Gość: benita
IP: *.net.autocom.pl
24.09.05, 19:39
właśnie skonczylam studia uniwersyteckie na kierunku "fizyka". nie chce juz
byc fizykiem (ani nauczycielem fizyki!), wolalabym pracowac w agencji
reklamowej, banku, public relations, a moze zostac asystentka prezesa? i tu
mam pytanie do tych wszystkich, ktorzy pokonczyli fizyki, filozofie,
matematyki, filologie klasyczne i inne nietechniczne kierunki-dziwolągi
generujace bezrobotnych - czy komus udalo sie znalezc ciekawa prace (umyslową)
nie w swoim zawodzie? czy zeby znalezc prace w duzych firmach koniecznie
trzeba skonczyc ekonomie, zarzadzanie itp. na uczelniach technicznych?
opowiedzcie swoje historie. ja wysylam od dluzszego czasu cv na ogloszenia (w
duzym miescie), gdzie wymagane jest wyzsze wyksztalcenie, znam 2 jezyki, mam 3
lata doswiadczenia w pracy "biurowej" i nie dostalam ani jednej odpowiedzi,
nie mowiac juz o zaproszeniu na rozmowe. zastanawiam sie, czy po tym jak
rekrutujacy zobacza kierunek "fizyka", to moje cv od razu laduje w koszu?
powiedzcie, jak to jest, bo juz sie zastanawiam, czy przypadkiem nie wpisac
sobie kierunek "zarzadzanie" tylko dlatego, zeby sprawdzic czy bedzie jakis
odzew...