Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irlandii

    IP: *.server.ntli.net 10.10.06, 20:55
    ..a ja i tak chcę wrócić do Polski....bo tu mam rodzine i mam nadzieję, że mi
    sie uda....
    Obserwuj wątek
      • Gość: ........ Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irlandii IP: *.1360-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 12.10.06, 10:53
        W Irlandii spotkalam dwi grupy polakow, zdesperowanych bez szans w Polskiej
        rzeczywistosci przyjezdzajacych po pieniadze oraz tych z otwartymi szerzej
        oczyma obywateli Swiata
        • Gość: kasia21 www.nadajemy.ie - Polacy w Irlandii IP: *.dublin.corp.yahoo.com 27.09.07, 16:42
          zerknijcie sobie na fajny portal Polakow w Irlandii - www.nadajemy.ie
      • Gość: rozbawiony Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland IP: *.media4.pl 14.10.06, 12:48
        Kolejny zenujacy artykul o tym jak to w Polsce jest beznadziejnie,a Polacy to
        pijaczki w kurtkach ze skaju:)

        Kiedy my sie zaczniemy szanowac??
        • 2paco Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland 14.10.06, 13:01
          wiesz, mam w sobie wiele tolerancji, ale w takim wiedniu np. Polacy mieszkają od
          lat, i mimo wszystko z daleka można ich rozpoznać po samym wyrazie twarzy, już
          nawet nie chodzi o ubiór. chwała tym nielicznym, którzy się potrafią otworzyć na
          zachód, nauczyć języka i wieść normalne, udane życie.. niesttey, ciągle ich mało.
          tak długo jak w polskiej krwi będzie wrzało tylko jedno: "równać w dół", tak nie
          będzie dobrze, i to nie tylko w Polsce. powinno się zacząć promować ludzi
          sukcesu, przedsiębiorczość, pracowitość, tymczasem wszystko to kojarzy się
          sporej części społeczeństwa z krętactwem, złodziejstwem itp itd.
          nie tędy droga, dlatego ja z końcem stycznia odchodzę z pracy, i lecę na wyspy.
          wiem że jesli uda mi się tam dostać robotę z perspektywami, to za ciężką i
          uczciwą pracę dostanę wiele w zamian, będę mógł spokojnie żyć, stać mnie będzie
          na normalność.
          a że mi się uda, to wiem, i tym gorzej dla Polski, bo wielu moich znajomych stąd
          wyjeżdża, ludzi którzy mogliby wiele dla kraju zrobić. jeszcze żeby człowiek
          miał jak kot, dziewięć żyć.. bo tego jednego nie chcę zmarnować na czekanie, czy
          moje wnuki będą żyć wreszcie w normalnym kraju.
          • Gość: 71 Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland IP: *.vf.pl 14.10.06, 17:51
            Właśnie, przecież można zamienić kraj na normalny kraj i będzie cacy.
            • Gość: Jasio Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland IP: *.ipt.aol.com 14.10.06, 18:23
              Gość portalu: 71 napisał(a):

              > Właśnie, przecież można zamienić kraj na normalny kraj i będzie cacy.

              Wlasnie problem w tym ze nie mozna. Do tego zeby zmienic mentalnosc narodu
              wykrzywiona przez historie potrzeba kilku generacji. Czyli to co jest dzisiaj
              musi potrwac przez nastepne kilkadziesiat lat. Taka jest rzeczywistosc.
              Pozdrowienia zza Wielkiej Wody
              • Gość: kasia21 Polacy w Irlandii fajny portal na www.nadajemy.ie IP: *.dublin.corp.yahoo.com 27.09.07, 16:41
                dla tych co są w Irlandii polecam www.nadajemy.ie
          • Gość: Carrie Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland IP: 212.17.44.* 30.11.06, 14:00
            Fakt, emigracja na wyspy jest zwiazana ze wzgledna stabilizacja finansowa.
            Niestety,wiele osob jest slepych na oczywisty dla osob funkcjonujacych poza
            Polska fakt, ze jestesmy dyskryminowani finansowo i z reguly otrzymujemy prace
            ponizej mozliwosci. Jak mozna to negowac? Nie udawajmy- to nie jest ziemia
            obiecana.
            Do tego trzeba dodac tesknote za domem.
            Z drugiej strony uczciwie przyznaje,ze tez nadal nie widze mozliwosci powrotu.
            Wyemigrowalam prawie rok temu. Pracuje w biurze,w ksiegowowsci, wiec w sumie
            nie moge narzekac- pisze to jako dowod na to,ze u podstawy mojej wypowiedzi nie
            leza niespelnione ambicje.
        • Gość: bujaj_wory Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland IP: *.nyc.res.rr.com 14.10.06, 13:01
          Gość portalu: rozbawiony napisał(a):

          > Kolejny zenujacy artykul o tym jak to w Polsce jest beznadziejnie,a Polacy to
          > pijaczki w kurtkach ze skaju:)
          >
          > Kiedy my sie zaczniemy szanowac??

          Co znaczy "my" ?
          Jezeli masz na mysli wszystkich mieszkancow twojej wioski to musze cie
          rozczarowac: nigdy.
          W cywilizacji nie istnieje "my". Zbiorowosc i jej abstrakcyjne przymioty nie
          stanowia dla jednostki zadnego problemu. Nie identyfikuje sie z nimi gdyz z
          zalozenia jest klamstwem. Kazdy odpowiada za siebie. Za swoje wybory, aspiracje
          i dazenia.
          • Gość: eeetam Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 13:12
            Wiesz czesciowo sie z toba zgadzam, szczegolnie jak przychodzi mi rozliczyc PIT
            a w gazecie czytam wypowiedzi kolejnych politykow o solidarnosci spolecznej.
            Wtedy tez sobie mysle ze nie chce sie z nimi solidaryzowac i utozsamiac.

            Ale czasem mysle ze jakas forma posiadania swiadomosci przynaleznosci do grupy
            spolecznej, narodu jest jednak potrzebna. Europa zachodnia sie jeszcze na tym
            przejedzie iz sadzi ze jest taka nowoczesna ze to juz jej nie potrzebne.
            Samodzizelny i zaradny zyciowo to jestes dopuki zyjesz w warunkach pokoju w
            suwereenym panstwie czy w unii europejskiej.

            Ciekawe co zrobisz i jak bedziesz kwilil jak by byla nie daj boze wojna np. z
            jakimis fanatykami rodem ze sredniowiecza ktorzy maja zbyt silne poczucie
            przynaleznosci do grupy i w jej imieniu chca ci lepek obciac. I co wtedy
            zrobicie razem z Barosso i innymi otwartymi na swiat i akceptacje innych jak
            nie bedziecie w stanie sie zorganizowac zeby stawic opor no bo wokol czego?
            Przeciez kazdy z was zyje sam dla siebie a korzeni np chrzesnijanskich tez nie
            uznajecie. A moze bedziecie liczyli ze bronic was beda inni?
            • critto Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland 15.10.06, 22:58
              sorry, ale rozumiem, ze mowisz o starciu z fanatykami islamskimi; aby je wygrac,
              albo byc tak mocnym, zeby oni bali sie zaatakowac, nie jest potrzebna
              przynaleznosc _narodowa_, tylko raczej _przynaleznosc europejska_; poczucie, ze
              Europa to wspolne dziedzictwo, ktorego warto bronic; pamiec o historii
              konkretnych krajow (w tym win zaznanych od i uczynionych innym narodom i krajom)
              moze w tym wrecz przeszkadzac. Optowalbym wiec tu za ideą _NARODU
              EUROPEJSKIEGO_, bedacego pojeciem podobnym do _Narodu Amerykańskiego_
        • Gość: mosta Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland IP: 83.141.118.* 14.10.06, 13:04
          aneczko jestes zwykla zarozumiala krowa wielka mi pani redaktor podrzednej gazetki
          mieszkam od 3lat w dublinie i wiem ze wroce kiedys do pol.a ty sobie daroj te
          zenujace zachwyty"jestem tu u siebie"biedactwo co sie wstydzi polskosci
          • 2paco Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland 14.10.06, 13:07
            czy dobrze rozumiem, że autorka artykułu nie może mieć poglądów sprzecznych z
            Twoimi?
        • Gość: zen33 Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland IP: *.pools.arcor-ip.net 14.10.06, 13:26
          No wlasnie,kiedy zaczniemy sie szanowac,kiedy przestaniemy oceniac innych przez pryzmat
          wykonywanej pracy i skonczonych szkól.Przeraza mnie to psioczenie na Polske.Mlodzi do was [nowej
          emigracji zarobkowej],specjalistów od bankowosci,IT,architektów i filozofów.Co wiecie o życiu?
        • bmkms Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland 20.10.06, 17:24
          Czy "Wy" to ten pijaczek w kurtce ze skaju ?
      • Gość: eeetam Zalosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 13:02
        Ja mam 27 lat mieszkam w Polsce, tez mam studia wyzsze i buduje dom. Zarabiam
        14tys miesiecznie brutto i mam kilkoro znajomych ktorzy maja jeszcze wiecej.
        Wszyscy oprocz tego ze skonczylismy studia w roznych szerokich dziedzinach to
        jestesmy specjalistami w konkretnych zastosowaniach jest certyfikowany audytor
        ISO, jest glowny ksiegowy z CIMA itd. Smiesza nas ci rozni Polacy "robiacy
        kariere" w Irlandii/Anglii/Szkocji i innych szaroburych panstwach mieszkajacy w
        15 osob w wynajetym domku i jezdzacy do pracy autobusem.

        Polska jest tak pieknym krajem w porownaniu z wyspami brytyjskimi i irlandia ze
        mogliby sobie darowac ciagle oczernianie. A zamiast belkotac jak to im tam
        dobrze razem z brzydalami z wysp to poczuli by troche obywatelskiego obowiazku
        i siegneli po kartke do glosowania. Bo jedyny powod dla ktorego tamte kraje
        przewyzszaja Polske gospodaczo to fakt ze tam glosuja rowniez mlodzi a u nas
        emeryci. A jak emeryci glosuja i od 16 lat rzadza partie broniace praw biednych
        i emerytow to tak dobrze gospodarczo u nas nie bedzie jak w krajach gdzie
        rzadza partie broniace interesow klasy sredniej.
        • 2paco Re: Zalosne 14.10.06, 13:06
          policz jaki procent podatników ma takie zarobki jak Twoje, albo nawet nie - jaki
          procent zarabia te 6 czy 7 tys. brutto.
          super że Ci się tak układa, nie dziwię się że nie chcesz wyjechać. wypada tylko
          gratulować :)
          • Gość: eeetam Re: Zalosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 13:15
            Wiesz co jak patrze z perspektywy wielkiego miasta to powiem ci ze pewnie
            wiecej niz nam sie obu wydaje. No chyba ze te tysiace super drogich samochodow
            robiacych codziennie rano korki to sa na kredyt wziete przez zarabiajacyh
            1500pln (i placaych z tego 1000 pln rate kredytu).

            Sadze ze czas konczyc z propaganda kleski. Przejedz sie po kraju zobacz nawet
            na prowincji ile nowych domow sie buduje, jak rosna ceny ziemi, mieszkan bo
            jest ogrmny popyt. Ile jezdzi aut drogich.

            Na pewno ludzie sa coraz bogatsi mimo tej czarnej propagandy.
            • Gość: myk Re: Zalosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 13:52
              Ty widzisz wszędzie te drogie samochody tak jak Kurski widział billboardy Tuska.
              A tymczasem w rzeczywistości salony samochodowe przeżywają olbrzymią zapaść a te
              "drogie" samochody to odnowiony niemiecki szrot.
              • aron2004 Re: Zalosne 14.10.06, 16:00
                Gość portalu: myk napisał(a):

                > Ty widzisz wszędzie te drogie samochody tak jak Kurski widział billboardy
                Tuska
                > . A tymczasem w rzeczywistości salony samochodowe przeżywają olbrzymią zapaść

                No bo jak za gołą Fabię chcą 40 000 zł to nie ma czemu się dziwić.

                > a t e
                > "drogie" samochody to odnowiony niemiecki szrot.

                Lepsze to niż nowa Fabia
                • critto Re: Zalosne 15.10.06, 23:00
                  ale kosztujace pare tysiecy euro
            • 2paco Re: Zalosne 14.10.06, 13:54
              to że są bogatsi to doskonale wiem, ale wiem też skąd się biorą wszystkie
              (zaznaczam - uczciwie;D) kupione bmw i mercedesy - w mojej kancelarii pracuje
              130 osób, z czego połowa to prawnicy, doskonale opłacani fachowcy. takich
              kancelarii jest w wawie kilka, do tego są jeszcze firmy doradcze itp itd.
              warszawa, w której mieszkam, jest straszną anomalią, zarobkową także.
              podejrzewam że podobnie jest z poznaniem i 3city, no ale mogę się mylić, nie
              zweryfikowałem tego ;)
              wiesz dlaczego ja wyjeżdżam? zmęczenie tą wszechobecną zawiścią jest tylko jedną
              z przyczyn. jeszcze bardziej mnie zachęca do wyjazdu to, jak zaniedbuje się
              obecny wzrost gospodarczy (chrzanić to że wczesniejsze ekipy dały ciała ,to se
              ne vrati), ale skoro nawet obecna ekipa zmarnowała rok na awantury zamiast na
              wykorzystanie koniunktury, zaś wszystkie jej owoce zostaną przejedzone, to ja
              dziękuję bardzo. uciekną nam kolejne miliardy, już możemy sobie pomarzyć o
              dogonieniu grecji czy hiszpanii..
              akurat ekonomię kończę, i wiem czym wszystkim to grozi, dlatego wyjeżdżam. nie
              mam zamiaru wyrzekać się polskości, ani mówić na ulicy czy w autobusie ciszej,
              żeby nikt się nie połapał. sporo mieszkałem w wiedniu, i wiem jak może
              funkcjonowac normalne społeczeństwo. tego w Polsce naprawdę jeszcze kilka dekad
              nie będzie, nie mam bonusowe życia żeby czekać :/
              Polska jest przepięknym krajem, ale trzeba jeszcze co najmniej dwóch pokoleń,
              żeby mentalnie Polaków przygotować do życia we współczesnym świecie.
              • Gość: eeetam Re: Zalosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 14:06
                Wszedzie widac znaczny postep a chyba nawet w mniejszych miastach widac wiekszy
                rozwoj niz w Warszawie, wiadomo zaczynali od zera. Wiesz z tym wychowaniem w
                duchu europejskim to bym nie przesadzal - chyba ze wyjasnisz co przez to
                rozumeisz, bo jesli to zeby wpoic dzieciom ze nie moga miec choinki w szkole na
                gwiazdke bo to obraza uczucia muzumanow w sasiedniej dzielnicy i w ramach
                rewanzu ktorys moglby wysadzic w powietrze szkole z dziecmi to ja juz wole
                polska zasciankowosc.

                Jesli chodz o polska zawisc ktora de facto jest bezposrednia przyczyna
                wygranych bolszewickich partii w kazdych koljnych wyborach to w pelni sie z
                toba zgadzam. Trzeba to tepic.
                • Gość: kaspar chłopcy, chłopcy, ejże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 16:14
                  tak się składa, że jeżdżę dużo po świecie i coś nie coś wiem. chrzanienie o
                  niewykorzystanych szansach jest owszem potrzebne żeby wych szans nie
                  odpuszczać, ale bez przesady - ten kraj i tak dokonał/dokonuje niesamowitego
                  skoku wszelkiej maści - od ekonomicznego do mentalnego. zapewniam, że u chłopa,
                  u którego byliśmy ostatnio na Sycylii jest gorzej jeśli chodzi o warunki
                  sanitarne niż u lepperowskiego patafiana z Brwinowa czy skądinąd. zapewniam, że
                  mentalnie i wiadomościowo - intelektualnie - nasze dzieciaki z akademików sześć
                  razy przewyższają naćpanych i wystylizowanych lalusiów z włoskiego Turynu czy
                  hiszpańskiej Valencii. Jesteśmy wciąż biedniejsi niż koledzy z Zachodu - to
                  prawda - oni jeżdża do znajomych z Wiednia na weekend, my możemy się przejśc
                  ulicę dalej, bo jest taki zachrzan i stres, że generalnie nie ma na nic czasu.
                  Ale ten cholerny kraj się rozwija!! Wiecie jak tu było 15 lat temu? NIE
                  PAMIĘTACIE TEGO? tych kurtek z ortalionu i błota na kozakach z bazaru? Tu w 15
                  lat zaszła potworna zmiana! Państwo zmieniło ustrój. Owszem, trwa to do
                  dzisiaj, owszem przynosi to wiele frustracji, irytacji, ale na Boga nie mówmy,
                  że marnujemy szanse!! Szanse zawsze są! Po prostu trzeba po nie wyciągać rękę.
                  Ja w tym roku magistruję i mocno zachrzaniam - zarabiam bardzo dobrze - może
                  nie 12 tys, ale też nie 'tylko' 6 tys - dokładnie pomiędzy. Wiem, że będę z
                  każdym miesiacem wyciągał coraz lepiej. Wymagam od siebie i od innych. TRZEBA
                  ZACHRZANIAĆ i SIĘ NIE OGLĄDAĆ!! Tym sposobem moi znajomi (nie - Polacy) z
                  Valencii, Madrytu, Rzymu patrzą na mnie z zazdrością i podziwem - chcieliby tak
                  się spełniać w zawodzie i zarabiać. SUKCES czeka na każdego bez względu na czas
                  i miejsce. na Zachodzie żyje się lepiej, owszem, ale usiądźcie i pomyślcie
                  chwilę - czym jest to 'lepiej' tak naprawdę? To że ma lepszy samochód, iPoda
                  limitowaną edycję i wszystkie filmy Almodovara platynową kolekcję? To że pije
                  drinki za 15 EURO szklanka? To ma być to lepsze życie? To gratuluję.
                  • 2paco Re: chłopcy, chłopcy, ejże 14.10.06, 17:43
                    pokaż mi chociaż jedno zdanie, w którym zalezy mi na piciu drinków za 15 euro i
                    posiadaniu ipoda z limitowanej kolekcji.
                    Polska dokonała bardzo wiele, i tym bardziej wpienia mnie obrzucanie III RP
                    błotem, chodzi mi o to tragiczne rozdawnictwo. zeby jeszcze coś było w zamian,
                    chociaz służba zdrowia albo sprawna policja, a jak jest w rzeczywistości to
                    każdy widzi.
                    w stanach spędziłem w sumie 6 miesięcy w swoim życiu, i tylko się potwierdziło
                    to co zaobserwowałem w austrii - nas jeszcze lata świetlne dzielą, mentalnie, od
                    zachodu.
                    do postu wyżej - nie chodzi mi o obsesyjne laicyzowanie państwa, nic z tych
                    rzeczy. po prostu mam dośc że nawet w stolicy widać jak się ludzie oglądają za
                    murzynem, arabem, jak ktoś jest gejem to nawet nie może sobie normalnie za rękę
                    z partnerem przejść po ulicy żeby czegoś nie usłyszeć (sam jestem hetero, ale w
                    przeciwieństwie do niektórych, sporej zresztą liczby, nie uważam że to trzeba
                    leczyć). o taki przykład - nad dunajem w wiedniu latem bardzo dużo osób spędza
                    wolny czas, wiele par homoseksualnych spaceruje za ręce, całuje się - nie
                    widziałem żeby ktokolwiek inny niż Polak się obejrzał i to skomentował. Polacy
                    nawet za kobietami topless się oglądają jakby w życiu piersi nie widzieli.. to
                    jest zaścianek, mentalny zaścianek, i to mnie martwi, że nie robi się nic, by
                    ludzi wychowywać w tolerancji..
                    • Gość: eeetam Re: chłopcy, chłopcy, ejże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 17:51
                      Nie bede sie nawet bronil - ja jestem jednak zasciankowy. Wizja swiata w ktorym
                      po ulicach chodza pary homoseksualne (moze jeszcze z dzecmi), kobiety topless,
                      arabowie z maczetami, murzyni z bambusami na przyrodzeniu jakos mnie nie
                      pociaga.

                      Szczerze mowiac bardziej podoba mi sie tradycyjny model - taki gdzie nikt nie
                      leczy i nie sciga homoseksualistow ale tez kanoany obyczajowe sa niezmienione w
                      stosunku do tych 20 wiecznych i nie eksponuja sie oni na ulicach miast.

                      Twoja wizja przypomina mi jakas wizje przyszlosci z ktoregos z filmow SF
                      Spielberga albo kogos innego. Brrr nie podoba mi sie to. Moze jestem
                      staroswiecki i nietolerancyjny.

                      ps. rowniez nie wiem jak to ujac zeby nie wyjsc na wszechpolaka ale jakos
                      cieszy mnie ze nie ma u nas w Polsce widocznej mniejszosci muzlumanskiej (poza
                      tatarami) czy ciemnoskorych.

                      Nic nie mam przeciw nim, Denzel Waschington to jeden z moich ulubionych aktorow
                      ale... z drugiej strony po co nam problemy, wysadzanie autobusow, murzynskie
                      gangi nie nei niech lepiej jada do Londynu albo do Niemiec.

                      pzdr
                      • 2paco Re: chłopcy, chłopcy, ejże 14.10.06, 18:01
                        Gość portalu: eeetam napisał(a):


                        > nie eksponuja sie oni na ulicach miast.

                        - nie chodzi o eksponowanie się, i robienie z nich nietykalnych krów jak z
                        polityków pisu albo rządu izraelskiego, tylko o normalnośc, żeby każdy miał dla
                        siebie miejsce.
                        kilka tygodni temu w sklepie w centrum stała przede mną dziewczyna z zakręconą
                        fryzurą, no i sporą ilością kolczyków w uszach. gdy tylko wyszła, ekspedientka
                        zaczęła mi wykładać co myśli o takim wyglądzie, a moje słowa że widać jej z tym
                        dobrze kompletnie do tej kobiety nie trafiały, widać było że nie mieści się jej
                        w głowie, iż można kogoś wyglądającego inaczej niż tłum tolerować. nie tędy
                        droga, nie tędy.

                        > Twoja wizja przypomina mi jakas wizje przyszlosci z ktoregos z filmow SF
                        > Spielberga albo kogos innego. Brrr nie podoba mi sie to. Moze jestem
                        > staroswiecki i nietolerancyjny.

                        - przekolorwałes moją wizję, to i taki efekt ;)

                        > ps. rowniez nie wiem jak to ujac zeby nie wyjsc na wszechpolaka ale jakos
                        > cieszy mnie ze nie ma u nas w Polsce widocznej mniejszosci muzlumanskiej

                        - dla bezpieczeństwa na pewno lepiej, bo tym trudniej się zakamuflować
                        terrorystom, ale sam zobacz kto w oklahomie wysadził w powietrze budynek, albo w
                        bucie miał bombe, którą chciał w samolocie zdetonować. z której strony by nie
                        spojrzał, to tyłki tych gości były białe ;)
                  • zdzis1 Re: chłopcy, chłopcy, ejże 14.10.06, 18:20
                    Dobrze mowisz kaspar! Nie dajmy sie leniom, smętom i jęczyduszom. Jak ktos chce
                    i ma zapal, to w Polsce poradzi sobie lepiej niz na Wyspach.

                    zdzisiek
            • Gość: majkel Re: Zalosne IP: 85.134.188.* 14.10.06, 13:58
              Mlodzi do was [nowej
              emigracji zarobkowej],specjalistów od bankowosci,IT,architektów i filozofów.Co
              wiecie o życiu?

              wiemy tyle ze zycie jest za krotkie zeby sie meczyc w polskim smrodku uczciwie
              odkladajac na m3 w skierniewicach i poloneza



              Ja mam 27 lat mieszkam w Polsce, tez mam studia wyzsze i buduje dom. Zarabiam
              14tys miesiecznie brutto i mam kilkoro znajomyc

              kolejny mazyciel z neostrady
              mam 28 lat pracujac w polsce nei wskocze na wyzsze sanowisko bo tam sobie siedza
              35 latkowie ktorzy zaczynali w lepszych czasach droga awansu bardzo zawezona


              No chyba ze te tysiace super drogich samochodow
              robiacych codziennie rano korki to sa na kredyt wziete przez zarabiajacyh
              1500pln (i placaych z tego 1000 pln rate kredytu).

              buehhehehehe tym to mnie rozbawiles super drogich fiatow panda czy jakich
              samochodow kolego w dublin smigaja takie furki ze nowa bejka 6 nie robi zadnego
              wrazenia ferarki porshe to codziennosc w wiekszosci sa to furki nowe max 3 lata


              Coz, atrykul jest wprawdzie na poziomie licealnego wypracowania, ale skoro ta
              Pani jest red.nacz. jakiej gazetki tio tylko pogratulowac. Z takim warsztatem w
              Polsce nawet nie zalapalaby sie do Zycia Osiedla.

              i tu sie niestety zgodze poziom gazet i ludzi tam piszacych oscyluje wokol zera
              bezwzglednego raz kupilem wydanie polskiej gazety to sie zalamalem warsztat
              szkolili chyba w szkolenj gazetce sciennej
              • 2paco Re: Zalosne 14.10.06, 14:04
                Gość portalu: majkel napisał(a):

                > kolejny mazyciel z neostrady
                > mam 28 lat pracujac w polsce nei wskocze na wyzsze sanowisko bo tam sobie siedz
                > a
                > 35 latkowie ktorzy zaczynali w lepszych czasach droga awansu bardzo zawezona

                w mojej kancelarii ludzie w wieku 28-29 lat też budują domy i zarabiają ogromne
                pieniądze, więc naprawdę uwierz, że niektórym się tak układa.
                • Gość: FreakyMisfit Re: Zalosne IP: *.dialog.net.pl 14.10.06, 14:34
                  Rozumiem, że ci prawnicy od zera zaczynali, rodzinka (tatuś adwokat) nic a nic nie pomógł ??
                  • 2paco Re: Zalosne 14.10.06, 17:45
                    wyobraź sobie że wiem jak w tej firmie wygląda proces rekrutacji, i że można do
                    niej się dostać prosto ze studiów, gdy stoją za człowiekiem ciężka praca i ambicja.
                    jeśli chodzi o środowisko prawnicze to faktycznie straszna klika jest, ale są
                    wyjątki.
                • tomek854 Re: Zalosne 14.10.06, 18:05
                  > w mojej kancelarii ludzie w wieku 28-29 lat też budują domy i zarabiają
                  ogromne
                  > pieniądze, więc naprawdę uwierz, że niektórym się tak układa.

                  A moja znajoma prawniczka z doktoratem pozyczala ode mnie duzego fiata, wiec
                  jak widac nie wszystkim. Ale ona sie nie ma jak wcisnac, bo nie ma chodow, a
                  jak znajduje jakas prace, to jest to wyzysk w niesamowicie nerwowej atmosferze
                  i za smieszne pieniazki...
                  • 2paco Re: Zalosne 14.10.06, 18:10
                    czy ja napisałem że wszyscy prawnicy tak mają? po prostu wiem, skąd w wawie
                    sporo ekskluzywnych samochodów ;) to była odpowiedź na innego posta, zresztą
                    większośc samochodów na naszych drogach niewiele ma wspólnego z nowością i luksusem.
            • Gość: 71 Re: Zalosne IP: *.vf.pl 14.10.06, 17:58
              Są tacy co 50 minut piechotą zasuwają do roboty, bo nawet na miesięczny szkoda.
              Tacy korków nie robią.
            • Gość: kasia Re: Zalosne IP: *.spidernet.net 19.10.06, 10:15
              eeetam! kiedys uwazalam tak jak ty. jesli mnie sie swietnie powodzi, a innym
              nie, to widocznie nie sa wystarczajaco zaradni, wyksztalceni, przebojowi itd. a
              to ich problem i co mnie to obchodzi. pracowalam ciezko i uzywalam swojej
              inteligencji, sprytu, wiedzy zeby dobrze zarabiac. w pewnym jednak momencie
              zrozumialam, ze zadne spoleczenstwo nie sklada sie w 100% z rownie przebojowych
              i zaradnych ludzi jak ja, ze wiekszosc z nich uczy sie wolniej i na pewne,
              jakze dla mnie oczywiste pomysly, nigdy by nie wpadlo! ale czy to ich wina?
              nie! w normalnym spoleczenstwie jest miejsce i dla pracownikow fizycznych i
              umyslowych. i kazdy czlowiek ktory pracuje powinien godnie zarobic. a na
              wybudowanie domu, czy nawet kupno mieszkania, w normalnym spoleczenstwie stac
              nie tylko super specjaliste od czegos tam, ale kazdego uczciwie pracujacego
              czlowieka. i tym wlasnie rozni sie polska od normalnych krajow.
            • Gość: Carrie Re: Zalosne IP: 212.17.44.* 30.11.06, 14:36
              Przypuszczalnie czesc z tych domow budowana jest za pieniadze przesylane zza
              granicy:)
              Co do mozliwosci zarobkowania w Polsce-Jestem przekonana,ze sa ludzie
              zarabiajacy spora kaske, tyle, ze bylabym daleka od generalizowania.
              Wiekszosc zarobkow Mieszkancow naszej pieknej krainy nawet nie przystaje do
              kilkutysiecznego dochodu w stolicy.
              Byloby milo, gdyby dobre wyksztalcenie gwarantowalo rozsadny byt. Niestety
              Polska pod wieloma wzgledami jest zasciankiem i nie daje takich mozliwosci.
              Domyslam sie,ze sa zawody, ktore predysponuja do "chapania kasiorki",jednak nie
              wydaje mi sie,zeby byly liczne. Jestem chemikiem ze swietnym dyplomem i...
              jestem ksiegowa na wyspie:)
              Polska daje mozliwosci, ale jak na razie tylko nielicznym.
        • jan_sobieski Re: Zalosne 14.10.06, 13:39
          Mozesz zarabiac i wiecej ale i tak bedziesz musial jezdzic po polskich
          dziurawych drogach, bez autostrad. W nocnym pociagu ukradna Ci wsystko co masz
          przy sobie i jeszcze obija ryja. Zbudujesz dom to Ci go okradna, a policja na
          ktora placisz podatki nic z tym nie zrobi. Bedziesz musial korzystac z uslug
          zasyfialych szpitali i lekarzy konowalow, ktorzy nie ponosza zadnej
          odpowiedzialnosci za swoje bledy itd.
          Polska to narod emigrantow od dziesiecioleci, zastanow sie dlaczego.
          • Gość: eeetam Re: Zalosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 15:23
            Drogi to rzeczywiscie ewenement na skale europejska. Nie wiem jak w tej
            dziedzinie bronic Polski chyba sie nie da. Co do pociagow to gorszych niz w UK
            to chyba nie ma w Europie. Znacznie wyzej cenie sobie polskie Intercity pod
            kazdym wzgledem rowniez bezpieczenstwa.

            Poza tym mam wieksza sznase ze pociagu czy autobusu nie wysadziw powietrze
            banda arabaow.
            Co do zlodziejstwa tez nie bede sie bronil no ale narod wychowany na serialu
            Janosik ma prawo sie tak zachowywac.

            Co do narodu emigrantow - przeproaszam piszesz z Irlandii? To pomysl chwile.

            A z innej beczki kiedy ostatni raz w Polsce byl ogolnonarodowy glod taki ze
            dochodzilo do aktow kanibalizmu jedzono psy koty i worki?
            A kiedy w Irlandii? Cudze chwalicie swego nie znacie.
            • hcwarmia Re: Zalosne 14.10.06, 15:51
              he he intercity. gratulacje! wszyscy w polsce jeżdżą intercity! he he dobre.
              Oczywiście, że są bezpieczne jak cena biletu uniemożliwia przejazd chłopakom co
              z woja wyszli. gdyby mogli jeździć intercity tobyś tymi pociągami, cielaku, nie
              jeździł. a i jeszcze, intercity nawet do pcimia jeździ - to nowość tak, by
              wszyscy wygode mieli i bezpieczeństwo.

              cedzisz te swoje wypowiedzi przez zęby, jak byś mocno zaciskał szczęke by coś
              tylko nie umkneło. ale umkneło i ja jestem uważny. "pan porządny i uczciwy" się
              znalazł. buehehehe, rób sobie ta karierke marną i te mądrości wypisuj do woli, a
              ja je będe komentował, hy hy. perspektywa wasiafiaka, hy hy. przebudź się
              chłopie, bo nic nie wiesz o życiu, a to co wiesz to mary nocne i polucje.
              • 2paco Re: Zalosne 14.10.06, 17:47
                nie sądzę by eetam się z tobą wdał w dyskusję, bo nie trzeba się z nim zgadzać,
                ale rozumu mu na pewno odmówić nie można.
              • g3p Re: Zalosne 14.10.06, 20:32
                O, i znów się "miszcz" trafił.

                Uno - InterCity w wersji okrojonej (TLK) nie odstrasza ceną (nie jest to żadna
                kryptoreklama, ale ciekawe odkrycie).

                Due - jeśli faktycznie jedziesz do Pcimia z jego okolicy, nie trzeba ci nocnego
                pociągu

                Tre - doczytałem posta "miszcza" do końca i żałuję podjęcia dyskusji.
            • tomek854 Re: Zalosne 14.10.06, 18:06
              > Drogi to rzeczywiscie ewenement na skale europejska. Nie wiem jak w tej
              > dziedzinie bronic Polski chyba sie nie da. Co do pociagow to gorszych niz w
              UK
              > to chyba nie ma w Europie.

              Znam wiele europejskich krajow, po ktorych nie jezdza Pendolino z taka
              predkoscia, ze z Glasgow do Edynburga jest sie polowe szybciej niz
              autostrada...
            • jan_sobieski Re: Zalosne 14.10.06, 20:13
              > Co do zlodziejstwa tez nie bede sie bronil no ale narod wychowany na serialu
              > Janosik ma prawo sie tak zachowywac.

              Raczej narod zniszczony latami zaborow i okupacji a ostatnio demoralizacji
              komunistycznej.

              > Co do narodu emigrantow - przeproaszam piszesz z Irlandii? To pomysl chwile.

              Nie pisze z Irlandii, skad taki pomysl ? Polacy emigrowali od bardzo dawna. Np
              na poczatku XXw bylo to ok 5 mln osob. Liczbe polonusow w samych Stanach
              Zjednoczonych szacuje sie na 10 mln, a w Niemczech 2 mln. Oczywiscie sa to
              rowniez dzieci i wnuki pierwszych emigrantow, ale biorac pod uwage ze obecnie w
              PL mieszka ok. 38 mln osob to duzo. I wcale nie wyjezdzaja tylko Ci co w PL
              klepia biede. A Ci so sie juz dorobili jakos rzadko wracaja (ciekawe dlaczego ?).

              > A z innej beczki kiedy ostatni raz w Polsce byl ogolnonarodowy glod taki ze
              > dochodzilo do aktow kanibalizmu jedzono psy koty i worki?
              > A kiedy w Irlandii? Cudze chwalicie swego nie znacie.

              Emigrant ma zwykle ma mozliwosc wyboru, wyjezdza tam gdzie mu pasuje
              najbardziej. Niekoniecznie musi do Irlandii, jest wiele lepszych miejsc. Problem
              polega na tym ze tak wiele osob dochodzi do wniosku ze swoje zycie chca spedzic
              gdzie indziej niz w PL, nawet jesli maja calkiem przyzwoity poziom zarobkow.
            • Gość: haha Re: Zalosne IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 14.10.06, 21:01
              > Drogi to rzeczywiscie ewenement na skale europejska. Nie wiem jak w tej
              > dziedzinie bronic Polski chyba sie nie da. Co do pociagow to gorszych niz w UK
              > to chyba nie ma w Europie. Znacznie wyzej cenie sobie polskie Intercity pod
              > kazdym wzgledem rowniez bezpieczenstwa.
              JAm tanie wiem gdzie te pociagi w UK widziales, moze powienines przyjechac tu
              jeszcze raz i zrewidowac poglady.
              Jezdze codziennie podmiejskim, ktory jest klimatyzowany, czysty i nowoczesny i
              raczej polskim pociagom jeszcze daleko do niego.
              Przejedz sie np do Bialegostoku pospieszym i powiedz jakie sa wspaniale warunki
              i jak Ci sie podobalo.

        • Gość: kika To nie jest zalosne to kwestia wyboru IP: *.bulldogdsl.com 14.10.06, 13:40
          To kwestia wyboru, zyjesz gdzie i jak chcesz, pracujesz gdzie chcesz i robisz
          co chesz. Ja wiem, ze jakbym zostala w Polsce to moglabaym zarabiac tak samo
          swietne pieniadze jak Ty i Twoi koledzy ksiegowi, ale... wole siedziec w
          Londynie i rekrutowac miedzy innymy tych sweietnie zarabiajacych w Polsce do
          firm tutaj, dawac im jeszcze lepsze zarobki i zarabiac tutejsza prowizje!
          Kwestia wyboru ;)

          Poza tym nie da sie dojezdzac do pracy inaczej niz autobusem niz metrem, bo
          przeciez nikt nei ma czasu na korki.

          A i jeszcze, Ty jak ten dobrze zarabiajacy, powinienes sie cieszyc, ze ludzie
          ktorzy nie dawali sobie rady z sytuacja w Polsce zamiast siedziec na zasilku w
          domu albo na pensji rodzicow zdecydowali sie wyjechac, usamodzielnic i odciazyc
          miedzy innymi Twoja kieszen!

          pozdrawiam
          • Gość: marius Re: To nie jest zalosne to kwestia wyboru IP: *.dzierzoniow.sdi.tpnet.pl 14.10.06, 13:56
            Witam.Zgadzam sie w zupełnosc.Zarabiajacy 12tys to rzadkosc.pozdrawiam
          • Gość: eeetam Re: To nie jest zalosne to kwestia wyboru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 13:56
            Ciesze sie bardziej z tego ze pojada, zobacza kawalek swiata, moze czesc
            zrozumie na czym polega demokracja i spoleczenstwo obywatelskie, moze wroca i
            zasila swoimi osobami szeregi uswiadomionej klasy sredniej ktorej Polsce tak
            bardzo brakuje.

            Draznia mnie wypowiedzi frustratow "srajacych" na swoj kraj na lamach nawet
            portali internetowych tak jak w komentowanym artykule.

            W Warszawie na szczescie jeszcze moge dojezdzac do pracy samochodem, podobnie
            moglem to zrobic w San Jose w USA. Natomaist w Londynie nie moglem - musialem
            jechac samochodem do stacji, pociagiem i przesiadac sie w metro na szczescie na
            jednym bilecie. Traumatyczne przezycie jak sie widzi tych roznych dziwnych ludzi
            (? ludzi? stworow?) chyba ze ktos lubi klimaty ze swiata SF - przepraszam moze
            to moj brak tolerancji. Ale metro londynskie to na pewno szybka forma
            transportu - jednak szybko prowadzi tez do zaburzen depresyjnych. Aha i trzeba
            sie przygotowac na rzadki widok pieknych pan.
            • hcwarmia Re: To nie jest zalosne to kwestia wyboru 14.10.06, 15:55
              i znowu bąka puściłeś, he he. te twoje mądrości. i ta piękna kariera, od zera do
              milionera, hy hy. ty to musisz być jakiś wynalazek.
        • Gość: qwe Re: Zalosne IP: 62.233.177.* 14.10.06, 14:10
          czy mozesz powiedziec o jakim miescie mowisz albo przynajmniej - jesli masz
          orientacje - jak ma sie sprawa z tym audytorem ISO we Wroclawiu? Skonczylem
          PWr, o jakosci takze troche studiowalem (odbylem praktyke w Danii majaca na
          celu usprawnienie procesu produkcyjnego w duzym zakladzie) i chcialbym
          kontynuowac rozwoj w tym kierunku i przy okazji pozostac w naszym kraju. Bylbym
          wdzieczny za odp. Pozdrawiam!
          • Gość: eeetam Re: Zalosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 15:09
            zrob sobie jeszcze certyfikat audytora i za duzo nie teoretyzuj i nie analizuj
            tylko wysylaj zgloszenia o prace nawet na stanowsika pokrewne. analizowac
            bedziesz w pracy. po politechnice i jesli masz minimum umiejetnosci
            marketingowych aby sie zaprezentowac nie powinnienes dlugo szukac. teraz
            powstaje duzo nowych zakladow a i starsze wprowadzaja ISO i inne TQM - praca w
            wiekszosci jest w delegacjach wiec nie marudz jakie miasto
        • Gość: marcin Re: Zalosne IP: *.nott.cable.ntl.com 14.10.06, 14:26
          sluchaj nie kazdy sobie moze kupic papier ukonczenia wyzszej szkoly. Nie kazdy
          ma bogatego tatusia ktory moze cie wciagnac do pracy za 14tys(brutto) to chyba
          logiczne ze jak bym zarabial takie pieniadze to tez bym zostal w polsce.Ty
          naprawde nie wiesz jak tu jest ja naprzyklad mieszkam w 4ro pokojowym domku za
          90tys funtow ktory wlasnie kupilem po 1.5 roku pobytu tutaj mam tu swoja
          rodzine corke i zone.Jesyem kierownikiem w jedne z tutejszych fabryk
          produkujacych katalizatory.W polsce mimo ze sie wykazywalem nie dano mi nawet
          podwyzki wiec sie nie dziw ze ludzie wyjezdzaja szukac lepszego bytu a co do
          polskiej polityki to juz chyba nic nie da sie z nimi zrobic tam zawsze beda
          rzadzic ale dla siebie pozdrawiam
          • 2paco Re: Zalosne 14.10.06, 17:53
            Marcinie, Twój post bardzo dobitnie pokazuje, ile jeszcze czasu zajmie Polsce
            znormalnienie.. nie każdy może sobie kupić papier ukończenia studiów? nie kazdy
            ma bogatego tatusia?
            gdyby to miało jakiekolwiek znaczenie, to bym Ci opisał historie kilku moich
            znajomych, którzy od zera doszli do wielkiej kasy na przestrzeni 5-10 lat, ale
            sensu tłumaczenia nie widzę.
            bardzo dobrze że sobie radę dajesz, chwałą Ci za to, ale błagam, nie wyskakuj z
            takimi tekstami, bo doskonale wpisujesz się właśnie w tą polską zaściankowość, i
            równanie w dół, a komu się udało ten na pewno po znajomościach lub złodziejstwie.
            • critto Re: Zalosne 15.10.06, 22:53
              ja tam widze w tym wpisie co innego; Ty piszesz o ludziach, ktorzy doszli do
              'wielkiej kasy' (czyli w domysle robiac BIZNES), a nie kazdemu o to chodzi;
              wielu ludzi (jak ja) chcialoby poprostu zwyczajnie PRACOWAC, jako wykonawcy, nie
              biznesmeni i dostawac za to normalne pensje (a nie jakies groszowe sprawy). W
              Irlandii jest to mozliwe; powiem wiecej, nawet w Niemczech malzenstwo, ktore
              pracuje moze sobie pozwolic na: 2 samochody, 2 mieszkania (jedno w duzym
              miescie, jedno w malym) i dom w budowie. Nie mowiac juz np. o corocznych
              wczasach na Majorce (mnie ta wyspa, ani wylegiwanie sie na plazy nie ciagnie,
              ale to kwestia gustu) czy posylaniu dzieci do dobrych szkol. Dodam, ze nie sa to
              ludzie z wyzszym wyksztalceniem i pracuja fizycznie... Specjalisci po uczelniach
              maja jeszcze lepsza sytuacje finansowa.
              • 2paco Re: Zalosne 20.10.06, 00:39
                "sluchaj nie kazdy sobie moze kupic papier ukonczenia wyzszej szkoly. Nie kazdy
                ma bogatego tatusia ktory moze cie wciagnac do pracy za 14tys(brutto)"

                to było bardzo jasne akurat, i do tego piłem.
                wiem że większość ludzi to nie biznesmeni, sam nie wiem czy chciłbym firmę
                prowadzić, póki co zresztą mi to nie grozi. po prostu nie lubię takiego
                rozumowania jak w cytowanym poście.
                pzdr :)
        • Gość: czytelnik Re: Zalosne IP: *.ipt.aol.com 14.10.06, 14:34
          Zgadzam sie z wiekszoscia postow ktore napisales, poza tym jednym. 'Smieszyc'
          moga cie malpki w zoo, jak miedzy wypelnianiem drukow i ganianiem na budowe
          znajdujesz czas, zeby spedzic go stroniac od pracy? Ludzie w Irlandii i GB
          dokonali wyboru i poniosa jego konsekwencje, ty rowniez, tyle ze w Polsce.
          Zwlaszcza, ze zarabiajac 14 tys brutto netto masz okolo 7 tys, gora 8 tys /daruj
          ale w warszawie to nie rzuca na kolana/. Jezeli chcesz sie popisywac zarobkami z
          podobnymi tobie ludzimi na wyspie, coz.. odpadniesz w przebiegach. Jezeli sila
          nabywcza pieniadza, rowniez. Slowa te pisze majac 28 lat, bedac inzynierem
          zatrudnionym dla miedzynarodowej firmy. Z mojego okna roztacza sie widok na
          ogrod o ktory dba ogrodnik, mieszkam z dziewczyna w apartamencie, w centrum
          duzego miasta. Z wlasnym garazem i terenem zarezerwowanym tylko dla mieszkancow.
          Dojezezam samochodem do pracy. Widzisz, tutaj poza londynem tez mozna pojezdzic
          i nawet uniknac korkow jak w stolicy . Wracajac do sily nabywczej pieniadza to
          jedynie ceny miszkan i nieruchomosci tutaj moga rownac sie z Polska. Rynek jest
          lepiej regulowany, zdrowy i bardziej przejzysty. Nie ma kombinowania, sztuki
          unikow, nieczytelnych sformuowan podatkowych. Sciezke kariery i inwestycje w
          pracownika fimry uczynily swoja wizytowka. Podwyzki sa stale i dosc
          satysfakcjonujace. Zarabiam wiecej niz ty w Warszawie, a koszty przeliczajac na
          sile mabywcza moich zarobkow mam nizsze /nie nie jem chleba z serem i nie
          oszczedzam chodzac piechota do pracy/. Jezeli chcialbym stymulowac swoje
          zgnilokapitalistyczne ego kocentrujac sie jedynie na pieniadzach przeszedl bym
          na samozatrudnienie (na ktorym i ty pewie jestes, prawda?) i zarabial okolo 350
          funtow dziennie za 8 h pracy (a propos napisales ile zarabiasz, nie ile
          pracujesz, tutaj standardowy tydzien pracy wynosi 37,5h). W przeciwienstwie do
          ciebie nie pracujacego dluzej za granica, pracowalem w swom zawodzie w Polsce, i
          nie znam jej tylko z delegacji, widze roznice, a nie tylko dywaguje o tym ze jej
          nie ma.
          Co do londynu, to miasto posiada najlepiej zorganizowana komunikacje publiczna
          na swiecie i akurat podawanie przykladow jak twoje iz dojezdzanie do pracy
          samochodem i stanie w warszawskich korkach jest tutaj atutem, uwazam za
          smieszne. Choc dla ludzi z zewnatrz przywiazanych do 4 kolek moze sie to wydac
          szokujace, ale nie powinno byc od razu powodem do poddawania tego rozwiazania
          krytyce.
          Ach i jeszcze jedno, twoje ambicje uczynienie z polski kraju homogenicznie
          narowodego, pelnego 'partiotow' dla ktorych innosc objawiajaca sie chociazby w
          strojach i fryzurach tudziez przekonanaich ludzi w GB a szczegolnie jak to
          okresliles 'dziwolagow' w londynie jest przyczyna, dla ktorej wielu wyjechalo z
          tego raju, rowniez ideologicznego. Przestan, prosze, snic o mitycznym przedmurzu
          chrzescijanstwa i Polsce walczacej z zewnetrznytm agresorem. Panstwo narodowe?
          prosze bardzo, niemcy przerabialy to juz miedzy 1933-1945. Osobiscie wole
          zjednoczona europe i wolnosc przepywu kapitalu, rowniez ludzkiego. Buduj swoj
          dom w Polsce, a zanim skonczysz poczytaj o podatku katastralnym ktory juz
          wkrotce przyjdzie ci zaplacic. Ja pewnie wroce za kilka lat, jako przedtawiciel
          firm z UK, bedziemy szukali ksiegowych. tylko wtedy bedziesz mowil do mnie
          'Prezesie' (bez urazy to fakt nie zlosliwosc). Ale to juz czas pokaze. Pozdrawiam.
          Ach i jeszcze jedno, rozczaruje cie ale nie jestem ociekajacym slina
          poltroglotycznym polakofilem opluwajacym Polske i ludzi ciezko w niej
          pracujacych. Dla kontrastu, rowniez staram sie bronic polski tutaj. Podzielam
          twoj poglad ze to piekny kraj, tylko polityka smierdzi, po prostu dla kontrastu
          napisalem, co moze przyniesc swiadomy wybor osoby na podobnym poziomie edukacji
          i moliwosciach akspansji na rynku, planowany na okres 3-5 lat. Pozdrawiam raz
          jeszcze.
          • Gość: eeetam Re: Zalosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 14:58
            No coz duzo napisales. Tak wiem ze 14 tys brutto w warszawie nie rzuca na
            kolana, ale nie zauwazyles ze taki wlasnie byl sens mojej wypowiedzi a nie taki
            zeby sie popisac. Tak pracuej wiecej godzin niz ty. Sadze ze wiele rzeczy
            inaczej widzisz dlatego ze roznimy sie jako ludzie, tobie podoba sie angielski
            dom czy mieszkanie, ja tam nie widzialem zadnego na poziomie no chyba ze
            rezydencje za 5mln funtow. A wynajecie apartamentu ktory mi sie podobal i byl
            zblizony poziomem wykonczenia do mojego domu to byl koszt w Londynie 4000 GBP
            miesiecznie wiec zadwoloilem sie mieszkaniem pod londynem za 1000 GBP z
            wszystkimi jego brytyjskimi przypadlosciami (swiatla na sznurek, wykladziny na
            podlodze, oddzielne baterie na zimna/ciepla wode, wysokosc pewnie nie wiecej
            jak 2,3 metra, z zewnatrz zrobione z wszechbedzacej pomaranczowej cegielki,
            smierdzaca klatka). Ale to kwestia gustu. Podatek katastralny na razie placic
            nie musze ale nie bede sie sprzeczal ze rzad tutaj zrobi wszystko aby mnie
            ukarac za to ze mi sie powiodlo. Ale ja sobie rade dam. Co do innosci
            kulturowej to nie pisalem o tych "dziwolagach"w sensie ideoloicznym, ja nie
            walcze z nimi, ja tylko pisze zeby ostrzec innych, podobnych do mnie ktorych
            takie widoki przygnebiaja (jak sadza ze zebrzacy na warszawskich skrzyzowaniach
            rumunii sa widokiem przygnebiajacym to w londynie przezyja szok). Dla
            wszystkich innych dla ktorych przebywanie w towarzystwie ludzi w turbanach i z
            piszczalakami, sniadych, czarnych, zoltych i zielonych, z wylupiastymi oczami,
            oczami na czulkach, cztrookimi, cyklopami, anglikami chodzacymi w drogim
            garniturze i adidasach na bosa noge, albo w japonkach na bosa noge przy 10
            stopniach celcjusza sprawia przyjemnosc Londyn bedzie swietnym miejscem. Ja po
            prostu lepiej sie czuje wsrod swoich i sobie podobnych pewnie jestem
            zasciankowy, ale tak juz jest.Jak przyjedziesz tutaj za te kilka lat jako
            prezes oddzialu czego ci z calego serca zycze to ja panie prezesie mam nadzieje
            juz nikomu nie mowic. Robienie kariery w korporacji to nie jest szczyt moich
            marzen, ale srodek do zdobycia wiedzy, umiejetnosci i pieniedzy wystarczajacych
            do otworzenia wlasniej firmy o czym od zawsze marze. I mam nadzieje juz wtedy
            pracowac dla siebie.
            • hcwarmia Re: Zalosne 14.10.06, 16:04
              nieee, nooo walczysz! i to z całych sił i jeszcze w to wierzysz! jaka książka
              cię zainspirowała "siła drzemie we mnie tylko musze ją obudzić" czy "jak
              sprzedawać siebie by być szczęśliwy i mondry" hy hy. mądrości ci brakuje, takiej
              życiowej, takiej prawdziwego człowieka. bo ty niestety nie jesteś prawdziwy. tak
              cię ulepili lub się ulepiłeś z różnych haseł, wzniosłości itd. mondraliński
              mondrala na cienkich nożkach. hipokryzja celowa!
            • monikamalgorzata Re: Zalosne 14.10.06, 16:31
              Slonce, tos ty mieszkal w councilu,(mieszkania
              spoldzielcze-powiedzmy-zamieszkiwane przez biedote i mniejszosci kulturowe np
              Tower Hamlet, prawdziwy koszmar) nic dziwnego ze skoro ci sie nie udalo to ci
              sie nie podobalo, mi bardzo, artykul fakt infantylny, polish express jest gorszy
              od polskiego "Super Expresu' albo innego brukowca, ale kierowany jest do
              wiekszosci ktora tu przyjechala, wiec sie nie dziwie nie musze go czytac, cos mi
              sie zdaje ze swietnie czul byc sie w spoleczenstwie kastowym, tak jak w Indiach
              bedac w tej najwyzszej jako Patel albo Kathri wierzylbys ze ci z nizszych klas
              maja pozostac tam gdzie sa tak przynajmniej wynika z twoich wypowiedzi, naleze
              do tych co nie mogli przebic "muru" glowa wiec sobie dali spokoj, wyjechalam ,
              pomalu pne sie do gory, mam przyjaciol z calego swiata i wiesz znajduje z nimi
              wspolny jezyk odwrotnie do wiekszosci napotykanych rodakow...
              • Gość: eeetam droga monikomalgorzato IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 16:42
                Skoro moje mieszkanie wynajmowane przeze mnie samemu za 1000 funtow miesiecznie
                jest dla biedoty to gratuluje tobie twoich dokonan na obczyznie. Rozumiem ze ty
                mieszkasz sama w takim za 4tys funtow miesiecznie a zarabiasz 200tys funtow
                rocznie. Ja tam nie jechalem zeby mi sie udalo czy nie udalo tylko zostalem
                wyslany na 8 miesiecy, dostalem za to brutto lacznie 36 tys funtow, zrobilem
                swoje i wrocilem. nawet nie szukalem innego pracodawcy na miejscu bo nie
                chcialem tam zostawac. Szczerze to w polowie juz liczylem tygodnie do konca
                kontraktu.

                Slyszalem ze wiekszosc rodakow dostaje 1000 funtow miesiecznie pensji czyli
                tyle co ja placilem za mieszkanie a tu prosze, okazuje sie ze dla biedoty.
                • monikamalgorzata Re: drogi eeetam 14.10.06, 16:51
                  1000 funtow miesiecznie to standart za one bedroom flat w Council estate
                  gdziekolwiek 2,3,4 zona, nie wazne czy mieszkasz sam czy z kims, od nowego roku
                  wchodzi zmiana ze one bedroom flat ktory jest z living room bedzie do wynajecia
                  tylko dla jednej osoby albo z jednym dzieckiem, chce kupic tutaj mieszkanie wiec
                  cos o tym wiem i jeszcze cos nigdy by mnie nie bylo na to stac w Polsce, nawet
                  teraz nie rozumiem jak kawalerka w W-wie moze kosztowac kilkaset tysiecy, z
                  punktu widzenia mozliwosci splacenia i dorobienia sie czegos wiecej nie ma
                  szans, zupelny idiotyzm, moja siostra pracuje w znanym w-skim radiu wiesz uczy
                  sie ang. bo ma po prostu dosyc, tak jak ja kilka lat temu.....
                  • Gość: eeetam Re: drogi eeetam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 17:02
                    Musze przyznac sie ze nie znam przepsiow angielskich i ich definicji ale bylo
                    to mieskzanie 3 pokojowe + oddzielna kuchnia + oddzielna lazienka niedaleko
                    miasteczka Stevenage w dzielnicy "willowej" (?) gdzie na podcieniach staly tak
                    uweielbiane przez niektorych tutaj drogie wozy a standard mieszkan byl kiepski.
                    Zreszta nie tylko tam, u tubylcow z mojej pracy u ktorych bylem pare razy tez
                    odbiegal znacznie w dol od warszawskich nowych osiedli domkow.
                    Mowie raz jeszcze "wszedzie dobrze gdzie nas nie ma", "cudze chwalicie swego
                    nie znacie".
                    A jak ktos tak jak teraz ja w Polsce kupi ziemie i wybuduje dom to juz wogle
                    zyje jak krol w porownaniu z anglikami. Ja mam ponad 3ha i zebym mial tyle
                    ziemi i dom tego standardu co w Polsce w anglii to bym chyba musial byc lordem
                    od 10 pokolen a koszt to by bylo pare milionow funtow. W polsce starczylo
                    500tys PLN.
                    • Gość: BOND Re: drogi eeetam IP: *.netcologne.de 14.10.06, 17:15
                      Nie przekonales mnie do kraju nad Wisla!!!!ile lat juz doklada caly zachod do
                      Polski? Polska w okresach pokoju nigdy w historii nie umiala sie rozwinac.
                      • Gość: eeetam Re: drogi eeetam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 17:20
                        Polska sie dobrze rozwija, jak tylko pozbedziemy sie bolszewickich partii z
                        prawa i lewa ktore rozwiniemy sie tak szybko ze anglai bedzie smieszna wysepka.
                        Jestesmy wpslanilym super polozonym geograficznie pikenym krajem ze wspanialymi
                        ludzmi. Wracaj do kufla z piwem i frankfurterek.
                    • monikamalgorzata Re: drogi eeetam 14.10.06, 17:22
                      mowisz ta jak "moja Rosjanka" z kursu franc, totalny nuworysz, mieszkajac przez
                      2 lata w Londynie zna to metropolie tylko poprzez chodzenie do drogich klubow
                      ze swoimi rosyjskimi przyjaciolmi, dziewczyna (ok 30) wyksztalcona do tego kilka
                      jezykow obcych( w zasadzie wychowana w Niemczech), a totalnie ograniczona,
                      Kiedys zaciagnela mnie(w przerwie) do Cartiera, i jak jej powiedzialam
                      mimowolnie ze nie stac mnie na takie cacka, na to ona "hmm pracujesz w finansach
                      i cie nie stac, to musisz robic cos nie tak"...Pamietasz Maria Antonine, no
                      wlasnie, zbudowales sobie wlasny swiat i myslisz ze tak ma byc a krytykujesz
                      innych ktorzy buduja inaczej i tez sie im udaje...
                    • Gość: alicja Re: drogi eeetam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 10:30
                      a powiedz skąd wziąłeś te 500tys zarabiajac 8 netto??My z mężem zarabiamy
                      (każde)-sporo więcej od Cieie-jesteśmy w Twoim wieku i do tej pory udało sie
                      nam kupić z własnych zaoszczedzonych pieniadzy ziemi za 300tys zł.Niestety nie
                      są to 3ha ale 30 arów:((Bo ziemia we Wrocławiu jest droga-własciwie miejscowosc
                      pod Wrocławiem -a było to kupowane w ubiegłym roku-teraz,każde zadupie w
                      promieniu 25km od tego miasta kosztuje ponad 100zł za metr.Nie wiem jakim cudem
                      uzbierałes te 500tys z 14tys brutto...może cos nam poradzisz??;)))
                  • Gość: haha Re: drogi eeetam IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 14.10.06, 21:13
                    > 1000 funtow miesiecznie to standart za one bedroom flat w Council estate
                    > gdziekolwiek 2,3,4 zona

                    Hahaha, ale dowcip. To ciekawe dlaczego 2 bedroom flat w Kensington kosztowal
                    mnie 1150 funtow! I nie byl w zadnym council house ani council flat tylko w
                    normalnej wiktorianskiej kamienicy, bardzo zadbanej.
                    Ciekawe tez dlaczeo w Richmond wynajmuje sie spokojnie 1 bedroom flat za 1000
                    funtow miesiecznie. I tez nie sa to zadne council flats.
                    • monikamalgorzata Re: drogi eeetam 14.10.06, 21:26
                      nie czytales slonko poprzednich wpisow pana EEEtam to nie sie rozbiegaj za
                      bardzo, jesli dobrze przesledzisz jego wpisy to znajdziesz opis warunkow w
                      jakich mieszkal za te 1000 funtow a wtedy mozesz moj wpis zanegowac, " bo blok z
                      cegly ze smierdzaca klatka" na 99% najczesciej jest to council estate a nie
                      wiktorianska willa w Richmond albo Kensinghton , do do cen polecam
                      www.findaproperty.co.uk albo www.relocation...
                      • Gość: haha Re: drogi eeetam IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 14.10.06, 21:50
                        Akurat zadalam sobie trud i przeczytalam wszystkie posty.

                        Ja odnioslam sie do Twojego wpisu sugerujacego, ze mieszkanie za 1000 to
                        standardowa cena za council. Odebralam te wypowiedz, jako informacje, ze tylko
                        takie mieszkanie mozna wynajac za 1000 funtow w Londynie. Moze cos innego
                        mialas na mysli, ale tak to zabrzmialo.


                        • monikamalgorzata Re: drogi eeetam 14.10.06, 21:57
                          mr Eeetam strasznie anglie krytykowal - szczegolne nie lubie kiedy ktos chce
                          miec duzo do powiedzenia przy plytkiej znajomosci tematu, pozdrawiam goraco i
                          zycze powodzenia
                • monikamalgorzata last word 14.10.06, 17:09
                  zeby miec cos do powiedzenia o danym kraju, ludziach tam mieszkajacych i
                  kulturze nie mozna byc tam tak na chwile, trzeba byc czlowiekiem przyjaznym i
                  otwartym, chodzic z reszta na piwo albo gdziekolwiek, angazowac sie w to co dla
                  nich jest wazne, znajomosc historii nie zaszkodzi, trzeba "ich" do siebie
                  przekonac bo tak czy inaczej jestesmy na poczatku obcy i takimi pozostaniemy a
                  to zalezy od nas, prosze sobie wyobrazic ze nagle tysiace Rumunow albo Ukraincow
                  zalewa rynek pracy w Polsce , prosze sie uczciwie przyznac jaka bylaby nasza
                  reakcja..... i co bysmy o nich mysleli
                  • Gość: eeetam Re: last word IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 17:16
                    Nie wiem jak rumunii ale kulturowo czuje bliskie zwiazki z Ukraincami zawsze
                    sie tam dobrze czuje, to samo moge powiedziec o Slowakach. Wygladaja jak my,
                    nawet kuchnia podobna i jezyk. Nie mam nic przeciwko nim. Z Anglikami wspolnej
                    wiezi nie czuje. Niektorzy sa mili i sympatyczni, inni nie jak to ludzie ale
                    wsszysscy sa zupelnie inni niz ja i wiekszosc polakow. Jesli ktos che tam sie
                    osiedlic to oczywiscie ze powinien sie asymilowac i starac zdobyc jak najwiecej
                    informacji o tmatych ludziach i ich kraju. Ale jak ktos od razu wie ze jest na
                    chwile to moze to zrobic tylko troszke, bez przesady. Ja nalee do ludzi
                    otwartych dlatego chodzilem ze wspolpracownikami po pracy w rozne miejsca ale
                    po jakims czasie znudzilo mnie siedzenie w kolejnym pubie z zewnatrz
                    wygladajacym jak drewniana chaa baby jagi a wewnatrz z televizorem plaskim na
                    scianie, picie fostera w ich towarzystwie i zachwycanie sie ich premier league
                    albo rugby.
                    • monikamalgorzata Re: last word 14.10.06, 17:31
                      jak zwykle splaszczsz, teraz to juz nawet jestem pewna ze czules sie tu jak na
                      przyslowiowym wygnaniu i nie dosc tego nie mozne brylowac jak to bywalo w Polsce
                      , utarli ci nosa, co? ale nikt tu nikogo nie trzyma, nie podoba sie to wracaj,
                      nie musisz nas odwiedzac nie musisz tu pracowac, moze ktos inny potrzebuje tego
                      bardziej niz ty, Warszawe tez juz przerabialam, i a propos twojego
                      wczesniejszego wpisu czy sugerujesz ze zamiast za granice to powinni sie wszyscy
                      zwalic do stolicy, jezeli tak, to cie zapewniam ze nie bedziesz juz mogl
                      dojezdzac swobodnie do swojej pracy samochodem, a linie metra mamy jedna a
                      Autobusy szczegolnie te ikarus to dopiero historia....
                      • Gość: eeetam Re: last word IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 17:39
                        Jestes niestety kolejna sfrustrowana osoba. Po pierwsze w zadnej wypowiedzi nie
                        krytykowalem wyjazdow ba jetesm ich zwolennikiem. 2. Krytykuje kalanie wlasnego
                        gniazda czyli krytykowanie Polski przez sfrustrowanych imigrantow 3. Nikt mi
                        nie utarl nosa bo ja nie jestem szeregowym pracownikiem i czesto team meetings
                        to ja dla nich oragnizowalem i placilem ze swojego budzetu zeby sie zespol
                        integrowal. Oni proponowali miejsca. 4. W Warszawie jest jedna linia metra to
                        fakt ale jej standard w porownaniu do londynskiego to jak nowy Mercedes do
                        rozpadajacego sie jak to ktos tu napisal szrota. 5. Zanim piszesz to przeczytaj
                        bo nie znasz moich pogladow i niepotrzebnie mnie atakujesz. Wyjazdy tam uwazam
                        za wielce pozytywne dla calej polskiej gospodarki - ludzie ktorzy wroca
                        przywioza nowe umiejetnosci i pieniadze. Krytykowanie Polski przez frustratow
                        uwazam za bezsensowne. Opinie na temat wysp iz nie sa kraina mlekiem i midoem
                        plynaca a czesto jedynym pozytywem jest mozliwosc odlozenia tych paru funtow to
                        nie tylko moja opinia.
                        • monikamalgorzata metro do eeetam 14.10.06, 18:02
                          czlowieku gdzies ty swoje studia skonczyl,nie wiem juz czy celowo
                          robisz z siebie takiego ignoranta, ile lat ma metro w londynie a ile w paryzu a
                          ile w warszawie, czlowieku uswiadom sobie ze problem polski tkwi w takich jak ty
                          a nie w tych co wyjechali i sie tobie podobnym nie poddali, nie wiem czy to
                          nazwac konserwatyzmem,( bylaby to obraza dla angielskiej partii) ale to jest
                          gorsza zasciankowosc niz jak w tym filmie "U pana Boga za piecem" jezeli jestem
                          sfrustrowana to tylko twoja postawa bo mi to uswiadamia ze nic sie w naszym
                          kraju nie zmienilo, mlodzi tak jak moi koledzy na poczatku sa pelni zapalu i
                          energii (czas studiow) a potem zaczynaja grzeznac w tym " bagnie" , nie wiem czy
                          znasz ta piosenke, ale wlasnie tak to wyglada nie kraczesz tak jak wrony to cie
                          eliminuja ze stada, wywaza na gnoj jak Jagne albo ta biedna dziewczyne od
                          Kosinskiego, uwierz mi wyjezdzajac z Polski mialam powody, nie jakies tam ze nie
                          mialam pracy czy cos w tym rodzaju, nic z tych rzeczy i jeszcze raz uwierz mi ze
                          jesli widze roznice niekoniecznie na korzysc swojego kraju to przede wszystkim
                          nie jestem hipokrytka i mam powody
                          roznice i to nie na korzysc Polski to tez mam powod,
                          • Gość: Peter Dublin Re: metro do eeetam IP: 62.40.38.* 16.10.06, 13:17
                            Po pierwsze chyba wszyscy myslimy podobnie - zeby nie opluwac ojczyzny
                            jednakze to ludzie, ktorzy rzadza w tym kraju wystawiaja siebie i nas jako
                            obywateli tego kraju na osmieszenie oraz wzbudzaja co najmniej mieszane uczucia
                            jesli chodzo to co robia, jak i do czego to moze doprowadzic.
                            Osobiscie nie wiem jak bedzie z powrotem do Polski.

                            Jedyne miejsce, gdzie moglbym miec w miare porownywalna pensje to raczej
                            Warszawa, ktora odpada z wielu wzgledow - jak np. niechec do tej naszej brudnej
                            i szarej stolicy.

                            Jesli chodzi o kulture pracy i stres w pracy to wogole sa to dwa inne swiaty i
                            coraz wiecej osob, lokuje sie tutaj na coraz wyzszych i lepszych pozycjach, bo
                            nasze wyksztalcenie, inteligencja i chec do pracy jest tutaj uznawana i
                            doceniana - niestety nie spotkalo mnie to w Polsce.

                            Teraz juz mam po 30-tce i nie mam ochoty szarpac sie ponownie za 2 -3 tys
                            zlotych brutto. Poki co pracuje na pozycji managerskiej z podstawa dajaca mi
                            okolo 10 tys PLN miesiecznie na reke (nie liczymy teraz bonusow), w spokoju, bez
                            stresu jako stresu, ktoryspotykal mnie i mi podobnych w Polsce.

                            Po studiach oraz jeszcze w trakcie, poki bylem "mlody", w Polsce mialem prace i
                            zadowolony bylem majac okolo 2 tys i liczylem ze bedzie pensja rosla wraz z
                            doswiadczeniem i tym co robie dla firmy, ale gdy w 2004 mielem problemy z
                            uzusykaniem 3 raty za pensje z przed 2 m-cy zaczalem tracic swoj animusz.

                            Staralem sie znalezc inna prace, jezdzilem na spotkania, interview i wszystko
                            co mi oferowano to 800 zl. Brutto. Majac wyzsze wyksztalcenie, 2x lat, dobry
                            angielski + podstawy innych jezykow, kilka lat doswiadczenia, samochod i bedac w
                            100% dyspozycyjnym... z mozliwoscia zmiany miejsca zamieszkania.

                            Przez kilka miesiecy nie znalazlem nic... jedyne co moglem zrobic to poszukac
                            czegos za granica. Teraz wizja powrotu nie jest mila, choc chcialbym mieszkac w
                            Polsce....

                            Patrzac w przyszlosc: ZUS = zero rozsadnej emerytury, a placenie skladek z
                            ktorych nie wiadomo co keidys sie dostanie; przepisy, ktore Cie zgnoja jak tylko
                            urzednik tak bedzie chcial; Policja, ktorej czlowiek sie boi zamiast liczyc na
                            pomoc itd itp....

                            Ale wroce kiedys - ta wizja trzyma mnie - a raczej mocniej moja zone, ktora
                            koniecznie chce wrocic nie patrzac na to wszystko... (ach ta moja idealistka)

                            lecz najpierw chcialbym zobaczyc, ze cos w tym kraju sie zmienia: na poczatek
                            przepisy, prawo i aby rzad zamiast rozliczac i dbac o wlasny interes pomyslal w
                            koncu o swoich obywatelach i przyszlosci kraju jako calosci.... czego zycze
                            sobie i Wam wszystkim!!

                            Pozdrawiam!
                            • Gość: Staruszek Re: metro do eeetam IP: *.qc.sympatico.ca 16.10.06, 20:08
                              Dlaczego ten sam styl zycia nie stosuja Polacy w kraju , moga sie przeciez
                              przestawic jak to robia w Irlandii , Anglii i gdzies tam jeszcze , dlaczego
                              ciagle oczekuja od "wadzy polskiej" czegos co sami wypracowali sobie w Irlandii
                              bez pomocy rzadu tegoz kraju !!!! Irlandczycy tez przechodzili swoj kryzys
                              gospodarczy , zachowali jednak zyczliwosc i kulture , ktorej tak rodacy z nad
                              Wisly poszukuja . Kiedys JFK (35 Prezydent USA tez Irlandczyk i pierwszy
                              katolik na tym stanowisku) powiedzial , nie to co kraj moze dla Ciebie zrobic ,
                              ale to co Ty mozesz temu krajowi zaoferowac ma wartosc spoleczna ....
                              Rodacy szukaja ucieczki od wlasnych nieumiejetnosci a potem sie okazuje , ze sa
                              w stanie dzialac , ale usprawiedliwiaja sie i rzucaja klody na kogos
                              innego .....lub wymowne w polskich realiach na swoich wybrancow .....Sejm ( 95%
                              z wyzszym wyksztalceniem ) lokalne sejmiki .....etc .
                              Jesli cos sie wykopuje z ziemi to sie najpierw oczyszcza z brudu a tego w
                              polskich realiach nie dokonano , w Polsce cos uroslo w latach 80-tych , lecz
                              zapomniano wyrwac korzenie i oczyscic z tego chwastu ......nalecialosci ,
                              przeszlosci............"Trudno ulzyc obciazonym dziedzicznie"
        • Gość: tc. Re: Zalosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 14:39
          Gratulacje!!! Wyjąłeś mi to z ust! Pozdr z Krakowa! Z Polski wyjechali ludzie
          słabi, którzy mają wielkie ambicje, ale brak im chęci. Strasznie mi przykro,
          ale nikt tutaj właściwie nie zauważył ich zniknięcia. U mnie w pracy zostali
          ludzie najzdolniejsi i najbardziej pracowici!!!!
          • Gość: mariuM Re: Zalosne IP: *.pl 14.10.06, 14:52
            > Gratulacje!!! Wyjąłeś mi to z ust! Pozdr z Krakowa! Z Polski wyjechali ludzie
            > słabi, którzy mają wielkie ambicje, ale brak im chęci. Strasznie mi przykro,
            > ale nikt tutaj właściwie nie zauważył ich zniknięcia. U mnie w pracy zostali
            > ludzie najzdolniejsi i najbardziej pracowici!!!!

            Tia ;) Znajacy języki ,doświadczeni ,z wykształcenem zgadzajacym się z
            wkonywaną pracą he he.
        • karatakus Re: Zalosne 14.10.06, 14:47
          Wiesz mam jedną kumpelę. Robi politologie na UW, studiuje w prywatnej szkolke
          reklamy, zawiera znajomosci i uczy sie jezykow... Bedzie zarabiac kupe kasy w
          wieku lat 24rech, kiedy ja wyjade na obczyzne i ustawiony bede prawdopodobnie
          kiedy bede mial trzydziestke. Róznica między nami nie polega na pracowitości,
          potencjale intelektualnym czy też kulturze osobistej. Różnica polega na tym, ze
          wczasie gdy ona lazi po barach i lapie znajomosci wsrod branzy, ja pracuje,
          kiedy ona sie odchudza ja od czasu co dzasu mam dni spedzone na pasztecie i
          chlebie. Jej starzy placa za jej edukacje, ja utrzymuje sie sam. Powiedz mi
          cfaniaku jak z osmiuset zlotych oplacic sobie np kursy jezyka? Skad wziac
          komputer jesli starzy ledwo wiaza koniec z koncem? A doskonale wiem, ze jest
          sporo ludzi w trudniejszej sytuacji. Zachwalaj Polske dalej, ale tu bez bogatej
          rodziny nie zrobisz wypasionych kursow, ni stazow (ciekawe kto nie majac co żrec
          bedzie robil n-ty bezplatny staz :P). Bez tego nie dostaniesz dobrej roboty. ot
          i kółko się zamyka. To się nazywa neorefeudalizacja społeczeństwa. 70% zamożnych
          ludzi zamożnymi już się urodzili. Nie zazdroszcze, brońcei bogowie. Po prostu
          widzę, że obce państwa ofiarowuja poslkim niezamoznym studentom więcej
          możliwości i znacznie lepszy start zyciowy nizli w Polsce. Nie zamierzam
          poświęcać się na ołtarzu polskiego wzrostu gospodarczego tym bardziej że kapłani
          niekompetentni i nawet przebiegu ceremoni nie znają.
        • Gość: przyszly Irlanczyk Re: Zalosne IP: 86.42.32.* 14.10.06, 15:58
          Co ten jegomość plecie jest chyba z wARSZAWKI... zarabia pewnie 3tysiace a
          plecie głupoty, chcialby zebyśmy zostali w Pl i zapie..li na takich jak on
          taka fajna pOLSKĘ chce zbudować tylko dla siebie i kilku kumpli, nie musi
          budować tako ona jest, niech poczeka kilka lat i dorwie sie do wladzy...haha

          p.s w Ireland mam ponad 2tys nie Zł za 45godzin tyg. mieszkanie 55metrów na
          2osoby samochod z 2001roku mieszkam tu od 3lat.....
          acha wakacje co rok tam gdzie chce....
          • Gość: marius Re: Zalosne IP: *.pl 14.10.06, 16:08
            > plecie głupoty, chcialby zebyśmy zostali w Pl i zapie..li na takich jak on
            > taka fajna pOLSKĘ chce zbudować tylko dla siebie i kilku kumpli, nie musi
            > budować tako ona jest, niech poczeka kilka lat i dorwie sie do wladzy...haha
            >
            > p.s w Ireland mam ponad 2tys nie Zł za 45godzin tyg. mieszkanie 55metrów na
            > 2osoby samochod z 2001roku mieszkam tu od 3lat.....
            > acha wakacje co rok tam gdzie chce....


            Ha ha a do Polski przyjechałes ,żeby napisać ten post
            • Gość: przyszly Irlanczyk Re: Zalosne odp Gość: marius IP: *.pl IP: 86.42.32.* 14.10.06, 16:11
              nie my w Ireland nie mamy internetu i nie wchodzą nam strony z Pl...
              niech zyje neostrada
              • Gość: marius Re: Zalosne odp Gość: marius IP: *.pl IP: *.pl 14.10.06, 16:14
                > nie my w Ireland nie mamy internetu i nie wchodzą nam strony z Pl...
                > niech zyje neostrada

                Nie wchodzą wam strony z polskimi znakami :)
        • Gość: karolina Re: Zalosne IP: 81.144.199.* 14.10.06, 16:10
          Zauwaz, ze pojecie 'klasa srednia' w polsce nie obowiazuje, takowy twor NIE
          ISTNIEJE. Na marginesie, jadles kiedys zupe z kapusty i ryzu przez miesiac, bo
          nie bylo nic innego? Powodzenia z tymi 14 tysiacami
        • Gość: rs Re: Zalosne IP: *.dyn.optonline.net 14.10.06, 17:40
          14 tys brutto ...a ile to jest netto ??? Chyba znacznie mniej. Nie mam
          pojecia , jak zyja Polacy w Irlandii .Mysle , ze poziom zycia nie odbiega
          znaczaco od USA , w ktorym zyje od 2 lat. Smiejesz sie z faktu , ze mieszkaja
          na kupie w wynajmowanych pokojach.To wlasnie jest "tymczasowosc".Przyjechali
          zarobic i jak najszybciej wrocic.Podobnie jest z rodakami w Usa. Dziwie sie
          tylko , ze nie chca tej "tymczasowosci " zamienic na okres zycia w normalnych
          cywilizowanych warunkach.Kochani rodacy , za te same pieniadze , ktore
          wydajecie na wynajecie zapuszczonych nor , mozecie smialo wynajac atrakcyjne
          domy .Oczywiscie w kilka osob.Ruszcie glowami .czytajcie prase i ogloszenia o
          wynajmie .Wertujcie ogloszenia w internecie.Czasami lepiej wydac 100$ mies.
          wiecej i zyc na poziomie , jak czlowiek.W Stanach , narodzie slynacym z
          mobilnosci , mozna umeblowac mieszkanie , doslownie za grosze.Internet roi sie
          od ofert sprzedazy mebli , wraz ze zdjeciami.Przy odrobinie szczescia , mozna
          trafic na prawdziwe rarytasy.Podejrzewam , ze tak samo jest na Wyspach. Bez
          obaw , jesli nawet bedziecie wracali do kraju , zawsze znajdziecie chetnego na
          zadbany i umeblowany apartament.
        • Gość: 71 Re: Zalosne IP: *.vf.pl 14.10.06, 17:56
          Ktoś płacił za twoją edukację. A co by było gdyby wszystkim zafundowano takie
          papiery? Pewnie czołgałabyś się za robotą za 600 zł.
        • fervex.adult Sam jestes zalosny 14.10.06, 18:23
          Kazdy ma prawo pracowac gdzie chce i mowic co chce i nie zrobisz z wszystkich
          mlodych ludzi w Polsce "bialych kolnierzykow" ktorzy dowarosciowuja sie swoimi
          pieniedzmi, samochodami i tym ze stanowia 1% spoleczenstwa. Ja osobiscie
          podziwiam ludzi ktorzy znajduja w sobie odwage zeby wyjechac do obcego kraju, w
          nieznane, bez wsparcia rodziny etc. Ciekawe wyzwanie i nowe doswiadczenia i moze
          ktos CHCE mieszkac w pokoju wynajowanym razem z innymi. Jedni spedzaja zycie na
          budowaniu twierdzy, inni na podrozach. Tak na marginesie, fajnie dziwczyna
          powiedziala o szklanym suficie i kryzysie celow. To bardziej dotyczy chyba wieku
          niz miejsca gdzie sie pracuje, ale podobalo mi sie.
        • atena48 Re: tylko gdzie jest w Polsce klasa średnia 20.10.06, 14:03
          to że mimo młodego wieku osiągasz takie dochody -to nie świadczy o większości
          obywateli Polski, gdzie ludzie w twoim wieku osiągają najniższą pensję. Wiem ,
          sa i u nas rodzynki po linii partyjnej , rodzinnej, które dzięki tylko
          znajomościom osiagaja wysokie dochody. Natomiast otrzymanie nawet pracy bez
          koneksji graniczy niemalże z cudem. Proponuje rozgladnąć się wokoło, troche
          pojeździć po Polsce i poznać nasze realia, a zaślepienie minie i radykalnie
          zmieni się zdanie na ten temat.
        • Gość: qwerty Re: Zalosne Autor: Gość: eeetam IP: *.neoplus.adsl IP: *.acn.waw.pl 15.12.06, 13:32
          Dzieciom Neostrady mowimy nie!!!!
      • raveness1 Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland 14.10.06, 13:06
        Tak zwani jednorazowi przyjaciele, podobnie jak w USA. Troche razem
        pomieszkaja, popracuja, wypija pare drinkow a potem kazdy idzie w swoja strone.
        Lepsze to niz polska stagnacja i ciemnogrod.
      • Gość: artkicz troche dluzej niz ta panna w ira IP: 89.100.236.* 14.10.06, 13:08
        jestem w ira od 6lat wiec troche dluzej niz ta panna. nie zaczynalem od zmywaka choc dorabialem w weekendy to tu to tam, chyba mialem szczescie. brzydza mnie tacy ludzie jak ta panienka, ktorzy pluja na rodzinny kraj. zgodze sie z nia w jednym: strasznie duzo przyjechalo z Polski podejrzanego elementu, a niestety jak cie widza tak cie pisza, i niestety Irlandczycy coraz czesciej maja "ale" w stosunku do Polakow, i to nie "zabieraja nam prace" a "panosza sie"
        • critto Re: troche dluzej niz ta panna w ira 14.10.06, 13:18
          sorry, ale w Polsce naprawde nie da sie zyc, szczegolnie teraz, z tym
          'ludowo-narodowym' rzadem, na ktory nie glosowal prawie nikt sposrod mlodych
          Polakow. Przy wszystkich wadach SLD, oni chcieli nas unowoczesniac,
          europeizowac, liberalizowac, demokratyzowac... Teraz zaczal sie trend odwrotny i
          tylko czekac, jak ze szkol zostanie wycofana teoria ewolucji i zastapiona
          PSEUDOnauka 'kreacjonizmu'. Minister Orzechowski pogardliwie wyraza sie tez o
          tolerancji w szkole. Krotko mowiac: BETON. Gorszy niz ten z PZPR-u i bez
          porownania gorszy niz postkomuna. Ja tez stad wyjezdzam i czuje sie jak UCHODZCA
          polityczny - choc nikt mnie nie sciga, to nasilaja sie szykany wobec osob
          nieprzychylnych rzadowi, np. wobec Rokity.
          • Gość: eeetam Re: troche dluzej niz ta panna w ira IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 13:27
            Gospodarka jest na szczescie bardziej zalezna od swiatowych cyklow
            koniunkturalnych niz od polskich debilnych politykow z PIS (nie rozumiem tylko
            twojej aprobaty dla innych idiotow z SLD).

            Oczywiscie aby ten kraj sie szybciej rozwijal to potrzebne sa zmiany systemowe
            (reforma finansow, podatkowa...) na ktore nie ma co liczyc ale swiat jest w
            gornym cyklu koniunkturalnym.

            Teraz co dziennie widze ogloszenia o prace nawet na drzwiach roznych sklepow co
            wczesniej sie nie zdarzalo.

            Jesli mozesz dostac prace, mozesz sie ksztalcic, moze jak troche zarobisz to
            zainwestowac (gielda idzie w gore od dawna) i bogacic sie (wiem pomalu i z
            przeszkodami) to co jeszcze chcesz?

            Moze zasilek od panstwa?

            ps. ja mimo wszystko pracowalem w Anglli, znam tez Irlandie z delegacji i wiele
            innych panstw lacznie z USA.
            Uwazaj zebys sie nie sparzyl - wielka brytania i irlandia to specyficzne
            miejsca, z bardzo przygnebialjacym krajobrazem, a proza zycia i codzienna jazda
            do pracy jest taka sama jak u nas poza tym ze tam czujesz sie obco. Wez pod
            uwage ze te bzdury i zachwycanie sie wymienionymi krajami wypisuja frustraci
            nienawidzacy Polski.
            Jesli szukasz kraju gdzie naprawde mozan sie milo poczuc nie bedac bardzo
            bogatym, kraju dla ludzi szukajacych po prostu spokojnego radosnego zycia to
            polecam raczej wlochy, hiszpanie wzglednie grecje badz poludnie francji. W GB
            latwo nabawic sie depresji od samego widoku.
            • critto Re: troche dluzej niz ta panna w ira 14.10.06, 13:52
              sorry, ale pieniadze to jedno, a normalnosc zycia to drugie.
              Ja sie zbyt przejmuje sprawami kraju i polityki, aby tu mieszkac. Jestem
              zatwardzialym liberalem i zarowno w IE, jak i w UK znajde wiecej podobnych do
              siebie. Nie chce, aby moje dzieci (gdy je bede mial) uczyly sie kreacjonizmu i
              nietolerancji. Wole, aby wychowanie w duchu europejskim nie bylo tylko moim
              dzielem, ale rowniez dzielem szkoly.
              Akurat irlandzkie krajobrazy mi sie podobaja, ale to oczywiscie kwestia gustu.
              Uwazam, ze gory na Zachodzie sa poprostu nieziemskie, podobnie jak cala Szkocja.
              Grecja to niestety kraj 3. swiata znajdujacy sie w UE. Inne lokalizacje, ktore
              podales, brzmia zachecajaco... Szczegolnie Hiszpania:)
              Aaa, na koniec, co do SLD... Nie popieram ich, glosno agitowalem za ich
              odejsciem. Wiem, ze wyrzadzili wiele zla, ale obecne wladze to poprostu DNO;
              gorszego rzadu Polska po '89 nie mogla sie doczekac.
            • Gość: marius Re: troche dluzej niz ta panna w ira IP: *.dzierzoniow.sdi.tpnet.pl 14.10.06, 14:10
              Witam wszystkich.
              Pracowałem w Hiszpani w 2004(2miesiace) w 2005(3miesiace) i w 2006(1miesiac) w
              Toledo.
              Hiszpania jest w cale takim pieknym krajem jak sie wydaje.Ludzie ciagle gonia
              za pieniedzmi.Oczywiscie nie wszyscy,ale odradzam Hiszpanie.Wole Skandynawie
              Pozdrawiam
        • Gość: Ania Re: troche dluzej niz ta panna w ira IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 13:21
          Wyżarła sie w Polsce, pewno studiowała tez w Polsce - i jak znam zycie czerpała
          ze wszelkich stypedniów jakie tylko mozna było wziąść, i teraz dupe sadziw
          Irlandii.I to w polskiej gazecie.jak cie ta poskośc tak dusi i wstydzisz sie,
          to czemu nie jesteś naczelna irlandzkiej gazety?
          I czemuz to nadal z kilkorgiem znajomych wynajmujesz mieszkanie?jak Ci tam tak
          super to weź sobie kredyt na dom.Albo może znjadz faceta, no chyba że nikt nie
          chce **** brzydkiej polki z kompleksem w środku.
          Pewno jesteś tak szpetna,że by musiał Ci na głowe torbe papierową połozyć,zanim
          by ***** z tobą.
          A mamie kup aparat cyfrowy,żeby telefonem nie musiała fotek pstrykać.
          • Gość: ala Re: troche dluzej niz ta panna w ira IP: 89.100.73.* 14.10.06, 13:38
            a skad tyle agresji? pomysl najpierw o tym co chcesz napisac! wyzarla sie w
            Polsce....za pieniadze rodzicow...za ich ciezka prace...droga Aniu. Studiowala w
            Polsce ...za pieniadze podatnikow...czyli znow za kase rodzicow poniekad... Ja
            mam podobne zycie do niej.Tak. "Wyzeralam sie" w PL u rodzicow,cale szczescie
            mieszkalam z nimi w trakcie studiow..bo nie przyslugiwalo mi zadne stypendium,
            dorabialam popoludniami i weekendy na dennych promocjach, po to zeby kupic sobie
            "pomoce naukowe", ktorych moja uczelnia niestety nie byla w stanie mi zapewnic.
            i siedze teraz jak ona w dublinie. Tez chyba tymczasowo. Poza tym musze Cie
            zapewnic ze nie spotkalam tu zadnej brzydkiej Polki. Na pewno nie takiej, zeby
            jej trzeba bylo torbe na glowe zakladac. Moze ktos Ciebie kiedys w taki sposob
            potraktowal, boli Cie to do dzis i stad taka twoja wypowiedz;-) Wspolczuje.Zal
            mi Ciebie. Zycze szybkiego powrotu do zdrowia.
          • critto Re: troche dluzej niz ta panna w ira 14.10.06, 13:43
            a Ty lepiej pojdz do psychoterapeuty, bo masz w sobie za duzo agresji. Mowie
            serio i z zyczliwosci
            • Gość: artkicz Re: troche dluzej niz ta panna w ira IP: 89.100.236.* 14.10.06, 15:01
              co do "Ani z polskiego expressu" to po pierwsze :krytykowac kazdy moze, po drugie: ona nie krytykuje polskiej spolecznosci w ira ale polske z ktorej wyjechala. wiesz, jest takie stare ludowe przyslowie "nie sra sie do wlasnego gniazda". co do "europejskosci" i innych epitetow przez ciebie przytoczonych, to jakos nie bardzo mi one pasuja do Irlandczykow, z ktorymi przez ostatnie 6 lat pracuje (i uwierz mi iz nie sa to ludzie "prosci"!). w ogole to trzeba by sie zastanowic co rozumiec przez te epitety....juz taki kosmopolizm mielismy w 17 i 18 wieku, jak to sie skonczylo, chyba wszyscy dobrze wiemy...
              • critto Re: troche dluzej niz ta panna w ira 14.10.06, 21:04
                Gość portalu: artkicz napisał(a):

                > co do "Ani z polskiego expressu" to po pierwsze :krytykowac kazdy moze, po drug
                > ie: ona nie krytykuje polskiej spolecznosci w ira ale polske z ktorej wyjechala
                > . wiesz, jest takie stare ludowe przyslowie "nie sra sie do wlasnego gniazda".

                bardzo glupie powiedzonko, ktore kaze zamknac dziob na klodke i nie krytykowac
                rodakow, ktorzy GLUPIO postepuja
            • Gość: pisczel Co to jest ciemnogród mili państwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 13:36
              Skaza ideologiczna - rozprawianie o ciemnogrodzie. Typowy kompleks polski polegający na niszczeniu własnej kultury i wiecznych aspiracjach do...hm...no właśnie. Nie powiem fachowo, czy kompleks ten sięga czasów rozbiorów, czy Popiela co go myszy zjadły - jedno jest pewne - trwa. Ma zasięg masowy. Mówiąc masowy mam na myśli moich szanownych rówieśników, bo to dzieci na pół solidarnościowe, ale już bardziej masowe właśnie.
          • critto Re: troche dluzej niz ta panna w ira 14.10.06, 13:46
            > Pewno jesteś tak szpetna,że by musiał Ci na głowe torbe papierową połozyć,zanim
            >
            > by ***** z tobą.

            rozumiem tez, ze sama boisz sie do lustra zajrzec
          • katjussha Re: troche dluzej niz ta panna w ira 14.10.06, 13:50
            sluchaj Ania, jestes beznadziejna, wlasnie takich polakow sie wstydze tutaj w
            Anglii, wulgarnych oblesnych sarmatow, ktorzy boja sie wszystkiego co inne (w
            tym rowniez innych opini). a ty, tym co zaprezentowalas w tym jakze wymownym
            komentarzu , zdecydowanie do nich nalezysz!!! krytykowac moga tylko ludzie
            wolni od barier umyslowych. dziewcze drogie, dla ciebie nie am drogi do
            wolnosci, wszystko jedno gdzie, w polsce, irlandii czy na ksiezycu.
            na szczescie znam tutaj wielu madrych, inteligentnych albo zwyczajnie
            umiejacych sie zachowac odpowiednio do sytuacji polakow.i chwala im za to! nie
            przyjezdzaj na wyspy, dobrze!?
            • Gość: artkicz Re: troche dluzej niz ta panna w ira IP: 89.100.236.* 14.10.06, 15:06
              "krytykowac moga tylko ludzie wolni od barier umyslowych"
              to chyba wiec jest jakas nowosc, bo od dawna wiadomo, ze krytykowac i nazekac to kazdy potrafii! a najlepiej jak jest za granica...
              co do wypowiedzi Ani powstrzymam sie od komentarza bo w sumie nie ma co komentowac...
      • Gość: seb Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irlandii IP: 213.94.204.* 14.10.06, 13:26
        Coz, atrykul jest wprawdzie na poziomie licealnego wypracowania, ale skoro ta
        Pani jest red.nacz. jakiej gazetki tio tylko pogratulowac. Z takim warsztatem w
        Polsce nawet nie zalapalaby sie do Zycia Osiedla. Jesli chodzi o tezy zawarte w
        artykule, to ciesze sié jej szczéciem - a pewnei ma go duzo wiécej niz setki
        pracujacych w fabrykach absolwentow polskich uczelni i z wysokosci swojego
        redkacyjnego fotela nie ma prawa pisac o zyciu w Irlandii.
        mieszkam w Irlandii jakies 7 miesiecy i wiem, ze moje wyksztalcenie (spec.
        redaktorska na polonistyce w Warszawie) nie robi na nikim zadnego wrazenia.
        szukam noramlnej pracy (czyli nie fast food, fabryka czy sklep) od 2 miesiecy i
        to jest moj szklany sufit. moge robi co najwyzej to, co znajacy 6 slow po
        angielsku Polacy. Wolalbym zeby moje slowa nie zostaly odczytane jako gledzenie
        frustrata - taka po prostu jest rzeczywistosc. do szalu doprowadza mnie, kiedy
        ktos bredzi cos o Polakach i ich kretywnosci, wyksztalceniu i znajomosci jezyka
        angielskiego w Irlandii.

        pozdrawiam
        sebastian
        • Gość: selekta Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland IP: 87.198.16.* 15.10.06, 19:43
          Wybacz, ale wydaje mi się, że Twe problemy z pracą powoduje brak kwalifikacji,
          czyli biegłości w jęz. angielskim.
      • Gość: ja Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irlandii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 13:44
        co za belkot,ciekawe czy my zyjemy na tym samym swiecie.Ten sielankowy obraz to
        jakies science fiction w krajach typu Irlandia czy Wlk.Brytania trwa ciagla
        walka o kase pozycje i wplywy wiec nie wiem skad u kolezanki tego typu tekst i
        spostrzezenia.Podkreslam ze ja rowniez naleze do pokolenia tymczasem
      • onan_barbazynca Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland 14.10.06, 13:46
        Emigracja jest nawet pozytywna, jakoś rynek pracy w Polsce się kształtuje na
        nowo, trudniej znaleźć pracownika, więc powoli i nieubłaganie płace muszą zacząc
        wzrastać. U nas też może być dobrze, jeśli pogoń za $$$ nie jest tym co kręci
        Cię najbardziej, da się w Polsce żyć.
        Mi się tu podoba i choć wiem, że zagranicą za tą samą pracę płaci się kilka razy
        tyle, to kocham to miejsce.
        Jedyne co skłoni mnie do wyjazdu, to władze Wrocławia, które chcą zrobić z tego
        miejsca betonowy schron dla garniturków i alergików (place, parki, skwery idą
        pod nóż, a właściwie pod beton) ze średnią 14tys.
      • mike-great Co można robić w PL po filozofii ??? 14.10.06, 13:47
        Co można robić w PL po filozofii ???
        • critto Re: Co można robić w PL po filozofii ??? 14.10.06, 13:56
          no wlasnie
          • bigstrand Re: Co można robić w PL po filozofii ??? 14.10.06, 14:03
            critto napisał:

            > no wlasnie
            • Gość: mariusz Filozofki i jej faceci ,multum facetów IP: *.pl 14.10.06, 15:17
              Tam mieszka na tzw. kupie i jest ok ! A w Polsce było beee ! choć mieszkała
              zapewne w lepszych warunkach :).
              To typowe chwalenie decyzji ,która mogła być zmianą siekierki na kijek
            • tomek854 Re: Co można robić w PL po filozofii ??? 14.10.06, 18:16
              Dobrze. Niech to bedzie nawet gazeta dla kompletnych prymitywow.

              Pokaz mi w Polsce kogos, kto mial w kieszeni 100 euro, a za dwa lata wydaje
              pokazna gazetke?

              To jest kraj innych mozliwosci.

              Ja jestem 3 miesaice w Szkocji i mam wlasnie problem, o ktorym w Polsce moglbym
              pomarzyc - kupilem samochod, ktory sie okazal popsuty i musze w niego wlozyc
              jeszcze polowe tego, zeby nim jezdzic.

              W polsce na moich zarobkach 8 letni samochod, nawet takiej niskiej klasy, w
              topowej wersji bylby jeszcze dlugo poza moim zasiegiem...
        • Gość: itp itd Re: Co można robić w PL po filozofii ??? IP: *.telprojekt.pl 14.10.06, 14:06
          Nie jestem zwolennikiem nowego rządu (raczej jeżeli miałbym się umieścić to po
          stronie 'układu czy 'szarej sieci'), ale Polska to mój kraj, tutaj zdobyłem
          wykształcenie, tutaj mam rodzinę i przyjaciół, nie jest jakoś super, jest nawet
          ciężko - ale nie znaczy to że od razu muszę się tu dusić!! Z takim myśleniem
          tych co wyjeżdżają w Polsce nigdy się nie zmieni!! Irlandczycy lata pracowali u
          siebie (oczywiście były emigracje zarobkowe w XIX i na pocz. XX w.)i dla
          swojego kraju, bo wiedzieli że tylko pracując dla swojego kraju przyczyniają
          się do jego rozwoju...a nie poprzez s..........e zagranicę. Ludzie! nie
          zachowujcie się jak mazgaje, przestańcie narzekać i weźcie się do roboty w
          swoim kraju a nie pracujecie na konto tych irlandzkich troglodytów... a jeśli
          nie pasuje Wam rodzinny kraj, tak dusicie się - to wybór jest prosty:
          zrzeknijcie się obywatelstwa i nie piszcie więcej o Polsce jaki to zły kraj!!!

          Po drugie.. artykuł mimo że mocno średni (jak to już ktoś wcześniej zauważył -
          na poziomie wypracowania, tyle że wg mnie gimnazjalnego) pokazuje jednak koszta
          wyjazdu zagranicę - coś za coś drodzy Państwo: w Polsce mieliście przyjaciół a
          tam przelotnych znajomków w pubie. No niestety aby zyskać kasę trzeba stracić
          coś ważniejszego. No ale tak jest jak ktoś wartości takie kasa przedkłada nad
          wartości przyjaźni. I tacy ludzie tam wyjeżdżają. Pieniądze szczęścia nie dają.
          Może zauwazycie to po powrocie (hipotetycznym oczywiście - bo tutaj się
          przecież dusicie). No i jeśli już wrócicie to nie wiem na co będziecie liczyć w
          Polsce? Że ktoś Was przyjmie bez doświadczenia, stażu? No.. oczywiście..staż
          będziecie mieli.. na zmywakach, paleciakach...
          • Gość: selekta jatka w komentarzach - jak miło.. IP: *.ptr.magnet.ie 15.10.06, 22:16
            Kiedy czytam te komentarze, widzę jak rodacy skaczą sobie do gardeł z byle
            powodu, przypomina mi się, dlaczego wyjechałem z Polski na zawsze.

            Autorka artykułu czuje się w Dublinie "u siebie". To chyba dobrze, że się
            aklimatyzuje? Ma się z tym źle czuć? Bo co? Rzeczywiście, gazetka do której
            pisze, ma poziom "Płomyczka", ale czy to powód, by mieszać dziewczynę z błotem?
            Komuś udało się dość spore przedsięwzięcie, jakim jest stworzenie czasopisma -
            tylko pogratulować i życzyć wzrostu poziomu w przyszłości.

            Miliony Anglików i Irlandczyków mieszkają rozrzuceni po całym świecie (nawet w
            Polsce) i nikt im w ich krajach nie robi z tego powodu wyrzutów. Czują się "u
            siebie" w Hiszpanii, Australii czy gdziekolwiek indziej. Są wolnymi ludźmi i
            robią co chcą, ni. Nie ma przymusu budowania ojczyzny. Nic nie są państwu ani
            historii winni. Wspólnoty interesów jaką jest państwo nie robi się na siłę, jak
            chcą wrócić - a wielu wraca - ich doświadczenie zdobyte za granicą jest
            zazwyczaj atutem i są miło witani.
            Jestem Polakiem, nie wstydzę się tego, ale nie chce w Polsce mieszkać, bo nigdy
            nie czułem się tam do końca u siebie. I co? I nic, takie wybrałem życie i jeśli
            dla kogoś jest to problemem.. to jego problem.
        • Gość: divak2 Re: Co można robić w PL po filozofii ??? IP: 194.146.219.* 14.10.06, 15:50
          np. być właścicielem Lubelskiego Polmosu :)
          • Gość: divak2 Re: Co można robić w PL po filozofii ??? IP: 194.146.219.* 14.10.06, 15:52
            tzn. lubelskiego :)
        • thx1979 Re: Co można robić w PL po filozofii ??? 14.10.06, 18:47
          Możesz zrobić to co Diogenes grecki filozof:

          "Pewnego dnia zaczął się onanizować na rynku. Po pewnym czasie ludzie zaczęli
          się jemu przyglądać, on jednak nie przerywał, a gdy skończył powiedział: 'Jakaż
          szkoda że głodu nie można zaspokoić przez pocieranie żołądka'."

          pl.wikipedia.org/wiki/Diogenes_z_Synopy
      • bigstrand Panny Pas problemy z identyfikacja 14.10.06, 13:49
        Panna Pas ma chyba problemy z identyfikacja
        Brzydza ja Polacy, ci sami Polacy ktorzy kupuja gazete ktora panna Pas redaguje. Panna Pas chodzi na imprezy dla "polonii" w dublinie i jednoczesnie dziwi sie ze spotyka tam czytelnikow swojej gazety ktorzy ja "zaczepiaja". Proponuje pannie Pas zmiane zawodu, lub angaz do gazety dla irlandczykow lub zalozenie wlasnego pisma najlepiej kulinarnego, wtedy bedzie mogla spelnic sie zawodowo i zrobic prawdziwa kariere a nie kariere we wlasnej glowie.
        Poziom tej "gazety" ktora panna Pas wydaje jest na takim samym poziomie jak kariera panny Pas w Dublinie czyli zerowy.
        Problemy "szklanego sufitu" sa wyssane z palca od nogi panny Pas.
        "poczucie życiowej pustki" najwieksza pustke panna Pas to chyba ma we wlasnej glowie
        "Pokolenie tymczasem" -tymczasem panna Pas zaproszona do napisania artykulu do gazety chciala by jej wypowiedz mial swoj wydzwiek i wage i wymyslila cos co nie istnieje silac sie na pseudo-intelektualna teze.
        Kariera w irlandii panny Pas.... w polskiej gazecie, to przeciez jest zalosne i nawet nie smieszne. skad sie biora tacy ludzie?
        • critto Re: Panny Pas problemy z identyfikacja 14.10.06, 13:54
          kolejny, ktory nie rozumie MISJI dziennikarza spolecznego.
          Misja dziennikarza spolecznego jest pouczac, zwracac uwage, oburzac, budzic
          niepokoj; zwracac uwage nie tylko na to, co w ludziach dobre, ale tez na to, co
          w nich zle, aby to zmieniac. A w kim ma to zmieniac, jak nie w Polakach?
          Przeciez jest Polka, czuje sie zwiazana z tym narodem, prowadzi polska gazete.
          Politycy i dziennikarze telewizyjni rozbestwili ten narod ciagle mu
          przyklaskujac. A tu trzeba KRZYCZEĆ na temat niedociagniec. I skoro ma na to
          zbyt, to sie o nia nie martw...
          • bigstrand Re: Panny Pas problemy z identyfikacja 14.10.06, 14:07
            critto napisał:

            > kolejny, ktory nie rozumie MISJI dziennikarza spolecznego.
            > Misja dziennikarza spolecznego jest pouczac, zwracac uwage, oburzac, budzic
            > niepokoj; zwracac uwage nie tylko na to, co w ludziach dobre, ale tez na to, co
            > w nich zle, aby to zmieniac. A w kim ma to zmieniac, jak nie w Polakach?
            > Przeciez jest Polka, czuje sie zwiazana z tym narodem, prowadzi polska gazete.
            > Politycy i dziennikarze telewizyjni rozbestwili ten narod ciagle mu
            > przyklaskujac. A tu trzeba KRZYCZEĆ na temat niedociagniec. I skoro ma na to
            > zbyt, to sie o nia nie martw...
            mam nadzieje ze to jest sarkazm w tym co pissesz
            MISJA tej gazety to informacja jak dostac zasilek na dziecko i jak nie dac sie oszukac w pracy
          • Gość: m Re: Panny Pas problemy z identyfikacja IP: *.prenet.pl 14.10.06, 14:09
            Ja mysle, ze to ty nie zrozumiales przeslania poprzednika.

            Niech napisze w tej swojej irlandzkiej gazetce ze jej smierdza polacy, ciekawe
            jak szybko skonczy pracowac i robic wielka kariere. GW malo kto tam czyta to
            moze i nikt nie zauwazy co ja boli.

            > Przeciez jest Polka, czuje sie zwiazana z tym narodem, prowadzi polska gazete.

            Tiaaa, strasznie jest zwiazana z narodem, kiedy to wstydzi sie mowic po polsku.
            Prowadzi polska gazeta bo prawdziwie irlandzkiej nie ma szans (nawet nie ma
            szans na pisanie artykulow).
            • critto Re: Panny Pas problemy z identyfikacja 14.10.06, 20:55
              > Tiaaa, strasznie jest zwiazana z narodem, kiedy to wstydzi sie mowic po polsku.

              chyba sie jednak nie wstydzi, bo w tym jezyku pisze i rozmawia.
              Nie wstydzila sie odezwac przy normalnych Polakac, tylko przy polskojezycznych
              _BURAKACH_, ktorzy w 'kwiecisty' sposob komentowali urode nieznajacych ich
              jezyka Irlandek (wyobrazam sobie, jakie to byly teksty; nie bede ich tu
              przytaczal). Przy takich osobnikach w Polsce ja wole udawac obcokrajowca....
      • renebenay Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irlandii 14.10.06, 13:54
        Po kilku latach bedac w Polsce bedziecie sie czuli nie u siebie i bedzie was
        ciagnelo do siebie tj. tam gdzies w Angli,Francji czy Niemiec.Powodzenia i duzo
        slonca na obczyznie,jestem juz 33 lata poza i jeszcze nigdy nie zalowalem
        zamieszkania gdzies indziej anizeli w Polsce.
      • Gość: maryzia Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland IP: *.wroclaw.mm.pl 14.10.06, 14:02
        Teraz rozumiem, czemu w tych polskich gazetach w Irlandii tak się źle pisze o
        ludziach... czytając ten artykuł widziałam ludzi, których spotkałam w Dublinie..
        takich, którzy w Polsce wsyzstko stracili albo w ogóle nie wierzyli że można
        cokolwiek zdobyć.. ludzie, którzy nawet nie próbują się zaprzjaźniać i na
        każdego rodaka patrzą z pogardą widząc w nim złodzieja, oszusta :(
        Przeraża mnie fakt, że polonijne gazety redagowane są przez osobę o takich
        poglądach :(

        Co do warunkach życia w Polsce... co do opinii, że w Polsce mało kto zarabia
        nawet 6 czy 7 tyś. miesięcznie - DLA KOGO BUDUJą TE APARTAMENTOWCE? Dla kogo
        budują te wszystkie galerie handlowe z ekskluzywnymi sklapami? Kto jeździ tymi
        drogimi autami?
        Mam w rodzinie kilku bezrobotnych dobrze wykształconych ludzi i widze jak sami
        sobie zafundowali te wszystkie lata w pośredniaku...wcale nie są bez szans, oni
        sobie sami te szanse odbierają.

        Ja nie wierzę w propagandę klęski
        • Gość: itp itd Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland IP: *.telprojekt.pl 14.10.06, 14:13
          Nie jestem zwolennikiem nowego rządu (raczej jeżeli miałbym się umieścić to po
          stronie 'układu czy 'szarej sieci'), ale Polska to mój kraj, tutaj zdobyłem
          wykształcenie, tutaj mam rodzinę i przyjaciół, nie jest jakoś super, jest nawet
          ciężko - ale nie znaczy to że od razu muszę się tu dusić!! Z takim myśleniem
          tych co wyjeżdżają w Polsce nigdy się nie zmieni!! Irlandczycy lata pracowali u
          siebie (oczywiście były emigracje zarobkowe w XIX i na pocz. XX w.)i dla
          swojego kraju, bo wiedzieli że tylko pracując dla swojego kraju przyczyniają
          się do jego rozwoju...a nie poprzez s..........e zagranicę. Ludzie! nie
          zachowujcie się jak mazgaje, przestańcie narzekać i weźcie się do roboty w
          swoim kraju a nie pracujecie na konto tych irlandzkich troglodytów... a jeśli
          nie pasuje Wam rodzinny kraj, tak dusicie się - to wybór jest prosty:
          zrzeknijcie się obywatelstwa i nie piszcie więcej o Polsce jaki to zły kraj!!!

          Po drugie.. artykuł mimo że mocno średni (jak to już ktoś wcześniej zauważył -
          na poziomie wypracowania, tyle że wg mnie gimnazjalnego) pokazuje jednak koszta
          wyjazdu zagranicę - coś za coś drodzy Państwo: w Polsce mieliście przyjaciół a
          tam przelotnych znajomków w pubie. No niestety aby zyskać kasę trzeba stracić
          coś ważniejszego. No ale tak jest jak ktoś wartości takie kasa przedkłada nad
          wartości przyjaźni. I tacy ludzie tam wyjeżdżają. Pieniądze szczęścia nie dają.
          Może zauwazycie to po powrocie (hipotetycznym oczywiście - bo tutaj się
          przecież dusicie). No i jeśli już wrócicie to nie wiem na co będziecie liczyć w
          Polsce? Że ktoś Was przyjmie bez doświadczenia, stażu? No.. oczywiście..staż
          będziecie mieli.. na zmywakach, paleciakach...


          • strahnawruble Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland 14.10.06, 14:26
            Gość portalu: itp itd napisał(a):


            > Polsce? Że ktoś Was przyjmie bez doświadczenia, stażu? No.. oczywiście..staż
            > będziecie mieli.. na zmywakach, paleciakach...

            Nie wszystkim sie udaje dostac na staz w Polsce, nawet bezplatny, wiec wolalem juz wyjechac niz pracowac na jakiejs benzyniarni za 800 netto.
            Pozdrawiam
      • Gość: marcin Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irlandii IP: *.nott.cable.ntl.com 14.10.06, 14:11
        masz racje ze w polsce nie ma dla nas przyszlosci ja jestem w angli od 1,5 roku
        na poczatku nawiozywalem kontakty z innymi polakami ale teraz unikam rozmow z
        nimi.trzymaj sie cieplo. pozdrawiam
      • Gość: zen Ja wróciłem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 14:17
        Teraz otwieram w Polsce własna działalnosc, ale ciagle sa schody... Zalatwienie
        czegokolwiek w urzedzie to koszmar, klienci nie placa, latwo nie jest. Ale
        sproboje, jesli sie nie uda, to wyjade znowu, ale juz na zawsze.
        pozdrawiam
      • Gość: MR. adhd Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irlandii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 14:31
        W Polsce nie mażna było dać rady dopóki nie wyjechało 2 000 000 "ludzi bez
        perspektyw". Ale teraz gdy ich już nie ma i nikt po nich nie płacze szanse na
        dobrą pracę naprawdę wzrosły. Jest tylko jeden warunek króry musisz spełnić:
        nie bądz krytykanckim defetystą, nie rozżalaj się nad sobą, nie myśl że jeżeli
        skończyłeś studia to jesteś wyjątkowy, nie dokazuj. Po prostu zegnij kark i weź
        się do pracy - tak jak to zrobiłeś/aś w swojej kochanej Irlandii...

        Sukces gwarantowany!!!

        pozdrawiam
      • Gość: Karol Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irlandii IP: 82.152.38.* 14.10.06, 14:31
        Zgadzam sie z autorka tego artykolu.Mieszkam prawie 2 i pol roku w Uk
        dokladniej w Devon.Radze sobie dobrze, a zaczynalem od najnizszego szczebla w
        mojejn firmie.Obecnie jestem szefem logistyki, mam fajne mieszkanie samochod,
        jezdze na wakacje, ale nie do polski.Czemu?Bo zal mi tych ludzi w kraju, moich
        znajomych co zazynaja sie splacajac kredyty na mieszkanie. Do Polski nie ma po
        co wracac - chyba ze na starosc z angielska emerytura. Pozdrawiam wszystkich w
        kraju i na emigracj( to chyba zle slowo).
      • Gość: FreakyMisfit Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland IP: *.dialog.net.pl 14.10.06, 14:49
        Wyjeżdżajcie śmiało, ktoś musi w końcu przywieźć do kraju więcej forsy!
      • Gość: atakowac troli ania - wyzwania intelektualne IP: *.hsd1.mn.comcast.net 14.10.06, 15:07
        no prosze wystarczy poocierac sie o tubylcow zeby byc od nich lepszym, co za
        geniusz polakow
      • Gość: Michał213 Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland IP: *.stb.ubr01.haye.blueyonder.co.uk 14.10.06, 15:11
        ten artykuł to żenadix maskaryczny. Lalka pracuje we wsiowym Dublinie i zadziera nosa jak opętana.Ale nie oto chodzi.To jeszcze luz. Bardziej wkurza mnie podejsćie do Polaków. Pewnie, po co umawiać się z Polakiem, który srednio zarabia, lepiej wejść do łóżka bogatemu Irlandczykowi, no nie?? Przedcież o to chodzi wszystkim kobietom.
        • Gość: Jehowa Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland IP: 82.139.28.* 14.10.06, 18:10
          A teraz takich żałosnych kobiet jest coraz więcej.
      • Gość: Mateo Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irlandii IP: *.lodz.mm.pl 14.10.06, 15:13
        pierdoły sentymentalne
        za kilka lat te dylematy nie będę się liczyły
        a reptriacja Polaków z Litwy w 1945 i 1957 ?
        a repatriacja 3 mln Polaków z kresów w latach 1945-1947 ?
        a usuwanie Żydów w 1968 ?
        a emigracja Polaków przed i po stanie wojennym ?
      • Gość: Marek Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irlandii IP: 195.116.62.* 14.10.06, 15:23
        To wszystko jednak takie ble ble, dla mnie kimś będzie ktoś kto umiezałożyć
        swoje przedsiębiorstwo tu w Polsce i mimo to dać sobie radę. Rzadko, bo rzadko
        ale zdarzają się takie osoby (nie chodzi mi o bandytów czy handlarzy
        nielegalnymi rzeczami). Mnie w życiu nikt nic nie dał, wszystko co mam to
        zapracowane i wcale nie muszę mieć auta o pojemności 2 litry czy cholernego
        domku z ogródkiem, zeby poczuć się szczęśliwym. A niestety zauwazam też rosnącą
        pazerność ludzi i ocenę przez kobiety mężczyzn przez pryzmat majątku.
        • Gość: kot Re: Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irland IP: *.proxy.aol.com 14.10.06, 15:42
          to ciagle psioczenie na polske doprowadza mnie do gniewu, czy wy macie zaluzje
          na oczach,przeciez nie ma nigdzie tak ladnie jak w Polsce, mieszkanie w obcym
          kraju to jedna poniewierka, wiem , duzo sie zarabia, wszyscy sie usmiechaj ,
          mowia dzien dobry, jak sie masz, ale to tylko paplanina bez znaczenia. Ja
          mieszkalam i w ameryce polodniowej i we wloszech i portugali i z reka na sercu
          mowie ze nigdzie nie ma tak uroczo jak u nas. z kimkolwiek tutaj nieprzyjade
          wszyscy sa zachwyceni nawet najbardziej zbita wiocha - popatrzcie jeszcze raz
          szeroko otwartym okiem
      • Gość: Wojtek Trafiła w dziesiątkę IP: *.server.ntli.net 14.10.06, 15:37
        w zasadzie mógłbym podpisać się pod każdym słowem, tylko że nie jestem Polką ale
        Polakiem i mieszkam w Wielkiej Brytanii.
      • Gość: Catch kurczaczek z rożna IP: *.adsl.inetia.pl 14.10.06, 15:56
        dziś byłem i sobie kupiłem
        w polsce
        zapłaciłem 14 zł
        niby taniej niż w UK ( zakładając że tam jest 2 x droższy czyli koło 28 zł = 4,5 ł )
        bo niby 14 zł to nie dużo
        ale jak ktoś zarabia 650 zł ( a taką propozycje dostała moja 2 połowa po 5
        latach studiów i roku pomagisterskich) czy ja 900 zł ( a taką propozycje
        dostałem po 10 latach praktyki w grafice komp w swojej miejscowości) to to ject
        prawie 1 dzień pracy
        a w UK godzina najniższej stawki na rękę...
        inaczej
        ja musiałbym przepracować w polsce prawie cały dzień na kurczaka w polsce a w UK
        będe pracował godzine na najniższej stawce na kurczaka w uk....
        daje do myślenia....
        i temu za 4 tygodnie jedziemy do uk...
        choćby szybciej zarabiać na kurczaka...
        • Gość: 650? Re: kurczaczek z rożna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 17:07
          ja musiałbym przepracować w polsce prawie cały dzień na kurczaka w polsce a w U
          > K
          > będe pracował godzine na najniższej stawce na kurczaka w uk....

          Dodaj do równania zmienną wyrażającą smak tego kurczaka i wyjdzie Tobie iż na
          jeden tak samo smaczny kęs kurczaka musisz tu i tu pracować tyle samo czasu.
          Tylko że to teoria bo w UK nie kupisz takiego dobrego kurczaka, a tylko takiego
          z angielskiej fabryki plastikomięsa zrobionego gdzieś na sterydach i odlanego w
          formie hehe.
          • Gość: Catch Re: kurczaczek z rożna IP: *.adsl.inetia.pl 14.10.06, 19:28
            zapewne w polsce można kupić tylko dzikie kurczaki chodowane w puszczy
            bo w naszym zacofanym kraju nie ma przemysłowej produkcji mięsa...??
            eeeeeeech
            może w polsce kupuje padłe kurczaki kto wie wszak do niedawna nie dało sie
            sprawdzić - a w tym tygodniu wyskoczyła kolejna afera mięsna...
      • Gość: karolina Pokolenie "tymczasem"? Młodzi Polacy w Irlandii IP: 81.144.199.* 14.10.06, 16:07
        To niesamowite. Ktos potrafi wyartykuowac moje mysli apropos pobytu w wielkiej
        brytanii. W 1000% zgadzam sie z autorka. Tak tu wlasnie jest...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka