kilkanascie miesiecy musze szukac nowej pracy (konczy sie kontrakt). Ale: 1) place podatek + social security w wysokosci kilkunastu % zarobkow (po odliczeniu ulg na zone i dzieci), 2) zarabiam 4 razy tyle co zarobialem w Polsce na tym samym stanowisku 3) Dobre ubezpieczenie zdrowotne dla calej rodziny + fundusz emerytalny kosztuje mnie okolo 25% zarobkow. I sprobuj mnie przekonac ze system z rozwinietymi prawami pracowniczymi jaki panuje teraz w Polsce jest lepszy. Kiedys przeliczylem koszty mojego bylego pracodawcy w Polsce i wyszlo mi ze byly tylko 2 razy mniejsze niz nowego w USA. Moze to jest prawdziwym problemem ? Moze ograniczyc podatki min. o polowe, zniesc obowiazkowe ubezpieczenie spoleczne i zdrowotne, do tego zmniejszyc do minimum akcyze na benzyne, samochody i inne luksusy, ktore luksusami juz dawno nie sa. Co prawda UE sie wscieknie, ale bezrobocie stanie sie historia a tzw. place minimalna ureguluje rynek i to na poziomie znacznie wyzszym niz te pare stowek jakie mamy teraz. Pisze to tylko dla tego ze chcialbym jeszcze kiedys do Polski wrocic. I marzy mi sie zeby to byla Polska normalna, gdzie kazdy kto chce pracuje (na siebie i swoje dzieci a nie na siebie i 4rech emerytow) i ma za ta prace przyzwoita pensje. Prawami pracowniczymi, zwiazkami zawodowymi i innymi socjalistycznymi wynalazkami tego osiagnac sie nie da. Ludzie sa madrzy (przynajmniej madrzejsi niz rzad), sami sobie poradza, wystarczy im tylko nie przeszkadac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: liberał Re: Poczytajcie program PO IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 13.09.05, 07:16 "Pisze to tylko dla tego ze chcialbym jeszcze kiedys do Polski wrocic. I marzy mi sie zeby to byla Polska normalna, gdzie kazdy kto chce pracuje (na siebie i swoje dzieci a nie na siebie i 4rech emerytow" Chciałeś powiedzieć 4 górników. Kupa moich znajomych przerzuciła się na PO po głosowaniu w sejmie nad emeryturami dla nich Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Poczytajcie program PO 14.09.05, 02:43 > I sprobuj mnie przekonac ze system z rozwinietymi prawami pracowniczymi jaki > panuje teraz w Polsce jest lepszy. No wymień te "rozwinięte prawa pracownicze", geniuszu. Takie jak np. praca po 20 godzin dziennie za 700 zl miesięcznie? . Prawami pracowniczymi, zwiazkami zawodowymi i innymi socjalistycznymi > wynalazkami tego osiagnac sie nie da. Ludzie sa madrzy (przynajmniej madrzejsi > niz rzad), sami sobie poradza, wystarczy im tylko nie przeszkadac. To pojedź do Szwecji, Finlandii, Norwegii czy Danii, gdzie uzwiązkowienie wynosi 80-90%. Tam nie ma biedoty, która kradnie w czasie powodzi:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Poczytajcie program PO IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 14.09.05, 05:00 > No wymień te "rozwinięte prawa pracownicze", geniuszu. Takie jak np. praca po > 20 godzin dziennie za 700 zl miesięcznie? Gdzie w kodeksie pracy pisze ze nalezy pracowac 20 godzin dziennie ??? No gdzie ? > . Prawami pracowniczymi, zwiazkami zawodowymi i innymi socjalistycznymi > > wynalazkami tego osiagnac sie nie da. Ludzie sa madrzy (przynajmniej > madrzejsi > > niz rzad), sami sobie poradza, wystarczy im tylko nie przeszkadac. > > To pojedź do Szwecji, Finlandii, Norwegii czy Danii, gdzie uzwiązkowienie > wynosi 80-90%. Tam nie ma biedoty, która kradnie w czasie powodzi:) Pracowalem w Szwecji i kilku innych krajach UE. Owszem moze i nie ma biedoty bo kazdy nierob dostaje kaske od panstwa. W USA nieroby sa biedne i tak byc powinno. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Poczytajcie program PO 13.09.05, 07:39 cóż, co do tych panów (i pań) mam od pewnego czasu dość wyrobione zdanie. Niestety niekoniecznie pozytywne. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek_jj Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 09:04 Czesto na forum Gazety jest inicjowny wątek w którym PO jest delikatnie mówiąc żle widziana. Przy takiej dyskusji trzeba pamietac, ze GW jest zwolennikiem opcji SLD - cięzko mi to mówić bo dobrze pamietam lata 80-te. W intersie ludzi związanych z GW jest dyskredytowanie PO. Co do tematu to ja sobie myslę, ze prawa pracownicze będą mniej łamane kiedy spadnie bezrobocie i prcodawcy beda potrzebowali pracowników, a w kiedy ktoś uchwali kolejny lewicowy kodeks pracy dajacy pracownikom niewiadomo jakie prawa. Droga która wynrało SLD zaprowadziła nas do nikąd jesli chodzi o bezrobocie. Moze droga PO bedzie lepsza. pzdr Tomek ( zdecydowany zwolennik PO ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arek Re: Poczytajcie program PO IP: .1P2D* / *.185.11.192.in-addr.arpa 13.09.05, 09:11 GW jest za PD, a szczuje na PO dlatego, że nie może zapomnieć Rokicie, jak zaatakował Agorę przed komisją Rywina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek _jj Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 09:42 PD sie nie liczy. Prawdziwe konfitury były ( na szczescie) z SLD - stąd tez afera Rywina. Zreszta wyszła na jaw bo Miller chciał wydudtkac Adasia i Adas sie zemscił. Gdyby poszło jak GW chciała to Adas by nie nagrał na 2 magnetofony i nie napisaliby "przychodzi Rywin do Michnika" Smutne to wszystko bardzo bo dla mnie A. Michnik był idolem lat 80-tych i wierzyłem ,że dzieki miedzy innymi niemu szlag trafi komune na zawsze. Nie chodzi mi o lewice w ogole ale o komune i ich spadkobiecow. Niestety chyba kasa i wpływy polityczne zwiłay Go na inne tory i idolem moim byc przestał. Dla niego to pewnie zadna strata. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Poczytajcie program PO 13.09.05, 11:11 Gość portalu: tomek_jj napisał(a): > Czesto na forum Gazety jest inicjowny wątek w którym PO jest delikatnie > mówiąc żle widziana. cóz, opinia wybiórczej niemal zawsze srednio mnie obchodziła. Natomiast miałem do czynienia mniej lub bardziej bezpośrednio z ludźmi, którzy teraz są szychami m.in. w PO. Szczególnie tymi działającymi w południowej częsci naszego kochanego kraju, bądź w warszawce. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nitroo Re: Poczytajcie program PO IP: *.chemar.com.pl 13.09.05, 15:01 i co z tego? ja miałem doczynienia z szychami z SLD, o PSLu też wiem co nieco tylko jaki z tego wniosek? Przy takim poparciu, jaki prorokuje się PO, jest oczywistością, że podepnie się pod nich masa cwaniaków i chochsztaplerów. Zdziwie się jeżeli w ciągu czterech lat rządów nie wybuchnie z kilka(naście) skandali wokół ludzi związanych z PO. Ale z tym należy się pogodzić. Bo takich mamy PO-wców (podobie jak SLD-owców PiS-owców) jakie społeczeństwo - a jakie jest każdy widzi. Tyle tylko, że to właśnie założenia programowe PO dają nadzieję na ZMIANĘ m.in. własnie tej mentalności Polaka - kombinatora, który wszystko załatwia (zaczynając od renty a kończąc na kontraktach na milionową skalę). Wniosek: kierowanie się osobistymi obserwacjami poszczególnych jednostek zakrawa na "lekka" nieodpowiedzialność. A co PO uda się przeprowadzić z własnych projektów i założeń programowych to już inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Poczytajcie program PO 13.09.05, 15:32 ano mniej więcej taki: tym panom już dziekujemy. Razem z ich partiami. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
sopelsiasty Re: Poczytajcie program PO 14.09.05, 08:07 A mnie troche przeraża radykalizm i bezczelność potencjalnego premiera Rokity. Wczoraj w tv obiecał Hausnerowi proces gdy ten zarzucił, że zamieszczony na stronie internetowej platformy pochodzi z 2001 r. i postuluje np. likwidację kas chorych. Co do daty pochodzenia nie mam pewności (ostatnia modyfikacja dokumentu to IX 2003) ale rzeczywiście, kasy chorych tam dalej są. Zbyt dużo populizmu w tym liberalizmie. Mnie o niebo bardziej podoba się program podatkowy PD - 19% z kwotą wolną od podatku i ulgi dla rodzin, rozkręcających działalność itp. 15% dla wszystkich a dla tych którzy płacą dziś mniej jeszcze mniej (nie wiadomo jak bo każde pytanie na ten temat rokita kwituje "będą niższe podatki" albo mgliście mówi o "pewnych ulgach socjalnych") trochę śmierdzi tak jak np. banialuki Korwina-Mikke który nagle chce pozbawić budżet państwa dochodów z akcyzy na paliwo i zrobić w nim mega-dziurę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kilo Czy to nie zaskakujące ze odnośnik to tego akurat IP: *.warszawa / *.crowley.pl 13.09.05, 11:18 forum znalazł sie na główniej stronie portalu. Oj robi ta nasza Gazeta Wybiórcza polityke robi Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Czy to nie zaskakujące ze odnośnik to tego ak 13.09.05, 11:24 robi... i jak zawsze ciżgnie "pod siebie" :) a że sie nie lubią między so0bą stad takie a nie inne tematy :) Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktostam Re: Poczytajcie program PO IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 13.09.05, 11:33 Prawo pracy nigdy nie ochroni pracownika. Zobacz co sie dzieje w biedronce. Tylko niskie bezrobocie moze ochronic pracownika od wyzysku. Odpowiedz Link Zgłoś
ino21 Re: Poczytajcie program PO 13.09.05, 11:47 Gość portalu: ktostam napisał(a): > Prawo pracy nigdy nie ochroni pracownika. Zobacz co sie dzieje w biedronce. > Tylko niskie bezrobocie moze ochronic pracownika od wyzysku. taka rola biedoty że musi być wyzyskiwana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pokemon Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 15:30 Jak Ci nie pasuje to możesz jechać na Kubę czy Chin. PO nie jest idealne ale OPTYMALNE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 16:10 Wyzysk, wyzysk i jeszcze raz wyzysk. Brak płacy minimalne - przeciecież to kpina! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOSC Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 16:45 Rokicie sie w glowie przewraca na pewno na nich nie bede glosowac czasy niewolnictwa wracaja tego chcecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: Poczytajcie program PO IP: 69.156.136.* 13.09.05, 16:33 "Jak Ci nie pasuje to możesz jechać na Kubę czy Chin." Czemu nie wysyłasz przedmówców do Szwecji, Norwegi czy innego państwa "socjalistycznej" Europy. Z drugiej strony najbardziej liberalno-kapitalistyczne państwa są najbiedzniejsze kraje Afryki i Ameryki Pd. W takiej Somali, Sierra Leone, itp. jest prawdziwy kapitalistyczny raj dla zwolenników programu PO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: Poczytajcie program PO IP: *.autocom.pl 15.09.05, 22:08 Bo Szwecja to przykład KONSUMPCJI dobrobytu wypracowanego przez lata a nie sposobu na jego osiągnięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kilka uwag Re: Poczytajcie program PO IP: 217.153.160.* 13.09.05, 16:20 W Sierra Leone maja najbardziej liberalnych gospodarek na swiecie, a sa najwieksza na swiecie nedza. Tu nie chodzi o liberalizm, chodzi o to, ze duze znaczanie, czy bedzie bezrobocie czy nie, zalezy od srodkow jakie panstwo laduje w nauke, w USA, tez, duzo ludzi pracuje de facto na pastwowych posadach, ale sa to insystucje naukowe, dofinansowywane z budzetu (czesto prywatne), zajmujace sie produkowaniem nowych lekarstw, komputerow, metodologia zarzadzania, w wyniku ich pracy, nie sa tworzone bezuuzyteczne papiery, a nowe firmy, ktore podbijaja caly swiat nowymi produktami. Polsce nie pomoze zmiana kodeksu pracy, a narodowa strategia, rozwoju, dofinasowanie pewnyc badan, pomoc panstwa (tak panstwo jest od tego w koncu) we wdorozeniu tych rozwiazan. Oraz lepsza organizacja, dlaczego za takie same mieszkanie trzeba w Warszawie placicc 4000 a w Starogarcie Gdanskim 1700 za metr, bo wokol Warszawy nie ma planow zagospdaroawania i przez to sie malo buduje i sa liczne bariery adminitracyjne, a ludzie roboty nie maja, a bariery administracyjne, to nie kodeks pracy, przeciez z placy minimalnej ledwo mozna przezyc, a co do dopiero utrzymac rodzine, a oni jeszcze to chca zniesc.... Odpowiedz Link Zgłoś
jsolt Re: Poczytajcie program PO 13.09.05, 16:46 Oraz lepsza organizacja, dlaczego za takie > same mieszkanie trzeba w Warszawie placicc 4000 a w Starogarcie Gdanskim 1700 z a> metr, bo wokol Warszawy nie ma planow zagospdaroawania i przez to sie malo > buduje i sa liczne bariery adminitracyjne, a ludzie roboty nie maja, a bariery > administracyjne, to nie kodeks pracy, przeciez z placy minimalnej ledwo mozna > przezyc, a co do dopiero utrzymac rodzine, a oni jeszcze to chca zniesc.... moment, chwila, a znasz taki kraj, gdzie ceny nieruchomości są wszędzie podobne?!?! przecież to jest fizycznie niemożliwe! W Warszawie buduje się mnóstwo. a co do zniesienia płacy minimalnej - to ogólnie się zgadzam, już obecnie większość cwaniaków najchętniej zatrudniałaby ludzi za płacę minimalną (odpalając jakieś marne grosze poza tym), jakby to znieśli to byłby horror... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starycynik Cytat na wybory IP: *.lr.centurytel.net 14.09.05, 03:36 "Gdyby glosowanie moglo cos zmienic bylo by juz dawno nielegalne" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dociekliwa Re: Cytat na wybory IP: *.zge.pl / *.zge.pl 14.09.05, 09:52 Pieknie Platforma mydli nam oczy! Miałam na nich głosować, poczytałam program, zajrzałam na ich krakowską stronę... zdziwiło mnie, ze wsród kandydatów ugrupowania, które apeluje o cięcia etatów w administracji państwowej tylko dwóch (trzydziestoparolatków) nadmienia o własnym biznesie - reszta zajmuje tylko ciepłe posadki urzedników chyba, ze nie chcą wspominać o swoich firmach... Nie - nie bede głosować na PO, już nie wierzę, ze mogą coś zmienić. Poza tym ich STRONA WWW JEST FATALNA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwertyuiop Re: Poczytajcie program PO IP: *.tpi.pl 14.09.05, 10:23 Mój mąż jest pracodawcą zatrudniającym kilkanaście osób. Niestety, z tego tytułu, że daje miesca pracy, nie ma żadnych przywilejów. Płaci podatki, składki ZUS, kombinuje jak cokolwiek zarobic, zeby nie prowadzić firmy za darmo... Polskie prawo dla pracodawcy jest strasznie niekorzystne, koszty pracy ogromne...kreatywna księgowość kwitnie. To jest po prostu chory kraj. Przyczyna takiej sytuacji tkwi w bandzie nieudaczników zasiadających w rządzie, urzędach, w parlamencie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fx23 Re: Poczytajcie program PO IP: *.wp-sa.pl 14.09.05, 10:34 to wszytko kampania Odpowiedz Link Zgłoś
callafior Re: Poczytajcie program PO 14.09.05, 13:58 PO to partia reprezentująca ludzi bogatych, zajmujących się prywatną działalnością. Szarych poniewieranych pracowników mają za nic. Taka jest idea PO i nie tylko, to idea liberalizmu - bogatych wzobogacić a biednych zagłodzić. Rozumiem, że na PO głosują bogaci prywaciaże, ale żeby zwykli pracownicy? To zakładanie sobie pętli na szyję. Myślę, ze dużo ludzi nie zna "programu" PO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znowu_ja Re: Poczytajcie program PO IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.09.05, 14:17 Zgadzam się z przedmówcą. Poparcie PO zawdzięcza: - prywaciarzom i bogaczom - ludziom, którzy ulegają modzie - ludziom, którzy totalnie nie mają pojęcia o polityce i nie znają programu PO - tym, którzy są rozgoryczeni polityką SLD Zwykli przeciętni ludzie, którzy będą głosować na PO - zagłosują przeciwko swoim prawom, a zatem największe prawa przyznają tym, którzy i tak ich mają aż nadto. Odpowiedz Link Zgłoś
iswiss Nie uwzględniłeś jednak wszystkich czynników, 14.09.05, 17:37 dzięki którym ludzie będą głosować za PO. Przedstawię Ci to na moim skromnym przykładzie. >Zgadzam się z przedmówcą. Poparcie PO zawdzięcza: >- prywaciarzom i bogaczom Nie jestem prywaciarzem ani bogaczem >- ludziom, którzy ulegają modzie Tak, jeśli modą nazywa się m.in. możliwość znalezienia pracy bez większych problemów, inwestowanie w pracowników, zmniejszanie się bezrobocia to rzeczywiście ulegam modzie, a nawet bardzo chętnie >- ludziom, którzy totalnie nie mają pojęcia o polityce i nie znają programu PO A znasz mnie, wiesz czy czytałam czy nie ? Nie generalizuj. To, że zagłosuję na PO wiedziałam już od dłuższego czasu, a jak przeczytałam ich program to twierdzę, że zagłosuję na nich bardzo świadomie >- tym, którzy są rozgoryczeni polityką SLD Wyjątkowo i z tym się zgodzę >Zwykli przeciętni ludzie, którzy będą głosować na PO - zagłosują przeciwko >swoim prawom, a zatem największe prawa przyznają tym, którzy i tak ich mają aż >nadto. Po tej wypowiedzi widać, że o gospodarce nie zbyt wiele wiesz. Miałeś rządy SLD i prawo pracy - super ! A ja zamiast martwego prawa pracy wolę pracę, a jak to już wcześniej zostało napisane - jak zmniejszy się bezrobocie, pracodawcy nie będą już tak szastać pracownikami, to moje prawdziwe niepisane prawo pracy się zwiększy. Także mój drogi - jestem pracownikiem - ale wbrew temu co piszesz, nie będę głosować przeciw sobie. Korzyść będę mieć i ja, i pracodawca. Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znowu_ja Re: Nie uwzględniłeś jednak wszystkich czynników, IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.09.05, 11:14 Biedni naiwni... Ja nie chcę stać przed takim wyborem PRACA ALBO PRAWO PRACY - wolę jedno i drugie. Praca bez praw może się zdarzyć tylko w chorym kraju, a takie zgotuje nam PO. Poza tym czyż oni już nie rządzili? Nie przypominam sobie aby zmniejszyli bezrobocie, było wręcz odwrotnie. Szkoda, że my wszyscy na tym ucierpimy. > Po tej wypowiedzi widać, że o gospodarce nie zbyt wiele wiesz.< A ty niezbyt wiel wiesz o ortografii :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iswiss Biedni nienaiwni... IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.05, 19:22 > A ty niezbyt wiel wiesz o ortografii :-) Gdzie Szanowna Pani popełniłam wielce błąd ortograficzny, chyba Ty nie umiesz czytać. najpierw sama/ sam się popraw, a potem krytykuj innych >Praca bez praw może się zdarzyć tylko w chorym kraju, a takie zgotuje > nam PO Niektórzy naprawdę nie rozumieją pewnych prostych spraw. A czy teraz prawo pracy jest tak ładnie respektowane ? Co z tego, że masz x praw, jak x pracodawców ma to w d... i tylko wymiguje się od przestrzegania tego. A może teraz, skoro mamy tyle superowych praw, to w ogóle nie pomiata się pracownikami ? Czy Ty naprawdę uważasz, że jak np. ktoś kogoś chce zwolnić, to tego nie zrobi z powodu prawa pracy ? Jak Twoja odpowiedź brzmi: "tak", to chyba żyjemy w dówch różnych krajach. Zrozum kotku, że pracodawcy sami będą stosować zachęty DOBROWOLNIE jak rynek pracy znormalnieje i nie będzie takiej podaży pracowników jaka jest teraz. Patrzysz się raczej tylko z punktu widzenia pracownika, tylko co Ty myślisz - że pracodawca najpierw da Tobie-pracownikowi zarobić, a sobie to dopiero na szarym końcu jak wszystkim dogodzi ? I wcale się nie martwię tym, że ktoś mnie bez problemu zwolni, jak w niedługim czasie znajdę następną pracę. Ale może lepszy będzie powrót do większego socjalizmu, x razy większe bezrobocie, więcej biednych, a my pracownicy z doskonałym PRAWEM PRACY będziemy na to wszystko harować, czyli jak teraz zarabiam np. 1600 brutto, wychodzi z tego netto ok. 1150, to potem po odliczeniu na tych wszystkich chcących i nie chcących siedzieć na bezrobociu dodamy tak np. 300 (a niech im będzie dobrze), to zostaną marne grosze. Ale róbcie co chcecie. Mnie program PO przekonuje. Oczywiście, że każdy ma coś za pazuchą, nie wiadomo ile z tego programu przejdzie, ale dla mnie jest to jedyny rozsądny program i mówiący mniej więcej jak to osiągnąć, a nie tylko mówiący, że ktoś zrobi to i to, jak np. LPR. W końcu trzeba mieć nadzieję, że w końcu coś ruszy, a nie narzekać wszystko co się nawinie pod ręką. Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znowu_ja Re: Biedni nienaiwni... IP: *.man.bydgoszcz.pl 16.09.05, 10:31 >Gdzie Szanowna Pani popełniłam wielce błąd ortograficzny, chyba Ty nie umiesz > czytać. najpierw sama/ sam się popraw, a potem krytykuj innych Nie irytuj się kobieto. 1. Niezbyt pisze się razem nie osobno. Napisałam tak poprawiając ciebie w poprzednim poście. Czytaj uważnie. 2. Nie każdy musi mieć zdanie takie jak twoje. Widać, że nie byłabyś zbyt dobrym pracodawcą, twoje dyktatorskie zapędy na to wskazują 3. Ja pętli na szyję zakładać sobie nie będę 4. Proponuję przyjrzeć się Rosji, w której to m.in. obowiązuje podatek liniowy, oraz Ameryce Płd. w której liberalizm to podstawa. Wskaż mi choć jeden kraj na zachodzie Europy, w którym pracownicy pozbawieni są praw. Ot to właśnie naiwny kraj... Brak słów. 5. W każdej partii są ekonomiście i profesorowie - to żadne odkrycie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: Biedni nienaiwni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 13:43 > 4. Proponuję przyjrzeć się Rosji, w której to m.in. obowiązuje podatek liniowy, W Rosji dochody budżetu po wprowadzeniu po wprowadzeniu podatku liniowego wzrosły. Podobnie na Słowacji. Tak samo zresztą w Polsce po wprowadzeniu liniowego podatku od przedsiębiorców. > oraz Ameryce Płd. w której liberalizm to podstawa Owszem. W Chile poziom życia jest bardzo wysoki. Na pewno wyższy niż w Polsce. W przeciwieństwie do Brazylii gdzie prezydentem jest działacz lewicowy czy Wenezueli. > Wskaż mi choć jeden kraj na > zachodzie Europy, w którym pracownicy pozbawieni są praw. Po pierwsze: prawa pracownicze na zachodzie to efekt bogactwa a nie jego przyczyna i sposób na jego osiągnięcie. Po drugie: Pokaż mi na zachodzie kraj który ma 5%-6% wzrostu bo tyle potrzeba żeby bezrobocie spadało. W Niemczech stan aktualny gospodarki jest o niebo lepszy niż w Polsce ale tendencja znacznie gorsza. Widzisz różnicę pomiędzy jednym a drugim? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: Biedni nienaiwni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 15:19 mijasz się z prawdą po wprowadzeniu podatku liniowego dla przedsiębirców wpływy z cit spadły - jak nie wierzysz to sprawdź Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: Biedni nienaiwni... IP: *.autocom.pl 17.09.05, 20:05 Sprawdziłem: "Ponad 34 mld zł zebrał fiskus z podatku od dochodów osobistych. Dochody budżetu rosną dzięki wzrostowi gospodarczemu i likwidacji wielu ulg podatkowych. W środę resort finansów oficjalnie zaprezentował dane dotyczące naszych rozliczeń z fiskusem za 2004 rok. Z zebranych 34 mld zł ponad 28 mld zapłacili podatnicy rozliczający się według skali, a ponad 5,7 mld zapłaciło 200 tys. przedsiębiorców rozliczających się według liniowego, 19-proc. PIT. Resort uważa też, że do większych dochodów przyczyniło się wprowadzenie liniowego 19-proc. PIT dla przedsiębiorców, którzy płacą ten podatek. - Wynika to również z tego, że poprawiła się koniunktura w gospodarce i wzrosły dochody przedsiębiorstw - mówił na konferencji prasowej odpowiedzialny za służby skarbowe wiceminister finansów Stanisław Stec. (...) Wzrosły też dochody z podatku CIT płaconego przez duże firmy - spółki akcyjne i z o.o. Wyniosły 16,6 mld zł i były o 200 mln zł wyższe niż w 2003 r. Nadal jednak firmy płacące podatki są w mniejszości." www.twoja-firma.pl/wiadomosc/10922,wplywy-z-podatku-pit-przekroczyly-34-mld-zl.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: Biedni nienaiwni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 08:15 powtarzam wieksze wpływy były po nie było ulg dla podatników płacacych wg skali podatkowej a wpływy od przedsiębiorców s p a d ł y - nie sa głupi jak płacili 30,40 procent to teraz zapłacili 19 %... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: Biedni nienaiwni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 08:25 dla osób umiejącyh wyciagać wnioski z tego co czytają... www.mf.gov.pl/dokument.php?dzial=149&id=37194 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: Biedni nienaiwni... IP: *.autocom.pl 18.09.05, 16:31 > dla osób umiejącyh wyciagać wnioski z tego co czytają... Przeczytałem i wyraźnie z tego widać, że nastąpił przyrost podatku przy obniżonej stawce (zarówno PIT jak i CIT) Jeśli gdzieś tam wyczytałeś coś innego to bądż łaskaw to przytoczyć i objaśnić. Jesli okaże się że masz rację - zwrócę honor i przynam się do błędu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: west nie zagłosuję na PO a miałem na naich głosować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 20:28 to jest chore co oni proponują np : "określanie długości okresu wypowiedzenia i wysokości odprawy w indywidualnej umowie o pracę" - juz to widzę np pracujesz x lat w firmie przychodzi szef i mówi spadaj od jutra z firmy bez odprawy bo w indywidulanej umowie masza okres wypowiedzenia 1 dzień.... ZOSTAJESZ NA LODZIE NIE MASZ NAWET 1M - 3Miesiąca OKRESU WYPOWIEDZENIA T O J E S T - S K R A J N I E A N T Y P R A C O W N I C Z E... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iswiss A mnie się to podoba IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.05, 21:18 Jeśli podpiszesz umowę z 1-dniowym wypowiedzeniem, to nie zdziwiłabym się, że taki fakt mógłby nastąpić. Ja tu nie widzę nic dziwnego. Ponadto w sytuacji innego, zdrowego rynku pracy 1-dniowe wypowiedzenie byłoby nawet plusem, bo w ciągu krótkiego czasu można zdobyć inną pracę - w przeciwieństwie do obecnego systemu, w którym przy ewentualnej zmianie pracy czekasz np. 3 miesiące do końca wypowiedzenia. A powiedz mi, który pracodawca będzie czekał na pracownika 3 miesiące ? A przecież pracę można zmienić będąc zatrudnionym - wtedy taki układ byłby lepszy. A teraz sytuacja z życia wzięta: pewna osoba pracowała w firmie X, zatrudniona była na czas nieokreślony powyżej 3 lat. W międzyczasie znalazła lepszą pracę gdzie indziej. No ale pojawił się "mały" problem - okres wypowiedzenia trwał 3 m-ce. Osoba ta zwolniła się, przepracowała jeszcze okres wypowiedzenia, ale niestety praca w firmie Y, przez którą ta osoba się zwolniła już na nią nie czekała - właśnie z powodu tych 3 m-cy. I zauważ jeszcze jedno - mówimy tu o zdrowym rynku pracy, a nie o obecnym. W ogóle, dlaczego wszyscy zawsze krytykują, a nie docenią tego co dobre? Może wielcy przeciwnicy zauważyliby też, że PO mówi coś - dla mnie świetna sprawa - o wprowadzeniu zachęt dla pracodawców do inwestowania w pracowników ? Powiedzcie mi jeszcze, który program jest taki idealny, że zmniejsza bezrobocie, daje dużą socjalkę dla wszystkich bez wyjątków (nawet wyłudzaczy) i wszystko to dzieje się bez krzyków krytyki. Taki się jeszcze nie urodził, co by każdemu dogodził... Mi najbardziej pasuje PO. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
callafior Re: Nie uwzględniłeś jednak wszystkich czynników, 15.09.05, 12:10 Liberałowie krytykują komunistów i lewicę za obłudę a sami robią to samo. Mianowicie uważają, że to bezczelność zabierać ludziom pieniądze w postaci podatków i innych obciążeń i jednocześnie wmawiać, że to dla ich dobra. Moz esię na pozór wydać, że niby mają rację. Ale co z tej racji, jeżeli robią praktycznie równie bezczelnie jak lewica, a konkretniej redukują prawa pracowników i mówią, że to dla ich dobra. Wmawiają biednym, że trzeba dać wolne pole działania bogatym, a biednych przygasić, bo tak dla nich (tych biednych) będzie lepiej. Jest większa bezczelność ze strony liberałów niż ze strony lewicowców. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_mapy Re: Poczytajcie program PO 15.09.05, 19:25 Wśród kandydatów PO do parlamentu jest wielu głównym ekonomistów banków i innych instytucji finansowych, więc ufam, że na czymś się znają. Może się komuś wydać, że będą oni dbać tylko o interesy najbogatszych i przedsiębiorców, ale to właśnie oni inwestując swoją kasę tworzą miejsca pracy. Jak im się będzie rzucać kłody pod nogi uciekną z fabrykami na Ukrainę. Podwyższając zasiłek bezrobotnemu nie poprawi się stanu gospodarki i nie stworzy miejsca pracy. Dajmy mu wędkę, nie rybę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: Poczytajcie program PO IP: *.autocom.pl 15.09.05, 21:46 Przeczytałem. Program bardzo mi się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś