Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    25.01.07, 21:58
    Chcąc awansować zostałam zaproszona na "development center" organizowane przez
    mija firmę. Dowiedziałam śię jedynie, że ma mi (i mojej firmie) pomóc określić
    predyspozycje i ukierunkować ścieszki mojego rozwoju. Nie chce wypaść źle,
    dlatego proszę o pomoc. Jak wygląda takie DC i czego mogę się spodziewać. Będę
    wdzieczna za każdą informację zarówno od tych, którzy takie "szkolenia"
    organizują, jaki i tych , którzy na nich byli.
    Dzięki.
    Dorota
    Obserwuj wątek
      • zesty Re: DC 30.01.07, 10:21
        dorciaa napisała:

        > Chcąc awansować zostałam zaproszona na "development center" organizowane przez
        > mija firmę. Dowiedziałam śię jedynie, że ma mi (i mojej firmie) pomóc określić
        > predyspozycje i ukierunkować ścieszki mojego rozwoju.
        Jest to sposob przyznania sie danej firmy, szefow dzialow i HR do swej
        niekompetencji. Kiedys firma przyjela cie do pracy, ma w reku i twoje CV i
        wyniki pracy z przepracowanego przez ciebie czasu. Firma chce zwiekszyc
        produktywnosc swych pracownikow, w zasadzie dowiedziec sie "co oni przez ten
        caly czas robia i w czym sa dobrzy". Paradox, prawda? Firma wie, ze jak do tej
        chwili wszystko toczylo sie swoim torem, ale tak naprawde przyznaje sie
        niniejszym, ze nie jest pewna jakich ludzi i o jakim potencjale zatrudnia.
        Dzial HR zeby zaznaczyc swa obecnosc i powage swej dzialalnosci powolal sie na
        jakies socjotechniczne sztuczki zwane szumnie badaniami i zarzadzil
        wprowadzenie procedury "435/23/gh-6/876" (np.), zgodnie z ktora mozna wydac
        pieniadze na idiotyczny show przy udziale grupy specow wykwalifikowanych w
        robieniu ludziom wody z mozgu. To wszystko.
        > Nie chce wypaść źle,
        > dlatego proszę o pomoc. Jak wygląda takie DC i czego mogę się spodziewać. Będę
        > wdzieczna za każdą informację zarówno od tych, którzy takie "szkolenia"
        > organizują, jaki i tych , którzy na nich byli.
        > Dzięki.
        > Dorota
        Nie wychodz przed szereg, nie udowadniaj ze jestes komus potrzebna, bo masz
        pomysl jak lepiej pracowac, usmiechaj sie jak owieczka do wszystkich i "bierz
        czynny udzial", rob to co inni, rob to co kaza ci robic. Bron Boze nie
        krytykuj, nie miej "wlasnego zdania", o ile nie jest to zdanie wyrazane przez
        szefow. Podejdz do calej sprawy "z entuzjazmem" i tworcza pokora niewolnika. To
        wszystko.
        Uszanowanie,
        Paul
        • krytykantka07 spece od prania mózgów 30.01.07, 12:11
          Wspaniale Paul, czyli wszystkie te prania mózgów są po to żeby spece od HR
          mieli pracę. Na to szkoda pieniędzy, bo lepiej je przeznaczyć na podwyżki lub
          premie i w ten sposób zmotywować ludzi do pracy. A wydawać piąniadze, żeby
          tworzyć towarzystwa wzajemnej adoracji oparte na ignorancji to rzeczywiście
          diabelski wynalazek. Tylko gdzie ci udawacze będą wkrótce pracować?
          Pozdrawiam. Basia :)
          PS. Co znaczy słowo kreatywnosc? Czyżby niektórym myliły się pojęcia i uważają,
          że kreatywność i kretynizm to to samo?;). No nawet są trzy takie same literki ;)
          • zesty Inzynierowie dusz, droga Basiu;-} 30.01.07, 19:44
            Oni beda mieli prace zawsze i w kazdym systemie. W ich profesji dziala
            zasada "im gorzej tym lepiej". Nie zapowiada sie zeby bylo "lepiej", my
            przynajmniej tego nie dozyjemy. I tym optymistycznym akcentem...;-}.
            Pozdrawiam, pa, pa...;-}
            Paul
            • krytykantka07 Re: Inzynierowie dusz, droga Basiu;-} 30.01.07, 21:34
              ŁADNIE
            • krytykantka07 cofnięcie w rozwoju :))) 30.01.07, 21:51
              Wiesz Paul, masz rację, że my tego nie dożyjemy, bo musielibyśmy żyć ponad 200
              lat ;). Zmiana sposobu myślenia wymaga zmiany pokoleń i epok. A społeczeństwo
              ostatnio cofnęło się w rozwoju do minionej epoki. Więc tyle jest do tyłu ;).
              Jeśli chodzi o mnie to bardziej wartościowi są ludzie, którzy nie pracują jak
              nie mają pracy czyli nic nie robią, niż tacy co robią nic (nicość) wokół siebie
              marnując zasoby firm na próżno. A ile przy tym stwarzaniu pozorów mają
              pracy :). A dopiero inni przy nich ;).
              Pozdrawiam. Basia :)
      • patrycja.zasieczna Re: DC 01.02.07, 14:54
        DC to jedna z metod oceny potencjalu i kompetencji pracownika. W trakcie
        cwiczen praktycznych, scenek imitujacych sytuacje z ktorymi pracownik ma do
        czynienia, testow oraz studiow przypadkow, ktore pozwalaja uczestnikom na
        wykaznie sie praktycznymi umiejetnosciami. Podczas zadan obecny jest moderator,
        6-12 uczestnikow oraz osoby obserwujace. Na podstawie wynikow obserwacji i
        wynikow zadan okreslany jest profil kompetencyjny poszczegolnych uczestnikow
        oraz dalszy plan rozwoju pracownika w organizacji (np. plan szkolen).

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka