Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Służba celna - pusy i minusy, sugestie

    IP: 81.219.* / *.grs.net.pl 15.11.05, 21:10
    Mam możliwość podjęcia pracy jako funkcjonariusz celny w stopniu młodszego
    aspiranta celnego. Stanowisko biurowe. Słyszałem, że będzie obowiązywać mnie
    służba przygotowawcza przez 3 lata. Chciałby prosić o wszelkie sugestie, za i
    przeciw takiej pracy-tzn. służby.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Waldek Re: Służba celna - pusy i minusy, sugestie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 23:15
        Witam.
        Pracowałem 5 lat w SC. Ogólnie kicha, również na stanowisku biurowym.
        Rzeczywiście przez 3 masz najniższy stopień tzw. aplikant celny. Po tym okresie
        i zdaniu egzaminu, dyrektor IC może zatrzymać do służby stałej ale nie musi.
        Płaca słaba, wymagania duże. Na dodatekz wejścia wszyscy uważają Ciebie za
        łapówkarza. Zabrałem się stamtąd bo miałem tego dosyć. W każdym momencie można
        Cie przenieść gdzie się Dyrekcji zachce. Nie podoba się to fora ze dwora.
        Podwyżki praktycznie nie istnieją. Żałuję, że zmarnowałem tam 5 lat, a mam i
        studia i znajomość języka. Awansu pewnie się też nie doczekasz po zależy od
        liczy przesłużonych lat a nie umiejętności. Sorry za ten pesymizm ale znam to z
        autopsji.
        Pozdrawiam
        • Gość: aster Re: Służba celna - pusy i minusy, sugestie IP: 81.219.* / *.grs.net.pl 16.11.05, 07:11
          Ehh, dziękuję za szczerość... A ja myślałem, że to całkiem dobra propozycja
          pracy, zwłaszcza, że wygrałem konkurs pokonując wiele osób na rozmowie
          kwalifikacyjnej. Jeszcze jedno, podobno zdaje się egzamin z języka obcego i
          kursu celnego. Kiedy to ma miejsce, w pierwszym roku czy może pod koniec służby
          przygotowawczej? I czy można zrezygnować z pracy bez większych przeszkód?
          • Gość: Waldek Re: Służba celna - pusy i minusy, sugestie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 10:46
            Witam.
            Lepsza taka praca niż żadna, zwłaszcza jeśli mieszkasz we wschodniej Polsce,
            gdzie z pracą kiepsko. Kurs jest organizowany w dwóch trybach, zaocznym i
            stacjonarnym. Na stacjonarnym będziesz musiał wyjechać na 3 miesiące do Świdra
            albo do Muszyny, gdzie jest kurs. Oczywiście jest on płatny, tzn. jeżeli w ciągu
            3 lat od ukończenia kursu zwolnisz się sam to musisz zwrócić proporcjonalnie
            koszty. Za moich czasów kwota ta wynosiła około 25.000 zł. Ja zrobiłem kurs
            zaoczny, tj. dwa spotkania organizacyjnie w Izbie Celnej a później po 3
            miesiącach egzamin. Koszt wtedy jest minimalny. Język zdaje się w Muszynie, na 3
            dniowym egzaminie. Sam egzamin jest dość prosty jak się zna dobrze język np.
            angielski. Trzeba się douczyć słownictwa celnego i to wszystko. Nie mogę Ci
            więcej powiedzieć bo najważniejsza decyzja zależy od Ciebie. Zawsze do SC było
            się ciężko dostać ale moim zdaniem to wyłącznie przez brak pracy w Polsce. Jak
            by było inaczej mało osób by się tam pchało. No i ważna uwaga, jeśli miałbyś
            przypadkiem być na granicy to uważaj, "koledzy" lubią robić chamskie numery np.
            cichcem włożyć sporą kwotę do portfela i zaszantażować. Sposób na wejście w
            układ w którym będziesz musiał postępować jak oni.
            Pozdrawiam

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka