feminasapiens
10.04.06, 11:11
Czytam ogłoszenia o pracę i pusty śmiech mnie ogarnia jak w takim ogłoszeniu
na stanowisko kasjerki czy "półkowego" w supermarkecie oferują "ciekawą
pracę".
Wszyscy wiedzą, że taka praca jest nudna i bez perspektyw. Więc do jasnej
cholery HR-owcy z wielkich sieci marketów typu biedronka czy inne obi mogliby
wysilić się na jakieś realniejsze "zachęty".
Jeszcze jedna sprawa mnie śmieszy: "dlaczego chciałaby pani pracować właśnie
w naszej firmie?", "dlaczego odpowiedziała pani na nasze ogłoszenie?".
I oczekują odpowiedzi:
"no, wie pani, to firma z tradycjami, szanse na awans... - pierdu-pierdu"
"wasza firma jest wspaniała, najlepsza na rynku"
itp. bzdety.
A prawda jest taka, że odpowiedziałam na to czy inne ogłoszenie bo szukam
pracy (czytaj: kasy) i zatrudnię się tam gdzie są dobre warunki i dobrze
płacą. A czy to jest firma z tradycjami czy ze znanym logo to mam to w
głębokim "poważaniu".
HR-owcy naczytali się mądrych książek, które może i mają zastosowanie w
gospodarce zachodniej, ale mają się nijak do naszej krwiożerczo-lumpen-
kapitalistycznej rzeczywistości.
Dlatego ja - na pytanie "dlaczego odpowiedziała pani na nasze ogłoszenie?"
odpowiedziałam:
"bo było jednym z ogłoszen, na które odpowiedziałam wysyłając swoją
aplikację". Taka prawda.
Pani HR-owczyni była oburzona i pewnie nie mam szans na zatrudnienie.
Bez łaski.
Szukam pracy a nie hipokryzji.