Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Poczytajcie program PO

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.05, 14:50
    www.platforma.org/index.php/oplatformie/program
    A miałam na nich głosować. Nasze prawa pracownicze i tak juz słabiutkie,
    zostaną zredukowane praktycznie do zera.
    Obserwuj wątek
      • Gość: hmmm Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 15:16
        szkoda słów:( zamierzam głosować na Cimoszewicza,nawet prez mysl mi nei przeszło
        żeby na Tuska głosowac słuchac go nie mogę a jeszcze ten program...
        • kixi Re: Poczytajcie program PO 13.09.05, 18:38
          Cimoszewicz?!...No coments...
          • faramirfaramir Re: Poczytajcie program PO 14.09.05, 16:08
            Nam, pracownikom, przerośnięte prawa pracownicze tylko utrudniają znalezienie
            pracy. A jak juz ją znajdziemy, to jest ona gorzej płatna, bo firma pracodawcy
            jest bardziej ociężała i mniej efektywnie funkcjonuje.
            • Gość: ja Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 18:38
              koles sie cieszy bo ma pracę. Niech to powie tym którzy dzięki tym prawom pracy
              nie mają. W Radomiu związki wykończyły wszystkie wieksze przedsiębiorstwa.
      • sylwia579 Re: Poczytajcie program PO 08.09.05, 15:40
        A konkretnie co Ci sie nie podoba?
        • mia80 Re: Poczytajcie program PO 08.09.05, 16:05
          sylwia579 napisała:

          > A konkretnie co Ci sie nie podoba?

          Oto konkrety:
          • Likwidacja prawa do zasiłku za pierwsze dwa dni choroby pracownika;
          • Odejście od ustalania jednolitej płacy minimalnej dla całego kraju.
          - Umożliwienie rozliczania godzin pracy w okresach sześciomiesięcznych.
          - Obniżenie dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych do 25% za pierwsze dwie
          godziny i do 50% za następne, z możliwością zamiany godzin nadliczbowych na
          dodatkowy urlop.
          - Dla przedsiębiorstw zatrudniających mniej niż 50 osób zniesienie obowiązków:
          tworzenia zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, wprowadzania regulaminów
          pracy i wynagradzania, prowadzenia ewidencji czasu pracy;
          • zniesienie ograniczeń w stosowaniu umów na czas określony
          - wzmocnienie pozycji pracodawców wobec działaczy związkowych w zakresie zmiany
          lub wypowiedzenia warunków pracy

          LUDZIE BŁAGAM WAS TYLKO NIE PO!!!
          • Gość: Indy Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 16:13
            Zgałosujci na socjalistów z SLD albo PiS - wtędy będzą prawa pracowników
            całkiem, całkiem.
            Szkoda tylko, że będzie mało pracowników, żeby te prawa mieć na kim stosować...
            Jednym słowem: chcecie mieć pracę, czy prawo pracy?
            • mia80 Re: Poczytajcie program PO 08.09.05, 16:35
              Wolę być bez pracy niż wołem, na którym można jeżdzić do woli, który nie ma
              żadnych praw, który nie może chorować, za to rypać nadgodziny za darmoszkę to
              bardzo chętnie, który umowę dostanie to i owszem, ale taką jaką się podoba
              pracodawcy - co miesiąc nową. Dziękuję - łosiem nie jestem.
              • Gość: greg Re: Poczytajcie program PO IP: .1P2D* / *.185.11.192.in-addr.arpa 08.09.05, 17:04
                Jak czytam te wypociny to widzę, że duch Lenina w narodzie nie umiera. Mam
                nadzieję, że jesteś nieudacznikiem lub starym prykiem co pierdzi w stołek w
                jakimś państwowym urzędzie - tylko to może usprawiedliwiać taką postawę.
                • Gość: mia80 Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 09:09
                  Wyobraź sobie, że jestem wykształconą 25-letnią osobą, z bogatym doświadczeniem,
                  która właśnie straciła pracę w małej firmie.
                  • Gość: hubert liberalizacja rynku pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 10:07
                    powiedzmy, że chciałbym oddać głos na PO, ale niepokoi mnie 3 x 15%. w grę
                    wchodzi jeszcze Pis - lecz tu niepokojów mam znacznie więcej....
                    liberalizacja rynku pracy - co to w praktyce oznacza. pomyślmy logicznie....

                    - jeśli obniżamy koszty pracy (zusy i obciążenia podatkowe)- uwalniamy
                    przedsiębiorczość (patrz: wprowadzona we wrześniu obniżka Zusu przez 2 lata)
                    - jeśli obiżamy podatki osobiste (nie mylić z podatkiem liniowym) - zostaje nam
                    w kieszeni więcej pienędzy, ale mniej w budżecie (z drugiej strony można
                    zakładać większe wpływy do budżetu w wyniku ujawniania dochodów z szarej strefy)
                    - jeśli liberalny rynek pracy będzie funkcjonował na zasadzie - jutro mogę
                    stracić swoją pracę, ale pojutrze mam szansę na nową lub założę szybko i
                    sprawnie własną firmę to nie mam nic przeciwko.

                    tak sobie tylko głośno myśle....
                    • Gość: Dosia Re: liberalizacja rynku pracy IP: *.malnet.pl / 62.233.164.* 12.09.05, 11:59
                      > - jeśli liberalny rynek pracy będzie funkcjonował na zasadzie - jutro mogę
                      > stracić swoją pracę, ale pojutrze mam szansę na nową lub założę szybko i
                      > sprawnie własną firmę to nie mam nic przeciwko.

                      Otoz to. Zgadzam sie w stu procentach.

                      Zmniejszenie praw pracownikow nie oznacza, ze zostaniemy wolami roboczymi. Tak
                      naprawde to w tym momencie nimi jestesmy - paradoksalnie wlasnie dlatego, ze
                      prawo pracy jest malo liberalne i nadmiernie chroni pracownika. Burzycie sie, ze
                      PO proponuje nadgodziny za "jedyne" 25%? Spojrzcie co jest teraz. Nadgodziny sa
                      platne 50%, kiedzys nawet 100%, ale tylko na papierze, bo trzy czwarte
                      pracownikow, albo i wiecej, dostaje za nadgodziny Z E R O. I co z tego, ze prawo
                      stanowi inaczej? MOgloby w ustawie stac i 789% za nadgodziny, 150 dni platnego
                      urlopu i lezak dla kazdego, tylko jaki pracodawca bedzie sie trzymal takiego
                      prawa, skoro ma do wyboru milony wolow, ktore zgodza sie po cichu to prawo
                      obejsc i pracowac bez urlopu i bez dodatkowego wynagrodzenia?

                      Zmniejszenie wygorowanych racji pracowniczych prowadzi do znormalnienia rynku
                      pracy. Do sytuacji, kiedy pracodawcow STAC na zatrudnianie ludzi, bo stac ich na
                      dopelnianie ich ustawowo zapisanych praw. Do sytuacji, w ktorej mozesz
                      powiedziec pracodawcy "a pocaluj mnie w dupe, bo takich jak Ty sa miliony,
                      placisz mi malo, pojde do konkurencji". I o to chodzi. O uzdrowienie rynku. O
                      zrownanie popytu na prace z jej podaza.

                      Musimy przestac myslec, ze lepsza stala bieda niz jakakolwiek perspektywa poprawy.
                      • facecja Re: liberalizacja rynku pracy 12.09.05, 17:34
                        chciałam dodać 3 grosze do dwóch powyższych rozsądnych wypowiedzi

                        niech przeciwnicy liberalizacji pomyślą, co sie stanie, gdy "uwolni" sie
                        przedsiebiorczość, gdy powstanie masa małych i średnich firm, gdy ich
                        włąściciele będą poszukiwali najlepszych specjalistów w swych dizedzinach - czy
                        to ksiegowych, czy inżynierów, czy nawet tzw. "fizycznych", ale doświadczonych
                        np. w pracy na konkretnych urządzeniach?

                        czy tak wam ciezko uwierzyć, że rozwój przedsiębiorczości pociągnie za sobą
                        wzrost popytu na siłe roboczą? a jak na cos jest popyt, to cena rośnie - tak
                        więc wtedy mogłaby się pojawić sytuacja, że pracodawca "kupuje" pracownika
                        dogodną płacą czy świadczeniami, bo nie może powiedzieć, że "na twoje miejsce
                        znajdzie się od razu 100 innych".
                        • Gość: ulica pozdrawia Re: liberalizacja rynku pracy IP: *.aster.pl 13.09.05, 13:30
                          dwie poprzednie optymistyczne wypowiedzi sa bardzo uspakajajace, najciekawsze
                          jest to , ze gorliwi zwolennicy wolnego rynku paradoksalnie najwieksze nadzieje
                          pokladaja w zmianach, ktore wprowadzi rzad.
                          ja wiem, ze oni maja wizje taka, ze wolny rynek jest taka 'naturalna sila',
                          ktora jak strumien mozna wypuscic spod ziemi, i my wszyscy poplyniemy na jego
                          falach. moim zdaniem jest dokladnie na odwrot, kapitalizm juz mamy, w zwiazku z
                          czym zmiany w gospodarce wprowadzane przez rzad nie beda duze (mala sterownosc
                          gospodarki). obecna sytuacja ekonomiczna jest w pelni zgodna z charakterem
                          obecnego kapitalizmu - nie ma miejsce na male i srednie przedsiebiorstwa, kiedy
                          na rynku rzadza wielkie przedsiebiorstwa, a popyt na towary wyzszej jakosci jest
                          maly, bo ludzie zarabiaja bardzo malo, albo nic (bezrobocie 20% - w rekordowym
                          okregu 40%). uwazem, ze naiwne jest myslenie, ze male oszczednosci malych
                          przedsiebiorcow, kosztem biednych pracownikow cos zmieni w ukladzie sil.
                          • Gość: Dosia Re: liberalizacja rynku pracy IP: *.malnet.pl / 62.233.164.* 13.09.05, 14:31
                            Gość portalu: ulica pozdrawia napisał(a):

                            > ja wiem, ze oni maja wizje taka, ze wolny rynek jest taka 'naturalna sila',
                            > ktora jak strumien mozna wypuscic spod ziemi, i my wszyscy poplyniemy na jego
                            > falach.

                            Nie do konca.

                            moim zdaniem jest dokladnie na odwrot, kapitalizm juz mamy,

                            Nieprawda. O jakim kapitalizmie mowisz? Teraz mamy jakas hybryde dzikiego i
                            niekontrolowanego kapitalizmu (wielkie korporacje, supermarkety i inne badziewia
                            spychajace ludzi do roli niewolnikow) + przewodniczej roli panstwa w wielu
                            dziedzinach gospodarki, poczawszy od kontroli nad wieloma zakladami pracy, po
                            emerytury rolnicze, gwarancje zatrudnienia, place minimalne, zusy, srusy,
                            haracze podatkowe, niewydolna administracja panstwowa niezdolna przeciwstawiac
                            sie anomaliom rynku itp. itd.

                            To jest kapitalizm???

                            Kapitalizm to my bedziemy miec jak zamiast kerfurow i innych masowych
                            badziewiarzy powstana prywatne male i srednie przedsiebiorstwa produkujace i
                            sprzedajace normalne jedzenie, szyjace normalne ubrania, produkujace
                            niebadziewne produkty. A tak sie nie stanie jezeli czlowiek otwierajacy
                            dzialalnosc gosp. i chcacy zatrudnic pracownika staje sie nagle ofiara, bo musi
                            temu pracownikowi zapewnic to, sro, i jeszcze cos. Im mniej barier tym wiecej
                            ludzi zatrudnionych. Im wiecej ludzi zatrudnionych tym bogatsze spoleczenstwo,
                            tym wiecej powstaje nowych malych i srednich firm. Tym bardziej ludzie sie
                            bogaca dajac im sens istnienia. To jest kapitalizm.

                            w zwiazku z
                            > czym zmiany w gospodarce wprowadzane przez rzad nie beda duze (mala sterownosc
                            > gospodarki).

                            Nie chodzi o zmiany w gospodarce. Chodzi o zmiane w obciazeniach dla ludzi - tak
                            aby zamiast isc za 1000 zl do wielkiego hipermarketu, mogli otworzyc wlasny
                            sklep z warzywami np. To pozwoli zmienic model gospodarki bez bezposredniej
                            ingerencji rzadu.


                            obecna sytuacja ekonomiczna jest w pelni zgodna z charakterem
                            > obecnego kapitalizmu - nie ma miejsce na male i srednie przedsiebiorstwa, kiedy
                            > na rynku rzadza wielkie przedsiebiorstwa,

                            I tak bedzie dopoki nie stworzymy warunkow dla malych i srednich przedsiebiorstw.

                            a popyt na towary wyzszej jakosci jes
                            > t
                            > maly, bo ludzie zarabiaja bardzo malo, albo nic (bezrobocie 20% - w rekordowym
                            > okregu 40%).

                            To sie zmienia. Jest coraz wiekszy popyt na towary wyzszej jakosci niz masowka
                            sprzedawana przez wielkie korporacje. Na ekologiczna zywnosc, na szyte na miare
                            garnitury, na dobry obiad we wloskiej restauracji.

                            uwazem, ze naiwne jest myslenie, ze male oszczednosci malych
                            > przedsiebiorcow, kosztem biednych pracownikow cos zmieni w ukladzie sil.

                            TEgo zdania nie rozumiem.
                            • Gość: ulica pozdrawia Re: liberalizacja rynku pracy IP: *.aster.pl 13.09.05, 15:01
                              kapitalizm to system ekonomiczny oparty na prywatnej wlasnosci srodkow
                              produkcji. produkowane dobra maja charakter towaru i sa wymieniane na rynku. to
                              tyle definicji, choc oczywiscie jest to b.b.b. duze uproszczenie.
                              to , ze istnieje ingerencja panstwa w gospodarke, wcale nie oznacza, ze
                              kapitalizm sie nagle skonczyl, albo , jak zdaje sie uwaza szanowna dyskutantka,
                              jeszcze sie nie zaczal.
                              ingerencja panstwa w gospodarke nie ma zreszta jednego oblicza.
                              panstwowe przedsiebiorstwa, czyli tzw. spolki skarbu panstwa, funkcjonuja w
                              obrocie gospodarczym podporzadkowujac sie w zasadzie jego logice - tj.
                              nakierowane sa na osiaganie zysku, a nie np. na pelne zatrudnienie.
                              z drugiej strony mamy panstwo jako regulatora rynku, ktory ma chronic lub w
                              ogole tworzyc wolna konkurencje i zapobiegac tworzeniu sie monopoli. nb, warto
                              pamietac o tym, ze tworzenie sie tych ostatnich bylo naturalna 'wolna i
                              suwerenna' reakcja kapitalistow na trudnosci zwiazane z funkcjonowaniem wolnego
                              rynku, zwlaszcza jego kryzysow wynikajacych nadprodukcji.
                              na koniec moze banalna uwaga, ze tworzenia rynku z wolna konkurencja (gdzie
                              bedzie wspolzawodnictwo srednich przedsiebiorstw) malo kto chce sie podjac bez
                              pomocy panstwa - bo jak inaczej przeciwstawic sie gigantom rynku.
                              sadze, ze kiedy okaze sie to niemozliwe nawet przy pomocy panstwowej to nie
                              bedzie to mozliwe w ogole. i z tego trzeba bedzie wyciagnac wnioski...
                              • Gość: Dosia Re: liberalizacja rynku pracy IP: *.malnet.pl / 62.233.164.* 13.09.05, 15:57
                                Nie ma sensu klocic sie o definicje. Nie chodzilo mi o odpowiadanie na pytanie
                                czy u nas jest juz kapitalizm, czy moze go jeszcze nie ma. Kapitalizm to nie
                                jest jakis optymalny, niezmienny twor, uzaleniony od definicji. Kapitalizm ma
                                rozne oblicza i w roznych krajach bedzie przybieral rozne formy. Chodzilo mi o
                                odpowiedz na pytanie, jakie jest oblicze tego naszego kapitalizmu. I
                                powiedzialam tylko i wylacznie tyle, ze nie jest to, w moim mniemaniu, forma,
                                ktora mozna by uznac za zdrowa.

                                > panstwowe przedsiebiorstwa, czyli tzw. spolki skarbu panstwa, funkcjonuja w
                                > obrocie gospodarczym podporzadkowujac sie w zasadzie jego logice - tj.
                                > nakierowane sa na osiaganie zysku, a nie np. na pelne zatrudnienie.

                                Tu mam pewne watpliwosci. Gwarancje zatrudnienia, odprawy, emerytury... Hmmm...
                                Nie wiem czy jest to logika normalnego obrotu gospodarczego.

                                > na koniec moze banalna uwaga, ze tworzenia rynku z wolna konkurencja (gdzie
                                > bedzie wspolzawodnictwo srednich przedsiebiorstw) malo kto chce sie podjac bez
                                > pomocy panstwa - bo jak inaczej przeciwstawic sie gigantom rynku.

                                Wlasnie tu, i w zasadzie tylko tu widze role panstwa w tym calym interesie.
                            • Gość: GSM Re: liberalizacja rynku pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.05, 09:58
                              Droga Dosiu!
                              Taki kapitalizm, o jakim piszesz w dobie globalizacji jest nierealny. Dlatego państwo musi interweniować w gospodarkę, celem ochrony własnego rynku.
                            • Gość: anty-PO-wiec Re: liberalizacja rynku pracy IP: *.aster.pl 21.09.05, 15:17
                              Brednie opowiadasz!!!
                              Jaki zwiększający się popyt na dobra "luksusowe"(zdrowa żywność , obiady w
                              drogich restauracjach itp.)??? Kto tam chodzi, kto kupuje? Ci którzy bogacą się
                              co raz bardziej, zwykli ludzie nie mogą sobie na takie rzeczy pozwolić i długo
                              jeszcze nie bedą mogli. Sytuacja ludzi słabo zarabiających (duża większość
                              społeczeństwa z roku na rok odczuwa pogarszanie sie sytuacji ekonomicznej a nie
                              poprawe. Ludzie kupują w hipermarketach bo jest taniej, nie idą do butiku po
                              nowy ciuch tylko do chinczyków, bo jest taniej, a na luksuy ich nie stać.
                              Najpierw ludzie muszą zacząć zarabiać a dopiero bedą myśleć o luksusach.

                              A jeśli chodzi o PO to uważam że jest to partia ludzi którzy chćą zrobić sobie
                              dobrze a nie zwykłym ludziom. Kto zyskuje na ich planie podatkowym najwięcej?
                              -zarabiający najwięcej, ktoś kto zarabia 2000zł brutto nic nie zyska (4% to
                              80zł), na braku ulg i podwyższonym wacie straci więcej (do budżetu ktoś musi
                              wpłacić pieniądze których bedzie brakowało i jak zwykle zapłacą Ci co mają najmniej.
                              Likwidacja ulg motywowana jest faktem że i tak korzystają z nich najbogatsi,
                              proste rozwiązanie próg od którego przysługiwałyby ulgi. ("likwidujemy ulgi
                              obniżamy za to podatek będzie lepiej" tylo dla kogo?

                              NIE GŁOSUJCIE NA PO
                      • themindseye przy niskich kosztach godz nadliczbowych nikt nie 13.09.05, 10:05
                        zatrudni nowego pracownika. bo po co? lepiej orac po 12-14 godzin tym
                        pracownikiem ktorego juz sie ma.

                        jesli piszesz ze przy obecnym prawie pracownik pracuje w nadgodzinach i nie
                        dostaje za to pieniedzy to mnie to nie interesuje, widac nie chce dostac tych
                        pieniedzy. ostatnio w mediach bylo wokol takich spraw tyle szumu ( sprawa
                        zabki, biedronki itd) ze powinna zaistniec jakas swiadomosc w ludziach.

                        • Gość: Dosia Re: przy niskich kosztach godz nadliczbowych nikt IP: *.malnet.pl / 62.233.164.* 13.09.05, 11:14
                          > jesli piszesz ze przy obecnym prawie pracownik pracuje w nadgodzinach i nie
                          > dostaje za to pieniedzy to mnie to nie interesuje, widac nie chce dostac tych
                          > pieniedzy. ostatnio w mediach bylo wokol takich spraw tyle szumu ( sprawa
                          > zabki, biedronki itd) ze powinna zaistniec jakas swiadomosc w ludziach.

                          Latwo powiedziec, trudno wykonac...
                          Przyklad z zycia. Bliska znajoma. Pracuje na dwie umowy. Jedna umowa o prace za
                          najnizsza krajowa, druga, podpisana z innym podmiotem (choc miejsce pracy to
                          samo) na zlecenie. I z tego zlecenia zyje. Zgodne z prawem? Oczywiscie, ze nie.
                          Bo takie fikcyjne zatrudnianie przez dwa rozne podmioty, podczas gdy to ta sama
                          firma, jest niezgodne z prawem.

                          Jakakolwiek choroba, jakikolwiek urlop powoduje, ze pieniadze dostaje tylko od
                          podstawowej pensji za umowe o prace, bo wszakze na zlecenie wtedy nic zrobic nie
                          moze. Latwo sie chyba domyslic, ze znajoma ani razu w ostatnich 5 latach pracy
                          nie pozwolila sobie ani na chorobe, ani na urlop? Nadgodziny? Bardzo zabawne...

                          Plany macierzynskie? A za co by zyla? Za zasilek obliczany od najnizszej krajowej?

                          I tak juz 5 lat. Pracy nie zostawi, w pracy sie nie postawi nikomu, bo za
                          pieniadze z umowy zlecenia moze normalnie zyc i lepszej pracy nie znajdzie.

                          Pytanie do Ciebie, czy naprawy rynku pracy nalezy szukac w walce kazdego
                          czlowieka z lamaniem jego praw pracowniczych, czy aby latwiej nie byloby szukac
                          sposobow, aby sytuacje uzdrowic odgornie, tak aby pracodawcy nie musieli siegac
                          po krzywdzace i niezgodne z prawem rozwiazania? Stawiam na to drugie jednak.
                          Gdyby nie ZUS, gdyby nie dlugie okresy wypowiedzenia, gdyby nie drogie
                          nadgodziny zapisane w prawie pracy moja kolezanka mialaby normalna umowe o prace
                          i gwarancje, ze podczas choroby, urlopu czy urlopu macierzynskiego nie umrze z
                          glodu. A tak zyje na zleceniu, bo tak jest taniej dla pracodawcy.
                        • Gość: bms01pl Re: przy niskich kosztach godz nadliczbowych nikt IP: *.crowley.pl 13.09.05, 14:57
                          taaaa, ty oczywiście będąc w takiej sytuacji na pewno nie godzisz się na
                          siedzenie po godzinach w biurze za darmo tylko idziesz do sądu.
                  • buloc1 Re: Poczytajcie program PO 10.09.05, 07:09
                    jak mozesz byc 25letnia wyksztalcona i doswiadczona osoba ???????

                    to nie idzie w parze kolezanko...
                    • morelka4 a czemu nie idzie w parze? 10.09.05, 11:06
                      Moze studiowala zaocznie i pracowala od pierwszego roku studiow. Tym sposobem
                      ma dyplom magistra i 5-letnie doswiadczenie. Prawda ze mozliwe?;)
                    • mia80 Re: Poczytajcie program PO 10.09.05, 15:02
                      Należę do tyh osób, które ucząc się dziennie podejmowała masę praktyk i staży,
                      a już pod koniec czwartego roku podjęła pierwszą pracę. Tak więc idzie to w
                      parze, pod warunkiem, że ma się coś w głowie KOLEGO!
                      • Gość: Dosia Re: Poczytajcie program PO IP: *.malnet.pl / 62.233.164.* 12.09.05, 12:01
                        O doswiadczeniu to pogadamy jak bedziesz miala jakies 20 lat pracy za soba.
                      • yavorius Re: Poczytajcie program PO 14.09.05, 09:16
                        Szkoda że z ortografią u Ciebie cienko...
                  • Gość: abc Re: Poczytajcie program PO IP: *.chello.pl 10.09.05, 08:40
                    Przykro mi, ze zycie Cie doswiadczylo....

                    Co do pozostalej czesci wypowiedzi, a z jakiego powodu stracilas ta prace?
                    jesli moge zapytac...
                    • mia80 Re: Poczytajcie program PO 10.09.05, 15:04
                      Firma się rozpadła z powodu ciągłej "niedyspozycji" szefa.
                      • Gość: abc Re: Poczytajcie program PO IP: *.chello.pl 11.09.05, 14:57
                        > Firma się rozpadła z powodu ciągłej "niedyspozycji" szefa.

                        no to zeczywiscie nie ciekawie...

                        Powodzenia w poszukiwaniach pracy...
                      • Gość: Marek ale to nie nic wspólnego z takim czy innym program IP: *.supra.com.pl / *.supra.com.pl 13.09.05, 14:49
                        em wyborczym ...
                  • Gość: Keepsake i właśnie dlatego Cię wylali, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 23:49
                    utrzymanie pracownika w polsce jest drogie i ryzykowne (bo on zawsze w sądach
                    wygrywa). Jakbyś nie kosztowała pracodawcy 2,5 raza tyle co zarabiasz to może by
                    Cię dalej zatrudniał.

                    Chociaż sądząc po tym co piszesz jest też możliwe że straciłaś pracę bo jesteś
                    taka prztyknięta jak na to wskazują Twoje wypowiedzi... :|
                  • Gość: bms01pl Re: Poczytajcie program PO IP: *.crowley.pl 13.09.05, 14:40
                    hm, a jakie to bogate doświadczenie mogłeś/mogłaś zdobyć w tak długim życiu,
                    dodając do tego jeszcze zdobywanie wykształcenia? bo albo zdobywałeś/aś
                    wykształcenie na porządnych studiach dziennych, albo doświadczenie w pracy. ja
                    mam prawie trzydziechę na karku, studiowałem w trybie dziennym na sgh, i mając
                    tyle lat co ty, nie mogłem powiedzieć o sobie, że jestem zarówno wykształcony,
                    jak i doświadczony. a co do tych fatalnych pomysłów platformy - albo godzimy
                    się na komunistyczne prawa pracy i mamy stagnację gospodarczą, albo opowiadamy
                    się za liberalnymi przepisami prawa i ograniczaniem bezrobocia. ja od pięciu
                    lat pracuję w niemieckiej firmie, jest nas w sumie 42 pracowników, więc
                    wszystkie negatywne zmiany nas będą dotyczyć w pierwszym rzędzie. nikt
                    nadgodzin mi nie płaci, kontrola czasu pracy to fikcja, ale jestem zadowolony,
                    bo zarabiam dobrze, a co najważniejsze pracuję w stabilnej firmie. ale jest
                    wielu, którzy już nie pracują właśnie z tego powodu, dla którego problemy
                    gospodarcze przeżywają bogate niemcy - przerost socjalu.
              • Gość: abc Re: Poczytajcie program PO IP: *.chello.pl 10.09.05, 08:38
                Nie jestes losiem to dobrze, teraz jeszcze znajdz prace w ktorej beda Ci placic
                za wszystkie nadgodziny bez problemow, bedziesz mogla chorowac z 2x w miesiacu
                i jeszcze po tym wszystkim awansuja Cie na prezesa
                • jsolt Re: Poczytajcie program PO 12.09.05, 11:55
                  Gość portalu: abc napisał(a):

                  > Nie jestes losiem to dobrze, teraz jeszcze znajdz prace w ktorej beda Ci
                  placic
                  >
                  > za wszystkie nadgodziny bez problemow, bedziesz mogla chorowac z 2x w
                  miesiacu
                  > i jeszcze po tym wszystkim awansuja Cie na prezesa

                  Mia nie chce chodzić na zwolnienia i zostac prezesem, tylko być godnie
                  traktowanym pracownikiem. A płacenie za nadgodziny to jest po prostu standard.
                  • Gość: abc Re: Poczytajcie program PO IP: *.chello.pl 14.09.05, 09:07
                    > A płacenie za nadgodziny to jest po prostu standard

                    A standardem w duzych firmach jest stwierdzenie : bierzesz nadgodziny, tzn nie
                    radzisz sobie ze swoja praca - ktora powinienes wykonac w "standardowym" czasie
                    pracy...
                    • jsolt Re: Poczytajcie program PO 14.09.05, 09:37
                      Gość portalu: abc napisał(a):

                      > > A płacenie za nadgodziny to jest po prostu standard
                      >
                      > A standardem w duzych firmach jest stwierdzenie : bierzesz nadgodziny, tzn
                      nie
                      > radzisz sobie ze swoja praca - ktora powinienes wykonac w "standardowym"
                      czasie
                      >
                      > pracy...

                      W których firmach?? od 10 lat pracuję w dużych firmach i nigdy nie spotkałam
                      się z podobnym podejściem.
              • Gość: Piotrek Re: Poczytajcie program PO IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 10.09.05, 08:45
                Tylko że idąc Twoim tokiem rozumowania , jeśli się zrobi mnóstwo
                etatów gdzie ludzie nawet będą zarabiali grosze i znacznie zmniejszy
                się bezrobocie to wypadnie koronny argument pracodawcy - "za rogiem
                czeka 100 osób na twoje miejsce". Ponadto poprawi się stan
                gospodarki - mniej wypłacanych zasiłków- ludzie będą mieli dochody z
                pracy. W takiej sytuacji gdzie to możliwe pracodawca będzie musiał
                podnieść płacę by utrzymać pracowników którzym chce się pracować.
                Należy pamiętać o tym że pomimo dużego obecnego bezrobocia , w
                wielu przypadkach jest problem ze znalezieniem do pracy osoby z
                chęciami do pracy i orientującej się w tym co ma robić. I wcale
                nie dotyczy to tylko etatów poniżej 1000zł/m-c .
                Zresztą i tak ze względów demograficznych bezrobocie w ciągu ok 20
                lat znacznie spadnie ze względu na małą ilość urodzeń i starzenie
                się społeczeństwa- po prostu nie będzie komu pracować
                • Gość: osohozi Re: Poczytajcie program PO IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.09.05, 10:07
                  Tylko, ze praca za marne grosze jest juz teraz. ZAden bezrobotny nie pojdzie do
                  pracy za 4 zl, chyba,ze student. I jakos nikt tych plac nie podnosi. Moze
                  Ukraincy przyjada do nas pracowac za taka kwote?
                  • Gość: Piotrek Re: Poczytajcie program PO IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 10.09.05, 10:34
                    Gdy będą warunki do rozwoju dla firm i bezrobocie spadnie to dobry
                    pracownik nawet na najniższym stanowisku będzie musiał być doceniony
                    bo inaczej przejdzie bez problemu do innej pracy. Obecnie jest duża
                    dysproporcja między ilością bezrobotnych a liczbą oferowanych miejsc
                    pracy i stąd wynika wiele patologii. Pracodawcy to wykorzystują ,
                    jednak i oni nie mają lekko - prawo i jego egzekucja w PL to
                    tragedia i niewiele się robi by to zmienić. Np w PL wiele firm
                    pada z powodów zatorów płatniczych i niemożności ściągnięcia legalnymi
                    sposobami od wyłudzających należności. Wręcz przeciwnie , policja i
                    sądy często chronią takie osoby - często zwykłych złodziei , a na
                    dodatek myśli się o jeszcze większej ochronie osób zadłużonych.
                    Dodatkowym smaczkiem jest to że firma OKRADZIONA w taki sposób jest
                    jeszcze ścigana przez US za podatki od UKRADZIONEGO( nierozliczonego)
                    towaru lub usługi. Myślę że na skutek tylko złego prawa ( ochrona
                    złodziei i rozwalanie firm w przeszłości przez US- np słynne ulgi
                    inwestycyjne które były powodem upadku wielu przedsiębiorstw) mamy w
                    PL ok 500tys bezrobotnych
              • Gość: Doki kwintesencja IP: *.7-200-80.adsl.skynet.be 10.09.05, 08:53
                mia80 napisała:

                > Wolę być bez pracy niż wołem

                Po takiej deklaracji mia80 do konca zycia nie ma prawa w dyskusji uzyc argumentu
                o bezrobociu.

                Normalnie nie obrzucam swoich przeciwnikow inwektywami, ale dla Ciebie mam
                ochote zrobic wyjatek, bo idiotyzmy, ktore wypisujesz, sa naprawde niezwykle.

                Czy naprawde nie widzicie, ze NAJPIERW musi byc dobrze pracodawcom, zeby moglo
                byc dobrze pracownikom? Pracodawcy potrzebuja pracownikow, ale bez pracodawcow
                pracownikow w ogole nie bedzie.

                Placa minimalna jest do niczego niepotrzebna. Nie odpowiada ci proponowana
                placa- nie pracujesz i czesc. Przeciez wolisz byc na bezrobociu, nie?

                Czytajac te nonsensy o prawach pracowniczych ciesze sie, ze wyemigrowalem.

                Prawa pracownicze streszczaja sie do jednego: ma prawo do terminowej wyplaty
                umowionego z pracodawca wynagrodzenia. Reszta jest po prostu zbedna lub szkodliwa.
                • Gość: kkk Re: kwintesencja IP: 80.91.146.* 14.09.05, 01:50
                  "Prawa pracownicze streszczaja sie do jednego: ma prawo do terminowej wyplaty
                  > umowionego z pracodawca wynagrodzenia. Reszta jest po prostu zbedna lub szkodli
                  > wa."
                  Bardzo się dziwię, że tak twierdzisz po doświadczeniu w pracy za granicą. Ja
                  dopiero tutaj poczułam się jak człowiek. Nikt mi nie robi łaski, że mnie
                  zatrudnia i płaci. Mój pracodawca WIDZI i ROZUMIE, że to transakcja wiązana - ja
                  jemu coś daję, on daje coś mnie. A jakoś nie zauważyłam, żeby kwestionowano
                  tutaj prawa pracownicze. Natomiast w Polsce robiono mi łaskę, że mi płacono za
                  10 godzin stresującej pracy, w której musiałam być non stop twórcza, a prawa
                  pracownicze w praktyce nie istniały. Dlatego twierdziłabym raczej, że rozsądne
                  prawa pracownicze są potrzebne i świetnie zdają egzamin, jeśli są respektowane,
                  bo wtedy nikomu normalnemu nie przychodzi do głowy, żeby kombinować. Ponadto,
                  np. prawo do urlopu jest racjonalne także z punktu widzenia pracodawcy, a już to
                  widzę jak w polskich warunkach pracodawca udziela urlopu, jeśli prawo tego od
                  niego nie wymaga. Jeśli nie rozumiesz racjonalności urlopu, to nie czytaj dalej,
                  bo reszty też nie zrozumiesz.
                  No i jeszcze ostatnia kwestia - łatwo to wszystko mówić, jeśli nie musisz sobie
                  sam urodzić dzieci. W Polsce jeśli nie masz umowy na czas nieokreślony, to po
                  urodzeniu dziecka zwykle nie masz też pracy. A dzieci to nie tylko prywatna
                  sprawa, ale także społeczna i gospodarcza, czy się to komuś podoba, czy nie. Dla
                  tych, którzy nie rozumieją społeczno-gospodarczego (a nie - patriotycznego!)
                  wymiaru rodzenia dzieci wyjaśniam, że np. rosną z nich przyszli podatnicy,
                  zarabiają na emerytury dzisiejszych pracowników, nakręcają kilka dziedzin
                  gospodarki itp. Natomiast ograniczanie praw pracowniczych i dawanie pracodawcy
                  dowolności np. w kwestii umów o pracę daje prosty skutek - wystarczy
                  poobserwować obecne tendencje demograficzne. Jeśli prawa, które mi przysługują,
                  nie są respektowane, a nawet te, które i tak nie są respektowane, usiłuje się
                  jeszcze dodatkowo ograniczać oraz jednocześnie oczekuje się ode mnie, że w
                  takich warunkach będę produkować nowych obywateli (nieistniejąca tzw. polityka
                  prorodzinna), to coś chyba jest nie w porządku. Ty byś się w takich
                  okolicznościach zdecydował na dzieci, gdybyś był kobietą? To jest pytanie
                  zakłądające, że jesteś osobą z wyobraźnią.
                  Poza tym uważam, że trzeba przede wszystkim dać coś z siebie, a dopiero potem
                  oczekiwać przywilejów. Pracuję solidnie i jestem do mojej pracy świetnie
                  przygotowana, więc oczekuję, że zostanie to odpowiednio docenione. Nie żądam
                  niczego, co mi się nie należy, ale to co mi się należy, biorę i nie jest to
                  postawa roszczeniowa, tylko zdrowy rozsądek.
                  • Gość: Sebastian Re: kwintesencja IP: *.autocom.pl 15.09.05, 20:31
                    > Bardzo się dziwię, że tak twierdzisz po doświadczeniu w pracy za granicą. Ja
                    > dopiero tutaj poczułam się jak człowiek. Nikt mi nie robi łaski, że mnie
                    > zatrudnia i płaci. Mój pracodawca WIDZI i ROZUMIE, że to transakcja wiązana -
                    j
                    > a
                    Taaak?
                    A ile zarabiasz?
                    1000?
                    1500?
                    2000? Euro (albo GBP, USD?)
                    Więc jesteś przekonana że pracodawca na zachodzi epłaci ci tyle bo tak mu
                    nakazuje prawo?
                    A gdyby takiego prawa nie było to pewni epłaciłby ci 100 Euro, co?
                    No bo przecież to prawo zmusza go do płacenia ci tak dużo, prawda?
                    To, że płacąc ci 100 Euro stracilby pracownika w mig bo bez trudu znalazłabyś
                    lepszą pracę oczywiście nie ma najmniejszego znaczenia, prawda?
                    > Dlatego twierdziłabym raczej, że rozsądne
                    > prawa pracownicze są potrzebne i świetnie zdają egzamin, jeśli są
                    > respektowane,
                    Są respektowane jeśli korelują z sytuacją na rynku pracy.
                    Pomijając minimalne wynagrodzenie i parę innych wartości "kwotowych" polskie
                    prawo pracy nie odbiega od tego w krajach zachodnich.
                    Oczywiscie : gdzieś tam jest parę dni urlopu więcej, gdzie indziej dłuższy
                    macierzyński ale ogólnie prawo pracy jest z grubsza rzecz biorąc zblizone do
                    europejskiego.
                    A mimo to realia odstają drastycznie.
                    Jak myślisz?
                    Dlaczego?

                    > Nie żądam
                    > niczego, co mi się nie należy, ale to co mi się należy, biorę i nie jest to
                    > postawa roszczeniowa, tylko zdrowy rozsądek.
                    Tylko że żeby twoje "rozsądne rządania" spełnić tak czy siak potrzebny jest
                    pracodawca który będzie chciał cią zatrudnić.
                    Ty pracujesz na zachodzie więc możesz się wymądrzać.
                    Ale w Polsce jest tak, że mimo niskiej płacy minimalnej i tak 18% ludzi jest
                    bez pracy a duża część pozostałych pracuje z marne pieniądze.
                    Czyli ujmując to inaczej: mało jest chętnych pracodawców którzy chcieliby
                    zatrudnić pracowników za 850 zł.
                    Jeśli płaca minimalna przyczynia się do podniesienia jakości życia pracowników
                    i nie zwiększa bezrobocia to dlaczego nie podnieśc jej do 2-3 tysięcy zł?
                    Zastanawiałas się kiedyś nad tym?
                    • Gość: kkk Re: kwintesencja IP: 80.91.146.* 17.09.05, 00:15
                      Po pierwsze, dziękuję, że chciało Ci się odpowiedzieć na mój post, chociaż
                      szkoda, że nie chciało Ci się go uważnie przeczytać. Właśnie dlatego pracuję za
                      granicą, że w Polsce ciężko mi było wyżyć z dziadowskiej pensji, a moje starania
                      były niewspółmierne do osiąganych przeze mnie zarobków. Nie wiem, na ile znasz
                      sytuację pracowników w małych prywatnych firmach. Podejrzewam raczej, że jesteś
                      pracodawcą i niewiele Cię ona obchodzi. Ja znam tę sytuację z doświadczenia
                      własnego i mojego męża. Uważam, że pracodawcy nie doceniają prawdziwie
                      zaangażowanych i fachowych pracowników, bo wolą w tym czasie marudzić, jak ich
                      te darmozjady okradają. To powoduje oczywistą frustrację u tych osób, które są
                      uczciwe i wartościowe. W moim przypadku zaowocowało to wyjazdem za granicę. Tak,
                      zarabiam teraz dużo pieniędzy, bo w końcu ktoś docenił moje umiejętności. Robię
                      mniej więcej to samo, co robiłam w Polsce. Dlaczego tam nikt mnie nie docenił, a
                      moja szefowa wyrażała się lekceważąco o moich umiejętnościach, których musiałam
                      uczyć się latami, a których ona nie posiadała? Te same umiejętności okazują się
                      nagle tutaj olbrzymim atutem, a mój szef zabrania mi siedzieć długo w pracy,
                      żebym się nie przemęczyła, a co za tym idzie - żeby nie spadła jakość mojej
                      pracy. Gdybym mogła uzyskać to samo w Polsce, nie wyjechałabym. Myślisz, że nie
                      wolałabym siedzieć w domu z mężem, a nie sama jak kołek na drugim końcu świata i
                      zastanawiać się, czy moje małżeństwo właśnie nie idzie z dymem? Dlatego zastanów
                      się przez chwilę, zanim napiszesz coś takiego, jak "Ty pracujesz na zachodzie
                      więc możesz się wymądrzać".
                      Moim zdaniem WSZĘDZIE prawo pracy i sytuacja na rynku są od siebie WZAJEMNIE
                      zależne. Upraszczasz mówiąc, że przepisy "Są respektowane jeśli korelują z
                      sytuacją na rynku pracy". Równie dobrze mogę powiedzieć, że sytuacja na rynku
                      pracy jest fatalna, bo przepisy nie są respektowane. Nigdzie też w moim poście
                      nie wspomniałam o płacy minimalnej, chociaż właśnie tym argumentem szafujesz.
                      Przytoczyłam natomiast kwestię urlopu oraz umów na czas określony, o czym nie
                      wspomniałeś.
                      Niemniej, dziękuję Ci za wypowiedź, która po raz kolejny utwierdziła mnie w
                      przekonaniu, że decyzja o wyjeździe w obecnych warunkach była słuszna.
                      • Gość: Sebastian Re: kwintesencja IP: *.autocom.pl 17.09.05, 11:16
                        > Po pierwsze, dziękuję, że chciało Ci się odpowiedzieć na mój post, chociaż
                        > szkoda, że nie chciało Ci się go uważnie przeczytać. Właśnie dlatego pracuję
                        > za granicą, że w Polsce ciężko mi było wyżyć z dziadowskiej pensji, a moje
                        > starania były niewspółmierne do osiąganych przeze mnie zarobków.
                        Alez ja wcale nie kwestionuję logiki twego postępowania w odniesieniu do
                        własnej sytuacji życiowej.


                        Skupiasz się na opisywaniu rzeczywistości z którym to opisem w dużej częsci ja
                        mogę się zgodzić ( w częsci - nie w całości)
                        Tyle że co z tego.
                        Ja piszę o tym, przywileje pracownicze (w szerokim tego słowa rozumieniu) nie
                        przyczyniają się za bardzo do polepszenia ani stanu gospodarki ani warunków
                        szerszych grup pracowników o ile nie są skorelowane z sytuacją rynkową.

                        Wyjechałaś za granicę, tam dostajesz 10 razy więcej i już ukułas sobie teorię o
                        tym co to się pracodawcom w Polsce nie chce i co wolą.
                        Jeśli twoja szefowa była taka do niczego a ty nie znalazłas lepszej pracy w
                        Polsce to widocznie nie jest to kwestia twojej szefowej tylko sytuacji rynkowej.


                        > Tak
                        > zarabiam teraz dużo pieniędzy, bo w końcu ktoś docenił moje umiejętności.
                        Zarabiasz dużo pieniedzy również dlatego, że znalazłas się na rynku pracy w
                        którym za twoje kwalifikacje płaci się np 10 razy więcej niż w Polsce.
                        Wynika to m inn z tego, że tam rynek dorastał do takiej sytuacji przez
                        dziesięciolecia.

                        > Dlatego zastanó w
                        > się przez chwilę, zanim napiszesz coś takiego, jak "Ty pracujesz na zachodzie
                        > więc możesz się wymądrzać".
                        Alez zastanowiłem się i podtrzymuję swoje słowa.
                        Jeśli mimo podejmowanych prób (zakładam, ze takie były)nie udało ci się znaleźć
                        dobrze płatnej pracy w Polsce a znalazłaś ją za granicą to najwyrażniej nie
                        jest to tylko li cecha konkretnego pracodawcy w polsce i konkretnego pracodawcy
                        za granicą ale cech rynków pracy tu i tam.

                        > Moim zdaniem WSZĘDZIE prawo pracy i sytuacja na rynku są od siebie WZAJEMNIE
                        > zależne.
                        Ale oczywiście.
                        Ale pewnie w inny sposób niz myślisz.
                        Jeżeli mimo niskiej płacy przeciętnej i minimalnej bezrobocie wynosi 18 procent
                        to oznacza, że nie ma zbyt wielu chętnych na to by kogoś zatrudnić za 850 zł.
                        W jaki sposób więc sytuacja (w sensie całego rynku pracy a nie pojedynczej
                        firmy) ma się poprawić w przypadku np. podniesienia płacy minimalnej?


                        > Równie dobrze mogę powiedzieć, że sytuacja na rynku
                        > pracy jest fatalna, bo przepisy nie są respektowane.
                        Nie są repektowane bo w ogóle za mało jest chętnych by zostac pracodawcą.
                        Właśnie o tym ci pisałem: Twoj pracodawca na zachodzie traktuje cię lepiej bo
                        wie że w przeciwnym razie odejdziesz od niego a za następnego (miejscowego)
                        będzie musiał zapłacić więcej.
                        Nie sądze żeby przestrzegał przepisów dlatego, że boi się miejscowej inspekcji
                        pracy.
                        To rynek go do tego zmusza.
                        > Nigdzie też w moim poście
                        > nie wspomniałam o płacy minimalnej, chociaż właśnie tym argumentem szafujesz.
                        SZAFUJĘ????????????????????
                        A cóż to za określenie?
                        Po prostu zwróciłem ci uwagę na to, że poza pewnymi wartościami określonymi
                        kwotowo polskie prawo pracy jest zbliżone do tego z państw zachodnich.
                        A mimo to warunki pracy w Polsce są gorsze.
                        Właśnie dlatego, że prawo pracy nie wpływa bezpośrednio na polepszenie tych
                        warunków.


                        > Niemniej, dziękuję Ci za wypowiedź, która po raz kolejny utwierdziła mnie w
                        > przekonaniu, że decyzja o wyjeździe w obecnych warunkach była słuszna.
                        Ależ prawdopodobnie masz rację co do wyjazdu.
                        Nie masz natomiast racji sądząc, że tam jest lepiej dlatego, że prawo pracy ci
                        to zapewnia.
                        Sama piszesz ze twój pracodawca zwraca ci uwagę byś nie siedziała długo w pracy.
                        Wydaje mi się ze nie robi tego dlatego, że prawo pracy go do tego zmusza.
                        Po prostu ma w tym długofalowy interes.
                        • kiniox Re: kwintesencja 17.09.05, 13:04
                          Jest to jedna z tych dyskusji, w których punkt siedzenia determinuje punkt
                          widzenia, więc nie będę już jej dalej ciągnąć. Tylko jedna mała uwaga: piszesz
                          "Wyjechałaś za granicę, tam dostajesz 10 razy więcej i już ukułas sobie teorię o
                          tym co to się pracodawcom w Polsce nie chce i co wolą". Teorię tę ukułam sobie
                          wypracowałam sobie ZANIM wyjechałam na podstawie trzech własnych firm i jednej
                          mojego męża. Uważam, że cztery firmy to wystarczająca próbka reprezentcyjna, jak
                          na dwie osoby i cztery lata pracy, nie sądzisz?
                          A tymczasem pozdrawiam Cię i życzę nam obojgu poprawy sytuacji na polskim rynku
                          pracy bez względu na to, z czego ona wyniknie.
                          • Gość: Sebastian Re: kwintesencja IP: *.autocom.pl 17.09.05, 14:26
                            Teorię tę ukułam sobie
                            > wypracowałam sobie ZANIM wyjechałam na podstawie trzech własnych firm i jednej
                            > mojego męża. Uważam, że cztery firmy to wystarczająca próbka reprezentcyjna,
                            > jak
                            > na dwie osoby i cztery lata pracy, nie sądzisz?
                            Nie sądzę.
                            W Polsce jest kilkaset tysęcy firm.
                            Nawet gdybyś pracowała w dwudziestu to i tak byłaby to mało reprezentatywna
                            próba.
                            Z postów twoich i ludzi o poglądach podobnych do twoich wynika że macie dziwny
                            obraz rzeczywistości polskiej:
                            Linia podziału przebiga wzdłuż granicy pracodawca-pracownik
                            Pracodawcami zostają same prymitywy nie umiejące prowadzić firmy.
                            Pradownikami są same ambitne, uczciwe ale krzywdzone przez los osoby.
                            To naiwne.
                            Zapewniam cię, że znam w Polsce wielu pracodawców, których dochody są znacznie
                            poniżej twoich , które osiągasz jako pracownik najemny.
                            Najłatwiej pokazać na takiego Kulczyka albo Guzdowatego albo dowolnego kolesia
                            w nowym mercu i powiedzieć: oni nie chcą płacić więcej.
                            Ale rynek pracy kształtują w równym stopniu (albo nawet większym)tysiące
                            drobnych przedsiębiorców, którzy zarabiają 2-3 tysiące miesięcznie.
                            Zapewniam cię że znam wielu takich.
                            Wielu wolałoby samemu być pracownikami za te pieniądze.
                            • kiniox Re: kwintesencja 17.09.05, 14:39
                              Może to naiwne, ale każdy sądzi po sobie. JA jestem uczciwa i ciężko pracuję, a
                              moi pracodawcy byli prymitywni. I tyle mam na ten temat do powiedzenia.
                              • Gość: Sebastian Re: kwintesencja IP: *.autocom.pl 17.09.05, 20:01
                                I na prawdę najprostsze wydaje ci się wytłumaczenie, że większość prymitywnych
                                pracodawców zgromadziła się między Odra a Bugiem a ci lepsi nie wiedzieć czemu
                                nad Renem, Sekwaną albo Tamizą?
                                Tak po prostu?
                                Myślisz że gdyby twój obecny szef chciał założyć przedstawicielstwo w Polsce to
                                płaciłby tu tyle ile w ojczystym kraju?
                                Myslisz że Twoja zła szefowa miałaby chętnych do pracy gdyby chciała otworzyć
                                firmę na zachodzie i traktowac tam źle pracowników i mało im płacić?
                                (przez "mogłaby" mam na myśli to czy rynek by jej na to pozwolił a nie to czy
                                inspekcja pracy by ją dopadła)
                                • kiniox Re: kwintesencja 18.09.05, 03:45
                                  Ciebie nie interesuje, co ja myślę. Chcesz po prostu za wszelką cenę wykazać, że
                                  się mylę. A mnie taka dyskusja nie interesuje. Punkt widzenia zależy od punktu
                                  siedzenia, dlatego pozostanę przy własnym zdaniu dopóty, dopóki moja teoria
                                  zgadza się z tym życiem, które znam i widzę. Nie jestem aż taka głupia, jak Ci
                                  się wydaje i wiem, że nic nie jest czarno-białe. Dla mnie jednak pracodawca
                                  zawsze będzie stroną silniejszą w relacji pracodawca-pracownik, a mam już takie
                                  skrzywienie, że zawsze staję po stronie słabszych.
                                  • Gość: Sebastian Re: kwintesencja IP: *.autocom.pl 18.09.05, 11:38
                                    > Ciebie nie interesuje, co ja myślę.
                                    Mnie nie interesuje rozmowa na temat tego czy w państwach europy zachodniej
                                    warunki pracy i zarobki sa lepsze niż w Polsce bo ja się zgadzam że sa lepsze
                                    więc nie ma co polemizować na temat kwestii w której mamy obydwoje podobne
                                    zdania.
                                    > Chcesz po prostu za wszelką cenę wykazać, że się mylę
                                    Bo się mylisz.
                                    Przynajmnie w kwestii tego, że prawo pracy przyczynia się do poprawy warunków
                                    pracy pracowników.
                                    Piszesz że w wyjechałas z Polski (gdzie kodeks pracy gwarantuje ci ileś tam
                                    rzeczy) i pojechałaś do innego kraju (nie wiem jakiego więc trudno mi się
                                    odnieśc konkretnie),w którym to kraju kodeks pracy jest pewnie z grubsza rzecz
                                    biorąc podobny do polskiego.
                                    W polsce kodeks pracy ci niewiele pomagał a tam owszem.
                                    > A mnie taka dyskusja nie interesuje.
                                    A jaka cię intersuje?
                                    Taka w której będę ci potakiwał nawet jeśli będę uważał że nie masz racji?
                                    > Punkt widzenia zależy od punktu
                                    > siedzenia
                                    Owszem. Punkt widzenia - tak.
                                    Ale prawa rynku nie zależą od punktu siedzenia.

                                    > Dla mnie jednak pracodawca
                                    > zawsze będzie stroną silniejszą w relacji pracodawca-pracownik,
                                    Pracodawca jest stroną silniejszą wtedy kiedy bezrobocie jest duże i może
                                    przebierać w pracownikach jak zechce i dyktowac warunki.
                                    Kiedy bezrobocie jest małe sytuacja się odwraca.
                                    Zresztą teraz też pracodawca nie zawsze jest stroną silniejszą.
                                    Gdyby bowiem tak było większośc ludzi w Polsce zarabiałaby najniższą
                                    dopuszczalną prawem pensję a tak nie jest.

                                    > a mam już takie skrzywienie, że zawsze staję po stronie słabszych.
                                    Więc wyobraź sobie taką sytuację:
                                    Przychodzi do mnie ktoś kto szuka pracy i mówi: "Proszę mnie przyjąc do
                                    jakiejkolwiek pracy bo nie mam na życie."
                                    A ja mówię: "Nie szukam teraz nowych pracowników ale ewentualnie przyjmę
                                    pana/panią np. za 800 zł brutto i bez prawa do płatnego urlopu."
                                    Czym się w tym wypadku objawi twoje "stawanie po stronie słabszych"?

                                    • kiniox Re: kwintesencja 18.09.05, 13:03
                                      Każdym swoim słowem potwierdzasz moją opinię o polskich pracodawcach i potrzebie
                                      ochrony pracowników, jaką daje prawo pracy. Osoby o Twoich poglądach wydają się
                                      zapomianać, jak wyglądał rynek pracy, kiedy tej ochrony nie było. Wydaje Wam
                                      się, że dziki liberalizm jest receptą na wszystko, a tymczasem wystarczy sobie
                                      przypomnieć (a raczej dowiedzieć się), jak to było, kiedy ludzie pracowali w
                                      fabrykach po 14 godzin na dobę 7 dni w tygodniu i to od mniej więcej 12 roku
                                      życia. Wtedy nic ich nie chroniło, pracodawca jednak płacił im przecież za
                                      pracę! Szczęściarze! I nie ma znaczenia, że czasy się zmieniły, bo prawo siły
                                      jest zawsze takie samo, a kto ma więcej, ten dyktuje warunki. Proponujesz
                                      rozwiązania, które JUŻ BYŁY, ale się nie sprawdziły. Na jakiej podstawie
                                      sądzisz, że dzisiaj byłoby inaczej niż wtedy? Bo czasy się zmieniły? Nie czasy,
                                      tylko ludzie wypracowali sobie ochronę prawną, związki zawodowe itp. Zabierając
                                      towszystko wrócisz do czasów, w których pracownik był niczym. To dlatego nie
                                      interesuje mnie rozmowa z Tobą, a nie dlatego, że mi nie potakujesz.
                                      • Gość: www dp sebastiana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 13:35
                                        wg ciebie najlepiej było gdy relacje pracownik - pracodawca były klimaty jak
                                        z "Ziemi Obiecanej"... to wtedy bezrobocia nie będzie ????
                                        przewrócio co sie w głowie, no cóż ale pkt widzenia zależy od pkt siedzenia...
                                        nawet to rozumiem... usiłujsz wszystko podciągnąć pod swoją teorie a życie nie
                                        jest proste - i tak tym na górze chodzi tylko o kasę i władzę jeszcze to
                                        zrozumiesz
                                        • Gość: Sebastian Re: dp sebastiana IP: *.autocom.pl 18.09.05, 15:28
                                          > wg ciebie najlepiej było gdy relacje pracownik - pracodawca były klimaty jak
                                          > z "Ziemi Obiecanej"... to wtedy bezrobocia nie będzie ????
                                          Nie.
                                          Sam sobie to wymyśliłeś.
                                          Nie musisz się zgadzać z moimi poglądami.
                                          Ale jeśli chcesz ze mną polemizowac to polemizuj z tym co mówię (piszę) a nie z
                                          tym co ci wygodnie mi przypisać żeby ci było wygodniej dyskutować.
                                          Nie mogę sobie pozwolić na zmusznie ludzi do pracy po 12 godzin bo nikt nie
                                          będzie chciał u mnie pracowac (chyba że zapłacę za ndgodziny)
                                          I PIP nie ma tu specjalnego znaczenia.
                                          > przewrócio co sie w głowie,
                                          Moje dochody to równowartość dochodów średnio zarabiającego fachowca na
                                          zachodzie.
                                          Skoro mnie się przewróciło to im pewnie też.
                                          > no cóż ale pkt widzenia zależy od pkt siedzenia...
                                          Ale prawa rynku nie zależą
                                          > nawet to rozumiem... usiłujsz wszystko podciągnąć pod swoją teorie a życie
                                          > nie jest proste
                                          Właśnie to usiłuję wytłumaczyć.
                                          Nie jest tak, że wprowadza się ochronę pracowników i pracownikom staje się od
                                          tego lepiej.
                                          To ty uważasz że życie jest proste.
                                          > i tak tym na górze chodzi tylko o kasę
                                          Tym na dole też.
                                          Ktoś powiedział że istnieje tylko jeden rodzaj ludzi, którzy myśla więcej o
                                          pieniądzach od ludzi bogatych.
                                          To ludzie biedni.
                                          > i władzę
                                          Mnie na władzy nie zależy.
                                      • Gość: Sebastian Re: kwintesencja IP: *.autocom.pl 18.09.05, 15:58
                                        > Każdym swoim słowem potwierdzasz moją opinię o polskich pracodawcach
                                        Jakieś 8 lat temu sam byłem pracownikiem.
                                        Moja żona była pracownikiem jeszcze 3 lata temu.
                                        Pewne tezy moge wygłaszać z czystym sumieniem bo firmy w spadku od rodziców nie
                                        dostałem tylko założyłem ją będąc bezrobotnym.
                                        N aprawde wierzysz w prosty podział pracdawcy/pracownicy.
                                        Nie ma czegoś takiego jak jednolita grupa "polscy pracodawcy"
                                        I nie chodzi mi o to, że sa jakiś tam wyjątki tylko o mechanizmy i zalezności.
                                        Niejeden "polski pracodawca" ledwie wiąże koniec z końcem i zazdrości
                                        niejednemu "polskiemu pracownikowi" który oprócz wysokich zarobków ma
                                        jeszcze "przywileje socjalne"

                                        > potrzebie ochrony pracowników, jaką daje prawo pracy.
                                        No więc masz prawo pracy i warunki gorsze od tych na zachodzie
                                        Dlaczego?
                                        > Osoby o Twoich poglądach wydają się
                                        > zapomianać, jak wyglądał rynek pracy, kiedy tej ochrony nie było.
                                        Jakiej ochrony?
                                        Ochrony polegającej na staniu państwa na straży dobrowolnych umów?
                                        Jestem ZA taką ochroną zawsze i wszędzie.

                                        > Wydaje Wam się, że dziki liberalizm jest receptą na wszystko
                                        A co to jest dziki liberalizm?
                                        Napisz bo nie wiem czy moje poglądy to dziki liberalizm czy nie.
                                        Dopiero wtedy będe mógł się ustosunkować.

                                        > Na jakiej podstawie
                                        > sądzisz, że dzisiaj byłoby inaczej niż wtedy?
                                        Na takiej, że np moi pracownicy nie pracowaliby u mnie gdybym płacił im 850,- zł
                                        Na takiej że paru pracowników przeszło do mnie od konkurencji dlatego, że
                                        zapłaciłem im więcej niż konkurencja. Zarówno w sensie pensji jak i paru innych
                                        profitów pozafinansowych - lepsze warunki pracy, lepsza atmosfera, świadczenia
                                        dodatkowe.
                                        I to wszystko mimo, że żadne prawo pracy nie zmusza mnie do tego.
                                        Na takiej że znakomita większośc ludzi zarabia powyżej pensji minimalnej mimo,
                                        że pensja 850 zł jest dopuszczalna przez prawo.
                                        > To dlatego nie
                                        > interesuje mnie rozmowa z Tobą, a nie dlatego, że mi nie potakujesz
                                        Napisałaś że zawsze stajesz po stronie słabszych.
                                        Więc zapytałem co zrobiłabyś w sytuacji opisanej przeze mnie w poprzednim
                                        poście.
                                        Nie odpowiedziałaś.
                                        A szkoda, bo napisac ogólnie "zawsze staję po stronie słabszych" to żadna
                                        sztuka.
                                        • kiniox Re: kwintesencja 18.09.05, 21:15
                                          1. Nigdy nie twierdziłam, że "wprowadza się ochronę pracowników i pracownikom
                                          staje się od tego lepiej." Powiedziałam natomiast, że jeśli tę ochronę się
                                          egzekwuje, to od tego JEST lepiej.
                                          2. NIE dzielę społeczeństwa na pracodawców i pracobiorców, tylko ten temat
                                          narzuca taki podział, więc się go trzymam. Na innych forach mogę ich dzielić na
                                          kobiety i mężczyzn, na brunetów i blondynów, albo na dzieci i dorosłych.
                                          3. Nie odpowiedziałam na Twoje pytanie dlatego, że próbujesz mną manipulować. Bo
                                          - wbrew temu, co twierdzisz - prawdą jest, że dzisiaj MOŻESZ znaleźć pracownika
                                          za grosze, pracującego bez wytchnienia i bez urlopu. Będzie dla Ciebie pracował,
                                          bo nie ma wyjścia, nawet jeśli Ty będziesz go zatrudniał nielegalnie, bez
                                          odprowadzania ubezpieczenia i podatków. Możesz to zrobić, bo pozwala Ci na to
                                          rynek pracy (Twoje ulubione słwo) oraz fakt, że prawo jest nieskuteczne (moje
                                          ulubione słowo). Gdyby to usankcjonować prawnie, to oprócz możliwości
                                          praktycznej, miałbyś jeszcze spokojny sen, a to budzi mój wewnętrzny sprzeciw.
                                          4. To Ty chyba nie znasz realiów, jeżeli twierdzisz, że za takie grosze nie
                                          znalazłbyś pracownika. Jeśli wymagasz unikalnych umiejętności, to może i nie.
                                          Ale jeśli to zwykła produkcja, albo handel, to właśnie za takie pieniądze ludzie
                                          pracują po 12-14 godzin dziennie (np. w firmie, w której kiedyś pracował mój
                                          mąż). I to w stolycy, gdzie życie jest dwa razy droższe niż w innych miastach
                                          czy miasteczkach, chociaż ludzie w Polsce upierają się, żeby tego nie zauważać.
                                          5. Uparcie powtarzasz, że pracodawcy nie są wcale tacy bogaci. Nigdzie nie
                                          twierdziłam, że są. Twierdzę tylko, że próbują być (i dobrze) kosztem
                                          pracowników, a nie przy ich pomocy (i źle).
                                          5. Zejdźmy do Twojego poziomu dyskusji. Dziki liberalizm to taki mały sypulik
                                          zza obrazu.
                                          6. Dziękuję Ci za dotychczasową wymianę zdań. Nie będę już do Ciebie pisać, bo
                                          niepotrzebnie dałam się wciągnąć w dyskusję o wartościach. A o wartościach się
                                          nie dyskutuje i powinno się o tym uczyć już w przedszkolu.
                                          • Gość: Sebastian Re: kwintesencja IP: *.autocom.pl 18.09.05, 21:38
                                            Na każdy z Twoich wątków mógłbym ci dużo odpowiedzieć ale nie chcę rozwlekac
                                            dyskusji.
                                            Za to bardzo zależy mi na tym żebyś mi chociaż odpowiedziała na moje pytanie,
                                            które zadaję ci już chyba z trzeci raz:
                                            Przychodzi do mnie ktoś kto szuka pracy i mówi: "Proszę mnie przyjąc do
                                            jakiejkolwiek pracy bo nie mam na życie."
                                            A ja mówię: "Nie szukam teraz nowych pracowników ale ewentualnie przyjmę
                                            pana/panią np. za 800 zł brutto i bez prawa do płatnego urlopu."
                                            Czym się w tym wypadku objawi twoje "stawanie po stronie słabszych"?

                                            Domyślam się dlaczego nie chcesz odpowiedzieć.
                                            Wiesz, że w efekcie twoje "stawanie po stronie słabszych" okaże się tylko
                                            pustym frazesem, który w przełożeniu na konkretną sytuację nic nie znaczy.
                                            Bo co to znaczy, że "zawsze stajesz po stronie słabszych"?
                                            Chyba tylko to że piszesz to na forum.


                                            Spróbuj jednak odpowiedzieć.
                                            Jest nadzieja, że zaczniesz czuć, że nie wszystko jest takie proste jak myślisz.
                                            • kiniox Re: kwintesencja 18.09.05, 22:57
                                              No cóż, jestem niekonsekwentna, ale postaram się krótko:
                                              Moim zdaniem nie musisz uciekać się do takiego rozwiązania - praca tak, ale bez
                                              urlopu. W Polsce można dać legalnie pracę także na podstawie umowy o dzieło lub
                                              umowy zlecenia. Można dać pracę na pół etatu i dowolny inny ułamek etatu. Moje
                                              stawanie po stronie słabszych objawia się tym, że nie zaoferuję takiej osobie
                                              nieuczciwego układu (jakim w moich oczach jest praca bez urlopu), ale postaram
                                              się znaleźć inne, legalne rozwiązanie, które nie będzie jednocześnie wyzyskiem.
                                              Ty za to wydajesz się widzieć tylko takie rozwiązanie, czym potwierdzasz moją
                                              opinię o pracodawcach.
                                              Nie myślę, że wszystko jest proste, chociaż myślę, że często wszystko
                                              niepotrzebnie komplikujemy. Dyskusja zwykle prowokuje do polaryzacji opinii.
                                              Zaczynasz używać coraz bardziej krańcowych argumentów, więc w efekcie wydajesz
                                              się osobą, która wszystko upraszcza. Dla mnie to Ty jesteś taką osobą sądząc z
                                              dyskusji, ale ja - w przeciwieństwie do Ciebie - rozumiem, że to jest efekt tej
                                              wymiany zdań, a nie jakaś Twoja cecha charakteru.
                                              I proszę, dajmy już temu spokój. Mam staroświecki zwyczaj odpowiadania na
                                              korespondencję, więc jeśli chcesz, to komentuj moje słowa, ale już nie zadawaj
                                              mi pytań, bo będę musiała zwalczyć w sobie dobre wychowanie i nie odpowiedzieć.
                                              • Gość: Sebastian Re: kwintesencja IP: *.autocom.pl 20.09.05, 21:27
                                                > No cóż, jestem niekonsekwentna, ale postaram się krótko:
                                                > Moim zdaniem nie musisz uciekać się do takiego rozwiązania - praca tak, ale
                                                bez
                                                > urlopu. W Polsce można dać legalnie pracę także na podstawie umowy o dzieło
                                                lub
                                                > umowy zlecenia. Można dać pracę na pół etatu i dowolny inny ułamek etatu.
                                                To są tylko inne wersje omijania kodeksu pracy.
                                                Zatrudnienie pracownika na podstawie umowy o dzieło lub umowy zlecenia w
                                                przypadku kiedy potem ten pracownik wykonuje pracę, która ma charakter umowy o
                                                prace może powodować, że sąd orzecze, że pracownikowi należą się przywileje z
                                                tytułu umowy o pracę.

                                                > Moje
                                                > stawanie po stronie słabszych objawia się tym, że nie zaoferuję takiej osobie
                                                > nieuczciwego układu (jakim w moich oczach jest praca bez urlopu)
                                                A jeśli dana osoba stwierdzi , że może nie dostać urlopu ale zależy jej np. na
                                                ubezpieczeniu?
                                                Dlaczego ty a nie ta osoba ma decydować co jest uczciwe a co nieuczciwe.
                                                Jeśli bym coś pracownikowi obiecał a potem słowa nie dotrzymał to byłoby
                                                nieuczciwe.
                                                Ale jeśli z góry informuję co jestem skłonny zaproponować i na jakich warunkach
                                                to może się komuś taka propozycja wydać mało ineteresująca ale mówienie że to
                                                NIEUCZCIWE jest wg zmienianiem znaczenia tego słowa.
                                                > postaram się znaleźć inne, legalne rozwiązanie,
                                                Świetnie.
                                                Do kogo i na jaki adres mam wysyłac ludzi którzy przychodzą do mnie zapytać się
                                                o prace?
                                                Nie pisz mi że się "postarasz" bo ty w ogóle tej osoby nie zatrudnisz.
                                                > Ty za to wydajesz się widzieć tylko takie rozwiązanie, czym potwierdzasz moją
                                                > opinię o pracodawcach.
                                                Na prawdę uważam, że jeden z podstwawowych (choć nie jedynych) błędów w twoich
                                                założeniach jest sztuczne rozgraniczanie pomiędzy pracownikami i pracodawcami.
                                                I nie chodzi o to, jak to zinterpretowałaś, że miałby to być jedyne kryterium
                                                podziału ludzi.
                                                Chodzi o to, że większość tych negatywnych zachowań które tak krytykujesz u
                                                pracodawców wynika z cech , które mają też pracownicy.
                                                Tyle, że jako pracownicy nie mają okazji ich ujawnić.
                                                Każdy chce kupować pewne dobra (także pracę) jak najtaniej.
                                                Każdy chce sprzedawać jak najdrożej kiedy tę pracę oferuje.
                                                I nie ma w tym nic dziwnego.
                                                Większość pracowników zostając pracodawcami zaczęłaby sie zachowywać w podobny
                                                sposób do tych, których wcześniej krytykowali.
                                                Pisałaś o swoich doświadczeniach, na podstawie których wyrobiłas sobie zdanie o
                                                polskich pracodawcach.
                                                Musze ci powiedzieć że twoje doświadczenia są jeśli nie skromne to w kazdym
                                                razie dosyć jednostronne.
                                                Czy nie miałas okazji obserwowac zmiany postaw u pracowników, którzy zakładali
                                                własne firmy?
                                                Nie spotkałas się z takimi przypadkami?
                                                Nie znasz ludzi, którzy zmieniali w takich sytuacjach poglądy o 180 stopni?
                                                Ja spotkałem się z tym wielokrotnie.
                                                Na róznym poziomie i w różnej skali.
                                                Chyba najciekawszym przypadkiem była historia kolesi , którzy pracując w dużej
                                                firmie zachodniej i zarabiając 2-3 srednie krajowe zakładali związki zawodowe
                                                wymachując kodeksem pracy a kiedy założyli swoją własną firmę z hasłem "teraz
                                                pokażemy" to znajdowali setki wymówek by nie dać pracownikom umowy a potem by
                                                nie wypłacić pieniędzy.
                                                Oj to na prawde było ciekawe.

                                                To nie jest tak, że sami cynicy, cwaniaczki i chamy zostają pracodawcami.
                                                To szereg zalezności (o których możnaby pisac długo) powoduje , że pracodawca z
                                                jednej strony skłania się ku pewnym zachowaniom (np mało płaci, próbuje
                                                oszczędzać na pracowniku) a z drugiej strony może to robić bezkarnie ( bo jest
                                                duze bezrobocie)
                                                To nie jest cech określonej grupy ludzi (pracodawców)
                                                To jest cecha stanu gospodarki + paru innych czynników.

                                                > Dyskusja zwykle prowokuje do polaryzacji opinii.
                                                Właśnie powyżej starałem wytłumaczyć ci, że mi nie chodzi o polaryzowanie bo
                                                nie wierzę w prosty podział MY-ONI.
                                                > ale ja - w przeciwieństwie do Ciebie - rozumiem, że to jest efekt tej
                                                > wymiany zdań, a nie jakaś Twoja cecha charakteru.
                                                Hmm. Ja też nie muszę ci przypisywac złych intencji.
                                                Ale prostotę rozumowania już prędzej.
                                                I to nie musi wynikać z nieumiejętności rozumowania ile z niechęci do
                                                spojrzenia prawdzie w oczy.

                                                • kiniox Re: kwintesencja 20.09.05, 21:59
                                                  Ponieważ jest to Twoja pierwsza wypowiedź, z którą się zgadzam, nie mogłam sobie
                                                  odmówić przyjemności odpowiedzi. Ja też uważam, że ludzie nie rodzą się
                                                  pracodawcami lub pracownikami. Także uważam, że pewne zachowania są wynikiem
                                                  całej masy złożonych czynników, które na siebie wzajemnie oddziałują. Ale spójrz
                                                  na to co piszesz. Opowiadasz mi historie, z których wynika, że pozycja
                                                  pracodawcy wyciąga z ludzi negatywne cechy ( w moich oczach są to cechy
                                                  negatywne). Właśnie to usiłowałam powiedzieć cały czas, że władza psuje, a w
                                                  Polsce pracodawcy wciąż jednak mają bardzo dużo władzy, bo występują z pozycji
                                                  siły (umożliwia im to sytuacja na rynku). Efekt jest taki, że moim zdaniem
                                                  pracownicy bez skutecznej ochrony prawnej po prostu będą mocno wykorzystywani.
                                                  Oby tak było jak najrzadziej.
                                                  A co do tego, że moje rozumowanie jest takie proste - może już taka jestem
                                                  prosta, ale jakoś to przeżyję. Bo nie chodzi o niechęć do patrzenia prawdzie w
                                                  oczy - tak się składa, że nie masz monopolu na prawdę. Czy Ty to przeżyjesz?
                                                  • Gość: Sebastian Re: kwintesencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 10:31
                                                    Autentycznie zachodzę w głowę (bez złośliwości) jak to jest możliwe, że
                                                    inteligentny (jak zakładam) człowiek nie jest w stanie zauważyć związku,
                                                    pomiedzy zaostrzaniem kodeksu pracy a powiększaniem się bezrobocia.
                                                    Czy gdybym był pracownikime to też nie chciałbym tego faktu dopuścić do
                                                    świadomości?
                                                    Nie wiem.
                                                    Przypuszczam, że raczej nie.
                                                    Może w "młodych-gniewnych" latach.
                                                    Ale na dłuższą metę nie sądzę.
                                                    • Gość: kkk Re: kwintesencja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 13:01
                                                      Od początku twierdziłam, że nie przeczytałeś uważnie mojego pierwszego postu:
                                                      "Dlatego twierdziłabym raczej, że ROZSĄDNE PRAWA PRACOWNICZE są potrzebne i
                                                      świetnie zdają egzamin, jeśli są respektowane, bo wtedy nikomu normalnemu nie
                                                      przychodzi do głowy, żeby kombinować" (miałam tu na myśli pracowników, a nie
                                                      pracodawców). A Ty przecież mówisz o ZAOSTRZANIU kodeksu pracy. W ogóle nie
                                                      brałam tego pod uwagę. A związek, o którym mówisz, widzę. Pozdrawiam.
                                                    • Gość: Sebastian Re: kwintesencja IP: *.autocom.pl 24.09.05, 21:02
                                                      > Od początku twierdziłam, że nie przeczytałeś uważnie mojego pierwszego postu:
                                                      > "Dlatego twierdziłabym raczej, że ROZSĄDNE PRAWA PRACOWNICZE są potrzebne
                                                      Tylko "rozsądne prawa pracownicze" w poskich realiach to prawa znacznie
                                                      ograniczone w porównaniu ze stanem obecnym.
                                                      > A Ty przecież mówisz o ZAOSTRZANIU kodeksu pracy. W ogóle nie
                                                      > brałam tego pod uwagę.
                                                      Nie trzeba "zaostrzać".
                                                      Wystarczy nie godzić się na poluzowanie kodeksu pracy , który został zaostrzony
                                                      w przeszłości.
                                                      Wychodzi na jedno.
                        • kiniox Re: kwintesencja 17.09.05, 13:10
                          To ta sama ja, tylko zalogowana :)
                • abaddon_696 Re: kwintesencja 14.09.05, 03:12
                  > Czy naprawde nie widzicie, ze NAJPIERW musi byc dobrze pracodawcom, zeby moglo
                  > byc dobrze pracownikom? Pracodawcy potrzebuja pracownikow, ale bez pracodawcow
                  > pracownikow w ogole nie bedzie.

                  Hihihihihihihi, widzę że ktoś jest analfabetą.
                  Słonko, czy praco-dawca może istnieć bez pracownika? Komu będzie dawał pracę?:)
                  A do pracy nie jest potrzebny pracodawca - ktoś chyna nie słyszał o samorządach
                  pracowniczych...
                  • Gość: Doki Re: kwintesencja analfabetyzmu IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 16.09.05, 16:05
                    > Słonko, czy praco-dawca może istnieć bez pracownika?

                    Oczywiscie. Pracodawca to ten, ktory CHCE dac prace. I jesli proponuje
                    dostatecznie dobre warunki, to pracownicy sie znajda, bo jesc musi kazdy.
                    Natomiast sam pracodawca istotnie MOZE istniec bez pracownika. On juz kapital
                    ma, z glodu nie umrze.

                    > A do pracy nie jest potrzebny pracodawca - ktoś chyna nie słyszał o samorządach
                    > pracowniczych...

                    Chodzi ci o organizacje przestepcze znane zwiazkami zawodowymi? Ale do rzeczy:
                    ciekawe jak samorzad pracowniczy moze dac komukolwiek prace, nie bedac
                    wlascicielem srodkow pracy, ze uzyje marksistowskiego pojecia dla scislosci.

                    abaddon_696, komuna padla w Polsce, i dobrze. Obudz sie i znajdz sobie prace.
            • krzych.korab Re: Poczytajcie program PO. Stalin miał podobny 13.09.05, 08:56
              mówił kto nie pracuje ten nie je.
            • kixi Re: Poczytajcie program PO 13.09.05, 18:30
              Ale PIS to prawica a SlD to lewica.Coś ci się pomyliło z tymi socjalistami bo
              to ci drudzy.
              • Gość: Piotrek Re: Poczytajcie program PO IP: 83.238.70.* 13.09.05, 21:34
                PiS to lewica tylko ta pobożna
          • sylwia579 Re: Poczytajcie program PO 09.09.05, 11:01
            Aha...
            No to ja nadal glosuję na PO.

            > mia80 napisała:
            > Oto konkrety:
            > • Likwidacja prawa do zasiłku za pierwsze dwa dni choroby pracownika;

            ok. nieprzyjemne... ale jeśli podatek dochodowy będzie 15%, to jestem w stanie
            zrezygnować z wynagrodzenia za te 2-4 dni w roku.

            > • Odejście od ustalania jednolitej płacy minimalnej dla całego kraju.
            > - Umożliwienie rozliczania godzin pracy w okresach sześciomiesięcznych.
            > - Obniżenie dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych do 25% za pierwsze
            dwie
            > godziny i do 50% za następne, z możliwością zamiany godzin nadliczbowych na
            > dodatkowy urlop.

            ważne, żeby czas pracy był W OGOLE rozliczany. Co z tego, ze bedzie martwy
            przepis o czestszym rozliczaniu czasu pracy i takich czy innych stawkach za
            nadgodziny, jesli coraz wiecej pracodawcow wcale nie wyplaca nadgodzin. A ja
            akurat nie mialabym nic przeciwko zamianie godzin nadliczbowych na dodatkowy
            urlop - w poprzedniej pracy tak mialam, ze co jakis czas trzeba bylo posiedziec
            te 3-4 godziny dluzej przez np tydzien, ale za to potem bralam 2 dni wolnego i
            mialam dodatkowy dlugi weekend. Czysta przyjemnosc. :)) Obecnie w pracy wcale
            mi nie placa za nadgodziny ani nie zamieniaja ich na dodatkowy urlop.

            > - Dla przedsiębiorstw zatrudniających mniej niż 50 osób zniesienie obowiązków:
            > tworzenia zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, wprowadzania regulaminów
            > pracy i wynagradzania, prowadzenia ewidencji czasu pracy;
            > • zniesienie ograniczeń w stosowaniu umów na czas określony
            > - wzmocnienie pozycji pracodawców wobec działaczy związkowych w zakresie
            zmiany
            > lub wypowiedzenia warunków pracy

            no to troche jest niepokojace...

            Generalnie bardziej podoba mi sie ten program niz PIS czy SLD
          • zszywaczem Mój pracodawca płaci 100 % kodeksowych nadgodzin 13.09.05, 10:46
            mia80 napisała:

            > sylwia579 napisała:
            >
            > > A konkretnie co Ci sie nie podoba?
            >
            > Oto konkrety:
            > • Likwidacja prawa do zasiłku za pierwsze dwa dni choroby pracownika;
            > • Odejście od ustalania jednolitej płacy minimalnej dla całego kraju.
            > - Umożliwienie rozliczania godzin pracy w okresach sześciomiesięcznych.
            > - Obniżenie dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych do 25% za pierwsze
            dwie
            > godziny i do 50% za następne, z możliwością zamiany godzin nadliczbowych na
            > dodatkowy urlop.
            > - Dla przedsiębiorstw zatrudniających mniej niż 50 osób zniesienie obowiązków:
            > tworzenia zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, wprowadzania regulaminów
            > pracy i wynagradzania, prowadzenia ewidencji czasu pracy;
            > • zniesienie ograniczeń w stosowaniu umów na czas określony
            > - wzmocnienie pozycji pracodawców wobec działaczy związkowych w zakresie
            zmiany
            > lub wypowiedzenia warunków pracy
            >
            > LUDZIE BŁAGAM WAS TYLKO NIE PO!!!


            Ja też nie zagłosuję na PO, z prostej przyczyny - mój pracodawca płaci
            wszystkie nadgodziny zgodnie z obowiązującymi przepisami - co więcej, wychodzi
            na swoje, zatrudnia co kilka miesięcy dodatkowe osoby, firma się rozwija -
            czyli jak się chce to można.
            A argumenty że przy obecnym prawie pracy nie można wyjść na swoje to wymyslają
            szefowie którzy wolą dodatkowego merca albo wakacje na Hawajach kupić niż dać
            pracownikowi parę stów za nadgodziny

            Czyli dla mnie (mam sporo nadgodzin) propozycja PO to ewidentna strata...
            • Gość: andrzej strata? IP: *.aster.pl 14.09.05, 16:34
              nie bardzo rozumiem co mowisz. nie wiem w ktorej skali podatkowej sie
              znajdujesz, ale zmniejszeni podatku dochodowego, nawet przy obnizonych stawkach
              za nadgodziny i tak powinno zapewnic ci wyzsze dochody.
              pozdr.
          • kixi Re: Poczytajcie program PO 13.09.05, 18:28
            Ja popierałam PO do momentu gdy jako jedyna partia w sejmie byli przeciwko
            podwyższeniu najniższej krajowej płacy o 30 zł a potem usłyszałam jakąś
            opinię,że to partia która prezentuje średnio zamożne społeczeństwo.Także Panie
            Tusk mimo szczerych chęci mówię:NIE.
            • Gość: Sebastian Re: Poczytajcie program PO IP: *.autocom.pl 15.09.05, 21:51
              A ja wtedy utwierdziłem się w przekonaniu że będe na nich głosował :-P
      • Gość: agentka Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 10:26
        jestes kretynka!
        wszystkie te zmiany maja na celu ozywienie rynku pracy. im rynek bardziej
        elastyczny tym mniejsze bezrobocie.
        problem przestrzegania prawa pracy w Polsce nie wynika ze zlego prawa pracy lecz
        z ogromna liczba bezrobotnych, wiec pracodawcy robio to co im sie podoba.

        pozdrowienia
        • Gość: mia80 Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 10:48
          Gość portalu: agentka napisał(a):

          > jestes kretynka!

          No właśnie nic dodać nic ująć. Tylko tyle masz do powiedzenia. To właśnie jest
          eletorat godny ww. partii. Zero szacunku do przeciwnika, zero szacunku do
          pracowanika, zero szacunku do człowieka.
        • Gość: osohozi Re: Poczytajcie program PO IP: *.lodz.dialog.net.pl 09.09.05, 11:11
          Tak, tak, wszystko pieknie. Jak liberalizm to liberalizm, moze jeszcze
          zaproponujcie zniesienie płacy minimalnej, a najlepiej pracujcie za darmo.

          jak tam Wam sie nie podobaja prawa pracy, to idzcie z.a.p.i.e.r.d.a.l.a.c. do
          biedronki
          • Gość: jago Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 11:24
            Gość portalu: osohozi napisał(a):

            > Tak, tak, wszystko pieknie. Jak liberalizm to liberalizm, moze jeszcze
            > zaproponujcie zniesienie płacy minimalnej, a najlepiej pracujcie za darmo.

            Przeczytajcie program - PO proponuje w nim zniesienie płacy minimalnej. To
            chore!!! Przecież pracodawcy i tak, gdy zaoszczędzą na płacach - nikogo więcej
            nie zatrudnią - będą woleli wziąć pieniądze dla siebie. Ah naiwniacy... Brak słów.
            • Gość: up Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 14:16
              up
            • Gość: Piotrek Re: Poczytajcie program PO IP: 83.238.70.* 10.09.05, 00:23
              Przecież wielu potrzebnych stanowisk się nie tworzy ze względu na
              zbyt duże obciążenia . Wielu pracodawców chętnie by zatrudniło
              dodatkowych ludzi ale im SIĘ NIE OPŁACA
              • Gość: osohozi Re: Poczytajcie program PO IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.09.05, 09:59
                Jesli nie oplaca sie im zatrudniac za najnizsza krajowa, to ile chca placic
                pracownikowi? polowe tego? odnosze wrazenie, ze najlepiej, zeby ktos pracowal za
                darmo..
                • Gość: Piotrek Re: Poczytajcie program PO IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 10.09.05, 10:19
                  Koszty pracodawcy związene z pracownikiem to nie tylko wypłata pensji
                  dla pracownika ale również różne składki( np ZUS) , problemy -
                  nieuczciwy lub niekomepetentny lub leniwy pracownik(również lewe
                  zwolnienia) , kontrole ( PIP), rózne inne utrudnienia których w Polsce
                  nie brak ( ciągłe zmiany przepisów- np ostatnia zmiana odliczeń vat
                  w samochodach- przedostatnia miała miejsce ponad rok temu i w
                  ekstremalnych przypadkach powodująca straty nawet kilkadziesiąt zł / m-c).
                  Dobrym przykładem jest wypowiedż jednego z większych importerów w
                  swojej branży w PL. On CHĘTNIE by zatrudnił i dał ludziom pracę na
                  miejscu - w PL, ale towar który zamówi w Chinach zanim dojedzie do
                  PL już ma wszystkie cyrtyfikaty i jest gotowy do sprzedaży. Gdyby
                  chciał go produkować w PL to zdobycie atestów i innej biurokracji
                  trwałoby poł roku i w tym czasie dany tawar już by wyszedł z mody
                  lub jego sprzedaż by była znacznie mniejsza.
                  Pisząc że firmom nie opłaca się zatrudniać nie miałem na myśli
                  tylko kwesti płacy jaką otrzymuje pracownik
                • Gość: Sebastian Re: Poczytajcie program PO IP: *.autocom.pl 15.09.05, 21:49
                  > Jesli nie oplaca sie im zatrudniac za najnizsza krajowa, to ile chca placic
                  > pracownikowi? polowe tego? odnosze wrazenie, ze najlepiej, zeby ktos pracowal
                  > za darmo..
                  Pewnie wielu pracodawców chciałoby mieć pracowników za darmo.
                  Ale raczej nie ma chętnych do takiej pracy więc muszą płacic tyle, żeby byli
                  chętni na taką pracę i płacę.
            • crag Re: Poczytajcie program PO 13.09.05, 15:47
              Moim zdaniem program PO jest naprawde w klasie. Oni poprostu nie myślą
              krótkowzrocznie, gdyż wiadomo prowadzi to do stagnacji i przerostu świadczeń
              socjalnych. Ja nie zmartwił bym się nawet wtedy, gdyby chwilowo pogorszyły się
              moje warunki pracy.

              Zniesienie płacy minimalnej (między innymi) prowadzi do naturalnej regulacji
              rynku pracy przez co do znaczącego spadku bezrobocia. Więc wzrasta konkurancja
              na rynku pracy i płace rosną. (choć to nie jest oczywiście takie proste i
              składa się na to wiele czynników). Ja wiem, że jak ktoś ma wykształcenie i
              podnosi stale swoje kwalifikacje i dostosowywuje je do potrzeb rynku, aktywnie
              szuka pracy (nawet wtedy gdy już ją ma) to z robotą nie ma problemu. Wystarczy
              się starać i popracować trochę nad sobą.

              P.S. Ja mimo wieku 30 lat studiuje i pracuje, ucze się języków.

              Ludzie praca jest i jak PO wygra zdecydowanie będzie jej napewno więcej.

              POZDR
              Leszek
          • Gość: abc Re: Poczytajcie program PO IP: *.chello.pl 10.09.05, 08:35
            > Tak, tak, wszystko pieknie. Jak liberalizm to liberalizm, moze jeszcze
            > zaproponujcie zniesienie płacy minimalnej, a najlepiej pracujcie za darmo.

            nikt cie nie zmusza do wziecia roboty za jakas kwote, ale chetny moze sie
            znajdzie, ktoremu to nie bedzie przeszkadzac...
      • pio24 Re: Poczytajcie program PO 09.09.05, 14:50
        Z logicznego punktu widzenia głosować będę na Cimoszewicza. Prezydent i tak nie
        ma w zasadzie władzy wykonawczej (tylko Veto co 2/3 sejmu może odrzucić).

        - jest znany za granicą
        - zna język angielski
        - będzie patrzył na ręce PO czy PIS (ustawą przez nich uchwalonym)

        Pozdrawiam
        • Gość: puniao11 Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 15:04
          Przeraża mnie ten kraj!!!
          • Gość: arek Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 21:27
            pio24 pewnie żartował. Nikt nie może być aż tak głupi...
      • Gość: Pomidor:) Re: Poczytajcie program PO IP: *.chello.pl 11.09.05, 11:21
        Widzę, że duch socjalizmu w narodzie nie ginie...

        Zrozumcie, że liberalizacja rynku pracy ma na celu obniżenie obciążenia pracy
        jej różnymi kosztami, a w konsekwencji ma sprzyjać tworzeniu nowych miejsc
        pracy i zmniejszeniu bezrobocia.

        Przy obecnym bezrobociu mamy wiele przywilejów pracowniczych, które i tak są
        fikcją, bo pracodawcy ich nie przestrzegają, a pracownicy boją się
        zaprotestować, bo wiedzą, jak cenna jest dla nich praca przy obecnym
        bezrobociu.

        Cały sęk w tym, żeby skończył się wreszcie rynek pracodawcy i zaczął rynek
        pracownika, czyli żeby zwiększyło się zatrudnienie. Wtedy wpisywanie
        przywilejów do prawa i tak nie będzie potrzebne, bo pracodawcy sami będą
        stosować zachęty dla dobrych pracowników, żeby tylko ich nie stracić.
        • Gość: C Re: Poczytajcie program PO IP: *.crowley.pl 13.09.05, 11:12
          obudź się .. 80% pracodawców woli NAPRAWDE wydać to na nowego merca niż na
          nowego pracownika . Zbyt młody jest polski kapitalizm a mentalnosc Polaków
          ponizej krytyki. Dla tych, którym leży dobro firmy dzisiejsze przepisy NIE
          PRZESZKADZAJĄ .. zatrudniają nowych ludzi i calkiem dobrze im sie wiedzie.
          To wszystko na podstawie obserwacji kilkudziesieciu firm/firemek,
          które "obsługuje".
          • Gość: nitroo Re: Poczytajcie program PO IP: *.chemar.com.pl 13.09.05, 14:45
            więc co w zamian? zabierzmy tym "nienażartym" pracodawcom nadmiar kasy jaki na
            nich spłynął i sami ją rozdysponujemy? bzdura
            - po pierwsze pracodawca który się nie rozwija i kasę pakuje w "mercedesy"
            wcześniej czy później zderzy się z konkurencją (rodzimą lub obcą) i znajdzie
            się na lodzie - i dobrze,
            - a sądzisz, że urzędnicy lepiej rozdysponują kasę i stworzą więcej miejsc
            pracy?

            Gość portalu: C napisał(a):
            > Zbyt młody jest polski kapitalizm a mentalnosc Polaków ponizej krytyki.

            jeżeli masz rację to tyczy się to także socjaldemokratów (w skrócie) więc im
            też powinno się odebrać prawo decydowania o losie innych ludzi (Polaków)
      • Gość: Ana Re: Poczytajcie program PO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.05, 08:16
        To ograniczenie praw pracownika zmniejszy koszty pracy? Ja myślę że wiekszość
        polskich pracodawców ma za nic człowieka.Byłam na takeij rozmowie
        kwalifikacyjnej , podczas której weszliśmy na temat pieniążków. Pan stwierdził,
        że w poprzedniej pracy zostałam rozpuszczona dostając 1000 zł na rękę. Oni za
        odpowiedzialne stanowisko głownego specjalisty ds marketingu oferowali
        najniższą krajową czyli 824 zl brutto + ewentualne premie. Miałam wdrożyć
        program marketingu firmy, którego wcześniej nie było wcale.
        • Gość: i calkiem slusznie Re: Poczytajcie program PO IP: *.aster.pl 14.09.05, 16:54
          pieniadze powinno sie dostawac za wykonanie okreslonej pracy, a nie tylko za
          to, ze sie do pracy przychodzi. Premia lub prowizja sa bardzo dobrym bodzcem do
          lepszej pracy.
        • Gość: Sebastian Re: Poczytajcie program PO IP: *.autocom.pl 15.09.05, 21:44
          > To ograniczenie praw pracownika zmniejszy koszty pracy?
          > Ja myślę że wiekszość
          > polskich pracodawców ma za nic człowieka.
          To przywileje pracownicze zaopisane w kodeksie pracy nie powodują że
          pracownikom jest lepiej?
          A ja myślałem, że wystarczy wpisać coś do kodeksu pracy, żeby było lepiej.
          A to się okazuje, że "pracodawcy mają człowieka za nic"

          > Byłam na takeij rozmowie
          > kwalifikacyjnej, podczas której weszliśmy na temat pieniążków.Pan stwierdził,
          > że w poprzedniej pracy zostałam rozpuszczona dostając 1000 zł na rękę. Oni za
          > odpowiedzialne stanowisko głownego specjalisty ds marketingu oferowali
          > najniższą krajową czyli 824 zl brutto + ewentualne premie. Miałam wdrożyć
          > program marketingu firmy, którego wcześniej nie było wcale.
          Pan stwierdził tak, ponieważ istnieje cała masa chętnych by pracować za 849,-
          zł + premia.
          Rozumiem, ze nie podoba ci się to że zaproponowano Ci tak mało ale
          prawdopodobnie (nie znam wszak szczegółów) pan pracownika wczesniej czy później
          a w/w pieniądze znalazł.
      • Gość: Ana Re: Poczytajcie program PO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.05, 08:24
        A co powiecie na to? wiadomosci.onet.pl/1245814,2677,kioskart.html Moim
        zdaniem chodzi o wsadzenie swoich. Zmiana rządów, zmiana ludzi. Kasa, kasa ,
        kasa, kasa... Straciłam wiare w ludzi.
        • Gość: troll Re: Poczytajcie program PO IP: *.chello.pl 12.09.05, 16:38
          Mam dziwne wrazenie ze zdecydowana wiekszosc wypowiadajacych sie tu najbardziej zazartych "liberalow" nigdy w zyciu nie pracowała :>
          • Gość: andrzej Re: Poczytajcie program PO IP: *.aster.pl 14.09.05, 17:01
            pracowala i pracuje nadal... przynajmniej ja. Dostaje najnizsza pensje + premia
            + prowizja, i o zadne nadgodziny sie nie upominam. Im wiecej pracuje tym wyzsza
            prowizja - to co dostalbym za nadgodziny nie zapewniloby nawet polowy z tego co
            dostaje z prowizji zarobionej w czasie nadgodzin. Rachunek dla mnie jest prosty.
            I to uwazam za uczciwy uklad - ja robie swoje, firma ma z tego korzysci... i ja
            oczywiscie tez :)
            pozdr.
      • hollowbody Ciekawe czemu takie tematy ... 12.09.05, 17:13
        ... zawsze trafiają na główną stronę portalu. Ach, te zbiegi okoliczności
        • Gość: Krociech Dlaczego warto głosować na Cimoszewicza IP: *.sm-rozstaje.pl 12.09.05, 19:00
          Dlaczego nie lubię liberałów
          Dlaczego już lubię PZPR
          Dlaczego PZPR był całkiem dobry
          Tusk chce ograbić rolników
          Tusk chce zaprząc pracowników do karet wielkorządców
          Tusk: Chcesz pracy? Umyj mi samochód za 5 zł.

          Mogę wymyślić jeszcze parę innych forumowych nagłówków na pierwszą stronę Niezależnego Samorządnego Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk gazeta.pl.
      • Gość: Krociech PRACA czy PRAWO PRACY IP: *.sm-rozstaje.pl 12.09.05, 18:53
        WYBÓR NALEŻY DO CIEBIE. (Minister Pracy i Polityki Społecznej ostrzega...)

        Jak raczył zauważyć jeden z przedpiszców. A ja, nie mając nic dodania, przepisuję.
        • Gość: yetti Re: PRACA czy PRAWO PRACY IP: *.cantonimotor.com.pl 13.09.05, 09:49
          a ja nie godziłem się i nie godze na postawienie mnie przed taką alternatywą,
          która jest skutkiem działań rządzacych z lewa i z prawa po okragłym stole.
          Zresztą z godnie z wczesnieszymi ale nie ujawnnianymi zamierzeniami.Niestety
          mój głos jest tyle warty w wyborach co i na tym forum. Dlatego nie widze sensu
          brania udziału już więcej w tej błazenadzie. Żałuję tylko, że zdrowie nie
          pozawala mi szukać normalności jak najdalej od tego państwa.
      • Gość: Marcin Re: głosuj na sld, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 19:07
        będziesz miała gruszki (na wierzbie):

        - pensja minimalna np. 2000 zł;
        - dodatki za godz. nadliczbowe po 200 i 500%;
        - 40 dni urlopu np.;
        - itp., itd.

        p.s.: i bezrobocie minimum 2 razy większe.
        • Gość: Krociech Głosuj na samoobronę IP: *.sm-rozstaje.pl 12.09.05, 19:14
          Będziesz mieć przystojnego dyktatora.

          Głosuj na demokratów.pl.
          Będziesz mógł zwracać się do pani prezydent per Towarzyszko.

          Głosuj na Cimoszewicza.
          Będziesz mógł zanucić sobie nie wszystko było złe nie wszystko parę rzeczy to nam nawet całkiem nieźle wyszło.

          Głosuj na Kaczyńskiego.
          Będziesz mógł na własnej skórze przekonać się co to znaczy etatyzm - nawet nie będziesz musiał zaglądać do słownika wyrazów obcych, a pan kopaliński dzięki będzie mógł przejść na zasłużoną emeryturę.

          Głosuj na Korwina.
          Będziesz mieć czyste sumienie, ale i poczucie niedosytu i niespełnienia.

          Mimo wszystko zostaje Tusk. Chociaż ciekawy jestem, ile czasu będzie potrzebować pan Schetyna na wywinięcie pierwszego poważniejszego numeru. A Komorowskiemu też już się pewnie tym razem nie uda gadka w stylu to nie ja to mój zastępca a ja tu w ministerstwie tylko sprzątam o z tą panią pani Jadziu prawda że razem sprzątamy gabinet?
          • Gość: jesien Re: Głosuj na samoobronę IP: *.interraw.net.pl 20.09.05, 12:46
            A niech chodzi nawet z kalesonami na glowie co wszyscy sie czepiacie urody
            ubioru jak byscie sami nie byli normalni. Chcecie przystojnego, elegancko
            ubranego a mial siano w glowie nie rozumie Was .
      • Gość: Jacek Jacy wy młodzi jesteście głupi. IP: *.lodz.mm.pl 12.09.05, 20:48
        Zlikwidowanie praw pracowniczych nastapi od razu. Natomiast te firmy, które
        myślicie, że założycie, nigdy nie powstaną, bo co będziecie robić i skąd
        weźmiecie pieniądze na ich założenie? Poza tym istniejący pracodawcy nie
        pozwolą na powstawanie nowych firm i będą sztucznie utrzymywać bezrobocie, aby
        mieć tanią siłę roboczą bez żadnych możliwości protestu, gdy będa was
        wykorzystywać.
        • Gość: Piotrek Re: Jacy wy młodzi jesteście głupi. IP: 83.238.70.* 12.09.05, 22:04
          Wiele firm powstawało od zera , co prawda większość z nich upadło
          ale częśc z nich przetwało i sobie nieżle radzą, tak więc
          niekoniecznie do założenia firmy potrzebne są pieniądze a to co
          piszesz to jakieś dziwne jest
        • Gość: lol Re: Jacy wy młodzi jesteście głupi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 04:22
          lol
          człowieku w jaki sposób mają "sztucznie utrzymywać bezrobocie" ?
          ... poprostu niesamowita teoria !!!

          naprawdę miałem lol :)
          • przypadek Re: Jacy wy młodzi jesteście głupi. 13.09.05, 08:37
            Może będą płacić ludziom za pozostawanie na bezrobociu.. ale czy to przypadkiem
            nie jest umowa o pracę? :-)
            • Gość: Sebastian Re: Jacy wy młodzi jesteście głupi. IP: *.autocom.pl 15.09.05, 21:54
              O tak.

              Dodać należy że płacąc za pozostawanie na bezrobociu będa ich bezwzględnie
              wyzyskiwali :-)
      • Gość: chinche Re: Poczytajcie program PO IP: 213.17.168.* 12.09.05, 22:19
        tak gwoli tych co to narzekaja na pracodawcow-
        to jak ci zle u kogos to czemu nie zalozysz wlasnej firmy i nie zostaniesz swoim
        szefem?? zwlaszcza to dotyczy tych ktorzy skonczyli studia - no moi drodzy nie
        po to studiowalo sie ekonomie by szukac pracy za 1000 w ksiegowosci...

        dzis bylam na spotkaniu z pewnym burmistrzem i zwrocil uwage na taka ogolna
        postawe wsrod ludzi niezaleznie od wieku - kazdy koniecznie chce pracowac u
        kogos, ale samemu podjac inicjatywe to juz nie. i prosze mi nie gadac o tym ze
        trzeba miec kapital na poczatek - owszem ale najwiekszym kapitalem nie jest
        gotowka ale dobry i sensowny pomysl. zusy i inne srusy - tu owszem kopia
        lezacego - ale teraz jest mozliwosc skorzystania z nizszych obciazen.

        a wiec narodzie - to dziela i niech duch przedsiebiorczosci w narodzie nie ginie!
        • Gość: Pracodawca Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 00:48
          Ja sie obawiam jak tak ta przedsiebiorczosc uwolnia, to wyszyscy sie zwolnia i beda sobie wlasne biznesy miec.
          Polska stanie sie krajem 40 milionow firm , a za roboli to sobie ukraincow wezmiemy, tak wiec prawa pracownicze i tak nie beda potrzebne.

          Bo przeciez jak podatki tylko 15% beda to kazdemu biznes wyjddzie nie?

          Glosuje na PO partie biznesmenow co wiedza cio i jak
      • Gość: Marek Re: Poczytajcie program PO IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.09.05, 04:50
        Wlasnie dzieki tzw. prawom pracowniczym jest w Polsce tak jak jest. W tej
        chwili pracuje w USA. W porownaniu z Polska to nie mam zadnych praw.
        Pracodawca nie placi ubezpieczenia, zusu itp ... I jako ze jestem na
        kontrakcie ,nie przysluguje mi ani godzina platnego urlopu. Rowniez swieta
        panstwowe sa bezplatne. Co kilka, kilkanascie miesiecy musze szukac nowej pracy
        (konczy sie kontrakt).

        Ale:
        1) place podatek + social security w wysokosci kilkunastu % zarobkow (po
        odliczeniu ulg na zone i dzieci),
        2) zarabiam 4 razy tyle co zarobialem w Polsce na tym samym stanowisku
        3) Dobre ubezpieczenie zdrowotne dla calej rodziny + fundusz emerytalny
        kosztuje mnie okolo 25% zarobkow.

        I sprobuj mnie przekonac ze system z rozwinietymi prawami pracowniczymi jaki
        panuje teraz w Polsce jest lepszy. Kiedys przeliczylem koszty mojego bylego
        pracodawcy w Polsce i wyszlo mi ze byly tylko 2 razy mniejsze niz nowego w USA.
        Moze to jest prawdziwym problemem ?
        Moze ograniczyc podatki min. o polowe, zniesc obowiazkowe ubezpieczenie
        spoleczne i zdrowotne, do tego zmniejszyc do minimum akcyze na benzyne,
        samochody i inne luksusy, ktore luksusami juz dawno nie sa.
        Co prawda UE sie wscieknie, ale bezrobocie stanie sie historia a tzw. place
        minimalna ureguluje rynek i to na poziomie znacznie wyzszym niz te pare stowek
        jakie mamy teraz.

        Pisze to tylko dla tego ze chcialbym jeszcze kiedys do Polski wrocic. I marzy
        mi sie zeby to byla Polska normalna, gdzie kazdy kto chce pracuje (na siebie i
        swoje dzieci a nie na siebie i 4rech emerytow) i ma za ta prace przyzwoita
        pensje. Prawami pracowniczymi, zwiazkami zawodowymi i innymi socjalistycznymi
        wynalazkami tego osiagnac sie nie da. Ludzie sa madrzy (przynajmniej madrzejsi
        niz rzad), sami sobie poradza, wystarczy im tylko nie przeszkadac.
        • Gość: liberał Re: Poczytajcie program PO IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 13.09.05, 07:16
          "Pisze to tylko dla tego ze chcialbym jeszcze kiedys do Polski wrocic. I marzy
          mi sie zeby to byla Polska normalna, gdzie kazdy kto chce pracuje (na siebie i
          swoje dzieci a nie na siebie i 4rech emerytow"

          Chciałeś powiedzieć 4 górników. Kupa moich znajomych przerzuciła się na PO po
          głosowaniu w sejmie nad emeryturami dla nich
        • abaddon_696 Re: Poczytajcie program PO 14.09.05, 02:43
          > I sprobuj mnie przekonac ze system z rozwinietymi prawami pracowniczymi jaki
          > panuje teraz w Polsce jest lepszy.

          No wymień te "rozwinięte prawa pracownicze", geniuszu. Takie jak np. praca po
          20 godzin dziennie za 700 zl miesięcznie?

          . Prawami pracowniczymi, zwiazkami zawodowymi i innymi socjalistycznymi
          > wynalazkami tego osiagnac sie nie da. Ludzie sa madrzy (przynajmniej
          madrzejsi
          > niz rzad), sami sobie poradza, wystarczy im tylko nie przeszkadac.

          To pojedź do Szwecji, Finlandii, Norwegii czy Danii, gdzie uzwiązkowienie
          wynosi 80-90%. Tam nie ma biedoty, która kradnie w czasie powodzi:)
          • Gość: Marek Re: Poczytajcie program PO IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 14.09.05, 05:00

            > No wymień te "rozwinięte prawa pracownicze", geniuszu. Takie jak np. praca po
            > 20 godzin dziennie za 700 zl miesięcznie?

            Gdzie w kodeksie pracy pisze ze nalezy pracowac 20 godzin dziennie ??? No
            gdzie ?

            > . Prawami pracowniczymi, zwiazkami zawodowymi i innymi socjalistycznymi
            > > wynalazkami tego osiagnac sie nie da. Ludzie sa madrzy (przynajmniej
            > madrzejsi
            > > niz rzad), sami sobie poradza, wystarczy im tylko nie przeszkadac.
            >
            > To pojedź do Szwecji, Finlandii, Norwegii czy Danii, gdzie uzwiązkowienie
            > wynosi 80-90%. Tam nie ma biedoty, która kradnie w czasie powodzi:)

            Pracowalem w Szwecji i kilku innych krajach UE. Owszem moze i nie ma biedoty bo
            kazdy nierob dostaje kaske od panstwa. W USA nieroby sa biedne i tak byc
            powinno.
      • losiu4 Re: Poczytajcie program PO 13.09.05, 07:39
        cóż, co do tych panów (i pań) mam od pewnego czasu dość wyrobione zdanie.
        Niestety niekoniecznie pozytywne.

        Pozdrawiam

        Losiu
        • Gość: tomek_jj Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 09:04
          Czesto na forum Gazety jest inicjowny wątek w którym PO jest delikatnie mówiąc żle widziana. Przy takiej dyskusji trzeba pamietac, ze GW jest zwolennikiem opcji SLD - cięzko mi to mówić bo dobrze pamietam lata 80-te. W intersie ludzi związanych z GW jest dyskredytowanie PO. Co do tematu to ja sobie myslę, ze prawa pracownicze będą mniej łamane kiedy spadnie bezrobocie i prcodawcy beda potrzebowali pracowników, a w kiedy ktoś uchwali kolejny lewicowy kodeks pracy dajacy pracownikom niewiadomo jakie prawa. Droga która wynrało SLD zaprowadziła nas do nikąd jesli chodzi o bezrobocie. Moze droga PO bedzie lepsza.
          pzdr
          Tomek ( zdecydowany zwolennik PO )
          • Gość: arek Re: Poczytajcie program PO IP: .1P2D* / *.185.11.192.in-addr.arpa 13.09.05, 09:11
            GW jest za PD, a szczuje na PO dlatego, że nie może zapomnieć Rokicie, jak
            zaatakował Agorę przed komisją Rywina.
            • Gość: tomek _jj Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 09:42
              PD sie nie liczy. Prawdziwe konfitury były ( na szczescie) z SLD - stąd tez afera Rywina. Zreszta wyszła na jaw bo Miller chciał wydudtkac Adasia i Adas sie zemscił. Gdyby poszło jak GW chciała to Adas by nie nagrał na 2 magnetofony i nie napisaliby "przychodzi Rywin do Michnika" Smutne to wszystko bardzo bo dla mnie A. Michnik był idolem lat 80-tych i wierzyłem ,że dzieki miedzy innymi niemu szlag trafi komune na zawsze. Nie chodzi mi o lewice w ogole ale o komune i ich spadkobiecow. Niestety chyba kasa i wpływy polityczne zwiłay Go na inne tory i idolem moim byc przestał. Dla niego to pewnie zadna strata.
          • losiu4 Re: Poczytajcie program PO 13.09.05, 11:11
            Gość portalu: tomek_jj napisał(a):

            > Czesto na forum Gazety jest inicjowny wątek w którym PO jest delikatnie
            > mówiąc żle widziana.

            cóz, opinia wybiórczej niemal zawsze srednio mnie obchodziła. Natomiast miałem
            do czynienia mniej lub bardziej bezpośrednio z ludźmi, którzy teraz są szychami
            m.in. w PO. Szczególnie tymi działającymi w południowej częsci naszego
            kochanego kraju, bądź w warszawce.

            Pozdrawiam

            Losiu
            • Gość: nitroo Re: Poczytajcie program PO IP: *.chemar.com.pl 13.09.05, 15:01
              i co z tego?
              ja miałem doczynienia z szychami z SLD, o PSLu też wiem co nieco tylko jaki z
              tego wniosek?
              Przy takim poparciu, jaki prorokuje się PO, jest oczywistością, że podepnie się
              pod nich masa cwaniaków i chochsztaplerów. Zdziwie się jeżeli w ciągu czterech
              lat rządów nie wybuchnie z kilka(naście) skandali wokół ludzi związanych z PO.
              Ale z tym należy się pogodzić. Bo takich mamy PO-wców (podobie jak SLD-owców
              PiS-owców) jakie społeczeństwo - a jakie jest każdy widzi. Tyle tylko, że to
              właśnie założenia programowe PO dają nadzieję na ZMIANĘ m.in. własnie tej
              mentalności Polaka - kombinatora, który wszystko załatwia (zaczynając od renty
              a kończąc na kontraktach na milionową skalę).
              Wniosek:
              kierowanie się osobistymi obserwacjami poszczególnych jednostek zakrawa
              na "lekka" nieodpowiedzialność.
              A co PO uda się przeprowadzić z własnych projektów i założeń programowych to
              już inna bajka.
              • losiu4 Re: Poczytajcie program PO 13.09.05, 15:32
                ano mniej więcej taki: tym panom już dziekujemy. Razem z ich partiami.

                Pozdrawiam

                Losiu
              • sopelsiasty Re: Poczytajcie program PO 14.09.05, 08:07
                A mnie troche przeraża radykalizm i bezczelność potencjalnego premiera Rokity.
                Wczoraj w tv obiecał Hausnerowi proces gdy ten zarzucił, że zamieszczony na
                stronie internetowej platformy pochodzi z 2001 r. i postuluje np. likwidację kas
                chorych. Co do daty pochodzenia nie mam pewności (ostatnia modyfikacja dokumentu
                to IX 2003) ale rzeczywiście, kasy chorych tam dalej są. Zbyt dużo populizmu w
                tym liberalizmie. Mnie o niebo bardziej podoba się program podatkowy PD - 19% z
                kwotą wolną od podatku i ulgi dla rodzin, rozkręcających działalność itp. 15%
                dla wszystkich a dla tych którzy płacą dziś mniej jeszcze mniej (nie wiadomo jak
                bo każde pytanie na ten temat rokita kwituje "będą niższe podatki" albo mgliście
                mówi o "pewnych ulgach socjalnych") trochę śmierdzi tak jak np. banialuki
                Korwina-Mikke który nagle chce pozbawić budżet państwa dochodów z akcyzy na
                paliwo i zrobić w nim mega-dziurę :)
      • Gość: kilo Czy to nie zaskakujące ze odnośnik to tego akurat IP: *.warszawa / *.crowley.pl 13.09.05, 11:18
        forum znalazł sie na główniej stronie portalu. Oj robi ta nasza Gazeta
        Wybiórcza polityke robi
        • losiu4 Re: Czy to nie zaskakujące ze odnośnik to tego ak 13.09.05, 11:24
          robi... i jak zawsze ciżgnie "pod siebie" :) a że sie nie lubią między so0bą
          stad takie a nie inne tematy :)

          Pozdrawiam

          Losiu
      • Gość: ktostam Re: Poczytajcie program PO IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 13.09.05, 11:33
        Prawo pracy nigdy nie ochroni pracownika. Zobacz co sie dzieje w biedronce.
        Tylko niskie bezrobocie moze ochronic pracownika od wyzysku.
        • ino21 Re: Poczytajcie program PO 13.09.05, 11:47
          Gość portalu: ktostam napisał(a):

          > Prawo pracy nigdy nie ochroni pracownika. Zobacz co sie dzieje w biedronce.
          > Tylko niskie bezrobocie moze ochronic pracownika od wyzysku.
          taka rola biedoty że musi być wyzyskiwana
      • Gość: pokemon Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 15:30
        Jak Ci nie pasuje to możesz jechać na Kubę czy Chin. PO nie jest idealne ale
        OPTYMALNE!
        • Gość: realista Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 16:10
          Wyzysk, wyzysk i jeszcze raz wyzysk.
          Brak płacy minimalne - przeciecież to kpina!
          • Gość: GOSC Re: Poczytajcie program PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 16:45
            Rokicie sie w glowie przewraca na pewno na nich nie bede glosowac
            czasy niewolnictwa wracaja tego chcecie
        • Gość: asd Re: Poczytajcie program PO IP: 69.156.136.* 13.09.05, 16:33
          "Jak Ci nie pasuje to możesz jechać na Kubę czy Chin."

          Czemu nie wysyłasz przedmówców do Szwecji, Norwegi czy innego
          państwa "socjalistycznej" Europy.

          Z drugiej strony najbardziej liberalno-kapitalistyczne państwa są
          najbiedzniejsze kraje Afryki i Ameryki Pd. W takiej Somali, Sierra Leone, itp.
          jest prawdziwy kapitalistyczny raj dla zwolenników programu PO.


          • Gość: Sebastian Re: Poczytajcie program PO IP: *.autocom.pl 15.09.05, 22:08
            Bo Szwecja to przykład KONSUMPCJI dobrobytu wypracowanego przez lata a nie
            sposobu na jego osiągnięcie.
      • Gość: kilka uwag Re: Poczytajcie program PO IP: 217.153.160.* 13.09.05, 16:20
        W Sierra Leone maja najbardziej liberalnych gospodarek na swiecie,
        a sa najwieksza na swiecie nedza. Tu nie chodzi o liberalizm, chodzi
        o to, ze duze znaczanie, czy bedzie bezrobocie czy nie, zalezy od srodkow
        jakie panstwo laduje w nauke, w USA, tez, duzo ludzi pracuje de facto na
        pastwowych posadach, ale sa to insystucje naukowe, dofinansowywane z budzetu
        (czesto prywatne), zajmujace sie produkowaniem nowych lekarstw, komputerow,
        metodologia zarzadzania, w wyniku ich pracy, nie sa tworzone
        bezuuzyteczne papiery, a nowe firmy, ktore podbijaja caly swiat nowymi
        produktami. Polsce nie pomoze zmiana kodeksu pracy, a narodowa strategia,
        rozwoju, dofinasowanie pewnyc badan, pomoc panstwa (tak panstwo jest od tego w
        koncu) we wdorozeniu tych rozwiazan. Oraz lepsza organizacja, dlaczego za takie
        same mieszkanie trzeba w Warszawie placicc 4000 a w Starogarcie Gdanskim 1700 za
        metr, bo wokol Warszawy nie ma planow zagospdaroawania i przez to sie malo
        buduje i sa liczne bariery adminitracyjne, a ludzie roboty nie maja, a bariery
        administracyjne, to nie kodeks pracy, przeciez z placy minimalnej ledwo mozna
        przezyc, a co do dopiero utrzymac rodzine, a oni jeszcze to chca zniesc....
        • jsolt Re: Poczytajcie program PO 13.09.05, 16:46
          Oraz lepsza organizacja, dlaczego za takie
          > same mieszkanie trzeba w Warszawie placicc 4000 a w Starogarcie Gdanskim 1700
          z a> metr, bo wokol Warszawy nie ma planow zagospdaroawania i przez to sie malo
          > buduje i sa liczne bariery adminitracyjne, a ludzie roboty nie maja, a bariery
          > administracyjne, to nie kodeks pracy, przeciez z placy minimalnej ledwo mozna
          > przezyc, a co do dopiero utrzymac rodzine, a oni jeszcze to chca zniesc....

          moment, chwila, a znasz taki kraj, gdzie ceny nieruchomości są wszędzie
          podobne?!?! przecież to jest fizycznie niemożliwe!
          W Warszawie buduje się mnóstwo.
          a co do zniesienia płacy minimalnej - to ogólnie się zgadzam, już obecnie
          większość cwaniaków najchętniej zatrudniałaby ludzi za płacę minimalną
          (odpalając jakieś marne grosze poza tym), jakby to znieśli to byłby horror...
      • Gość: starycynik Cytat na wybory IP: *.lr.centurytel.net 14.09.05, 03:36
        "Gdyby glosowanie moglo cos zmienic bylo by juz dawno nielegalne"
        • Gość: dociekliwa Re: Cytat na wybory IP: *.zge.pl / *.zge.pl 14.09.05, 09:52
          Pieknie Platforma mydli nam oczy! Miałam na nich głosować, poczytałam program,
          zajrzałam na ich krakowską stronę... zdziwiło mnie, ze wsród kandydatów
          ugrupowania, które apeluje o cięcia etatów w administracji państwowej tylko
          dwóch (trzydziestoparolatków) nadmienia o własnym biznesie - reszta zajmuje
          tylko ciepłe posadki urzedników chyba, ze nie chcą wspominać o swoich
          firmach... Nie - nie bede głosować na PO, już nie wierzę, ze mogą coś zmienić.
          Poza tym ich STRONA WWW JEST FATALNA!
      • Gość: qwertyuiop Re: Poczytajcie program PO IP: *.tpi.pl 14.09.05, 10:23
        Mój mąż jest pracodawcą zatrudniającym kilkanaście osób. Niestety, z tego
        tytułu, że daje miesca pracy, nie ma żadnych przywilejów. Płaci podatki, składki
        ZUS, kombinuje jak cokolwiek zarobic, zeby nie prowadzić firmy za darmo...
        Polskie prawo dla pracodawcy jest strasznie niekorzystne, koszty pracy
        ogromne...kreatywna księgowość kwitnie. To jest po prostu chory kraj. Przyczyna
        takiej sytuacji tkwi w bandzie nieudaczników zasiadających w rządzie, urzędach,
        w parlamencie...
      • Gość: fx23 Re: Poczytajcie program PO IP: *.wp-sa.pl 14.09.05, 10:34
        to wszytko kampania
      • callafior Re: Poczytajcie program PO 14.09.05, 13:58
        PO to partia reprezentująca ludzi bogatych, zajmujących się prywatną
        działalnością. Szarych poniewieranych pracowników mają za nic. Taka jest idea PO
        i nie tylko, to idea liberalizmu - bogatych wzobogacić a biednych zagłodzić.
        Rozumiem, że na PO głosują bogaci prywaciaże, ale żeby zwykli pracownicy? To
        zakładanie sobie pętli na szyję. Myślę, ze dużo ludzi nie zna "programu" PO.
        • Gość: znowu_ja Re: Poczytajcie program PO IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.09.05, 14:17
          Zgadzam się z przedmówcą. Poparcie PO zawdzięcza:
          - prywaciarzom i bogaczom
          - ludziom, którzy ulegają modzie
          - ludziom, którzy totalnie nie mają pojęcia o polityce i nie znają programu PO
          - tym, którzy są rozgoryczeni polityką SLD
          Zwykli przeciętni ludzie, którzy będą głosować na PO - zagłosują przeciwko
          swoim prawom, a zatem największe prawa przyznają tym, którzy i tak ich mają aż
          nadto.
          • iswiss Nie uwzględniłeś jednak wszystkich czynników, 14.09.05, 17:37
            dzięki którym ludzie będą głosować za PO. Przedstawię Ci to na moim skromnym
            przykładzie.


            >Zgadzam się z przedmówcą. Poparcie PO zawdzięcza:
            >- prywaciarzom i bogaczom

            Nie jestem prywaciarzem ani bogaczem

            >- ludziom, którzy ulegają modzie

            Tak, jeśli modą nazywa się m.in. możliwość znalezienia pracy bez większych
            problemów, inwestowanie w pracowników, zmniejszanie się bezrobocia to
            rzeczywiście ulegam modzie, a nawet bardzo chętnie

            >- ludziom, którzy totalnie nie mają pojęcia o polityce i nie znają programu PO

            A znasz mnie, wiesz czy czytałam czy nie ? Nie generalizuj. To, że zagłosuję na
            PO wiedziałam już od dłuższego czasu, a jak przeczytałam ich program to
            twierdzę, że zagłosuję na nich bardzo świadomie

            >- tym, którzy są rozgoryczeni polityką SLD

            Wyjątkowo i z tym się zgodzę

            >Zwykli przeciętni ludzie, którzy będą głosować na PO - zagłosują przeciwko
            >swoim prawom, a zatem największe prawa przyznają tym, którzy i tak ich mają aż
            >nadto.

            Po tej wypowiedzi widać, że o gospodarce nie zbyt wiele wiesz. Miałeś rządy SLD
            i prawo pracy - super ! A ja zamiast martwego prawa pracy wolę pracę, a jak to
            już wcześniej zostało napisane - jak zmniejszy się bezrobocie, pracodawcy nie
            będą już tak szastać pracownikami, to moje prawdziwe niepisane prawo pracy się
            zwiększy. Także mój drogi - jestem pracownikiem - ale wbrew temu co piszesz, nie
            będę głosować przeciw sobie. Korzyść będę mieć i ja, i pracodawca.

            Pozdrawiam
            Iwona
            • Gość: znowu_ja Re: Nie uwzględniłeś jednak wszystkich czynników, IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.09.05, 11:14
              Biedni naiwni...
              Ja nie chcę stać przed takim wyborem PRACA ALBO PRAWO PRACY - wolę jedno i
              drugie. Praca bez praw może się zdarzyć tylko w chorym kraju, a takie zgotuje
              nam PO.
              Poza tym czyż oni już nie rządzili? Nie przypominam sobie aby zmniejszyli
              bezrobocie, było wręcz odwrotnie.
              Szkoda, że my wszyscy na tym ucierpimy.

              > Po tej wypowiedzi widać, że o gospodarce nie zbyt wiele wiesz.<
              A ty niezbyt wiel wiesz o ortografii :-)
              • Gość: Iswiss Biedni nienaiwni... IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.05, 19:22
                > A ty niezbyt wiel wiesz o ortografii :-)

                Gdzie Szanowna Pani popełniłam wielce błąd ortograficzny, chyba Ty nie umiesz
                czytać. najpierw sama/ sam się popraw, a potem krytykuj innych

                >Praca bez praw może się zdarzyć tylko w chorym kraju, a takie zgotuje
                > nam PO

                Niektórzy naprawdę nie rozumieją pewnych prostych spraw. A czy teraz prawo pracy
                jest tak ładnie respektowane ? Co z tego, że masz x praw, jak x pracodawców ma
                to w d... i tylko wymiguje się od przestrzegania tego. A może teraz, skoro mamy
                tyle superowych praw, to w ogóle nie pomiata się pracownikami ? Czy Ty naprawdę
                uważasz, że jak np. ktoś kogoś chce zwolnić, to tego nie zrobi z powodu prawa
                pracy ? Jak Twoja odpowiedź brzmi: "tak", to chyba żyjemy w dówch różnych krajach.

                Zrozum kotku, że pracodawcy sami będą stosować zachęty DOBROWOLNIE jak rynek
                pracy znormalnieje i nie będzie takiej podaży pracowników jaka jest teraz.
                Patrzysz się raczej tylko z punktu widzenia pracownika, tylko co Ty myślisz - że
                pracodawca najpierw da Tobie-pracownikowi zarobić, a sobie to dopiero na szarym
                końcu jak wszystkim dogodzi ?

                I wcale się nie martwię tym, że ktoś mnie bez problemu zwolni, jak w niedługim
                czasie znajdę następną pracę.

                Ale może lepszy będzie powrót do większego socjalizmu, x razy większe
                bezrobocie, więcej biednych, a my pracownicy z doskonałym PRAWEM PRACY będziemy
                na to wszystko harować, czyli jak teraz zarabiam np. 1600 brutto, wychodzi z
                tego netto ok. 1150, to potem po odliczeniu na tych wszystkich chcących i nie
                chcących siedzieć na bezrobociu dodamy tak np. 300 (a niech im będzie dobrze),
                to zostaną marne grosze. Ale róbcie co chcecie. Mnie program PO przekonuje.

                Oczywiście, że każdy ma coś za pazuchą, nie wiadomo ile z tego programu
                przejdzie, ale dla mnie jest to jedyny rozsądny program i mówiący mniej więcej
                jak to osiągnąć, a nie tylko mówiący, że ktoś zrobi to i to, jak np. LPR.

                W końcu trzeba mieć nadzieję, że w końcu coś ruszy, a nie narzekać wszystko co
                się nawinie pod ręką.

                Pozdrawiam
                Iwona
                • Gość: znowu_ja Re: Biedni nienaiwni... IP: *.man.bydgoszcz.pl 16.09.05, 10:31
                  >Gdzie Szanowna Pani popełniłam wielce błąd ortograficzny, chyba Ty nie umiesz
                  > czytać. najpierw sama/ sam się popraw, a potem krytykuj innych

                  Nie irytuj się kobieto.
                  1. Niezbyt pisze się razem nie osobno. Napisałam tak poprawiając ciebie w
                  poprzednim poście. Czytaj uważnie.
                  2. Nie każdy musi mieć zdanie takie jak twoje. Widać, że nie byłabyś zbyt
                  dobrym pracodawcą, twoje dyktatorskie zapędy na to wskazują
                  3. Ja pętli na szyję zakładać sobie nie będę
                  4. Proponuję przyjrzeć się Rosji, w której to m.in. obowiązuje podatek liniowy,
                  oraz Ameryce Płd. w której liberalizm to podstawa. Wskaż mi choć jeden kraj na
                  zachodzie Europy, w którym pracownicy pozbawieni są praw. Ot to właśnie naiwny
                  kraj... Brak słów.
                  5. W każdej partii są ekonomiście i profesorowie - to żadne odkrycie
                  • Gość: Sebastian Re: Biedni nienaiwni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 13:43
                    > 4. Proponuję przyjrzeć się Rosji, w której to m.in. obowiązuje podatek
                    liniowy,
                    W Rosji dochody budżetu po wprowadzeniu po wprowadzeniu podatku liniowego
                    wzrosły.
                    Podobnie na Słowacji.
                    Tak samo zresztą w Polsce po wprowadzeniu liniowego podatku od przedsiębiorców.
                    > oraz Ameryce Płd. w której liberalizm to podstawa
                    Owszem. W Chile poziom życia jest bardzo wysoki. Na pewno wyższy niż w Polsce.
                    W przeciwieństwie do Brazylii gdzie prezydentem jest działacz lewicowy czy
                    Wenezueli.
                    > Wskaż mi choć jeden kraj na
                    > zachodzie Europy, w którym pracownicy pozbawieni są praw.
                    Po pierwsze: prawa pracownicze na zachodzie to efekt bogactwa a nie jego
                    przyczyna i sposób na jego osiągnięcie.
                    Po drugie: Pokaż mi na zachodzie kraj który ma 5%-6% wzrostu bo tyle potrzeba
                    żeby bezrobocie spadało.
                    W Niemczech stan aktualny gospodarki jest o niebo lepszy niż w Polsce ale
                    tendencja znacznie gorsza.
                    Widzisz różnicę pomiędzy jednym a drugim?

                    • Gość: www Re: Biedni nienaiwni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 15:19
                      mijasz się z prawdą po wprowadzeniu podatku liniowego dla przedsiębirców wpływy
                      z cit spadły - jak nie wierzysz to sprawdź
                      • Gość: Sebastian Re: Biedni nienaiwni... IP: *.autocom.pl 17.09.05, 20:05
                        Sprawdziłem:

                        "Ponad 34 mld zł zebrał fiskus z podatku od dochodów osobistych. Dochody
                        budżetu rosną dzięki wzrostowi gospodarczemu i likwidacji wielu ulg
                        podatkowych. W środę resort finansów oficjalnie zaprezentował dane dotyczące
                        naszych rozliczeń z fiskusem za 2004 rok.

                        Z zebranych 34 mld zł ponad 28 mld zapłacili podatnicy rozliczający się według
                        skali, a ponad 5,7 mld zapłaciło 200 tys. przedsiębiorców rozliczających się
                        według liniowego, 19-proc. PIT.


                        Resort uważa też, że do większych dochodów przyczyniło się wprowadzenie
                        liniowego 19-proc. PIT dla przedsiębiorców, którzy płacą ten podatek. - Wynika
                        to również z tego, że poprawiła się koniunktura w gospodarce i wzrosły dochody
                        przedsiębiorstw - mówił na konferencji prasowej odpowiedzialny za służby
                        skarbowe wiceminister finansów Stanisław Stec.
                        (...)

                        Wzrosły też dochody z podatku CIT płaconego przez duże firmy - spółki akcyjne i
                        z o.o. Wyniosły 16,6 mld zł i były o 200 mln zł wyższe niż w 2003 r. Nadal
                        jednak firmy płacące podatki są w mniejszości."

                        www.twoja-firma.pl/wiadomosc/10922,wplywy-z-podatku-pit-przekroczyly-34-mld-zl.html
                        • Gość: www Re: Biedni nienaiwni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 08:15
                          powtarzam wieksze wpływy były po nie było ulg dla podatników płacacych wg skali
                          podatkowej a wpływy od przedsiębiorców s p a d ł y - nie sa głupi jak płacili
                          30,40 procent to teraz zapłacili 19 %...
                        • Gość: www Re: Biedni nienaiwni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 08:25
                          dla osób umiejącyh wyciagać wnioski z tego co czytają...
                          www.mf.gov.pl/dokument.php?dzial=149&id=37194
                          • Gość: Sebastian Re: Biedni nienaiwni... IP: *.autocom.pl 18.09.05, 16:31
                            > dla osób umiejącyh wyciagać wnioski z tego co czytają...
                            Przeczytałem i wyraźnie z tego widać, że nastąpił przyrost podatku przy
                            obniżonej stawce (zarówno PIT jak i CIT)
                            Jeśli gdzieś tam wyczytałeś coś innego to bądż łaskaw to przytoczyć i objaśnić.
                            Jesli okaże się że masz rację - zwrócę honor i przynam się do błędu.
              • Gość: west nie zagłosuję na PO a miałem na naich głosować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 20:28
                to jest chore co oni proponują np :
                "określanie długości okresu wypowiedzenia i wysokości odprawy w indywidualnej
                umowie o pracę"
                - juz to widzę np pracujesz x lat w firmie przychodzi szef i mówi spadaj od
                jutra z firmy bez odprawy bo w indywidulanej umowie masza okres wypowiedzenia 1
                dzień.... ZOSTAJESZ NA LODZIE NIE MASZ NAWET 1M - 3Miesiąca OKRESU
                WYPOWIEDZENIA
                T O J E S T - S K R A J N I E A N T Y P R A C O W N I C Z E...
                • Gość: Iswiss A mnie się to podoba IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.05, 21:18
                  Jeśli podpiszesz umowę z 1-dniowym wypowiedzeniem, to nie zdziwiłabym się, że
                  taki fakt mógłby nastąpić. Ja tu nie widzę nic dziwnego.

                  Ponadto w sytuacji innego, zdrowego rynku pracy 1-dniowe wypowiedzenie byłoby
                  nawet plusem, bo w ciągu krótkiego czasu można zdobyć inną pracę - w
                  przeciwieństwie do obecnego systemu, w którym przy ewentualnej zmianie pracy
                  czekasz np. 3 miesiące do końca wypowiedzenia. A powiedz mi, który pracodawca
                  będzie czekał na pracownika 3 miesiące ? A przecież pracę można zmienić będąc
                  zatrudnionym - wtedy taki układ byłby lepszy.

                  A teraz sytuacja z życia wzięta: pewna osoba pracowała w firmie X, zatrudniona
                  była na czas nieokreślony powyżej 3 lat. W międzyczasie znalazła lepszą pracę
                  gdzie indziej. No ale pojawił się "mały" problem - okres wypowiedzenia trwał 3
                  m-ce. Osoba ta zwolniła się, przepracowała jeszcze okres wypowiedzenia, ale
                  niestety praca w firmie Y, przez którą ta osoba się zwolniła już na nią nie
                  czekała - właśnie z powodu tych 3 m-cy.

                  I zauważ jeszcze jedno - mówimy tu o zdrowym rynku pracy, a nie o obecnym.

                  W ogóle, dlaczego wszyscy zawsze krytykują, a nie docenią tego co dobre? Może
                  wielcy przeciwnicy zauważyliby też, że PO mówi coś - dla mnie świetna sprawa - o
                  wprowadzeniu zachęt dla pracodawców do inwestowania w pracowników ?

                  Powiedzcie mi jeszcze, który program jest taki idealny, że zmniejsza bezrobocie,
                  daje dużą socjalkę dla wszystkich bez wyjątków (nawet wyłudzaczy) i wszystko to
                  dzieje się bez krzyków krytyki.
                  Taki się jeszcze nie urodził, co by każdemu dogodził...

                  Mi najbardziej pasuje PO.

                  Iwona
            • callafior Re: Nie uwzględniłeś jednak wszystkich czynników, 15.09.05, 12:10
              Liberałowie krytykują komunistów i lewicę za obłudę a sami robią to samo.
              Mianowicie uważają, że to bezczelność zabierać ludziom pieniądze w postaci
              podatków i innych obciążeń i jednocześnie wmawiać, że to dla ich dobra. Moz esię
              na pozór wydać, że niby mają rację. Ale co z tej racji, jeżeli robią praktycznie
              równie bezczelnie jak lewica, a konkretniej redukują prawa pracowników i mówią,
              że to dla ich dobra. Wmawiają biednym, że trzeba dać wolne pole działania
              bogatym, a biednych przygasić, bo tak dla nich (tych biednych) będzie lepiej.
              Jest większa bezczelność ze strony liberałów niż ze strony lewicowców.
      • bez_mapy Re: Poczytajcie program PO 15.09.05, 19:25
        Wśród kandydatów PO do parlamentu jest wielu głównym ekonomistów banków i
        innych instytucji finansowych, więc ufam, że na czymś się znają. Może się komuś
        wydać, że będą oni dbać tylko o interesy najbogatszych i przedsiębiorców, ale
        to właśnie oni inwestując swoją kasę tworzą miejsca pracy. Jak im się będzie
        rzucać kłody pod nogi uciekną z fabrykami na Ukrainę. Podwyższając zasiłek
        bezrobotnemu nie poprawi się stanu gospodarki i nie stworzy miejsca pracy.
        Dajmy mu wędkę, nie rybę.

      • Gość: Sebastian Re: Poczytajcie program PO IP: *.autocom.pl 15.09.05, 21:46
        Przeczytałem.
        Program bardzo mi się podoba.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka