Gość: Ares1970
IP: *.remcom.it.pl
09.03.06, 09:00
Jak to jest.Szukałem "zwyłej" pracy np.magazynier,drukarz ,sprzedawca, etc.Wszędzie wysyłałem CV i List Motywacyjny.Starałem się aby oe były napisane zgodnie z oczekiwaniami potecjalnych pracodawców.I co... ? Nawet niektórzy mnie zapraszali na rozmowy kwalifikacyjne które przebiegały miło, gdzie pytali mnie min. o moją przyszłość, zanteresowania, o zarobki... Pewnie niczym specjalnym się one nie różniły od rozmów na wyższe stanowisko.Zawsze te same pytania które tak naprawdę nic nie dawały.I zawsze słyszałem tą samą odpowiedź, "...proszę czekać na telefon...." . Do tej pory (przez trzy miesiące) nie miałem żadnej odpowiedzi telefonicznej-nawet odmownej.
W końcu wczoraj zadzwoniłem z ogłoszenia.Rozmowa była bardzo krótka.Zaproszono mnie w ten sam dzień na rozmowę.Rozmwialiśmy tylko na temat dotyczący charakteru firmy.NIe interesowało rozmówcy,czy mam dziecko,zcy wyjeżdżam na Karaiby,ile mam lat,itd.Tylko czy mam pojęcie o tej robocie.Podał mi swoje warunki min.przedstawił zarobki (na początek względne-łódzkie)i ... już.Od poniedziałku zaczynam pracę.Nie wiem jak będzie dalej, bo to dla mnie coś nowego.Będę musiał się jeszcze dużo nauczyć.Ale mam nadzieję,że będzie dobrze.Dodam,że o to stanowisko nie starałem się sam.W między czsie przewinęło się już paru kandydatów.A firma , choc niewielka, to liczy się w swojej dziedzinie na rynku polskim, a i podobno zaczyna stąpać mocno i w Europie.
I czy tak nie można? Bezpośrednio, bez zbędnych pytań,bez oczekiwań.Nie uwierze w odpowiedź - NIE.
Kiedyś, tj. w latach 1980-1992 ( jak dobrze pamiętam ) przyjmowanie do pracy odbywało się podobnie.Wtedy nikt nie marudził o jakiś tam sprawach mało związanych z wykonywaniem zawodu.
Powodzenia dla wszystkich szukających pracy!!!