Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Poborca skarbowy.

    09.09.02, 11:47
    Witajcie znalazłem pracę jako poborca skarbowy , czy ktoś z was pracował lub
    pracuje na takim stanowisku dajcie jakieś rady , podzielcie się waszymi
    spostrzeżeniami z gry dzięki .
    Obserwuj wątek
      • Gość: brunner Re: Poborca skarbowy. IP: 2.4.STABLE* / 10.0.0.* 09.09.02, 13:51
        pracując dla US bierzesz udział w złodziejstwie. To jest zawód, którym uczciwy
        człowiek nie powinien się cieszyć. A najlepiej jak najszybciej zejść ze złej
        drogi!
        • Gość: :-( Re: Poborca skarbowy. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.02, 23:31
          Gość portalu: brunner napisał(a):

          > pracując dla US bierzesz udział w złodziejstwie. To jest zawód, którym
          uczciwy
          > człowiek nie powinien się cieszyć. A najlepiej jak najszybciej zejść ze złej
          > drogi!
          Dokładnie. Miałem na karku takich sk... Za co? Za niezłożenie w terminie
          jednego świstka (zawaliła księgowa - ja się na tym nie znam, ale ja odpowiadam
          całym majątkiem). Wynieśli mi z domu wszystko co mogli - i to czego nie mogli -
          też. Najpierw - a jakże - zadbali o swoją prowizję i "koszty pobrania".
          Przykładowo: wynieśli mi 2 kompy które wycenili na... 810,0 zł, z czego koszty
          to... 800,0 zł, więc do budżetu państwa trafiło... 10,0 zł. Złodzieje - to mało
          powiedziane, to wręcz obraza dla prawdziwych złodziei.
          Powiem ci jedno: z porządnego żelaza nie robi się gwoździ, z porządnych ludzi
          nie robi się poborców skarbowych.
      • Gość: aneta Re: Poborca skarbowy. IP: *.dyn.optonline.net 10.09.02, 03:28
        NO,faktycznie swietna praca.Na Twoim miejscu nawet bym nie zakladala takiego
        watku,na tym forum
      • Gość: Jerzman Re: Poborca skarbowy. IP: *.man.polbox.pl 12.09.02, 11:49
        Sorry , ale nie ja wymyśliłem ten świat , każdy orze jak daje radę , więc
        jestem czysty , nie podoba ci się nasz system podatkowy to wypad z kraju ,
        droga wolna , kapitaliści buhaaaaha
        • Gość: kapitalista Re: Poborca skarbowy. IP: *.pl / 62.233.209.* 12.09.02, 16:57
          Gość portalu: Jerzman napisał(a):

          > Sorry , ale nie ja wymyśliłem ten świat , każdy orze jak daje radę , więc
          > jestem czysty , nie podoba ci się nasz system podatkowy to wypad z kraju ,
          > droga wolna , kapitaliści buhaaaaha

          Jesteś żałosny. Dlaczego to ja mam wypadać z kraju? Może by tak wyp... takie
          szumowiny jak ty? Jesteś czysty? Tkwiąc po szyję w g... ? I tak na koniec - z
          kogo będziesz ściągał haracze pajacu, jak wszyscy kapitaliści wyjadą? Lepiej
          nie kasuj z komputerka swojego cv - wkrótce może ci się przydać... I nie daj
          Boże - gdybyś trafił na mnie.
        • Gość: KRÓLIK Re: Poborca skarbowy. IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 17:17

          JA TEŻ TEGO SYSTEMU NIE WYMYŚLIŁEM.życzę ci żebyś trafił na desperata który
          potraktuje cię siekierą i zrobi z ciebie kalekę na łasce ZUSU i wtedy poznasz
          życie.
          MAM CIĘ W D U P I E

          KRÓLIK
          • Gość: Bill Gates Re: Poborca skarbowy. IP: *.kap.citynet.pl / *.kap.citynet.pl 13.09.02, 17:31
            Spokojnie Króliku - korzystamy z gościnności "Gazety" - więc nie dajmy powodu
            do usunięcia tego wątku.
            Aczkolwiek popieram w 100% - regułą jest, że żadna praca nie hańbi, wyjątkiem
            od tej reguły jest "posada" poborcy skarbowego. Nawet nie komornika sądowego,
            ale wlaśnie poborcy - który w majestacie prawa (?) zabiera obywatelom ciężko
            zarobione pieniądze na "podatki". Ile firm zarżnęliście, poborcy? Ilu ludzi
            poszło przez to na bruk? Ale jest światełko w tunelu: myślę że ten młodzian co
            to jest dumny z tego, że właśnie został poborcą - spróbuje ściągnąć haracz nie
            ze zwykłego szaraczka, tyrającego po 16 godzin żeby zarobić na ZUS i US, ale z
            kopalń, hut, stoczni, itp. Wybierz się tam, Jerzmanie - zobaczysz jak powita
            cię "klasa robotnicza".
            Podatki - oczywiście płacić trzeba. Ale w Polsce nie ma podatków. W Polsce są
            haracze.
            • Gość: (z) us Re: Poborca skarbowy. IP: 62.233.163.* 14.09.02, 14:24
              Gość portalu: Bill Gates napisał(a):

              > Podatki - oczywiście płacić trzeba. Ale w Polsce nie ma podatków. W Polsce są
              > haracze.

              100% poparcie.

              Pies jebał podatki
              oraz zus i inne składki
              w szarą strefę wskakujemy
              i z poborców się smiejemy
            • Gość: KRÓLK Re: Poborca skarbowy. BIL GATES IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.02, 03:02

              Miałem do czynienia z tymi indywiduami a dzię ki radom zaprzyjażnionych
              właścicieli firm wiem jak postępować aby mnie nie zarżnęli.
              Rada jest następująca: np.masz nakaz na 10000 zł ,przyjdzie komornik,daj mu 500
              lub 600 zł i masz spokój na cały miesiąc.A potem od nowa.Wyłączywszy tego czuba
              ze Słupska im chodzi o efektywność /sztuka się liczy/.

              POZDRAWIAM KRÓLIK
              • Gość: ścigany Re: Poborca skarbowy. BIL GATES IP: *.icm.edu.pl / *.bci.net.pl 15.09.02, 11:03
                Gość portalu: KRÓLK napisał(a):

                >
                > Miałem do czynienia z tymi indywiduami a dzię ki radom zaprzyjażnionych
                > właścicieli firm wiem jak postępować aby mnie nie zarżnęli.
                > Rada jest następująca: np.masz nakaz na 10000 zł ,przyjdzie komornik,daj mu
                500
                >
                > lub 600 zł i masz spokój na cały miesiąc.A potem od nowa.Wyłączywszy tego
                czuba
                >
                > ze Słupska im chodzi o efektywność /sztuka się liczy/.
                >
                > POZDRAWIAM KRÓLIK
                No tak, ale jak długo tak dasz radę? Poza tym NIGDY nie wyjdziesz w ten sposób
                z długów - bo: 1. lichwiarskie odsetki 2. złodziejskie "koszty pobrania" Moja
                rada jest inna: 1. spieprzać za granicę i poczekać 10 lat (do przedawnienia)
                2. zostać, ale: sprzedać mieszkanie, samochód itd (bo jak nie - to oni ci to
                zrobią), firmę przepisać na "krzaka", samemu nigdzie się nie meldować - niech
                sobie szukają. A jeszcze lepiej zarejestrować się jako bezrobotny i zwrócić się
                do opieki społecznej. Może wtedy wreszcie ten chory system runie.
        • aneta-k Re: Poborca skarbowy. 15.09.02, 03:12
          Gość portalu: Jerzman napisał(a):

          > Sorry , ale nie ja wymyśliłem ten świat , każdy orze jak daje radę , więc
          > jestem czysty , nie podoba ci się nasz system podatkowy to wypad z kraju ,
          > droga wolna , kapitaliści buhaaaaha

          Tak jakos wyszlo,ze od bardzo dawna w Polsce nie mieszkam,hihihi
        • Gość: KRÓLIK Re: Poborca skarbowy. IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 03:28

          Pokazałeś swoje oblicze kończąc ten post"kapitaliści ....." .Przedstawiasz sobą
          psa ogrodnika który sam nie weżmie,drugiemu nie da .Sam na własny rachunek
          złotówki nie potrafiłbyś zarobić,swoim postępowaniem przynosisz wstyd
          Stwórcy,powinieneś w Gdańsku w Z O O siedzieć w klatce ze swoimi krewnymi i
          banany wsuwać za które płacą podatnicy i ci kapitaliści których swoim
          wystąpieniem obrażasz.Dobrze ktoś tu napisał "judasz się powiesił" ,zrób to
          samo i jak mawiał Zagłoba wstydu oszczędż.TYLKO NIE SZUKAJ ZAGŁOBY Z NAKAZEM
          PŁATNICZYM GOŚĆ NIE ŻYJE!!!!!!


          KRÓLIK
      • aneta-k Re: Poborca skarbowy. 15.09.02, 03:11
        jerzman napisał:

        > Witajcie znalazłem pracę jako poborca skarbowy , czy ktoś z was pracował lub
        > pracuje na takim stanowisku dajcie jakieś rady , podzielcie się waszymi
        > spostrzeżeniami z gry dzięki .


        Tak jakos wyszlo ,ze juz od bardzo dawna nie mieszkam w Polsce,hihihi
      • glorius Re: Poborca skarbowy. 15.09.02, 16:19
        Witaj!!

        Nie przejmuj się wypowiedziami na forum. Jeśli bedziesz postępował zgodnie z
        prawem i z własnym sumieniem to bedzie wszystko OK. A to co przeczytałeś na
        forum to tylko posty ludzi-kombinatorów, którzy chcą zakombinować tak aby
        obejść prawo tak jak tylko się da. Później jednak okazuje się, że nic z tego i
        US zaczyna się im dobierać do pupy.
        Praca poborcy mimo wszystko jest trochę nie wdzięcznym zajęciem - trochę stresu
        jest. Ja nie pracuje w tym zawodzie ale moi dobrzy kumple (jeszcze z liceum)
        pracują w tym zawodzie. Trzeba mieć stalowe nerwy czasami, być ostrożnym (bo
        cokolwiek powiesz może zostać użyte przeciwko Tobie). A tak poza tym to zwykła
        praca na państwówce.
        Powodzenia

        glorius
        • Gość: (nie) uczciwy Re: Poborca skarbowy. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.02, 21:12
          glorius napisał:

          > Witaj!!
          >
          > Nie przejmuj się wypowiedziami na forum. Jeśli bedziesz postępował zgodnie z
          > prawem i z własnym sumieniem to bedzie wszystko OK. A to co przeczytałeś na
          > forum to tylko posty ludzi-kombinatorów, którzy chcą zakombinować tak aby
          > obejść prawo tak jak tylko się da. Później jednak okazuje się, że nic z tego
          i
          > US zaczyna się im dobierać do pupy.

          Czy prowadziłeś kiedykolwiek własną firmę? Jeśli nie, to co ty wiesz o
          przestrzeganiu prawa? Kogo nazywasz kombinatorem? Kogoś - komu nie zapłacił
          kontrahent - ale faktura została wystawiona (bo tak każe "prawo") - i US
          wyciąga swoje złodziejskie łapki po VAT - który nigdy nie wpłynął? Kogoś, kto
          nie złożył w terminie druczku VAT 7 - i US naliczył mu 22% VAT - u - pomiomo że
          marża wynosiła 5%? Przykładów można mnożyć. Facet, załóż firmę, przetrwaj na
          rynku z 5 lat, zapoznaj się z realiami - a dopiero później dawaj głos. To samo
          też się tyczy postu poniżej. Żenujące.
          • glorius Re: Poborca skarbowy. 15.09.02, 22:57
            Gość portalu: (nie) uczciwy napisał(a):

            >
            > Czy prowadziłeś kiedykolwiek własną firmę?

            Nie i nie zamierzam. Wystarczający syf jest aby się tego wystrzegać.

            > Jeśli nie, to co ty wiesz o
            > przestrzeganiu prawa? Kogo nazywasz kombinatorem? Kogoś - komu nie zapłacił
            > kontrahent - ale faktura została wystawiona (bo tak każe "prawo") - i US
            > wyciąga swoje złodziejskie łapki po VAT - który nigdy nie wpłynął?

            Ale to chyba nie wina US, że kontrahent Ci nie zapłacił w terminie? Pretensje
            możesz mieć tylko i wyłącznie do kooperanta, że olał Ciebie i nie zapłacił za
            fakturę w termini...bądź do rządzących, ze ustanowili takie prawo, że płacił
            VAT od wystawionej faktury a nie od wpływu za tą fakturę środków finansowych.
            To Twój problem jak sprzedajesz a nie US w naszych realiach. Sorry, masz
            obowiązek odprowadzić podatki od sprzedaży w terminie tak jak składki ZUS i
            inne duperele.

            > Kogoś, kto
            > nie złożył w terminie druczku VAT 7 - i US naliczył mu 22% VAT - u - pomiomo
            że marża wynosiła 5%? Przykładów można mnożyć.

            No jasne bo nie łaska złożyć VAT7 w terminie.

            > Facet, załóż firmę, przetrwaj na
            > rynku z 5 lat, zapoznaj się z realiami - a dopiero później dawaj głos. To
            samo
            > też się tyczy postu poniżej. Żenujące.

            Żenujące jest to co piszesz. Poborca skarbowy jest zwykłym urzędnikiem, który
            nie tworzy prawa. Pretensje możesz mieć do rządzących i do systemu ale nie do
            ludzi którzy prawo egzekwują. No i pretensje przede wszystkim miej do siebie,
            że Ci nie wychodzi interes. Są określone reguły gry i się do nich stosujesz
            albo i nie. Jak się do nich nie stosujesz to masz wizyty urzędników, którzy
            egzekwują to abyś się stosował. Co Ci jest winnien biedny urzędnik skarbowy???
            To, że wykonuje swoją powinność?? Zastanów może się na początek kto decyduje o
            tym jakie są podatki, jakie są obciążenia rzucone na pracę najemną a później
            pisz coś o pracy innych.
      • roanbu Re: Poborca skarbowy. 15.09.02, 16:29
        jerzman napisał:

        > Witajcie znalazłem pracę jako poborca skarbowy , czy ktoś z was pracował lub
        > pracuje na takim stanowisku dajcie jakieś rady , podzielcie się waszymi
        > spostrzeżeniami z gry dzięki .

        WITAJ! PRZEDE WSZYSTKIM, NIE PRZEJMUJ SIĘ GŁUPIMI KOMENTARZAMI. PRACA, JAK
        KAŻDA INNA, GRUNT ŻE JEST! NIE PODPOWIEM CI NIC ODNOŚNIE TEGO ZAWODU, ALE ŻYCZĘ
        CI POWODZENIA I ODPORNOŚCI (BO JEST TO NIEWATPLIWIE BARDZO NIEWDZIECZNY ZAWÓD).

        NAPISZ, JAK SOBIE RADZISZ ....

        TRZYMAM KCIUKI, ROBERT.
      • Gość: ta co odeszla Re: Poborca skarbowy. IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.09.02, 22:59
        Śmiać mi się chce jak czytam posty ludzi, którzy tylko znają skarbówkę ze
        słyszenia i wierzą w jej prawe oblicze - ja tam pracowałam przez dwa lata
        i ....... odeszłam na własne życzenie. Nie mogłam znieść przekrętów - chodzilam
        na kontrole skarbowe i nie nawidzilam tego zajecia szczerze. Dlaczego? Dlatego,
        ze przekrety sa i beda ale wywiną się z nich tylko ci na stołkach, bogacze,
        obstawieni prawnikami - ich sprawy zawsze sa tuszowane skutecznie i bynajmniej
        nie za slowo "dziekuje". Kiedy pewnego razu czlowiek, ktory latami sie dorabial
        zeby postawic sobie kiosk z miesem i wedlinami zostal nieslusznie ukarany jak
        na jego mozliwosci kara pieniezna zupelnie nie adekwatna do przewinienia
        (przyszedl do skarbowki chyba kilka dni po wyznaczonym terminie i to bylo to
        przewinienie) podczas gdy czlowiek "z wyzyn", narobil ogromnych strat w
        budzecie na miliony zlotych i jego sprawe szybko "zatuszowano" - stwierdzilam
        ze sie do tej pracy nie nadaje i odeszlam. To dobre miejsce dla ludzi z
        problemami psychicznymi, ktorzy swoje problemy odreagowuja poprzez "wyzywanie"
        sie na innych - no i jeszcze im za to placa....... zaden czlek z jakims
        poziomem wrazliwosci i etyki pracowac tam nie bedzie - przynajmniej nie w
        dzialach takich jak kontrola skarbowa czy poborca. Szukaja zawsze slomki do
        oka, zeby dowalic podatnikowi kare i to jak najwyzsza. No ale jak dziura w
        budzecie jest tak ogromna, to odgornie sa nawet nakazy ile "protokolow karnych"
        maja pracownicy zrobic a jesli nie ma przewinien to "je znalezc". Niezle
        bagno ....... ale zycze powodzenia! Moze od mojego odejscia sie cos zmienilo,
        ale watpie czy na lepsze.
        • Gość: KRÓLIK Re: Poborca skarbowy. IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 04:12
          Gość portalu: ta co odeszla napisał(a):

          > Śmiać mi się che jak czytam posty ludzi, którzy tylko znają skarbówkę ze
          > słyszenia i wierzą w jej prawe oblicze - ja tam pracowałam przez dwa lata
          > i ....... odeszłam na własne życzenie. Nie mogłam znieść przekrętów -
          chodzilam
          >
          > na kontrole skarbowe i nie nawidzilam tego zajecia szczerze. Dlaczego?
          Dlatego,
          >
          > ze przekrety sa i beda ale wywiną się z nich tylko ci na stołkach, bogacze,
          > obstawieni prawnikami - ich sprawy zawsze sa tuszowane skutecznie i
          bynajmniej
          > nie za slowo "dziekuje". Kiedy pewnego razu czlowiek, ktory latami sie
          dorabial
          >
          > zeby postawic sobie kiosk z miesem i wedlinami zostal nieslusznie ukarany jak
          > na jego mozliwosci kara pieniezna zupelnie nie adekwatna do przewinienia
          > (przyszedl do skarbowki chyba kilka dni po wyznaczonym terminie i to bylo to
          > przewinienie) podczas gdy czlowiek "z wyzyn", narobil ogromnych strat w
          > budzecie na miliony zlotych i jego sprawe szybko "zatuszowano" - stwierdzilam
          > ze sie do tej pracy nie nadaje i odeszlam. To dobre miejsce dla ludzi z
          > problemami psychicznymi, ktorzy swoje problemy odreagowuja
          poprzez "wyzywanie"
          > sie na innych - no i jeszcze im za to placa....... zaden czlek z jakims
          > poziomem wrazliwosci i etyki pracowac tam nie bedzie - przynajmniej nie w
          > dzialach takich jak kontrola skarbowa czy poborca. Szukaja zawsze slomki do
          > oka, zeby dowalic podatnikowi kare i to jak najwyzsza. No ale jak dziura w
          > budzecie jest tak ogromna, to odgornie sa nawet nakazy ile "protokolow
          karnych"
          >
          > maja pracownicy zrobic a jesli nie ma przewinien to "je znalezc". Niezle
          > bagno ....... ale zycze powodzenia! Moze od mojego odejscia sie cos zmienilo,
          > ale watpie czy na lepsze.





          Niestety ale moje 12 letnie obserwacje to podtwierdzają.Ludzie po kilku latach
          pracy są już ustawieni ,dom odremontowany,działka z domkiem,pomimo że
          współmałżonka na rencie i to wszystko z pensji urzędnika.Zresztą po co ja to
          piszę,kto regularnie czyta prasę to widzi nagłośnione powiązania z przestępcami
          w białych kołnierzykach.
          A w temacie niezapłaconych faktur to nie odkrywam AMERYKI ale brak nam jednego:
          NIE ROZLICZYSZ FAKTURY DOPÓKI ZA NIĄ NIE ZAPŁACISZ!!!!!!!! .To samo dotyczy
          przedłużonych terminów płatności do 90 dni.W tym momencie mały kredytuje dużego
          bo jest od niego zależny a jak małemu kończą się środki to się mu proponuje
          wzięcie kredytu i spłacenie należności/patrz GW10.09.02/.W europie te sprawy
          reguluje prawo np. najdłuższy termin ślizgania się ze zobowiązaniami fin.jast
          we Włoszech 30 dni.Po tym okresie przychodzą smutni ludzie i jak do biura
          przyjechałeś samochodem to wracasz na piechotę a wóz na licytację a kasa na
          spłaty i tak jest ze wszystkimi nie ma duży czy mały.
          Ale ten bałagan jest komuś potrzebny.

          POZDRAWIAM KRÓLIK
          • Gość: j23 Re: Poborca skarbowy. IP: 213.241.90.* 18.09.02, 10:17
            PRZEPROŚ GLORIUS

            Śmiać mi się chce jak czytam posty ludzi, którzy tylko znają skarbówkę ze
            słyszenia i wierzą w jej prawe oblicze - ja tam pracowałam przez dwa
            lata
            i ....... odeszłam na własne życzenie. Nie mogłam znieść przekrętów -
            chodzilam
            na kontrole skarbowe i nie nawidzilam tego zajecia szczerze. Dlaczego?
            Dlatego,
            ze przekrety sa i beda ale wywiną się z nich tylko ci na stołkach,
            bogacze,
            obstawieni prawnikami - ich sprawy zawsze sa tuszowane skutecznie i
            bynajmniej
            nie za slowo "dziekuje". Kiedy pewnego razu czlowiek, ktory latami sie
            dorabial
            zeby postawic sobie kiosk z miesem i wedlinami zostal nieslusznie
            ukarany jak
            na jego mozliwosci kara pieniezna zupelnie nie adekwatna do
            przewinienia
            (przyszedl do skarbowki chyba kilka dni po wyznaczonym terminie i to
            bylo to
            przewinienie) podczas gdy czlowiek "z wyzyn", narobil ogromnych strat
            w
            budzecie na miliony zlotych i jego sprawe szybko "zatuszowano" -
            stwierdzilam
            ze sie do tej pracy nie nadaje i odeszlam. To dobre miejsce dla ludzi
            z
            problemami psychicznymi, ktorzy swoje problemy odreagowuja
            poprzez "wyzywanie"
            sie na innych - no i jeszcze im za to placa....... zaden czlek z
            jakims
            poziomem wrazliwosci i etyki pracowac tam nie bedzie - przynajmniej
            nie w
            dzialach takich jak kontrola skarbowa czy poborca
            • gero1 Re: Poborca skarbowy. 18.09.02, 11:11
              Królik rzeczywiście zna realia. Ci co mowia, ze to zawod jak kazdy inny znaja
              us tylko z opowiesci. US to wróg przedsiębiorcy nr1. To, ze podatki trzeba
              płacic jest oczywiste. Ale w zadnym kraju znanym mi US nie zarzyna firm tak jak
              robi w Polsce.
              VAT od niezaplaconych faktur to jedno, są tez inne absurdy. Ostatnio us
              doczepil sie, ze jakoby umowa pozyczki byla zawarta dla pozoru. Przedsiebiorca
              musi wtedy zaplacic "zaległy" podatek i "kare" i dopiero wtedy moze wodzic sie
              z urzedem po sadach. Urzad liczy oczywiscie, ze obrabowana firma z zamknietym
              kontem nie bedzie juz miala srodkow na dochodzenie swoich racji w sadzie. Sad
              oczywiscie zwalnia z kosztow pospolitych pijaczków, nie firmy obrabowane przez
              US. w naszym wypadku us przeliczyl sie, ale wodzenie sie z nim trawlo 8
              miesiecy, teraz us musi nam zwrocic wszystkie koszta ponad 60.000 zł, a poniosa
              je podatnicy. Takie sa konsekwencje urzymywania krwiozerczego systemu.
      • Gość: "28 Re: Poborca skarbowy. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.02, 23:01
        Nie wiem jak Ty, ale Judasz się powiesił...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka