Gość: tege IP: *.icpnet.pl 04.10.06, 10:27 A co jeśli rekrutujący zada pytanie, na które już wcześniej uzyskał odpowiedź? ;] Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: pek Re: Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 21:43 A jak mam się dowiedzieć czego kolwiek na temat danej firmy skoro ta nie podaje w ogłoszeniu swojej nazwy tylko adres e-mailowy typu XYZ@wp.pl ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin z Mallow Re: Rozmowa kwalifikacyjna IP: 83.71.84.* 16.11.06, 22:31 Ale chyba nie zapraszaja Cie pod adres mailowy na interwiev ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elf Re: Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.gala.net.pl 23.05.07, 09:19 udzielasz rady ale nie masz pojęcia o tym, że teraz interwiev odbywa się np. w restauracjach, a nie w siedzibie firmy i znasz wyłącznie imię i nazwisko rekrutera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bambi7 Re: Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.csk.pl 20.12.07, 23:02 wątpię zeby firma płaciła dla HR-owca za "obiadki" w restauracjach (chyba nie jest to tylko "sucha" rozmowa?!) albo HR-owiec robił to z własnej kasy.... cos takiego może istnieje na Zachodzie, ale nie u nas poza tym nikt z moich znajomych nigdy nie uczestniczył w czymś takim (zarówno tych mieszkających tutaj jak i za granicą) - w ogóle nie bardzo widzę jaki ma sens taki "wypad" do restauracji (rozumiem tylko, że miałoby się to odbywać "po godzinach pracy") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr vabi Re: Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.centertel.pl 07.03.08, 13:17 Do nikt osób pracujących w magazynie, czy sprzątaczek nie zaprasza takich osób. Więc nie dziwie sie iż ciebie nikt nie zaprosił na taki wypad i że dowiadujesz sie takich rzeczy dopiero na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bambi7 Re: Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.csk.pl 08.03.08, 11:25 za dużo się naoglądałeś filmów made in USA, gdzie każde spotkanie z kandydatem ma miejsce w jakieś restauracji jeśli już jesteśmy w tym temacie, to powiem tylko, że w 99% przypadków ani w ogłoszeniu, ani tez podczas pierwszej rozmowy telefonicznej nie są podawane dane na temat firmy (nazwa, położenie) do której kandydat aplikuje - następuje to dopiero podczas drugiej rozmowy, gdy obie strony są bardziej niż "wstępnie" zainteresowane współpracą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raf Re: Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 14:20 witam ja byłem na kilkudziesięciu rozmowach kwalfikacyjny większość odbywała się w firmach do których aplikowałem(duże koncerny typu pepsico) aczkolwiek były sporadyczne przypadki rozmów w restauracjach czy hotelach(bardziej branża medyczna)ale to też wynajmowany byl jakis buisnes room np w hotelu dla przeprowadzenia całej rekrutacji:) ogólnie do restauracji zapraszane są osoby przez head hunterów:) a nie przez normalnych HR-owców otwórz oczy:) za dużo filmów:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toja Re: Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.lanet.net.pl 08.07.08, 15:40 wyobraz sobie, ze wlasnie mnie zaproszono na interview do restauracji, a nie aplikuje na stanowisko menedzerskie, ot taki sobie zwykly telemarketing... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalka Re: Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.196.27.121.threembb.co.uk 17.07.09, 05:06 kolega sie staral na przedstawiciela, moge sie zalozyc Odpowiedz Link Zgłoś
morelek77 Re: Rozmowa kwalifikacyjna 08.04.09, 18:14 To, że rozmowa odbywa się w restauracji, nie znaczy to, że od razu będzie podany obiad :) Byłem ostatnio na bodajże czterech rozmowach, na które byłem zaproszony do restauracji. I tylko na jednej zaproponowano mi kawę. Na pozostałych trzech nawet nikt się nie zapytał o wodę. Co gorsza, często obsługa restauracji nie wiedziała o co mi chodzi, jak mówiłem, że jestem umówiony z Panem Takimtoatakim. A tak BTW: to byłem świadkiem, a niemalże biernym uczestnikiem, wielu rozmów kwalifikacyjnych, które odbywały się przy "stoliku obok" w McDonladzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
ka-mi-la789 Re: Rozmowa kwalifikacyjna 15.11.10, 14:57 Kiedyś rekrutowano mnie w hotelu, ale a) był to drugi etap naboru (coś w rodzaju assessment center, b) uczestniczyła w nim dość duża grupa kandydatów jednocześnie, więc wynajęcie kilku pomieszczeń w dużym hotelu wydawało się racjonalne. A całkiem niedawno miałam wątpliwą przyjemność wysłuchania "interwju" prowadzonego w pizzerii, przy stoliku sąsiadującym z moim. Wątpliwą tym bardziej, że przesłuchiwany nieszczęśnik bardzo starał się być wyluzowany i dowcipny. Im bardziej się starał, tym był żałośniejszy. Przesłuchująca zresztą też - jej nieporadność budziła politowanie. Poza tym firmy spotykające się z kandydatami do zatrudnienia w takich miejscach jakoś nie budzą mojego zaufania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hunasker Re: Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.dynamic.chello.pl 04.02.11, 22:16 > A tak BTW: to byłem świadkiem, a niemalże biernym uczestnikiem, wielu rozmów > kwalifikacyjnych, które odbywały się przy "stoliku obok" w McDonladzie :) pewnie dla sprzedawcow orzeszkow co to maja sluzbowa biala fure z kratka :) zauwaz ze spoto REPow spedza niemalo czasu w MD czy w KFC. siedza pod krawatem nad hamburgerem, z notebookiem na stoliku i z blackberry w rece. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila26111 Re: Rozmowa kwalifikacyjna 07.07.10, 20:37 Gość portalu: bambi7 napisał(a): > wątpię zeby firma płaciła dla HR-owca za "obiadki" w restauracjach > (chyba nie jest to tylko "sucha" rozmowa?!) albo HR-owiec robił to z > własnej kasy.... cos takiego może istnieje na Zachodzie, ale nie u > nas > > poza tym nikt z moich znajomych nigdy nie uczestniczył w czymś takim > (zarówno tych mieszkających tutaj jak i za granicą) - w ogóle nie > bardzo widzę jaki ma sens taki "wypad" do restauracji (rozumiem > tylko, że miałoby się to odbywać "po godzinach pracy") Nie mów, że w naszym kraju nie zaprasza się kandydatów do restauracji, menedżer sklepu solar zaprasza do restauracji i to on jest rekruterem, menedżer sklepu Caterina też chyba zaprasza do restauracji choć pewności nie mam bo dopiero będę szła na rozmowę a gdzie się odbędzie to jeszcze nie dostałam informacji. Nie którzy menedżerowie zapraszają do hoteli (Zara) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monte Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 17:39 Jestem pod wrażeniem w/w podpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Co za bzdury IP: *.prenet.pl 29.11.06, 07:48 jak zwykle "swietny artykul" pisany przez firmy tzw doradztwa personalnego, rozmowa kwalifikacyjna u szefa czy w kadrach danej firmy przebiega zupelnie inaczej niz u tych pseudodoradcow. Zadne ą ę, krotkie pytania krotkie odpowiedzi, rzeczowo i na temat a nie pieprzenie o dupie marynie i ostatnich produktach firmy - trzeba przekonac kogos ze wiesz co mowisz (nawet jezeli nie wiesz), a nie opowiadac mu historie firmy (jednak dobrze chociaz wiedziec co to za firma - nazwa i co robia to wystacza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Y Re: Co za bzdury IP: *.klaudyny.waw.pl 11.02.07, 21:10 zgadzam się. problem często w tym, że pracodawca czasem przerywa wypowiedź by zadać szczegółowe pytanie, ja zawsze wracam do wątku by go zakończyć, i potem daję odpowiedź, czasem paskudnie to wychodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: Co za bzdury IP: *.sbs.de 19.02.07, 16:03 pieprzysz to Ty kolego. naturalnie ze nie mozna nie wiedziac takich informacji, i oczywiscie ze nie mozna o nich tak wprost opowiadac, trzeba potrafic wplesc je w inne odpowiedzi jako dodatkowe informacje. Na przyklad na pytanie pomysly w rozwiazaniu jakiegos tam problemu, odpowiada sie ze tak samo jak w przypadku innego starszego projektu, najlepszym rozwiazaniem bylo by.... bla bla bla.... i przypuszczam ze to mial autor tekstu na mysli a nie opowiadanie historii firmy tuz po przedstawiniu sie ;) Ale tak naprawde rozmowa zalezy od tego kto ja prowadzi, i w kazym wypadku moze wygladac zupelnie inaczej, czsem jest to zwykla pogadanka, czasem fachowe interview po ktorym czlowiek wychodzi przemaglowany i wypocony ;] Tak wiec moim zdaniem, rady moga byc tylko i wylacznie ogolnymi wskazowkami, cala reszta to brak stresu i przygotowanie odpowiedzi na pytania ktore moga pasc. pozdro i powodzenia wszystkim! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bumelant i szuja hehe, najlepsze jest "znaczenie" miejsca siedzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 18:18 Obok to wspolpraca, naprzeciw to rywalizacja. Ja siadam naprzeciw, kiedy wygodnie jest mi rozmawiac twarza w twarz, a obok, kiedy mam jakies papiery do pokazania i nie chce, zeby jedna ze stron musiala czytac do gory nogami. Ogolnie wiekszosc porad odnosnie mowy ciala to stek bdur. Ze niby drapanie sie po nosie oznacza nieszczerosc, a stukanie palcami w stol zdenerwowanie. Na drapie sie po nosie, kiedy mnie swedzi, a stukam w stol, bo mi to sprawia przyjemnosc. Nie ma nic gorszego niz "fachowiec" od zasobow ludzkich z glowa pelna tych idiotyzmow, ktorego ktos zatrudnil do oceniania kandydatow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Catbert HRM Re: hehe, najlepsze jest "znaczenie" miejsca sied IP: *.nat.student.pw.edu.pl 14.09.07, 23:29 Kolor twoich oczu też jest ważny , jeśli nie komponuje się z liberią firmy nie można cię zatrudnić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chili_p Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.u.itsa.pl 19.02.07, 15:31 proszę o zamieszczenie innego artykułu ten wisi już od ponad 0,50 roku.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania taaaaak, to wszystko pięknie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 06:02 ale mase razy gdy pytałam się o zakres przyszłych obowiązków słyszałam dyskretnewestchnienie i zdawkowe stwierdzenie że "to wszystko wyjdzie w praniu", albo "no to już się pani na szkoleniu przekona", albo taka ilosc ogolnikow ze bralam kota w worku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.dsl.vic.optusnet.com.au 15.03.07, 12:47 Porady ogolnie znane, choc praktyczne. Jedna uwaga! Dlaczego uzywane sa zwroty angielskie zamiast zwrotow polskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zorro Prosił Ken o ręke Barbie IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 08.04.07, 03:27 Jeżeli usiądziesz obok konsultanta, to oznacza, że jesteś nastawiony na współpracę, traktujesz go jak partnera - czy w geście serdeczności można być zaproszonym albo samemu zaprosić na kolana ? no i czy wypada to na pierwszej rozmowie ? Miejsce naprzeciw świadczy o rywalizacji, mówi, że właśnie gotujesz się do bitwy - w takim razie mówię "B4" i trafiony - zatopiony Podczas rozmowy nie możesz: Krytykować byłych pracodawców - w ten sposób pokazujesz brak klasy i deprecjonujesz także siebie - skoro twój pracodawca był taki zły to dlaczego u niego pracowałeś? - ano dlatego, że oprócz powszechnie darmowo dostępnego do tlenu potrzebuję także jedzenia i picia co kosztuje nie mało. Lecz gdy pracodawca nie wypłacał pensji w terminie uznałem że bezrobocie jest mniej kosztowne i tym samym zwolniłem się bo nie było mnie stać na pracę u Niego. odnośnie wideo i Pana Kena na nich (preswazja słowo nie): cyt. Widzi Pani - szukamy kogoś kto już ma doświadczenie na podobnym stanowisku. Nie mamy czasu na to aby kogoś uczyć zawodu - naturalne rodzi się we mnie pytanie ... to po co Państwo zapraszają osoby bez doświadczenia na rozmowę - po to aby im powiedzieć, że nie mają doświadczenia ? i nie mniej "mądra" odp. Proszę nie myśleć, że jestem idealną kandydatką która swoim zapałem i cechami charakteru nadrobiłaby brak doświadczenia - Czyli niedość, że nie ma Pani doświadczenia to w dodatku nie nadrobi go Pani bo brak jej zapału ? Dno ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: INA Re: Prosił Ken o ręke Barbie IP: *.chello.pl 21.12.07, 17:48 Podczas rozmowy nie możesz: > Krytykować byłych pracodawców - w ten sposób pokazujesz brak klasy i > deprecjonujesz także siebie - skoro twój pracodawca był taki zły to dlaczego u > niego pracowałeś? > - ano dlatego, że oprócz powszechnie darmowo dostępnego do tlenu potrzebuję > także jedzenia i picia co kosztuje nie mało. Lecz gdy pracodawca nie wypłacał > pensji w terminie uznałem że bezrobocie jest mniej kosztowne i tym samym > zwolniłem się bo nie było mnie stać na pracę u Niego. no dobrze, to w takim razie co odpowiadać, jeżeli na rozmowie pytają: "dlaczego Pani tak krotko pracowała" , a pracowalam krotko, bo pracodawca np. nie placił mi pensji, to co mialam czekać pól roku aż dostanę wyplątę??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.dsl.bell.ca 12.04.07, 04:30 czy jako gej moge pracowac z lesbijkami? albo odwrotnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rorata Re: Rozmowa kwalifikacyjna IP: 84.201.219.* 20.04.07, 19:01 stek bzdur. zawsze umialam "oszukać" rekrutującą osobę, tzn wywrzeć na niej takie wrażenie na jakim mi w danej sytuacji zależało. wystarczy odrobina inteligencji emocjonalnej. i zawsze dostawałam pracę, do ktorej tak naprawdę się nie nadaję (handel zagraniczny). dopoki nie skonczylam 30 lat. postanowilam wtedy się przebranżowić, zgodnie ze swoimi predyspozycjami i chęciami. Zrobilam w tym kierunku wszystko (studia podyplomowe, praca za marne grosze ale w zawodzie itp...) ale nagle okazalo się że nawet z podyplomowym HR, językami i umiejętnoscią kompilowania zręcznych aplikacji i wywierania pożądanego wrażenia ,jestem na rynku pracy niepożądana. Szukam stałego etatu już 1,5 roku. Caly HR to jakiś sztuczny, nadmuchany bezrobociem i wyscigiem szczurów, wytwór cywilizacyjno- rynkowy. Jestem dyplomowanym HR-owcem, więc wiem. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bambi7 to sie w końcu zdecyduj IP: *.csk.pl 01.09.07, 19:01 potrafiłaś dostać każdą robotę, a teraz szukasz jej 1,5 roku - albo śnisz na jawie, albo sie naprawde nudzisz i piszesz głupoty na forum a skoro te podyplomówki "przeszkadzają ci" w zdobyciu pracy to nie pisz i nie mów o tym na spotkaniach rekrutacyjnych - może i masz inteligencje emocjonalna, ale tej prawdziwej to Tobie brakuje.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr wabi Re: to sie w końcu zdecyduj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.07, 16:20 Kim wogule jesteś i dlaczego piszesz takie głupoty! Radzę udać się do specjalisty z takim poczuciem humoru. Kompletny degenerat społeczny ma ciekawsze podejscie do ludzi. Dziękuje za przeczytanie mojej wypowiedzi sz. p. bambi7, i o zastosowanie się do tej recepty. Z poważaniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juzek Re: to sie w końcu zdecyduj IP: *.profiline.pl 12.06.08, 11:51 dr a nie zna się na ortografii fee.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hej Re: Rozmowa kwalifikacyjna IP: 193.24.202.* 20.04.07, 21:06 Albo sprawdza twoją prawdomówność, albo ma ułożone pytanie i nie chce mu sie nic innego wymyślić. Odpowiedz Link Zgłoś
absolwencina Re: Rozmowa kwalifikacyjna 23.05.07, 13:13 apropo działu HR - jakiś czas temu, nieprecyzjnie określając, zostałem zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną do dużej korporacji, praca miała polegać na bezmyślnym wklepywaniu danych do komputera; aby dostać tą pracę, stanowisko zostało bardzo ambitnie nazwane, musiałbym przejść cały skomplikowany proces rekrutacyjny - moje CV zostało pozytywnie ocenione, odbyłem ponad godzinną rozmowę z pracownikiem HR, niestety na dalszy etap - rozmowę z dyrektorem pionu administracyjno - finansowego, nie załapałem się; po drugie - w mojej branży, aby dostać tą wymarzoną pracę - rozwojową, dobrze płatną, itp, itd, trzeba niejedną rozmowę odbyć, gdybym postępował zgodnie z poradami autora artykułu - jak zrozumiałem, co najmniej parodniowe przygotowania do "wielkiej bitwy", miałbym tylko czas na odbywanie rozmowów kwalifikacyjnych, przypominam, że doba ma 24 godziny i na inne zajęcia tego czasu by mi nie wystarczyło; po trzecie - gdybym martwił się, o to, jakie wrażenie wywiera każdy mój gest, to, w jaki sposób siadam, stukam palcami o blat, itd, itp - chyba zdążyłbym osiwieć - dodam, że jestem przed 30 - tką; trzeba po prostu być miłym i uśmiechniętym, w jednym sie zgadzam - praktyka czyni mistrza; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hania Re: Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.home.aster.pl 13.01.11, 19:13 Ja zawsze boje sie takich rozmów,ale musze Wam powiedziec ze nic nie mówie ponad to co jest napisane w CV. I tego sie zawsze trzymam aby była to 100% prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 77 Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.foke.pl 01.09.07, 12:58 Ludzie o czym wy gadacie??!! Pracę w Polsce dostaje się tylko PO ZNA-JO-MO-ŚCI!! Owszem brakuje roboli na taśmę produkcyjną czy na kasę w markecie za 700 zł/ miesiąc!! Wszelkie rozmiwy kwalifikacyjne w 99% to ustawki i ktoś już jest szkolony na to stanowisko a inni są zapraszani dla picu!! PS- "bój walka" he he uśmiałem się!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olka- Fasolka Rozmowa kwalifikacyjna IP: 163.244.62.* 04.09.07, 14:24 dlugoterminowe bezrobocie i permanentny stan szukania pracy powoduje narastajaca frustracje bo wiara w siebie zanika, do gara nie ma co wsadzic, rachunkow nie ma za co zaplacic...a o zalozeniu rodziny nie wspomne... I jak tu pojsc wyluzowanym na rozmowe o prace??? To jest walka o byt!!! bo najlepiej miec 10 fakultetow, znac 100 jezykow obcych, miec dorosle dzieci a przy tym miec 25 lat- byc pieknym i powabnym. PS) polecam prace na zachodzie, tutaj naprawde wszystko wyglada lepiej i jak na moj rzut oka bardziej profesjonalnie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smoo Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.chello.pl 04.09.07, 21:07 To co ciekawego i wartosciowego w tym artykule, to to, ze daja kilka rad kandydatom, dzieki ktorym jest szansa, ze zwieksza sie rzesza tych, ktorzy przychodza przygotowani na rozmowe a nie wychodza z zalozenia, ze "masz mnie panie boze jakim mnie stworzyles" ... minusy: - bzdury o przygotowaniu sie do rozmowy w kontekscie firmy - czesto sa to anonimowe rekrutacje - przynajmniej na pierwszym etapie rekrutacji - totalne bzdury dot. usadzenia przy stole i pozycji ciala - jak z debilnego vademecum o mowie ciala ... litosci ! pisal to ktos kto najwyrazniej nie ma pojecia o rzeczywistosci sal konferencyjnych ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sfinx Rozmowa kwalifikacyjna IP: 211.193.179.* 15.09.07, 07:45 Prawda tylko czesciowo a w wiekszosci bzdury. Nie nalezy absolutnie palic przed rozmowa zeby po prostu nie smierdziec !!! BARDZO WAZNE : nalezy na pytania odpowiadac to czego pytajacy oczekuje /najczesciej mozna wywnioskowac z pytania/. Raz tego nie zrobilem i pracy nie dostalem ale natepnym razem juz nie bylem taki glupi. Jesli zapraszaja na rozmowe tzn praca juz jest na co najmniej 80% a w wiekszosci chodzi o wybor miedzy 2-3 osobami lub po prostu o zobaczenie klienta. W czasie rozmowy obiecywac mozna nawet szklane gory, prace dla firmy 30 godz. na dobe a to i tak nie ma znaczenia. Dobrze jest przygotowac sobie zestaw pytan /nawet na kartce/ bo zazwyczaj pod koniec chca troche pytajacy poodpowiadac. Nie nalezy zadawac pytan zbyt madrych - z reguly szefowie az tacy dobrzy nie sa. Rozmowy o pieniadzach nie zalecam chyba ze zagadnie pytajacy. Powodzenia !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milia Re: Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.ists.pl 20.12.07, 10:48 Rozbawiło mnie to: jak zapraszją na rozmowę to praca jest na 80% a chodzi o wybór między 2 lub 3 osobami (czyli praca jest ale na 33- 50% a tak naprawdę to często wybór jest ale np. między 4-5 osobami, więc wcale nie jest tak łatwo.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rotthh Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.pete.cable.ntl.com 18.09.07, 13:08 nie podoba mi sie ten wywod. Trza byc soba to wszystko. Pzd Z UK. Odpowiedz Link Zgłoś
nospam-net kolejne idiotyczne porady 28.09.07, 13:42 najlepiej przed rozmow kwalifikacyjna sie sformatowac i wgrac oprogramowanie "idealny kandydat na pracownika", potem oddac sie do serwisu aby pokolorowali i przyszlifowali stosownie do wymagan danej branzy ... Jakich ludzi te firmy zatrudniaja, robotow z jednej tasmy produkcyjnej?!!! A jak ktos jest nietypowy, nieszablonowy, ma tik nerwowy albo kuleje czy nosi sie z fantazja to juz szans na prace nie ma? bzdura, nigdy bym pracy nie znalazl gdyby stosowal sie do tych rad a znalazlem juz 3 i to niezla ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: kolejne idiotyczne porady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.08, 21:19 nie no jasne masz racje. ja wystroiłam sie wg reguł jak "gumiś do chrztu" starałam sie odpowiadać z sensem ale co tam nerwy mnie zjadły, po tym jak usłyszałam pytanie typu co byś zrobiła gdybyś posiadała zdolności empatyczne wzgledem szefa a on właśnie jest wkurzony, no i skończyło sie. wiedziałam ze w takim przypadku należy wziąć urlop ale nie wiedziałam co znaczy empatia- teraz już wiem- ale pracy raczej nie dostanę -no szkoda. będę próbowała dalej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freeanke Rozmowa kwalifikacyjna IP: 195.150.224.* 07.10.07, 15:06 o co chodzi z tym niepytaniem o zarobki??? a czemu ja się w ogóle wybieram do pracy? dla przyjemności? rozrywki? jeżeli startuję na jakieś stanowisko to chciałabym wiedzieć o jakiej pensji myślimy. jeżeli pieniążki nie są wystarczające szkoda mojego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
rob1979 Re: Rozmowa kwalifikacyjna 20.12.07, 09:38 Strasznie mnie denerwują takie pseudofachowe poradniki - jak rozmawiać z rekrutującym, jak znaleźć pracę, bla bla bla... Z jednej strony Wyborcza tłucze do głowy poszukujacym pracę, że musza być perfekcyjnie przygotowani do każdego inrewju, że liczy się każdy gest i słowo... czyli generalnie wynika z tego, że potencjalny pracodawca to nasz Pan i Władca. Z drugiej strony artykuły z działu "gospodarka" mamią tytułami o podwyżkach dla pracowników, o rosnącej średniej zarobków, o tym, że rynkiem rządzi teraz pracownik... No i jak się ma jedno do drugiego skoro na rozmowie nie mogę nawet rozpocząć rozmowy o zarobkach czy dokładnym określeniu kompetencji i obowiązków... Dziesiątki ogłoszeń o pracę m.in. w Wyborczej to kilkunastowyrazowe szablony z podanym adresem mejlowym (o nazwie firmy można pomarzyć). Pewnie 3 na 10 takich ogłoszeń to pozycje godne uwagi ale nie dowiem się tego jeśli na rozmowie będę siedział jak debil z uśmiechem na gebie odpowiadając wyczerpująco i sumiennie na każde, najdurniejsze nawet pytanie. Nie mam czasu uczestniczyć w czterostopniowym procesie rekrutacyjnym po to tylko żeby na ostatnim spotkaniu dowiedzieć się, że zarobki to minimum socjalne + wyimaginowana premia a obiecane 2000 netto to zarabiją "najlepsi" więc ja też mam szansę ale za 2-3 lata :) Dlatego uważam, że potencjalnemu pracownikowi należy się coś od rekrutantów! Skoro ja zwierzam się ze spraw nierzadko osobistych to chyba mam prawo do jakichś konkretów?? Nie raz i nie dwa okazywało się, że po kilku takich spotkaniach jedyne co pozostaje w człowieku to wstręt i obrzydzenie do takich "pracodawców" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: INA Re: Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.chello.pl 21.12.07, 18:00 Nie no,chodzi o to żebytś wpowiedział, że "może by tak co łąska 1000 zł. BRUTTO" szanowny pracodawco, co??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezrobotna Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 11:14 To wszystko zależy na jakiego rekrutującego się trafi. Niektórzy to nawet zachować się nie potrafią. A jak próbujesz sie dowiedzieć czy aby przypadkiem nie jest to telemkareting (z zakresu obowiązków to nie wynika) ale jak rekrutujący przybliża ci twoją pracę to nie jesteś już tak do końca tego pewien i chcesz się dowiedzieć to padają słowa cytuje " Pani mi nie wierzy?" a ja nic takiego nie powiedziałam więc kto ma tu coś do ukrycia? Myślenie o tym czy się nie drapię czy nie marszczę nosa, brwi - i jak tu się skupić na odpowiedziach?? Wiadomo że nie można sie kiwać na krześle, mieć rąk za głową czy dłubać w nosie ale wyprostowana postawa ok ale lekko pochylona? Jak to się ma do siebie. Uśmiechać się a nie szczerzyć miny - normalnie uśmiałam się czytając różne porady. A ja mówię jak ktoś chce kogos zatrudnić i jest w porządku to wszystkiego się można nauczyć. I czasem to jest o wiele lepsze niż zatrudnić jakiegoś głupio mądrego bo i tak wszystko w praniu wyjdzie i znowu będzie trzeba rekrutację od nowa zacząć (mówię o stanowiskach nie typu prawnik, lekarz itp) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krunky Drodzy redaktorzy IP: *.who.vectranet.pl 20.12.07, 10:33 Proszę was, nie przepisujcie poradników. Ja nie lubię czytać takich artykułów jak powyższe, które są niczym więcej jak wyciągiem z kilku poradników "Jak zaprezentować się na rozmowie kwalifikacyjnej". Może by tak odspawać paru dziennikarzy od biurka, po wysyłać ich na różne rozmowy w różnych firmach. Może takie małe "dziennikarskie śledztwo" pomogło by w napisaniu artykułu, który by wybiegał po za ramy poradników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: INA Re: Drodzy redaktorzy IP: *.chello.pl 21.12.07, 17:42 Ludzie, wy jesteście chyba nienormalni! Wysyslając setki ofert do setek firm prywatnych czy instytucji państwowych, chybabym oszalała, jak musialabym znać wszystkie struktury organizacyjne, wszystkie ustawy, (kto gdzie jest prezesem, ministrem, itd.), na których pracują poszczególne państwówki, przeglądała wszystkie strony internetowe (zwłaszcza, że niektorzy w ogóle nie podają). Często jest tak, że zaproszenie na rozmowę kwalifiakcyjna otrzymuję z dnia na dzień i praktycznie jestem bez sznas, żeby poznać wszystkie obowiązujące w danej firmie czy instytucji państwowej przepisy. No ludzie, przecież wysyła sie oferty praktycznie wszędzie!!! Nawet szukając tylko w bankach, to można by było oszaleć, przeglądając każdą stronę www, czy czytając wszystkie przepisy, przeglądając wszystkie produkty (każdy bank ma np. inne oprocentowanie , inne produkty, co innego oferuje,itd). A ile jest przepisów wewnętrznych danej firmy, zarządzeń, uchwał, itp. Przestańmy być aż tak wymagający!!!. Zrozumcie drodzy HR-owcy, że ludzie nie wysyłają aplikacji tylko do 1 czy 2 firm ale wysyłaja wszędzie (zwlaszcza w dobie obecnego bezrobocia) i tam gdzie kto sie odezwie idzie sie na rozmowę. Dajcie troche na luz. Fajnie, jeżeli kandydat aplikował tylko do 1 czy 2 firm i może sobie zadać trud (jeśli zna stronę www, lub zna firmę), żeby przygotować się do rozmowy , ale co z tymi, ktorzy nie mają na to czasu, nie maja komputera czy internetu??? Nieraz dzwoni do mnie taka panienka z "państwówki" i zaprasza na rozmowę to kiedy pytam gdzie mam sie zgłosić, to ona zdziwona, "to jak to? to pani nie wie, gdzie pani skladała aplikację??" Tak, czasami nie wiem, bo np. potrafią odezwać się po miesiącu od wyslanej aplikacji, gdzie już dawno zdążę zapomnieć , że wysylalam ofertę, bo w między czasie bylam już na innych 3 czy 4 rozmowach. Ludzie, czasami zastanówcie sie co piszecie, naprawdę, wiele z was w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego co pisze, nie zdaje sobie sprawy jaka jest sytuacja z pracą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mona Re: Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.aster.pl 21.12.07, 23:20 Ja ostatnio popełniłam jeden z wymienionych błędów (przerwałam rekrutującemu podczas opowiadania o firmie ,zadając pytanie odnośnie tego co mówiła). Poza tym byłam tak jak piszą uśmiechnięta, miła,konkretna, poprzednich pracodawców nie oczerniałam ,opowiadałam szczerze o swoich aspiracjach, które były zgodne z danym stanowiskiem. Moje doświadczenie zawodowe spodobało się. Czułam,że oceniają mnie pozytywnie dopóki nie przerwałam bo chciałam czegoś więcej się dowiedzieć. Obie panie bardzo się rozgadywały, chyba wszystkiego i tak nie zapamiętałam. Na koniec ja zaczęłam zadawać pytania i nie pozwolono zadać wszystkich przerywając rozmowę nic nie tłumacząc. Mieli do dziś się odezwać jakby pozytywnie rozpatrzyli i nie zrobiono tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: INA Re: Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.chello.pl 25.12.07, 22:30 To ja z kolei, jakiś czas temu byłam na rozmowie w jednym z Ministerstw. I wyobraźcie sobie, starszy pan z komisji, zapytał czy przwglądaląm ich stronę internetową, odpowiedzialąm szczerze, że nie, poniewaz nie mialam na to czasu, więc pan z komisji, obraził sie i stweirdził, ze nie ma w takim razie o czym ze mną rozmawiać i temat uciął. Tak więc dzisiaj, to nie wiadomo jak się odezwać, kiedy się odezwać, jakim tonem głosu, jaką tonacją, czy się usmiechac czy być poważną, czy wypada odchrząknąć bo w gardle zasycha, czy nie. Zwariować można... Niestety,świadczy to tylko o tym, że stuacja w naszym kraju w związku z rynkiem pracy jest bardzo, bardzo, bardzo chora. Tak się zastanawiam, kiedy w końcu znajdzie się " jakiś mądry", który cos z tym tematem zrobi....???? Odpowiedz Link Zgłoś
bleck.16 pytanie o pieniądze 07.03.08, 13:10 Dwie sprawy: @ "Podczas rozmowy nie możesz zaczynać rozmowy od pytania o zarobki i czas pracy - takie pytanie skreśla cię od razu. Takie pytanie od razu cię skreśla? Oczywiście, z listy ludzi którzy nigdy niedostaną podwyzki, awansu , którzy będą pracować na narzuconych warunkach, za najnizszą stawkę, robiąc przy tym robotę za trzech. Ktoś kto "robi" z tobą rozmowę kwalifikacyjną ma za zadanie zaproponować jak najmniej. Jeśli nie usłyszy od ciebie pytania odpowiednio wcześnie w tej kwestii to zazwyczaj sam ją porusza, pod koniec rozmowy, ale wtedy już wie, że zgodzisz się na cokolwiek. A jeśli zadaje się to pytanie to od razu jesteś uwazany jako ceniącego siebie i dbającego o swoje interesy. Pytanie o zarobki jest zazwyczaj pierwszym pytaniem (wcześniej gada tylko ten gościu z firmy) ze strony ubiegającego się o prace chyba, że ramy pieniężne są już określone z góry wtedy to już kwestia "negocjacji" konkretów. @ "O pensję i warunki pracy zapytaj, kiedy już wiesz, na czym będzie polegała twoja pracy i jakie są wymagania pracodawcy." No czyli pierwsze konkretne pytanie. Wczesniej gada ten z firmy. @ "Podczas rozmowy nie możesz krytykować byłych pracodawców - w ten sposób pokazujesz brak klasy... " Oczywiście że mozna jeśli pytający gość z firmy zadaje takie pytania. Wymówki w stylu że odeszło się dlatego bo chciało się coś tam a coś tam, zmienić w życiu, spróbować czegoś innego itd, od razu widać twoją klasę i jesteś umieszczany na liście lojalnych frajerów do wykorzystania. @ ...i deprecjonujesz także siebie - skoro twój pracodawca był taki zły to dlaczego u niego pracowałeś?" No skoro był taki zły to dlatego już tam nie pracuję. ps. Uwielbiam pytanie "Kim chciałbyś zostać w firmie po kilku latach?" lub "Co byś chciał w firmie osiągnąć lub zrobić?" Dlaczego uwielbiam? Bo lubie odpowiedzi: "Chciałbym zostać twoim managerem." lub "Zwolnię twojego managera z pracy." Odpowiedz Link Zgłoś
bleck.16 jeszcze jedno: pytanie o pieniądze 07.03.08, 13:25 Masz swoim zachowaniem i krótkimi, konkretnymi, stanowczymi odpowiedziami i pytaniami pokazać firmie że jesteś silny, wykwalifikowany lub zdolny do tej pracy (nawet jeśli niemasz kwalifikacji). Dbasz o swoje interesy. Masz swoje jasne i określone cele do których dążysz. A za swoją osobę, czas i pracę żądasz odpowiednich warunków wynagradzania. Podczas rozmowy masz zrobić by firma zabiegała o ciebie, a nie ty u nich o posadę. Wtedy jesteś kimś i albo cię skreślą na samym początku bo akurat szukają tylko frajera (wtedy zadzwonią do ciebie po np pół roku gdy będą szukać kogoś konkretnego) albo będziesz tym jedynym kandydatem z jajami, reszta to jakaś miernota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mat Rozmowa kwalifikacyjna IP: *.chello.pl 08.04.08, 12:08 wlasciwie to mam pytanie...czy podczas rozmowy kwalifikacyjnej mozna korzystac z wlasnych notatek,ktore zawieraja przebieg naszej pracy zawodowej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Warto sprawdzić wcześniej jak zarabiają inni IP: *.chello.pl 08.04.08, 12:25 Warto sprawdzić wcześniej jak zarabiają inni na tym samym stanowisku. Można to zobaczyć między innymi na www.ile-zarabiamy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AS Re: Warto sprawdzić wcześniej jak zarabiają inni IP: 217.97.135.* 08.04.08, 13:39 Witam Byłem ostatnio na rozmowie i dostałem test, dostałem kartkę z narysowanymi trzema figurami (kwadrat,koło,trójkąt) i kazano wybrać mi jednąfigurę i opisać cechy swojego charakteru na podstawie wybranej figury i uzasadnić ten wybór (wszystko w języku angielskim). Może ktoś zna ten rodzaj testu i jakie cechy charakteru reprezentuje każda z tych figur, czekam na odpowiedzi:). Pozdro Asior Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Warto sprawdzić wcześniej jak zarabiają inni 08.04.08, 14:09 Kolo i trojkat to mnie sie tylko oznaczeniem na drzwiach WC kojarzy;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iga Re: Warto sprawdzić wcześniej jak zarabiają inni IP: *.it-net.pl 03.07.08, 21:20 hihihihihi! Odpowiedz Link Zgłoś
milionerkaw5lat Rozmowa kwalifikacyjna z samym sobą 07.05.08, 12:16 Proponuję przeprowadzenie rozmowy kwalifikacyjnej samemu ze sobą! Czy wiesz, że każdy może zarobić Milion? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atk Re: Rozmowa kwalifikacyjna z samym sobą IP: *.chello.pl 09.07.08, 21:54 Oczywiste, że każdy może zarobić milion, pytanie tylko czego i w jakim okresie. hahahaha Odpowiedz Link Zgłoś