Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    CZYM SIĘ RÓŻNI ASYSTENTKA OD SEKRETARKI

    IP: *.*.*.* 12.10.01, 10:51
    mam wrażenie nie niczym, tylko lepiej brzmi,"prawa czy lewa"
    ręka szefa,do parzenia kawy, wysylania faksów itp."wie o wszystkim i wszystkich,
    nie radze się narażać, bo mozna wylecieć!
    Obserwuj wątek
      • Gość: M.Kulka Re: CZYM SIĘ RÓŻNI ASYSTENTKA OD SEKRETARKI IP: 157.25.137.* 12.10.01, 11:55
        Teoretycznie różni się zasadniczo. Sekretarka to osoba zajmująca się pracami
        administracyjnymi w biurze (pisze listy i faxy, prowadzi dziennik
        korespondencji itp. bzdety, robi kawę, i dba o to żeby był tusz do drukarki
        oraz herbata dla gości). Asystent/ka to osoba realizująca zdelegowaną na nią
        część obowiązków przełożonego i występuje w określonych sprawach w jego
        imieniu. Generalnie asystentka pisze list a sekretarka go przepisuje, wkłada do
        koperty i wysyła.

        Praktycznie sekretarka jest chyba terminem uwłaczającym pracownikowi, toteż
        sekretarki obecnie nazywają się asystetkami tudzież office managerami.

        Dla pocieszenia - podobnie jest w Niemczech. "Obraźliwa" nazwa Putzfrau została
        oficjalnie zastąpiona profesjonalnym Raumplegerin.

        No i pięknia
        • Gość: sekretar Re: CZYM SIĘ RÓŻNI ASYSTENTKA OD SEKRETARKI IP: 195.94.206.* 12.10.01, 15:41
          Pozwolę sobie być odmiennego zdania. To są dwa różne zawody. Sekretarka to
          osoba odpowiedzialna za prowadzenie sekretariatu (przede wszystkim obieg
          informacji:korespondencja wewnętrzna i zewnętrzna, czyli jak Ty to
          nazywasz "bzdety", współpracę z innymi działami, reprezentowanie firmy na
          zewnątrz: telefony, przyjmowanie gości)i zawsze podlega Dyrektorowi Działu.
          Asystentka podlega osobie, kórej asystuje (może to być Prezes, ale także
          Specjalista d.s. Marketingu, Księgowy lub inna osoba, lub nawet grupa osób jak
          w przypadku Asystentki Projektu. Stanowisko asystenckie (jak sama nazwa
          wskazuje) jest stanowiskiem niesamodzielnym.
          Istotnie, sekretarki przepisują teksty, tabelki i rozmaite inne dokumenty,
          które stworzą inni pracownicy na brudno. Dzieje się tak dlatego, że one
          najsprawniej obsługują komputer i nie robią błędów (np. ortograficznych), czego
          nie można powiedzieć o innych pracownikach.
          Kierownik Biura to jeszcze ktoś inny, ale dosyć tego wykładu ...
          Pozdrawiam
          Sekretarka
          • Gość: dyrektor Re: CZYM SIĘ RÓŻNI ASYSTENTKA OD SEKRETARKI IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 11.11.01, 18:50
            Jest jeszcze jeden powód, ponieważ ostatnio sekretarkami/asystentkami zostają
            absolwentki Akademii Ekonomicznych czy SGH, żeby nie było im strasznie przykro
            zatrudnia się je jako asystentki a robią to samo co sekretarki. Chociaż firmy
            wolą zatrudniać do roli sekretarki dziewczyny ze średnim wykształceniem,
            ponieważ te z wyższym mają pretensje do całego świata, że nie są dyrektorami i
            nie wykonują swojej pracy dobrze.
            • Gość: akademia Re: CZYM SIĘ RÓŻNI ASYSTENTKA OD SEKRETARKI IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.01, 16:26
              a pan panie dytektorze jakie ma wyksztalcenie?
              chcialabym zobaczyc pana jako zadowolonego z zycia pracownika officu
      • Gość: Karol Tym samym czym..... IP: *.man.polbox.pl 12.10.01, 12:02
        handlowiec od spec. d/s handlowych
        spec d/s handlowych od key account manager
        key account manager od product manager

        Roznice niewielkie (nie tyle w teorii co w RZECZYWISTYM zakresie obowiazkow) a
        jak to k..., ladnie brzmi.... ;)
        • Gość: Wolf Re: Tym samym czym..... IP: 195.117.30.* 26.11.01, 18:19
          Kolego, jeżeli dla Ciebie handlowiec, Key Account Mgr i Product Manager to to
          samo , to masz chyba na wizytówce Vice President co najmniej, bo to na tych
          szczeblach zaczyna się takie otępienie.
      • Gość: Joanna Re: CZYM SIĘ RÓŻNI ASYSTENTKA OD SEKRETARKI IP: 212.160.236.* 17.10.01, 10:52
        Droga Zofio,
        Jestem Asystentką Zarządu w b. poważnej firmie. Skończyłam prawo i filologię
        angielską, znam biegle trzy języki (to tylko kilka z wymogów stawianych przez
        naszą firmę osobie ubiegającej się o to stanowisko), mam służbowy samochód,
        laptop, telefon, organizuję swoim szefom i firmie spotkania z politykami,
        gośćmi z zagranicy, aktorami, artystami itd., przygotowuję umowy i sprawdzam
        pod względem prawnym umowy przygotowane przez innych, przygotowuję wszelkie
        możliwe dokumenty na posiedzenia np. Rady Nadzorczej, jak trzeba jestem
        tłumaczem i towarzyszę gościom z zagranicy w spotkaniach "na zewnątrz".
        Aha, mam też swoją własną sekretarkę...
        Joanna
        • Gość: quest Sama widzisz - asystentki mogą być duże i małe oto cała filozofia! IP: *.*.*.* 19.10.01, 09:29
        • Gość: Dzbanek Re: CZYM SIĘ RÓŻNI ASYSTENTKA OD SEKRETARKI IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 21:45
          Joanno,jest Pani osobą tak wykształconą (z laptopem i komórą),a nie wie
          Pani,że "aha" pisze się przez "ch" ? Lepiej nich się Pani polskiego poduczy !
          • Gość: agulha Re: CZYM SIĘ RÓŻNI ASYSTENTKA OD SEKRETARKI IP: 10.131.128.* 30.10.01, 23:49
            Gość portalu: Dzbanek napisał(a):

            > Joanno,jest Pani osobą tak wykształconą (z laptopem i komórą),a nie wie
            > Pani,że "aha" pisze się przez "ch" ? Lepiej nich się Pani polskiego poduczy !

            Sam się poducz ojczystego języka, palancie! "Aha" pisze się przez samo h, w
            odróżnieniu od "Ach!". Słowa "komóra" słowniki również, jak sądzę, nie notują.

            • Gość: Jarek Re: CZYM SIĘ RÓŻNI ASYSTENTKA OD SEKRETARKI IP: *.pselect.com.pl 03.01.02, 15:58
              Joanno,
              Jesteś kobietą, której dynamizm oraz pewność siebie wręcz poraża i nastraja do
              bardzo pozytwnych przemyśleń. Chętnie przdstawiłbym Cię na forum mojej Rady
              Nadzorczej.
              Obawiam sie jednak, że po zatrudnieniu Ciebie w mojej spółce ta ostatnia
              mogłaby stracić płynność finansową (mam na myśli wszelkie formy gratyfikacyjne
              dedykowane Twojej osobie = Twoim kompetencjom).

              Prezes Jarek
      • Gość: Jula Re: CZYM SIĘ RÓŻNI ASYSTENTKA OD SEKRETARKI IP: 212.244.180.* 18.10.01, 13:15
        Nie podobają mi się wasze wywody, wychodzi na to, ze sekretarka jest kimś
        gorszym i nieistotnym, że to wstyd być sekretarką. Nie, ja NIE JESTEM
        sekretarką, pracuję na stanowisku merytorycznym w jednym z urzędów centralnych
        i własnie tak sie składa, że zastępuję chwilowo sekretarkę - ktos to musiał
        zrobić. Moim zdaniem, a już mam porównanie, sekretarka ma najwięcej pracy w
        całym departamencie. Podzielnością uwagi , cierpliwością, łatwością kontaktów
        międzyludzkich i wiedzą ogólną o tym co się dzieje w pracy musi przewyższać
        asystentkę, a znajomością języków - najlepiej jej dorównywać. Tak w każdym
        razie jest u nas. Nigdy nie lekceważę sekretarek, doceniam je i ich wysiłek.
        • pingu Re: CZYM SIĘ RÓŻNI ASYSTENTKA OD SEKRETARKI 18.10.01, 17:08
          Gość portalu: Jula napisał(a):

          > Nigdy nie lekceważę sekretarek, doceniam je i ich wysiłek.

          Ja tez - pod warunkiem, ze sie wysilaja. Niestety, wtym przypadku bywa
          identycznie jak z informatykami. Niemalo jest sekretarek, ktore - jak sadze, z
          racji tego, ze siedza blisko szefa - probuja sobie dodac waznosci pomiatajac
          reszta pracownikow. Zreszta dotyczy to nie tylko tych dwoch grup, sporo osob,
          ktore maja cos, co nazwalabym 'wladza pozorna' usiluje pokazac swiatu, ze jest
          ona przynajmniej w czesci prawdziwa. I takie wlasnie sekretarki zwykle nalegaja,
          zeby nazywac je asystentkami, mimo ze nimi nie sa. Jeszcze nie spotkalam dobrej
          sekretarki, ktora wstydzilaby sie swego stanowiska - bo nie musi.

          • Gość: Julka Re: CZYM SIĘ RÓŻNI ASYSTENTKA OD SEKRETARKI IP: 212.244.180.* 19.10.01, 11:27
            Masz całkowitą rację również z informatykami - do tych całkowicie nie mamy
            szczęścia :-)- faktycznie często kompleksy przechodzą w chorobę i odbijaja sie
            na innych...
          • Gość: Lila Re: CZYM SIĘ RÓŻNI ASYSTENTKA OD SEKRETARKI IP: *.abo.wanadoo.fr 19.10.01, 20:12
            Popieram. Moze nie calkiem na temat, ale sekretarki na uczelniach sa wiekszym
            postrachem, niz dziekanowie.
          • Gość: Ewa Do Pingu IP: *.talnet.pl 15.11.01, 09:18
            Myślę, że jesteś właśnie jedną z tych osób, które traktują w biurze sekretarkę
            jako coś najgorszego (zaraz po sprzątaczce). Sekretarka z wyższym ilorazem
            inteligencji i odpowiednią wrażliwością wyczuwa takie osoby i nie da sobą
            pomiatać. Stąd czasami takie jej zachowanie, mylnie odbierane, jako wywyższanie
            się. Poza tym dobra sekretarka to osoba nie plotukująca w firmie i nie
            wchodząca w układy. A to się nie podoba, bo to oznacza, że ani chybi trzyma
            wyłącznie z szefem.
            • pingu Re: Do Ewy 28.11.01, 10:18
              Gość portalu: Ewa napisał(a):

              > Myślę, że jesteś właśnie jedną z tych osób, które traktują w biurze sekretarkę
              > jako coś najgorszego (zaraz po sprzątaczce). Sekretarka z wyższym ilorazem
              > inteligencji i odpowiednią wrażliwością wyczuwa takie osoby i nie da sobą
              > pomiatać. Stąd czasami takie jej zachowanie, mylnie odbierane, jako wywyższanie
              >
              > się. Poza tym dobra sekretarka to osoba nie plotukująca w firmie i nie
              > wchodząca w układy. A to się nie podoba, bo to oznacza, że ani chybi trzyma
              > wyłącznie z szefem.


              Mylisz sie i to znacznie - przyjaznie sie z nasza sekretarka, ale w poprzedniej
              firmie meczylam sie przez kilka lat (i nie tylko ja - bylo nas tam kilkadziesiat
              sztuk)z osoba, ktora usilowala nam udowodnic, ze jest centrum decyzyjnym na skale
              regionu co najmniej. To naprawde byla udreka - proba wyslania wiecej niz pieciu
              pism jednorazowo powodowala smiertelna obraze, a o przygotowanie kawy dla gosci
              przestalismy prosic po pierwszych kilku probach - tego wzroku nie wytrzymali
              nawet najbardziej zaprawieni w bojach. Kupilismy w naszym dziale nawet wlasny
              zestaw nakryc kawowych dla gosci, zeby tylko jak najrzadziej chodzic do
              sekretariatu. Nikt nie mogl zrozumiec dlaczego Dyrektor cos z tym nie zrobi -
              Pani byla w wieku postemerytalnym (ale dzielnie pracowala nadal), wiec raczej nie
              o walory fizyczne tu chodzilo. Moze tez sie bal...
              Zreszta pelna opowiesc o dzialaniach tej Pani bylaby dluzsza niz epopeja Szczura,
              wiec sobie podaruje, bo nie mam talentu literackiego.

              Ewa, ja naprawde szanuje ludzi, takze tych, z ktorymi pracuje, ale czasami bywa
              to zbyt trudne. Nie gardze tez sprzataczka, ta ktora u nas pracuje jest bardzo
              mila i nie probuje wprowadzac wlasnego regulaminu - a z tym juz tez sie spotkalam.

              Nie oceniaj ludzi tak szybko, bo to ryzykowne.

              Pozdrawiam

      • Gość: gg Re: CZYM SIĘ RÓŻNI ASYSTENTKA OD SEKRETARKI IP: *.244.236.43.Dial1.Weehawken1.Level3.net 19.10.01, 20:52
        dg
      • Gość: Szef-men Do wszystkich Pań IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 31.10.01, 00:23
        Tutaj nie ma żadnej asystentki, takiej z prawdziwego zdarzenia.
        Oczywiście mówię o osobistej asystence Szefa - faktycznie srtach jej podpaść.
        A sekretarka ? Daleko, bardzo daleko jej do asystenki prze duże A.

        pozdrawiam i dobranoc
      • Gość: leniuch A panowie lubią być sekretarzami IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.11.01, 19:15
        Np. być I sekretarzem dużej partii robotniczej, jeśli jest u władzy, to spora
        przyjemność. Gierek sobie nie krzywdował, Stalin jeździł dobrą bryką, Causescu
        niezłą chałupę pobudował.
        A Miller, a Kwaśniewski ? Sami sekretarze, nawet nie pierwsi.
        Sekretarz takiego Dyzmy np. robił co chciał, a Dyzma się słuchał.
        Nawet Michnik był sekretarzem, poety co prawda, ale w karierze mu nie
        zaszkodziło.
      • Gość: piłkarz Re: CZYM SIĘ RÓŻNI ASYSTENTKA OD SEKRETARKI IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.01, 20:24
        Asystentka to sekretarka,która daje d... szefowi
        • Gość: misiek Re: CZYM SIĘ RÓŻNI ASYSTENTKA OD SEKRETARKI IP: *.man.polbox.pl 16.11.01, 14:28
          Gość portalu: piłkarz napisał(a):

          > Asystentka to sekretarka,która daje d... szefowi

          no i nogi ma dluzszeeeeeeeeeeeee
        • Gość: malarka do piłkarza IP: 195.216.97.* 21.11.01, 09:39
          nie wiem piłkarzu komu ty dajesz d... ale każdy sadzi według siebie..
          Ja akurat jestem asystentką zarządu w dużej miedzynarodowej firmie. Właściwie
          jesteśmy dwie, bo członków zarządu jest czterech. Władamy biegle językami:
          angielskim, niemieckim, francuskim i rosyjskim. I jest to podstawą gdyż panowie
          nie są polakami. Obie skończyłyśmy uczelnie ekonomiczne: zarządzanie i
          marketing, międzynarodowe stosunki gospodarcze i polityczne. Obie studiujemy
          kolejne fakultety zaocznie. Jesteśmy i wykształcone i zaradne.
          Ponadto w każdym z działów firmy pracuje asystentka. Kazda z nich jest ogniwem
          łączącym z innymi działami. Bez nich mało kto by sobie poradził.
          Wiem, ze co niektórych mierzi to, że asystentki czy sekretarki "nie puszczają
          pary". Ale wyobraźcie sobie, że wasza asystentka wynosiłaby na zewnatrz
          informacje poufne, dotyczące waszego życia zawodowego i prywatnego. Chyba nikt
          nie byłby zadowolony z takiego układu. Dlatego asytentkami zostają osoby
          WIARYGODNE,DYSKKRETNE I RZETELNE. TAKIE, KTÓRE "DOKONUJĄ RZECZY NIEMOŻLIWYCH W
          GODZINĘ, A CUDA ZAJMUJĄ IM TYLKO TROSZKĘ WIĘCEJ CZASU".
          Jeżeli ktoś taki jak pilkarz mysli, że chodzi o dawanie d... to może sam
          wszędzie wchodzi innym w tyłek bo inaczej nie potrafi. Ale cóż, niektórzy tak
          lubią i myslą, że inni też tak zyją. Niniejszym pozdrawiam PIŁKARZA i zyczę
          mniej bolącej d..., bo w końcu jak to musie boleć przy nieustannym jej dawaniu.
          • Gość: ryjek Re: do piłkarza IP: 213.134.142.* 28.11.01, 12:36
            A unas w pracy sekretarka to sekretarka - robi dokładnie to, czego się wymaga
            od sekretarki, z tym że jest opryskliwa i krzykliwa, robi wokół siebie bardzo
            dużo szumu, odzywa się bardzo nieuprzejmie albo nie odpowiada wcale na pytania,
            nikt jej nie lubi, bo opieprza wszystkich naookoło - każdy ze specjalistów,
            którzy muszą z nią pracować boi się jej odszczeknąć - nie dlatego, że obawiają
            się, że bez jej pomocy sobie z czymś tam nie poradzą - po prostu boją się, że
            kobieta zacznie im szkodzić - ma długi jęzor, jest pamiętliwa i mściwa - to
            duża firma, a wystarczy że zacznie rzucać jakieś teksty o danym pracowniku tu i
            tam - i po miesiącu opinia kursuje po całej firmie. Takie podejście
            specjalistów sprawia, że sekretarka czuje się jak prawa ręka Boga a naprawdę
            wukonuje tylko proste techniczne czynności, dla których szkoda czasu
            specjalistów - istny kołowrót.
            • tijo Re: do piłkarza 10.01.02, 10:52
              Gość portalu: ryjek napisał(a):

              > A unas w pracy sekretarka to sekretarka - robi dokładnie to, czego się wymaga
              > od sekretarki, z tym że jest opryskliwa i krzykliwa, robi wokół siebie bardzo
              > dużo szumu, odzywa się bardzo nieuprzejmie albo nie odpowiada wcale na pytania,
              >
              > nikt jej nie lubi, bo opieprza wszystkich naookoło - każdy ze specjalistów,
              > którzy muszą z nią pracować boi się jej odszczeknąć - nie dlatego, że obawiają
              > się, że bez jej pomocy sobie z czymś tam nie poradzą - po prostu boją się, że
              > kobieta zacznie im szkodzić - ma długi jęzor, jest pamiętliwa i mściwa - to
              > duża firma, a wystarczy że zacznie rzucać jakieś teksty o danym pracowniku tu i
              >
              > tam - i po miesiącu opinia kursuje po całej firmie. Takie podejście
              > specjalistów sprawia, że sekretarka czuje się jak prawa ręka Boga a naprawdę
              > wukonuje tylko proste techniczne czynności, dla których szkoda czasu
              > specjalistów - istny kołowrót.

              To tak jak nasza sekretarka nawet szef się jej boi. Nikt jej nic nie powie bo od
              razu wyzywa od chamów i prostaków. Pomimo że ma tylko skończony ogólniak to
              potrafi pouczać inżynierów i magistrów co i jak mają robić. A jak coś nie tak to
              kabluje szefowi.
              Pozdrawiam wszystkie sekretarki i nie tylko

      • zulia Re: CZYM SIĘ RÓŻNI ASYSTENTKA OD SEKRETARKI 03.01.02, 19:50
        Ostatnio sekretarka w jednej z firm zamówiła sejf, sejf przyszedł i działał
        sprawnie ( był na klucz i kod) do czasu kiedy pani Hania zamknęła klucz w
        sejfie :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka