Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    PR osobisty w robocie

    15.11.05, 16:08
    Goście siedzą w robocie na dupie i nic nie robią, ale potrafią robić wokół
    siebie mnóstwo szumu w stylu: jak to na nic nie mają czasu, jak ktoś coś
    poprosi to oni mają zawsze ważniejsze rzeczy na głowie, jacy są przemęczni
    nadmiarem obowiązków, jakie wspaniałe rzeczy dokonali (choć to co dokonali
    może być nawet śmieszne), jakie mają osiągnięcia itp. itd.
    Czy u was w "fabrykach" tylko takich ludzi się dotrzega? Czy też docenia się
    takich komediantów z umiętnościami robienia wokół siebie PR'u. Czy może jest
    tak, że rzeczywiście liczy się pracowitość, sumienność, osiągniecia?
    Czujecie o co mi biega?
    Obserwuj wątek
      • Gość: m Re: PR osobisty w robocie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.11.05, 13:48
        taka prawda - głupki chcą rządzić i robią wokół siebie szum
        • karawaka Re: PR osobisty w robocie 16.11.05, 23:14
          Hehe, to sie nazywa syndrom "taczki" ("taki jestem k... zapracowany, ze nie mam
          kiedy taczki zaladowac"). oj znam, takich znam. tez mnie fascynuje ten fenomem i
          bacznie obserwuje, bo doskonaly obiekt badan mam w robocie na codzien.
          • rab.ren Re: PR osobisty w robocie 17.11.05, 09:59
            Oj, ja też takiech znam, a już jednego szczególnie...
            Jak tylko nadarzy się okazja, to narzeka, jaka to ciężka ta praca oh,oh, a
            słyszał o tym tylko ode mnie i nawet dobrze nie wie, o co chodzi. Ale słuchacze
            są przekonani, że to on się tym zajmuje...
      • Gość: kartacz Re: PR osobisty w robocie IP: *.aster.pl 17.11.05, 20:56
        Na 60 osob zatrudnionych jest jedna taka osoba. Znakomita wiekszosc to ludzie
        pracowici. Moje uczucia w kontaktach z ta osoba: wscieklosc i bezsilnosc.
        Kierownictwo: doskonale zna problem, zetknalem sie ze zlosliwym komentarzem nt.
        tej osoby.
        Mimo, że osoba ta nie przejawia zadnych unikalnych umiejetnosci - trwa w ten
        sposob przynajmniej od roku.
        Moral: wystarczy nie miec ewidentnych wpadek i nikt nikogo nie ruszy.
        Bezrobocie? Cos takiego nie istnieje w Polsce. Jest bardzo trudno znalezc
        pracownita osobe i bez rozdetych wymagan socjalnych.
        • Gość: elo frajero Re: PR osobisty w robocie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.05, 09:14
          Z moich obserwacji wynika, że najlpszy PR tego typu robią sobie osoby
          zatrudnione w tzw. "marketingu". Z racji wykonywanego zawodu wiedzą jak
          wypromować markę lub produkt - to wiedzą też jak wypromować siebie.
          Wiecznie "zajęte", "zapracowane", nie mają na nic czasu, "terminy ich gonią",
          na biurkach wieczny bałągan i stosy papierów, na pulpicie komputera masakra ;-
          ) - nic nie można znaleść. Zapytania od innych pracowników traktują niemal jako
          atak na własną nietykalność cielesną :-) i odpowiadają standardowo: " my się
          tym nie zajmujemy", "teraz nie damy rady bo mamy taki nawał pracy", " jak
          skończymy ten projekt to potem będzie następny a potem może się tym zajmiemy"
          (czy to świadczy o braku podzielności u wagi?;-)). Ale niech tylko szefostwo
          się o coś zapyta ... to są przemiłe, kompetentne, gotowe do natychmiastowej
          pomocy i pracy, uśmiechem rozświetlają przestrzeń dużo większą niż biuro... No
          bo przecież:
          1. Poranne pogaduchy w kawiarni przy kawie to są negocjacje z wydawnictwem
          2. Wyjście w ciągu dnia do butiku po ciuchy to służbowy wyjazd na spotkanie z
          klientem,
          3. 2 - godzinne hihy-śmihy w sali konferencyjnej to jest ustalanie nowej
          strategii marki,
          4. 3 miesięczne ustalanie odcienia różowego koloru na opakowaniu - świadczy o
          starannym badaniu rynku i reakcji konsumenta.

          I dzięki temu jak ktoś się szefów pyta , który dział jest najbardziej zajęty,
          zapracowany i najwięcej daje firmie Ci bez wachania wskazują dział marketingu.

          Tylko pozazdrościć..
          UWAGA DLA NAŚLADOWCÓW: nie każdy sie do takiego PR nadaje - trzeba mieć
          odpowiedni charakter... ja np. tak nie potrafię.

          A jakie są wasze obserwacje i zpostrzeżęnia na ten temat?
          Pozdrawiam wszystkich ciężko pracujących.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka