Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    strach paraliżuje

    IP: 217.98.242.* 17.12.02, 10:48
    wykształcenie słabe---ambicje bardzo wielkie--strach jeszcze większy---i co
    robić??--kopalnie mi mają zamknąć-i uciekać by już teraz trzeba
    Obserwuj wątek
      • jotembi Re: strach paraliżuje 18.12.02, 06:22
        dziwne że nikt nic tu nie napisał
        o górnictwie wiem niewiele, ale masz rację: strach paraliżuje, i to jak!
        pytasz co robić? hmm, jeśli uciekać, to raczej szybciej niż później, kiedy
        razem z tobą nowej pracy szukać będzie cała załoga zamkniętej kopalni...
        powodzenia! i odzywaj się, informuj jak ci idzie!
        • Gość: górnik Re: strach paraliżuje IP: 62.233.244.* 19.12.02, 22:11
          jotembi napisała:

          > dziwne że nikt nic tu nie napisał
          > o górnictwie wiem niewiele, ale masz rację: strach paraliżuje, i to jak!
          > pytasz co robić? hmm, jeśli uciekać, to raczej szybciej niż później, kiedy
          > razem z tobą nowej pracy szukać będzie cała załoga zamkniętej kopalni...
          > powodzenia! i odzywaj się, informuj jak ci idzie!

          jak widać i tu nikt się nami nie przejmuje--ale nie panikuje--są ludzie co maja
          gorzej--rząd objecuje
          miejsca pracy i nie wiem czy sie śmiać czy płakać,a że jestem niepoprawnym
          optymistą to płacze ze śmiechu na te obietnice--ja to doskonale wiem że już
          trzeby teraz uciekać tylko gdzie?narazie płacą i kurcze jak tu odpuścić i iść
          gdzie indziej na nieznane i to jeszcze za mniejszą kase,jak człowiek by sam był
          nie ma problemu można ryzykować--ale rodzina na utrzymaniu--hm...dalej jestem w
          kropce--Jotembi--dzięki wielkie że poświęciłeś pare minut i tobie i wszystkim
          życze już dziś wesołych świąt
          • gandzia27 Re: strach paraliżuje 19.12.02, 22:41
            Jeśli to nie jest prowokacja, to nóż w kieszeni mi się otwiera. Tak czy inaczej
            nie uważam, aby rząd miał się martwić bardziej o górników, a nie np. o
            kolejarzy. A jednak to robi!
            Mnie też niedługo zwalniają, bo firma się likwiduje. Czy ktoś o mnie pomyśli?!
            Czy dostanę wysoką odprawę? Ha, ha. Na wcześniejszą emeryturę też nie mam
            szans.
            • Gość: górnik Re: strach paraliżuje IP: 62.233.244.* 20.12.02, 21:42
              gandzia27 napisała:

              > Jeśli to nie jest prowokacja, to nóż w kieszeni mi się otwiera. Tak czy
              inaczej
              >
              > nie uważam, aby rząd miał się martwić bardziej o górników, a nie np. o
              > kolejarzy. A jednak to robi!
              > Mnie też niedługo zwalniają, bo firma się likwiduje. Czy ktoś o mnie
              pomyśli?!
              > Czy dostanę wysoką odprawę? Ha, ha. Na wcześniejszą emeryturę też nie mam
              > szans.

              Nie to nie jest prowokacja droga Gandziu-mnie też to irytuje że jest tak jak
              jest--chciałbym poprostu odejść z kopalni i pójść do innej pracy--po co sie ma
              ktoś mną przejmować--jest pewne ale--mają zlikwidować 7 kopalń--to jest 35 tyś
              górników-ktoś policzył że za jednym górnikiem likwiduje sie następne 4 miejsca
              pracy-robi sie pokaźna liczba bezrobotnych--a większość tych pracujących ludzi
              ma rodziny--ale któż by sie nimi przejmował--mam nadzieje że to bardzo czarny
              scenariusz--tak na marginesie--wysokie odprawy już sie skończyły,co do
              wcześniejszej emerytury--mam pytanie --czy byłaś kiedyś na dole kopalni
              bezpośrednio przy "fedrowaniu"?-jesteś kobieta--a wiec domniemam ze nie--więc
              prosze Cie nie poruszaj tego tematu.
              • Gość: krzysztofsf Re: strach paraliżuje IP: 213.155.166.* 20.12.02, 23:17
                Gość portalu: górnik napisał(a):

                > gandzia27 napisała:
                >
                > > Jeśli to nie jest prowokacja, to nóż w kieszeni mi się otwiera. Tak czy
                > inaczej
                > >
                > > nie uważam, aby rząd miał się martwić bardziej o górników, a nie np. o
                > > kolejarzy. A jednak to robi!
                > > Mnie też niedługo zwalniają, bo firma się likwiduje. Czy ktoś o mnie
                > pomyśli?!
                > > Czy dostanę wysoką odprawę? Ha, ha. Na wcześniejszą emeryturę też nie mam
                > > szans.
                >
                > Nie to nie jest prowokacja droga Gandziu-mnie też to irytuje że jest tak jak
                > jest--chciałbym poprostu odejść z kopalni i pójść do innej pracy--po co sie
                ma
                >
                > ktoś mną przejmować--jest pewne ale--mają zlikwidować 7 kopalń--to jest 35
                tyś
                > górników-ktoś policzył że za jednym górnikiem likwiduje sie następne 4
                miejsca
                > pracy-robi sie pokaźna liczba bezrobotnych--a większość tych pracujących
                ludzi
                > ma rodziny--ale któż by sie nimi przejmował--mam nadzieje że to bardzo czarny
                > scenariusz--tak na marginesie--wysokie odprawy już sie skończyły,co do
                > wcześniejszej emerytury--mam pytanie --czy byłaś kiedyś na dole kopalni
                > bezpośrednio przy "fedrowaniu"?-jesteś kobieta--a wiec domniemam ze nie--więc
                > prosze Cie nie poruszaj tego tematu.


                Pozdrowienia ze Szczecina.

                Nie jestem stoczniowcem, ale w moim miescie niedawno splajtowala stocznia,
                majaca dla regionu takie znaczenie, jak kopalnie dla Slaska.


                No coz, jest to tragedia i indywidualna i regionu, ale takie sa czasy.
                Gdyby kilka lat temu dokonano zdecydowanej reorganizacji gornictwa (i sluzby
                zdrowia, i koleji i paru jeszcze galezi podzrzynajacych gardlo naszej
                gospodarce) dzis sytuacja wygladalaby inaczej. A tak zalepiano rany plastrem a
                pod spodem gnilo cialo.

                Winni sa ludzie, ktorzy caly czas Was oklamywali, ze bedzie lepiej, ze dogadaja
                sie itp. Po co?. po to zeby utrzymac swoje stolki.

                Nie mysl, ze pisze do Ciebie z uprzywilejowanej sytuacji. Jestem bezrobotny, ze
                swojej odprawki z pracy (zwyklej) oplacam sobie kurs w oparciu o ktory bede
                mogl zalozyc i prowadzic dzialalnosc gospodarcza jako agent jednej z firm.

                W mojej bylej pracy dyrektor zwolnil pare lat temu jednego z kierownikow.
                Wszyscy byli zaskoczeni, bo czlowiek byl naprawde zaangazowany w robote,
                siedzial od rana do nocy w firmie, pomagal osobiscie pracownikom fizycznym. Na
                pytanie dyrektor odpowiedzial"To byl najciezej pracujacy czlowiek jakiego
                znalem. Co z tego, jak nie mial efektow w pracy, do ktorej byl zatrudniony"

                U was nie ma efektow. Efekt teraz to zlotowki a nie gole tony wegla.

                Zaufalisce (i ci co zostaja w niezamykanych JESZCZE kopalniach powtarzaja ten
                blad) ze ten status sie utrzyma, zamiast wczesniej szukac innej pracy,
                przekwalifikowywac sie itd. Ilu gornikow z tych poprzednich duzych odpraw
                zalozylo prywatne firmy, spolki, zakladziki ? U nich mielibyscie prace.


                Przykro mi, ale moze gdy rzad przestanie dokladac do tego typu interesow, to
                moz eobnizy wreszcie podatki? I dzieki temu zaklady juz majace zysk beda mialy
                nizsze koszty, dzieki temu sprzedadza wiecej towarow do produkcji, i do
                sprzedazy ktorych zatrudnia wiecej ludzi. Moze wlasnie Ciebie tez?


                Niestety, jedyne co mnie w tym smuci, to to, ze ten krok jest spozniony o
                ladnych pare lat. W poprzedniej sytuacji ekonomicznej poczatku lat 90-ych wasza
                sytuacja bylaby zupelnie inna i wielu inwestorow wlasnie na Slasku ulokowaloby
                swoje zaklady, ze wzgledu na preferencje i ulgi przy zatrudnianiu bylych
                gornikow....Bo tak powinno to sie odbyc, zamiast trzymac ludzi przy kosztownej
                eksploatacji.

                A wegiel.....niech czeka. Kiedys nastanie czas, gdy innym skoncza sie zloza,
                gdy zejda juz do nieoplacalnych pokladow, gdy nie bedzie go juz sie palic w
                piecach tylko przetwarzac na tysiace innych sposobow....Wtedy kopalnie znow
                beda potrzebne.

                Pozdrawiam
                Krzysztof







                • Gość: górnik Re: strach paraliżuje IP: 62.233.244.* 21.12.02, 20:45

                  > Dużo madrych rzeczy napisałeś--tak powinni zrobić ale zapieprzone jest na
                  całej lini i teraz nie wiedzą jak z tego wybrnąć,a unia naciska---i tak myśle
                  że bezboleśnie to to nie przejdzie--powiedz co to za agentura co będziesz
                  robić, bo jeżeli ubezpieczenia to możemy pogadać--dzięki za post--i odezwij sie
                  od czasu do czasu jak leci--pozdrawiam
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                  • Gość: Krzysztofsf@wp.pl Re: strach paraliżuje IP: 213.155.166.* 21.12.02, 22:06
                    Gość portalu: górnik napisał(a):

                    >
                    > > Dużo madrych rzeczy napisałeś--tak powinni zrobić ale zapieprzone jest na
                    > całej lini i teraz nie wiedzą jak z tego wybrnąć,a unia naciska---i tak myśle
                    > że bezboleśnie to to nie przejdzie--powiedz co to za agentura co będziesz
                    > robić, bo jeżeli ubezpieczenia to możemy pogadać--dzięki za post--i odezwij
                    sie
                    >
                    > od czasu do czasu jak leci--pozdrawiam

                    Ubezpieczenia tez. Jak chcesz wiecej pisz na priva


                    a odnosnie naciskow...to wy tez mozecie sprobowac, ale madrze.
                    Jesli teraz kilkaset tysiecy ludzi zapowiedzialo, ze bedzie w referendum
                    glosowac na nie, jesli im sie nie ZAGWARANTUJE miejsc pracy w kraju, lub za
                    granica....to jak myslisz ? Chyba byloby zainteresowanie.
                    osobiscie jestem przeciw unii, ale w waszym przypadku, w takeij masie ludzi w
                    jedym miejscu, mozecie cos wynegocjowac..konkretnie..ile miejsc, od kiedy itd.
                    Ewentualnie tez konkretnie..jak nowe zaklady..to gdzie, i kiedy jaka ilosc osob
                    ma sie przeszkalac np na tokarzy.

                    Pozdrawiam
                    Krzysztof






                • Gość: , Re: strach paraliżuje IP: *.lsan03.pacbell.net 23.12.02, 05:23
                  Czesc Krzysiu,
                  No niestety nie do konca masz racje.
                  Piszesz:
                  "Gdyby kilka lat temu dokonano zdecydowanej reorganizacji gornictwa (i sluzby
                  zdrowia, i koleji i paru jeszcze galezi podrzynajacych gardlo naszej
                  gospodarce) dzis sytuacja wygladalaby inaczej."

                  Zdecydowana reorganizacja nie pomoze na wiele. Cena wegla spada. Ja niedawno
                  zainteresowalem sie tym tematem i nawet poszperalem tu i tam aby dojsc do
                  wniosku, ze ta branza jest stracona w swietle braku ochrony celnej panstwa. Np.
                  Niemcy do wegla doplacaja. A spadajaca rok w rok cena powoduje, ze nawet jakby
                  dzis byl zysk w branzy to za rok znowu moze byc strata.

                  A ponadto dochodzi jeszcze kwestia organizacji podatkowej panstwa.
                  Czytales ten moj przydlugi tekst w watku Re:autorytety eurosceptykow??
                  Gospodarka Polska jest skazana na upadek i Ty to juz wiesz, nie?

                  Pozdrawiam i Wesolych Swiat.
              • gandzia27 Re: strach paraliżuje 21.12.02, 23:39
                Cóż, każdy fedruje, tylko nie każdy o tym krzyczy tak głośno jak górnik.
                Nie interesuje mnie los miliona górników pozostawionych bez pracy. Mniej więcej
                tak samo nie interesuje mnie to, że moja sąsiadka została wywalona z roboty, bo
                jaj firma zbankrutowała. Interesuje mnie to, dlaczego mam płacić właśnie na
                górnika, a nie na sąsiadkę, która pracowała np. w introligatorni.
                Nie bądź naiwny. Jesli w ogóle dojdzie do masowych zwolnień w górnictwie, na
                pewno dostaniecie wysokie odprawy. I tego wam życzę, nawet jesli sama do nich
                muszę dopłacać. O jedno tylko proszę. Nie przepierdolcie tej kasy. Założenie
                warzywniaka to nie jest wielka filozofia. Warzywniaka, budki z hot dogami.
                Boże - za 100 000 zł możesz sobie założyć pub w centrum miasta. Możesz nawet
                odtworzyć te 4 miejsca pracy. Licz się tylko z tym, że będziesz musiał wziąć
                sprawę w swoje ręce. Nikt nie da Ci trzynastki z powietrza. Hm... z powietrza...
                • forward Re: strach paraliżuje a ja mam takie pytanie 22.12.02, 09:15
                  A może szanowne Państwo zgromadzone przed monitorami odpowie mi na kilka pytań
                  po pierwsze w jakim państwie wydobywanie węgla jest dochodowe? w jakim państwie
                  kolej jest dochodowa? i do forumowiczów z UK również dwa krótkie pytania czy to
                  prawda że rząd brytyjski cały czas wspiera finansowo państwowe przedsiębiorstwa
                  zajmujące się paliwem do siłowni nuklearnych? i że pomysł przestawienia
                  energetyki z węgla na atom i gaz był czysto polityczny?, bo obie imprezy są
                  równie drogie jak energetyka węglowa?. Czy to prawda że po prywatyzacji i
                  odzieleniu "torów od wagonów"(na której my wzorujemy się teraz) BR jest jedną z
                  gorszych pod względem wypadkowości koleji w Europie Zachodnie i daleko jej do
                  SNCF i DB?

                  Forward
                • Gość: górnik Re: strach paraliżuje IP: 62.233.244.* 23.12.02, 01:29

                  Gandzia dobrze powiedziałas -każdy fedruje--ale też każdy boi sie by nie
                  stracic tej roboty-a wiesz jakie jest samopoczucie jak robisz coś nie
                  potrzebnego i jesteś zbędna? Kto woła byś dała kase na górników?Kasa na dawne
                  odprawy była zapewniona z budrzetu niestety w pewnym momencie rząd powiedział
                  że odprawy i wypłaty przedemerytalne beda musiały kopalnie płacić z własnej
                  kasy--następny kop w kopalnie.Wiedz że odprawy sie już skończyły raz na zawsze--
                  TY masz jakieś urojone sny--nigdy nie dostawalismy 100 000 a było to na ręke 44
                  tyś-i wtedy była to dla mnie suma śmieszna na założenie czegoś własnego--(choć
                  nielicznym sie udało)ja z bratem kupiłem własnie pub--z pożyczek. Z kopalni sie
                  nie zwolnilismy aby mieć z czego w razie wpadki spłacić te kredyty i mnie to
                  uratowało(pomijam charówke na dwa etaty i 4h snu na dobe ale ja sie roboty nie
                  boje)Spróbowałem i wiem jaki to jest chleb.Powiem Ci tylko tyle by teraz coś
                  wypaliło to po pierwsze musi byc to cos nowego--hm...ciekawe co może
                  podsuniesz,po drugie jezeli myslisz o knajpie --a trafiłas w dziesiątke--bo to
                  było moje marzenie--to nie starczy nawet i 200 000 bo spelunek to co kilka
                  kroków u mnie w mieście dostatek.A tak na marginesie to jak wszyscy zwolnieni
                  górnicy zaczna kupować te warzywaniaki te puby i budki z hot-dogami(pomijam
                  zdolności prowadzenia własnego interesu) to ja ciekaw jestem kto w nich będzie
                  kupował jak conajmniej połowa śląska żyje z górnictwa.Robiłem w zyciu juz pare
                  rzeczy--byłem naiwny,popełniłem pare błędów--i traktuje to jako doświadczenie
                  życiowe na którym teraz opieram swoje obawy i wątpliwości co robic dalej jak
                  zawarłem w pierwszym poście--ale TY Gandzia cos jestes wrogo nastawiona do
                  świata i do wszystkiego co Cie otacza -jeszcze raz powtarzam ja nie oczekuje by
                  sie ktoś o mnie martwił ja poprostu mam ludzki odruch strachu przed utrata
                  pracy.
                  ps.1--Gandzia nie chce tu grać menczennika--moim zdaniem fedrunek fedrukowi nie
                  równy--dziś znowu zginoł górnik--to już 33 w tym roku--ale co Ciebie to
                  obchodzi
                  ps.2--dziś usłyszałem w tv Kwaśniewskiego ze trzeba spłacić dług wobec śląska-
                  właśnie go spłaca doprowadzajac cały region i kraj do klęski--ale ja optymista
                  choc manny z wawy nie oczekuje
                  ps.3--K i forward dzieki za odzew
                  POZDRAWIAM
      • Gość: Jasio Re: strach paraliżuje IP: *.proxy.aol.com 23.12.02, 06:38
        Gdzies na przelomie lat siedemdziesiatych i osiemdziesiatych dlugo
        zastanawialem sie, dlaczego w Polsce dobry fachowiec z literkami przed
        nazwiskiem zarabia 20%-30% tego co przecietny gornik, hutnik czy stoczniowiec.
        Wytlumaczyl mi to niejaki J. Urban,(swietny demagog) argumentujac, ze przeciez
        wyksztalcenie kosztuje i trzeba za nie zaplacic spoleczenstwu, a za ciezka
        fizyczna prace naleza sie przeciez duze pieniadze. Nie wdalem sie w takie
        dyskusje i wyjechalem. Dzisiaj jako konsultant potrafie wskoczyc na szesc
        godzin do firmy w San Francisco, a wychodzac dostac czek na $2000 ze slowami:
        dziekuje.
        Sa takie polskie powiedzena, ktore dobrze oddaja sytuacje:
        1. Fortuna kolem sie toczy
        2. Raz na wozie, raz pod wozem.
        Ekstremalne sytuacje maja tendencje do wystepowania w postaci duzych amplitud.
        Dotyczy to rowniez uprzywilejowanych grup zawodowych. Dzisiaj sa to w Polsce
        gornicy, hutnicy czy stoczniowcy, ktorzy jeszcze niedawno zarabiali krocie, a
        dla ktorych nie ma dzisiaj pracy, Jutro beda pracownicy sektora IT.
        Trzeba zrozumiec, ze "kokosy" dla pewnych grup zawodowych skonczyly sie
        bezpowrotnie. Przyszedl czas dla gornika, hutnika czy stoczniowca, zeby wzieli
        ksiazke do reki i przystosowali sie do nowych warunkow.
        Wesolych Swiat i Szczesliwegi Nowego Roku.
        • Gość: akaWill Re: strach paraliżuje IP: *.snet.net 23.12.02, 20:14
          Gość portalu: Jasio napisał(a):

          > Gdzies na przelomie lat siedemdziesiatych i osiemdziesiatych dlugo
          > zastanawialem sie, dlaczego w Polsce dobry fachowiec z literkami przed
          > nazwiskiem zarabia 20%-30% tego co przecietny gornik, hutnik czy
          stoczniowiec.
          > Wytlumaczyl mi to niejaki J. Urban,(swietny demagog) argumentujac, ze
          przeciez
          > wyksztalcenie kosztuje i trzeba za nie zaplacic spoleczenstwu, a za ciezka
          > fizyczna prace naleza sie przeciez duze pieniadze. Nie wdalem sie w takie
          > dyskusje i wyjechalem. Dzisiaj jako konsultant potrafie wskoczyc na szesc
          > godzin do firmy w San Francisco, a wychodzac dostac czek na $2000 ze slowami:
          > dziekuje.
          > Sa takie polskie powiedzena, ktore dobrze oddaja sytuacje:
          > 1. Fortuna kolem sie toczy
          > 2. Raz na wozie, raz pod wozem.
          > Ekstremalne sytuacje maja tendencje do wystepowania w postaci duzych
          amplitud.
          > Dotyczy to rowniez uprzywilejowanych grup zawodowych. Dzisiaj sa to w Polsce
          > gornicy, hutnicy czy stoczniowcy, ktorzy jeszcze niedawno zarabiali krocie, a
          > dla ktorych nie ma dzisiaj pracy, Jutro beda pracownicy sektora IT.
          > Trzeba zrozumiec, ze "kokosy" dla pewnych grup zawodowych skonczyly sie
          > bezpowrotnie. Przyszedl czas dla gornika, hutnika czy stoczniowca, zeby
          wzieli
          > ksiazke do reki i przystosowali sie do nowych warunkow.
          > Wesolych Swiat i Szczesliwegi Nowego Roku.
          >

          Wysokie pensje gornikow byly tylko po czesci wynagrodzeniem za ciezka prace. W
          duzej mierze byl to zaplanowany z gory koszt utrzymywania jednej z
          najwazniejszych grup zawodowych w powojennej Polsce i ksztaltowania swiadomosci
          spolecznej, w ktorej niewyksztalcony robotnik byl najwazniejszy. Efekty tego
          sa doswiadczane teraz i beda dlugo jeszcze doswiadczane. Slyszalem, ze duza
          czesc dotacji z Zachodu przeznaczonych na wdrazanie nowych technologii i zmiany
          strukturalne poszla ostatnio na przedluzanie funkcjonowania kopaln. Czyli nic
          nowego, odlozenie rozwiazania problemu. Najgorsze, ze w obecnej sytuacji
          edukacja niewiele pomoze. Na to trzeba dlugich lat.

          Gandzia ma racje w swej wscieklosci. Na sytuacje, nie na gornikow. Wspolczuc
          gornikom mozna 24/7/365, ale rzeczy trzeba nazwac po imieniu. Osobiscie
          zachodze w glowe, ze jest tyle do zrobienia w Polsce, tyle drog i mostow do
          zbudowania, takze (a moze przede wszystkim) na Slasku, a prace te wymagaja w
          duzej mierze niewykwalifikowanych robotnikow, ktorzy sa i chca pracy. I co?
          Nic sie nie dzieje. Wiem, ze to nie takie proste i ze potrzeba pieniedzy
          (ktorych troche zreszta bylo) i tzw. rozwiazan logistycznych itp. dupereli, ale
          gdy w gre wchodza losy setek tysiecy ludzi, nastroje spoleczne i konkretne,
          wymierne potrzeby, to przynajmniej mozna sprobowac i zaczac cos robic. USA
          preznie rozwija najnowoczesniejsze technologie, ale bez drog i mostow byloby
          ciezko; wszyscy mowia o Microsoft, ale Caterpillar (produkcja roznych maszyn)
          zatrudnia wiecej ludzi niz Microsoft. O ile wejscie do EU jest niezwykle wazne
          dla Polski, jest czysta mrzonka oczekiwac, ze to szybko pomoze w obecnej
          sytuacji ekonomicznej. A czekanie na pieniadze z Zachodu nic nie da, bo nawet
          jak przyjdzie wiecej, to nie zmieni to systemu. System sam sie musi zmienic.

          Moje pochodzenie z okolic Slaska tylko powieksza moja wscieklosc. Nie na
          Ciebie Gorniku. I nawet nie potrafie Ci zyczyc powodzenia swiadom sytuacji
          (choc tylko na odleglosc).

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka