Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Każdy prawnik adwokatem

    07.06.06, 08:28
    Głupota Fair Play poraża. Równie dobrze można dać małpie brzytwę. Żal mi po
    prostu tych biednych ludzi, których obsługiwać będą kretyni, a później trzeba
    będzie ich z bagna wyciągać. Żenada...
    Obserwuj wątek
      • Gość: aaa BRAWO PIS - dość kliki dzieci adwokatów i radców IP: *.244.158.34.rzeszow158.tnp.pl 07.06.06, 08:38
        Jestem prawnikiem znam biegle dwa języki obce szkoliłem się poza granicami
        kraju osiągałem dobre wyniki na studiach aktualnie piszę doktorat - w Rzeszowie
        nie było możliwe dostać się na aplikację adwokacką bądź radcowską - reguła było
        że tylko Ci z układami się dostawali często bardzo mizerni studenci - dziś są
        adwokatami i radcami również mizernymi. To pokazuje obłudę ludzi którzy
        twierdzą że po otwarciu dostępu do zawodu jakość usług spadnie.
        • titus_flavius kłamco 07.06.06, 09:36
          W grudniu 90% zdających na aplikację adwokacką zostało przyjętych. Tylko Ciebie
          skrzywdziła klika? Za dwa tygodnie jest egzamin PAŃSTWOWY na aplikację - nie
          zdajesz, bo też boisz się układów?


          Gość portalu: aaa napisał(a):

          > Jestem prawnikiem znam biegle dwa języki obce szkoliłem się poza granicami
          > kraju osiągałem dobre wyniki na studiach aktualnie piszę doktorat - w
          Rzeszowie
          >
          > nie było możliwe dostać się na aplikację adwokacką bądź radcowską - reguła
          było
          >
          > że tylko Ci z układami się dostawali często bardzo mizerni studenci - dziś są
          > adwokatami i radcami również mizernymi. To pokazuje obłudę ludzi którzy
          > twierdzą że po otwarciu dostępu do zawodu jakość usług spadnie.
          • galb_a A może w ogołe zlikwidować wydziały prawa? 07.06.06, 10:01
            Przecież na prawie i medycynie każdy się zna. Himalaje głupoty. W tzw. Fair
            play zagnieździła się grupa popapranych nieuków. Ich pomysły, w tym projekt
            słynnej już i obowiązującej (poza przepisami uznanymi przez TK za
            niekonstytucyjne) ustawy, nie dzwią, że ich autorzy nie dostali się na
            aplikacje. Oto idea PiS i Fair Play. Skoro nie mamy oleju w głowie, by dostać
            się na aplikacje to aplikacje zlikwidować (bo ten komentowany projekt oznacza
            de facto likwidację aplikacji). Tylko patrzeć, jak zaczną ekstermionować ludzi
            o miłej powierzchowności. :) Spójrzcie na liderów PiS, a przyznacie mi rację,
            że to realna groźba. ;)
            • beret_moherowy Re: A może w ogołe zlikwidować wydziały prawa? 07.06.06, 11:20
              galb_a napisał:

              > Przecież na prawie i medycynie każdy się zna. Himalaje głupoty. W tzw. Fair
              > play zagnieździła się grupa popapranych nieuków. Ich pomysły, w tym projekt
              > słynnej już i obowiązującej (poza przepisami uznanymi przez TK za
              > niekonstytucyjne) ustawy, nie dzwią, że ich autorzy nie dostali się na
              > aplikacje. Oto idea PiS i Fair Play. Skoro nie mamy oleju w głowie, by dostać
              > się na aplikacje to aplikacje zlikwidować (bo ten komentowany projekt oznacza
              > de facto likwidację aplikacji). Tylko patrzeć, jak zaczną ekstermionować ludzi
              > o miłej powierzchowności. :) Spójrzcie na liderów PiS, a przyznacie mi rację,
              > że to realna groźba. ;)


              Odezwał się specjalista ,jestem pewny że średnio bystry ale ambitny i uczciwy
              młody prawnik
              zapędzi w kozi róg tych adwokacików naciągaczy.Ostatnio miałem sprawe w której
              jak się okazało obie strony z wyjątkiem adwokatów chciały się dogadać,ze stratą
              dla adwokatów 1,5 godz 1000$.Brawo PIS więcej takich ustaw a wy adwokaci uczć
              się prawa i praw wolnego rynku.
              • krwawy.zenek Re: A może w ogołe zlikwidować wydziały prawa? 07.06.06, 13:49
                Wyobraź sobie, że ciężko pracujesz przez 5-6 lat studiów. Potem zdajesz
                egzamin, zostajesz aplikantem. Kilka lat ciężko pracujesz za jakieś nędzne
                grosze jako aplikant. Potem zdajesz Bardzo ciążki egzamin. A potem jakiś
                palant, który z najwyższym trudem skończył studia jest w identycznej pozycji,
                jak Ty. Oczywiście to jest słuszne i sprawiedliwe, prawda? Wolny rynek Was
                oceni?
                • entropia Re: A może w ogołe zlikwidować wydziały prawa? 07.06.06, 14:21
                  > Wyobraź sobie, że ciężko pracujesz przez 5-6 lat studiów. Potem zdajesz
                  > egzamin, zostajesz aplikantem. Kilka lat ciężko pracujesz za jakieś nędzne
                  > grosze jako aplikant. Potem zdajesz Bardzo ciążki egzamin. A potem jakiś
                  > palant, który z najwyższym trudem skończył studia jest w identycznej pozycji,
                  > jak Ty. Oczywiście to jest słuszne i sprawiedliwe, prawda? Wolny rynek Was
                  > oceni?
                  Wyobraź sobie, że jesteś z rodziny prawniczej. Przez studia jakoś przepłynąłeś, w końcu środowisko jest niewielkie, a kruk krukowi oka nie wykole. Tzn były pewne problemy ze zdaniem egzaminów na studia, ale ciocia Ania z Gdańska coś zainterweniowała u dziekana i przyjęli ze względu na trudną sytuację rodzinną. Z aplikacją też nie było wielkich problemów, w końcu wujek Jurek nie skrzywdziłby krewniaka. I juz miał być skok na dużą kasę a tu... liberalizują rynek. I jeszcze się może okazać że ten burak z wiochy której nazwy nawet nie pamiętam, którego rodzice są... rolnikami zarobi więcej niż ja - prawnik z dziada pradziada!!
                  Też bym się wkurzał. ;-)

                  A z innej beczki - to nie jest dobry argument. W imię tego argumentu moja babcia mogłaby oprotestować istnienie samochodów - bo ona musiała do szkoły chodzić 6km piechotą. przykład może głupi, ale chyba tym lepiej ilustruje jak bezsensowne jest takie rozumowanie.
                      • krwawy.zenek a konkretnie? 07.06.06, 14:46
                        A trzeba? Ubiegłoroczny egzamin na aplikację adwokacką był humorystycznie
                        prosty. Zdało go 90% zdających, bo trzeba było się baaaaardzo postarać, żeby
                        nie iodpowiedzieć na tak banalne pytania.
                        Jest to egzamin, państwowy, testowym, anonimowy. czego jeszcze chcesz? Jak
                        można te gigantyczne wrota jeszcze bardziej poszerzyć?
                        I po co? Żeby zmieściły się jełopy, które studia skończyły w 8 lat albo ze
                        średnią 2,9?
                        • Gość: r.pr Re: a konkretnie? IP: *.wardynski.com.pl 08.06.06, 14:19
                          ubiegloroczny egzamin adwokacki dowodzi cos zupelnie innego, tj. jezeli egzamin
                          jest organizowany na zdrowych zasadach to wiekszosc go zdaje. Natomiast
                          ubiegloroczny egzamin na aplikacje radcowska byl tak trudny ze 90% go oblalo -
                          czego to dowodzi - ze nadal nie mozna wypracowac sytemu rownego dla wszystkich,
                          jasnych i klarownych zasad, ktore spowoduja, ze absolwent prawa idzie na
                          egzamin i nie czuje sie oszukany (chociazby fakt ze w zeszlym roku za egzamin
                          konkurosowy na aplikacje placilo sie 849 zl a w tym roku 400 zl - czyzby ceny
                          tak spadly, a jezeli nie to jest to bezpodstawne wzbogacenie SP kosztem
                          kandydujacych - czyz nie?). Czy tez chcesz mi powiedziec ze 90% zdajacych na
                          radcowska to durnie? :) Ponadto, zauwaz ze egzamin koncowy korporacyjny
                          adwokacki na nowych zasadach zdalo bodajze 6 czy 8 osob na 70-80 zdajacych (cos
                          w tym kontekscie sa liczby oddsylam do NRA) wsrod nich byli doktorzy prawa i
                          ludzie ktorzy od lat praktykuja w kancelariach ale nie mogli sie dostac przez
                          lata na aplikacje bo albo byli rowni i rowniejsi, albo byla reforma i nie bylo
                          naboru itd. Reasumujac, jest to zenujace ze zamiast stworzyc jeden samorzad
                          tworzy sie trzeci, jest to zenujace ze mamy rzad ktory nie jest w stanie
                          przeprowadzic gruntownej reformy podstaw sprawiedliwosci w tym kraju w taki
                          sposob, ze zdajacy egzamin maja zagwarantowana jasna i uczciwa sciezke do prawa
                          wykonywania zawodu - przez tyle lat od roku 1989. Bez komentarza.
                          • krwawy.zenek Re: a konkretnie? 08.06.06, 21:07
                            Gość portalu: r.pr napisał(a):

                            > ubiegloroczny egzamin adwokacki dowodzi cos zupelnie innego, tj. jezeli
                            egzamin
                            >
                            > jest organizowany na zdrowych zasadach to wiekszosc go zdaje.

                            Jako żywo większość oblała. Natomiast większość zdała egzamin WSTĘOPNY na
                            aplikację. To dla Ciebie jedno i to samo? Jesteś w dobrym towrzaystwie. Dla
                            ministra też i dla większości dziennikarzy.




                            > Reasumujac, jest to zenujace ze zamiast stworzyc jeden samorzad
                            > tworzy sie trzeci, jest to zenujace ze mamy rzad ktory nie jest w stanie
                            > przeprowadzic gruntownej reformy podstaw sprawiedliwosci w tym kraju w taki
                            > sposob, ze zdajacy egzamin maja zagwarantowana jasna i uczciwa sciezke do
                            prawa
                            >
                            > wykonywania zawodu - przez tyle lat od roku 1989.

                            Z tym natomiast trudno się nie zgodzić.

                    • entropia Re: A może w ogołe zlikwidować wydziały prawa? 07.06.06, 14:40
                      > A więc sytuacja, gdy ktoś dochodzi do czegoś bardzą ciężką pracą i bez
                      > jakiejkolwiek protekcji a kto inny - kuchennymi drzwiami jest normalna i
                      > uczciwa?

                      Nie.

                      Ale my nie mówimy o takim przypadku. Mówimy o przypadku zawodu w którym nie ma konkurencji, panuje straszny nepotyzm, a ceny usług są nieproporcjonalne do ich wartości. Rozwiązaniem tego problemu wg większości klientów wydaje się być liberalizacja rynku. Ci którzy ów zawód uzyskali używają różnych argumentów przeciwko, co jest całkiem zrozumiałe - nikt nie chce zarabiać mniej.
                      Oczywiście, że ci którzy właśnie kończą aplikację mieli pecha. Ale nie bardzo rozumiem, dlaczego całe społeczeństwo miałoby płacić na tych kilkuset pechowców.

                      Czepiłbym się jeszcze określenia 'kuchennymi drzwiami'. Dla mnie ono dużo lepiej pasuje do tej części palestry która praktykuje teraz, a źródłem jej sukcesu jest posiadanie krewnych prawników, niż ci którzy wg ZDROWYCH zasad zostaną prawnikami w przyszłości.
                      • krwawy.zenek Re: A może w ogołe zlikwidować wydziały prawa? 07.06.06, 14:50
                        entropia napisał:

                        > > A więc sytuacja, gdy ktoś dochodzi do czegoś bardzą ciężką pracą i bez
                        > > jakiejkolwiek protekcji a kto inny - kuchennymi drzwiami jest normalna i
                        > > uczciwa?
                        >
                        > Nie.
                        >
                        > Ale my nie mówimy o takim przypadku. Mówimy o przypadku zawodu w którym nie
                        ma
                        > konkurencji,

                        W zawodzie adwokata nei ma konkurencji? Czy Ty w ogóle wiesz o czym piszesz?
                        Czy zdajesz sobie sprawę jakie problemy ma początkujący adwokat w Warszawie,
                        Krakoiwe, Lublinie, Wrocławiu, żeby w ogóle wejść na rynek? Skąd masz te
                        sensacyjne wiadomości o "braku konkurencji"?


                        > Ci którzy ów zawód uzyskali używają różnych argumentów przeci
                        > wko


                        Nawet nie zauważyłaś, że otwarcie już dawno nastąiło a wraz z nim
                        liberalizacja? Co tu jeszcze liberalizować?
                        Nie ma ograniczeń w świadczeniu pomocy prawnej przez kkażdego absolwenta
                        (dzięki wyrokowi TK).
                        Nie ma od kilku lat żadnych limitów miejsc na aplikację (też diżeki wyrokowi
                        TK).
                        Egzamin wstępny jest państwowy, testowy, anonimowy, w zeszłym roku
                        humorystycznie łatwy.
                        Wystarczy przyjść i zdać.
                        Co tu jeszcze "liberalizować"? jest jakaś rejonizacja? Nie możesz sobie
                        swobodnie wybrać spośród dziesiątek a w dużych miastach SETEK adwokatów,
                        radców, prawników niekorporacyjnych? Kto Ci broni?


                        , co jest całkiem zrozumiałe - nikt nie chce zarabiać mniej.
                        > Oczywiście, że ci którzy właśnie kończą aplikację mieli pecha. Ale nie bardzo
                        r
                        > ozumiem, dlaczego całe społeczeństwo miałoby płacić na tych kilkuset
                        pechowców.
                        >
                        >
                        > Czepiłbym się jeszcze określenia 'kuchennymi drzwiami'. Dla mnie ono dużo
                        lepie
                        > j pasuje do tej części palestry która praktykuje teraz, a źródłem jej sukcesu
                        j
                        > est posiadanie krewnych prawników, niż ci którzy wg ZDROWYCH zasad zostaną
                        praw
                        > nikami w przyszłości.
                  • galb_a Re: A może w ogołe zlikwidować wydziały prawa? 07.06.06, 14:37
                    Najlepszym sposobem, by dostać się na aplkacje i je ukończyć jest wytężona
                    praca. Nie pochodzę z rodziny prawniczej (podobnie jak WSZYSCY moi koledzy i
                    koleżanki z aplikacji), a jestem radcą prawnym. Bierz się zatem kolego do nauki.
                    I nie daj sobie wody zrobić z mózgu, bo pisowskiej agendzie Fair Play nie
                    chodzi, byś miał dostęp do wolnego zawodu prawniczego (masz i miałeś ten
                    dostęp), tylko o Twój głos w wyborach samorządowych i później do parlamentu. I
                    jeszcze jedno. Nie dziwi Cię, że Ziobro ograniczył ilość miejsc na aplikacje
                    sędziowskie. On miernota już się wpisał na listę adwokatów.
                • galb_a Re: A może w ogołe zlikwidować wydziały prawa? 07.06.06, 14:28
                  Oceni. Ale i ile wcześniej szkody uczynią partacze. To tak jak z PiS. Za 3 lata
                  nie będą rządzić, a w międzyczasie szkody narobią wiele. A można było w ogóle na
                  nich głosować? Można było. Wystarczyło przyjrzeć się programowi oraz życiorysom
                  liderów. I nie głosować na miernoty, które z tej miernoty uczyniły cnotę,
                  nazywając ją uczciwością.
                  • psycholognistykutas Re: A może w ogołe zlikwidować wydziały prawa? 07.06.06, 14:39
                    Szkody? Zabawne. Przecież oni wezmą głównie to, czego wy się nie dotykacie,
                    proste, niewiele warte sprawy, na które wasze ceny są zaporowymi. Ja wiem, że
                    tak naprawdę boicie się, że po niedługim czasie ci, którzy się w tej drobnicy
                    sprawdzą zaczną wam dobre zlecenia wyjmować, ale nie pieprzcie o szkodach, bo
                    te mogą równie dobrze - i tak się dzieje zresztą - wyrządzić prawnicy po
                    aplikacjach. Pierwszy z brzegu przykład jaki mi się przypomniał, to radca
                    pewnej spółdzielni, który o terminie rozprawy - jak sam powiedział - zapomniał,
                    skutkiem czego jego pracodawca, (a za tym tysiące ludzi) dostał w plecy 1,5 mln
                    zł. Ja wiem, że on nie zapomniał, tylko w łapę wziął, ale naprawdę nie pieprz o
                    szkodach, bo może ci dzieci w przedszkolu uwierzą, ale ktoś pobieżnie nawet
                    zorientowany to już nie.
                • millkaa3 Re: A może w ogołe zlikwidować wydziały prawa? 07.06.06, 14:36
                  Jasne. Długo nad tym myślałeś? Znam to środowisko. Pracuje jako doradca
                  prawny /nie radca/. Udzielem porad prawnych jako wolontariusz i prywatnie. I
                  wiesz co wielu ludzi skarży się na tych z tą obleczoną wieloma
                  latami "harówki" aplikacją. Siedzą takie ważniaki w swoich kancelariach i biorą
                  wielką kasę za każde głupie pismo. Widziałam niejedno pismo procesowe, ktore
                  wyszło spod ich pióra. Jestem dwa lata po studiach, ale przykładowo moje
                  odwołanie o niebo lepiej wyglada niż takiego radcy, który nie potrafi zachować
                  odpowiedniej formy pisma, a jeżeli chodzi o treść... Chyba zagladał do kodeksu
                  ostatni raz na studiach.
                • Gość: hyazinth Re: A może w ogołe zlikwidować wydziały prawa? IP: *.vianet / *.viamedica.pl 08.06.06, 12:52
                  wyobraź sobie że kończysz studia i przez 3 lata zapieprzasz w urzędzie za 900
                  brutto naprawiając błędy radcy prawnego który robi wszystko na odwal bo i tak
                  ma wiecęj klientów niż może obsłużyć, świetnym kancelariom obsługującym wielki
                  biznes nic nie zaszkodzi, a pożal się boże radcom (którzy o zmianach w aktach
                  prawnych dowiadują się z prasy) czas pokazać co to znaczy konkurencja
            • romulus_remulus BRAWO BRAWO !!!! 07.06.06, 13:43
              Nareszcie ktoś rozwali tą klikę !!!!! Brawo PIS !!!!
              A najlepsze będzie teraz słuchanie bandy jedynie słuszynch prawników którzy
              nagle zaczną okazywać troskę o biednych ludzi i o jakość usług. LOL !!!!! No bo
              wiadomo, konkurencja i liberalizm jest OK, no chyba że dotyczy nas, bo wtedy to
              już konkurencja nie jest taka OK i należy się troskać o "jakość".

              Już widać na tym forum jak pieklą się w bezsilnej złości i jak plują na PIS bo
              tylko to im pozostało :) to cieszy :)
            • tifosi18 Re: A może w ogołe zlikwidować wydziały prawa? 07.06.06, 15:30
              Nie rozumiesz intencji? Nie mam w rodzinie prawników, a takie właśnie studia
              sobie wybrałem ponieważ to moje marzenie.Na przeszkodzie stoi moja determinacja
              (może jej zabraknąć) i nieczuciwy dostęp do zawodu.Pomysły PiSu nie są
              doskonałe, nie jestem ich wyborcą ale z śrdowiskiem adwokatów, radców etc.
              trzeba zrobic porządek.
          • Gość: radca Re: kłamco IP: 5.6.2R* / *.nokia.com 07.06.06, 10:16
            tia...
            Po zdanym egzaminie PANSTWOWYM wymagana jest praktyka. Ciekawe czy Jaworski (z
            TYCH Jaworskich) ma miejsce w kancelarii dla Kowalskiego, czy trzyma go dla
            synka,ktory nota bene zaiste byl prymusem na roku.
            Bez praktyki, to ... sam wiesz...
            Wpis na liste aplikacyjna to 8-10k , taaaak. Mozna wziac kredyt, prawda?
            A oplaty roczne za aplikanture?
          • Gość: janek Re: kłamco IP: *.dhcp.mant.nc.charter.com 07.06.06, 15:00
            Co ty mowisz czlowieku-korporacje teraz robia jeszcze gorsza rzcz niz wczesniej
            bo zobaczyly ze mozna jeszcze wiecej zarobic na ludziach-przyjmuja 90% -kazdy
            bedzie placil po 4 tys za rok i potem i tak zda z nich 4% tak jak bylo
            wczesniej!!!!!!!!!!! NIC SIE NIE ZMIENIŁO kolego tylko kasa sie zmieni bo
            wiecej zarobia korporacje a ludzie z nadzieja ze sie dostali myślą ze to juz
            koniec ich problemow!!! BŁĄD-nie zdacie egzaminow i bedziecie mieli o wieeelee
            mniej pieniazkow w portfelu
            • camediaz Kwadratura koła 07.06.06, 15:20
              Coś zmienić może tylko rewolucja. Na rewolucję się nie zapowiada, więc zmian nie
              będzie. Zadna kasta nie odda bez walki posiadanych przywilejów. Trybunał
              Konstytucyjny broni obowiązujacego prawa, albo raczej czegoś co nazywa prawem.
              Co to za "prawo"?
              Prawo powszechnie odczuwane jako niesprawiedliwe przez młodych prawników,
              architektów, lekarzy i przedstawicieli innych zawodów sztucznie blokujacych
              dopływ świeżej krwi. Prawo, które jest zmieniane tak szybko, że nawet prawnicy
              za nim nie nadążają, prawo, któe jest stanowione w ostatniej chwili, ustawiane
              pod określone grupy intersu. Taki ustawodawca nie zasługuje na szacunek, takie
              państwo nie zasługuje na szacunek. Burdel i prywata w polsce był, jest i będzie.
              Choćby nawet sejm w preambule stwierdził inaczej a kilku pierdzacych dziadków,
              czyli tzw. trybunał konstytucyjny potwierdził. Żałosny kraj bez przyszłosci.
              • krwawy.zenek coś ci się musiało pomylić 07.06.06, 15:34
                camediaz napisał:

                > Coś zmienić może tylko rewolucja. Na rewolucję się nie zapowiada, więc zmian
                nie
                > będzie. Zadna kasta nie odda bez walki posiadanych przywilejów. Trybunał
                > Konstytucyjny broni obowiązujacego prawa


                • krwawy.zenek Re: coś ci się musiało pomylić 07.06.06, 15:35
                  krwawy.zenek napisał:

                  > camediaz napisał:
                  >
                  > > Coś zmienić może tylko rewolucja. Na rewolucję się nie zapowiada, więc zm
                  > ian
                  > nie
                  > > będzie. Zadna kasta nie odda bez walki posiadanych przywilejów. Trybunał
                  > > Konstytucyjny broni obowiązujacego prawa

                  Właśnei TK stwierdził, że niektóre przepisy obowiązującego prawa (lex
                  Gosiewskiego) są niekonstytucyjne. Dał czas do końca grudnia na ich
                  poprawienie.

                  Jeżeli zabierasz głos w tej dyskusji, dobrze by było, gdybyś przynajmniej
                  wiedział o co chodzi.

          • kryminalistyka1 Re: kłamco 11.07.06, 16:08
            No fakt tylko jaki procent był ludzi z plecami, a jaki bez.Proszę o
            odpowiedź.Wtedy możemy dyskutować.Pozdrawiam.Podejrzewać można ,że 98,9% to
            ludzie plecaki.
        • anna-dark W demokracji mogą być tańsze usługi prawnicze 07.06.06, 10:37
          W demokracji mogą być tańsze usługi prawnicze. Patrz przykład chociażby Holandii. W Polsce obecnie korporacje prawnicze są w wielu przypadkach:
          - zbyt drogie
          - nie konkurencyjne
          - skorumpowane
          - nieefektywne
          - stosujące zasadę "rodzinności" i znajomości.

          Czyli krótko mówiąc jakiś rodzaj monopolu. To zawsze boli gdy się trzeba w imię wolności, równości i demokracji dzielić z innymi zyskami i, w wielu przypadkach, łatwą dużą kaską za niewiele roboty.

          Gość portalu: aaa napisał(a):

          > Jestem prawnikiem znam biegle dwa języki obce szkoliłem się poza granicami
          > kraju osiągałem dobre wyniki na studiach aktualnie piszę doktorat - w Rzeszowie
          >
          > nie było możliwe dostać się na aplikację adwokacką bądź radcowską - reguła było
          >
          > że tylko Ci z układami się dostawali często bardzo mizerni studenci - dziś są
          > adwokatami i radcami również mizernymi. To pokazuje obłudę ludzi którzy
          > twierdzą że po otwarciu dostępu do zawodu jakość usług spadnie.
        • Gość: bbbbb Re: BRAWO PIS - dość kliki dzieci adwokatów i rad IP: *.devs.futuro.pl 07.06.06, 11:55
          Racja. W tzw pokoju adwokatów w sądzie udzielane są porady prawne. Kilka lat
          temu skorzystałam z tego. Za 7 minut "porady" zapłaciłam 100 zł. Z porady tej
          wynikało tylko to,że mam zgłosić się do prywatnej kancelarii pana adwokata,
          króry mi jej udzielał. Nie uzyskałam żadnych konkretów na temat interesujacej
          mnie sprawy, z rozmowy nie wynikło zupełnie nic poza stratą stówki. Nie
          dowiedziałam się NICZEGO.
      • Gość: Ja Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 08:39
        Wszyscy, którzy nie mają koneksji rodzinnych w adwokackich korporacjach, to
        kretyni? Tak można zrozumieć Twój post.
        Im więcej wolnego rynku, tym lepsza jakość usług. "Regularnym" adwokatom to
        tylko pomoże... wyciągnąć się z epoki PRL-u i wejść w wolny, skuteczny rynek.
        Pozdrawiam.

        > Głupota Fair Play poraża. Równie dobrze można dać małpie brzytwę. Żal mi po
        > prostu tych biednych ludzi, których obsługiwać będą kretyni, a później trzeba
        > będzie ich z bagna wyciągać. Żenada...
        • dean08 Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 08:58
          Reakcja na wyniki PAŃSTWOWEGO egzaminu końcowego adwokackiego i radcowskiego
          sprzed kilku tygodni okazała się błyskawiczna - teraz to już żadnych egzaminów
          nie będzie potrzeba. Wyszło szydło z worka - to nie korporacje prowadzące
          egzaminy są fair, to same egzaminy są zbędne... Brawo ! A do tej pory można
          było się łudzić, że stada kompetentnych magistrów tylko czekają na szansę
          uczciwego egzaminu. A jak przyszło co do czego - to ilu zdało ? 8 %
          podchodzących w całej Polsce (dane za bodajże Polityką) ? Żenada...
          • Gość: tacyt Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.Teleadreson.com.pl 07.06.06, 10:04
            Władze korporacji na każdym kroku chcą wykazać głupotę Ziobry i Gosiewskiego. I
            to był jeden z powódów takich a nie innych wyników egzaminu. Ministerstwo
            układało pytania, ale odpowiedzi oceniała korporacja!
            Bardzo dobrze, że jest ten projekt, dobrze, że zwiększy się konkurencja na
            rynku. I niech nikt mi nie mówi, że istnienie konkurencji obniża jakoś usług, bo
            to tylko znaczy, że nie zna elementarza ekonomii.
            Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego znają całe akty prawne chroniące
            konkurencję, stosowali je nie raz i dobrze wiedzą, dlaczego konkurencja na rynku
            jest korzystna. A w przypadku "ustawy Giosiewskiego" orzekli, że konkurencja
            obniży jakość. To tak, jakby orzekli, że Ziemia jest płaska!!! I co? Czy "elity
            opiniorwórcze" choć się skrzywiły? Tylko się oburzają i mówią, że Trybunału
            krytykować nie wolno!
            Tzw. "inteligencja", kiedy chodzi o dokopanie PiS-owi i "Kaczorom",
            automatycznie traci zdolność używania rozumu. Ot i cała tajemnica.
            • clio_1 Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 10:10
              >Ministerstwo układało pytania, ale odpowiedzi oceniała korporacja!
              Nieprawda. Komisja egzaminacyjna składała się, przynajmniej w Łodzi, z sędziów
              Sądu Apelacyjnego (wydziały karny i cywilny), profesorów prawa, 2 adwokatów
              (jednym z nich był Mec. Owczarek - również Sędzia Trybunału Stanu), prokuratora
              Prokuratury Okręgowej (albo Apelacyjnej, nie chcę wprowadzić w błąd) i chyba 1
              przedstawiciela NRA.
              --
              Kurczak Mały?????
              • Gość: tomi_78 Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.chello.pl 07.06.06, 12:50
                To tez jest pewien problem, przychodza na egzamin profesorkowie teoretycy i
                magluja z ogolnikow, a jak przychodzi do konkretnych zagadnien to sie nie
                odzywaja. To tez glupota, zeby dopuszczac profesorkow do takich egzaminow, to
                nie studia. A oni maja fajne podejscie nie zeby sprawdzic co umiesz ale zeby ci
                wykazac, ze nie umiesz. Profesorom juz dziekujemy.
            • anna-dark TK jest zainteresowany zachowaniem status quo !!! 07.06.06, 10:44
              Trybunał Konstytucyjny jest zainteresowany zachowaniem obecnego status quo !!!

              Dlatego nie dziwi jego opór w stosunku do propozycji zmian odnośnie dostępu do usług prawnych w Polsce (czytaj: limitowanie tego dostępu - zarówno w sposoby finansowe i nie-finansowe).


              Gość portalu: tacyt napisał(a):

              > Władze korporacji na każdym kroku chcą wykazać głupotę Ziobry i Gosiewskiego. I
              > to był jeden z powódów takich a nie innych wyników egzaminu. Ministerstwo
              > układało pytania, ale odpowiedzi oceniała korporacja!
              > Bardzo dobrze, że jest ten projekt, dobrze, że zwiększy się konkurencja na
              > rynku. I niech nikt mi nie mówi, że istnienie konkurencji obniża jakoś usług, b
              > o
              > to tylko znaczy, że nie zna elementarza ekonomii.
              > Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego znają całe akty prawne chroniące
              > konkurencję, stosowali je nie raz i dobrze wiedzą, dlaczego konkurencja na rynk
              > u
              > jest korzystna. A w przypadku "ustawy Giosiewskiego" orzekli, że konkurencja
              > obniży jakość. To tak, jakby orzekli, że Ziemia jest płaska!!! I co? Czy "elity
              > opiniorwórcze" choć się skrzywiły? Tylko się oburzają i mówią, że Trybunału
              > krytykować nie wolno!
              > Tzw. "inteligencja", kiedy chodzi o dokopanie PiS-owi i "Kaczorom",
              > automatycznie traci zdolność używania rozumu. Ot i cała tajemnica.
            • Gość: prawnik Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 12:50
              Człowieku, nie wiesz o czym piszesz. To nie władze korporacji oceniały
              egzaminy. W skład komisji egzaminacyjnej na 7 człomków tylko 2 jest
              przedstawicielami korporacji i żaden z tych 2 nie jest przewodniczącym komisji.
              W skład komisji wchodzą sędziowie, prokurator i przedstaiwciel nauki z wydziału
              prawa. I właśnie dlanego Sędziowie TK uznali niekonstytucyjność ustawy o
              adwokaturze - bo za mało członków samorządu zawodowego jest w komisji
              egzaminacyjnej. wynik egzaminu nie zależał od korporacji!
            • krwawy.zenek Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 13:13
              Gość portalu: tacyt napisał(a):

              > Władze korporacji na każdym kroku chcą wykazać głupotę Ziobry i Gosiewskiego.
              I
              > to był jeden z powódów takich a nie innych wyników egzaminu.

              Co mają wspólnego władze korporacji z wynikami egzaminów?
          • tbernard Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 11:31
            dean08 napisał:

            > Reakcja na wyniki PAŃSTWOWEGO egzaminu końcowego adwokackiego i radcowskiego
            > sprzed kilku tygodni okazała się błyskawiczna - teraz to już żadnych egzaminów
            > nie będzie potrzeba. Wyszło szydło z worka - to nie korporacje prowadzące
            > egzaminy są fair, to same egzaminy są zbędne... Brawo ! A do tej pory można
            > było się łudzić, że stada kompetentnych magistrów tylko czekają na szansę
            > uczciwego egzaminu. A jak przyszło co do czego - to ilu zdało ? 8 %
            > podchodzących w całej Polsce (dane za bodajże Polityką) ? Żenada...

            Od egzaminów to są chyba studia? Jeśli ktoś dostał już dyplom, to nie widzę
            żadnego sensownego powodu aby zabraniać komuś uprawiać wyuczony zawód.
            Resztę powinien wolny rynek weryfikować tak jak w większości innych zawodów.
            Przykładowo aby zawód informatyka uprawiać, to nawet studiów informatycznych
            nie trzeba mieć ukończonych. Chociaż sam jestem po takich studiach i konkurencję
            bardzo by ograniczył taki wymóg plus parę dodatkowych ciężkich egzaminów, wolę jednak aby tym zajmował się wolny rynek.
              • anna-dark He, he - np. zawsze z Prokomu... 07.06.06, 13:06
                He, he - np. zawsze z Prokomu...

                Gość portalu: tomi_78 napisał(a):

                > Masz swieta racje, ale roznica jest taka, ze twoj rynek byl zawsze wolny wiec
                > nikogo to nie dziwi, a prawnicy przyzwyczili sie do ograniczen. jednoczesnie
                > zaden z nich szukajac informatyka nie chcialby trafic na ograniczenia, ktore
                > oni sami ustanawiaja.
            • krwawy.zenek jaki "wyuczony zawód"? 07.06.06, 13:12
              tbernard napisał:

              > Od egzaminów to są chyba studia? Jeśli ktoś dostał już dyplom, to nie widzę
              > żadnego sensownego powodu aby zabraniać komuś uprawiać wyuczony zawód.

              Absolwent studiów prawniczych NIE MA żadnego wyuczonego zawodu. Jest ok. 15
              zawodów mniej lub bardziej prawniczych - studia NIE SŁUŻĄ do kształcenia
              sędziów, prokuratorów, adwokatów, rzeczników patentowych itd. Studia słu żą
              daniu ogólnych podstaw do każdego z tych zawodów.
              • psycholognistykutas Re: jaki "wyuczony zawód"? 07.06.06, 14:31
                Wiedziałem, że padnie taki durny argument. A co kolega powie na absolwentów
                politechnik uczelni ekonomicznych czy kogo tam jeszcze? Toż to przecież cała
                masa magistrów bądź magistrów inżynierów bez konkretnego zawodu. Może i im
                aplikację na specjalistów, programistów, kierowników, konsultantów, asystentów,
                dyrektorów czy kogo tam jeszcze zorganizować?
                • krwawy.zenek Re: jaki "wyuczony zawód"? 07.06.06, 14:33
                  psycholognistykutas napisała:

                  > Wiedziałem, że padnie taki durny argument.

                  To nie jest "durny argument" lecz konstatacja zupełnei oczywistego faktu. To
                  jest obiektywny fakt - NIE MA żadnego "zawodu prawniczego" a studia prawnicze
                  NIGDZIE NA SWIECIE nie służą kształceniu do jednego konkretnego zawodu.

                  > A co kolega powie na absolwentów
                  > politechnik uczelni ekonomicznych czy kogo tam jeszcze? Toż to przecież cała
                  > masa magistrów bądź magistrów inżynierów bez konkretnego zawodu.

                  Wręcz przeciwnie. Zdecydowana większość studiów wyższych daje konkretny zawód.
                  A studia prawnicze nie dają. Nie miej o to do mnie pretensji - tak po prostu
                  jest.

                    • krwawy.zenek Re: jaki "wyuczony zawód"? 07.06.06, 14:53
                      Co Ty nie powiesz. W USA stsudia prawnicze służą kształceniu do wszelkich
                      zawodów prawniczych? A to ciekawostka...
                      A adwokatem w USA to sobie można zostać ot tak po prostu? Wystarczy studia
                      skończyć?
                      A na studia prawnicze w USA to tak sobie można prosto po szkole średniej? Nie
                      ma potrzeby skończenia wcześniej innych studiów ?
                      Ciekawe rzeczy piszesz...
                  • psycholognistykutas Re: jaki "wyuczony zawód"? 07.06.06, 14:51
                    No masz ci... Napisałem mu jak wół, że jest masa studiów nie daje konkretnego
                    zawodu, przykłady podałem, a ten mnie cytuje nie w całości, bo mu tak wygodniej
                    i mówi, że jest odwrotnie. Jak przedszkolak. Ty mi nie pisz jak dzieciak "moja
                    prawda", bo to żadna polemika, tylko mi powiedz mądralo, jaki to niby konkretny
                    zawód daje tytuł mgr ekonomii? Tylko proszę, nie mów, że ekonomisty bo się
                    popłaczę ze śmiechu. A jak ci mało to się jeszcze nad inż. budownictwa
                    zastanów. Zanim napiszesz, że budowlaniec, to sobie otwórz gazetę z ofertami
                    pracy i popatrz jakich tam dziwnych zawodów poszukują. Żadna uczelnia jakoś do
                    nich nie kształci chyba. Musi jakieś aplikacje porobili...
                    • krwawy.zenek Re: jaki "wyuczony zawód"? 07.06.06, 14:55
                      psycholognistykutas napisała:

                      > No masz ci... Napisałem mu jak wół, że jest masa studiów nie daje konkretnego
                      > zawodu, przykłady podałem,

                      To są jako żywo przykłady studiów, które DAJĄ zawód. W przeciwieństwie do
                      studiów praniczych które nie dają

        • anna-dark Popieram wolny zdrowy rynek usług prawnych w PL!!! 07.06.06, 10:39
          Popieram wolny zdrowy rynek usług prawnych w Polsce !!!

          Gość portalu: Ja napisał(a):

          > Wszyscy, którzy nie mają koneksji rodzinnych w adwokackich korporacjach, to
          > kretyni? Tak można zrozumieć Twój post.
          > Im więcej wolnego rynku, tym lepsza jakość usług. "Regularnym" adwokatom to
          > tylko pomoże... wyciągnąć się z epoki PRL-u i wejść w wolny, skuteczny rynek.
          > Pozdrawiam.
          >
          > > Głupota Fair Play poraża. Równie dobrze można dać małpie brzytwę. Żal mi
          > po
          > > prostu tych biednych ludzi, których obsługiwać będą kretyni, a później tr
          > zeba
          > > będzie ich z bagna wyciągać. Żenada...
        • bloody_ut Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 13:19
          nie wiem czy to ma jakies znaczenie, ale musze powiedziec, ze wsrod studentow
          wpia uj jakos nie slychac lamentow ze nie dostana sie na aplikacje po ukonczeniu
          studiow. nie wiem jak jest na innych wydzialach, ale dla mnie to ma spore
          znaczenie. moze jeszcze nie znam realiow lub jestem mlody i glupi, ale wydaje mi
          sie ze ciezka praca i determinacja mozna sobie utorowac droge do takiego czy
          innego zawodu prawniczego. i od razu chce podkreslic: nie, nie jest tak ze na uj
          wszsycy (wiekszosc) studenci maja koneksje w palestrze.
      • Gość: as Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.chello.pl 07.06.06, 08:59
        Ten Gomoła drąży i drąży temat, no no, tyle że to jego zachowanie zaczyna
        podpadać pod ostrą frustrację antyadwokacką. Jak się nie dało wejśc do
        korporacji to sam chce utworzyć inną korporację. Mamy już dziwoląg w postaci
        radców prawnych to teraz będą dodatkowo doradcy prawni a za rok zapewne quasi-
        rejenci, bo notariuszom też trzeba dowalić. Ehhh panowie panowie, leczcie
        kompleksy i frustracje u lekarzy a nie kosztem Polaków. Fachowcy.... hehehe
        dobre, nie do zagięcia najlepsze.... Gomoła.... :D Choć pomysł całkiem do
        przemyślenia, przyznaję.
        • Gość: zizi Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 09:32
          mam za sobą już kilkuletnia praktykę zawodową. Pracowałam w kancelarii
          adwokackiej, radcowskiej i komorniczej. Jedno zwróciło moją uwagę: aplikanci
          adwokaccy i radcowscy są bardzo źle przygotowani do wykonywania zawodu.
          Osobiście nie mam aplikacji. Nie zamierzam jej robić. Na dzień dzisiejszy jako
          zwykły prawnik wiem więcej niż niejeden aplikant. Czego to dowodzi? Sami sobie
          odpowiedzcie...
          • titus_flavius Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 09:38
            Gość portalu: zizi napisał(a):

            > mam za sobą już kilkuletnia praktykę zawodową. Pracowałam w kancelarii
            > adwokackiej, radcowskiej i komorniczej. Jedno zwróciło moją uwagę: aplikanci
            > adwokaccy i radcowscy są bardzo źle przygotowani do wykonywania zawodu.

            Najlepiej są przygotowan absolwenci? Albo ci którzy parzyli kawę w kancelarii i
            nigdy nie byli na sali sądowej?
            Skoro jesteś taka dobra dlaczego nie przystępujes do PAŃSTWOWEGO egzaminu,
            który sprawdzi Twoją wiedzę?

            > Osobiście nie mam aplikacji. Nie zamierzam jej robić. Na dzień dzisiejszy jako
            > zwykły prawnik wiem więcej niż niejeden aplikant. Czego to dowodzi? Sami sobie
            > odpowiedzcie...
            • Gość: Gramic Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 09:54
              Poraża mnie obłuda pana Gomoły i innych działaczy na smyczy PISu. Pan Gomoła -
              nieudacznik który kilka razy oblał egzamin wstępny na aplikację - holuje za sobą
              gromadkę podobnych jemu nieudaczników albo cwaniaczków z których każdy ma usta
              wypełnione frazesami o klice, sitwie, mafii tudzież potrzebie wprowadzenia
              mechanizmów wolnego wynku w branży doradztwa prawnego. W całej tej demagogicznej
              argumentacji, świadomie lub nie, pomija się fakt, że świadczenie pomocy prawnej
              to rzemiosło które najpierw należy opanować pod okiem patrona a dopiero potem
              można ( co jest jak najbardziej słuszne) rywalizować na wolnym rynku usług
              prawniczych. Zgadzam się, że prawo powinno dopuszczać absolwentów do świadczenia
              pomocy prawnej w drobnych sprawach. Jednak wprowadzanie jakiegoś idiotycznego
              systemu licencji to zwyczajne mydlenie oczu ludziom. Naprawdę nie jest tak, że
              każdy absolwent może być profesjonalnym prawnikiem (zwłaszcza w sytuacji gdzie
              wydziały prawa co roku opuszczają tysiące często przypadkowych ludzi) i nie może
              być tak, że jego jakość będzie weryfikowana przez rynek kosztem poszkodowanych
              klientów.
              • tbernard Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 12:01
                > wydziały prawa co roku opuszczają tysiące często przypadkowych ludzi) i nie
                > może
                > być tak, że jego jakość będzie weryfikowana przez rynek kosztem poszkodowanych
                > klientów.

                To samo można powiedzieć o wielu innych zawodach.
                Dla przykładu dlaczego w ten sposób nie chronić dostępu do świadczenia usług
                informatycznych?
                Odnośnie tych tysięcy przypadkowych, to skoro przeszli ciężkie studia, to chyba
                nie są do końca przypadkowi? Chyba, że sugerujesz, że pracownicy uczelni za
                pieniądze a nie wiedzę promowali studentów.
                • krwawy.zenek Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 13:15
                  tbernard napisał:

                  > To samo można powiedzieć o wielu innych zawodach.
                  > Dla przykładu dlaczego w ten sposób nie chronić dostępu do świadczenia usług
                  > informatycznych?

                  No właśnie. Albo lekarza. Naprawdę nie widzisz różnicy, czy tylko bawisz się w
                  takie zabawne prowokacje intelektualne?
                  • tbernard Re: Każdy prawnik adwokatem 08.06.06, 09:18
                    Podejrzewałem, że z medycyną wyskoczysz.
                    Spróbuję więc zejść do Twojego poziomu i powiem krótko:
                    jesteś głupcem lub po prostu boisz się uczciwej konkurencji.
                    Stawiam na to, że ta druga część alternatywy jest w większym stopniu zagęszczona
                    prawdą.
            • Gość: zizi Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 09:55
              bo nie jest mi ona na dzień dzisiejszy potrzebna :) mam świetną pracę w dużej
              spółce (w której nie zajmuję się bynajmniej parzeniem kawy) i płacę, a dodatkowo
              swoją firmę prawną, która świetnie prosperuje :)Nie potrzebuję sprawdzać swojej
              wiedzy na egzaminie państwowym, bo podlega ona weryfikacji każdego dnia w pracy :)
          • r202 Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 09:55
            > Osobiście nie mam aplikacji. Nie zamierzam jej robić. Na dzień dzisiejszy jako
            > zwykły prawnik wiem więcej niż niejeden aplikant. Czego to dowodzi? Sami sobie
            > odpowiedzcie...

            Dobrego zdania o sobie? A czy czegoś więcej - to trudno w oparciu o Twój post ocenić ;)
          • fly8171 Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 11:59
            Jest to bardzo proste. Dlaczego nie można być prawnikiem poza korporacją?
            klient ma wybór: iść do prawnika z korporacji (podobno fachowca) ale droższego
            lub takiego z poza korporacji ale taniego, niekoniecznie gorszego. A państwo i
            korporacja i tak nie jest w stanie przepisami utrzymać odpowiedniego poziomu
            usług. Spowoduje to przynajmniej złamanie monopolu i obniżenie cen usług.
      • entropia Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 09:48
        > Głupota Fair Play poraża. Równie dobrze można dać małpie brzytwę. Żal mi po
        > prostu tych biednych ludzi, których obsługiwać będą kretyni, a później trzeba
        > będzie ich z bagna wyciągać. Żenada...
        Wzruszony jestem, przyznam, tą bezinteresowną troską nad biednym klientem małpy z brzytwą... I tą altruistyczną chęcią (darmowego jak mniemam) wyciągania ludzi z bagna...
        Adwokaci to naprawdę złoci ludzie.
        • Gość: koloratura1 Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.06.06, 10:14
          entropia napisał:

          >
          > Wzruszony jestem, przyznam, tą bezinteresowną troską nad biednym klientem
          > małpy z brzytwą...

          Troska, jak troska; ja widzę w tym rozsądne ostrzeżenie.

          > I tą altruistyczną chęcią (darmowego jak mniemam) wyciągania ludzi
          > z bagna...
          > Adwokaci to naprawdę złoci ludzie.

          Wątpię, czy "altruistyczna", a na pewno "wyciąganie ludzi z bagna" nie będzie
          darmowe.

          Widzisz, ja miałam "przyjemność" mieć do czynienia z niekompetentnym adwokatem,
          choć z uprawnieniami, zdobytymi według wszelkich prawideł sztuki. Zapewniam Cię,
          że jego niekompetencja drogo mnie kosztowała.
          Czego to dowodzi? - Ano tego, że nawet "korporacyjni" adwokaci bywają kiepscy...
          Ale już strach pomyśleć, że rynek zaleją - wręcz z definicji - niedouczeni
          "doradcy z Bożej łaski"... Nie jestem pewna, czy ubezpieczenie zrekompensuje
          klientowi ewentualną stratę.

          • entropia Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 10:23
            Bolączki jak widzę dostrzegamy te same, wyciągamy tylko skrajnie rózne wnioski.
            Zgadzam się że:
            - obecny system rekrutacji wcale nie gwarantuje wysokiej jakości

            Nie zgadzam się że:
            - straty będą tak ogromne - w przypadku większości spraw przegrana NIE JEST zagrożona karą śmierci, a kiedy czytam broniących adwokatury to mam wrażenie że to właśnie próbują wmówić
            - problematyczne jest, czy w ogole będą straty - jakość usług i tak nie jest chyba super wysoka - czy wchodzenie do zawodu mniej douczonych ją pogorszy? wątpię - taki byle-jaki prawnik długo sobie nie popracuje (ludzie biorąc hydraulika zazwyczaj szukają rekomendowanego przez znajomych - nie wiem z jakiego powodu obrońcy adwokatury zawsze uważają, że w wypadku prawnika wybiorą najgorszego z możliwych)
            - złości mnie - i to bardzo - ta wspomniana wcześniej troska o los klientów. zaszkodzić klientowi może i elektryk i hydraulik i pracownik banku. więc dlaczego tak szczególną troską mają być otaczani klienci adwokata?
              • entropia Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 10:53
                > Ano np dlatego że się jakiemus doradcy popieprzy czas na wniesienie odwołania w
                > jednym trybie od czasu w innym i jego klient poniesie np ogromna stratę
                > finansową jak na swoje możliwości, np straci mieszkanie, działkę, zlkicytują mu

                Przepraszam, a nie ma w Polsce instytucji odwołania do sądu wyższej instancji? Czy też Pan Prawnik o tym nie wie? :D

                A tak btw, skąd wniosek że doradcy pieprzy się częściej?

                per analogia:
                - złe podłączenie instalacji elektrycznej może spowodować śmierć
                - złe podłączenie instalacji gazowej może spowodować śmierć
                (a tam, chciałbym zwrócić uwagę, nie ma instytucji odwołania się od wyroku ;-) )
                Wystarczy? Udało mi się dowieść, że tylko syn elektryka może być elektrykiem? :D
                • Gość: Ano Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 11:00
                  Jeśli do mnie pijesz, to nie jestem prawnikiem.
                  Po drugie, owszem sa odwołania, ale wiemy jak to jest z odwołaniami - sprawy
                  toczą sie latami, a czesto po korzystnym wyroku nie ma juz czego odzyskiwac.
                  nie udawaj, ze o tym nie wiesz.
                  A po trzecie, czy ja gdziekolwiek napisalem, ze syn elektryka ma byc
                  elektrykiem?
                  Poza tym pierdzielisz czlowieku glupoty, bo nawet gazownicy i elektrycy maja
                  swoj system uprawnien i licencji i byle kogo nie mozesz zatrudnic do zalozenia
                  pieca gazowego albo pociagniecia linii sredniego napiecia.
                  Doucz cie, glupku.
                  • entropia Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 11:08
                    > Po drugie, owszem sa odwołania, ale wiemy jak to jest z odwołaniami - sprawy
                    > toczą sie latami, a czesto po korzystnym wyroku nie ma juz czego odzyskiwac.
                    > nie udawaj, ze o tym nie wiesz.
                    Jeżeli z tym swoim douczonym przez korporację adwokatem wygrasz to druga strona też może się odwoływać, a wtedy sprawy toczą się latami, a często po korzystnym wyroku nie ma już czego odwoływać, nie udawaj że o tym nie wiesz.
                    Więc moim zdaniem nic tym argumentem nie dowiodłeś. Co najwyżej niesprawność i konieczność reformy systemu sądowniczego. Ale to chyba żadna nowość.

                    > Poza tym pierdzielisz czlowieku glupoty, bo nawet gazownicy i elektrycy maja
                    > swoj system uprawnien i licencji i byle kogo nie mozesz zatrudnic do zalozenia
                    > pieca gazowego albo pociagniecia linii sredniego napiecia.

                    To dlaczego na podobny system licencji (i weryfikacji umiejętności) nie chcesz się zgodzić w przypadku zawodów prawniczych? Zdaje się że w przypadku gazowników i elektryków i wybór jest większy i nepotyzm mniejszy.

                    > Doucz cie, glupku.
                    Mało że świetny prawnik, to jeszcze doskonały psychiatra? ;-). Dyskusji na takim poziomie nie chcę prowadzić.
                    Z mojej strony EOT.
              • Gość: zizi Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 11:14
                miałam w pracy doświadczenia przykre z takim jednym APLIKANTEM, który nie mógł
                zrozumieć, iż odsetek od 31 września nie można naliczyć. Zrozumiał dopiero jak
                poprosiłam szefa do telefonu. Niestety nie wiedział co dalej z tym fantem
                zrobić...pewnie nie miał jeszcze tego na aplikacji...biedaczek.

                Mam nadzieję, że nie wszyscy aplikanci przedstawiają tak żenujący poziom wiedzy
                - podstawowej.
                Pozdrawiam prawnik.
      • contacttome Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 09:58
        to dobry i odwazny ruch
        dobrze jest wprowadzac wolny rynek
        wszyscy na tym skorzystamy
        oczywiscie beda tez wpadki
        ale gdzie ich nie ma

        to co sie teraz dzieje na skostnialym rynku praniczym jest chore
        i wlasciwie sami sobie prawnicy zwdzieczaja takie traktowanie
        mogli sami sie troche otworzyc jako srodowisko
        i skanalizowac cisnienie
        ale za bardzo byli pewni swego
        tak ginie kazdy skostnialy uklad

        ja jako klient raczej sie z tego ciesze niz martwie
        i wcale nie bede korzystal z uslug prawnych laikow
        dzieki nic ceny spadna
        a ja sobie pojde do doswiadczonych firm

        jako klient ciesze sie zz to cisnienie zostalo sformalizowane

        pozdrawiam
        konrad
        • Gość: bagi Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 10:24
          WIWAT POLITECHNIKA ! My żeby wykonywać pracę w swoim zawodzie potrzebujemy 5 lat
          studiów :) Co wy przez te 5 długich lat na tych ciężkich studiach robicie?
          Zdobywacie jakieś praktyczne umiejętności? Czy tylko wkuwacie ? Słyszałem, że
          taki student prawa po 5 latach to nawet nie wie jak pozew wygląda. Rety julek -
          to wam naprawdę potrzebna jest ta aplikacja :)My mamy laborki i ćwiczenia.
          Wszystko trzeba zaliczać. Projektujemy, tworzymy - sami i w grupach. A może
          jakoś te wasze studia zmienić - żeby was czegoś uczyły więcej niż tylko teorii.
          Ja bym zwariował jakby mi ktoś kazał jeszcze raz tego samego się uczyć przez
          kolejne kilka lat :)
          • Gość: 12 Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 13:01
            Masz rację. jeżeli ta ustawa ma mieć jakikolwiek sens należałoby zacząć od
            zamiany systemu studiów, tak by przygotowywały także praktycznie w przeciwnym
            razie absolwenci będą się uczyć na klientach. Rynak może weryfikować
            przydatność pod warunkiem jednak, że podobnie jek na politechnice - osoba
            swiadcząca usługi na studiach zdobędzie wiedzę praktyczą. A skoro w obecnej
            sytuacji studenci prawa nie moga o tym marzyć - to wiadomo jaki sens ma ta
            ustawa
          • Gość: tomi_78 Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.chello.pl 07.06.06, 13:17
            Niestety to co piszesz to prawda, ale to dlatego, ze siedzi mnostwo pierdzieli
            profesorow, ktozry beda wykladac az dosmierci (ich albo studenta) i tak uczy
            sie historii i teorii prawa a nie praktyki. Ale na polibudach tez sa taki
            przedmioty. Wiekszoc informatykow, gdyby sie sami nie uczyli to nie mieliby
            pojecia o programach potrzebnych na rynku pracy, za to o kondensatorach wiedza
            duzo.
      • Gość: pk081 Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.chello.pl 07.06.06, 10:09
        Wspaniały pomysł. Twórcy nie biorą jednak pod uwagę faktu, że w polskich
        realiach na studiach studenci prawa nagminnie ściągają i zdają "na słuchawkę".
        Efekt jest taki, że po 5 latach studiów delikwent nie umie wymienić nawet
        środków karnych ani nie wie co to dopozwanie. I teraz ma reprezentować kogoś
        przed sądem? Egzamin aplikacyjny i adwokacki to jedyna możliwa weryfikacja.
        Żeby nie było o układach: nie mam nikogo z rodziny, ani znajomego, który
        pracowałby w zawodzie prawniczym.
        • entropia Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 10:17
          > [...]Efekt jest taki, że po 5 latach studiów delikwent nie umie wymienić nawet
          > środków karnych ani nie wie co to dopozwanie. I teraz ma reprezentować kogoś
          > przed sądem? Egzamin aplikacyjny i adwokacki to jedyna możliwa weryfikacja.

          To ciekawe. W innych zawodach świetnie weryfikuje to życie i konkurencja.
          Drodzy prawnicy. To może krótka informacja jak wygląda to w zawodach, gdzie Tato nie zapewnia że ewentualna konkurencja zostanie wykoszona na etapie rekrutacji. Jeżeli pracujesz źle - następny potencjalny klient wybierze kogo innego. Pracujesz sobie na opinię. Nie ma gwarancji stałego zatrudnienia do śmierci - bo jeśli będziesz byle jaki - wyprą Cię lepsi.
            • entropia Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 10:57
              > to ja proponuję, żeby pierwszy lepszy swieżo upieczony absolwent medycyny
              > dokonywał np rzeszczepu nerki czy operacji neurochirurgicznej.
              I naprawdę każdy prawnik chodzi do świeżo upieczonego absolwenta medycyny a nie do uznanego specjalisty?

              Poza tym, czemu cały czas podajecie argumenty takiego ciężkiego kalibru, skoro większośc spraw to napisanie po raz tysięczny prostego pisemka?

              > Poszedłbyś jeden z drugim się pokroić do takiego specjalisty lub wysłał do
              > niego na operację bliską osobę?
              > Ludzie, myślcie, to nie boli :/
              My myślimy. Do wykopania rowu możemy wynająć pierwszego lepszego żulika w okolicy, do remontu mieszkania wybierzemy już raczej kogoś poleconego. Rozumiem, że u Was konieczna jest do tego regulacja administracyjna?
              • krwawy.zenek Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 13:23
                Jeżeli chodzi Ci o pisanie prostego pisemka, to dzięki wyrokowi TK sprzed kilku
                lat KAŻDY ABSOLWENT MOŻE TAKIE PISEMKO NAPISAĆ. Tu w ogóle nie o takie rzeczy
                chodzi. Jeżeli potrzebujesz prostego pisemka - idź sobie do kazdego absolwenta
                a choćby i osoby, która nigdy prawa nie studiowała, jeżeli jej ufasz. Nikt Ci
                nie broni.
              • Gość: P.S.J. Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 20:29
                Tu nie chodzi tylko o napisanie pisemka, od "doradcy prawnego" reprezentujacego
                cię przed sądem może zależeć m.in. wsadzenie klienta do pierdla z powodu błędu w
                sztuce, albo zabranie klientowi władzy rodzicielskiej nad jego dzieckiem. Jak
                dla mnie może być to bolesne co najmniej niczym zaszycie szmaty w brzuchu przez
                "chirurga" bez specjalizacji.
            • Gość: Sabała Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.48-210-81.netia.com.pl 07.06.06, 15:43
              więc myśl, sądzisz, że jest jakaś różnica, a nie kwestia szczęścia bez względu
              czy kroi cię stary konował czy młody ambitny. Jeśli myślisz, ze nie to stań w
              oko w oko z Religą i jego skalpelem i zwyczajową zawartością jego żołądka (40
              procentową) bez zaplecza całej gromady młodych zdolnych. Współczuję. Wiekszość
              wspaniałych 'specjalistów" po 50tce nie bierze książki do ręki, a o nowych
              lekach mają nikłe pojęcie wynikające z pobieżnego przeczytania reklamowego
              foderu.
          • eles55 Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 14:06
            W każdym zawodzie, gdzie w grę wchodzi bezpieczeństwo klienta są konieczne uprawnienia. ktoś tu porównywał studia prawnicze z inżynierskimi twierdząc, że inżynierowie wszystkiego uczą się na studiach. Nie jest to prawda np. w budownictwie, gdzie inżynier, aby móc sprawować funkcje kierownicze na budowie lub samodzielnie projektować, musi odbyć kilkuletnią praktykę w wykonawstwie i w biurze projektów, a następnie zdać dosyć trudny egzamin. Nie wiem czy powierzylibyście samodzielne projektowanie np. mostu czy hipermarketu?
      • Gość: An Re: Każdy prawnik adwokatem IP: 195.116.254.* 07.06.06, 10:10
        Uwierzcie mi to bardzo dobry pomysł wszyscu na tym zyskają, poszłam na prawo z
        pasji, a życie to wszystko zweryfikowało, bardzo chętnie wykonywałaby czysto
        prawniczy zawód, moja pasją było prawo rodzinne i znałam się na tym na prawdę
        dobrze, może jeszcze moje marzenia się spełnią
        Walczcie o to twórcy prjektu, trzymam kciuki.
        • Gość: ak65 Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.toya.net.pl 07.06.06, 10:25
          Pomyślałaś jednak o tym dla ilu prawników “od prawa rodzinnego” jest miejsce w
          Bielsko-Białej? Zapewniam cię, że niewielu i że są to miejsca już zajęte. Ale
          cóż, każdy ma prawo do konfrontacji własnych wyobrażeń z rzeczywistością.
          Dlatego osobiście nie mam nic przeciwko temu aby taką korporację powołać.
          Podmioty świadczące usługi prawne są obecne na rynku od pewnego czasu i nikt ich
          z tego rynku nie usunie. Przynajmniej będą musiały się ubezpieczyć.
      • toskania8 opowieśc autobiograficzna- dość mitów !! 07.06.06, 10:16
        Dostałam się na aplikację po znajomości, bo wtedy, kiedy ja kończyłam studia
        (dawno) nie było korporacji ani aplikacji korporacyjnych ani egzaminów na
        aplikacje. Była tylko konkurencja, kto ma lepsze układy. Dziś prowadzę sporą
        kancelarię. Zatrudniam trzech młodych radców. ŻADEN nie jest z rodziny
        prawniczej, po prostu nauczyli się, zdali, przeszli aplikację, zdali i są
        radcami. Pytałam jednego z nich ile na jego roku było osób z rodzin adwokackich
        albo radcowskich. NIKOGO. Mam też trzech aplikantów. Dokładnie ta sama
        sytuacja.Nikt nie jest z rodziny prawniczej. Więc to już chyba nie przypadek.
        A wyniki niedawnych państwowych egzaminów świadczą najlepiej o prawdzie mitu, że
        tylko po znajomości. Było iśc i zdać, tam juz znajomości nie było, ale trzeba
        było coś umieć, legitymacja Fair Play nie wystraczała.
        Więc szkoda tylko ludzi, którzy przez czyjąś nieudolnośc moga ponieść
        nieodwracalne staty.
        Ubezpieczenie odpowiedzialności ? No może. A zdajecie sobie sprawę, jak firmy
        ubezpieczeniowe wycenią ryzyko takich polis (wykupywanych indywidualnie, nie
        korporacyjnie, bo korporacje są be) i kogo będzie na nią stać ??
        Tak się składa, że ja się nie boję konkurencji, wszystkim młodym życzę naprawdę
        dobrze, ale jak chcą skakać z pieca na łeb, to na własny koszt i ryzyko a nie
        nieswiadomych niczego klientów.
        Moja Babcia, bardzo mądra kobieta miała takie powiedzenie "Tanie mięso psy jedzą".
        • Gość: as Re: opowieśc autobiograficzna- dość mitów !! IP: *.chello.pl 07.06.06, 10:32
          całkowicie podzielam zdanie p. Mecenas. Ja byłem tez spoza układów i dostałem
          się za piątym razem na aplikację a wraz ze mną około 15 na 20 także spoza
          rodzin prawniczych. Wiadomo, że dzieci prawników mają łatwiej ale nie
          przekresla to możliwości dostania się ludzi spoza "kliki". Całą tę aferę
          rozpętali nieudacznicy wykazujący wyłacznie postawę roszczeniową. Pozdrawiam
        • entropia Re: opowieśc autobiograficzna- dość mitów !! 07.06.06, 10:46
          > Dostałam się na aplikację po znajomości, bo wtedy, kiedy ja kończyłam studia
          > (dawno) nie było korporacji ani aplikacji korporacyjnych ani egzaminów na
          > aplikacje.
          Czy Pani uważa się za dobrego prawnika? Mam nadzieję że nie, bo jeżeli tak, to niejako potwierdza Pani tezę, że system obecnie istniejący jest zły i należy go zmienić.
          Czy przez Pani niedouczenie ktoś został skrzywdzony? Jaka była największa szkoda poniesiona przez klienta w wyniku Pani niedouczenia? Zakładam, że możemy domniemywać, że nie jest Pani odpowiednio przygotowana do zawodu na podstawie argumentów broniących zamknięcia dostępu do zawodów prawniczych, w tym Pani własnych. Skoro Pani nie została zweryfikowana przez tak potrzebne, jak sama Pani pisze, przepisy dot. dostępu do zawodu, to rozumiem, że samym wykonywaniem przez Panią zawodu, czyni Pani potencjalnym klientom krzywdę?

          Przyznam szczerze że poraża mnie Pani hipokryzja. Z jednej strony przyznaje Pani, że dostała się Pani wg zasad gorszych niż proponowane (brak weryfikacji umiejętności - w tej chwili weryfikowałby to rynek), a jednocześnie stwierdza Pani, że takie zasady są konieczne. Czy to oznacza, że jest Pani wstyd za sposób dostania się do zawodu i źle się Pani czuje jako prawnik?

          A co do powiedzenia Pani babci - ludzie zazwyczaj jedzą to na co ich stać. Np szynkę mieloną za 5 złotych. I nie robią tego, dlatego że są niespełna rozumu, tylko dlatego że nie stać ich na lepszą. Ale rozumiem, że w przypadku prawnika nie mają wg Pani prawa do takiego wyboru.

          pozdrawiam
        • Gość: bb Re: opowieśc autobiograficzna- dość mitów !! IP: *.devs.futuro.pl 07.06.06, 14:21
          A co Pani powie na to czy za 7 minut pogadanki w sądzie w tzw pokoju adwokatów
          opłata 100 zł to "tanie mięso dla psów". Pogadanki w czasie której zadawałam
          konkretne pytania, ale na żadne nie uzyskałam odpowiedzi, pan adwokat jeszcze w
          międzyczasie konsultował to z panią obok. Jedyne co uzyskałam to informacja, że
          mam się do niego zgłosić do kancelarii prywatnej. Ale cotam za stówkę to psy
          sporo dostałyby tego mięsa i na pewno korzyść byłaby większa niż z tej "porady"
        • Gość: martens Re: opowieśc autobiograficzna- dość mitów !! IP: 195.94.211.* 07.06.06, 15:29
          Zgadzam się w 100%. Sam dostałem się na aplikację radcowską za pierwszym razem,
          w "niesławnej" Warszawie bez żadnych koneksji ani znajmomości, podobnie jak
          większość moich kolegów. Znam kilka osób które się nie dostały - niektórym
          powinęła się noga, inni nie są zbyt bystrzy.

          Niestety, jak za Gomułki, PiS funduje nam powtórkę z dyktatury ciemniaków.
      • Gość: Yankes Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.icpnet.pl 07.06.06, 10:18
        Jeszcze jedna koorporacja ??????????
        To nie jest dobre rozwiązanie!!! Należy stworzyć jedną korporację adwokacką,
        nigdzie w Europie oprócz Słowacji nie ma racdów prawnych. Oczywiście nowela
        powinna wprowadzić egzamin państwowy z udziałem przedstawicieli uniwersytetów,
        korporacji, ministerstwa sprawiedliwości.
      • Gość: klaus Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 10:19
        gdzie tu logika?

        FairPlay mówi "każdy po studiach prawniczych zna prawo i umie je stosować, nie dublujmy egzaminów" a zaraz potem "doradca prawny w sprawach karnych i rodzinnych będzie mógł występować po zdaniu trudnego egzaminu państwowego. Ma to chronic przed wyrządzeniem szkody klientowi"

        Primo: to w końcu dublować te egzaminy czy nie? Dlaczego "nie ufamy uczelniom" tylko w zakresie prawa karnego irodzinnego?
        Secundo: w innych sprawach można klientom szkodzić?

        Jeżeli problemem jest patologia w korporacji to chyba powinno się z nią walczyć a nie tworzyć kolejną korporację dla swoich

        Zamienił stryjek ORA na PISiora
        • Gość: yo no soy tonto Re: Każdy prawnik adwokatem IP: 195.242.224.* 07.06.06, 10:30
          a ja ucieklem do hiszpanii. tu mozna dobrze pokombinowac majac polskiego mgr
          prawa. zadnych aplikacji itd a jakos nikt nie narzeka na poziom uslug. a i
          wpadek nie ma i nikogo z bagna wyciagac nie trzeba. a jak juz jakis mierny
          adwokacina nabroi to nie borni go korporacja, tylko takowy delikwent ponosi
          konsekwencje swojej ignorancji.

          pozdrawiam
            • Gość: jo no soc tont Re: Każdy prawnik adwokatem IP: 195.242.224.* 07.06.06, 10:49
              w hiszpanii jest cieplo, to po pierwsze. (swoja droga to moi kumple
              Katalonczycy to by mi niezle dokopali za to ze mowie o ich kochanej Katalonii
              jako o Hiszpanii, skoro przeciez Catalunya is not Spain´! ale mam nadzieje ze
              nie czytaja tego forum:)

              funcjonuje system mniej wiecej taki jaki u nas probuja wprowadzic od wieeelu
              lat- otwarta droga do adwokatury, ale jak juz zaczynasz dzialac jako adwokat,
              jestes pod bardzo czujna kontrola- jak dasz ciala to masz problem- jak to na
              wolnym rynku bywa.
              generalnie, nie wdajac sie w szczegoly (bo tez i nie od tego jest forum gw,
              poza tym mam dosc ograniczony czas,przepraszam!)sytuacja jaka jest mobilizuje
              do wytezonej pracy, bo mlodzi maja szanse szybko dojsc do sporej renomy.
              najlepiej bedzie jesli po prostu tu przyjedziesz i sam to zobaczysz na wlasne
              oczy.

              pzdr
        • Gość: ppp proponuje samorzad dla piekarzy IP: *.terminus.pl 07.06.06, 10:27
          Proponuje wprowadzic samorzad dla piekarzy by dbac o wysoką jakość chleba.
          Przeciez chleb wazniejszy jest od porady prawnej. Kazdy go potrzebuje. A jedzac
          zly chleb mozna zatruc sie na smierc.
          Skoro chleb jest wazniejszy od porad prawnych dlaczego jest tam wolny rynek i
          kazdy moze byc piekarzem a u prawnikow wolnego rynku nie moze byc? Zgodnie z
          jednym z pierwszych postow zezwalajac na wolny rynek wypekow chleba dajemy
          małpie brzytwe. Sprzedawcy też powinni miec samorzad i byc kontrolowanie bo
          moga sprzedac w sklepie zle mieso i bedziemy mieli tasiemca. Samorzad dla
          sprzedawcow w miesnych musi byc.

          A tak naprawde prawnik to zawod jak kazdy inny. Wolny rynek, wolny dostep. Duza
          konkurencja. Rynek zweryfikuje i zostana najlepsi
          • Gość: ak65 Re: proponuje samorzad dla piekarzy IP: *.toya.net.pl 07.06.06, 10:47
            > A tak naprawde prawnik to zawod jak kazdy inny. Wolny rynek, wolny dostep. Duza
            > konkurencja. Rynek zweryfikuje i zostana najlepsi.

            Prawnik to nie jest zawód jak każdy inny. Jego praca dotyczy praw i obowiązków
            innych obywateli. Dlatego rynek nie może (i nie jest - nawet w USA) jedynym
            regulatorem wykonywania tego zawodu. Dotykamy w tym miejscu spraw absolutnie
            podstawowych takich jak zasada równości obywateli wobec prawa, niezawisłości
            sądów, gwarancji procesowych itd, które nie mogą być realizowane w warunkach
            wolnej konkurencji. Fakt, że bardzo wielu spośród absolwentów wydziałów prawa
            postrzega wykonywanie zawodu adwokata (czy szerzej prawnika) wyłacznie poprzez
            pryzmat wolnego rynku świadczy o dramatycznym obniżeniu wymagań wobec studentów
            prawa.