Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Interesujacy artykul w Rzeczpospolitej

    10.02.06, 20:51
    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060207/prawo/prawo_a_2.html


    Polonia




    Eureka, głupiąteczka z kieszoneczką?
    Autor: starywiarus
    Data: 09.02.06, 12:54


    Hip, hip, hurra, hurra, hurraaaa!!! Eureka! Eureka!! Tylko niecałe dwa lata
    zabrało wam odkrycie, że wasze państwo nie jest bynajmniej waszą mamusią,
    życzliwą obywatelom, których kocha nad życie; wasze państwo zwyczajnie
    wytrząsa z was kasę, licząc polskim sprzątaczkom w UK po kilkanaście balonów
    rocznie podatku od miotły. Gaudeamus! Fajerwerki, orkiestra! Uderzcie w dzwon
    Zygmunta!
    Eureka!!! Eureka!!!


    Tysiace Polaków, którzy wyjechali do pracy w Anglii, placą dwa razy podatek
    dochodowy. Jesli fiskus tego nie zmieni, wielu zacznie umykac przed naszymi
    urzedami skarbowym. Wystarczy zmiana rezydencji.
    (...)
    Rozwiazaniem sytuacji krzywdzacej Polaków pracujacych w Anglii bylaby zmiana
    umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania z 1978 r.
    - Jednak juz teraz minister finansów moze skorzystac z art. 22 ordynacji
    podatkowej i wydac rozporzadzenie zwalniajace z PIT osoby zatrudnione za
    granica, jezeli przemawia za tym uzasadniony interes publiczny lub wazny
    interes podatników. Na razie rozpoczelismy akcje zbierania podpisów pod
    petycja do minister Zyty Gilowskiej. W najblizszych dniach Polacy zamierzaja
    tez demonstrowac pod polska ambasada w Londynie - mówi Krzysztof Frais,
    redaktor naczelny "Gonca Polskiego" w Wielkiej Brytanii.
    ===========

    Głupolątka, ja mam do was jedno pytanko. Ot tak, z ciekawości:

    SKĄD WAM WŁAŚCIWIE PRZYSZŁO do główeńki kulisto-jajowatej, pod przyciasnym
    berecikiem, takie ekscentryczne dziwactwo jak pogląd, że te pieniążki, co wy
    je tak ciężko zarabiacie w UK, to one mają być dla was?

    Przecie historycznie rzecz biorąc, to od samego zarania dziejów waszemu
    establiszmętowi zawsze chodziło o to, żeby kasę od was brać i nic wam nie
    świadczyć w zamian. A wy myśleliście, że będziecie pracować w Unii, dlatego,
    że une som dobre i une chcom, żebyście się trochę odkuli za 60 lat chudzizny
    krapolitańskiej? Głupiąteczka, wstyd mi za was! Niby to już 17 lat
    transformacji ustrojowej, a wam się dalej mylą procesy trawienno-wydalnicze z
    myślowymi, czyli po prostu dalej macie nas..ne między uszami.

    Zamiast w porę głosować nogami, zanim wam zaprowadzą jakąś słowiańską
    innowację, typu obowiązkowe pięć lat oczekiwania na paszport biometryczny,
    przymusowy zwrot kosztów studiów w przedszkolu i technikum przed wyjazdem,
    kartka z parafii na przepuszczenie przez granicę, pięciu zakladnikow spośród
    najbliższej rodziny za każdego pracującego w UK, a siedmiu w wypadku
    Irlandii, albo jeszcze inny talon na balon, wy teraz zbieracie podpisy pod
    suplikacją proszalną do św.Zyty, żeby Chrystus Narodów był ludzki i wam
    pofolgował fiskalnie? Śmiech pusty.

    Nie po to wszak państwo jesteście własnością państwa, żeby państwo państwu
    miało folgować.
    Państwo tuli, państwo radzi, państwo nigdy was nie zdradzi? I don't think so.
    melodia jeast inna, bardziej staroświecka jest inna. Gott erhalte, Gott
    beschutze, bo Państwo jest boskie, państwo jest über alles, państwu nic nie
    może stać na drodze, verstanden? W państwie jest podział pracy i porządek
    musi być. Od popuszczania pasa są urzędnicy. Wy jesteście od zaciskania pasa
    i od zasuwania. Św.Zyta jest od dostarczania państwu z waszej kieszeni
    środków na mohairowe berety oraz wypłatę poborów rosnącej armii urzędników. A
    mohairowe berety są od wymodlenia, żeby wam Bozia dała zdrowie, żebyście
    mogli na to wszystko pracować. Z powodu tego przejrzystego podziału
    obowiązków opracowanego przez demokratycznie wybraną waaadzę, wy macie teraz
    Schnauze halten, skończyć z rezonowaniem, cieszyć się, że jeszcze macie
    paszporty, wcześniej chodzić spać i wcześniej wstawać, nie włóczyć się po
    pubach, więcej i szybciej pracować w Ju Kej na rzecz Macierzy, verstanden?

    Prawie ćwierć miliona kwiatu młodzieży krapolitańskiej już zasuwa w Ju Kej,
    aż szumi - za te resztki płacy, co im w ręku zostają po opłaceniu ofiary "co
    łaska" na rzecz fiskusa Krapolandii. Światła waaadza nie szczędzi pary w
    gwizdek w pertraktacjach z niedobrym Jankesem o zniesienie wiz, żeby następne
    pół miliona owczarni mogło polecieć za ocean, aby wyhodować tam na swoim
    chudym zadku złote runo do ostrzyżenia tępym fiskusem. Żadnego kosztu i
    ryzyka dla fiskusa, ale za to jaki znakomity skutek statystyczny w walce z
    bezrobociem! A wy chcecie, żeby wam folgować?
    Buhehehe... Boki zrywać!

    Przecie,jak to jest powszechnie wiadomym każdej krajowej sierotce po PRL,
    ideał gospodarczy waszego establiszmętu jest taki, żeby budżet państwa
    składał się w całości z kasy ściąganej za nic od gastarbeiterów zasuwających
    w Juropijan Junion. Plus coroczne dotacje od Bruksela na całą liczbę ludności
    krajowej, razem z tymi gastarbeiterami, których faktycznie u was nie ma i nic
    im świadczyć nie trzeba. Unijne dotacje na nich to darmowa frajerska sałata
    dla tych, co wiedzą, na której grządce szukać. Plus ditto dotacje pobierane
    na martwe dusze, szczodrą ręką dopisane do krajowej ewidencji ludności
    spośród Polonii, ktorej u was nie ma i nie będzie, bo się od wielu lat trzyma
    od was z daleka i po nawietrznej.

    W zamyśle, za wasz system opieki z przeproszeniem zdrowotnej, nowe pały dla
    policji, infrastrukturę, pavulon dla Pogotowia, autostradę Łomża-Mońki,
    milion urzędników, pozłacany Pomnik Wdzięczności Polonii, liczne świątynie i
    importowane urynały z pozytywką w każdym ministerstwie - płacić ma każdy
    inny, tylko nie krajowi Polacy.

    Natomiast wewnątrz obszernej macicy Macierzy w takim błogosławionym stanie
    budżetowym nikt już nigdy nie musiałby nic robić, za wyjątkiem leżenia pod
    gruszką, jedzenia salcesonu, popijania śmietaną i narzekania 24/7/365 - że
    słońca za mało, muzyka w urynałach za smutna i za rzadko się zmienia, a
    fontanny z piwem w tramwajach są dalej oświetlone na te same kolory co w
    zeszłym roku. Nikt nie musiałby pracować, bo nie byłoby takiej potrzeby.
    Wasze bezrobocie wynosiłoby zatem siłą rzeczy zero procent i czyniło was
    przedmiotem ogólnego podziwu świata, oglądu przez miliony dzianych turystów
    zagranicznych, i adoracji przez komitet Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii.

    Taki jest bowiem wasz "intelligent design" na dobrobyt, a temu całemu
    Darwinowi z jego rzekomym "survival of the fittest", i heretykom-protestantom
    z tom jakomś tam gupiom "etykom pracy", to wy w samom twarz, chłopaki,
    rzucacie swoje stanowcze "nie!"

    Nie ma niemniej tego złego, co by na dobre nie wyszło.

    Jak już się, głupiąteczka, raz powiedziało Aaaa... jak "ale jaja!" i Beee...
    jak "best of the European Union"... to teraz przyjdzie wam się zastanowić,
    jak konsekwentnie powiedzieć Wuuu... jak "walcie się!"... i konsekwentnie
    wyprowadzić się z kraju, gdzie pała i dzięcielina. Albo do UK, albo jeszcze
    dalej.

    Przymusu nie ma - oczywizda, wyprowadzać się potrzebuje jedynie ten, komu
    znudziła się wszechobecność państwa w każdym portfelu, pod każdą kołdrą i w
    każdym urynale z pozytywką, i wolałby zatrzymywać swoją ciężko zarobioną kasę
    dla siebie, płacąc od niej 14 procencików brytyjskiego podateczku, w państwie
    brytyjskim, które nie będzie mu się łokciami wpychać ani pod kołdrę, ani
    między wódkę i zakąskę, przy dźwiękach patriotycznej orkiestry niezwykle
    dętej, bo nie ma takiego zwyczaju.

    Cała reszta, oczywizda, może dalej być dumnymi poddanymi Krapolandii i dalej
    w zębach przynosić 25-40% zarobków biurwie w okienku kasowym pod
    napisem "Porzućcie Wszelką Nadzieję", na formularzu podatkowym ze
    stemplem "Glebae Adscriptus Ad Mortem Defecatam", przy akompaniamencie muzyki
    liturgicznej na organach państwa, śpiewającego "Alleluja!" na widok waszej
    gotówki.

    Nikt wam naturalnie nie broni ochotniczo, filantropijn
    Obserwuj wątek
      • waldek.usa Re: Interesujacy artykul w Rzeczpospolitej (dok.) 10.02.06, 20:53
        Nikt wam naturalnie nie broni ochotniczo, filantropijnie, oddawać ćwierć, pół,
        czy zgoła cały swój zarobek w charakterze patriotycznej donacji na importowany
        makijaż cywilizacyjny do pudrowania krzywego ryja, który ma poprawiać wdzięk i
        prezencję waszych urzędów, a maskować rzeczywistość.
        Oraz na wota modlitewne ofiarowane w intencji, żeby Opatrzność tak zrobiła,
        żeby się zrobiło lepiej.

        Ale też nikt tego robić nie musi. Każdy Polak może obecnie być legalnym stałym
        rezydentem UK, wystarczy tam spedzić ponad 183 dni i zarejestrować sie w
        brytyjskim urzędzie podatkowym. Po 5 latach legalnej stałej rezydencji w UK
        każdy może się tam bez kłopotu naturalizować, i następnie mieć spokój do końca
        życia od geniuszy nadwiślańskich, a we właściwym czasie prawdziwą emeryturę,
        indeksowaną do inflacji. Znaczy, macie alternatywę, wystarczy chcieć. Granice
        nie są póki co zaminowane, więc macie dziś takie opcje życiowe, o jakich nikomu
        się za komuny nie śniło.

        Jak już wam pomału i stopniowo zaświta, gdzie się znajduje wasze
        prawdziwe "centrum interesów życiowych" (hint: nie w krapolitańskim urzędzie
        skarbowym), oraz. gdzie, komu i ile wolicie płacić podateczku z wlasnej
        kieszoneczki, to wtedy se pogadamy od serca; na temat jak okropnie i źle jest
        na emigracji, o Macierzy, o wierzbie płaczącej, o trzech wieszczach, o
        husarzach spod Wiednia, no i o tym, że najlepsze i najzdrowsze dla bocianów
        jest Mazowsze. Bo to, wicie, rozumicie, byt określa świadomość.


        ========================
        Podwójnie liczony podatek

        W WIELKIEJ BRYTANII
        Miesieczne zarobki w Wielkiej Brytanii 1500 funtów
        Roczny dochód 18 000 funtów
        Kwoty wolne od podatku 4 895 funtów (w 2005 r.)
        Podstawa, od której liczy sie podatek 13 105 funtów
        Obliczenie podatku to 10 proc. od 2090 funtów (górna kwota I progu
        podatkowego), tj. 209 funtów,
        plus 22 proc. od nadwyzki ponad 2090 funtów, czyli od 11 015 funtów, tj.
        2423,30 funta
        Kwota podatku do zaplaty 2632,30 funta, tj. ok. 14 800 zl

        W POLSCE
        Zarobki w Wielkiej Brytanii w przeliczeniu 94 600 zl (5,6 zl za 1 funta)
        Kwota podatku ok. 25 800 zl
        Kwota do zaplaty w Polsce ponad 11 000 zl

        RAZEM
        Laczna kwota PIT zaplaconego przez Polaka zatrudnionego w Wielkiej Brytanii,
        nieuzyskujacego zadnych dochodów w Polsce i niebedacego brytyjskim rezydentem
        podatkowym to prawie 26 tys. zl.
        • q-tass Spadaj... 11.02.06, 02:32
          ... pitiful asshole.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka