Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Kto doradzi?

    05.11.05, 10:41
    Może dacie radę mi jakoś doradzić(mąż przestał to robić,
    poniewaz "i tak robię po swojemu" :)Przeważnie, żeby podjąć jakąś decyzję
    zbieram wszystkie możliwe "czyjeś" myśli i tworzę na ich podstawie
    cos "swojego"
    Co poradzicie osobie, która urodziła się na Białorusi, ukończyła studia
    pedagogiczne w Polsce(UJ), po czym wyszła za mąż, o ile nie mogła pracowac na
    karcie czasowego pobytu, postanowiła awansować prywatnie i awansowała do
    bycia
    mamą 2 dzieci. Zajęło to jej 4 lata licząc od obrony pracy mgr.. Teraz ma już
    biegające dzieci, czyli gotowe pójść do przedszkola i obywatelstwo, czyli
    możliwość podjęcia pracy. Jest obiektywnie małokonkurencyjna na rynku,
    poniewaz
    nie ma doświadczenia, pomimo upływu tylu lat po studiach.Nie mogła po
    studiach skorzystać z praktyk czy staży, poniewaz nie przysługiwały, teraz
    jest na nie za późno, czyli tez nie przysługują. Pracowac też nie miała
    prawa, będąc obcokrajowcem. Wyjechać na jakiś czas również nie mogła,
    ponieważ liczył się pobyt nieprzerwany.Czyli obecnie jest takim absolwentem w
    4 lata po studiach:) I oto pytanie, w
    jakim kierunku ma ona "mahac czarodziejską różdżką",żeby wyjść na prostą -
    czy
    faktycznie lepiej coś swojego otworzyć (np. import "fajnych" i niedrogich
    towarów z Białorusi, eksport czgos tam do Rosji), czy kontynuować wysyłanie
    maili do firm chcących
    pracownika 10w1 :)Nie może pójść na podyplomówkę np. z handlu
    międzynarodowego,
    ponieważ nie da rady jej opłacić póki nie pracuje, zabieranie pieniędzy
    rodzinie jest wręcz niehumanitarne :)to samo dot prawa jazdy.
    Wiele rzeczy w tej chwili są dla mnie ciemnym lasem,(oprócz zupek i
    pampersów:), muszę jakoś tu się odnaleźć, jeśli się zdecydowałam na
    mieszkanie
    w Polsce, ale czasem strasznie brakuje mi pomysłów.
    Będę wdzięczna za porady w ramach rozrywki:)
    pozdrawiam

      • Gość: an Re: Kto doradzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 11:13
        hej, z tego co wiem to 4 lata po studiach raczej nie kwalifikuje do statusu absolwenta.
        Z jakiego jesteś miasta? W dużych miastach często potrzebują osoby ze znajomością białoruskiego do obsługi klientów call center. Np. firma Arvato mająca oddziały w Szczecinie i Poznaniu na pewno poszukuje takich osób.
        Chodzi o aktywację produktów Microsoft. Co prawda jest to monotonna i nie rozwijająca praca, no ale przynajmnie wykorzystasz swoją znajomość języka. A z tego co wiem to też nie płacą chyba tak źle.
        powodzenia
        • vinci_78 Re: Kto doradzi? 05.11.05, 12:07
          An, zgadza się, tylko napisałam to w przenośni, ponieważ zasady otrzymania
          obywatelstwa i status obcokrajowca w tamtym czasie nie pozwoliły mi na żadne
          ruchy w kierunku zdobycia doświadczenia, a teraz jestem w tym samym miejscu, co
          4 lata temu, czyli świeżutko po studiach. Na dodatek po tylu latach "przerwy"
          nie widzę możliwości pracy jako nauczyciel, ponieważ była bym w tej chwili tzw.
          stażystą, kiedy koleżanki ze studiów już sa na jako takim "poziomie" :)
          Jestem z Krakowa. Z ogłoszeń wynika, że Poznań faktycznie przoduje w wolnych
          miejscach pracy. Wiem, ze tutaj też jest coś, co na mnie czeka, tylko jak to
          znaleźć. :)
          Białoruski znam gorzej niż rosyjski, ale mogło by być:)
          dzięki za radę:)
      • vinci_78 Re: Kto doradzi? 05.11.05, 19:31
        Wiem, ze tu raczej szperaja osoby w podobnej sytuacji, ale może jednak Ktoś na
        coś genialnego wpadnie?
      • Gość: Ewa Kurczę, jak ja Cię podziwiam. Dzielna kobieta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 20:08
        ...jesteś. Nie umiem nic doradzic, ale trzymaj się.
        • vinci_78 Re: Kurczę, jak ja Cię podziwiam. Dzielna kobieta 06.11.05, 20:20
          Ewa, dzięki za trzymanie kciuków:), ale dzielna będę jak coś w końcu osiągnę,
          zadziałam, a takie biadolenie, to mnie samą tylko denerwuje. Na razie tylko
          chcę, a muszę móc:)Zabrzmiało jak tekst ze szkoleń handlowców:)
          Pozdrawiam Cię i dzięki jeszcze raz za dobre słowo:)
      • Gość: marcin_r Re: Kto doradzi? IP: 213.199.204.* 05.11.05, 22:34
        Jedyny Twój atut, a przynajmniej tak nam to naświetliłaś, to znajomość języka
        białoruskiego, rosyjskiego. Pewnie też realiów tamtych państw. Jak ktoś poradził
        szukałbym pracy, gdzie można wykorzystać ten atut i czegoś się nauczyć przy
        okazji. Pewnie jest kupe takich firm, które potrzebują w dziale eksport
        znajomości języka, a pozostałych rzeczy ewentualnie się douczyć w trakcie pracy.
        Najlepiej połazić po firmach, popytać znajomych, bo Twoje CV może nie robić
        dużego wrażenia na HR-owcach. Musisz być bardziej kreatywna niż przeciętny
        poszukujący pracy, który tylko śle CV i liczy na zaproszenia na rozmowy.
        • vinci_78 Re: Kto doradzi? 06.11.05, 20:16
          Do Marcina
          Zgadzam się z Tobą, ogólnie obawiam sie reakcji pracodawcy, kiedy piszę o
          pochodzeniu "skądś tam"(muszę coś pisać, żeby np.wytłumaczyć znajomość
          rosyjskiego, oraz maturę w 16 lat), że będzie wyobrazał sobie osobę dukajacą po
          polsku itd. Do działów eksportu chcą najpierw znajomości angielskiego, a
          później rosyjskiego. Teraz właśnie "zatrudniłam" męża do udzielienia mi
          korepetycji:)Kiedy wysyłam CV to najgorsze jest dla mnie czekanie, więc nawet
          wolę sama połazić po firmach. Tylko w tej chwili nie wiem, czy się umawiać z
          szefami działów(ostatnio doszłam do wniosku, że trzeba kierować aplikacje od
          razu do dyrektorów, ponieważ często dokumenty w ogóle się nie wydostają z
          działu kadr, albo z sekretariatu), ponieważ sekretarki, czy pracownicy dz. kadr
          poproszą o pozostawienie dok i tyle.Uch, dzisiaj jakoś miałam kryzys z tym
          wszystkim i doszłam do wniosku, że otworzę magazyn do składowania towaru(akurat
          mamy kawałek niebudowlanej ziemi niedaleko miasta), nie wiem co otworzę jutro,
          ale już naprawdę co raz częściej mam dość pisania i wysyłania CV do nikąd:
          Dzieki ci z komentarz:)
          • Gość: działaczka Re: Kto doradzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 21:21
            Witaj Vinci, pojawiam się w wątku, jak prosiłaś. :-)))
            Kilka uwag:
            1. Otwarcie magazynu - czy masz już postawiony ten magazyn? Jeśli nie, to czeka
            Cię na początek spory nakład. Możesz też spróbować wejść w spółkę z kimś, kto
            wyłoży pieniądze na magazyn, a Ty w zamian możesz wnieść działkę. Potencjalny
            problem - znalezienie klientów: trzeba się zastanowić, kto mógłby i co u Ciebie
            składować. Większe firmy mają zwykle swoje magazyny, mniejsze firmy z kolei
            mogą sprowadzać tylko tyle towaru, ile im potrzeba. Tu ważne
            byłoby "namierzenie" konkretnych potencjalnych klientów. No i ewentualnego
            wspólnika.
            2. Import artykułów z Białorusi/Rosji. Może być utrudniony ze względu na
            stosunki polsko-białoruskie/polsko-rosyjskie. Konieczna byłaby analiza, co
            konkretnie byś sprowadzała. Wydaje mi się, że żeby na tym zarobić musiałby to
            być produkt porównywalny z jakością w Polsce, ale cholernie konkurencyjny
            cenowo. I znowu: kto miałby być odbiorcą, jak poinformować potencjalnego
            klienta o tym, co masz i dlaczego warto do Ciebie przyjść. Gdybyś miała być
            poddostawcą firm polskich, wymaga to najpierw nawiązania odpowiednich kontaktów
            z odbiorcami, jak i z dostawcami. Czyli sporo nakładu czasu, pracy, bez
            gwarancji, ze ktoś Cię nie "wyroluje" i nie skorzysta z Twojego pomysłu.
            3. Eksport z Polski na Wschód. Tylko czego? Nie znam na tyle realiów
            wschodnich, żeby móc cokolwiek na ten temat powiedzieć.
            4. Powtórzę się zapewne, bo uwielbiam swój zawód i nie zamieniłabym go na nic
            innego. Co z branżą językową? Czy koniecznie musisz uczyć w szkole państwowej?
            Może są w Twoim mieście szkoły językowe, które oferują rosyjski (białoruskiego
            pewnie nie). Rosyjski zdobywa coraz większa popularnośc - czemu wiec z tego nie
            skorzystać?

            Nieźle posługujesz się polskim, a native-speakerów w Polsce jak na lekarstwo.
            Może więc tłumaczenia? Twoim atutem byłaby umiejętność tłumaczenia na język
            ojczysty, niekonieczne na polski. Zapotrzebowanie polskich i zagranicznych firm
            operujących w Polsce jest bardzo duże. A znajomosć angielskiego na Wschodzie
            jest mniej wiecej taka, jak w Polsce, czyli niby każdy "coś tam", ale jak
            przychodzi co do czego, to trzeba tłumaczyć. ;-))))

            Zakładam, ze masz w domu internet (więc komputer i telefon też). Poszukaj biur
            tłumaczeń, rozejrzyj się, co oferują, czego szukają i składaj swoje CV. Pracy
            na etacie pewnie nie dostaniesz, bo zwykle wspólpracuje się na umowy o dzieło
            lub faktury (jeśli masz działalność), ale skoro narazie możesz sobie pozwolić
            na "okres przejściowy" - nawiązywanie kontaktów, pierwsze zlecenia, robienie
            próbek itp., to może warto spróbować? W tej branży Twoje pochodzenie będzie
            atutem, nie kulą u nogi. Wadą - brak doświadczenia, ale w końcu kiedyś trzeba
            je zdobyć. Jako native-speaker na pewno jesteś od ręki w lepszej sytuacji niż
            Polak znający rosyjski.

            Wady tego zawodu: nigdy nie przewidzisz, ile zarobisz. Zlecen - szczególnie na
            początku - może być mało. Potem przeciwnie - klienci się mogą zacząć obrażać za
            to, że nie masz możliwosci obsłużenia ich, bo masz za dużo pracy. Praca
            nienormowana, więc jak trzeba, to i po nocach, w weekendy, byle tylko zdążyć w
            terminie. Nigdy nie ma czasu "w pracy" i "po pracy". W pracy jesteś zawsze
            (podstawowa wada pracy w domu).

            Zalety tego zawodu: całkowita niezależność, praca w domu (mozliwość zostania w
            domu z dziećmi, np. gdy są chore), nakłady na poczatek minimalne - komputer,
            telefon, internet. Brak ograniczeń geograficznych - mieszkając w Pcimiu Dolnym
            możesz bez przeszkód wspólpracować z biuram z Warszawy, Krakowa, Koziej Wólki
            (plus, toertycznie, reszta świata). Zawód ciekawy - zawsze coś innego, ciągle
            się uczysz, dowiadujesz czegoś nowego. Zarobki - zależne od ilosci
            zleceń, "przeciętny" tłumacz zarabia powyżej średniej krajowej (nieprzeciętny -
            kilku(nasto)krotną średnią krajową).

            Wiem, że przemawia przeze mnie umiłowanie własnej branży, ale co ja na to
            poradzę, kiedy to naprawdę super sprawa. :-))))
      • vinci_78 Re: Kto doradzi? 07.11.05, 22:37
        Może Ktos jeszcze "sypnie" pomysłami? :))
      • Gość: akaut Re: Kto doradzi? IP: *.neostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.05, 12:15
        W Warszawie jest polsko-białoruska izba przemysłowo-handlowa. Oni co jakiś czas
        coś organizują. Kręć się przy tym, zapisz się. Przeglądaj ich strony www
        (www.bialorus.chamber.pl/) Wydaje mi się, że szansę masz na styku PL/BY.
        • vinci_78 Re: Kto doradzi? 21.11.05, 22:48
          tylko że ten "styk" jest co raz "ostrzejszy":))
    Pełna wersja