Gość: Mietek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.11.05, 20:53
Witam . Od tygodnia jestem zatrudniony u jednego z operatorów gsm, podczas
rozmowów rekrutacyjnych zostały wymienione nastepujące narzedzia pracy
dostępne na tym stanowisko- telefon, laptop, samochód. Po tygodniu mam
obiecany telefon, nastepnie laptop no i... właśnie.Juz po rekrutacji mój
przyszły szef powtórzył warunki zatrudnienia. Dzisiaj po tygodniu(umowa
podpisana) dowiaduję się ze samochód słuzbowy dostanę po kilku tygodniach bo
firma jest w trakcie wymiany floty. Do tego czasu mam uzywac prywatnego auta
(ryczałt na paliwo)ja jednak czuje się oszukany. Pozostałe osoby które
zaczeły te prace dwa miesiące i wczesniej dostały samochód niemal
natychmiast. Dodam ze jest to praca handlowca a więc aktywne poszukiwanie
klienta. Nie wiem co o tym myslec. Czy firma tnie koszty(moje niskie plany na
początku dla niej nie zarabiam), czy faktycznie wymiana floty to klopot, czy
jakis inny powód . I czy wypada zwrócic uwage szefowi ze wybrałem te prace
miedzyinnymi na narzedzia i zeby miec wyniki musze miec spotkania a
samochodem prywatnym to jezdzi moja zona. Moim zdanie sytuacja w tej firmie
jest niestandardowa.
Napszcie co tym sądzicie.