Dodaj do ulubionych

Bezpański srom.

26.12.24, 15:25
Inne wyroki w sprawie gwałtów na bezdomnych kobietach.
Inny dostęp w/w do codziennych rytuałów higieny, w tym menstruacyjnej
Ciąża bezdomnych i odbieranie im dziecka, zamiast stworzenia warunków do wyjścia z bezdomności i stworzenia bazy niezależności.

Pułapka ekonomiczna- wcześniej prawdopodobna w rodzinie, a teraz przemoc uliczna i związane z nią zachowania i 'przystosowania' - molestowanie, włączanie się w strukturę uzależnionych bezdomnych, używanie ciała w różny sposób, by przetrwać ( w tym przenoszenie kontrowersyjnych produktów czy cennych rzeczy).

Przymusowe propozycje sterylizacji, zamiast normalizacja położenia- dla chętnych zmian oczywiście.

Inne traktowanie próśb o przydział mieszkaniowy, brak ubezpieczenia, brak szans na kursy, inwestycję w zdrowie oraz wygląd, brak szans na natychmiastową, stałą pracę( nie tylko interwencyjną lub okolicznościową) w kryzysie bezdomności.
(Kobiety nie podejmą się prac bardzo ciężkich, często nie mają na to siły)
Nierzadko znalazły się na ulicy wskutek nie nałogu, a komplikacji relacji, choroby, blokady finansów lub traumy czy śmierci bliskich).
Brak otoczenia profesjonalną opieką specjalistów czy terapeutów.

Wrzucanie ogółu bezdomnych do 1 wora z uzależnionymi bezdomnymi, a w perspektywie brak odrębnych rozwiązań dla obu grup.

Brak realnie działających instrumentów pomocy dla uzależnionych bezdomnych kobiet. I takich, by trzeźwe i 'czyste' nie stawały się nimi znów lub po raz 1.

Wszystkie szumne projekty unijne przeważnie okazują się efemerydą, durnowpisem do powierzchownej realizacji w PUPie, motylkiem na szambie, na którym przecina się różowe wstążki otwarcia imprezy albo nie są kompatybilne z pozostałymi problemami kobiet w specjalnych okolicznościach, wymagających wzmożonej troski.

Przede wszystkim deficyty myślenia wyprzedzającego, by zapobiec katastrofom życiowym tych, które znalazły się w tragicznych sytuacjach poza swoją wolą. Brak szacunku dla człowieka, jakim jest też kobieta, jej uwarunkowań i potrzeb.

Takie moje przemyślenia po obserwacjach w przejezdnych okolicach.
Przepraszam za ewentualne błędy czy powtórzenia, piszę z irytującego telefonu teraz.
Obserwuj wątek
    • malia Re: Bezpański srom. 26.12.24, 15:46
      aż strach myśleć gdzie spędza święta 16 latka by mieć takie przemyślenia
      • miaumia Re: Bezpański srom. 26.12.24, 16:10
        Spędzam spokojnie, z Rodziną i psem Łaskotkiem wink
        • memphis90 Re: Bezpański srom. 26.12.24, 18:37
          I w Polsce się te bezdomne kobiety przymusem sterylizuje..? Po Polsce przenoszą w sromach te „cenne przedmioty” i „produkty kontrowersyjne”…?


          >Przepraszam za ewentualne błędy czy >powtórzenia, piszę z irytującego telefonu >teraz.
          I telefon sam z siebie tak pisze, że jest niepoprawnie lub z powtórzeniami..? 🤔
          • miaumia Re: Bezpański srom. 26.12.24, 20:13
            Tak, bo jeśli telefon jest przeładowany aplikacjami, to się zawiesza i nie widzę wcześniejszych słów albo się przemieszczają.
            Poza tym nie robiłam korekty, jako , że poruszony problem był ważniejszy niż jakaś moja hiperpoprawność i ogólnie ja w tym wątku.
          • miaumia Re: Bezpański srom. 26.12.24, 20:22
            Przenoszą w różnych miejscach, nie tylko w intymnych.
            • beneficia Re: Bezpański srom. 26.12.24, 20:42
              miaumia napisała:

              > Przenoszą w różnych miejscach, nie tylko w intymnych.

              Kobiety w Polsce przenoszą jakieś rzeczy w różnych miejscach swojego ciała?
              Jakie rzeczy i w jakim celu?
              Jeżeli wiesz, że tak jest to powinnaś zawiadomić policję.
              Plus - jeżeli wiesz, że tak jest, i masz 16 lat, to wychowuje Cię patologia.
              • demodee Re: Bezpański srom. 27.12.24, 09:58
                > Kobiety w Polsce przenoszą jakieś rzeczy w różnych miejscach swojego ciała?

                Może chodzi tu o piercing?
          • miaumia Re: Bezpański srom. 26.12.24, 20:30
            Nie przymusem, a supozycjami, wywiera się tzw. 'białą' presję.
            • demodee Re: Bezpański srom. 27.12.24, 10:00
              Pierwszy raz słyszę o "białej presji". Możesz rozwinąć temat, bo to ciekawe jest.
    • cegehana Re: Bezpański srom. 26.12.24, 15:51
      Dużo prawdy, tylko mało konstruktywnych rozwiązań. Realna pomoc wiązalaby że środkami (dużymi), nakładem pracy (dużym) i czasu, a na to już za bardzo chętnych nie ma ani w parlamencie ani oddolnie.
      • miaumia Re: Bezpański srom. 26.12.24, 16:04
        Dzięki, podzielam smile
        • pseudo_stokrotka Re: Bezpański srom. 26.12.24, 16:38
          Co podzielasz?
          • miaumia Re: Bezpański srom. 26.12.24, 18:04
            Zdanie Cegehany odnośnie dotychczasowych działań i realnej pomocy.
            • pseudo_stokrotka Re: Bezpański srom. 26.12.24, 21:04
              Czyli ten post startowy to takie luźne wynurzenia i przemyślenia, tak? Wiesz, że nic się nie zmieni, tylko tak sobie apelujesz do sumie ludzkich tudzież ematkowych? Ładnie, jak Miss Polonia albo papież.
              • miaumia Re: Bezpański srom. 26.12.24, 21:08
                Niekoniecznie. Może uda się pomóc w niekonwencjonalny sposób różnymi projektami, z jeszcze innymi osobami.
    • demodee Re: Bezpański srom. 26.12.24, 16:22
      Co to jest "bezpański srom"? Element anatomiczny porzucony na ulicy? Czy wagina singielki?
      • miaumia Re: Bezpański srom. 26.12.24, 16:31
        To jest przenośnia, nie dosłowność.
        • demodee Re: Bezpański srom. 26.12.24, 16:50
          No dobrze, ale co to znaczy? Właścicielką waginy jest chyba jej nosicielka! "Bezpański srom" sugeruje, że jednak oprócz nosicielki, wagina powinna mieć też właściciela. Powinno nim być państwo? Czy jakiś facet (mąż, partner)?
          • miaumia Re: Bezpański srom. 26.12.24, 18:02
            To chodziło o politykę wstydu wobec dziewczyn/ kobiet porzuconych w takiej sytuacji.
            Ten 'srom' jest tu symboliczny.
            Te kobiety najczęściej nie są właścicielkami własnego życia czy swojej osoby.
            • miaumia Re: Bezpański srom. 26.12.24, 20:14
              Tu* a nie to.
            • demodee Re: Bezpański srom. 27.12.24, 10:02
              > Te kobiety najczęściej nie są właścicielkami własnego życia czy swojej osoby.

              Piszesz o prostytutkach i alfonsach? Ale prostytutki chyba nie są bezdomne?
        • dar61 s-ROM... 26.12.24, 18:32
          '...przenośnia...'

          Sromota...

          Zasromałem się, czytając.
          • miaumia Re: s-ROM... 26.12.24, 20:23
            Na zdrowie.
    • login.na.raz Re: Bezpański srom. 26.12.24, 16:46
      To zdanie jest po prostu niesamowite: "Inny dostęp w/w do codziennych rytuałów higieny" 🤣
      Już nie można napisać normalnie o umyciu się, koniecznie musi być o rytuałach 🤣🤭
      • demodee Re: Bezpański srom. 26.12.24, 16:50
        "Przymusowe propozycje" też są niezłe...
        • miaumia Re: Bezpański srom. 26.12.24, 18:27
          Tu akurat użyłam metafory.
        • kira_03 Re: Bezpański srom. 26.12.24, 18:55
          Podejrzewam stażystkę gazeta.pl ...
          • miaumia Re: Bezpański srom. 27.12.24, 05:29
            Oj tam..szewc bez butów chodzi, jak chce tylko. A brytol udaje Singha.
      • miaumia Re: Bezpański srom. 26.12.24, 18:02
        Ok, przyjmuję krytykę ;p
    • abria Re: Bezpański srom. 26.12.24, 18:35
      no jak bezpański to należy to zmienić, może poprzez obowiązek posiadania opiekuna męskiego, który będzie myślał, opiekował się i bronił?
      • miaumia Re: Bezpański srom. 27.12.24, 05:27
        Na pewno nie w stronę parch- iarchatu wink
        • abria Re: Bezpański srom. 27.12.24, 09:36
          co za roznica patriarchat czy panstwo, skoro ktos sie musi zajmowac
    • sueellen Re: Bezpański srom. 26.12.24, 19:15
      Czy piszesz o sytuacji w USA? Bo w socjalnej Europie trzeba na bezdomność "zapracować" alkoholem i narkotykami.
      • miaumia Re: Bezpański srom. 26.12.24, 19:46
        Piszę ogólnie, z obserwacji USA również.
        W Polsce, wbrew pozorom, udało mi się w 1 dniu spotkać aż dwie takie kobiety. Nie stare.
        Jedna bezdomna z wyboru ( nałóg sprawia, że nie trafi do noclegowni), inną mieszkania pozbawił członek rodziny.
        • sueellen Re: Bezpański srom. 26.12.24, 19:53
          miaumia napisała:


          > Jedna bezdomna z wyboru ( nałóg sprawia, że nie trafi do noclegowni), inną mies
          > zkania pozbawił członek rodziny.

          Osoby które traca dom z powodu eksmisji czy ucieczki od agresywnego członka rodziny, nie są bezdomne długo i raczej nie śpią pod mostem tylko szukają pomocy w instytucjach do tego stworzonych i nie szukają znajomych wśród innych bezdomnych. Te osoby faktycznie są w kryzysie. Ale jest to stan relatywnie krótki. Tymczasem większość bezdomnych długodystansowców to ludzie uzależnieni którym nie da się pomóc.
          • miaumia Re: Bezpański srom. 26.12.24, 20:18
            Z tym się zgadzam i przypadek tych osób to potwierdza. Druga z kobiet wyjeżdża za granicę, i pewnie odbuduje swoje życie, DJa Niej to chwilowy stan. Ale sporo osób bez wsparcia, bez nałogów także bywa na ulicy, choć nie tak licznie.

            • miaumia Re: Bezpański srom. 26.12.24, 20:18
              Dla*
            • sueellen Re: Bezpański srom. 26.12.24, 20:22
              miaumia napisała:
              Ale sporo
              > osób bez wsparcia, bez nałogów także bywa na ulicy, choć nie tak licznie.
              >

              Osoby chore psychicznie i w ciężkiej depresji, ale to kropla w morzu uzależnionych, którym nijak nie da się pomóc jeśli sami tego nie chcą.
              • miaumia Re: Bezpański srom. 26.12.24, 20:23
                To też prawda.
          • cegehana Re: Bezpański srom. 26.12.24, 21:52
            Trochę przeceniasz instytucje do tego stworzone w socjalnej Europie.
            • miaumia Re: Bezpański srom. 27.12.24, 05:26
              Prawdopodobnie..
        • memphis90 Re: Bezpański srom. 26.12.24, 20:29
          I obydwie te kobiety spotkane w Polsce u rodziny były zmuszone do obowiązkowej sterylizacji?
          • miaumia Re: Bezpański srom. 26.12.24, 20:33
            One nie. Ich to nie dotyczyło. Natomiast 3, o której słyszałam wcześniej, musiała bezwarunkowo oddać dziecko.
            • sueellen Re: Bezpański srom. 26.12.24, 20:41
              miaumia napisała:

              > One nie. Ich to nie dotyczyło. Natomiast 3, o której słyszałam wcześniej, musia
              > ła bezwarunkowo oddać dziecko.
              No wybacz ale bezdomna narkomanka czy alkoholiczka tudzież chora psychicznie nie jest materiałem na matkę... I choćby się ktoś bardzo starał, to jej nie pomoże. A stanowi realne zagrożenie dla dziecka
              • miaumia Re: Bezpański srom. 26.12.24, 21:12
                Tak. Tamta była jedynie nieporadna, bez nałogów, mogli stworzyć dla Niej bazę ale jest osłabiona sama. Tu wystąpił dylemat, czy czekać na Jej wzmocnienie, czy przekazać dziecko stabilnej rodzinie.
                • pseudo_stokrotka Re: Bezpański srom. 27.12.24, 05:56
                  Właśnie NIE wystąpił dylemat, i bardzo dobrze. A zaimki osobowe piszemy w języku polskim małą literą.

                  Tu chyba jesteś w kryzysie wzmożone egzaltacji, Frezjo siostro Vanilii. Idź lepiej spać, nastolatki potrzebują dużo snu.
                  • never.surrender7 Re: Bezpański srom. 27.12.24, 10:34
                    Miaumia, fakty są takie, że po pierwsze: nie każdemu można pomóc i po drugie: nawet, jak komuś można pomóc, to nie znaczy, że pomoc doprowadzi wspieranego do funkcjonowania pełnią życia zdrowego człowieka.
                    Jeżeli ktoś jest tak nieporadny, że stał się osobą bezdomną, to stoi za tym najprawdopodobniej jakaś postać choroby psychicznej lub upośledzenia umysłowego. Dziecko nie ma służyć uszczęśliwianiu takiej osoby w sytuacji, gdy nie ma szans, by jego podstawowe potrzeby były zaspakajane, nawet ze wsparciem asystenta
                    • miaumia Re: Bezpański srom. 27.12.24, 12:44
                      Wiem. Ale tymczasowa nieporadność dotyczyła jedynie kwestii finansowej, to nie była osoba chora czy upośledzona, a bez możliwości mieszkania w toksycznym domu. Wystarczyło otoczyć Ją opieką na początku ciąży, i potem wspierać do osiągnięcia niezależności finansowej.
                      Różne są przypadki, a zdanie mam takie, że najważniejsze jest dobro dziecka.

                      Warto wspierać usamodzielnienie, kiedy problemy wynikają jedynie z prostych zależności materialnych czy dotyczących naprawy zdrowia fizycznego.
                      Tutaj tymczasowa inwestycja wobec osoby w kryzysowej sytuacji (żeby dziecko miało naturalną i kochającą najbardziej matkę) wydawała się racjonalnym posunięciem. Natomiast w innych okolicznościach zgadzam się z Tobą w zupełności. Czasem adoptuje bliższa lub dalsza rodzina, o ile są warunki do wychowania dziecka. Tutaj taką decyzję wykluczało nastawienie w domu ( niepatologicznym w typowym ujęciu , a bardzo toksycznym). Dziewczyna ostatecznie wyjechała z Polski. Ma możliwość widywania się i dowiadywania, maluch nie został jeszcze adoptowany, przebywa na razie w rodzinie zastępczej. Pozdrawiam serdecznie.
                      smile
                      • nick_z_desperacji2 Re: Bezpański srom. 27.12.24, 23:41
                        Gdyby było jak piszesz, to najpierw dostałaby adres domu samotnej matki. A jakby nie dostała, to skoro nieporadna była tymczasowo i tylko finansowo, to mogła sama go znaleźć. Poza tym, rozumiem, pani miała "zaliczone" wszystkie podstawowe wizyty i badania związane z ciążą?
                      • panterarei Re: Bezpański srom. 28.12.24, 09:44
                        Ktoś Ci naopowiadał bzdur, które łykasz jak młody pelikan. Cała patologia jedzie na sloganach, że dzieci z biedy odbierają, że w domu był nieporządek i takie tam. Za tym stoi wóda, przemoc, brud, dziecko głodne i brudne i śpiący pijani rodzice, matka dupczaca się na oczach dzieci i inne takie chwilowe kryzysy
                  • miaumia Re: Bezpański srom. 27.12.24, 12:58
                    Zaimki można pisać różnie, to zależy od okoliczności. I podejścia. Mówili o tym nie raz różni językoznawcy, w tym profesor Miodek.
                    Lubię noc i co w tym dziwnego?
                    Egzaltacja jest mi obca, a snu wystarcza kilka godzin, bo taki mam organizm wink Miłego dnia.
                    • elinborg Re: Bezpański srom. 27.12.24, 17:12
                      Przeczytaj sobie miaumia jakikolwiek reportaż. I zobacz, ile razy używany jest zaimek osobowy pisany z dużej litery.
                      Weź książkę do ręki i zrób to samo.
                      Reguły, na które się powołujesz, nadal są regułami, i nie, nie zależy wszystko od "podejścia".
                    • pseudo_stokrotka Re: Bezpański srom. 27.12.24, 20:24
                      miaumia napisała:

                      > Zaimki można pisać różnie, to zależy od okoliczności. I podejścia. Mówili o tym
                      > nie raz różni językoznawcy, w tym profesor Miodek.

                      Skoro tak, to na pewno z łatwością znajdziesz choć jeden artykuł, w którym jakikolwiek poważny jezykoznawca (nie musi być profesor Miodek, ale proszę, nie random z netu) popiera pisanie zaimków dużą literą. I mówimy oczywiście o tej konkretnej sytuacji, czyli piszesz o kimś przypadkowym, nie zwracasz się do tej osoby i nie jest to nikt powszechnie szanowany.

                      Dasz radę? Na pewno! 🤓
                      • miaumia Re: Bezpański srom. 27.12.24, 22:03
                        wink
                        Wystarczy, że JA szanuję TĘ osobę.
                        • pseudo_stokrotka Re: Bezpański srom. 27.12.24, 22:31
                          Czyli jednak nie... Co było do przewidzenia.
    • szarsz Re: Bezpański srom. 27.12.24, 06:57
      miaumia napisała:
      > Ciąża bezdomnych i odbieranie im dziecka, zamiast
      > stworzenia warunków do wyjścia z bezdomności i
      > stworzenia bazy niezależności.

      Znaczy co konkretnie? Ojciec nieznany, matka leży naprana, w nocy będzie -4. Co robisz?
      • miaumia Re: Bezpański srom. 27.12.24, 12:49
        Stworzenie wiosek samotnych matek ale tylko tych, które nie są uzależnione. Z nałogowymi, nawet jeśli deklarują rzucenie jest o wiele ciężej, są nieprzewidywalne i wiadomo, że takie matki poważnie zaburzą rozwój dziecka. Mówię tylko o sytuacjach, kiedy taka ciężarna kobieta/ dziewczyna jest rozsądna i przygotowana do roli matki, chce nią zostać i utrzymać dziecko, a wyłącznie pewne elementy ( finanse, zdrowie, edukacja) są do przepracowania.
        • szarsz Re: Bezpański srom. 27.12.24, 13:06
          Przecież takie miejsca są, w mnie w mieście co najmniej kilka.
          • miaumia Re: Bezpański srom. 27.12.24, 22:05
            Tam akurat nie było.
            • nick_z_desperacji2 Re: Bezpański srom. 27.12.24, 23:44
              Ale jest MOPS/GOPS, tam można dostać też informacje, są darmowe porady prawne. Dużo myślisz, tylko nie popierasz tego jakąkolwiek wiedzą. Lepiej więc napisz podręcznik opieki nad jednorożcami, to panuje dowolność myślenia.
    • alicia033 Re: Bezpański srom. 27.12.24, 08:38
      ale bełkot.
      Czego się naćpałaś w te święta?
      • miaumia Re: Bezpański srom. 27.12.24, 12:50
        Idź pogadaj z beneficią. Podobne zaczepki i końcówki nicków wink
      • miaumia Re: Bezpański srom. 27.12.24, 22:08
        Alicia, nie wiem, jak Twoje pokolenie ale moje stroni wybitnie od alkoholu. Nadużywam jedynie słodyczy, więc zaraz wyjedziesz z kosztem leczenia ponoszonego przez podatników xD
        • miaumia Re: Bezpański srom. 27.12.24, 22:11
          I narkotyków*
    • tylko.przelotem Re: Bezpański srom. 27.12.24, 10:06
      Proszę - możesz realnie pomóc:
      m.facebook.com/serce.miasta.warszawa/
      • miaumia Re: Bezpański srom. 27.12.24, 12:50
        Dzięki serdeczne smile
    • nick_z_desperacji Re: Bezpański srom. 27.12.24, 14:24
      Gdzie w Polsce przymusowo sterylizują? Bo ostatnio nawet w pełni dobrowolnie się nie dało.
      • miaumia Re: Bezpański srom. 27.12.24, 14:35
        Napisałam, że jest to łagodny rodzaj presji, czyli przymusow'a propozycja'.
        • miaumia Re: Bezpański srom. 27.12.24, 14:35
          Przymusowa*
        • demodee Re: Bezpański srom. 27.12.24, 15:55
          > że jest to łagodny rodzaj presji, czyli przymusow'a propozycja'.

          Ale w sensie, że "zgadzasz się na sterylizację albo idziesz do więzienia za handel narkotykami"? To ja bym to raczej szantażem nazwała, a szantaż trudno zakwalifikować do "łagodnego rodzaju presji"...
        • nick_z_desperacji2 Re: Bezpański srom. 27.12.24, 16:49
          Niuniu, słonko, nie pisz o czymś, o czym pojęcia nie masz. Legalne podwiązanie jajowodów jest w Polsce niemożliwe nawet jak pójdziesz i zapłacisz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka