Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 2000PLM

    27.10.06, 15:05
    Netto na miesiąc.Inaczej to niech pracodawcy spadają na drzewo i niech nie
    myślą że znajdą frajerów !
    Obserwuj wątek
      • Gość: Mariola Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.aster.pl 27.10.06, 17:13
        Gdzie? W Warszawie? To ja nie potrafię przeżyć za tyle, wychowuję dorastające
        dziecko sama i wydaję o wiele więcej na życie niż 2000 złotych.
        Same dojazdy do pracy, to około 500 złotych miesięcznie.
        Mieszkanie wynajmowane - 1700 złotych miesięcznie.
        Ubezpieczenie samochodu - około 150 złotych miesięcznie.
        Szkoła językowa dla dziecka - 170 złotych miesięcznie
        Nauka gry w tenisa - ja i dziecko - 500 złotych miesięcznie.
        Jedzenie - około 1600 złotych miesięcznie.
        Ubrania - nie wiem, ale chyba średnio na nas dwoje około 1000 złotych
        miesięcznie.
        Kino - 2 razy wmiesiącu - około 100 złotych z bufetem.
        Inne atrakcje - około 500 złotych miesięcznie (np. jakaś restauracja, wycieczka
        za miasto).
        Szkoła dziecka - państwowa - około 50 złotych miesięcznie + książki i zeszyty
        550 złotych rocznie.
        Wakacje - około 11 tysięcy rocznie, czyli około 900 złotych miesięcznie.

        Ja żyję normalnie, tak jak powinien życ człowiek i dodam, że szczypię się
        często, bo nie wystarcza kasy.
        Na drugie dziecko i męża na bezrobociu już mnie nie stać.
        • Gość: dcio Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.cebit.com.pl 27.10.06, 17:38
          A gdzie pani pracuje??? Zgodze sie pracowac za polowe pani placy :o)
          • bezpracy2lata Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 27.10.06, 17:42
            :)
            Ciężko na to pracowałam, ale chyba warto było. Stać mnie na to, żeby w tym
            kraju samotnie wychować dziecko. To mój sukces.
            • bezpracy2lata Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 27.10.06, 17:47
              Może muszę dodać, że nie jest to praca stała, ale na umowy o dzieło, dlatego
              wydaję tyle na dojazdy, czasami poza Warszawę.
              Pracodawcy proponują mi 1700-1800 złotych brutto i na taką pracę mnie nie stać.
              • Gość: majkel Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.chello.pl 28.10.06, 13:15
                tłumaczysz?
        • Gość: leon Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.06, 18:21
          Jeszcze Ci życie da w d...sko.
          • bezpracy2lata Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 27.10.06, 18:25
            Mi? Już mi dało, niestety. Dlatego wzięłam wszystko w swoje ręce i tyram od
            rana do wieczora.
            • Gość: kaha Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 18:36
              Brawo, wreszcie ktoś zadowolony z życia. Tylko pozazdrościć odwagi. Cieszę się,
              że w tym strasznym kraju jeszcze ktoś żyje jak człowiek.
              • asia.m33 Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 27.10.06, 20:15
                Trzeba się cenić. Szukam pracy od roku, z dwóch ofert zrezygnowałam na etapie
                pytania o wynagrodzenie. Jak sie nie wstydzą proponować pensje w przedziale
                1500-2000 brutto?? To nawet na rachunki nie wystarcza. Ja może nie jestem tak w
                100% zadowolona z życia-gł ze wzgl na długie poszukiwania pracy-ale mam
                nadzieję, że sie to jeszcze zmieni.
                • Gość: Ala Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.85-237-191.tkchopin.pl 27.10.06, 20:30
                  Wczoraj zaproponowano mi pracę w agencji reklamowej. Skończyłam UJ, mam
                  doświadczenie, stanowisko kierownicze za ... 670 zł + premie. Wyjdzie na
                  początku ok. 1100 zł netto. Zastanawiałam się, bo obecna praca może się
                  skończyć, ale jednak zrezygnowałam. Przecież byłabym sfrustrowanym,
                  przygnębionym i przez to mało wydajnym pracownikiem! 1100 zł???? Tyle wydaję
                  miesięcznie na samo jedzenie, a gdzie paliwo do auta? Ciuch? Żwirek dla kota?
                  Szukam dalej. Od 1500 zł netto w górę.
                  • Gość: Ewwa Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: 195.116.125.* 27.10.06, 20:40
                    Hmm ja też jestem po studiach i jak zaczynałam szukać pracy to również myślałam
                    od 1500 netto, teraz już trochę czasu minęło i że najwyższa stawka jaką mi
                    zaproponowano to 1000 zl ale brutto to już swoję żadania znacznie obniżam ,
                    teraz zgodzę się za 1000 netto pracować byle tylko pracowac w jakichś normalnych
                    warunkach. Pozdr tych, ktorzy jeszcze mają nadzieję:)
                    • apasz3 Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 29.10.06, 20:00

                      > warunkach. Pozdr tych, ktorzy jeszcze mają nadzieję:)

                      Czesc . Nadziej jesli masz no to wez "palke" w reke ( przepraszam ) i walnij
                      sie w glowe !!!!
                      W polsce niestety nadzieje maja tylko ci co sie dostana do" koryt rzadowych"
                      Moze mnie zamkna , bede mial lepiej i jakas nadzieje ( kiedys wyjde !~)
                      pozdrowienia serdeczne
                      • Gość: Ewwa Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: 195.116.125.* 29.10.06, 22:16
                        Wybacz jesli jesteś już totalnie pozbawiony/na złudzeń to może rzeczywiście
                        najlepszym wyjściem dla Ciebie będzie wzięcie pałki i walnięcie się w łeb bo
                        takiego ponuraka co nie wierzy w siebie ani w cokolwiek ja bym do pracy nie
                        przyjęłą. Wiesz, łatwo jest powiedzieć że wszystko jest w tym zakichanym kraju
                        do dupy i nic się nie da, i tak tłumaczyć swoje własne niepowodzenia ale wziąść
                        sprawy we własne ręce i walczyć i podnosić się ilekroć się upadnie to jest
                        dopiero coś. Dzięki za Twoją wypowiedź tacy pozbawienie zludzeń ludzie, ktorzy
                        już w nic nie wierzą tylko mnie motywują. więc może przestań już szukac pracy
                        skoro w nic nie wierzysz, ulatwisz tym pracę tym co jeszcze chcą nawet w tym
                        kraju cokolwiek osiągnąć- bedziemy mieli jednego głupka mniej do pokonania w
                        walce o miejsce pracy!!
                        • Gość: edi piotrków Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.chello.pl 05.11.06, 12:18
                          Z pełnym szacunkiem,ale chyba jesteś pracodawcą(!?!)
                  • Gość: bezrobotna Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.pronet.lublin.pl 27.10.06, 20:49
                    to ja was "zamuruję"!!!! jestem po studiach (absolwentka) byłam na wielu
                    rozmowach i np na jednej zaproponowali mi 500 zł brutto +prowzje jakies tam,
                    teraz przeszłam chyba 4 etapową rekrutacje (gdzie na ostatniej rozmowie facet
                    który byc moze bedzie moim dyrektorem na wrzeszczał na mnie!!!, duza instytucja
                    bankowo-uezpieczeniowa) i zaproponowali 1200 brutto. Nie wymagam duzo ale po
                    prostu nie chce sie zostawac w tym kraju! Mam nadzieje ze nie długo ktos madry
                    zorientuje sie ze juz nie ma komu robic na emerytury tych ważniaków! teraz
                    kazdy woli robic na emerytury anglików i sie nie dziwię tam nikt na nikogo nie
                    krzyczy i nie robi łaski że Cie przyjmuje do pracy!!! dla mnie w Polsce 2000
                    brutto to marzenie....
                  • Gość: edi piotrków Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.chello.pl 05.11.06, 12:34
                    I TAK TRZYMAJ!!!
        • Gość: Bis A pozatym wszyst. dziewczyny powinny byc piękne IP: *.server.ntli.net 01.11.06, 19:33
          I wszyscy ludzie powinni mieć samochód i mieszkanie, i móc wyjechać na wczasy.
          I nie powinno być przestępców, i nie powinno być rozwodów, i każdy powinien
          mówić poprawną polszczyzną i nie powinno być kalek, ani nienawiści rasowej i
          wogóle powinno być dużo lepiej niż jest teraz. :-P
        • annajustyna Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 03.11.06, 18:33
          1000 na ubrania na miesiac? Jednorazowe nosicie, czy jak???
        • Gość: edi piotrków Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.chello.pl 05.11.06, 12:27
          tenis??? przy takich zarobkach!!!
      • Gość: lotnik Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.pronet.lublin.pl 27.10.06, 20:36
        zostań pracodawcdą w tym porypanym kraju to zobaczymy ile będziesz płacił
        pracownikom. A za pierwsze zarobione pieniadze wez lekcje języka polskiego
        • bezpracy2lata Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 27.10.06, 21:15
          Nie wiem czy jesteś pracodawcą, ale kiedy słyszę takie chamskie odzywki, to
          krew mnie zalewa i dlatego nie pracuję na etacie. Kiedy mam umowy o dzieło, to
          zawsze mogę się wycofać z takiego układu, nie słuchac głupiego szefa i być
          zadowolona z życia. Mi po dwóch kierunkach studiów proponują 1700 złotych
          brutto. Śmieszne, bo ci szefowie nie skonczyli nawet liceum, albo tylko ja mam
          takie odczucie. Siedzi banda głupków na stanowiskach załatwionych po znajomości
          i cieszy się, ale do czasu. Ja liczę na to, że wreszcie kiedyś was wywalą i
          wtedy wy będziecie szukali pracy.
          I nie chciałabym, żebyście szukając pracy trafili na osobę podobną do mnie,
          czyli kobietę po przejściach, która nie raz dostała po dupsku i sama
          wychowywała dziecko przy okazji kończąc dwa kierunki studiów z własnych
          oszczędności, bo nikt mi na to nie dał, bo jej wam nie da.
          • Gość: Ewwa Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: 195.116.125.* 27.10.06, 22:37
            Ja się z Tobą bezrobotna2lata zgadzam w stu procentach i też mam nadzieję, że Ci
            wszyscy półinteligenci spadną wreszcie ze stołków ale na rozmowie o pracę ich
            raczej nei zobaczysz, mam wrażenie, że nawet z wypełnieniem wniosku do UP, nie
            mówiąc już o napisaniu i wyslaniu CV mielibi duży problem. Warto pomarzyć:)
            Pozdrawiam i podziwiam Twoje samozapracie i to, że udalo Ci się coś w tym kraju
            osiągnąć, wierzę że to jeszcze nie wszystko:)
        • Gość: olo Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: 193.71.166.* 27.10.06, 22:32
          Jak mnie nie bedzie stac na godziwe wynagrodzenie pracownika to nie zostane
          pracodawca pacanie, na dzien dzisiejszy wole robic dla norweskiego pracodawcy ,
          wiesz jak ustalilismy moje wynagrodzenie??? to byl ostatni punkt naszej
          rozmowy on do mnie ile chce zarabiac , ja podaje swoja kwote a on na to mi
          odpowiedzial ze jest szczesliwy ze pozyskal nowego pracownika i wcale nie
          powiedzialem mu jakiegos tutejszego minimum placowego , tyle co zarabia srednio
          norweg na tym stanowisku. jak juz wszyscy fachowcy uciekna z tego durnego
          systemu to sami sie wezmiecie za prace pseudopracodawcy. Mnie rozbawil
          poprzedni polski pracodawca , zarabialem niezle jak na polske ale tylko to bo
          nie napisze za ile godz w miesiacu czy brak urlopu. Gosc kupuje nastepny
          samochod , nastepne dzialki, nastepne nieruchomosci. Wiec wale do niego po
          awans placowy , bo jak to ceny rosna a ja od 2 lat stoje w tym temacie, a on
          mi na to ze nie stac firmy ani niego na danie mi 200-400pln wiecej....
          Na drugi dzien na blacie szefa wyladowalo wypowiedzenie napisane przezemnie
          wraz z L-4 na 2 tyg . Walily mnie niedokonczone sprawy ktore byly na mojej
          glowie, juz mnie w pracy nie zobaczyl . A teraz jestem w Norwegii i nie
          zamierzam wracac do tego systemu.
        • Gość: edi piotrków Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.chello.pl 05.11.06, 12:32
          Chętnie został bym pracodawcą! Ps. Mój szef ma kilka fajnych bryk i robi ortografy.
      • Gość: xyz Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.chello.pl 27.10.06, 21:10
        hmmmm czytajac Wasze wypowiedzi nie dziwie sie, ze moje minimum 5k brutto
        odstrasza potencjalnych pracodawcow
        • asia.m33 Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 00:24
          A co wy na to, że ostatnio "odstraszyłam" pracodawcę podajac kwotę 3tys brutto
          na st kierowniczym w centrum filmowym-duza odp, praca do późnych godz nocnych.
          Początkowo myslałam, że są zdziwieni, że tak malo - ale nie, okazało się, że sie
          zbyt cenię. Pracowałam wcześniej na podobnym st, nawet w tej branży i wiem jak
          wiele trzeba z siebie dac i poswiecić dla tej pracy.
          • asia.m33 Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 00:39
            Ale-jak pisałam wczesniej-nadzieje dalej mam, tylko nie wiem na jak dlugo mi jej
            wystarczy. Pół roku temu mój mąż zrezygnował z pracy, którą bardzo lubił - jego
            wynagrodzenie jako nasz jedyny dochod nam nie wystarczało-wyjechał do Anglii,
            żebym mogła spokojnie poszukac wymarzonej pracy, za godziwe wynagrodzenie. Na
            szczęście świetnie zna jezyk, miał dobre referencje i nie pojechał w
            ciemno-nawet mu sie układa. Cóż z tego, skoro nie jesteśmy razem...Jak wróci
            chce dalej pracowac w swoim zawodzie.
      • 0limp Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 11:29
        Dyplomy nędznych polskich uczelni - to jest problem. Ludzie po studiach nie
        umieją najczęściej nic a apiracje mają, że hoho! A ja ostatnio miałem w domu
        rzemieślnika, który kładł mi kafelki. Facio się chwalił, że w Polsce wyciąga 5k
        na rękę i myśli o wyjeździe do UK bo tam jego kumple zarabiają 15k PLN w
        przeliczeniu. Gościa, który dobrze położy kafelki ciężko znaleźć, nędznych
        absolwencin 'wyższych' uczelni jest na pęczki nic dziwnego, że nikt nie chce
        wam płacić więcej niż 1200brutto. No bo za co?
        • bezpracy2lata Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 17:09
          Olimp, nie stawiaj mi za wzór osób, które kładą kafelki i wyciągają 5 kawałków.
          Rozśmiesza mnie to, bo wiadomo, ze w tym kraju zawsze ktos po zawodówce
          zarabiał więcej niż z wyższym wykształceniem. Wystarczy wejść na polskie
          uczelnie i zobaczyć jak chodzą ubrani wykładowcy na państwowych i na prywatnych
          uczelniach. na państwowych bida z nędzą, na prywatnych ciuchy,że hoho.

          Ja jedną uczelnię skończyłam państwowę, najlepszą w Polsce, bo UW. Drugą
          wybrałam prywatną, bo miała najlepszą kadrę w Polsce i w rangingach była na
          samym czele. i jestem bardzo zadowolona z obu, ale moge stwierdzić, ze lepsza
          była prywatna. Miała swietny sprzęt, super wykładowców z najlepszych uczelni w
          Polsce, zdobyłam ogromną wiedzę.
          Problem jest w czymś innym. Mianowicie w tym, ze były na tej uczelni osoby,
          którym kompletnie nie chciało się uczyć, przyszły ją skończyć na trójczynach.
          Jednak najgorsi odpadli na pierwszym roku i z mojej grupy zostało na koniec
          niewiele osób.
          Niestety są w Polsce tragiczne uczelnie i zastanawiam się kto im wydaje
          pozwolenie na prowadzenie takiej działalności.
          Dobrą prywatną uczelnię można poznać po tym, że jest tam możliwość robienia
          doktoratów czy habilitacji i takie uczelnie trzeba wybierać, a wtedy rynek sam
          wyeliminuje te najgorsze.
          Pracodawcy jednak nie orientują się, która uczelnia prywatna jest dobra, a
          która nie. Mnóstwo studentów wybiera prywatne dlatego, ze muszą pracowac w
          trakcie studiów i zarabiac na życie.
          na mojej uczelni studia zaoczne nie odbiegały poziomem od dziennych studiów, a
          nawet wykładowcy (większość profesorowie) stwierdzało, że woli z nami mieć
          zajęcia, bo mamy pojęcie o życiu i potrafimy dyskutować,a na dziennych często
          przy tym samym temacie jest cisza i brak pytań.
          Moim zdaniem jeśli ktoś wybiera studia zaoczne w wieku 30 lat, to robi to
          świadomie, wreszcie dojrzał do tego jaki zawód chce wykonywac i to powinno być
          docenione na rynku pracy, a niestety nie jest i to jest przerażające.
          W USA zmienia się zawód średnio 7 razy w życiu, u nas też za chwilę do tego
          dojdzie, tylko, ze rynek pracy nie jest elastyczny.

          następna sprawa, ogłoszenia o pracę. mam o tym trochę pojęcia, bo na
          psychologii, którą kończyłam uczą nas jak takie ogłoszenia trzeba tworzyć, ale
          co z tego jeśli w każdej agencji jest sztampa, każde ogłoszenie jest
          identyczne, bez polotu, aż nie trzeba ich czytać. panienki, które rekrutują nie
          mają zielonego pojęcia o tym co robią, często są to polonistki. po testach
          psychologicznych każdy powinien dostac informację zwrotną o wynikach, a nie
          dostaje. Testy, które są wykonywane czesto nie mają polskich norm, ale
          amerykańskie, bo u nas nie ma czym badać pracowników. ponadto jesli ktoś często
          chodzi na spotkania rekrutacyjne, to nie zadaje mu się pytań czy był już badany
          i jak dawno temu i otrzymuje ten sam test co tydzień temu, rozwiązuje go jak
          automat i wyniki nie mierzą jego potencjału a jedynie jego automatyczne
          wyszkolenie w wykonywaniu testów.
          pamiętam jak jedna panienka z agencji stwierdziła, ze ma ze mną problem, bo
          musi zatrudnić jakiegoś doktora, który mnie przebada, bo pewnie ja umiem
          wszystkie testy na pamięć (chora baba, bo nie znam ich na pamięć, ale myśląca,
          bo wiedziała, ze mogę znać).

          A teraz odnośnie pensji. ja na rozmowach podaję kwotę 8000 brutto, a co mi
          szkodzi? Moze znajdzie się taki co mi da, więc co mi szkodzi? uważam, ze tyle
          jestem warta, posiadam umiejętności, które tyle kosztują w mojej branży. Potem
          jak słyszę 1700-1800 brutto, to wstaję z głośnym śmiechem i trzaskam drzwiami
          pukając się w czoło. Sprawdzam ich, bo wiem, ze moi koledzy tyle zarabiają, ale
          pracują w podobnych firmach od kilku lat. Skoro oni tyle zarabiają, to dlaczego
          ja mam mieć pensję 5 razy niższą? Nie widzę powodu, szczególnie, ze mam
          referencje. Dlatego robię to co robię na umowy o dzieła i wyciągam około 10-12
          tysięcy netto miesięcznie, a ZUSu nie płacę, bo wolę te pieniadze odkładać i
          lokowac w coś co na starość będę mogła sprzedać i żyć normalnie, a nie za 900
          złotych. przestałam wierzyć w emerytury w tym kraju. Z lekarzy i tak korzystam
          prywatnie, więc mam to gdzieś. Ubezpieczyłam jedynie dziecko.
          • 0limp Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 17:31
            Gratuluję! Masz dobre, jak na polskie warunki, pieniądze i jeszcze jesteś w
            stanie ominąć zrzucanie się na emerytury górników i innych popłuczyn po
            komunie. To nieporozumienie - nie stawiam nikomu za wzór kafelkarza czy innego
            hydraulika tylko w ten sposób chciałem pokazać, że praca jest warta tyle ile
            pracodawca/klient godzi się za nią zapłacić. Dyplom nic nie znaczy, dzisiaj
            każda miernota może mieć dyplom polskiej uczelni znajdującej się na szczytach
            rankingów (nawiasem mówiąć najlepsza polska uczelnia znajduje się w trzeciej
            setce światowego rankingu co dobitnie świadczy jak beznadziejna jest nasza
            edukacja) polskich uczelni. Tylko co z tego? Mierny absolwencina opuszcza mury
            uczelni ze świstkiem papieru w kieszeni i jest zdziwiony, że na rynku pracy nie
            jest nic wart. Bo nie jest. Po co płacić człowiekowi więcej niż 800pln skoro za
            bramą czeka tłum absolwentów zarządzania gotów tę samą robotę wykonywać za 600?
            Pozostaje frustracja i zmywak w Anglii.
            • bezpracy2lata Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 17:44
              Nie wiem na jakim miejscu jest moja była uczelnia prywatna,ale wiem, ze jest
              dość wysoko i jest znana, bo wykładowcy zrobili PR, zarówno w Polsce, jak i na
              uczelniach w USA czy Anglii. To jest bardzo ważne.
              Uważam, ze ta szkoła ma świetny marketing i PR i to daje efekty.
              Teraz w mediach widzisz lub słyszysz właściwie tylko wykładowców z mojej byłej
              uczelni i oni nie wstydzą się, że w niej uczą, wprost przeciwnie. Tu są same
              sławy, światowe również. Szkoła bierze udział w programie Erazmus, studenci
              wyjeżdzają na inne uczelnie, to też przynosi efekt.
            • bezpracy2lata Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 18:00
              Mnie dobija kupowanie prac magisterskich. I dziwie się bardzo, ze ktoś na to
              pozwala, a sami doktoranci i profesorowie je piszą.To jest skandaliczne.
              Dlatego zrobiłam osobny wątek i zastanawiam się już jakie będą opinie na ten
              temat. Spotkałam się niestety z takimi, że to ok, ze przeciez student zdał tyle
              egzaminów, co tam praca. Otóż jesli praca jest dobrze zrobiona, i jeszcze ma
              własne badania, to znaczy, ze czlowiek ciężko przy niej pracował i ma jakies
              pojęcie na temat swojej pracy, ze w ten sposób rozszerzył swoją wiedzę w
              temacie, który go interesował.
              Ale jak jakis palant pisze bzdety, uczelnie tego nie sprawdzają, a profesorowie
              nie czytają prac, to to jest koszmarem w tym kraju.
              • 0limp Nie rób scen 28.10.06, 18:08
                Przesadzasz. Praca magisterska to zadanie domowe, jest to bzdura i odtwórcze
                zawracanie głowy (są rzecz jasna wyjątki). Wszelka twórczość i badania
                zaczynają się od prac doktorskich.
                • bezpracy2lata Re: Nie rób scen 28.10.06, 18:10
                  To zależy jakie badania i na ilu osobach. Samo dobranie narzędzi do badania to
                  już sztuka. Czyżbym trafiła w czuły punkt? Sam kupiłeś pracę?
                  • 0limp Re: Nie rób scen 28.10.06, 18:18
                    Kiepski z ciebie psychoanalityk. Poza tym 99,9% prac magisterskich nie zawiera
                    żadnych badań.
                    Po co miałem tak marnie wydać pieniądze? Napisanie pracy zajęło mi tydzień.
                    • bezpracy2lata Re: Nie rób scen 28.10.06, 18:30
                      Wiesz kim jest psychoanalityk?
                      To jest osoba, która skonczyła psychologię lub psychiatrię lub pedagogikę i
                      skonczyła odpowiednią potem szkołę, do tego przeszła terapie własną i grupową.
                      Ja nie jestem psychoanalitykiem. Psychologia to bardzo szeroka dziedzina wiedzy
                      i dzieli się na kliniczną i społeczną u podstaw. To tyle teorii.
                      Poza tym ja się ciebie zapytałam, to Ty we własnym sumieniu wiesz co zrobiłeś,
                      Twoja sprawa czy kupiłeś czy nie. I nie jestem taka pewna czy aż 99,9% prac
                      jest bez badań, chyba jednak mniej. A w kilku dziedzinach musi byc dołączona
                      chyba jakaś praca zamiast badań, np. architekci, inżynierowie czy plastycy. Nie
                      zawsze więc jest tylko teoria.

                      A jeśli sam napisałeś swoją pracę i twierdzisz, że tyle jest kiepskich uczelni,
                      to czemu tego bronisz? Nie widzisz w tym nic złego?

                      Przecież w taki sposób można wyeliminować przynajmniej trochę tych
                      beznadziejnych studentów, bo jej nie napiszą, nie będzie im się chciało, nie
                      będą potrafili jej napisać. Bo pewnie prace pisemne tez ktoś za nich pisał w
                      trakcie studiów.
                      Czy sami nie możemy w taki sposób doprowadzić do tego, żeby nasze dyplomy były
                      coś warte?
                      • 0limp Re: Nie rób scen 28.10.06, 18:51
                        Widzę, że do ciebie trzeba zwracać się wprost, bez minimalnych nawet metafor,
                        więc jeszcze raz: kiepski z ciebie psychoanalityk amator. Mam nadzieję, że
                        teraz dobrze.

                        Z własnym sumieniem żyję w zgodzie. Czego bronię? Pisania prac magisterskich?
                        Nieuważnie mnie czytasz. To, że pisanie pracy magisterskiej uważam za bezsens
                        bo to czysto odtwórcze przepisywanie z książek, to nie znaczy jeszcze że ją
                        kupiłem. Zbytnio szanuję swoje pieniądze by wydawać je na takie pierdoły,
                        których wykonanie nie kosztuje żadnego wysiłku. Mam wątpliwości zy ty w ogóle
                        kiedykolwiek studiowałaś. Gdybyś studiowała to wiedziałabyś, że dotrwanie do
                        końca studiów jest o wiele większym problemem niż napisanie samej pracy
                        mgrskiej.

                        • bezpracy2lata Re: Nie rób scen 28.10.06, 18:55
                          No tak, nie studiowałam, kupiłam sobie studia, wątp dalej, twoja sprawa.
                          Skoro twierdzisz, ze tak trudno dotrwać do konca, bo rzeczywiście trudno i to
                          chyba napisałam już w pierwszym takim wątku, to w takim razie czemu twierdzisz,
                          że po studiach są same głupki?

                          A swoją drogą, nerwowy chyba trochę jesteś, nieprawdaż?
                          • 0limp Re: Nie rób scen 28.10.06, 19:13
                            Skądże, czym mam się denerwować, rozmową na forum? Nie mierz innych swoją miarą.

                            A co do meritum: znowu nieuważnie czytasz. Nie napisałem, że w Polsce 'aż tak
                            trudno' dotrwać do końca studiów. Napisałem, że trudniej uzyskać absolutorium
                            niż napisać pracę magisterską. Poświęcaj więcej uwagi temu co robisz to
                            dyskusja będzie łatwiejsza.
                            • bezpracy2lata Re: Nie rób scen 28.10.06, 19:22
                              Dobra, zaczynasz wydziwiać, a ja się coraz bardziej upewniam w tym co myślałam
                              na początku tej dyskusji z Tobą.
                              Ty uważasz, że to pikuś i każda praca jest kopiowana. ja mam inne zdanie na ten
                              temat i uważam, że jeśli chce mieć dobrą pracę, to jednak wymaga ona trochę
                              pracy i siedzenie w bibliotekach i wyszukania odpowiedniej lektury i jeszcze
                              odpowiedniego połącznia tej lektury ze sobą.

                              Myslę, że nie dojdziemy w tej kwestii do porozumienia. Ja uważam, że głupek nie
                              potrafi napisac pracy, Ty uważasz, że potrafi.
                              Zaczynasz szukac zaczepki, to szukaj, ale z kimś innym. Ja wartość swojej pracy
                              włożonej w napisanie prac cenię i dlatego uważam kupowanie magisterki za
                              niemoralne, ale to i tak wczesniej czy później u kogs wyjdzie.
                              • 0skar Po co te nerwy? 28.10.06, 19:34
                                >
                                > temat i uważam, że jeśli chce mieć dobrą pracę, to jednak wymaga ona trochę
                                > pracy i siedzenie w bibliotekach i wyszukania odpowiedniej lektury i jeszcze
                                > odpowiedniego połącznia tej lektury ze sobą.

                                Sama przyznajesz, że to czyste 'odtwórstwo' i kopiowanie.

                                Ja uważam, że głupek nie
                                >
                                > potrafi napisac pracy, Ty uważasz, że potrafi.

                                Głupek, który dotarł do etapu pisania pracy na pewno potrafi to zrobić bo to
                                prostsze niż uzyskanie absolutorium. Ci, co kupują pracę, czynią to z lenistwa
                                i braku poszanowania dla pieniędzy. To wszystko, przestań dorabiać ideologię do
                                takich bzdur jak uzyskanie magistra bo to nie ma sensu.
                                • bezpracy2lata Re: Po co te nerwy? 28.10.06, 19:41
                                  Jakie nerwy? Moje czy Twoje?
                                  ja mam takie podejście do tej sprawy i głośno je powiedziałam. jesli chcemy
                                  podnieść wartość naszych dyplomów, to chyba należałoby się szanować. Jesli tego
                                  sami nie robimy, to potem czytam takie głupie teksty jak Olimpa czy Twoje.
                        • bezpracy2lata Re: Nie rób scen 28.10.06, 19:38
                          0limp napisał:

                          > Widzę, że do ciebie trzeba zwracać się wprost, bez minimalnych nawet metafor,
                          > więc jeszcze raz: kiepski z ciebie psychoanalityk amator. Mam nadzieję, że
                          > teraz dobrze.

                          Miło pogadac z łebskim facetem, ktoremu jak widać potrzeba metafor i myślenia,
                          które nie świadczy o demencji starczej. I pewnie masz ze 160 IQ, prawda?
                          szkoda, że nie zauważyłam tego w Twoim podejściu do tego odtwórczego tworzenia
                          prac.
                          • bezpracy2lata Re: Nie rób scen 28.10.06, 19:49
                            Aż się zmusiłam i chciałam znaleźc te twoej metafory, tak z ciekawości, ale
                            jakoś ich nie znalazłam. A moze jeszcze niewidoma jestem?
                          • 0limp Re: Nie rób scen 28.10.06, 19:49
                            Nie badałem swego IQ ale mam nadzieję, że się nie pomyliłaś ;)
                            Mam doktorat więc zdaję sobie sprawę jaka przepaść dzieli te dwa stopnie
                            naukowe (mgr i dr). Pozdrawiam.
                            • bezpracy2lata Re: Nie rób scen 28.10.06, 19:53
                              No tak, kilka lat dzieli.
                              Teraz rozumiem sprawę, piszesz prace i dlatego tak bronisz tej pracy
                              odtwórczej, o ile nie ściemniasz z tym doktoratem. czemu mam wątpliwości?
                              A swoją drogą dziwne, Ty taki utalentowany i nie sprawdziłeś swojego IQ?
                              • 0limp Re: Nie rób scen 28.10.06, 20:00
                                A po co? Jeszcze bym się rozczarował albo rozbestwił i przechwalał po kilku
                                głębszych, hehe. Ta wiadomość nie jest mi do niczego potrzebna. Zresztą
                                doktorat (ukończony) też wynikał z czystego pragmatyzmu.

                                Ależ ty jesteś uparta. Powtarzam jeszcze raz: nie bronię pracy odtwórczej, po
                                prostu stwierdzam fakt. I dlatego właśnie, że magisterka jest odtwórcza uważam
                                jej pisanie za bezsens. Jeżeli masz możliwość, czas i chęci to polecam ci
                                zrobienie doktoratu. Może w ten sposób przekonałabyś się o gó..anej wartości
                                pracy magisterskiej.
                                • wpracybezprzerwy Re: Nie rób scen 28.10.06, 20:08
                                  Uparta jestem , fakt :))))

                                  Tyle, że niektorzy mówią, że teraz doktorat też ma gów...ą wartość.
                                  Ja wolę iść w swoim kierunku inaczej, nie chcę potem wylądować na uczelni.
                                  Poza tym na to trzeba mieć czas, a mi po 10 latach nauki na uczelniach już go
                                  brakuje, chcę pożyć normalnie.
                                  W sumie teraz można miec tylko promotora i podobno nie trzeba już pracować na
                                  uczelni, wystarczy potem zdać egzamin za 5 czy 7 tysięcy. Samo pisanie to
                                  pikuś, ale ten czas na zjazdy, eeeee, nie chce mi się już
                                • Gość: Joana Re: Nie rób scen IP: *.icpnet.pl 28.10.06, 20:11
                                  Olimp i Bezpracy2lata
                                  Myślę, że was pogodzę. Oboje macie rację. Podejście Bezpracy2lata jest
                                  ideologiczne ponieważ w idealnym świecie gdzie uczelnie byłyby na wysokim
                                  poziomie studenci nie powinni kupować prac magisterskich. Racja. Rzeczywistość
                                  jest jednak diametralnie różna. Siedzenie w bibliotekach i przepisywanie
                                  książek, buszowanie po internecie, kserowanie ton materiałów, które potem idą
                                  do kosza to strata czasu. Wiem coś o tym ponieważ kończąc moją pracę
                                  magisterską już pracowałam i chętnie zapłaciłabym komuś kto przepisywał by te
                                  książki. Nadmienię tylko, że mój rezenzent pracy nawet nie przeczytał. Mam
                                  także wątpliwości czy przeczytała ją moja promotorka. Dostałam piątkę. Od razu
                                  uprzedzę wasze komentarze: studiowałam na państwowym uniwersytecie, dostawałam
                                  stypendium naukowe i nigdy nie oblałam żadnego egzaminu.
                                  • wpracybezprzerwy Re: Nie rób scen 28.10.06, 20:16
                                    Moją czytała, jestem pewna. Poprawiała błędy, a wiecie jakie? Aż się uśmiałam
                                    teraz do siebie.
                                    Nie mogę powiedzieć, bo się wyda kim jestem i kto był promotorem, przez
                                    przypadek oczywiście.
                                  • 0limp Re: Nie rób scen 28.10.06, 20:16
                                    Innymi słowy: potwierdzasz moją tezę o tym, że znacznie łatwiej napisać pracę
                                    magisterską niż uzyskać absolutorium. Ja nie kupiłem swojej pracy tylko z tego
                                    powodu, że żal mi było wydawać znaczną wtedy dla mnie kwotę za taką trywialną i
                                    śmiesznie prostą rzecz.
                                    • wpracybezprzerwy Re: Nie rób scen 28.10.06, 20:20
                                      To znaczy powiem tak. Trudno jest miec absolutorium, to potwierdzam.
                                      Ale, ja miałam trudną pracę i badania, więc włożyłam dużo pracy. Nie w pisanie
                                      teorii, bo to mi zajęło tydzień w bibliotece + kilka dni w EBSCO, ale badanie
                                      zajęło mi prawie rok, było skomplikowane. Sam opis badania zajął mi tydzień.
                                      Dlatego nie zgodzę się, że wszystkie prace łatwo napisać.
                                      Inne osoby z mojej uczelni również długo robiły badania. Taki fach.
                                    • wpracybezprzerwy Re: Nie rób scen 28.10.06, 20:26
                                      A napisanie pierwszej zajęło mi chyba 3 miesiące. Doświadczenie czyni mistrza;)
                      • kasia_kar Re: Nie rób scen 29.10.06, 18:27
                        Ja też uważam, że bardzo duża ilość prac magisterskich to przepisywanie z książek.
                        Obroniłam się w zeszłym miesiącu - w mojej pracy był nowatorski program
                        obliczeniowy, przydatny w mojej dziedzinie, który sama napisałam i dużo się nad
                        nim napracowałam. Ale oczywiście zgodnie z wymogiem promotora ponad 60% mojej
                        pracy stanowiła część teoretyczna, która była w pełni oddtwórcza (teoria z
                        danego zagadnienia) - po prostu zebrana z istniejącej literatury na ten temat.
                        Napisanie części teoretycznej było dla mnie najgorszym etapem w tworzeniu tej
                        pracy, nigdy się tak nie namęczyłam przepisując cudze wypociny i udając że to
                        moje własne.
                        • Gość: Joana Re: Nie rób scen IP: *.icpnet.pl 29.10.06, 18:35
                          To jest trochę upokarzające, że przez 5 lat człowiek się uczy, zdaje egzaminy,
                          jednym słowem spełnia wymogi postawione przed studentem wyższej uczelni, a
                          kończy się to wszystko wielką hipokryzją w postaci pracy magisterskiej. Student
                          udaje, tak jak napisała Kasia, że jest autorem pracy, a promotor i recenzent
                          udają, że w to wierzą:)
                          • wpracybezprzerwy Re: Nie rób scen 29.10.06, 20:11
                            Dziewczyny, chwileczkę, uporządkujmy to trochę.
                            Praca jest wasza, a nie cudza, o ile same ją napisałyście.
                            Materiały zebrane z literatury powinny mieć cytaty i przypisy lub info w
                            nawiasach i bibliografię, więc nie są wasze, a autora danego tekstu, Wy tylko
                            skorzystałyście z tego, czy tak?
                            Część teoretyczna, przynajmniej w mojej pracy nie stanowiła 60 %, ale jedynie
                            27%. Reszta to było własne badanie i opis tego badania oraz wszelkie analizy
                            związane z badaniem i to jest około 68-70%. Reszta - 3-5 % to wstęp,
                            zakonczenie i jakieś inne ważne bzdury typu summary w wersji polskiej i
                            angielskiej.
                            Na mojej uczelni ma być więcej pracy własnej, a mniej teorii, takie są
                            wymagania promotorów.
                            I teraz wypocin teoretycznych mogą nie czytać, jedynie przeglądać i kazać coś
                            tam poprawić. Natomiast część badawczą muszą z nami konsultowac na seminariach,
                            bo nie wszyscy super posługują się programami statystycznymi, które często są
                            wykorzystywane, np. SPSS czy Statistic.
                            Prace są ograniczane do określonej liczby stron części teoretycznej (max. 20) i
                            badawczej z częścią metodologii (2 rozdziały). KONIEC.

                            Dlatego samo napisanie pracy to nic. Zrobienie badania, dobranie narzędzi i
                            znalezienie grupy badawczej, to stanowi największy problem, ale po przejściu
                            takiej musztry wiemy jak zrobić własne badania i wyciągnąć z nich wnioski.
                            Częśc badawcza może być papierowa lub komputerowa, to już zależy od tematu
                            pracy.
                            Jeśli ktoś z tych piszących prace byłby w stanie to zrobić, to ok, ale wtedy
                            wiadomym dla mnie jest, że badanie nie było przeprowadzone rzeczywiście, więc
                            jest top jedna wielka ściema.

                            Natomiast pewnie są kierunki, na których obowiazuje jedynie jakaś teoria, ale
                            wtedy przyznaję jest to jedynie praca odtworcza, która jest całkowitym
                            bezsensem.

                            • Gość: Joana Praca naukowa IP: *.icpnet.pl 30.10.06, 00:15
                              Moja praca magisterska była całkowicie oparta na teorii ponieważna moim
                              kierunku studiów nie przeprowadzamy żadnych badań. Głównie więc opierała się
                              na "przepisywaniu". Chociaż rzeczywiście wstęp i zakończenie to mój osobisty
                              wkład!
                              Trochę sobie przeczę, ale jak się teraz nad tym zastanawiam to może i to roczne
                              siedzenie w bibliotekach i wyszukiwanie materiałów, a potem składanie to w
                              jakąś logiczną caość uczyniło mnie specjaliką w temacie, któremu była
                              poświęcona moja praca. Moje złe wspomnienia z pisania tej pracy nie są
                              spowodowane tym, że tak dużo czasu spędziałam na "przepisywaniu", ale na tym,
                              że niezmiernie ciężko było mi znaleźć odpowiednie materiały źródłowe.
                              Samo pisanie było nawet przyjemne. Żałuję, że nie miałam w sobie tyle
                              determinacji aby zostać na doktoracie. Nawiązując trochę do pierwotnego tematu
                              tego wątku, to myślę, że dużolepszym rozwiązaniem jest zostanie na uczelni niż
                              harówka w korporacji za 2 tysiące. Oczywiście dotyczy to tylko tych, którzy
                              mają odpowiednie predyspozycje aby oddać się pracy naukowej. Obecnie jestem na
                              dłuższym zwolnieniu lekarskim, a ponieważ już wydobrzałam, mam czas aby
                              powłóczyć się po mieście, usiąść gdzieś na kawie, wstąpić do księgarni czy
                              biblioteki, usiąść na ławce w parku. I to wszystko skłania mnie do refleksji
                              nad tym jak mi tego na codzień brakuje, podczas gdy w czasie studiów to była
                              moja codzienność. Niestety trzeba w jakiś sposób zarabiać na życie. Wymyśliłam,
                              że złoty środek to praca naukowa! Dobry pomysł, tylko, że w moim wypadku już na
                              to za późno.
                              • wpracybezprzerwy Re: Praca naukowa 30.10.06, 08:14
                                Joana, a jednak nauczyłaś się czegoś ze swojego tematu pracy. I niech to będzie
                                praca odtwórcza, ale ona daje jakiś efekt. Ci którzy kupuja pracę nie mają
                                okazji pogłębić tej wiedzy. Kiedy tylko przeczytają kupiona pracę, to nie mają
                                zielonego pojęcia o tym. Samo wyszukiwanie materiałow utrwala wiedzę.

                                A powiedz dlaczego uważasz, ze nie możesz teraz zacząć doktoratu? Przecież
                                doktorat można rozpocząć w każdym wieku. Możesz pracowac, znaleźć promotora
                                pracy, pojechac raz czy dwa w miesiącu na zajęcia i po 4 latach zdać egzamin
                                doktorski, tyle że musisz za to zapłacić ok 5-7 tysiecy, nie wiem dokładnie ile.
                                Potem możesz pracować na uczelni.
                                Musisz znać język angielski.

                                Masz ochotę? To spełnij swoje marzenie i zacznij. To tylko 4 lata.
      • cichydrapiezca z drugiej strony barkady - należy ryzykować 28.10.06, 16:38
        W korporacji gdzie pracuję w poprzednim wydziale jeżeli zatrudniałem studentów
        to zwykle przez agencję pracy czasowej współpracującą z korporacją - ze
        stawką około 14-16 PLN brutto za godzinę (czyli przy założeniu 150 godzin w
        miesiącu daje to 2400 brutto co uważam że nie jest złą kwotą dla studenta) w
        godzinnach dostosowanych do godzin na uczelni. Były to osoby które przeszły
        przez bezpłatną praktykę. Oczywiście wiem że u mnie w firmie zatrudniają przez
        takie agencje za dużo mniejsze pieniądze - ale w strukturach operacyjnych a nie
        sztabowych.Osoby z którymi pracowałem miały dostęp do materiałow strategicznych
        i nie zależało mi na zarobkach bardzo głodowych a zeleżało na budowaniu
        zespołu . Potem dalej jeszcze przez agencję pracy czasowej kwotę można było
        dobić dalej do 3000, 3500 brutto. Dopiero po 1-2 latach współpracy i udanego
        przeniesienia takiej osoby na etat jej zarobki mogą wzrosnąć do kwoty 4600 -
        5800 brutto i tutaj raczej by się zatrzymały na pewien okres czasu...



      • bezpracy2lata Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 17:13
        Zacznijcie krzyczeć 5 brutto, a gwarantuję wam, ze znajdzie się ktos kto was
        zatrudni. macie wtedy mozliwość negocjacji. Z dwóch brutto już nie macie czego
        negocjować. jak pójdziecie za tyle do pracy, to chyba będziecie jeść niedługo
        trawę, a dzieci będziecie mieć około 60-ki.

        A jeszcze odnośnie prywatnych pracodawców. Wiem na 100 %, ze każdy z nich tak
        kantuje, jak tylko można w swoich podatkach i takie gadki, ze ich nie stać na
        podwyżki dla pracowników są dla mnie śmieszne.
        Ciekawe co zrobią jak ludzie zaczną zakładać swoje firmy i będą chcieli 3 razy
        większych stawek przy samozatrudnieniu. Już tak się zaczyna i jednak
        zatrudniają, bo w niektórych branżach nie mają pracowników.
        • Gość: lotnik Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.pronet.lublin.pl 28.10.06, 22:21
          >A jeszcze odnośnie prywatnych pracodawców. Wiem na 100 %, ze każdy z nich tak
          >kantuje, jak tylko można w swoich podatkach i takie gadki, ze ich nie stać na
          >podwyżki dla pracowników są dla mnie śmieszne.

          Tak się skłąda ze nie każdy kantuje.

          • wpracybezprzerwy Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 22:38
            To może 99,9% kantuje. Jest jakaś różnica?
      • bezpracy2lata Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 17:20
        W Irlandii ludzie mają najniższą stawkę 8,4 euro. policz sobie ile zarabia
        miesięcznie. Zbieraj paczkę ludzi i wyjeżdżajcie. Mieszkanie 3 pokoje z kuchnią
        i 2 łazienkami można wynajać za 1200 euro. Prace bez znajomosci znajdziesz
        poprzez agencję w tydzien.
        Wiadomo, ze będziesz skrobał kartofle, albo robił kanapki, ale będziesz
        zarabiał i żył godnie za te pieniadze. Tu nie masz ani satysfakcji z pracy (bo
        nie da się przy takiej pensji jej mieć) ani kasy i wściekasz się tylko wpadając
        coraz bardziej w stan depresyjny.

        Ja sie coraz bardziej zastanawiam nad tym czy nie wyjechać, czekam tylko aż
        dziecko dorośnie i będzie mogło zostać samo. Jak będzie chciało, to może jechać
        ze mną na studia, zbieram na to pieniądze. Uczelnie zagraniczne wcale nie są
        dużo droższe od naszych polskich, tych najlpeszych i najdroższych oczywiście.
        nasz kraj tak mnie juz zaczyna irytować, ze glowa boli, zresztą wszyscy moi
        znajomi mówią to samo. Żal nam tylko naszych rodziców, którzy pewnie tutaj
        zostaną.
        • Gość: m Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.prenet.pl 28.10.06, 19:35
          a ja mam wrazenie ze trolisz.

          ciskasz sie gdy ktos troche sie z toba nie zgadza - teraz przynajmniej wiem
          dlaczego jestes sama z dzieckiem (o ile to prawda) i szkoda mi troche tego dziecka.

          Niby skonczylas studia, ale zbierasz na zagraniczne, chociaz z wyplaty ci nie
          starcza, gubisz sie chyba w zeznaniach wiec daj sobie spokoj i zyj 3ci rok na
          bezrobotnym.
          • bezpracy2lata Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 19:43
            A czy trzeba mieć faceta, żeby być szczęśliwym?

            Gość portalu: m napisał(a):
            > Niby skonczylas studia, ale zbierasz na zagraniczne, chociaz z wyplaty ci nie
            > starcza, gubisz sie chyba w zeznaniach wiec daj sobie spokoj i zyj 3ci rok na
            > bezrobotnym.

            Aż przeanalizuję gdzie to się pomyliłam w zeznaniach :)
            • Gość: Joana Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.icpnet.pl 28.10.06, 19:49
              Owszem, trzeba.
              Zarabiam te Wasze wymarzone 2000 netto i myślę, że gdybym zarabiała nawet 10
              razy tyle i tak szczęścia by mi to nie dało.
              • bezpracy2lata Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 19:51
                To ja widocznie jestem z innej planety, bo do szczęścia wystarczają mi inne
                rzeczy niż facet :)
                Co nie wyklucza tego, że może kiedyś sfrunę na Ziemię i poszukam :)
                • Gość: Joana Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.icpnet.pl 28.10.06, 19:54
                  Gwarantuję, że ten stan szczęścia jest chwilowy:) Niestety.
                  • bezpracy2lata Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 19:56
                    No to jak Joana, raz piszesz, że facet jest potrzebny do szczęścia, a raz że to
                    chwilowy stan.
                    Sfruwać na Ziemię czy nie?
                    • Gość: Joana Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.icpnet.pl 28.10.06, 20:00
                      Nie sfruwaj. Może to ja mam takie anachroniczne podejście do życia.
                      • wpracybezprzerwy Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 20:09
                        Według mnie tak, ale nie wnikam, nie wnikam. Mi sie znudziło prać jego
                        skarpetki i zbierać gazety z podłogi, wolałam pofrunąć na inną planetę :)
                        • Gość: Joana Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.icpnet.pl 28.10.06, 20:14
                          wpracybezprzerwy napisała:

                          > Według mnie tak, ale nie wnikam, nie wnikam. Mi sie znudziło prać jego
                          > skarpetki i zbierać gazety z podłogi, wolałam pofrunąć na inną planetę :)

                          A ja bym chętnie skarpetki uprała i nawet gazetę podniosła z podłogi żebym
                          tylko nie musiała wracać z tej "wspaniałej pracy za 2 tys." do pustego domu.
                          • wpracybezprzerwy Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 20:17
                            E tam, są inne fajniejsze zajęcia. Rozejrzyj się, możemy sobie teraz pogadać, a
                            tak siedziałabyś w kuchni i robiła mu kolację, a potem jeszcze czyściła po nim
                            wannę. daj spokój, lepszy ktoś na randki, a nie do opierania.
                            • Gość: Joana Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.icpnet.pl 28.10.06, 20:22
                              wpracybezprzerwy napisała:

                              > E tam, są inne fajniejsze zajęcia. Rozejrzyj się, możemy sobie teraz pogadać,
                              a
                              >
                              > tak siedziałabyś w kuchni i robiła mu kolację, a potem jeszcze czyściła po
                              nim
                              > wannę. daj spokój, lepszy ktoś na randki, a nie do opierania.

                              Ale potem by mnie przytulił i ładnie podziękował za pyszną kolacyjkę. A
                              komputer mnie nie przytuli! A poza tym może nie byłby takim leniem i wannę by
                              po sobie umył, do jasnej anielki! :)


                              • wpracybezprzerwy Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 20:25
                                No, umyłby, w pierwszym miesiącu wspólnego życia. Przytulił? Poszukaj kogoś nie
                                na stałe, też przytuli :)
                                • Gość: Joana Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.icpnet.pl 28.10.06, 20:28
                                  Łatwo Ci mówić, bo masz dziecko. Z kimś "nie na stałe" i z tymi moimi dwoma
                                  tysiakami to raczej ryzykowne...
                                  • wpracybezprzerwy Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 20:31
                                    Ale co jest ryzykowne? Mieć dziecko? Ja mam już duże dziecko, więc nie
                                    ryzykowałam. teraz bym się nie odważyła, to fakt. I nie mówię tu o swoich
                                    latach, bo to jest pikuś dla dzisiejszej medycyny, ale bałabym się,że w tym
                                    kraju by zwariował. Bałabym się, że nie mogę z nim być na macierzyńskim, na
                                    wychowawczym, ze musiałabym oddać jakiejś opiekunce pod opiekę lub do żłobka.

                                    A facetów jest na pęczki. Rozejrzyj się.
                                    • Gość: Joana Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.icpnet.pl 28.10.06, 20:40
                                      Ja myślałam raczej o tym, że posiadanie dziecka "samemu" już z założenia jest
                                      smutną alternatywą. Zawsze sobie myślę jak ciężko musi być takim dziewczynom w
                                      szpitalu... Znosić to wszystko w pojedynkę. Nie mówiąc już o tym co potem.
                                      Na szczęscie ta perspektywa jest dla mnie jeszcze ciągle dość odległa:)
                                      Faceci niby są. Jak się nie szuka. A jak zaczynasz się rozglądać to wszyscy
                                      albo zajęci albo wolni z powodów, dla których ja też ich bym "zająć" nie
                                      chciała:)
                                      • wpracybezprzerwy Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 20:51
                                        To trzeba szybko poszukać kandydata na męża. Mieć dziecko, a potem się rozwieść
                                        jak ja (nie ze swojego powodu). Taka alternatywa jest lepsza?
                                        Pewnie, że ciężko jest w pojedynkę, a najlepsi faceci są zajęci. Zawsze tak
                                        było. Ale myślę, że jak dobrze poszukasz, to znajdziesz i tego fajnego i
                                        takiego, który równocześnie nadaje się na męża. Może czasem wannę po sobie
                                        umyje. Jak będzie w miarę dobrze zarabiał, to zatrudnisz kogoś do mycia i
                                        zbierania skarpetek z podłogi. No chyba, że go sobie wychowasz, ale to jest
                                        sztuka. Mi się nie udało niestety wychować.

                                        A swoją drogą ile masz lat, że tak płaczesz z powodu braku faceta?
                                        • Gość: Joana Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.icpnet.pl 28.10.06, 20:58
                                          27. Jeszcze nie tragedia, ale powód do euforii to też nie jest.
                                          • wpracybezprzerwy Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 21:01
                                            Gość portalu: Joana napisał(a):

                                            > 27. Jeszcze nie tragedia, ale powód do euforii to też nie jest.

                                            Znam takie dziewczyny co mają 36-38 i dalej szukają tego fajnego i mają
                                            nadzieję.Pytanie tylko czy po takim czasie samotnego mieszkania potrafiłyby
                                            jeszcze z kimś żyć pod jednym dachem. Wątpię. Ale nie odradzam szukania. Tylko
                                            one są wybredne, jak ja.
                                        • Gość: Joana Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.icpnet.pl 28.10.06, 20:59
                                          A Ty ile?
                                          • wpracybezprzerwy Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 21:03
                                            36
                                            • wpracybezprzerwy Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 21:04
                                              Doktorek pewnie kolejną pracę odtwórczą klepie, bo coś przycichł. No, no.
                                              • Gość: Joana Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.icpnet.pl 28.10.06, 21:09
                                                wpracybezprzerwy napisała:

                                                > Doktorek pewnie kolejną pracę odtwórczą klepie, bo coś przycichł. No, no

                                                Prowokujesz go!:) Uważaj, bo napewno będzie chciał się zemścić:)))
                                                • wpracybezprzerwy Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 21:12
                                                  Pewnie, ze prowokuję. Mnie to bawi, czemu nie, niech się mści. Co mi zrobi?
                                                  Pogada sobie? Pomądrzy się? Wytłumaczy mi, że jajko było wczesniej niż kura?
                                                  • Gość: Joana Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.icpnet.pl 28.10.06, 21:21
                                                    wpracybezprzerwy napisała:

                                                    > Pewnie, ze prowokuję. Mnie to bawi, czemu nie, niech się mści. Co mi zrobi?
                                                    > Pogada sobie? Pomądrzy się? Wytłumaczy mi, że jajko było wczesniej niż kura?

                                                    Bardzo dobrze! To mi się podoba:)A poza tym to Wasza debata była emocjonująca
                                                    choć wszystkie złośliwości pozostawały w ramach obowiązujących norm kultury
                                                    osobistej. Dało się wyczuć, że to magister z doktorem spory toczą:) A co!
                                                    • wpracybezprzerwy Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 21:32
                                                      Szczerze? Czy to ważne czy magister z doktorem, czy zawodówka z podstawówką?
                                                      Chodzi o zasady. Każdy ma inne. Ja będę broniła swojego, bo uważam, ze moje
                                                      zdanie jest słuszne w tej sprawie, jednak jestem też otwarta na dobrą
                                                      argumentację, a on mnie nie przekonał. Nie wiem jak to będzie za lat 10, może
                                                      to będzie juz normą kupowanie prac, może coś zmienią, wymyslą inny system, to
                                                      już jest za mną. W pracy i tak wcześniej czy później wychodzi kto się uczył, a
                                                      kto nie, oczywiście jeśli pracuje w swoim zawodzie, a nie jako handlowiec
                                                      sprzedający "cukierki" na ulicy.

                                                      A wracając do Twojego problemu, to powiedz mi czemu dzisiaj gdzieś nie wyszłaś
                                                      poszukać tego faceta zamiast siedzieć w domu przed kompem? Ja już wyrosłam z
                                                      dyskotek, ale Ty chyba nie? Szykuj się i podrywaj sama to co ci się podoba.

                                                      Jak jakiś facet przeczyta co my tu wypisujemy, to nas udusi :)
                                                    • Gość: Joana Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.icpnet.pl 28.10.06, 22:48
                                                      Nie wyszłam, bo jestem chora. A poza tym to też i trochę zgorzkniała po
                                                      ostatnich przeżyciach mam dość. A jak to jakiś facet będzie krytykował to
                                                      jestem gotowa do walki:)
                                                      Chyba, że będzie to ktoś w stylu lotnika, kto się wtrąca bez sensu i rzuca
                                                      komentarzami poddenerwowanego frustrata.
                                                      Co do magisterek to jest tak jak ze wszystkimi problemami w szkolnictwie
                                                      polskim (zresztą w innych resortach jest podobnie). Dopóki nie zmieni się
                                                      system myślnia ludzi, podejście, póki nie będziemy od pierwszej klasy uczyć
                                                      dzieciaków, że ściąganie to przestępstwo, a nie przejaw sprytu, to będzie się
                                                      dalej ciągnęło.
                                                    • wpracybezprzerwy Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 23:01
                                                      Wiesz,niby opowiada się, że w USA dzieci nie ściągają, a jak to robią to
                                                      wylatują z sali i koniec. Ale czy to jest rzeczywiście prawda?
                                                      Sama czasami robiłam w szkole ściągi, więc moze nie powinnam się wypowiadać na
                                                      ten temat, ale co najśmieszniejsznie nie korzystałam z nich. Te ściągi były
                                                      taką podporą duchową, wiedziałam, że są i tyle. Kiedy się robi ściągi, to
                                                      człowiek przy okazji też się uczy, każdy kij ma dwa końce.
                                                      Aż taka moralna to ja nie jestem :)
                                                      Ja swoje dziecko ucze czegoś innego, tzn. zawsze mówię, że uczy się dla siebie,
                                                      a nie dla stopni. Ma dwóję, to ma. Ma pięć to chwalę. Chyba załapało o co
                                                      chodzi z tym dla siebie i od jakiegoś dłuższego czasu widzę, że jest coraz
                                                      bardziej ambitne, a to już coś. Wole te dwóje niż jakby miało się uczyć dla
                                                      mnie.

                                                      A lotnik? Reaguje jak kazdy facet, który widzi, że ktoś może sobie bez nich
                                                      radzić.
                                                    • wpracybezprzerwy Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 23:10
                                                      Wiesz, że facet to lubi taką z 0,7 w talii (w stosunku do bioder) i taką co nie
                                                      pyskuje. Wtedy pan i władca może sam pyskować. A najlepsza jest żona na
                                                      bezrobociu, bo wtedy jest od nich całkowicie zależna i pan i władca ma pełnię
                                                      władzy. Prawie tak jak w filmie "Plac Zawiszy". Wtedy taka żona siedzi na coraz
                                                      grubszej pupie w domu, a on szaleje na prawo i lewo.
                                                      A jak nie daj Boże żonie się udaje w pracy, to robi się taki malutki, albo
                                                      szuka jakiegoś hobby, żeby uciec z domu.

                                                      Znowu żyję na innej planecie?
                              • wpracybezprzerwy Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 20:27
                                I wiesz co? W tym wątku bierze udział jakiś doktorant, może jest sam, zagadaj,
                                to może przytuli :)
                                • Gość: Joana Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.icpnet.pl 28.10.06, 20:30
                                  Nie doktorant, tylko doktor!:) Mam niestety złe doświadczenia z doktorantami:)
                                  • wpracybezprzerwy Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 20:33
                                    O kurcze, pan doktor zaraz się znowu zdenerwuje :) masz rację

                                    Ale może ten fajniejszy? Tylko te jego poglądy, ja bym pognała gdyby na żywo mi
                                    tak mówił jak tutaj.
                                    • Gość: Joana Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.icpnet.pl 28.10.06, 20:42
                                      wpracybezprzerwy napisała:

                                      > O kurcze, pan doktor zaraz się znowu zdenerwuje :) masz rację
                                      >
                                      > Ale może ten fajniejszy? Tylko te jego poglądy, ja bym pognała gdyby na żywo
                                      mi
                                      >
                                      > tak mówił jak tutaj.

                                      Przekonałaś mnie! :) No, ale co z tego skoro się już zmył. Typowe:))) Nagadał
                                      się nagadał i zostawił!:)))
                                      • wpracybezprzerwy Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 20:53
                                        No tak, jak to facet. Pomądrzył się i poszedł. Wroci, zobaczysz. Uparty jest. :)
                                  • wpracybezprzerwy Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 20:34
                                    I jeszcze metafory musisz przy nim rozumieć, pamiętaj w razie czego :)
              • 0limp Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 19:52
                gdybym zarabiała nawet 10
                > razy tyle i tak szczęścia by mi to nie dało.

                Ale na pewno pozwoliłoby ci cierpieć w luksusie :-))
                • Gość: Joana Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.icpnet.pl 28.10.06, 19:57
                  "Ale na pewno pozwoliłoby ci cierpieć w luksusie :-))"

                  Wizja cierpienia w luksusie mnie nie pociąga:)
                  W biedzie jakoś szlachetniej... :)))
                  • bezpracy2lata Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 19:59
                    Gość portalu: Joana napisał(a):

                    > Wizja cierpienia w luksusie mnie nie pociąga:)
                    > W biedzie jakoś szlachetniej... :)))

                    Trawa też pewnie smakuje ludziem, a co gorsi są od królików?
                  • 0limp Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 20:04
                    Szlachetniej? No tak, bycie biednym to nie wstyd tylko straszna niewygoda :-)
          • bezpracy2lata Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 19:54
            Masz rację, musze zmienić nick, bo w sumie ja mam pracę tyle, że nie na etacie,
            więc czemu piszę, że "bezpracy2lata"?
            • lotnik78 Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 22:28
              bezpracy2lata napisała:

              > Masz rację, musze zmienić nick, bo w sumie ja mam pracę tyle, że nie na
              etacie,
              >
              > więc czemu piszę, że "bezpracy2lata"?




              Zmień na "złośliwa rozwódka" będzie pasował do Ciebie jak ulał
              • wpracybezprzerwy Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 28.10.06, 22:37
                lotnik78 napisał:
                > Zmień na "złośliwa rozwódka" będzie pasował do Ciebie jak ulał

                :)
                Miło mi, ale czemu złośliwa? Szczera rozwódka.
                • apasz3 Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 29.10.06, 20:07
                  wpracybezprzerwy napisała:

                  > lotnik78 napisał:
                  > > Zmień na "złośliwa rozwódka" będzie pasował do Ciebie jak ulał
                  >
                  > :)
                  > Miło mi, ale czemu złośliwa? Szczera rozwódka.


                  Czesc ! Czy ta "rozwodka " jest zlosliwa to nie bardzo wiadomo po jedym
                  majlu !!!!
                  A moze sympatyczna po blizszym poznania !!!
                  Pozdrowka i kochajmy sie !!!!
                  Apasz 3
        • Gość: obserwatorka Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 20:35
        • Gość: obserwatorka Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 20:42
          tak czytam z ciekawością Wasze wypowiedzi i chce coś napisać ciekawego, a
          mianowicie to że wszystcy się skarżą że w Polsce się nie zarabia jask nalezy i
          że na nic niewystarcza, to zwrócie uwage na " ludzi na ulicy" jak chodzą
          ubrani wszególności "laski" modne ciuchy tipsy, fryzjer, i obowiązkowo
          kosmetyczka, ciekawa jestem za co co niektórzy prawie większośc maja te
          samochody i drogie komórki , co weekend spędzaja czas w lepszych pubach jeźdzą
          po modnych lokalach, a to wszystko za co ? za 1000 zł netto miesięcznie ??
          pracuje w Centrum dużego miasta na głównej ulicy praktycznie pd rana do
          wieczora i zdążyłam się nauczyć "twarzy: i wiem że niema tygodnia jak
          Ci "biedacy" wychodza z drogich sklepów z pełnymi siatami ...Gratuluje
          zarzadzaniem budżetem domowym widocznie ja tego niepotrafie
          • Gość: Mariola Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.aster.pl 02.11.06, 21:46
            Za co? Za karty kredytowe, ktore rozdają banki. Zobacz w sklepach czym ludzie
            płacą, nawet w spożywczych.
            Pewnie, że jest duża grupa ludzi, która zarabia niezłe pieniądze. Weź jednak
            też pod uwagę, ze te osoby, które wychodzą z siatami, latają po pubuch i
            dyskotekach nie mają jeszcze rodzin i dzieci.
            Gdybym ja nie miała dziecka, mieszkała z rodzicami i nie musiała wynajmowac
            mieszkania, to miałabym na zakupy minimum 3 tysiące więcej.
            Znam takie osoby, ktore zarabiają nieźle i rzeczywiście szaleją po sklepach,
            ale znam też takie kobiety, które mają 1000-1200 złotych pensji i dwoje dzieci
            na utrzymaniu, gwarantuję, ze one nie biegają z siatami pełnymi markowych
            ciuchów.
            Poza tym jeśli komuś idzie gorzej z kasą, to wydaje pieniądze. Ludzie z powodu
            braku bezpieczeństwa chcą się otaczac szmatkami, poprawia im to chwilowo humor,
            oczywiście do momentu kiedy trzeba zapłacić za kartę VISA.
          • Gość: 71 Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.vf.pl 02.11.06, 21:58
            Obserwuj dłużej, to się przekonasz, że to są cały czas te same twarze, tyle że w
            skali dużego miasta trudniej je zapamiętać. Takich co zarabiają 1000 nie
            spotkasz, bo sami harują w marketach, a szkoda sobie robić apetyt na ciuch za
            300 zł, jak na bazarze podróba będzie za 60. Sama zasuwam w markecie meblowy,
            wcześniej pracowałam w budowlanym, a że mam dobrą pamięć do ludzi to widzę tych
            samych ludzi. Wcześniej budowali sobie domy, teraz je meblują.
            • Gość: obserwatorka Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 18:23
              oczywiście jest w tym sporo racji, ja sama pracuje w banku i niemam jeszcze
              rodziny ale za pensję która otrzymuję nie stać mnie na wiele a tym samym na
              luksusy, zgodza się że ludzie żyja na kredyt i zapożyczają się na maxa ale
              potem przychodzi taki dzień że trzeba rate spłacać, i na to też trzeba mieć.
              mam koleżanki i sporo znajomych, które pracują w marketach i fast foodach za
              grosze i mają na wiele rzeczy których ja naprzykład nie mam. sprzedaje w banku
              pożyczki i wiem kto po nie przychodzi, to Wam powiem babcie które mają niezłe
              rentki i biora jak same twierdzą "dla dzieci" ..nic dodać nic ująć takiej
              osobie tu w polsce jest "dobrze " szkoda że ja niemam i niemiałam takiej babci.
              pozdrawiam wszystkich
      • Gość: ada Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.chr13.1000lecie.pl 01.11.06, 16:39
        ja tyle zarabiam w woj. slaskim i wierz mi - wypłatę wydaje max do 20.! I
        wcale nie na zadne ekscesy! Wynajmuję mieszkanie, mieszkam sama, a więc: czynsz
        i koszty utrzymania niestety wysokie! Jeżeli, nie daj boże, chcę kupić sobie
        buty, jakiś ciuch - kolejne uszczuplenie budżetu! Choroba albo chociażby samo
        dbanie o zdrowie też kosztuje! 2 razy w miesiącu spotkanie z przyjaciołmi -
        nie, nie, nie, wcale nie w najbardziej snobistycznych lokalach, ale przecież
        trudno siedzieć 6 godz przy soczku? Zaciągnęłam kredyt w wys. 6000 na studia
        podyplomowe - jego spłata kosztuje mnie 200 zł miesiecznie przez 3 lata! Rzygać
        sie chce... ciekawa jestem ile jeszcze czasu będę musiała tak żyć z ołówkiem w
        ręce? To jest nagroda dla ludzi ambitnych, którzy nie chcą lub nie moga wisieć
        na garnuszku rodziców, którzy chcą w życiu do czegoś dojść?? Na razie w Polsce
        trzyma mnie tylko sentyment, ale obawiam się,że dzięki niemu się długo nie
        utrzymam...
      • Gość: edi piotrków Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.chello.pl 05.11.06, 12:24
        zgadzam się!
      • Gość: ola Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 20:05
        ludzie powinni zarabiac jakies 5000netto!!! oczywiscie przecietnie tak by poza
        obowiazkami stac ich bylo na czerpanie radosci z zycia np. wyjscie do kina w
        kazdy week lub na kolacje do restauracji!!! wtedy to jest godne zycie a nie to
        co teraz!!!
      • Gość: jkj Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: 217.168.130.* 08.11.06, 11:38
        Mam 20 lat i zarabiam 2000 NETTO, umowa zlecenia na 30lat (wiadomo tyle nie
        bede tam pracowal ale jest), jestem studentem zaocznym, wynajmuje mieszkanie z
        dziewczyna, mam samochod na kredyt i zyje... nie narzekam, jestem zadowolony z
        zycia, pewnie ze chcialbym zarabiac wiecej, ale to nie oznacza ze narzekam, po
        prostu zastanawiam sie jak moge zwiekszyc swoje dochody. Wam rowniez to radze!
      • Gość: na chwile Re: Ludzie powinni zarabiać przeciętnie gdzieś 20 IP: *.acn.waw.pl 08.11.06, 17:42
        > Netto na miesiąc.Inaczej to niech pracodawcy spadają na drzewo i niech nie
        > myślą że znajdą frajerów !

        znajdują frajerów, oj znajdują, opowiem Ci koleś jaką wczoraj rozmowę słyszałem w tramwaju, jedna dziewczyna z drugą narzekała na trzecią, że (uwaga) tamta trzecia ma uszkodzoną w wyniku wypadku rękę i do pracy do sklepu nie przyszła, a wcześniej się od szefa domagała za nadgodziny, a one przecież takie beszczelne nie są, tylko robią co do nich należy i kasy nie chcą, o ta pierwsza mówi, że sama jak miała nogę skręconą to pracowała mimo bólu

        kolego wiem, że 2000-2500 netto to minimum za które da się UTRZYMAĆ

        mniejsze pieniądze skazują na życie z rodzicami

        ale zawsze są i będą frajerzy i osoby z mentalnością niewolnika, dla których praca jest ważniejsza niż życie i zdrowie i rodzina, ludzie nie rozumiejący, że ich pracodawca ma ich gdzieś, a oni sami zachowują się jak pracownicy charytatywni, po to by on miał nową limuzynę

        popatrz koleś na przykład tych dwu dziewczyn, przecież to normalne, że jak bardzo boli uszkodzona ręka, to ktoś nie może być w pracy fizycznej (sklep), ale dla nich to objaw czegoś złego,
        a już szczytem beszczelności już dla nich jest domaganie się pieniędzy za pracę (nadgodziny)
        nie wiem, czy to się da leczyć :)

        skoro firma działa dla zysku, tak samo powinien działać pracownik, pracodawcę nie obchodzi za co ja zapłacę za prąd czynsz, telefon, jedzenie, ubranie,

        praca to zwykla umowa sprzedarzy - ja tobie moje usługi, umiejętności, ty mi pensję
        ale wielu nadal tego nie pojmuje, dla wielu (szczególnie polskich pracodawców)
        praca to : ty mi wszystko, ja ci nic, ja mam prawa, ty obowiązki

        dlatego wiele osób już stąd wyjechało i będzie wyjeżdżać dalej, niestety, nie za taką polskę moi dziadkowie walczyli w czasie wojen

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka