Gość: Anna IP: *.acn.waw.pl 16.12.02, 13:18 molestowanie seksulne w pracy .... czy ktoś się ztym zetknął rzeczywiście? Nie chodzi mi o to czy ktoś słyszał, czytał, itp. . Tylko czy ktoś się z tym zetknął. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gregor Re: molestowanie seksulne IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 16.12.02, 14:33 Tak, moja koleżanka trąciła mnie parasolem (takim długim, z zakręconą rączką) w pupę. Bynajmniej nie niechcąco. Chciałem jej oddać (ręką, ponieważ nie miałem parasola), ale uciekła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RR Re: molestowanie seksulne IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 16.12.02, 15:09 Gratuluje poczucia humoru gregorowi i zycze milych wrazen jak wreszcie dojdzie do sytuacji w ktorej problem bedzie dotyczyl jego samego.... Z molestowaniem seksualnym na swoje szczescie sie nie spotkalam, ale za to z mobbingiem, sama nie wiem co gorsze. Ja zaluje, ze nie nosilam ze soba dyktafonu, bo moglabym niezle pozyc za odszkodowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzidek Re: molestowanie seksulne IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 16.12.02, 18:01 Ten won-tek był kilkakrotnie poruszany na forum. A oto wieści z ostatniej chwili: na buiuku kolegi zadzwonił telefon. - panie Darku prosze natychmiast do mnie. Dzwoniła szefowa. Darek zbladł i pobiegł do gabinetu szefowej. Wrócił po 45 minutach bardzo zaczerwieniony. Odezwał się w te słowy: K....wa, przez ostatnie 2 lata jako pracownik administracji muszałem codziennie bzykać szefową administracji, przeniosłem się do działu przygotowania produkcji myśląc, że uciekłem nienasyconej pi...dzie. A tu abarot to samo. Mam żone, którą kocham i dwójkę dzieci. Co robić? Przecież nie porzucę pracy. Mam tego dość. Darek w dalszym ciągu pracuje, ale jest jakiś blady, smutny i małomówny. Odpowiedz Link Zgłoś
foruemka Re: molestowanie seksulne 17.12.02, 15:04 Nagrajcie ja; moze ktos chetnie poslucha nie tylko jej podrozek(dot.straty pracy) ale i jekow.Mnie poradzono informowac tez otoczenie.Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rampampam_ Re: molestowanie seksulne 18.12.02, 08:16 Moja koleżanka pracowała w pewnej warszawskiej spółdzieli mieszkaniowej, która później stała się developerem i zajmowała się wieloma innymi dziedzinami. Dziewczyna jest księgową i to dobrą księgową. Opowiadała, że sama niespecjalnie była molestowana (jest ładna, ale tego typu urody, że nie zachęca do molestowania i w ogóle jest jakaś "aseksualna"). Za to prezesi utrzymywali sporą grupę sekretarek i podobnego staffu, który był regularnie molestowany w bardzo agresywny sposób, tyle że przy pełnej tego faktu akceptacji. Efekt był taki, że mojej koleżanki wprawdzie nikt nie obmacywał, ale dziewczyny które dawały się obmacywać, pomimo braku kwalifikacji (tych zawodowych, nie tych innych) i generalnego "obijania się" miały z tego wiele korzyści, więcej niż można było mieć z solidnej pracy. Wydaje mi się, że w ten sposób osoby porządnie wykonujące swoje obowiązki były także "ofiarami" molestowania seksualnego - gdyż musiały pracować na dziewczyny prezesów. Ram pam pam Odpowiedz Link Zgłoś