Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Praca służy kobietom

    IP: *.chello.pl 15.05.06, 12:19
    jasne a może jeszcze niech utrzymują dom w całości, gospodarują w nim sa super
    kochankami, matkami, kucharkami, gosposiami, takie super-kobiety, a faceci
    niech siedzą w domu i nic nie robią bo im sluzy dobre piwo i mecz przy tv..
    nie no spox. jak dla mnie bomba, to moje marzenie byc super kobietą.. i umrzec
    mlodo, zero czasu na wlasne osobiste przyjemnosci :-D
    Obserwuj wątek
      • entropia Re: Praca służy kobietom 15.05.06, 12:26
        > jasne a może jeszcze niech utrzymują dom w całości, gospodarują w nim sa super
        > kochankami, matkami, kucharkami, gosposiami, takie super-kobiety, a faceci
        > niech siedzą w domu i nic nie robią bo im sluzy dobre piwo i mecz przy tv..
        > nie no spox. jak dla mnie bomba, to moje marzenie byc super kobietą.. i umrzec
        > mlodo, zero czasu na wlasne osobiste przyjemnosci :-D

        hehe
        czy ktoś zmusza.
        było jakieś badanie - i badający wyciągnęli takie a nie inne wnioski.
        ale oczywiście feminizm rządzi się inną logiką - więc można zanegować rzeczywistość (w tym wypadku wyniki badań) w imię hasła 'tak być nie powinno' :D
        • Gość: pierwszadama Re: Praca służy kobietom IP: *.nj.res.rr.com 15.05.06, 12:56
          A co z badaniami nad mezczyznami? Czy im tez sluzy?
          • entropia Re: Praca służy kobietom 16.05.06, 08:17
            > A co z badaniami nad mezczyznami? Czy im tez sluzy?
            Nie wiem. Ale pewnie gdyby poszukac znalazlyby sie badania potwierdzające taką tezę.
      • snail1975 zawsze to wiedziałem 15.05.06, 12:29
        od roboty to jest baba, koń i traktor i jak widać wszystkim to wychodzi na
        zdrowie
        • Gość: sabinka Re: zawsze to wiedziałem IP: 83.168.96.* 15.05.06, 22:04
          do roboty od zawsze to jest kafar, facet i sieczkarnia

          snail1975 napisał:

          > od roboty to jest baba, koń i traktor i jak widać wszystkim to wychodzi na
          > zdrowie
      • Gość: realista A czy praca kobiet służy r o d z i n o m? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.06, 12:56
        1. Promowanie kobiet na rynku pracy powoduje, przy braku wzrostu liczby miejsc
        pracy, wypychanie z niego mężczyzn. Bezrobotni mężczyźni wpadają w depresję,
        alkocholizm i mamy rodziny patologiczne. I wtedy feministki mogą sobie poużywać
        jakimi to zwierzętami są mężczyźni.
        2. Promowanie kobiet na rynku pracy jest korzystne dla dużych korporacji bo
        zwiększa podaż pracy, co automatycznie obniża jej cenę, w efekcie rodziny
        dostają mniej, bo pensje są zaniżone. A jak myślicie kto finansował ruch
        feministyczny i dlaczego? Dziś feminizm nie jest już dla nich tak istotny bo za
        ten sam efekt odpowiada globalizacja...
        • Gość: vicky Re: A czy praca kobiet służy r o d z i n o m? IP: *.chello.pl 15.05.06, 13:04
          bożesz.. skąd takie poglądy.. spojrz np. na szwecje, jakos nie widze tam rodzin
          patologicznych.. tylko wiesz bajer polega na tym ze rodzinom i domem, zajmuje
          sie oboje PARTNEROW, nie tylko zona-gosposia, ale i tez mąż-PARTNER
          • Gość: realista Re: A czy praca kobiet służy r o d z i n o m? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.06, 13:29
            1. model szwecki powoli się sypie - zobaczymy co będzie za 10..20 lat
            No i warto popatrzeć na dane ze Szwecji:

            Birth rate: 9.91 births/1,000 population (2001 est.) (urodziny)
            Death rate: 10.61 deaths/1,000 population (2001 est.) (zgony)

            2. efekt ten ma największe znaczenie przy małym rynku pracy - jeśli rynek pracy
            może wchłonąć zarówno populację kobet i mężczyzn to ok. Uważam natomiast, że
            działania mające na celu _promowanie_ kobiet na rynku pracy, bez _tworzenia_ dla
            nich miejsc pracy są szkodliwe gdyż są równoważne _usuwaniu_ mężczyzn z miejsc
            pracy, co jest szybką drogą do rodzin patologicznych. Wystarczy zamiast na
            Szwecję popatrzeć co się dzieje w Polsce.
            • a_s_i_m_o Re: A czy praca kobiet służy r o d z i n o m? 15.05.06, 13:56
              Szwecja się sypie od 30 lat i się jakoś posypać nie może. A może dla porównania
              taki wskaźnik dla Polski pokażesz. To się dopiero zdziwisz!

              Punkt 2 jest bez sensu. Dlaczego mały rynek pracy może wchłonąć wszystkich a
              duży nie?

              Aha czyli lepiej dać facetom pracę bo inaczej rodzina się stanie patologiczna.
              To jakiś pieprzony szantaż. Kobieta nie będzie rozrabiać więc będzie siedzieć w
              domu a facet będzie to w nagrodę dostanie pracę. Brawo!
              • lucusia3 Re: A czy praca kobiet służy r o d z i n o m? 15.05.06, 15:18
                Najpierw oni (panowie?) wymyślili feminizm, zmusili głupie baby, żeby nie musiały się ograniczać do gotowania, prania i sprzątania, zajmowania się dziećmi, tylko mogły zająć się tym co je bawi i interesuje, potem oni (panowie?) wymyślili, żeby baby olać, bo teraz będą oni (panowie?) zajmować się niszczeniem ludzi (panów?) globalizmem, więc baby mają rzucić to co robiły, żeby wyłącznie się zająć praniem, gotowaniem i odchowaniem dzieci, bo już nie będą potrzebne do niszczenia panów, bo panowie znależli lepsze metody. Tak można streścić twoją wypowiedź. Sorry. Nie wiem jaki to rodzaj zaburzenia psychicznego, ale z dużą pewnością mogę zdiagnozować głupotę i kompleksy.
                • a_s_i_m_o Re: A czy praca kobiet służy r o d z i n o m? 15.05.06, 17:19
                  whaaat?!
                • Gość: realista Re: A czy praca kobiet służy r o d z i n o m? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 00:27
                  Ludzie zazwyczaj kierują się swoim interesem. Nie piszę więc o spiskach tylko o
                  interesach. Naturalne więc jest pytanie kto miał interes w tym, żeby otwierać
                  rynki pracy dla kobiet. Odpowiedź jest jasna - pracodawcy, bo zwiększona podaż
                  pracy prowadzi do obniżenia jej ceny, czyli płac. Proste.

                  W sytuacji gdy kobiety już są na rynku pracy to nie można ich wykorzystać do
                  dalszego zwiększania podaży. Feminizm przestaje być potrzebny i co pozostaje?
                  Dopuścić do konkurencji pracowników z innych krajów, czyli globalizacja.

                  Globalizm niszczy ludzi - wystarczy wspomnieć przemysł tekstylny w Polsce, który
                  nie jest w stanie bez ochrony (czyli ograniczenia globalizacji) konkurować z
                  produktami z Chin. Także w innych obszarach powoli zatrudnienie przesówa się na
                  wschód, choćby wykonawstwo projektów informatycznych w Indiach. Nie mówiąc już o
                  rolnictwie... Efekt: obniżenie płac w gospodarkach zachodnich.

                  A... i na zakończenie, diagnoza zaburzenia psychicznego była prawie trafna - mam
                  inteligencje poza normą - tylko kierunek błędny, jako że mam znacznie powyżej
                  średniej.
                  • lucusia3 Re: A czy praca kobiet służy r o d z i n o m? 16.05.06, 08:33
                    "A... i na zakończenie, diagnoza zaburzenia psychicznego była prawie trafna - mam inteligencje poza normą - tylko kierunek błędny" - zgadzam się całkowicie. Tylko kierunek błędny. Zresztą jest jeszcze cos takiego, jak inteligencja emocjonalna, tu nie sądzę, żebyś osiągał jakieś wybitne pozycje.
                    Zresztą bardzo mi się podoba to, że pracodawcy (panowie?) mają interes, a kobiety mogą iśc do pracy. Potem nie mozna kobiet już wykorzystać (nie można, to forma bezosobowa, wnioskuję, żę to KTOŚ nie może wykorzystać, czyli pewnie ten pracodawca - pan?).
                    Nie jestem feministką, ale ewidentnie ty należysz do grupy która traktuje świat jako działkę ludzi=mężczyzn (maskulinista?), gdzie manipuluje się kobietami, funduszami, strukturami i innymi RZECZAMI.
                    • Gość: realista Re: A czy praca kobiet służy r o d z i n o m? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 11:54
                      > jest jeszcze cos takiego, jak inteligencja emocjonalna,
                      > tu nie sądzę, żebyś osiągał jakieś wybitne pozycje.

                      Mam w normie. Pomijając fakt, że nie "IE" niejest tak dobrze zbadana jak IQ i
                      nie ma standardowych sposobów pomiaru.

                      Ale pisanie o mojej inteligencji ma na celu obrażanie dyskutanta, a nie
                      merytoryczną dyskusję - prawda?

                      > Zresztą bardzo mi się podoba to, że pracodawcy (panowie?)
                      > mają interes, a kobie ty mogą iśc do pracy. Potem nie mozna
                      > kobiet już wykorzystać

                      OK, ale też trzeba widzieć koszty. W społeczeństwach w których działały
                      feministki mamy dziś ujemny przyrost naturalny i bardzo wysoki odsetek rozwodów.
                      Ten system po prostu nie funkcjonuje. Co gorsza większość przyrostu naturalnego
                      jest w środowiskach imigrantów...
                      • lucusia3 Re: A czy praca kobiet służy r o d z i n o m? 19.05.06, 08:35
                        Ciągle mam wrażenie, że dla Ciebie społeczeństwo to społeczeństwo mężczyzn, a feministki, kobiety, to zaplecze pozwalające temu społeczeństwu się rozmnażać. Jak mamusia mi tłumaczyła, żeby sie mogło rozmanażać (poza nielicznymi wyjątkami dość prymitywnych organizmów) to trzeba dwa, zazwyczaj różne egzemplarze. Tak więc to nie kobiety się nie rozmanażają, ale ludzie. Społeczeństwo, w ujęciu socjologicznym, to niestety większośc kobiet, więc Twoje teorie, które sprowadzają się do tego: żeby społeczeństwu było dobrze, to społeczeństwo musi sobie zrobić źle, brzmią dość nielogicznie. Gdyby jednak "społeczeństwo" zamienić jakimś innym słowem: żeby było dobrze pewnej grupie społeczeństwa, to większej trzeba zabrać część praw - to otrzymujemy pewną ponadczasową prawdę. Wystarczy, że odpowiedzialność za działanie domu (od podszewki)i obrzydliwie nudne obowiązki domowe podzieli się uczciwie między WSZYSTKICH członków rodziny, oraz da się równe prawa na platformie rozwoju osobistego, to problem z małym przyrostem naturalnym zniknie.
              • Gość: realista Re: A czy praca kobiet służy r o d z i n o m? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 00:09
                > A może dla porównania taki wskaźnik dla Polski
                > pokażesz. To się dopiero zdziwisz!

                Nie zdziwię się, bo od dawna wiem, że depopulacja następuje w Polsce jeszcze
                szybciej, ale u nas decydują o tym inne czynniki.

                > Punkt 2 jest bez sensu. Dlaczego mały rynek pracy
                > może wchłonąć wszystkich a duży nie?

                Chodzi mi o mały rynek pracy w stosunku do potrzeb.

                > Aha czyli lepiej dać facetom pracę bo inaczej
                > rodzina się stanie patologiczna. To jakiś
                > pieprzony szantaż.

                Nie szantaż, po prostu, niezależnie od tego czy chcemy tego czy nie, nadal jest
                u nas żywa tradycja, że to mężczyzna jest zobowiązany utrzymywać rodzinę. W
                związku z tym nic dziwnego, że gorzej znosi stan bezrobocia.

                Choć pewnie niewiele osób się do tego przyzna (bo zaraz zostali by okrzyknięci,
                że są zakompleksieni, albo zostaną zdiagnozowane ich zaburzenia psychiczne...),
                ale sytuacja w której mąż po utracie pracy zaczyna żyć na garnuszu żony, jest
                czasem na tyle trudna, że kończy się rozwodem, co nie jest przejawem dobrego
                funkcjonowania rodziny.

                > Kobieta nie będzie rozrabiać więc będzie siedzieć w
                > domu a facet będzie to w nagrodę dostanie pracę. Brawo!

                Pisałem o sytuacji sztucznego promowania kobiet w sytuacji gdy nie tworzy się
                nowych miejsc pracy. W takiej sytuacj trzeba uczciwie mówić, że oznacza to
                _dyskryminowanie_ mężczyzn. Komuś trzeba zabrać, żeby komuś innemu dać. Nie ma
                mojego poparcia, aby robić to za pieniądze z moich podatków.

                Spór zdaje się być w tym, że w odróżnieniu od feministek uważam, że należy
                troszczyć się przede wszystkim o dobro rodzin a nie kobiet. Przeciwstawianie
                sobie płci nie skończy się niczym dobrym.
                • Gość: Ewa Re: A czy praca kobiet służy r o d z i n o m? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 10:49
                  To może trzeba zmieniać mentalność a nie uziemiac kobiety w domu. Moja rodzina
                  doskonale sie realizuje - ja zarabiam a mąż sie doktoryzuje - i nikt nie ma
                  problemu z tym ile kto zarabia. Jakoś rynek pracy mnie wchlonal i nie czuje ze
                  zabieram komus prace - bo absolutnie wszyscy moi koledzy ze studiow pracuja. Ale
                  moze powinnam zyc ze stypedium doktoranckiego i mieszkac z rodzicami. Pewnie moj
                  mąż bylby szczesliwszy :). O, albo powinnam miec wyrzuty sumienia ze dostalam
                  sie na studia. Tak. Już mi gorzej. A wogole to jakis debil kiedys pozwolil sie
                  kobietom ksztaucic. To byl krok ktory doprowadzil ten swit do ruiny. Po co baba
                  ma umiec czytac. Maz jej opowie o tym jak sie obsluguje zelazko.
                  • Gość: realista Re: A czy praca kobiet służy r o d z i n o m? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 11:45
                    > Moja rodzina doskonale sie realizuje

                    A ile dzieci masz?
          • szwet14 Re: A czy praca kobiet służy r o d z i n o m? 15.05.06, 19:03
            Zachodzi podejrzenie, ze nie mieszkasz w Szwecji.
      • Gość: vicky Re: Praca służy kobietom IP: *.chello.pl 15.05.06, 12:58
        do entropia?
        feminizm? jasne. najłatwiej tak skomentowac. abadania badaja jeden aspekt, nikt
        o odczucia tych kobiet nie pyta. ja znam to z zycia, ale oczywiscie naukowcy
        maja zawsze racje. statystyka ma to do siebie ze statystycznie kazdy facet ma
        jedna piers, jedno jadro i po polowie meskich i zenskich narzadow plciowych.
        rewelka, ale przeciez ja jestem feministką i sie nie znam <rotfl>
      • matheus.baere Re: Praca służy kobietom 15.05.06, 14:01
        A może bardziej służy kobietom gdy mają troskliwego męża? Panowie - starajmy się!
      • Gość: vicky Re: Praca służy kobietom IP: *.chello.pl 15.05.06, 16:50
        dzieki kobiety ze wypowiedzialyscie moje zdanie na glos,bo juz myslalam ze sama
        jestem z moimi poglądami:)
        heh a za rozpracowanie teorii spisku przeciwko biednym (??) facetom to realiscie
        sie nobel nalezy :-D
        ja tam nie mam nic przeciwko kobietom ani facetom, ale rozumu trzeba uzywac, a
        nie prezentowac swoje kompleksy:)
      • Gość: anger Re: Praca służy kobietom IP: *.t2.ds.pwr.wroc.pl 15.05.06, 17:57
        jasne, bo nawet nie miały czasu chorować, ciekawe co jescze wymyślą
      • Gość: bob Re: Praca służy kobietom IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.06, 18:21
        w tej chwili jestem w domu na urolpie wychowawczym. Zgadzam się z tym
        artykułem. Siedzenie w domu jest przyjemne, ale rozleniwia. Wyjście do pracy
        zawodowej zmusza kobietę do zadbania o siebie
      • Gość: Wiola Re: Praca służy kobietom IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.05.06, 21:15
        "Badacze wnioskują, że receptą na zdrowie jest aktywny i zrównoważony styl
        życia."
        Tez mi odkrycie.
      • callafior No wychodzi, że Arbeit macht frei! [n/t] 15.05.06, 21:29

      • annika.h jasne,a jacy faceci są najzdrowsi? co za bzdety 15.05.06, 22:49
        kobieta ,która pracuje zawodowo,zajmuje się domem,małym dzieckiem itd. nie ma
        czasu na rozczulanie się nad sobą. A tak w ogóle mam special suggestion : może
        tak naukowcy nie marnowaliby pieniędzy podatników i zajęli się ważniejszymi
        sprawami niż badanie samopoczucia kobiet.Może niech zbadają czym zajmują się ich
        faceci i jakie mają samopoczucie.
        • iluminacja256 Re: jasne,a jacy faceci są najzdrowsi? co za bzde 16.05.06, 09:52
          To mi sie kojarzy z moja matką . Jak ojca bolalo gardło to był obłożnie chory,
          matka chora była dopiero wtedy, kiedy lezała w szpitalu;/ Kobiety zacharowane
          na tzry etaty wcale nie mają lepszego zdrowia- one nie mogą chorować i
          wypierają ze świadomosci każdy symptom choroby,bo dzięki nim działa cały dom i
          dzieci, a jak zachoruja , to raz a dobrze, nieraz śmiertelnie. I taka jest
          prawda, ze jak zapytasz kobietę , czy sie zle czuje to odpowie, ze nei ma czasu
          chorowac, a nie ze czuje sie doskonale śpiac po 5 godzin;/
      • amity Re: Praca służy kobietom 16.05.06, 08:23
        A może by tak ktoś zrobił badania jak praca i łączenie obowiązków domowych
        wpływa na mężczyzn ? Moim zdaniem byliby zdrowsi i cieszyli dłuższym życiem.
        Pranie i sprzątanie przecież tak odpręża. Na pewno by im to pomogło. Poza tym
        czuliby się potrzebni i nie byliby maszynkami do zarabiania.
      • Gość: igloo Po co zdrowie i życie, gdy nie można mieć dzieci? IP: *.b-m.pl 16.05.06, 09:06
        Z biologicznego punktu widzenia istniejemy po to, żeby przedłużać gatunek.
        Jestem po trzydziestce, nie mam szans na własne dzieci i nie widzę sensu w
        dalszej egzystencji. Nic dziwnego, że kobiety bezdzietne chorują najczęściej.
        Ja też nie chcę długo żyć w ten sposób.
        • Gość: Lucusia Re: Po co zdrowie i życie, gdy nie można mieć dzi IP: 212.244.186.* 16.05.06, 09:33
          Z biologicznego punktu widzenia, rzeczywiście. Ale biologia nie wzięła pod uwagę jeszcze takich rzeczy jak rozwój umysłowy, a w konsekwencji całej kultury i nauki. Nie wiem, czy Kopernik nie miał sensu swojej egzystencji, gdyż wiele wskazuje na to, że nie miał dzieci. Podobnie jak wielu wybitnych ludzi płci obojga - da Vinci, Matka Teresa, Platon, Jane Austen, Galileusz, Newton.
          To Twój problem jak definiujesz sens życia, ale nie sądze, żeby posiadanie, czy nie, partnera, albo dzieci miało siłę go generującą. Zresztą genetyczne posiadanie dzieci nie jest tak istotne jak społeczne ich wychowanie. Czytałam jakieś badania, gdzie okazało się, że jedna trzecia mężczyzn w Anglii wychowuje nie swoje dzieci. Czy oni czują się nie spełnieni? Czy dzieci nie wzorują na nich swoich zachowań? Czy nie przejmuja (podświadomie) norm? Zresztą często to ktoś inny staje się wzorem, nie ojciec czy matka.
          Uważam to za dość obrażające, żeby ktoś miał mnie definiować jako człowieka, tylko dlatego, że udało mi sie zajść w ciążę. To, według mnie, definiuje mnie jedynie jako ssaka.
      • Gość: wildka Re: Praca służy kobietom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 10:27
        Ciekawe... Moja siostra nigdy nie pracowała zawodowo w przeciwieństwie do mnie.
        Ma 4 dzieci i zajmuje się nimi oraz domem. Jest o niebo zdrowsza ode mnie.
        Dzięki bardzo stresującej pracy mam wrzody na żołądku, problemy z sercem i
        ciśnieniem, zachwianą równowagę hormonalną (tarczyca i sprawy kobiece - teraz
        nie mogę mieć dzieci) oraz kłopoty z nadwagą, chociaż dbam o dietę i uprawianie
        sportu. Miałam zagrożoną ciążę - mamy tylko jedno dziecko.
        Podobnie jest w całej naszej rodzinie - zdrowsze są kobiety niepracujące
        zawodowo, nie mają problemów z posiadaniem dzieci. Pracujące borykają się z
        kłopotami zdrowotnymi, zawodowymi, rodzinnymi - mają 1 dziecko lub wcale.
        Wyniki tych badań są dla mnie dziwne.
        • Gość: Gość Re: Praca służy kobietom IP: 82.160.18.* 17.05.06, 16:43
          Zgadza się, praca kobiety poza domem to nie zawsze samorealizacja, nieraz jest
          koniecznością, powodującą różnego rodzaju reperkusje i problemy w rodzinie,
          odbijającą się też na fizycznym i psychicznym zdrowiu kobiety. A poza tym mam
          taką znajomą jak Lucusia , która zamiast rzeczowo i logicznie przedstawiać
          argumenty, bronić się własną inteligencją stosuje taktykę osobistych wycieczek,
          mających na celu zdyskredytowanie domniemanego wroga czyli po prostu
          inteligentniejszego przeciwnika w dyskusji. Lucusia - kiedyś wśród gawiedzi
          pokutował mylny pogląd, że serwowanie uszczypliwości, próby aroganckiego
          pouczania mają coś wspólnego z IQ :))) niestety wyzbądź się tego mylnego
          wrażenia, ludzie już się na to nie nabiorą. Jeżeli uważasz, że zamaskujesz
          swoje kompleksy natury fizycznej i/lub psychicznej tego typu dywagacjami to
          niestety mylisz się. Życzę powrotu do równowagi i akceptacji swojego ciała
          i/lub psyche. Być może pomogłaby wizyta u specjalisty.
      • Gość: Agnieszka Re: Praca służy kobietom IP: *.globit.net.pl / 81.219.210.* 17.05.06, 17:16
        my.oriflame.pl/ekonsultant zapraszam do wspolpracy lub na zakupy ;-))
        • Gość: Rages Poczatki IP: *.hstl6.put.poznan.pl 20.05.06, 08:18
          Widzę, że wiele pań burzy się na samą myśl, że feminizm może pochodzić od
          mężczyzn.
          Cóż, życie to jedna wielka ironia, ale taka jest prawda - może nie do końca,
          jak to wcześniej w tym wątku było opisane, ale przed stu laty kobiety
          prowadziły dom, rzadko która pracowała (z wyjątkiem niższych klas).
          Kobiety zostały brutalnie wprowadzone na rynek pracy podczas pierwszej wojny
          światowej - ktoś musiał pracować...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka