big-lebowski
15.11.05, 16:08
Goście siedzą w robocie na dupie i nic nie robią, ale potrafią robić wokół
siebie mnóstwo szumu w stylu: jak to na nic nie mają czasu, jak ktoś coś
poprosi to oni mają zawsze ważniejsze rzeczy na głowie, jacy są przemęczni
nadmiarem obowiązków, jakie wspaniałe rzeczy dokonali (choć to co dokonali
może być nawet śmieszne), jakie mają osiągnięcia itp. itd.
Czy u was w "fabrykach" tylko takich ludzi się dotrzega? Czy też docenia się
takich komediantów z umiętnościami robienia wokół siebie PR'u. Czy może jest
tak, że rzeczywiście liczy się pracowitość, sumienność, osiągniecia?
Czujecie o co mi biega?