Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Sprawa fuzji Pekao i BPH. Bruksela interweniuje

    IP: *.crowley.pl 16.01.06, 01:36
    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Zbyszek Najpierw walnij się w ten głupi łeb a potem rzucaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 03:09
        podejrzenia.Komisja Europejska myli ci się z Gazetą Wyborczą? Chyba jesteś po
        studiach u ks. Rydzyka.
        • Gość: x Widze ze kolega pierwszy w GW zoabczyl:) IP: *.crowley.pl 16.01.06, 05:46
        • Gość: Kublik i dealerzy A Kublik i dealerzy też od Rydzyka? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 16.01.06, 07:39
          > podejrzenia.Komisja Europejska myli ci się z Gazetą Wyborczą? Chyba jesteś po
          > studiach u ks. Rydzyka.

          A Kublik lobbujący za dealerami podnoszącymi ceny samochodów też jest od Rydzyka?
          Wyborcza straciła autorytet!
        • Gość: prawie_normalnie Chodzi o normalność IP: 5.6.2R1D* / 170.252.72.* 16.01.06, 09:12
          czyli o to że jak urzędnik wyda decyzje, minie termin odwołania to koniec i
          kropka.

          Jak ja bym chciał by takie zasady były w polsce, a tutaj jeden urzędas powie
          drugi ze swojego widzimisie zmieni. Tu chodzi o zasady i im prędzej to nasi
          chlopcy wymachujący szabelkami pojmą tym lepiej.

          Swoją drogą zastanawiam się kto napuscił PIS na pekao (bo nie wierzę by
          kaczorki zrobili rzetelną analizę wpływu fuzji na rynek polski...)
          • looney1 Re: Chodzi o normalność 16.01.06, 10:05
            Źle jest kiedy państwo tak mocno miesza się do sfery prywatnej. Państwo powinno
            działać tak aby wspierać rozwój polskich przedsiębiostw.

            --
            obiektywni.pl
            • Gość: micahood Re: Chodzi o normalność IP: *.crowley.pl 16.01.06, 13:44
              watpie zeby bank posiadajacy 40% udzialow w rynku bankowym przyczynil sie bardziej do wspierania rozwoju polskich przedsiebiorstw, raczej bedzie na odwrot...
            • leon9910 Re: Chodzi o normalność 16.01.06, 19:00
            • leon9910 Re: Chodzi o normalność 16.01.06, 19:05
              looney1 napisał:

              > Źle jest kiedy państwo tak mocno miesza się do sfery prywatnej. Państwo powinno
              >
              > działać tak aby wspierać rozwój polskich przedsiębiostw.
              >
              > --
              > obiektywni.pl

              >Jakich polskich przedsiębiorców??To banda cwniaków ,którym balcerowicz po
              kawałku sprzedał polskie dobre firmy ,a dziadostwo nie potrafił sprzedać.Dzieki
              złodziejowi i zdrajcy mamy bagno jakie mamy.A Tusi,Rokita,Komorowsino i pani
              Hania chcą dokończyć dzieła swojego guru!!!zobacz Czesi,Litwa,Łotwa wypieli się
              na Balcerka i jak stoją???
        • Gość: semeon Re: Najpierw walnij się w ten głupi łeb a potem r IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 13:37
          Nic sie nie myli. Proszę wskaż chociaż jeden artykuł w GW z ostatniego roku, w
          którym redaktorzy GW /ci rdzenni, a nie goście na łamach/ zajęli stanowisko
          broniąc racji lub interesów polskiego podatnika wbrew interesom zachodniego
          kapitału /zachodniego w sensie umownym - chodzi o kapitał zagraniczny lub
          mieszany/. Ja wiem, że odpiszesz, iż broniąc racji tego kapitału, GW występuje
          w obronie polskiego podatnika, jedank moim zdaniem jest wprost przeciwnie.
          • Gość: jpjp Re: Najpierw walnij się w ten głupi łeb a potem r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 14:40
            Z Twoich słów wynika ,że utożsamiasz obronę polskiego podatnika z zachowaniem
            własności państwowej. To czy nie lepiej powiedzieć od razu "komuno wróć"?
            • Gość: semeon Re: Najpierw walnij się w ten głupi łeb a potem r IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 16:57
              Ja pisałem o treści artykułów w GW, a nie o własności. A swoją drogą to
              obrońco własności prywatnej, powiedz jak to jest, że np Polmos Zielona Góra
              kupiła państwowa firma szwedzka, a państwowej polskiej nie opłacało się
              prowadzić tego biznesu. Moim zdaniem odpowiedź jest oczywista: po prostu paru
              facetów zarobiło na tej sprzedaży sporą kasę i to cała tajemnica. A co to ma
              wspólnego z socjalizmem? Raczej z czym innym na "z".
      • antithesis ludzie, nie pozbywajcie sie kury co niesie zlote 16.01.06, 03:25
        jaja. Banki to czysta kasa, ktora beda na Polakach zarabiac zagranczne mafie.
        Nie dopuszczajcie do tego, zablokucjie te fuzje, niech te pieniadza pracuja na
        potrzeby naszego spoleczenstwa i tak juz okradzionego prawie do ostatniej
        koszuli.
        • rakunica Re: ludzie, nie pozbywajcie sie kury co niesie zl 16.01.06, 05:02
          antithesis napisała:

          > jaja. Banki to czysta kasa, ktora beda na Polakach zarabiac zagranczne mafie.
          > Nie dopuszczajcie do tego, zablokucjie te fuzje, niech te pieniadza pracuja na
          > potrzeby naszego spoleczenstwa i tak juz okradzionego prawie do ostatniej
          > koszuli.

          Juz zarabiaja. Wiekszosc bankow jest juz od poczatku lat 90-tych w obcych
          rekach i doja, doja, karty kredytowe daja, nie zapominaja o odsetkach...

          O, dzieki wam, magdalenkowcy. Tfu!

          Anna Kozlowska
          • Gość: Tomek Re: ludzie, nie pozbywajcie sie kury co niesie zl IP: *.resnet.purdue.edu 16.01.06, 07:37
            > Juz zarabiaja. Wiekszosc bankow jest juz od poczatku lat 90-tych w obcych
            > rekach i doja, doja, karty kredytowe daja, nie zapominaja o odsetkach...

            Nie bierz.
          • Gość: PolskiCukier Re: ludzie, nie pozbywajcie sie kury co niesie zl IP: 80.68.236.* 16.01.06, 08:49
            Banki zarabiają na odsetkach ?!!
            Toż to skandal nie notowany nigdzie na świecie!
            Zakazać! Niech tracą na odsetkach! A straty niech im wyrównują magdalenkowcy!
            O!
          • Gość: Do Pani Ani Re: ludzie, nie pozbywajcie sie kury co niesie zl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 09:33
            Dzięki Wam ,ludzie prostego serca wykształceni na naukach z Ojcadyrektorowego
            Radia płynacych. Ludzie nie potrafiący myśleć a jedynie powielać papkę
            przygotowaną przez zawodowych macicieli. Ale wróćmy do naszych baranów:
            1. Podstawą ustroju kapitalistycznego jest własność prywatna i nie ma tu
            znaczenia czy jest to kapitał polski czy zagraniczny (jeżeli ma Pani
            odpowiednie kapitały , to nic nie stoi na przeszkodzie podjąć starania o zakup
            znaczącego pakietu akcji banku amerykańskiego , włoskiego , czy nawet
            polskego). Jeżeli myśli się inaczej to jest to wołanie "komuno wróć". No ale
            jeżeli ktoś z sentymentem wspomina te czasu ( permanentnego braku
            towarów ,galopującej inflacji , kompletnego niedowładu sektora bankowego)to na
            to lekarstwa nie ma. Można co najwyżej wyemigrować (np Białoruś , Rosja) I tam
            korzystać z dobrodziejstw gospodarek nakazowych , z silnie rozwiniętym sektorem
            państwowym. Ks. Tischner taką postawę nazywał "homo sovieticus" . Oczywiście
            słusznie zauważając ,że wszyscy wychowani w tym systemie ją (w większym czy
            mniejszym )stopniu ją prezentujemy i tylko od nas samych zależy jak się z tym
            potrafimy uporać.
            2.Jeżeli nie ma Pani ochoty na korzystanie z usług prywatnych banków to
            przecież nikt nikogo nie zmusza . Proszę korzystać np z PKOBP. Podobnie sprawa
            wygląda z handlem. Jeżeli nie ma Pani ochoty korzystać z zagranicznych sieci
            handlowych , prosze robić zakupy w prywatnych sklepikach osiedlowych.
            3. Również jeżeli chodzi o karty kredytowe, czy inne produkty bankowe to
            przecież nikt nikogo nie zmusza do korzystania z nich.
            4. Do potencjalnych korzyści wynikających z fuzji odnosić się nie będę aby nie
            zmieniać poziomu wypowiedzi określonego przez Pani post.
            Pozdrawiam,
            Kaśka
            • Gość: f. Re: ludzie, nie pozbywajcie sie kury co niesie zl IP: *.riz.pl 16.01.06, 14:08
              Kochana Pani Kasiu!

              A co Pani powie na temat złamania przez Włochów umowy prywatyzacyjnej, zawartej
              przy kupnie PEKAO SA ??? Czy to, że zagraniczny bank zawiera umowę z naszym
              rządem, a następnie próbuje ją bezczelnie złamać, wykorzystując do tego KE ?

              Najbardziej w komentarzu wyborczej rozśmieszył mnie fragment:
              "umowa w swej podstawowej części została już wykonana". Hahaha.

              Ciekawe co by sie stało, gdybym np. spłacając kredyt - po spłaceniu 2/3
              powiedział bankowi, że "umowa w swej podstawowej części została już wykonana".
              Więc dalej nie płacę.

              Przecież to śmieszne!

              Ta sprawa pokaże czy jesteśmy samodzielnym krajem, czy kolonią....

              f.
              • Gość: kaśka Re: ludzie, nie pozbywajcie sie kury co niesie zl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 14:48
                Niestety obydwoje (obydwie) nie znamy umowy prywatyzacyjnej a więc nie wiemy
                czy możliwe jest jej zakwestionowanie. Ponadto zwracam uwagę ,że
                1. Cała zadyma z ta fuzją spowodowana jest sprawą PZU (potwierdza to nawet
                dzisejsze wydanie Naszego Dziennika).
                2. Dziwnie zachowuje się rząd podobno stojący na straży interresu narodowego a
                nie potrafiący nawet dotrzymać terminów.
                To powiem.
                Pozdrawiam,
                • Gość: PiesNaBaby Jak mozna dotrzymywac terminow bedac w opozycji IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.06, 15:06
                  JAk terminy uplywaly, teg orzadu jeszcze nie byl. Czy skadaliczna umowa
                  prywtyzacyjna z PZU, ktore sprzedano z agrosze i ze zalamaniem prawa, ktorej
                  poprzedni rzad nie probowal podwazyc, bo czesc urzednikow korzystala na nim,
                  jest pwodem, by dawac sie dalej okradac. Sprzedaz PZU byl strategicznym bledem
                  AWS i UW. Dzis to kwestia czy w ramach mozliwych kombinacji biznesowo-prawnych
                  uda sie utrzymac kontrole nad PZU i w sensownym terminie przekazac ja w rece
                  miejscowego kapitalu, przy relatywniem niskim koszcie, czy oddamy ja i bedziemy
                  museili poniesc giogantyczne naklady utowrzenia podobnej grupy na wlasny koszt.
                  Czy jeden blad zwiazany z prywatyzacja TPSA nie nauczyl naszych obywateli, ze
                  prywatyzacja za wszelka cena i za smieszne pieniadze nie koniecznie przynosi
                  korzyscui, to nie sa czasy pierwszej polowy lat 90-tych, kiedy kazde wejscie
                  kapitalu zagranicznego pomagalo polskiej gospodarce. Dzis trzeba miec sensowna
                  polityke przyjmownaia inwestycji, ktore nie bedzie sprowadzac sie do sprzedazy
                  sreber narodowych za grosze, bo budzet cierpi. Tu nie chodzi o patriotyzm, tylko
                  o racjonalnosc ekonomiczna.
                  • Gość: kaśka Re: Jak mozna dotrzymywac terminow bedac w opozyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 16:40
                    Trudno odpowiadać komuś zaślepionemu . Komuś ,kto nie ma elementarnej wiedzy
                    oraz odrobiny wyobrażni ( nie mówię tego aby kogokolwiek obrażać bynajmniej).
                    Ale do rzeczy (przy czym zaznaczam ,że to ostatni raz bo większego sensu w tej
                    polemice nie widzę). Trudno bowiem dyskutować z kimś kto swoje wie i jest
                    odporny na argumenty innych . A że to co wie jest wbrew faktom to tym gorzej
                    dla faktów.
                    1.Z tekstu wyrażnie wynika ,że rzad miał 2 miesiące na złożenie odwołania (od
                    18 pażdziernika ). Ostateczny termin przypada więc w okolicy 18 grudnia. Kto w
                    tym czasie był w rządzie a kto w opozycji prosze uprzejmie sobie przypomnieć .
                    No chyba ,że mówimy o opozycji wewnętrznej (ministra względem premiera czy coś
                    takiego). Wtedy faktycznie jest kłopot.
                    2. Kontrolę państwa nad gospodarką (w tym sferą usług finansowych )
                    przerabialiśmy skutecznie do 1989r ( oraz póżniej acz w mniejszym wymiarze). No
                    cóż, jeśli ktoś jest fanem gospodarki socjalistycznej to też sie niewiele
                    poradzi.
                    3. Nie ma pojęcia ( w normalnej ekonomii ) "miejscowy kapitał". Kapitalizm
                    polega właśnie min. na swobodnym przepływie kapitału. Oczywiście w ekonomii
                    socjalizmu (zwłaszcza tej politycznej) takie pojęcia są dopuszczalne.
                    4. PZU sprzedane zostału za godziwą cenę. Proszę sprawdzić cenę po jakiej
                    Eureko dokonało zakupu akcji w roku 1999 (moim zdaniem przepłaciło) z wycenami
                    analityków z tego okresu . Te dane są ogólnodostępne i zawsze można ( i
                    należy ) to sprawdzić zamiast pisać głupoty.Ja nie będę Szanownego Kolegi w tym
                    wyręczać. Nikt zresztą nigdy nie kwestionował ceny sprzedaży (odsyłam do
                    stenogramów Komisji Sejmowej gdzie łatwo to sprawdzić ;min to ,że Eureko
                    faktycznie zaoferowało najwyższą cenę).Przypominam ponadto ,że PZU w chwili
                    prywatyzacji było na granicy bankructwa (co łatwo sprawdzić choćby przeglądając
                    sprawozdania finansowe Spółki z tego okresu).
                    5. Ja osobiście nie potrzebuję żadnej państwowej grupy finansowej. Pamiętam
                    bowiem doskonale jak to wyglądało właśnie w przypadku PZU. Sprawa Wieczerzaka ;
                    czyż nie dotyczy właśnie tej firmy.Ponadto jeszcze raz sugeruję zajrzeć do
                    dzisiejszego Naszego Dziennika w którym to prokurator krajowy Kaczmarek mówi o
                    wysysaniu kasy z PZU ( w wyniku działań politycznych ). Nie twierdzę przy
                    tym ,że Eureko jest idealnym inwestorem . Wręcz przeciwnie chociaż należy
                    stwierdzić ,że stało się to przez bezmyślność osób którzy tą prywatyzację
                    przygotowywali ( nie chcieli aby PZU zostało sprzedane Allianzowi ,zaś
                    francuska Axa była zbyt pewna swego i dała niską cenę zakupu. To spowodowało
                    wygraną Eureko). Przy czym lepszy taki inwestor niż żaden (świadczy o tym
                    choćby rozwój firmy w latach 1999 do teraz) . Jeżeli natomiast przy
                    prywatyzacji doszło do korupcji to od tego są właściwe służby i instytucje aby
                    to wyświetlić a winnych ukarać.
                    6. Totalną bzdurą jest pisanie o sprzedaży TPSA "za grosze". Oczywiście i tym
                    razem ceny konkretnej nie podam ( proszę sobie samemu sprawdzić - a co!).
                    Powiem tylko ,że jest ona sporo wyższa od obecnej wyceny giełdowej (mimo
                    panującej od dłuższego czasu hossy!). Jak więc można powielać bzdury o
                    wyprzedaży majątku narodowego za bezcen? Może lepiej najpierw sprawdzić co się
                    pisze? Oczywiście w tym przypadku też nie uważam France Telecom za inwestora
                    idealnego ale i teraz powiem : lepiej taki niż żaden ( więcej szczegółów na
                    temat tej prywatyzacji , w tym stanowiska M. Krzaklewskiego można zresztą
                    znależć w archiwum GW też.
                    I to by było na tyle. Obiecałam sobie ,że odezwę się tylko w przypadku
                    merytorycznych argumentów. Dosyć mam bowiem "unowocześnionago socjału" oraz
                    populizmu.
                    Pozdrawiam.
          • Gość: radslo1 Re: ludzie, nie pozbywajcie sie kury co niesie zl IP: 217.153.180.* 16.01.06, 10:37
            Do tych co mówią aby się nie pozbywać kur co znoszą złote jaja - najpierw
            trzeba się dowiedzieć czyje te banki są (niemieckie HVB jest w posiadaniu BPH a
            włoskie Unicredito w posiadaniu Pekao) a dopiero potem krzyczeć. Po drugie
            trzeba wzmacniać Polski system bankowy a ta fuzja jest wzmocnieniem. Po trzecie
            jestem klientem BPH i na własnej skórze mogę powiedzieć, że jest duża szansa,
            żae ta fuzja na polepszenie usług świadczących przez BPH. Przad laty gdy BPH
            połączyło się z PBK to jakość usług jak i oferta polepszyły się znacznie -
            część wynikała zapewne z konkurencji ale część z większych możliwości
            więksazego banku (duży możae więcej). Ktoś przecież musi konkurować z naprawdę
            dużymi bankami (Deutsche Bank już jest na Polskim rynku - a ten to jest dopiero
            potentat, ING też nie jest malutki a na Polskę chrapkę mają inni możni
            bankowości).
        • Gość: maciej Re: ludzie, nie pozbywajcie sie kury co niesie zl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 08:59
          Czegoś tu nie rozumiem ;jakiej kury? Przecież obydwa banki są już od dawna
          sprywatyzowane , więc kto ma się czegoś pozbywać ? Włosi? Ich problemy leżą Ci
          tak na sercu? Tu sprawa dotyczy nadmiernej (według rządu koncentracji) a nie
          prywatyzacji ,która już nastąpiła. No cóż ,ale jeśli prywatyzacja jest be to
          polecam świetnie prosperujące państwa z silnym sektorem państwowym Korea
          Płn. ,Kuba , a z bliższych Białoruś.
      • flamengista UE nie jest nieomylną wyrocznią 16.01.06, 08:08
        w tej kwestii się po prostu myli. Fuzja PKO SA i BPH ograniczy konkurencję na i
        tak mało konkurencyjnym rynku polskim do minimum. Będziemy mieć do czynienia z
        oligopolem.

        Moim zdaniem warto nawet wejść w spór z Brukselą w tej kwestii, a nawet zapłacić
        kary. Do stracenia jest znacznie więcej. Bardzo trudno potem doprowadzić do
        rozmontowania prywatnego quasi-monopolu.
        • Gość: mołek Re: UE nie jest nieomylną wyrocznią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 09:01
          To zapłać z własnej kasy , koleś. Ja osobiście nie mam zamiaru.
          • Gość: f "koleś" - zapłacisz tak czy siak:) IP: *.ae.krakow.pl 16.01.06, 12:42
            Albo zapłacimy karę nałożoną przez UE, co odbije się np. w wyższych podatkach
            (choć tu zmiana będzie raczej nieodczuwalna).

            Albo też zapłacimy poprzez to, że ceny usług bankowych (przede wszystkim kredyt,
            ale też prowizje, opłaty etc.) - znacząco wzrosną dzięki owej fuzji (nowy bank
            będzie chciał sobie "odbić" koszt wymiany akcji, zmiany siedziby, loga, kampanii
            reklamowej promującej nowy bank, koszty zwolnień - bo te będą na pewno, etc.).

            Nie bój nic, tak czy siak będziesz stratny. Fajowo, nie? ;)
        • niki27 Oj, coś chuba pomyliłeś... 16.01.06, 09:51
          Zbyt łatwo szermujesz fachowymi terminami.
          Oligopol jest wtedy, gdy na rynku działa kilka potężnych spółek (klasyczny
          oligopol to dwie spółki, których udział w rynku jest równy lub bliksi 100
          proc.). Tymczasem na polskim rynku, gdyby połączyły się obydwa banki, to i tak
          pozostaliby duzi konkurenci:

          1) ING Bank Śląski
          2) BZWBK
          3) Citi
          4) Millenium
          5) BGZ
          6) no i oczywiście PKO BP

          plus sporo mniejszych banków (np. banków spółdzielczych, banków regionalnych.
          Udział Pekao-BPH to ok. 20 proc., PKO BP - mniej. I Ty chcesz to nazwać
          oligopolem?
          Polska ma dużo lepszą sytuację, większą konkurencję na rynku bankowym niż -
          przykładowo - rozwinięta gospodarka kapitalistyczna, jaką jest Belgia. Tutaj na
          rynku detalicznym działają tak naprawdę tylko... dwa banki: ING oraz Fortis. I
          tutaj nikt nie zrywał szat, kiedy Holendrzy (ING) łyknęli niegdyś belgijski BBL.

          Jeszcze jedna rzecz mnie irytuje. Skąd wiesz, że Komisja Europejska źle
          przeprowadziła to śledztwo? Uczestniczyłeś w nim? Wiesz wogóle, jak takie
          badania rynkowe przeprowadza się? A może - jak śpiewał Kazik - "koninktury
          znasz z opowieści babuni"?
          • Gość: f nie, wszystko jest ok:) IP: *.ae.krakow.pl 16.01.06, 12:37
            W oligopolu nie ma znaczenia, ile jest podmiotów na rynku (niekoniecznie 2, może
            być ich np. 8 i więcej). Ważne jest ich zachowanie - to, że kontrolują ceny
            (mogą być w cenowej zmowie) i mają wspólnie zdecydowanie dominujący udział w rynku.

            Gdzie wyczytałeś, że łącznie BPH i PEKAO mają 20% rynku (jakiego? - mi chodziło
            o kredyty detaliczne oraz dla firm)? Bo ja byłem przekonany, że samo PEKAO ma
            kilkanaście procent, BPH drugie tyle. Więc razem będą miały blisko 1/3 udziału w
            rynku.

            Wzorujmy się na Belgii, kraju gdzie w ciągu ostatnich 5 lat wzrost gospodarczy
            oscylował wokół 1%. Daleko zajdziemy.

            Polska gospodarka musi się rozwijać dynamicznie, a do tego potrzebny jest tani
            kredyt pod inwestycje. Kredyt to produkt jak każdy inny. Jeśli banki będą się
            łączyć, to nie po to, by obniżać oprocentowanie kredytów. Wręcz przeciwnie. Już
            teraz jest olbrzymi kłopot z uzyskaniem kredytu na rozkręcenie działalności
            gospodarczej. Lepiej nie będzie, szczególnie że Bankom bardziej opłaca się
            pożyczać pieniądze rządowi, niż sektorowi prywatnemu.
            • Gość: PiesNaBaby Obawiam sie, ze ta argumentacja nie dotrze IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.06, 13:10
              do naszych intelokutorow, ktorzy swoja wiedze ekonomiczna czerpia z gazet i
              glebokich mysli ekonomisty wszechczasow. Do teg dochodzi jeszcze pare
              argumentow. Jeli chodzi o udzielanie kredytow, bardzo latwo jest osiagnac
              pozycje lokalnego monopolu, czy oligopolu, bo przy kredytach o niskiej wartosci
              rosna koszty oceny zdolnosci kredytowej, a te rosna wraz z odlegloscia. Oznacza
              to, ze juz teraz w wielu malych miejscowosciach dostep do kapitalu jest
              ograniczony. W USA jest prawo, ktore nakazuje instytucjaom finansowym czesc
              zebranego na danym terenie kapitalu inwestowac lokalnie - u nas czegos takiego
              nie ma, co czyni takie fuzje grozniejszymi dla nasdzej gospodarki. Dodatkowo
              trzeba pamietac o tym, ze tam gdzie jest duza koncentracja sektora - Belgia,
              Holandia - dominuje grupy lokalne, gdzie jest zainwestowany lolaklny duzy
              kapital. A to oznacza, ze w warunkach recesji trudno im zmineszac finansowanie
              lolaknego biznesu (to sa czesto udzialowcy tyc grup). W polsce bez trudu mozna
              wyobrazic sobie sytuacje, w ktorej w wypadku recesji banki beda inwestowac nasze
              depozyty w innych regionach Europy, gdzie w danym momncie cykl koniunkturalny
              bedzie w lepszej dla nich fazie i nie bedzie to wynik spisku, lecz racjinalnego
              zachowania graczy. Tyle, ze to moze utrudnic wydobycie sie z recesji. To bylo
              juz widac w latach 2001-2002, gdy nawet dobre projekty nie mialy szans na
              realizacje, bo banki zaostrzyly, az do przesady kryteria kredytowe. Wtedy
              rzeczywiscie alternatywa byly papiery rzadowe, tyle, ze to nie jest jeszcze
              takie najgorsze bo rzad pozyczone pieniadze wyda lokalnie. Niestey brak silnych
              lokalnych grup kapitalowych, badz regulacji zmuszajacych do inwestowania czesci
              depozytow lokalnie, bedzie szkodliwy dla polskiej gospodarki, i to szczegolnie
              silnie da sie odczuc po wejsciu do eurostrefy, czyli zaniku ryzyka kursowego
              inwestycji zagranicznych.
              PS. Argument o inwestycji w dlug jest troche chybiony, bo to i tak pozostaje w
              kraju, a poza tym dzis silniejszym argumentem za inwestycji w dlug sa oczekiwane
              zarobki - czytaj zmiany stop. Udzial finansowania zakupow dlugu depozytami
              klientow jest mniej wiecej staly.
            • Gość: PieNaBaby A w ogole to szkoda gadac IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.06, 13:15
              Polowa mijscowych wypowiadzaczy, uwaza, ze lepiej dac sie orznac prywatnemu
              bankowi niz urzedowi skarbowemu. To trzeba byc oslem, zeby takie rzeczy gadac.
              Podatki z dokladnoscia do kosztow obslugi dlugu zostaja w kraju, a dochody
              bankow majacych zagranicznych wlasicieli w czesc wychodza w postaci dywidenty,
              noa le jak ktos nie widzi, ze miejscowy pijak towrzy poyt w jego sklepie, a
              zagraniczny, najmilszy udzialowiec wydaje kase u siebie to sam jest sobie
              winien. Od jakiegos czsu ludzie w tym kraji wierza, ze pieniadz zebarny w
              postaci podatkow znika, zdarty na zawyzonych cenach niektoryc uslug jest powodem
              do dumy, ze stac ich na zlota karte. Tylko czemu wszytscy psiocza na TPSA????
              Widac jeszcze nie dostrzegi podobienstwa miedzy tym co moze stac sie z sektorem
              bankowycm a tym co zrobil nam, ktorys tam poprzedni rzad sprzedajac TPSA.
            • niki27 Nie wszystko jest ok 16.01.06, 15:58
              Ciesze się, że trafiłem na dyskutanta który wie o czym mówi.
              Owszem, w oligopolu może być więcej firm - ale im więcej ich jest, tym większe
              prawdopodobieństwo, że nie chodzi o oligopol, ale o tzw. zachowania równoległe -
              które z wierzchu wyglądają DOKŁADNIE TAK SAMO, ale które oligopolem nie są,
              ani tym bardziej nie zmową cenową - i nie ma podstaw do interwencji.

              Nawet jeżeli oba banki mają po kilkanaście porcent udziałów w rynku, czyli
              łącznie ponad 30 proc. (nie wykluczam, że na niektórych rynakch - które
              oczywiście trzeba rozpatrywać z osobna - tak jest) to nadal wszystko jest OK,
              bo jak zapewne wiesz, domniemanie (w dodatku łatwe do obalenia) istnienia
              pozycji dominującej zaczyna się w praktyce prawne w UE od 40 proc.

              Nieprawdaż?

              Zresztą - i tu dochodzimy do sedna - kwestię tych rynkowych udziałów KE
              przebadała. I doszła do wniosku, że jest wszystko OK. Tam naprawdę pracują
              bardzo łebscy ludzie, dobrzy prawnicy i dobrzy ekonomiście, mają nawet chief-
              economist (bodajże Roller on się nazywa).
              Myślisz że popełniliby szkolne błędy w deficji "rynków właściwych" (to te
              segmenciki ;) ) i ocenie pozycji Pekao-BPH na tychże rynkach?

              Obawiam się, że byłoby by ci ciężko udowodnić istnienie oligopolu rynkowego po
              fuzji Pekao - BPH. A to są zbyt poważne sprawy, żeby coś robić na "wydaje mi
              się".

              Pozdrawiam



              • Gość: PiesNaBaby A co do lebskosci, to IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.06, 17:49
                z daleka czasem gorzej widac. A przekonanie urzenikow UE ... hmmm ... oni tez
                maja swoje interesy, niekonieccznie pokrywajace sie z interesem polskiego
                konsumenta.
            • niki27 Re: nie, wszystko jest ok:) 16.01.06, 16:02
              I jeszcze jedno: nie lekceważ Belgii, kraju, który o ile mi wiadomo szósty rok
              z rzędu ma zerowy deficyt budżetowy (sic!). I którego PKB jest sporo większy od
              Polskiego. Gdzieś słyszałem, że statystyczny Belg ma...30 tys. euro
              oszczędności.

              Natomiast to, że banki wolą pożyczać pieniądze rządowi, a nie start-upom, to
              jest akurat winą... rządu. Jako ekonomista (już uformowany lub in-spe)
              powinieneś to wiedzieć. Eee tam, na pewno wiesz, tylko ta się droczysz.

              Jakby nas zrząd nie miał takich idiotycznych potrzeb finansowych, to by nie
              musiał bez przerwy emitować coraz atrakcyjnie oprocentowanych obligacji. To
              przecież banał, ale prawdziwy...

              • Gość: xxx Re: nie, wszystko jest ok:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 16:42
                A w Polsce statystyczny obywatel ma 12tys. zł długu w wyniku finansowania
                corocznych deficytów budżetowych.
              • Gość: PiesNaBaby Daleki jeste od lekcewazenia Belgii IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.06, 17:47
                Ale tez Belgia ma relacje dlug/PKB powyzej 1. A co do tego, ze banki wola dlug
                rzadowy niz kredyty to.... to sa bajki z ksiazek, ja za dlugo mam z tym do
                czynienia, zeby wierzyc w takie bajki z 100 strony Begga, banki to jak cos wola
                to wola pieniadze zarabiac i jak ich nie ma u przedsiebiorcow to sa u rzadu.
                Gdyby te brednie byly prawdziwe to nikt by kredytu nie udzuelil tylko t-bondy
                kupowal. Sorry ale teraz to pleciesz. Co do idiotycznosci potrzeb to tez nie
                jestem przekonany. Mozna pieniadze rzadowe wywadawac lepeiej, tylko, ze Ci co
                mili ambitne plany zwykle dlugo nie porzadzili i wcale nie dla tego, ze narod
                glupi, tylko dlatego, ze oni glupi. W warunkach demokracji wybory spoleczne
                trzeba szanowac. Nie wierzysz, uwazasz, ze plote. Pojedz do Londynu i pogadaj z
                tamtejszymi analitykami, oni po paru dupach na kryzysach w Ameryce Pd, to juz
                maja specjalistow od tego, ktorzy odradzaja im pozyczanie w krajach, ktore maja
                dobry program, ale nieakceptowalny spolecznie. Zgadnij dlaczego????? Ekonomia to
                nie jets taka nauka, ze jak A w gore to B w dol, tak to sie mechanizmy w
                podrecznikach tlumaczy, a prawda jest taka, ze jak A w gore, to B w dol, pod
                warunkiem, ze C postrzega D jako wiarygodna, bo jak nie to F moze miec wiekszy
                wplyw itd.
      • Gość: T_Wrocław Re: Sprawa fuzji Pekao i BPH. Bruksela interweniu IP: *.sexowny.net 16.01.06, 08:22
        Polskie władze nie zrozumieją zastrzeżeń Brukselli do czasu aż nie zaczną
        płacić kar Unii i odszkodowania Włochom... To samo w przypadku PZU-Życie...
      • Gość: Polak z Piastów Re: Sprawa fuzji Pekao i BPH. Bruksela interweniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 08:53
        O , widać że znowu jakiś przygłup głos zabiera w sprawie. Więc się pytam jakim
        prawem piszesz co jest dobre dla Polaków a co nie. Kto dał Ci taki mandat?
        Osobiście jestem w stanie wymienić conajmniej kilkanaście powodów za fuzją ,
        ale nie w rozmowie z kimś takim jak Ty.
      • demis1 Re: Sprawa fuzji Pekao i BPH. to sprawa rydza pisu 16.01.06, 09:05
        po przejęciu przez rydzyka a ma juz nie pisana zgode od kaczynskich to BEDZIE
        MIAL KTO ICH FINANSOWAC I WPROWADZAC HITLEROWSKIE USTAWY.POLACY I NAROD DLA
        PISOWCOW to to samo co spuszczenie wody.Dzisiaj przez tych co na nich głosowali
        cierpi cale spoleczenstwo polskie .Rydzyk ma juz prywatny bank .POLSKA CZY
        BEDZIESZ NA MAPIE EUROPY,CZY POLAK POZOSTANIE POLAKIEM czy p o l a c z k i e
        m ,a na to wskazuje bezgraniczny szantaz tych pisowcow.Mamy zal do poprzednich
        rzadow o to ze nie umieli patrzec w przyszlosc i nie zlikwidowali tych pisow
        samoobroncow epererowcow.Na ich miejsce musi utworzyc sie dwie partie ktorym
        bedzie zalezalo na polakach i polsce.nie mowie ze musi to z ludzi po, ale to
        musi sie w tym kraju pokazac grupa jak narazie bez nazwy i wypieprzyc tych
        wszystkich partyjnych kolezkow z /podwojnymi mozgami/oni wiedza najlepiej co
        nam potrzebne nikt nikogo nie pyta oni wiedza co mysli kowalski spiacy w
        piwnicy,oni wiedza co mysli przedsiebiorca,oni wiedza co mysli caly
        narod.Wstydem jest ze nic nie wiedza jedynie to zeby kaczorowi dac ochrone
        BORU.zaden przywodca partii nie mial ochrony jeszcze jeden argument na tanie
        panstwo i straszyc wyrokami i cofaniem sie do epoki kamieniolomow.Rozmowy z
        pisowcami to jakby rozmawiało sie z PIRAMIDAMI/slusznie to ktos napisal.
      • Gość: mol Re: Sprawa fuzji Pekao i BPH. Bruksela interweniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 09:07
        Zastanawia mnie poziom niektórych wypowiedzi na tym forum zahaczający o
        kretynizm. Przecież w tekście wyrażnie pisze ,że problem storpedowania fuzji to
        sprawa pozorna. W rzeczywistości BPH ma stanowić kartę przetargową w sporze
        Eureko-Skarb Państwa dot. PZU ( taka sama teza postawiona była min w
        Rzeczpospolitej i Pulsie Biznesu). Inaczej mówiąc ,gdyby nie sprawa PZU ,fuzja
        banków doszłaby do skutku bez problemu.
      • Gość: dd Co wolicie kontrolę nad bankiem przez polityków IP: *.proxy.bosbank.pl / *.bosbank.pl 16.01.06, 09:53
        czy prywatny kapitał ? Jeśli politycy to prędzej czy później bank czy inna
        firma działająca w warukach rynkowej konkurencji musi upaść. Natomiast prywatny
        kapitał będzie się bogacił kosztem umęczonych ludzi. Ale bank będzie istniał i
        dawał pracę.
        • master_in_lunacy Golik już sie dowiedził jak to się spółkuje w UE 16.01.06, 10:29
          teraz pora na polski rząd;)
      • cyni Re: Sprawa fuzji Pekao i BPH. Bruksela interweniu 16.01.06, 11:05
        No to się rypło... Fuzja będzie. Kaczory zwalą wszystko na poprzedników...no bo
        ich czas minął. Nie rozwiążą ani problemu wypłaty odszkodowania Eureko
        ani "konkurencyjności" na rynku usług bankowych. Włośi zwolnią podczas fuzji
        z 8 tysięcy osób. Rzeczpospolita wypłaci miliardowe odszkodowania konsorcjum
        Eureko. I taki będzie koniec zamieszania. tylko szkoda ze my wszyscy zapłacimy
        za gierki naszych polityków.
        • Gość: emeryt Re: Sprawa fuzji Pekao i BPH. Bruksela interweniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 13:13
          a teraz poczytajcie jak nas załatwił z bankami Balcerowicz+
          doją i doić będą za frajer
          republika.pl/pieniadz/
        • Gość: spoko Re: Sprawa fuzji Pekao i BPH. Bruksela interweniu IP: *.bph.pl 16.01.06, 13:45
          Spokojnie. Nic się jeszcze nie rypło. Włosi podpisali umowę prywatyzacyjną,
          którą teraz złamali, a "pacta sunt servanda" jak się zwykło mawiać 2 tysiące
          lat temu - też we Włoszech nomen omen.
          Rząd ma prawo domagać się wykonania umowy prywatyzacyjnej i tylko tyle. Nie
          wydaje natomiast żadnych zgód na wykonywanie prawa głosu przez Włochów ani tym
          bardziej na fuzję.To jest kwestia ciała kolegialnego jakim jest Komisja Nadzoru
          Bankowego. To KNB zagłosuje w tej sprawie.
          Komisja Europejska niech nas nie straszy, bo kwestię zgody na fuzję w całej
          Europie wydawała w dziwnie dużym pośpiechu. W ogóle nie wzięła pod uwagę
          oficjalnego pisma polskiego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsmentów, który w
          październiu prosił KE o dokłdane rozważenie niepokojąco dużego udziału ew.
          połączonego Banku w poskim rynku funduszy inwestycyjnych, asset management i
          usług maklerskiech (ponad 40%).
      • Gość: poinformowany Re: Sprawa fuzji Pekao i BPH. Bruksela interweniu IP: *.bph.pl 16.01.06, 13:51
        Włosi podpisali umowę prywatyzacyjną Pekao, którą teraz złamali, a "pacta sunt
        servanda" jak się zwykło mawiać 2 tysiące lat temu - też we Włoszech nomen omen.
        Rząd ma prawo domagać się wykonania umowy prywatyzacyjnej i tylko tyle. Nie
        wydaje natomiast żadnych zgód na wykonywanie prawa głosu przez Włochów ani tym
        bardziej na fuzję.To jest kwestia ciała kolegialnego jakim jest Komisja Nadzoru
        Bankowego. To KNB zagłosuje w tej sprawie. Jak zagłosuje, to się okaże, a zrobi
        to wtedy gdy Włosi odpowiedzą na podstawowe pytanie Generalnego Inspektora
        Nadzoru Bankowego.
        Komisja Europejska niech nas nie straszy, bo kwestię zgody na fuzję w całej
        Europie wydawała w dziwnie dużym pośpiechu. W ogóle nie wzięła pod uwagę
        oficjalnego pisma polskiego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsmentów, który w
        październiu prosił KE o dokłdane rozważenie niepokojąco dużego udziału ew.
        połączonego Banku w poskim rynku funduszy inwestycyjnych, asset management i
        usług maklerskiech (ponad 40%).
        Rząd niczego teraz nie blokuje, a jedynie domaga się wywiązania się drugiej
        strony z umowy. Dlaczego duzi i silni ekonomicznie inwestorzy mieliby mieć
        prawo olewania podpisanych przez siebie umów, a jak mała i relatywnie słaba
        Polska chce poszanowania umów, to zaraz na nię się Unię napuści...
      • Gość: emes Odpowiedż brzmi: IP: 62.29.248.* 16.01.06, 14:17
        BO TAK!

        LIBERUM VETO! to stara polska tradycja...
      • Gość: Jendrek Moze PISuary i reszta naucza sie ze miedzynarodowe IP: *.catv.net.pl 16.01.06, 14:27
        prawo trzeba respektowac a nie robic co sie chce wedle wlasnego uznania.

        Narodowcy k...jego mac. Nieuki i barany. Cholota!
      • Gość: Grzdyl Re: Sprawa fuzji Pekao i BPH. Bruksela interweniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 15:04
        Co robi korekta???
        "z Polskim rządem", "Polskie władze" - bogowie, przecież ten przymiotnik w tym
        kontekście pisany jest małą literą!
      • Gość: ed poziom dyskusji jest przerażający z jednej i drugi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 15:20
        strony. Trzeba być skończonym debilem, żeby wszędzie wiedzieć o. Rydzyka.
        • Gość: PiesNaBaby Mnie tez poraza ta logiki naszych elyt gazetowych IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.06, 15:34
          i ich eigonow, jak nie balcerowicz to lepper, rydzyk, bialorus, albo polska
          jaruzelskiego. Widac nasi interlokutorzy z logiki i teori zbiorow mieli slabe
          stopnie. Przy czym z tego co pamietam, zeby zrozumiec bald tego rozumowania
          wystarczy miec pojecie o operacjach na zbiorach na poziimie 5 klasy podstawowki.
      • Gość: FuCzang <|-) Hmmm.... IP: *.pekao.com.pl 16.01.06, 16:00
        Ciekawe, że Wyborcza słowem nie wspomniała, że również Chorwacja nie zgodziła
        się na fuzję tamtejszych lokalnych banków będących w posiadaniu HVB i UCI...
        • Gość: Bankowiec A dlaczego... IP: 195.202.42.* 16.01.06, 18:41
          miala wspominac, dziennikarzu sledczy? Chorwacja nie jest w Unii Europejskiej.
          Wszystkie kraje Unii juz dawno zaakceptowaly stanowisko Brukseli, ale u nas
          Kaczory graja na narodowych emocjach. Szkoda tylko, ze po po czesci za unijne
          pieniadze. Mam juz naprawde dosyc tych dwulicowych palantow. Jak im sie Unia
          nie podoba, to niech taki Kaminski i Bielan zrzekna sie mandatow i wracaja z
          Brukseli. Lapki wyciagac jest latwo, ale prawa przestrzegac to juz niemozliwe.
          I robi to partia, majaca slowo "Prawo" w nazwie.

          Czyich interesow broni PiS? Konsumentow? G... prawda za przeproszeniem.
          Konsumenci maja i tak duzy wybor innych bankow, a prawda jest taka, ze na fuzji
          moga jedynie zyskac (np. jako klient BPH bede mial teraz nie 1500 ale 3000
          bankomatow do dyspozycji). Pracownikow? Tak zalezy im na losie 6.000 bankowcow
          (zarabiajacych i tak grubo ponad srednia krajowa)? Czemu wiec PiS paluszkiem
          nie kiwa, gdy PKO BP oznajmia zwolnienie 8.000 ludzi w nastepnych latach?
          Polakow? Zyski Pekao i BPH sa i tak od dawna wyprowadzane za granice, te 2
          banki od dawna sa prywatne. A to, ze sa zyskowne, to zasluga w duzej mierze
          inwestorow.
          Co fajniejsze, zarowno zyski BPH jak i Pekao trafiaja teraz do kieszeni
          Unicredit. Co jeszcze fajniejsze, ani Unicredit, ani Pekao nie kupilo BPH,
          Polska jest dla Unicredit jedynie fragmentem oglnoeuropejskiej fuzji. PiS
          powinien wreszcie zaakceptowac fakt, ze wiekszosc Polakow chciala czlonkostwa w
          EU, ze wszystkimi tego konsekwencjami (nie tylko subwencjami z Brukseli i
          dietami dla Kaminskiego i Bielana).
          • Gość: PieNaBaby I chciala, zeby PiS wygral wybory IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.06, 21:37
            czeo Ty zaakceptowac nie mozesz. Jak jestes frajer to daj sie d...c. Ja widze
            jak dzialaja instytucje europejskie, bo widzialem je od srodka, KE to wynik gry
            interesow, a nie dbajaco o oralnosc opatrznosc boska. Nie ma zadnego powodu,
            zeby dac sowrzyc tak silny podmiot na polskim rynku. To jest logiczny ruch,
            teoretycznie TPSA tez ma duzo konkurentow, ale praktycznie w wiekszosci
            segmentow jest monopolista, a polaczenie takich duzych organizmow w jeden bardzo
            mocno ich przyblizy do pozycji TPSY na rynku kredytowym, konkurencja to moze i
            jest na rynku depozytow, na rynku kredytpw jest slaba. Nie wierzysz to zobacz
            sobie roznice miedzy srednia cena kredytu w Polsce a Wiborem 3M czy 1M, a potem
            miedzy cena depozytu. Nastepnie zrob to samo cwiczenia dla ktoregos z krajow
            starej unii. Bankowiec - panienka z okienka
            • Gość: baca Re: I chciala, zeby PiS wygral wybory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 22:02
              Ty gościu na haju jesteś czy co ? Poczytałem kilka twoich wypowiedzi i za
              cholere nie kumam o co ci chodzi. A mieszanie telekomunikacji z bankowością to
              coś nowego . Równie dobrze możemy krzyczeć ,że PKN jest monopolistą / min.
              Mikosz przewidywał jego połączenie z Lotosem ,ale to przecież nie monopol
              prawda/. Albo inaczej - wystosujmy protest przeciwko KGHM , który jest jedynym
              podmiotem na rynku miedzi.
            • Gość: Bankowiec Re: I chciala, zeby PiS wygral wybory IP: *.hochtief.de 16.01.06, 22:28
              Poki co na szczescie PiS nie ma wiekszosci w parlamencie. Choc kto wie, dzieki
              kilku rundom wczesniejszych wyborow moze im sie wreszcie uda. Juz jedna partia,
              co prawda w Niemczech i w 1933, w ten sposob doszla do wladzy
      • agtom11 Teraz to morde w kubeł i CISZAAAAA 16.01.06, 16:25
        Teraz gdy już nasd mają w swoich łapach to polski rząd może tylko wsadzić morde
        w kubeł i cisza.
        Kazczyńskie zamiast załatwiać problemy na które są wyznaczone zgodnie z prawem
        terminy -zalatwiali najpierw czystke w Urzędach ,becikowe,odgrywali sceny
        komedio-dramatu w Sejmnie i wiele takich innych blachostek i teraz gdy termin
        minał zostali prawdziwymi polskimi patryiotami o których przysłowie mówi :: ŻE
        POLAK JEST MĄDRY ZAWSZE PO SZKODZIE::, z tym wyjątkie że już nie każdy
        polak /nauka nie poszła całkowicie w las/ a tylko ten oszalały rząd kaczyńskich
        który oprócz szukania zemsty na przeciwnikach politycznych nie potrafi sie
        zająć sprawami gospogarczymi.
        Modlitwy u tatci Rydzyka tylko pogłębią u nich ten feler w ich tępych móżdzkach.
        • ivergon Teraz to embargo na włoskie towary trza wprowadzić 16.01.06, 16:32
          i wizy dla makaroniarzy;)

          ps. niestety Polska to nie Rosja Putanowskiego;)

          • 77qwerty Re: Teraz to embargo na włoskie towary trza wprow 16.01.06, 23:43
            Do tej pory zach. kapitał łapówkami pozyskiwal przychylnosc polskich decydentow
            a teraz bezczelnie straszy jak łapowy nie skutkuja

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka